Dodaj do ulubionych

problem z sąsiadami - muzyka

02.02.15, 17:55
Poradźcie proszę co robić, bo trochę mam już dosyć.
Sąsiedzi obok mają zwyczaj bardzo głośnego puszczania muzyki w dzień. Do tego podbijają basy tak, że aż rezonuje podłoga. Rozmowa z nimi nie ma większego sensu, ponieważ będzie to zwykła pyskówka. Nie rozumieją, że inni chcą mieć trochę spokoju.
Co mogę zrobić, żeby ich zmobilizować do ściszenia muzyki?
Obserwuj wątek
    • d.o.s.i.a Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 17:58
      Zadzwonic na policje.
    • asia-loi Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 18:01
      Znam to, ponieważ sama przerabiałam. Z mojego doświadczenia wynika, że grzeczne rozmowy nic nie dają, odpowiednie służby też nic nie zrobią. Skuteczne je odpłacenie tym samym, czyli Ty też nastawiasz bardzo głośno muzykę u siebie. U Ciebie muzyka głośna jest tak długo, dopóki buraki nie zrozumieją o co chodzi.
    • lily-evans01 Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 18:04
      Na full stacja typu radio Maryja, sprzęt od Twojej strony osłonięty kocem i głośnikiem przystawiony do ściany wink.
      Tak od 6 rano wink.
      • lucy-luka Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 18:13
        boskie big_grin Nie wiem czy w desperacji nie skorzystam smile
        • annajustyna Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 09:42
          Albo "Kiedy ranne wstaja zorze" od 5.00 - jeden ksiadz tak parafian prawie nie wykonczyl...
      • pajesia Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 19:51
        ale niech to będą arie operowe. nie zdzierżą, albo spirala się nakręci.
        • zuzi.1 Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 21:40
          Najlepsze beda rytmiczne bebny i basy na full przez kilka godzin, glosnosc maksymalna, w tym czasie wychodzisz z domu, sprawdzone i dziala na takich trudnych ludzi smile
          • annajustyna Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 09:42
            A co z innymi sasiadami?
            • pajesia Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 19:33
              uprzedzić, niech też się ewakuują wink
    • 71tosia Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 18:15
      straz miejska? Skoro rozmowy nic nie daja to do skrzynki wlozylabym im informacje z kodeksu wykroczen (pl.wikipedia.org/wiki/Zak%C5%82%C3%B3canie_spokoju) i pisemnie uprzedzila ze nastepnym razem skorzystasz ze swych praw. I wzywaj policje i straz miejska do skutku. Jezeli muzyka przeszkadza nie tylko tobie to moze zorganizowac tez sasiadow?
      • lucy-luka Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 18:48
        dziękuję, to było mi potrzebne!
    • mx3_sp Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 19:22
      A co to za muza?
      • lucy-luka Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 19:28
        Trudno powiedzieć, jakiś dance z dudniącym rytmem. Masakra jakaś uncertain Niezależnie od tego co to jest uciążliwe jest rezonowanie podłogi + niemożliwość skupienia myśli, bo ten rytm ciągle słyszę.
        • mx3_sp Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 19:57
          To moge sie laczyc w bolu ja jazzu nie znosze
          • gazdzinazdaleka Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 13:35
            Przepraszam za OT, ale co ma wspólnego dance z jazzem? Chyba tyle, ile Doda z operą...
    • thea19 Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 19:53
      wylacz im prad skoro to w bloku jest
      • asia-loi Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 20:13
        thea19 napisała:

        > wylacz im prad skoro to w bloku jest


        Jak w bloku można sąsiadowi wyłączyć prąd?
        • thea19 Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 20:14
          skrzynki z licznikami (i wylacznikiem) sa na korytarzach najczesciej
          • asia-loi Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 20:29
            thea19 napisała:

            > skrzynki z licznikami (i wylacznikiem) sa na korytarzach najczesciej


            Ale żeby je otworzyć to trzeba się włamać.
            • thea19 Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 20:38
              a tam wlamac od razu, radzic sobie trzeba. u mnie jeden sasiad drucianym wieszakiem do ubran sprowadza studenciakow na ziemie.
              • memphis90 Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 20:54
                Ja miałam klucz od zaprzyjaźnionego "gospodarza", skrzynki wszędzie są takie same. U nas było to o tyle złośliwe, że administracja udostępniała klucze w godzinach urzędowania (8-15), więc wyłączenie sąsiadowi korków skutkowało pozostawieniem go w ciemnościach i bez ogrzewania do rana big_grin Niestety- lub na szczęście- zdążyłam się wyprowadzić zanim musiałam go użyć.
                • triismegistos Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 13:36
                  Jakby mi sąsiad coś takiego wywinął odwdzięczyłabym się tym samym- starannie wybierając moment, np w czasie kapieli, czy w środku prania.
                  • thea19 Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 19:44
                    a skad wiesz kiedy ktos sie myje albo robi pranie? ja najwyzej slysze w lazience jak ktos z gory (ale nie wiem ktore pietro) wode spuszcza
                    • triismegistos Re: problem z sąsiadami - muzyka 04.02.15, 12:46
                      Takie rzeczy to akurat doskonale słychać. Co ciekawe- dom nie jest jakoś bardzo akustyczny- nie słyszę sąsiedzkich rozmów, muzyki, czy innej aktyywności, ale pranie, kapiele i spuszczanie wody doskonale.
                      Uprzedzając- ja ze swoimi sąsiadami żyję dobrze, więc zaczajanie się na ich pranie raczej mi nie grozi.
                      • thea19 Re: problem z sąsiadami - muzyka 04.02.15, 17:30
                        mam sasiadow z kazdej strony i nic nie slysze oprocz spuszczania wody. nie jestem tez jakos niewrazliwa bo po przeprowadzce z domu do bloku tez jakos nie slyszalam takich dzwiekow. sasiadow nie mam niezywych, wrecz przeciwnie - pode mna i obok mieszka banda studentow.
    • antyk-acap Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 20:46
      Odwdzięcz się pięknym za nadobne. Polecam włączenie telewizora na pełen regulator o 3 w nocy wtedy gdy nie ma programu. Pisk pobudzi wszystkich w twoim kwartale.
      • lucerka Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 21:03
        Beznadziejna rada. O 3 w nocy obowiazuje cisza nocna. Za to o 6:01 rano juz nie...
        • thea19 Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 21:04
          nie ma czegos takiego jak cisza nocna. to wymysl rodem z prlu. policja ma obowiazek uciszac halasujacych neizaleznie od pory dnia
    • zuleyka.z.talgaru Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 20:48
      Wezwać policję.
    • klubgogo Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 20:49
      U mnie rozmowa poskutkowała, poprosiłam raz - zostałam skrzyczana i zrugana. Za parę dni poprosiłam drugi raz, poskutkowało. Myślę, że zdumiała ich moja prośba i grzeczność, myśleli pewnie, że wdam się w pyskówkę, ale byłam spokojna. Od tamtej pory ma spokój.
    • lucerka Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 21:02
      Wybija 6:00 rano. Nastawiasz telewizor na maxa. I tak codziennie, dopoki nie przestana.
      • lafiorka2 Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 12:49
        lucerka napisała:

        > Wybija 6:00 rano. Nastawiasz telewizor na maxa. I tak codziennie, dopoki nie pr
        > zestana.

        i w czym będzie lepsza od tych co grają głośno,bo faktycznie muzyki słuchają???
        To znaczy, że ja już w swoim domu muzyki posłuchać nie mogę???
        • asia-loi Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 17:04
          lafiorka2 napisała:
          >
          > To znaczy, że ja już w swoim domu muzyki posłuchać nie mogę???


          Oczywiście, że możesz tylko tak, aby sąsiedzi nie byli zmuszani do słuchania Twojej muzyki. Da się, wystarczy tylko nie być burakiem i liczyć się z drugim człowiekiem. Kiedyś mojemu sąsiadowi burakowi (słuchał bardzo głośno muzyki) powiedziałam, że jak chce słuchać muzyki na full to niech sobie założy słuchawki na uszy i słucha. Odpowiedział mi "co pani uszów moich szkoda". A moich nie szkoda? Nie ma to jak hipokryzja w realu i kultura na pokaz, a co rusz słoma z butów wystaje.
    • lady-z-gaga Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 21:12
      Bardzo śmieszny wątek i bardzo śmieszne rady. Ale dzwoń, myślę, że policja nie tylko uzna to za priorytet, ale przyślą nawet brygadę antyterrorystyczną. Z pewnością nie mają nic lepszego do roboty.
      • zuleyka.z.talgaru Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 21:16
        Jakoś wezwani do naszych sąsiadów puszczających umcyk-umcyk w ciągu dnia tak, że pół osiedla ich słyszało przyjeżdżali bez problemów.
        • ninka0205 Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 21:31
          To jest zakłócanie miru domowego, nie ma już czegoš takiego jak cisza nocna . Najpierw porozmawiaj, potem wezwij policję raz i drugi jak to nie przyniesie rezultatu , to zgłaszasz na policji pisemną skargę i sprawa idzie do sądu ( policja Cię pokieruje) co to za zwyczaje nawalanie na cały regulator muzyką albo darcie mordy ma balkonie.
          • annajustyna Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 09:46
            Jest - jesli regulamin osiedla tak stanowi.
            • thea19 Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 10:27
              regulamin osiedlowy nie moze byc sprzeczny z prawem naszym polskim ukochanym, ktory jest nadrzedny do wszelakich regulaminow napisanych przez panie basie w administracji
      • nickbezznaczenia Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 21:21
        Przyjeżdżają, owszem.

        Nie mają wyjścia. tongue_out
      • panirogalik Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 10:19
        Przyjeżdżają i zajmuje im to niecałe 20 minut od zgłoszenia ;P.
    • peonka Re: problem z sąsiadami - muzyka 02.02.15, 23:17
      Miałam takich matołów sąsiadów. Rozmowy nie pomagały. Pomogło pismo do administracji. Wynajmowali mieszkanie i chyba właściciel dostał nakaz ich uspokoić.
    • majka003 Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 05:33
      lucy-luka napisał(a):


      > Co mogę zrobić, żeby ich zmobilizować do ściszenia muzyki?
      Zagłuszyć Disco Polo smile Będą mieli dosyć ukł.:ściszą a ty wyłączysz... smile
    • feniks_z_popiolu Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 05:52
      Koleżanka miała podobny problem W mieszkaniu które wynajmowała rodzinie z dzieckiem. Najpierw odbyła 2-3 rozmowy które nie pomogły. Zadzwoniła do dzielnicowego z prośbą o pomoc. A potem do komendanta z pochwała dla dzielnicowego. źe się zazainteresował. Po jakimś czasie znowu muza szła na maksa to kolejny telefon do dzielnicowego i dot komendanta. Wreszcie gostkow spisali i był spokój.
    • mx3_sp Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 08:49
      Uważacie, że jest to dobry sposób by mieć ciszę i spokój ze strony sąsiadów, którzy do tej pory mają w odwłoku prośby i groźby autorki? Nie sądzę by był to ten typ ludzi, którzy ukarani mandatem położą ogon po sobie i będę wzorowymi sąsiadami, odwrotnie może zacząć się niezła jazda, ale tym razem bez świadków.
      • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:22
        Dlatego bez sensu jest chodzić samemu i prosić o ciszę, tylko od razu dzwonić. Policji również nie musisz się przedstawić, to jest dobrowolne.
        • mx3_sp Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:27
          to może być ten typ lokatora, który idzie na wojnę, a nie milknie skoro sama rozmowa to jest pretekst do pyskówek, jak autorka wspomniała.
          • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:30
            no to niech idzie, jak ma pieniądze.
            • thea19 Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:42
              policji bezposrednio nie trzeba placic za przybycie, wystarczaja podatki
              • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:44
                policji bezposrednio nie trzeba placic za przybycie, wystarczaja podatki

                Przecież ja tego nie napisałam
                • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:44
                  znaczy się, zeby płacić bezpośrednio policji
                  • thea19 Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:50
                    no to po co napisalas: no to niech idzie (na wojne), jak ma pieniądze
                    • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:59
                      w odpowiedzi na post powyższy:" to może być ten typ lokatora, który idzie na wojnę, a nie milknie skoro sama rozmowa to jest pretekst do pyskówek, jak autorka wspomniała. "

                      Niech ten typ lokatora idzie na wojnę, jeśli ma pieniądze (na mandaty- w domyśle).
      • nowaczek1 Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:37
        Jedyna sensowna rada to ta z wzywaniem policji, skoro rozmowy nic nie dają. Rada dobra, bo zgodna z prawem.
        Rady z tego wątku, dawane przez jakieś idiotki, żeby jeszcze głośniej sąsiadom puszczać arie operowe czy pieśni religijne, sprawią, że wątkotwórczyni sama może mieć kłopoty. A może je mieć, gdy inni zdesperowani sąsiedzi wezwą policję.
        To, że sąsiedzi zakłócają spokój, nie znaczy, że można z nimi walczyć ich metodami, samemu ten spokój zakłócając.
        • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 10:39
          ja tam po prostu wierzę w moc pieniądza i w kary finansowe.
          • mx3_sp Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 11:25
            Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny (20 zł -500zł). Ale trzeba 120db przekroczyć, żeby w dzień to było przestępstwo.
            • annajustyna Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 12:44
              Wykroczenie...
            • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 17:58
              "Ale trzeba 120db przekroczyć, żeby w dzień to było przestępstwo."

              Bzdura, pracujący młot pneumatyczny to jest hałas na poziomie 100 dB. Czyli według ciebie mogę spokojnie w nocy młotem pneumatycznym kłóć ścianę. A poza tym to nie db a dB, chyba, ze mówimy o innych jednostkach, ja mam na myśli decybele a ty?


              • mx3_sp Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 18:14
                to nie moje widzimisię, ale w przepisach jasno napisali. Poza tym jest różnica między noca i dniem, ja odniosłam się do dnia.
                • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 18:18
                  w przepisach jest 120 dB?
                  • mx3_sp Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 18:23
                    uciążliwe a jak masz uciążliwe to możesz zacząć wojnę.
                    • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 18:25
                      Uciążliwe to jest dużo poniżej 120 dB. 100 dB to jest pracujący młot pneumatyczny.
                      • mx3_sp Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 18:42
                        a od 130 to może być utrata słuchu... może. ok, zwracam honor źle napisałam do 65 .
                        • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 03.02.15, 21:26
                          Czyli za uciążliwy hałas uznaje się już głośniejsze rozmowy (bo to jest ok 70 dB).
      • lily-evans01 Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 04.02.15, 12:19
        Karanie mandatem zawsze dobre jest wink.
        Ja mam takich paskudnych sąsiadów nad sobą, państwo profesorstwo, a bez przerwy były balangi ich i synka - ponad 30-letniego wiecznego studenta, łącznie z wywalaniem przez okna płyt, doniczek, butelek itp ok. 2-3 nad ranem. Po 3 takich imprezkach w regularnym odstępie co 2 tygodnie spasowałam i wezwałam policję (najpierw zadzwoniłam na komórkę, uprzedzając, co będzie, jak się nie ściszą). Przyjechali faceci w czerni, spisali, wystawili mandacik. Pan prof. dr hab. do dziś nie mówi mi dzień dobry, ale imprezy zaczęli mieć na naprawdę kulturalnym poziomie od tamtej pory wink.
        • gaskama Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 04.02.15, 12:31
          A u mnie mandacik zapłacili i na kilka miesięcy był spokój. Teraz balują prawie codziennie do punkt 22.00. I co teraz? Dalej wzywać policję? Sąsiedzi potrafią walić w ścianę i drzeć się "do 22.00 możemy".
          • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 04.02.15, 15:08
            Dalej wzywać policję

            No pewnie, że tak.
          • panirogalik Re: Wy tak napoważnie z tą policję? 04.02.15, 15:16
            Aha i jeszcze przypomniałam sobie, kiedyś dawno, dawno temu, jeszcze jak mieszkałam u rodziców, sąsiad puszczał w dzień bardzo głośno muzykę pod blokiem. No i ktoś nie wyrobił i wezwał policję. Sąsiad dostał mandat na pewno, wiem bo potem jego matka mi się wyżalała, ze co za chamy i prostaki tu mieszkają, nie dadzą młodym muzyki posłuchać.
    • lafiorka2 Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 12:46
      piszesz o mnie? tongue_out eee to tylko dwie ,trzy piosenki dziennie smile
      • wtopeq dość śmieszne te rady 03.02.15, 12:55
        odwdzięczenia się sąsiadom pięknym za nadobne

        bo w 90% nie będzie się czym odwdzięczyć, aby osiągnąć założony efekt trzeba mieć dobry wzmacniacz, głośniki min. 80W, a najlepiej dodatkowy subwoofer

        jeśli nie, efekt będzie przypominał wrzaskliwe ujadanie ratlerka, meczące, ale do zniesienia big_grin
    • polkiujm Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 12:57
      A rozmawiałaś z nimi czy z gory założyłaś że to nie ma sensu?

      Porozmawiaj. Wytłumacz że basy robią straszny lomot przenosząc rezonans po ścianach i to jest nie do zniesienia dla ich sąsiadów.
      Jeśli na chwilę ścisza a za 2 dni będzie to samo to porozmawiaj znowu. Stanowczo.
      (a inni sąsiedzi reagują? może się zbierzcie z kilkoma innymi i idzcie razem pogadać?)
      Jeśli nie będzie woli współpracy ze strony uciążliwych sąsiadów to zawiadom administrację budynku i poproś (mailem/pisemnie)o interwencję z powodu uciążliwości zachowań sąsiadów.
      Jesli i to nic nie da to pogadaj ze strażą miejską/policją/dzielnicowym.

      Teraz takich buraków się tępi na pniu, nie ma już przyzwolenia na hałasy.

      Ja w przypadku dwóch sąsiadów interweniowałam, wystarczyło porozmawiać i wytłumaczyć że są uciążliwi, dostosowali się . W przypadku trzeciego interweniowałam ja, inni sąsiedzi, oraz powiadomiony przez nas właściciel mieszkania. Po prostu wypowiedział im umowę bo to byli wynajmujący.
      Więc jeśli tam masz wynajmujących - to piłka po twojej stronie, administracja może postraszyć właściciela mieszkania karami .
    • gaskama Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 12:58
      Mam ten sam problem i nie widzę możliwości rozwiązania sytuacji. Latem chyba wyciszymy mieszkanie. Rady w stylu "Włącz telewizor jeszcze głośniej" albo "daj czadu Radiem Maryja o 6 rano" są dowcipne, ale głupie.
      Ja chodziłam na rozmowy. Wzywałam ochronę. Wzywałam policję. Nawet dostali kolegium (250 zł kary). Uspokoiło się. Teraz od 2 tygodni są dudniące basy codziennie do 22.00. Pani wychodzi z założenia, że potem cisza nocna. Byłam u sąsiadów, ale niestety muzyka w pomieszczeniach graniczących tylko z nami. Wyżej już nikt nie mieszka a ludzie pod nimi są równie głośni, wiem to od sąsiadów, którzy mieszkają pode mną.
      Jest to poważny problem. Uważam, że policja jest jednak od czegoś innego, niż do przyjeżdżania do 20 latki, która nie umie dorosnąć. Serio nie wiem, co robić.
    • tol8 Re: problem z sąsiadami - muzyka 03.02.15, 17:28
      Dzwoniłam na policję- odpowiedź była taka, że do 22 wolno im wszystko...
      Zawiadamiaj administrację, spółdzielnię itp.
      Maja obowiązek wszcząć procedurę eksmisji, gdy ktoś zakłóca spokój innym.
      I wzywaj policję, proś o notatki z wizyt- zawsze im więcej interwencji, tym lepiej.
      • thea19 nieprawda jest, ze wolno do 22 wszystko 03.02.15, 17:52
        doopy im sie nie chcialo ruszyc. poczytaj sobie
        • mx3_sp Re: nieprawda jest, ze wolno do 22 wszystko 03.02.15, 17:55
          albo taki telefon był, a jakby go nie było.
      • lafiorka2 Re: problem z sąsiadami - muzyka 04.02.15, 13:45
        a tak na poważnie.Mam znajomego żołnierza...ten to sobie zw wszystkimi w bloku radzi...Nie wiem jak to robi,bo ni żaden wielkolud i żaden kark...ale wszyscy się go słuchają.Wystarczy jedno podejście do drzwi big_grin

        A potem jeszcze się w windzie kłaniają smile
        • annajustyna Re: problem z sąsiadami - muzyka 04.02.15, 13:47
          Widac musi byc komandosem albo w brygadzie antyterrorystycznej wink.
        • drinkit Re: problem z sąsiadami - muzyka 04.02.15, 13:49
          to zapytaj jak to robi i napisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka