Dodaj do ulubionych

czuje sie jak bez majtek:/

04.03.15, 19:32
Mam męża który opowiada o naszym życiu swojej matce niby ńic w tym dziwnego ale potrafi wynosić wszelkie intymne informacje o których niekoniecznie chce informować polowe rodziny,teściowa wie o mnie wszystko maz ma chyba tylko opory przed opowiadaniem jej w jakich pozycjach uprawiamy sex, no bo to tabu reszta jaknajbardziej do wgląd teściowa zna mój plan dnia wie kiedy byłam u ginekologa czy innego lekarza jakie mam wyniki badań, co kupiłam , ile zarabiamy. Żeby miec pewność ze moje sprawy zostaną moja prywatna sprawa muszę nie informować o nich meza a to juz jest paranoja.Oczywiscie nie poddaje sie i za każdym razem dostaje ode mńie ochrzan niestety nic z tego ie wynika, poza tym ze wpada w furię bo przecież matka go pyta a on nie bedzie jej mówił ze mowić nie moze.... I kółko sie zamyka.jestem tym zmęczona i obdzierana z intymności zwłaszcza ze teściowa roznosi informacje o innych po blizsżej i dalsżej rodzinie.Przy każdym spotkaniu z teściowa czuje sie jak bez majtek,wie o naszym życiu wszystko poza sprawami łóżkowymi wiedza o tym inni,mam tego dość. Spotkaliście sie z takim facetem?a moze macie podobnego?
Obserwuj wątek
    • lorelailee Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:36
      ja sie rozstalam bo moj byly, opowiadal o wszystkich szczegolach naszego pozycia wspolnym znajomym, raz nawet mi sie przyznal ze wygadal jak to jest jak uprawiamy seks bez gumki, o kazdej klotni wszyscy wiedzieli, dalam sobie spokoj po kolejnej aferze- kiedy to z ust mojej kolezanki uslyszalam dokladnie te same slowa ktorymi moj owczesny luby mnie potraktowal na swoja obrone (po jakiejs tam sprzeczce). doszlam do wniosku ze dziekuje za takie cos.
      • niktmadry Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:40
        To może opowiedz jego matce jakiś intymny szczegół z jego życia, taki którego on się wstydzi. Najlepiej opowiadaj w jego obecności. Jak Ci zrobi w domu awanturę to może wytłumacz mu, że nie będziesz przecież jego matki okłamywała - to jest najbliższa rodzina więc może wiedzieć o wszystkim. Następnie przeprowadź szczerą rozmowę-już bez gierek. Jak poskutkuje to super, jak nie poskutkuje to chyba czas się rozstać.
        • ichi51e Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 09:22
          Swojej matce chyba zeby bylo symetrycznie?
        • chipsi Re: czuje sie jak bez majtek:/ 06.03.15, 13:01
          Dobry pomysł. Do tego bezceremonialnie zacznij wypytywać teściową o wszystko. Opowiadaj też ze szczegółami o seksie, najlepiej jakieś motywy gdy mężowi coś nie wyszło wink
      • elizaj1 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:42
        To jest beznadziejna cecha, mój maz jest dobrym facetem ale nie mam komfortu bycia z nim i to mńie dobija.Sciaga mi majtki przed swoją matka sad Matka jest na emeryturze wiec przetwarza informacje do innych to jest do granic męczące.on tego nie rozumie, nie widzi w tym nic złego a co więcej mama pyta wiec trzeba sie poddawać hej przesłuchaniom to jest normalne dla niego.
        • liliawodna222 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:53
          elizaj1 napisała:

          > To jest beznadziejna cecha, mój maz jest dobrym facetem ale nie mam komfortu by
          > cia z nim i to mńie dobija.Sciaga mi majtki przed swoją matka sad Matka jest na
          > emeryturze wiec przetwarza informacje do innych to jest do granic męczące.on te
          > go nie rozumie, nie widzi w tym nic złego a co więcej mama pyta wiec trzeba sie
          > poddawać hej przesłuchaniom to jest normalne dla niego.

          On nie musi rozumieć Twoich racji, on ma je RESPEKTOWAC.
          • elizaj1 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 20:02
            Nie Respektuje reaguje złością i nie zamierza tego zmieniać bo jak mama pyta on nie bedzie mówił ze zabroniłem mu mowić, zreszta mama to mama czemu ma nie wiedzieć
            • minor.revisions Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 04:25
              > zreszta mama to mama czemu ma nie wiedzieć

              bo nie umie trzymać języka za zębami.
      • gazeta_mi_placi Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 15:25
        Zatem jak to jest jak uprawialiście seks bez gumki?
    • liliawodna222 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:40
      Rozumiem Cię.
      Po pierwsze: ca może to teściowa ciągnie Twojego męża za język? Czy to ona sam z siebie taki wylewny?
      Po drugie: niezależnie od odpowiedzi na to pierwsze, niestety w tej sytuacji nie mówiłabym mężowi wszystkiego. Może się zreflektuje prędzej czy później. Warto mu wytłumaczyć, że to jego matka, a nie Twoja, w związku z czym mógłby uszanować Waszą intymność. Nie jesteście małymi dziećmi, by tak dogłębnie i szczegółowo się spowiadać ze swojego życia. Nawet mamie.
      • elizaj1 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:46
        Niestety pozistaje mi nie mowić mu o wszystkim ale co to za związek, uważam ze chore jest żeby nie moc powiedzieć człowiekowi z którym sie żyje o swoich wynikach badań sad
        • kandyzowana3x Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 08:32
          Obawiam sie, ze on ma ta granice przesunieta I obejmuje tez jego rodzicow. Dla niego to pewnie niewyobrazalne nie mówić o wynikach badan swoim rodzicom.
    • beverly1985 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:43
      Mąz lubi gadac? W sensie tak w ogóle- jest gadatliwy? Znam takie osoby, tkóre mowią wszystko o swoim/i innych zyciu intymnym, bo po prostu lubia mówić. Az słuchacze są zdziwieni.
      Wic pytanie, ze rzeczywiscie tesciowa chce to wiedziec, czy tez inicjatywa jest wrecz po stronie twego męża, ktory lubi opowiadać? A ze brakuje mu tematów to opowiada do dupie maryni, czyli twoich wizytach u ginekologa.
      • elizaj1 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:52
        On za każdym razem twierdzi ze mama pyta a jak pyta to on nie bedzie mówił ze nie moze mowić albo nie bedzie szedł z lista o czym mowić moze o czym nie, mama jest wścibska bardzo zainteresowana typ który siedzi w życiu innych i roznosi informacje o jednych do drugich, emerytura duzo wolnego czasu itd a on uważa ze przecież nic w tym złego ze sie mamę informuje szczegółowo. Zasugerowałam mu żeby opowiedział jej o naszym seksie oczywiście tylko to go bulwersuje,tylko o seksie z matka nie wypada rozmawiać, no tak bi to tabu. O wszystkim innym mozna.
        • niktmadry Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:57
          Po następnej Twojej wizycie u lekarza powiedz mu wprost, że byłaś, odebrałaś wyniki badań ale mu ich nie pokażesz bo nie chcesz by trafiły do jego matki.
        • elizaj1 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 20:00
          A żeby było zabawniej kilka razy zapomniał poinformować o czymś istotnym,nie ze celowo nie chciał ale autentycznie zapomniał albo ina nie spytała wiec dowiedziawszy sie tego od jego siostry,której akurat powiedział bo nie zapomniał, wypaliła przy mnie dlaczego ona o tym nic nie wie, a wiec standard zachowań, trzeba wszystko wiedzieć bo inaczej sie udusi syn za to nie widzi w tym nic złego,naturalnie ze sie opowiada.
    • arkanna Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 19:56
      jak byś mówiła o moim bracie. Wszystko wygada nawet nie pytany. Przy najbliższej okazji może powiedz mu ,ze zaraziłaś się rzęsistkiem i oprócz abstynencji miesięcznej on tez musi się leczyć. Ciekawe czy to tez mamusi powie.
      • niktmadry Re: czuje sie jak bez majtek:/ 04.03.15, 20:00
        Ja to bym sama w jego obecności opowiedziala jego mamusi jak to on w sypialni zaniemógł - udawałabym, że świetnie się bawię i smieszy mnie wspomnienie tej historyjki..... może by zrozumiał ale jak widzę autorka wątki ma więcej taktu niż ja smile
        • bi_scotti Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 00:58
          Skoro nie dociera do niego gdy rozmawiacie face-to-face, ja bym pewnie poruszyla temat gdy jestescie we troje: Ty, maz i tesciowa. Powiedzialabym wprost, ze po pierwsze mam problem z tym, ze tesciowa o pewne intymne sprawy pyta, po drugie, ze maz na takie pytania odpowiada ze szczegolami i po trzecie, ze informacje te podawane sa dalej do osob postronnych. I powiedzialabym im obojgu wprost, ze taka sytuacja mi nie odpowiada, ze czuje sie pozbawiona prywatnosci tudziez szacunku dla tego, co jest sprawa wylacznie dwojga ludzi a nie trojga czy wiecej. I zapytalabym ich co zamierzaja zrobic zeby nie pozbawiac mnie tej prywatnosci, nie robic mi przykrosci i nie narazac na poczucie "bycia bez majtek".
          Nie znam Twojego meza ani Twojej tesciowej ale swoje uczucia, odczucia i oczekiwania powinnas jednak komunikowac im obojgu jasno i zwiezle. I to naprawde obojgu, bo to ze maz nie powinien paplac jak kumocha na targu to jedno ale to, ze tesciowa powinna znac granice w zadawaniu pytan no i przede wszystkim w dalszym rozpowszechnianiu info na twoj temat, to rownie wazne! Tak wiec to z nimi obojgiem musisz odbyc rozmowe o granicach prywatnosci majac pelna swiadomosc, ze narazasz sie na "focha" z obu stron i byc moze nawet na "burze w szklance wody". Ale dopoki nie wylozysz im obojgu jasno swoich racji, to maz zawsze bedzie mial wymowke, ze przeciez jak mamusia pyta to on musi powiedziec prawde a tesciowa zawsze bedzie miala wymowke, ze przeciez on nie musial odpowiadac na pytanie az tak szczegolowo a tak w ogole to ona sie interesuje z troski wink No wiec musisz wyjasnic, ze az takiej troski nie oczekujesz, natomiast jak najbardziej oczekujesz respektu dla Twojego privacy. Good luck smile
    • burina Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 02:22
      Albo przez jakiś czas niestworzone historie wymyślaj. Że Ci ginekolog badanie kamerką robił - niech sobie biedna teściowa wizualizuje i wymyśla, jak dalej w świat popchnąć. Że w tej nowej przychodni morfologię krwi robią takim aparacikiem jak do pomiaru cukru i że tylko 5zł i na miejscu po 30 sekundach wynik. Że byłaś u nowego denstysty i on ma w gabinecie pluszowe kotary na ścianach i gra jazz oraz chciał Ci dać elektryczną szczoteczkę za darmo, nie wzięłaś i teraz żałujesz a on tylko do borowania je daje a Ty jak na złość już dziur nie masz. Lokalna mleczarnia organizuje atrakcje w postaci kąpieli w kadzi z mlekiem, Jolka była i poleca, Ty byś też poszła, ale trzeba sześcioosobową grupę zorganizowac. Będziesz w telewizji! Bo jak poszłaś na kawę do lokalnej kawiarenki, to się okzało, że będą robić kuchenne rewolucje, i za każde zamówienie powyżej 30zł dają zaproszenie na finałową kolację. W osiedlowej bibliotece wkładają kupony promocyjne do książek - Ty już znalazłaś na darmową regulację brwi i na 10zł w osiedlowej piekarni. Byłaś na zajęciach z tańca brzucha i masz dylemat, bo grupa chce, żebyś wzięła z nimi udział w Mam Talent. Postanowiłaś prowadzić kanał na youtube o swoim życiu i nie wiesz, czy się nie obrażą, jak będziesz też o nich opowiadać.

      Tylko niech Ci broń Boże powieka nie drgnie!
      • minor.revisions Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 04:28
        > Postanowiłaś prowadzić kanał na youtube o swoim życiu i nie wiesz, czy się nie obrażą, jak będziesz też o nich opowiadać.

        Albo po prostu załóż kanał na youtube i zacznij o nich opowiadać...
        • ichi51e Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 09:32
          Mysle ze to by nie zadzialalo bo to sa ludzie po prostu pozbawieni tego typu wrazliwosci. Jedyne co widze zeby moglo cos dac to rozmowa w 6 oczu jak zasugerowala biscotti.
          Nie maja o czym gadac (seriali maz pewnei nie oglada ze wspolnych znajomych zona i reszta rodziny) to gadaja o synowej/zonie. Mozna im wypalic zeby moze ksiazke poczytali czy polityka sie zainteresowali to heda mieli o czym gadac po za powtarzaniem plotek ale to tez nic nie da tylko na hetere wyjdzie...
      • kandyzowana3x Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 08:37
        Cudne. Na prawde cudownie big_grin
        • annajustyna Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 08:44
          Na prawde...
    • bachtin Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 06:59
      Przestałabym rozmawiać z mężem o istotnych sprawach do momentu, kiedy wymożesz na nim rezygnację z rodzinnego Big Brothera. Polecam na pytania "dlaczego?" odpowiadać obcesowo "Bo ci nie ufam"/"Bo jesteś niedyskretny". Będzie awantura, ale może zadziała.
      • bei Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 09:19
        Współczuję. Ja bym swojego zabila ze złości.
        Na szczęście jest bardzo taktowny a i po prostu zapominasmile
        Czasami pytam, czy powiedzial o czymś, czym mial się podzielić, zapytać, pochwalić a on robi wielkie oczy.
        Teraz odbieram to jako zaletę smile
      • 3-mamuska Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 23:02
        Nastoenym razem przy kimś zacznij opowiadać jak to w sypialni sie nie sprawdza i ze musisz go wysłać do lekarza zeby sprawdzil czy "sprzęt" działa.
        Szokujące ale moze tak go wkurzysz ze pomyśli następnym razem.

        bachtin napisała:

        > Przestałabym rozmawiać z mężem o istotnych sprawach do momentu, kiedy wymożesz
        > na nim rezygnację z rodzinnego Big Brothera. Polecam na pytania "dlaczego?" odp
        > owiadać obcesowo "Bo ci nie ufam"/"Bo jesteś niedyskretny". Będzie awantura, al
        > e może zadziała.


        A to jest chyba najlepsza rada.
        Nie mowic nic, gdy bedziesz gdzieś szła, maz spyta gdzie idziesz powiedz " nie moge ci powiedzieć no wyglądasz mamusi" i tak z wszystkim az dotrze do pustego łba.
    • aurita Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 09:20
      zacznij opowiadac o tym co robicice w lozku, moze maz sie opamieta? wink)))))) juz to widze, obiadek u cioci a Ty opowiadasz jak robilas loda....
    • ichi51e Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 09:21
      Wspolczuje. Ciezka sprawa.
    • morgen_stern Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 09:35
      Miałam podobnie, choć nie tak drastycznie. W rodzinie mojego są bliskie relacje, gadają ze sobą godzinami (nie tylko matka z synem, ale jest jeszcze siostra i ojciec) i kiedy się kłóciliśmy to niestety się jej żalił, nie z każdym szczegółem, ale mnie wk... już to, że jej się zwierza. To są NASZE sprawy, ja swojej matce nie żalę się z każdej kłótni. W ogóle z żadnej wink Jestem dorosła i sama załatwiam takie sprawy. Były o to awantury i się opamiętał. Jestem na tym punkcie przeczulona i gdyby było tak, że uparcie by to ignorował "bo musi" to chyba byśmy się w końcu pożegnali. Nie da się być w związku bez intymności i z mamusią wtykającą wszędzie nochala za jego przyzwoleniem.
    • ruda_owca Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 14:29
      Nic z tym nie zrobisz, jest to immanentna cecha jego charakteru, mozesz zrobi eksperyment myslowy i wyobrazic sobie, ze bedziesz robic to samo co on, tzn. opowiadac wszystko swojej matce. Da sie? Ano zapewne nie i to niezaleznie od tego w jaki sposob probowalby cie do tego przekonac. Mozesz albo sie z tym pogodzic albo podziekowac mezowi, trzeciej drogi moim zdaniem nie ma.
    • gazeta_mi_placi Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 15:28
      A co w tym złego? Jak masz grypę to też ukrywasz to przed teściową? Teraz choroby piczy są wręcz w modzie, nagłaśniane nawet w reklamie, nie ma co się wstydzić. Grzybica czy upławy to to samo co ból gardła, grypa czy angina.
    • lati7 Re: Nielojalność, to zdrada ! 05.03.15, 16:14
      Żywcem wyjęta moja mamusia i siostra... Najbardziej doprowadzało je do szału, gdy o czymś nie wiedziały, każdą choćby najmniejszą pierdołę zaraz posyłały w świat ;p Nie ważne komu.Nigdy,ale to przenigdy nie można było im zaufać.
      Ja i mój M to ci wyklęci, bo o niczym im nie mówiliśmy.. O żadnej inwestycji, zakupach, nawet samochodów,czy sprawach dot.firmy,wyjazdach itd itp A nawet zakupie działki i budowie domu !!! NIC ! Jedna na drugą gada, a razem obrabiają tyłek komu się tylko da.
      jak tylko miała jakiś "wyciek" informacji na nasz temat, od razu wiedziała o tym cała rodzina (nawet ta 500 km od nas) sąsiadki, koleżanki (którym też tyłek obrabia)
      Potrafiła obrabiać tyłek przyjaciółce, która nie raz nie dwa jej pomogła finansowo..Pożyczała pieniądze,ratowała,pocieszała..A ta w 5 min po wyjściu od nie obgadywała ją do jej sąsiadki !!

      Obgadywanie po rodzinie, albo przepychanie się i chwalenie nie swoimi sukcesami i majątkiem.. W rezultacie okazuje się,że ciotka czy kuzynka, których nie widziałam od 30 lat nie mogą na nas patrzeć.Na pytanie po co opowiada, twierdzi...że im dowaliła ! No..że k...a !
      Dużo by jeszcze pisać..ale nie będę zanudzaćsmile

      Na twojego nielojalnego mężusia jest jedna rada..
      Zacznij opowiadać pierdoły na niego do teściowej, leć do niej choćby najmniejsza głupotę zrobił smile Na dokładkę zacznij opowiadać głupoty co też szanowny synuś mówi na mamusię (nawet jak jest to wierutne kłamstwo) Zwyczajnie namieszaj w tym "ciepłym" gniazdku plociuchów! Twój mąż, to du.a i nielojalny dureń. Przepraszam, ale nie znoszę takich niemęskich pleciug, co to o pryszczu na siusiaku mamusi opowiada smile Z wiekiem będzie jeszcze gorzej, bo będziesz miała dupsko obrobione wszędzie, nie będzie się krępował i będzie to robił bez żenady, przy tobie!
    • guderianka Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 16:36
      Kurde, moja teściowa wie, ode mnie
      muszę spytać, czy mąż czuje się jak bez majtek
      i teścia też się spytać muszę


      btw- bez majtek jest bardzo wygodnie, co się czepiasz suspicious
    • lady_mary Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 17:55
      To jest kwestia wychowania i układów w rodzinie pochodzenia - tak mają, że gadają między sobą o wszystkim. Jeśli do tej pory mąż Cię nie posłuchał i nie szanuje Twojej intymności to ciężko będzie znaleźć na niego sposób. Po prostu nie rozumie, że inni mają inaczej niż on w tym miejscu.
      Mój mąż też kiedyś poinformował teściową o moich problemach zdrowotnych w odpowiedzi na pytanie "co słychać". Wytłumaczyłam mu, że się na to nie godzę i jeśli jego matka go pyta co słychać to ma wyłącznie prawo ją poinformować co u niego słychać. Zrozumiał, stosuje się.
    • mejerewa Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 18:39
      Dla ciebie oczywiste jest, że mówisz o wszystkim mężowi, a dla niego że mówi o wszystkim matce, bo być może matka jest dla niego tak samo ważna i bliska jak ty. Tylko, że to powinno dotyczyć wyłącznie jego spraw, czyli mówi o sobie tobie i matce to samo. Natomiast jeśli opowiada o tobie, to to już nie jest szczerość, tylko niedyskrecja. Bo nawet jeśli mówię dużo mężowi, to niekoniecznie opowiem mu o zwierzeniach mojej przyjaciółki. I tej różnicy twój mąż nie czuje, o tym trzeba rozmawiać. I nie ma, że "mama pytała, to powiedziałem". Ustal z nim, że o tobie ma nie mówić i powiedz wprost, że przestaniesz mu ufać, jeśli się nie postara. Teściowej nie zmienisz, więc skup się na mężu.
      • pe.tronela Re: czuje sie jak bez majtek:/ 06.03.15, 11:05
        Stawiam orzechy przeciw dolarom, ze 99% spraw o ktorych ten maz opowiada swojej matce, dotyczy takze jego a nie tylko autorki watku, wiec nic jej nie da, ze bedzie mowil tylko o sobie, jak radzisz. No nie powie o wizycie u ginekologa (chociaz, jesli sie o zone martwil, to tez go to dotyczylo). Ale powie, co jadl na obiad, kto u nich ostatnio goscil, jaki samochod chca kupic, jaki jest ich miesieczny budzet i tysiac innych spraw, ktore autorka uwaza za bardzo osobiste i intymne a on za, ot, zwyczajne zycie i gadke typu small talk, ktora zbliza ludzi do siebie.
    • nenia1 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 05.03.15, 21:55
      On wpada w furię? Czyli on nawala i jeszcze się na ciebie złości? Ja akurat się nie bawię w dyplomację w takich przypadkach, próbowałaś załatwić sprawę w cywilizowany sposób, rozmawiałaś, prosiłaś...więc trudno, kulturalne sposoby zostały wyczerpane, pora przejść do bardziej drastycznych środków. Albo dostań większej furii od niego na zasadzie "nie interesuje mnie jak to załatwisz z matką, czy będziesz kłamał, czy powiesz, że nie chcę byś mówił - masz tą sprawę załatwić i koniec". Ucinaj wszelkie jego argumenty, dlaczego musi mówić wszystko matce. Nie interesuje cię to, po prostu. To jego problem, nie twój. Ty bezwzględnie żądasz by nie mówił matce nic na twój temat. I koniec. Jak mantra. Nie poskutkuje, to powiedz to samo przy nim i przy jego matce. Że sobie nie życzysz wypytywań na twój temat i dalszego przekazywania informacji o tobie. Obrazi się teściowa? Możliwe. Ale z czasem jej przejdzie, jeśli w ogóle tym się przejmujesz.
    • asiula1987 Re: czuje sie jak bez majtek:/ 06.03.15, 09:17
      mój to akurat inny typ, wszelkie szczegóły z życia np naszego dziecka, wizyty u lekarza itd to ja musze przekazywac tesciowej. czesto jest tak ze dzwoni do mojego meza i po paru min. mowi daj mi A. bo od ciebie to sie nic nie dowiem. moj po prostu takich szczegolow nie pamieta/nie umie opowiedziec. przekaze najwazniejsze fakty ewentualnie ale zeby mowil o moich wynikach badan to musialby sie na pamiec przez tydzien uczycsmile nie ma takiej potrzeby na szczescie. na szczescie bo tesciowa moja taka sama jak twoja.
      o wszystkimn chce wiedziec, gdzie idziemy, co jemy, w co sie ubieramy itd
      ja tez si9e pare razy nacielam, ze wiele intymniejszych spraw wyszlo z jej ust do calej rodziny. teraz wiem co mowic a co nie.
      a skad tesciowa wie o takich sprawach jak twoja wizyta u ginekologa? bo jesli sama wspominalas to nie dziwne ze ja interesuja wyniki. a jezeli tesciowa dzwoni i pyta co u was a mąż papla o ginekologu, wynikach badan, co jecie na obiad i w co jestescie ubrani to tragedia.
    • woman_in_love jesteście siebie warci, po co się spowiadasz 06.03.15, 10:11
      z tego, ze idziesz do lekarza i jeszcze omawiasz wyniki z mężem? Sama sobie gacie ściągasz. W życiu by mi nie przyszedł pomysł do głowy, żeby mówić "kochanie idę dziś do lekarza/kosmetyczki na depilację/dentysty/czy co innego na 17". Raczej sama wystawiasz doopę w imię jakichś bzdetnych zasad, że małżeństwo musi sobie o WSZYSTKIM mówić. No nie musi i nie dlatego, żeby zatajać, ale dlatego, że informowanie o tym, że idzie się do kosmetyczki to naprawdę nieistotna informacja dla drugiej strony powinna być.
      • 3-mamuska Re: jesteście siebie warci, po co się spowiadasz 06.03.15, 11:58
        Tak sobie mysle o tym wątku , i dochodzę do wniosku ze wole zeby maz mowil ze byłam u ginekologa niz to ile mamy kasy i na co wydajemy.
        O chorobach swoich sama gadam z teściowa, ona ze mna o swoim raku tez rozmawiała. O relacjach jej z teściem.

        Moze autorka zamiast kłócić sie ze mężem sama powinna teściowa informować. Wtedy maz juz nie bedzie musiał mowic ,a ona nie przekaze całej prawdy lub np. Nie poda dokładnej kwoty zarobków.

        Mówiąc ide do ginekologa ,a mamusia kiedy była ostatnio moze powinna mamusia isc, dawno mamusia nie była. I to przy mężu i reszcie rodziny. Bo wydaje mi sie ze teściowa wyciąga od syna śle sama nie jest zbyt wylewna.

        oman_in_love napisała:

        > z tego, ze idziesz do lekarza i jeszcze omawiasz wyniki z mężem?

        A to ty wychodzisz z założenia ze maz o chorobie zony dowiaduje sie na łożu jej smierci?
        Chyba normalne ze maz wie jaki jest stan zdrowia zony, choćby ze względu opieki nad dzieckiem/pracy/zarobków, czy pobytu w szpitalu jakiegoś zabiegu lub np. Wspólnych chorób jak infekcja intymna.
        • woman_in_love nie przesadzaj 06.03.15, 12:08
          Jest wiele chorób, gdy trzeba powiedzieć o nich: nowotwory, gruźlica czy jakieś przewlekłe. Ale informowanie mężusia że masz zielono-pomarańczowe upławy z pochwy i w związku z tym idziesz do ginekologa a potem rozkminianie z nim wyników badań jest dziwaczne i kompletnie niepotrzebne.
          • mozambique Re: nie przesadzaj 06.03.15, 12:26
            no akurat to powinno meza interesowac - jak sie juz bzyka na boki to chociaz z gumką smile)

            bodobnie jak np grzybica na fiutku męskim jak najbardzij moze interesowac żonę
            • woman_in_love nie ma obowiazku seksu codziennie 06.03.15, 12:30
              wiec nie musisz sie spowiadac doklasdnie, wystarczy, ze nie ma seksu 2 tygodnie z powodu problemow kobiecych i moze byc bez szczegolow.
              • gazeta_mi_placi Re: nie ma obowiazku seksu codziennie 06.03.15, 14:06
                Dokładnie.
      • martishia7 Re: jesteście siebie warci, po co się spowiadasz 06.03.15, 13:36
        > W życiu by mi nie przyszedł pomysł do głowy, żeby mówić "kochanie
        > idę dziś do lekarza/kosmetyczki na depilację/dentysty/czy co innego na 17".

        Mnie by przyszedł i to nie tylko mężowi, ale również jakiemukolwiek bliższemu domownikowi, z którym żyje pod jednym dachem i prowadzę wspólne gospodarstwo. Zasadą elementarną jest moim zdaniem zasygnalizowanie, że wraca się o innej godzinie, niż wynika to z obyczaju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka