Dodaj do ulubionych

pani sprzątająco-plotkująca;)

30.01.15, 20:32
Pytanie z gatunku: powiedzieć - nie powiedzieć. Mam kontuzję ręki, koleżanka w geście wdzięczności za pewną przysługę nasłała na mnie swoją panią sprzątającą. Po prostu babka nie poszła do niej jak co pt, a do mnie. Nie mam doświadczenia w temacie, nie stać mnie na regularną pomoc, więc od progu usprawiedliwiłam się za panujący wszędzie bałagan, bo w domu dzieci i pies, mąż oddelegowany a ja kontuzjowana. W odpowiedzi usłyszałam, że ja to w porównaniu z doktorostwem spod 6 to mam wzorowy porządek, tam to nawet prezerwatywy rzucają w sypialni gdzie popadnie i generalnie cały czas sprzątania u mnie przebiegał w tych klimatachuncertain Pani na każdą moją uwagę miała od razu odpowiedź co gdzie i u kogo. Powiedziałam delikatnie, że cenię dyskrecję, jestem zajęta i nie lubię plotkować, a pani mi na to, że jak się rozmawia to i pracować lżej i na sercu lżej, bo innym też niełatwo. No i teraz już wiem, kto syfi, kto z kim sypia i jakie ślady zdrady zostawia, kto ma kłopoty finansowe, a kto trzyma złoto w dziurze pod zlewem. Niestety złoto trzyma akurat moja koleżanka, wiem to od niej samej, więc zapewne i w innych kwestiach pani się nie myliwink I teraz moje pytanie. Panią załatwiła mi nie przyjaciółka a koleżanka, pani sprzątająca jest niesamowita, polecana przez wszystkich, właściwie obskakuje pół osiedla domków jednorodzinnych. Wiem, że większość kobiet jest podczas pracy pani w domu, więc pani ma towarzyszki do rozmów. Zastanawiam się, czy pani tylko przede mną się tak "otworzyła" czy to generalnie jej styl zachowania. Niestety obstawiam to drugie. Mówić koleżance czy nie mówić? A może panie u których sprząta wiedzą ale lubią ploteczki? Pani już drugi raz do mnie nie przyjdzie, czuję się jakoś dziwnie po tej wizycie.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 20:35
      Ja bym powiedziala - boze jaka z tej baby plotkara! Po czym bym sobie wszystkie ploty wymienila z przyjaciolka. Raczej typ taki nie "otworzyl sie przed toba" tylko wszystkim dziobem klapie
    • vi_san Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 20:50
      Zdecydowanie uprzedzić przyjaciółkę. Bo o ile jeszcze walające się prezerwatywy to mały pikuś, o tyle o kryjówce kosztowności kłapanie dziobem - może się skończyć włamaniem i obrobieniem koleżanki. I nie, nie zakładam złej woli pani sprzątającej - ona po prostu klepie co jej akurat do łba przyjdzie. Ale lepiej uważać, zwłaszcza, że klepie nie o drobiazgach [typu "A ta co mieszka trzy domy dalej to perfumy am takie, że aż dusi i leje się nimi jak z prysznica"], a o sprawach mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo [kryjówka kosztowności] lub co najmniej spokój małżeński [informacje o zdradach - swoją drogą ciekawe, skąd ona info o zdradach czerpie? Wszak chyba każdy średnio inteligentny człowiek jeśli już decyduje się na zdradę, to raczej nie w sypialni przy gosposi!].
    • kkalipso Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 20:50
      Szczerze mówiąc nie lepsza jesteś wszystko przekazałaś na forum nie wiem co bardziej szkodne.
      • cud_bogini_w_bikini Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 20:53
        Tak, znasz zapewne "doktorostwo spod 6" i moją koleżankę. A i zapomniałam - panią sprzątającą zapewne teżsmile
        • kkalipso Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 21:01
          właściwie obskakuje pół osiedla domków jednorodzinnych.
          Nic więcej nie mam do powiedzenia.
          • morgen_stern Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 21:59
            Znowu masz słabszy dzień?
            • kkalipso Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 22:08
              A tobie o co chodzi?
              • morgen_stern Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 22:11
                Nie mogę po prostu uwierzyć, co się ostatnio z tobą dzieje.
                • kkalipso Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 22:21
                  Nadal nie rozumiem zawsze jestem taka może nie zwracałaś uwagi.
                  A tak pomijając co ja złego napisałam że się wściekasz?
    • kamunyak Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 20:54
      no, ale jesli podejrzewasz, że pani tak gada u wszystkich to koleżanka doskonale wie o tym.
      Moze koleżanka chciala dowiedziec się czegoś o tobie?
      Ja bym nic nie mówila. Jeśli kolezanka spyta przy okazji, albo bedzie chciała cię zanowu "poratować', to zrób jakąs uwagę nt.
      • konsta-is-me Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 21:04
        Moze rzeczywiscie moze kolezanka wyslala pania na przeszpiegi wink
        Zart, ale kolezance nic nie mow, ona pewnie doskonale zdaje sobie sprawe z gadulstwa tej pani.
    • nevada_r Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 21:30
      Na pewno bym powiedziała o złocie, o reszcie niekoniecznie.
    • solejrolia Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 21:57
      babę bym pogoniła, a przyjaciółce bym powiedziała. jestem tego pewna.
    • kota_marcowa Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 22:38
      Koleżanka na pewno wie o plotkarstwie pani, poradziłabym jej tylko zmianę kryjówki na kosztowności wink
    • pani.jezowa Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 23:20
      Powiedziałabym koleżance, zwłaszcza o złocie.
      Bo pani sprzątająca może tak sobie gadać bez żadnych złych intencji, ot lubi mówić jak pracuje, wiele osób tak ma, ale nigdy nie wiadomo kto jej słucha i jaki z tego zrobi użytek.
      I koleżanka będzie miała włamanie.
    • lauren6 Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 30.01.15, 23:54
      Powiedziałabym, ale w formie plotkowania o plotkarze, a nie świętego oburzenia. Wtedy wyczujesz jakie byly intencje kolezanki.
    • jakw Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 31.01.15, 11:59
      Jak ktos wyżej pisał: ostrzeż koleżankę, że już co najmniej pół osiedla owych domków wie gdzie trzyma złoto wink
    • kol.3 Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 31.01.15, 13:08
      Ja bym nic nie mówiła, pani jest u Ciebie jednorazowo. Ostrzegani niekoniecznie bywają wdzięczni za ostrzeżenia.
    • fadilla Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 31.01.15, 13:13
      Oglądałaś film "Służące"? Polecam, może Ci się rozjaśni co nieco, a przy okazji inaczej spojrzysz na pracę tego rodzaju. Wstępem dodam, że to słuchające lubią słuchać, chcą słuchać i jeśli nawet same natarczywie nie wypytują to nie wzbraniają się przed opowieściami.
    • yenna_m Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 31.01.15, 13:15
      Powiedziałabym. Natychmiast.
    • eliszka25 Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 31.01.15, 13:15
      powiedzialabym kolezance, ale nie jakos z oburzeniem, tylko cos w rodzaju "ale plotkara z tej twojej pani sprzatajacej" i z pewnoscia ostrzeglabym, ze juz co najmnie pol osiedla wie, gdzie ona ma kryjowke na zloto. choc podejrzewam, ze kolezanka wie o plotkarstwie pani, bo raczej watpie, ze u innych zachowuje sie ona inaczej.

      swoja droga pani jest nie tylko plotkara, ale jest tez wscibska i lubi zagladac w kazdy katek domu, do ktorego wejdzie. skad niby wiedziala, ze pod zlewem u iksinskiej jest jakas dziura, a na dodatek, ze w tej dziurze jest zloto? pod zlew zaglada pewnie przy sprzataniu, ale nawet jesli jakas dziure tam przypadkiem odkryla, to przeciez musiala sobie wszystko dokladnie obejrzec, bo inaczej nie wiedzialaby, ze tam jest zloto. ciekawe czy robi tez remanent we wszystkich szafkach, z ktorych sciera kurze ;-/. ja bym takiej pani do sprzatania za zadne skarby nie chciala.
    • serei Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 31.01.15, 16:01
      e pewnie koleżanka ci ja nasłała aby od niej sie dowiedzieć co sie u ciebie dzieje wink
      • aqua48 Re: pani sprzątająco-plotkująca;) 31.01.15, 17:13
        serei napisała:

        > e pewnie koleżanka ci ja nasłała aby od niej sie dowiedzieć co sie u ciebie dzi
        > eje wink

        ee tam, pół osiedla domków już się niecierpliwi bo za dyskretna jest smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka