Dodaj do ulubionych

Brak ubezpieczenia

20.02.15, 13:29
Witajciesmile
Może ktoś się będzie orientował w sytuacji.
Może napisze z perspektywy mojej mamy, tak będzie łatwiej.
Mam 5 rodzeństwa. Mam brata, który jest alkoholikiem, ma 60 lat. 15 lat temu zmarła nasza mama, która go utrzymywała+ gospodarka. Brat został sam, bez środków do życia. Opieka chciała mu pomóc, ale on z tych co to pier...li. Nie chciał. Na tym samym podwórku mieszka drugi brat, który go że tak powiem żywi. Wujek alkoholik nie ma prądu, nie ma dowodu osobistego, nie jest ubezpieczony, bo tak chce po prostu, nigdy nie pracował inaczej jak w polu. Sprzedał las. Można powiedzieć, że nie istnieje fizycznie. Nie chce żadnej pomocy z mopsu itd. Dom w którym mieszka nie jest jego, bo matka nie przepisała przed śmiercią na nikogo.
Przechodzę powoli do pytania. Jeśli coś mu się stanie typu jakaś ciężka choroba+ pobyt w szpitalu, operacja, pogrzeb to czy mogą obciążyć kosztami rodzeństwo? Jest takie prawo? Kto zapłaci za leczenie? Chodzi mi o to, czy rodzeństwo zostanie obarczone kosztami? A jeśli ich nie pokryje? Ciężki przypadek powiem Wam, bardzo.
Pozdrawiam, dzięki.
Obserwuj wątek
    • mamaalana1 Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 13:42
      Aha, jest kawalerem.
    • ib_k Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 13:59
      brat ma majątek, część spadku po matce, nie jest bezdomny, przy postępowaniu spadkowym mieliście określony udział procentowy w majątku i ten udział może być zajęty/zlicytowany przez komornika

      w jaki sposób sprzedał las bez dowodu osobistego?

      • mamaalana1 Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:03
        Prawdopodobnie las został po prostu rozkradziony, babcia majątku na żadne z dzieci nie zapisała, ani pola, ani domu. Więc majątku żadnego teoretycznie nie ma.
        • cosmetic.wipes Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:07
          No ale jak nie ma?
          Jesli nie było testamentu to dziedziczycie ustawowo. Tylko trzeba postępowanie przeprowadzić. W takiej sytuacji lepiej wcześniej niż później.
        • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:11
          to nie tak...

          Babcia majątek miała - pole dom.
          Po jej śmierci ten majątek, o ile nie było testamentu, dziedziczą dzieci w równych częsciach.
          Trzeba załatwic to notarialnie lub przez sąd.
          Tak wiec, choc nie było działu spadku - teoretycznie ta osoba - jezeli jest jednym z szóstki dziecii - dzidziczy 1/6 majątku matki



          a tak wogóle to Twoja babcia, czy mama? Raz piszesz o majątu babci, raz o bracie i mamie
          Jezeli babcia - te częśi mogą wyglądać inaczej

          Chyba musicie uporzadkowac sprawy dziedziczenia...
          • mamaalana1 Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:19
            Napisałam w pierwszej wypowiedzi, że piszę jako moja mama. Potem z mojej perspektywy napisałam, przepraszam. To sprawa mojej mamy i tyczy się jej brata.
            • annajustyna Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:24
              Stad wujek wink.
              • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:56
                tak - już doczytałam, wycofuje pytanie smile
    • baltycki Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:03
      Rodzenstwo moze zostac zobowiazane do alimentacji brata, a w przypadku umieszczenia jego np. w DPS, do finansowania/wspolfinansowania pobytu.
      • mamaalana1 Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:10
        No właśnie. Ten majątek po babci był zapisany na babcię i jej brata na pół, czyli osób do podziału jest mnóstwo. Jak to w takim gąszczu nikt do tej pory się nie wychylał jako pierwszy, bo i załatwiania jest kupę.
        Dla mnie to dziwne, że osoba, która całe życie nie pracowała bo ona to pie...ła teraz ma być finansowana przez rodzeństwo.
        • ib_k Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:13
          > Dla mnie to dziwne, że osoba, która całe życie nie pracowała bo ona to pie...ła
          > teraz ma być finansowana przez rodzeństwo.

          pracował w gospodarstwie, sama napisałaś

          kolejna z której wyłazi zawiść i złość

          paskudni ludzie na tym świecie
        • zuleyka.z.talgaru Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:14
          Życie.
        • prochottka1 Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:15
          Dla mnie to dziwne, że osoba, która całe życie nie pracowała bo ona to pie...ła teraz ma być finansowana przez rodzeństwo.

          a dlaczeko ma byc finansowany prze panstwo?
          z pieniedzy uczciwie pracujacych i płacacych podatki ludzi ?
          • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:54
            wiesz - wsadzę kij w mrowisko.
            Pan sporo oddał do budżetu w postaci podatków i akcyzy...(65 procent ceny butelki wódki stanowią podatki (VAT i akcyza) )
            suspicious

            Chodzi mi o to, ze to z tych pieniędzy powinno sie utrzymywac i leczyc alkoholików.
            Tak samo zresztą , jak z palaczami...

            Ale nie...

            Ps. Taki ze mnie adwokat diabla, bo wkurzona jestem po przeczytaniu, jak wygląda aktualnie fundusz demograficzny...
            wyborcza.biz/biznes/1,100896,17458115,Przejadamy_pieniadze_na_nasze_przyszle_emerytury.html
        • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:20
          czyli - de facto - ten człowiek ma jakies dobra.....choc nie załatwione to do tej pory.

          • baltycki Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:22
            Znaczy, nalezy mu sie kasa za bezumowne korzystanie z jego dobrsmile)
    • mamaalana1 Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:23
      Gdyby to był normalny, uczciwy człowiek, ale skrzywdzony przez los, nie byłoby problemu. Może nie przekazałam sytuacji na tyle jasno, żebyście zrozumiały.
      No nic, nie udało się. Po prostu szkoda mi mamy, która zapierdzielała całe życie z tatem na dwa fronty, żeby teraz na starość pieniądze miała łożyć na taki cel. Podczas gdy inni mieli to w d...ie.
      • ib_k Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:30
        to żeby mama nie czuła się taka pokrzywdzona niech założy sprawę o postępowanie spadkowe i podział majątku, uczciwie spłaci brata z jego części a wówczas on będzie miał z czego zapłacić państwu

        a tak swoja droga to ciężko rozkraść las, nawet jak zetniesz wszystkie drzewa to ziemia dalej jednak jest i ma właściciela

        • mozambique Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:37
          no walsnie jak mozna rozkrasc las ? - woszem mozna wsyztko wyrąbac ale nie mozan ukraśc ziemi
          • thea19 jak nie mozna jak mozna? 20.02.15, 19:39
            wszystko mozna
            https://ocdn.eu/images/pulscms/ZTQ7MDQsMCw1YSw5NjAsNTQ2OzA2LDMyMCwxYzI_/9e3ddf946e65badf67f5826938a2b056.jpg
            • mamaalana1 Re: jak nie mozna jak mozna? 20.02.15, 19:47
              Owszem ziemia została, ale ile mniej jest warta? przecież to drzewo ma głównie swoją wartość.
      • baltycki Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:31
        > Po prostu szkoda mi mamy,

        " Mam 5 rodzeństwa. Mam brata, który jest alkoholikiem, ma 60 lat.
        15 lat temu zmarła nasza mama, która go utrzymywała+ gospodarka."
        • baltycki Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:32
          Ups, sorry, to bylo "z perspektywy..." ..
          Przepraszam.
          • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:55
            tez sie na to złapałam.
    • wispar1 Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 14:36
      Niestety rodziny się nie wybiera, skutki rozmnożenia się z cymbałem albo posiadania nałogow przez rodzeństwo dotykają wszystkich członków rodziny. Nawet jak się ich 20 lat na oczy nie widziało.
      Może niech się mama dowie o ubezwłasnowolnienie takiego osobnika? by mu zapewnić dochodzącą opiekę społeczną? Alkoholicy są całkiem dobrze wspierani przez nasze państwo, więc jakieś zasiłki mu się należą. Co do tego o co was może ścigać mops i czy można osobnika ubezpieczyć - zadzwoń albo się przejdź do najbliższego mops i dopytaj ich prawnikow jak się to odbywa żebyś w razie czego wiedziała co i jak.
      • mamaalana1 Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 16:34
        Chodzi o to, że teraz przy okazji pogrzebu w rodzinie rodzeństwo mamy zebrało się na tzw. naradzie i chcieli, żeby sprawy zarówno związane z wujkiem, jak i z majątkiem jakoś rozwiązać. Trzeba zacząć od dowodu osobistego (którego on nie ma), bo bez tego nie ruszy, a więc i zrobienia zdjęcia. Ale on powiedział j/w, że on nigdzie nie pojedzie, bo to pier...li. W tym jest problem, mops też chciał pomóc. Tu po prostu jest opór materiału, który nie wiadomo, jak ruszyć. Wszyscy chcą mu jakoś pomóc, żeby w razie nieszczęścia był ubezpieczony i miał z czego żyć. Ale on NIE CHCE.
        No i oczywiście dochodzi kwestia także zabezpieczenia się rodzeństwa przed ewentualnymi skutkami jego głupoty, żeby nie ponosić konsekwencji finansowych, kiedy przecież można to po ludzku rozwiązać. Spraw spadkowych przecież też nikt nie przeprowadzi bez dowodu osobistego. Dzisiaj nic nie ruszysz.
        • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 16:44
          konsekwencją braku dowodu osobistego jest grzywna. 5000 zł. Moze postraszyc policją?
          • annajustyna Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 16:51
            No to powie, ze nie ma i co mu zrobia?
          • mamameg Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 16:53
            Ciekawe jak tę grzywnę wyegzekwują?
            • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 16:55
              mogą zamienic na areszt. Kilka dni (bez alkoholu) moze byc straszakiem.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 16:59
                I pewnie ostatecznie by zamienili.
                Tylko to jest chore - nie dość, że gość ma dług to jeszcze mu likwidują ten dług oferując wikt i opierunek i ogólnie pewnie lepsze warunki niż ma za kasę podatników. Systemowo to jest chore oczywiście.
                • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 20.02.15, 17:03
                  system, oczywiscie jest chory. sama miałam wątpliwosci, czy zgłaszac kradzież - wiedziałam kto, wiedziałam, ze na zwrot kasy nie ma co liczyc. Rok bujałam sie chodząc na rozprawy.... Kasy do dzisiaj nie zobaczyłam mimo zasadzenia - polowa kwoty, bo sprawców byo dwoch, z czego jeden do dziasiaj sprawy nie miał....
    • pani.jezowa Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 02:20
      O ile dobrze rozumiem to majątek (dom i pola, gospodarstwo) był babci i babci brata, tak?
      I nie było to zrobione prawnie?
      Więc najpierw pytanie czy żyje ten brat babci?

      Jak żyje to powinien wystąpić do sądu o podział spadku (pewnie po jego rodzicach czyli pradziadkach - ja piszę z Twojego punktu widzenia, bo inaczej mi się myli).
      I będzie wiadomo co jego a co zmarłej babci.

      Jak nie żyje to któreś z jego dzieci albo któreś z dzieci babci (czyli Twoja mama lub ktoś z rodzeństwa) musi wystąpić do sądu.
      Najpierw będzie podzielony ten majątek na babcię i brata.

      Potem Twoja mama i rodzeństwo będą dzielić na siebie, też w sądzie.
      Nie wiem czy można te dwie sprawy w sądzie połączyć, tu już musiałby się prawnik wypowiedzieć.

      Wychodzi mi z tego, że jeśli testamentów nie było i jest dziedziczenie ustawowe to ten wujek alkoholik będzie miał 1/12 domu i gospodarstwa.
      Nie wiadomo którą, bo konkretny podział majątku to inna sprawa.

      Złożyć w sądzie papiery o nabycie spadku może dowolna osoba z rodzeństwa, nie muszą wszyscy razem.
      Musi tylko wymienić w pozwie całe rodzeństwo.
      Zostaną wezwani na rozprawę i to nie Waszym problemem będzie, że wuj nie ma dowodu, tylko jego i sądu.
      Wy możecie wnieść do sądu bez podpisu wuja, nie jest nigdzie potrzebny.
      Nie wiem czy do nabycia spadku jest potrzebna w sądzie każda osoba czy nie - musicie dopytać adwokata.

      Co do reszty: rodzina wspierała picie wujka utrzymując go i karmiąc.
      Jakkolwiek brutalnie to nie brzmi, pomagali mu pić.
      Jego teraz nic nie obchodzi i nie ma potrzeb, nie zmusicie go do niczego.
      Choć spytam: skąd ma pieniądze na piecie? Rodzina mu daje?

      O ile wiem jak trafi do szpitala to będą go leczyć a kosztami spróbują obciążyć rodzinę, nie wiem na ile skutecznie mogą to zrobić.
      • annajustyna Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 09:50
        Jesli brat babci nie zyje i nie mial dzieci badz zony, to wujkowi-alkoholikowi naezy sie jeszcze wiecej...
        • mamaalana1 Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 10:35
          Brat babci nie żyje, ale ma syna. Pić mu nikt nie pomagał. Czasem ktoś ze wsi go wziął do pomocy w polu czy innych prac i wtedy wszystko przepijał. Przychodzę też koledzy alkoholicy ze swoją butelką i wtedy wiadomo.
          • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 10:56
            Utrzymywanie typu jedzenie, dach nad główą i związane z tym oplaty - to jest pomoc w piciu.

            Temat rzeka i do tego trudnysad

            Pani jeżowa dobrze pisze. To sposób na załatwienie spraw.

            Majątek przypadający na rodzenstwo - to po 1/6 z połowy. Czyli kazdy z szostki rodzenstwa ma 1/12. Druga polowa należy do syna brata babci.
            Podział co konkretnie nalezy do kogo - trzeba prowadzic sądownie.
            • baltycki Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 11:04
              > Pani jeżowa dobrze pisze. To sposób na załatwienie spraw.
              Owszem, na zalatwienie spraw.. ale i na wyzbycie sie czesci majatku przypadajacej na delikwenta.
              Jesli nie przepije, to MOPS polozy na nim (tym majatku) reke.
              Wszystkim zainteresowanym czlonkom rodziny wygodniej jest, gdy wujek jest bezmajątkowy..

              • kochamruskieileniwe Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 11:23
                no - wujek może sie zrzec majątku na korzysc rodzeństwa. Bedzie bezmajątkowy.
                sposób na nakłonienie wujka do zrzeczenia sie to juz taki poza prawem....(spłata). To jest opodatkowane, bo smierc matki wujka była przed rokiem 2006 (bodajże, nie jestem pewna roku)
            • beeranek Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 11:11
              To jest błędne koło, skoro utrzymywanie to pomoc w piciu a sąd może zasadzić na jego korzyść jakieś 'alimenty' czy pomoc w naturze (jedzenie, leki) nadal będzie pił skoro go rodzina już prawnie, sadownie będzie musiała utrzymać
              • baltycki Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 11:30
                > To jest błędne koło, skoro utrzymywanie to pomoc w piciu..
                To absurd a nie błędne kolo.
                Rownie dobrze mozna twierdzic, ze jadlodajnie dla bezdomnych pomagaja w piciu.
    • liliawodna222 Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 10:44
      Nie umiem Ci odpowiedzieć na to pytanie, ale jeśli prawdą jest to, co piszą dziewczyny - że tak, należy go utrzymywać czy pokryć koszty leczenia - to uważam za cholernie niesprawiedliwe. W życiu bym takiego darmozjada nie utrzymywała i prędzej zwiałabym za granicę niż przekazała na niego złotówkę. Widziałam takie przypadki i mam na nie alergię.

      A teraz możecie na mnie psy wieszać, zdania i tak nie zmienię.
      • baltycki Re: Brak ubezpieczenia 21.02.15, 10:59
        > należy go utrzymywać
        Jezeli na rodzenstwo taki obowiazek (alimentacyjny) nalozy sad.

        > czy pokryć koszty leczenia
        Takiego obowiazku nie ma rodzenstwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka