Dodaj do ulubionych

Nowa praca-dylemat

02.02.15, 10:48
Dziewczyny,pomozcie znowu!
W ciagu 2mies.zostalam zaproszona na dwie rozmowy rekrutacyjne do pracy w lecznicy.W jednej z nich lekarz dzwonil do mnie ze 6-7 razy abym zgodzila sie u niego pracowac(nie chcialam bo za daleko,pensja poszlaby cala na mieszkanie i jedzenie).W srode jade do nastepnej lecznicy ale tam postawilam warunki:pensja 1800zl praca tylko w recepcji i sklepie zoologicznym i pelny etat i 160h na miesiac i o dziwo odpisali i mnie zapraszają.Ale jest ale.
Zlozylam papiery do 4-5 biur zagranicznych i wiem,ze napewno dostane jakas oferte pracy w rolnictwie + pomoc domowa z zagranicy(a zarobki o wiele lepsze)-mam dosw.,znam jezyk i dyspozycyjna jestem.No i co robic,zmieniac teraz prace tzn od marca na nowa lecznice a jak dostane oferte z zagranicy w kwietniu(ewentualnie w maju/czerwcu albo nigdy?-nie no,kiedys pewnie jakas dostane)
Madre Głowy doradzcie.
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 10:58
      brać nową pracę i czekac na inną propozycję.
    • pade Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 11:00
      Zapytaj samą siebie czego chcesz.
      Z lektury Twoich wątków wynika, ze masz masę wątpliwości i brak zaufania do siebie. Może czas zacząć w siebie wierzyć, słuchać swojego wewnętrznego głosu?
      Nie podejmuj przypadkowych decyzji bo ktoś Ci coś doradził, tylko wyznacz sobie cel, a potem drogę do tego celu podziel na małe etapy. I realizuj je krok po kroku. Wierząc, że dasz radę, że możesz na sobie polegać.
    • e-kasia27 Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 11:05
      Skoro zmieniasz na lepsze, to zmieniaj, choćby i na miesiąc.
      A bazowanie na tym, że MOŻE dostanę, to straszna głupota.
      A jak nie dostaniesz, to co? - będziesz do końca życia w czarnej dziurze siedzieć?

      Trafia się coś lepszego, niż masz, to bierz, i szukaj dalej, aż znajdziesz takie, że będziesz w pełni usatysfakcjonowana - grunt, to żeby iść do przodu.
    • aankaa Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 11:10
      bierz i czekaj na ew. oferty zagraniczne (kijem po wodzie pisane)
      poza tym jest szansa, że na początek będziesz na okresie próbnym, więc kłopot spadłby Ci z głowy
    • e-kasia27 Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 11:10
      A jeśli masz opory ze względu na pracodawcę, że go wystawisz do wiatru, jak za miesiąc zrezygnujesz, to się porządnie puknij w głowę.
      Żaden pracodawca, żadnych oporów, ani wyrzutów sumienia nie ma w stosunku do pracowników.
      No, prawie żaden, bo zdarzają się wyjątki.
    • afro.ninja Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 11:12
      I tak malo zaspiewalas, przeciez pisalas w jakim miescie mieszkasz.
      Idz do nowej pracy, popracuj troche, okrzepnij i jak ci sie bedzie chcialo to wyjedziesz. Praca to nie panszczyzna, mozesz odejsc kiedy bedziesz chciala!
      Po prostu odejdz z tej lecznicy w ktorej harujesz jak wol. I moze pomysl za jakis czas o swoim biznesie. Salon dla zwierzat, do tego maly sklepik z dobrymi cenami, moglabys sie zajac dystrybujaca konkretnych kosmetykow do pielegnacji, albo karme dla zwierzat. Moze masaz dla psow? Albo jakas rehabilitacja?
    • naomi19 Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 17:52
      bierz ta robote za 1800zl
    • koronka2012 Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 19:31
      Nad czym ty się zastanawiasz? mam nadzieję, że to 1800 to netto?

      Bierz gdzie lepiej płacą a jak ci się pojawią oferty zagraniczne - to po prostu zrezygnujesz, nikt zatrudniając osoby z zagranicy raczej nie oczekuje że stawią się do pracy z dnia na dzień. Taki lajf, tobą nikt się nie przejmuje, więc czemu ty miałabyś mieć wyrzuty sumienia?

      Aha - i napisz koniecznie jakie miny będą miały te twoje sępy jak poinformujesz, że rzucasz pracę tongue_out
      • aankaa Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 19:34
        napisz koniecznie jakie miny będą miały te twoje sępy jak poinformujesz, że rzucasz pracę

        lepsze byłyby zdjęcia
        pewnie wydaje im się, że Paniszelka pana boga za nogi złapała mając u nich pracę i do upadłego będzie dla nich tyrać tongue_out
    • lauren6 Re: Nowa praca-dylemat 02.02.15, 19:47
      Nawet się nie zastanawiaj, tylko rzucaj tą niewolniczą robotę. Najwyżej po okresie próbnym zrezygnujesz jak znajdziesz coś za granicą. Takie rzeczy się zdarzają.
      • paniszelka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 09:43
        Dziewczyny,
        ale wiecie jak mi ciezka podjąc taka decyzje?9 lat szukalam pracy w stabilnej firmie,9lat w lecznicy weterynaryjnej na dluzej,na stale.Tu mam blisko do domu,zarabiam ok2500zl i po 2latach mam pelen etat na czas nieokreslony ale fakt,haruje jak wol na 3-4-5 stanowiskach i nei szanuja mnie i pracuje 10-12h.W tej innej lecznicy mam 1800zl,pelen etat(zaczynam wszystko od nowa)1stanowisko-recepcja + sklep zoologiczny i 1,5godziny drogi w jedna stronę ale 8h pracy.
        Boję sie tej decyzji przy tak wielkim bezrobociu!
        • dziennik-niecodziennik Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 10:21
          ale Ty nie masz pełnego etatu. Ty w ogole masz etat wyłącznie na papierze, a pracujesz jakos zupełnie inaczej.
          gdybyś miała etat, to wszystko powyżej 8h/dziennie byłoby Twoimi nadgodzinami i byłoby dodatkowo płatne, miałabys płatne świadczenia urlopowe i zdrowotne, miałabys sciśle okreslony zakres swoich obowiązków, a jesli przekraczałyby one mozliwosci jednego etatu to miałabyś dodatkowe części etatu, dodatkowo płatne.
          Ty w tym momencie po prostu pracujesz na godziny. i tyle.
          • paniszelka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 11:29
            Tak,pracuje na godziny(codziennie od 9 do 12 ...).Jak chce isc na urlop,to musze ich poprosic i upewnic sie czy zaplaca mi za ten urlop(pytam ich zawsze czy moge sobie policzyc w ramach umowy o prace moje godzinki-odpowiadaja tak).Boje sie jak cholera podjąc decyzje(stad mnei na pewno nie wyrzucą).kodeks pracy tu nie obowiazuje.
            • dziennik-niecodziennik Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 11:34
              no to czego Ty sie boisz?? jak dostaniesz umowe na etat to mozesz miec tylko lepiej...
              • paniszelka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 11:45
                Tu tez mam umowe o prace na czas nieokreslony ale zarabiam na godziny.
                tu blisko do domu
                tu-stad mnie nie wyrzucą,praca stabilna
                tu-przy pracy po 10h-12h zarabiam od 2200-2500
                tam:
                pensja 1800 netto
                tam-,1,5godziny w jedna str. do pracy
                tam:umowa na okres probny i jedno stanowisko i moga wyrzucic
                • dziennik-niecodziennik Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 11:46
                  a to rób co chcesz. jak lubisz byc wykorzystywana, opierdzielana i nie miec zadnych praw pracowniczych to Twoj wybor.
                • mozambique Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 11:50
                  no patrz ile twoja praa ma zalet

                  to p ojakiego grzyba od kilku miesiecy piszesz tu tasiemcowe narzekania na nią ?
                • wielkanocnaniespodzianka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 17:44
                  a tak z czystej ciekawości zapytam: czemu w obecnej firmie tak po tobie jeżdżą ? tzn. główną przyczyną jest twoja wyraźna (niezrozumiała dla mnie w takiej sytuacji zgoda) , ale masz jeszcze inny powód, dla którego godzisz się, by traktowano cię jak wycieraczkę ? brutalnie piszę, ale tak z boku to wygląda. I jeszcze jedno pyt: zawsze będziesz godzić się na takie wykorzystywanie ciebie? Nigdy nie zadbasz o swoje prawa pracownicze?? Czemu nie porozmawiasz z przełożonym o tym, że chcesz pracować tyle czasu w tyg, na jaki zawarł z tobą umowę??
                  • paniszelka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 18:23
                    Rozmawaialm,ze chce pracowac wg kodeksu pracy,to uslyszalam,ze "u nas kodeks pracy nie obowiazuje",chccę pracowac 160h to za pensje 1440zl netto.Jestem zootechnikem,szef-lekarzem.Pracy nie ma
                    • wielkanocnaniespodzianka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 19:15
                      Ok,rozumiem.Zatem skoro te obecny szef postępuje w tak dranski sposób a zdecydowanie zmienilabym prace na te lepiej płatna. Fakt-dojazd spory,jednak w porównaniu z ilością godz. PR epracowanych u obecnych zlodziei wyjdzie na to samo,ale z większą kasa. A w międzyczasie szukaj właściwej oferty dla siebie za granica.
                    • aankaa Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 20:59
                      uslyszalam,ze "u nas kodeks pracy nie obowiazuje"

                      przed odejściem (nim wymówisz) przeprowadź jeszcze jedną rozmowę, w której padnie takie stwierdzenie
                      na 100% inni pracownicy też są zajeżdżani

                      a potem ? potem to już tylko PIP - żeby choć inni mieli lepiej
                      • aankaa Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 21:00
                        oczywiście nagrywając
    • lafiorka2 Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 11:51
      brać to co dają teraz, a potem skoro jesteś dyspozycyjna to zagranicę jechać.
      • paniszelka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 11:53
        ...i od 3ech lat(tu pracuje 3lata)pracuje nad tym z psychologiem..
        kurcze,wiem,chcę zmienic ale boję sie tego kroku,boję sie(9lat szukalam pracy,stalej pracy w weterynarii dlatego mi tak trudno,bo bezrobocie straszne)
    • mx3_sp zamienił stryjek 03.02.15, 11:53
      w tej 8 godzinnej dziennie z 3 godzinami dojazdy to Ci wyjdzie 11 godzin dziennie, a na trasie może wiele się dziać.
    • hermenegilda_zenia Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 13:09
      W takim razie skoro najwyraźniej nie potrafisz zostawić niewolnictwa, to idź do tych poganiaczy niewolników u których pracujesz i powiedz im, że masz ofertę pracy na znacznie lepszych warunkach i albo dostosują twoją obecną umowę do cywilizowanych standardów, albo mówisz im goodbye. Masz komfortową sytuację, bo ta druga praca jest, a nuż uda ci się tym sposobem coś ugrać nie musząc zmieniać roboty. Tylko czytając twoje posty mam wrażenie, że jesteś totalną fajtłapą życiową, która daje się "dymać" na każdym kroku, nie potrafi walczyć o swoje i twoi obecni pracodawcy dobrze o tym wiedzą i wykorzystują.
      • mx3_sp Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 13:21
        czy to takie lepsze warunki: 3 godziny dojazdu i niższa płaca, tylko roboty mniej fakt, ale nie wiem co gorsze te dojazdy, zwłaszcza zimą czy bycie pomiataną na miejscu.
      • paniszelka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 15:34
        Hmm...nie uwazam sie za fajtlape zyciowa ale ok,przyjmuje na klate.Nie wiem czy cos ugram ale sprobuje,a oni zapewne mi powiedzą"jak ci nie pasuje,to odejdz"
        • koronka2012 Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 18:29
          To wcale nie jest takie oczywiste, bo nie znajdą szybko drugiego takiego jelenia (bez urazy) jak ty.

          I jeszcze jedno - cożeś się tak uczepiła weterynarii tylko, sama sobie ograniczając możliwości pracy i skazując na dojazdy? innych prac nie ma? byle w biurze, przeczekać do wyjazdu za granicę.
          • paniszelka Re: Nowa praca-dylemat 03.02.15, 18:33
            poprostu lubie ten zawod.Dojrzewam do odejscia stad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka