pisze tu bo na chustach psa z kulawa noga i juz mi sie zdarzylo tam odpisywac samej sobie

a moze pomozecie mi uporzadkowac mysli.
Musze kupic nowe "nosidlo" dla dziecka na wiosne. I waham sie miedzy erobaby (takie mialam do tej pory) a chusta. Mialam kiedys chuste ale wywalilam bo nim sie omotalam to bylam spocona jak mysz a balansowanie malego na plecach przyprawialo mnie o zawal (obecnie wydaje mi sie ze ma wiecej cierpliwosci i dalby sie zawiazac bez problemu) najwiekszym plusem nosidelka jest sprawnosc zakladania i zdjemowania.
Ktos moze mi napisac jakie moga byc jeszcze potencjalne korzysci chusty? W gre wchodzi wylacznie noszenie na plecach.