morgen_stern
04.03.15, 10:25
Wczoraj był pierwszy odcinek, mam słabość do tego programu i zawsze fajnie popatrzeć na młodych ludzi z pasją i umiejętnościami. Jury jest ok, Patrycję Kazadi też lubię, tylko jednej rzeczy NIE ZNOSZĘ. To jest niestety plaga tvnowskich programów - rzewne historyjki rodzinne. Laska jeszcze nawet nie zdążyła zatańczyć, a na scenie stoi cała rodzina. Tego matka porzuciła, ta spadła na glebę z 5 metrów i się podniosła. Można o tym wspomnieć podczas trwania programu, ale zlitujcie się, żeby robić długie materiały filmowe... Szkoda, że jeszcze nie ma rekonstrukcji zdarzeń.
No, ale ogólnie już się cieszę na kolejne odcinki.