terapik
06.03.15, 11:10
Terapia prywatnie. Nie mam pieniędzy i nie widzę szału. Na domiar tego terapeutka mnie poinformowała, że niebawem rodzi i musimy kończyć bo ze mną już jak najbardziej ok. Ja mam wrażenie, że gdyby nie jej ciąża to ciągła by ze mną może jeszcze pół roku. Na ostatnim spotkaniu mnie lekcewazyła. Niby mówiła do mnie ale cały czas czytała przychodzące wiadomości. Nie mam ochoty już na spotkanie. Wysłać sms, że rezygnuje? Jak zadzwonię to będzie mnie namawiać na spotkanie podsumowujące. Nie widzę w nim sensu a zapłacić za nie będę musiała 200 zł. Jestem zniesmaczona. Muszę poszukać kogoś innego i to na nfz.