stacie_o
18.02.15, 09:53
Dla potrzeb tego wątku odrzućmy tezę, że tam dzieci nie chorują, bo od maleńkości nie noszą czapek, a polskie chorują, bo od urodzenia są zawijane w bety i mają ubierane czapki
Skoro 60 dni opieki na dziecko to polski przywilej, nigdzie indziej nie występujący, to jak radzą sobie rodzice za granicą? Nianie są takie powszechne, że odpada problem chorób? A dzieci starsze typu przedszkolno-żłobkowego? Czy też dziadkowie? Jak to jest...z ciekawości pytam.