Dodaj do ulubionych

problem z landlady...

08.03.15, 15:07
no wiec - zaczne od tego ze nie mieszkam u siebie, wynajmuje u takiej babki- pani starasza ode mnie sporo - mieszka z synem (synek ma lat 14 albo 13), no i od jakiegos czasu zaczelo sie: docinki ze jestem stara, przy synu zeby za stare d.py sie nie bral, itd. Chamowa moim zdaniem straszna. Po domu ubieram sie skromnie zeby bron boze jej synka princa nie prowokowac i jej samej nie dawac powodow do dokuczania. Nie wiem jak sobie z tym radzic? ogolnie fajna stancja, i za podobna kase ciezko bedzie mi znalezc cos podobnego ale konflikt sie nasila. Mamunia juz do tego stopnia jest cieta na mnie ze nawet nie moze na mnie patrzec, a jak jestem z nia razem w kuchni to doslownie 'wisi siekiera w powietrzu'. Ja staram sie schodzic z drogi, nie dyskutuje z nia, odzywam sie jak musze, itd.
Dodam ze sa jeszcze inne wynajmujace osoby - wobec nich tez pani gospodyni wali tekstami jak z rynsztoka, ale nie dokucza im tak jak mi. Taki ma styl bycia, zbyt kulturalna nie jest. O ile wczesniej to po prostu olewalam to teraz widze ze wyraznie ja wkurzam. Wobec mnie ma wyjatkowa niechec i nie wiem co robic? myslicie szukac innego kata czy czekac na rozwoj wypadkow?
Jeszcze dodam ze synusia princa matka uwaza za 8 cud swiata, ale dla mnie to jest dzieciak i na dodatek rozpuszczony.
Obserwuj wątek
    • szpil1 Re: problem z landlady... 08.03.15, 15:13
      Szukać innego mieszkania i tyle. Na jaki rozwój wypadło chcesz czekać? na jeszcze wiecej wyzwisk? Puknij sie w głowe i miej choc trochę szacunku do siebie.
      • najma78 Re: problem z landlady... 08.03.15, 16:17
        Ale gdzie ty mieszkasz a wlasciwie z kim? Pani wynajmuje a ty jej placisz, wiec zapytalabym ja jaki ma problem bo nie rozumiem jej komentarzy. Albo by sie zamknela albo szukalabym sobie nowego lokum a tej osobie dala bardzo zly feedback. A tego rodzaju komentarze nagralabym, moze bym wykorzystala przeciwko niej, domagajac sie odszkodowania.
        • lorelailee Re: problem z landlady... 08.03.15, 16:45
          ee, na pewno nie bede sie bawic w zadne nagrywanie.
          kobita jest nie ten teges- to wiem od momentu jak tu mieszkam, sek w tym ze teraz to naprawde ma chyba obawe ze jej synka zbalamuce albo on mnie? no kuzwa, nie wiem, nie wiem jak sobie radzic w takich sytuacjach. W moim domu rodzinnym czy wsrod znajomych nikt takiego jezyka nie uzywa i ja sie w zadne pyskowki nie wdaje, raczej schodze z drogi i tyle. Z tym ze tu to juz za duzo. Probowalam na poczatku jakos rozmawiac ale to nic nie daje - ja sie denerwuje a kobita ma po prostu taki styl bycia ze kulturalnie nie potrafi.
    • gazeta_mi_placi Re: problem z landlady... 08.03.15, 17:21
      W jakim kraju mieszkasz? Jakiej narodowości jest Pani? Niestety Polacy na emigracji muszą radzić sobie z różnymi chamskimi tekstami i sytuacjami.
      • lorelailee Re: problem z landlady... 08.03.15, 18:21
        w Polsce sie dzieje, i pani z Polski jest, jedna osoba co z nami mieszka zamagraniczna, ale narodowsc tu nic nie ma do rzeczy. Ja mieszkalam wczesniej za granica, ale tylko raz z sie takim zachowaniem spotkalam ... fuck, no trudna sprawa. moze do Trudnych Spraw faktycznie napisze scenariusz?
        • falundafa Re: problem z landlady... 08.03.15, 18:56
          może poszukaj innej stancji? to takie trudne?
          • lorelailee Re: problem z landlady... 08.03.15, 19:37
            trudne nie, tylko ze normalnie za mieszkanie w takim standardzie placi sie 2x tyle, poza ta stara malpa to mi wszystko pasuje w mieszkaniu. dlatego tak sie waham,
            • kk345 Re: problem z landlady... 08.03.15, 19:50
              No to już masz odpowiedź, dlaczego u niej o połowę taniej- masz zniżkę za atrakcje dodanebig_grin Moim zdaniem nie warto, ale co kto lubi...
              • lorelailee Re: problem z landlady... 08.03.15, 21:02
                hah, chyba tak jest - wytrzymam jeszcze miesiac, w razie czego pakuje manatki i ide mieszkac gdzie indziej.
    • gazeta_mi_placi Re: problem z landlady... 08.03.15, 17:23
      Między innymi dlatego nie emigruje, w wieku 28 plus, często nawet 30-40 plus wynajmować kąty z obcymi osobami jak 20-letni student, wysłuchiwać pretensji, kłótni o korzystanie z łazienki i kuchni, upokarzać się w wynajmowanych tanich kątach, nie moje klimaty.
      • rosapulchra-0 Re: problem z landlady... 08.03.15, 20:43
        Autorka wątku mieszka w Polsce i u Polki suspicious
        • gazeta_mi_placi Re: problem z landlady... 09.03.15, 06:01
          W Polsce nie ma "landlady".
          • rosapulchra-0 Re: problem z landlady... 09.03.15, 09:05
            Przyznaj się, że po prostu nie masz pojęcia, co to znaczy.
      • allatatevi1 Re: problem z landlady... 08.03.15, 22:15
        Taaaaak.
        Bo dla odmiany w Polsce absolutnie każdego 28-latka stać na wynajęcie samodzielnej kawalerki, szczególnie w większych miastach takich jak Warszawa i Kraków i absolutnie żaden nie musi dzielić mieszkania ze współlokatorami.
        • gazeta_mi_placi Re: problem z landlady... 09.03.15, 06:02
          Nie mniej jednak średnia wieku (w Polsce) wynajmowania "w komunie" bliższa jest 20-25 lat niż około 30 smile
          • lorelailee Re: problem z landlady... 09.03.15, 11:31
            nie do konca chyba tak jest jak piszesz- z tego co obserwuje to sporo ludzi nadal wynajmuje (tylko ze starsi to np. w parach a nie ze wspolokatorami) no albo biora kredyt na 30 lat. U mnie obie opcje odpadaja. Kredytu na pewno nie chce. Faceta nie mam. Sama nie chce mieszkac - jakbym tak miala kawalerke wynajmowac. A mieszkanie ze wspollokatorami rozne jest, raz bywa fajnie a raz tak jak teraz mam- wszystko super tylko wlascicielka domu pieprznieta. No nic- ja mam stalowe nerwy, jakos sobie z nia poradze. Nie chcialam stawiac sprawy na ostrzu noza bo mi zalezy na tym mieszkaniu ale sprawy zaszly za daleko.
    • ichi51e Re: problem z landlady... 08.03.15, 19:02
      Pakuj sie. Po co ci to?
    • 71tosia Re: problem z landlady... 08.03.15, 21:47
      moze powiedz pani otwartym tekstem ze nie zyczysz sobie takich uwag i ze sie wyprowadzisz (dla niej to bedzie tez klopot) jezeli bedziesz musiala wysluchiwac nadal takich tektow. W sposob zaowalowany dodalabym grozbe ze w internet wpuscisz ostrzezenie dla przyszlych wynajmujacych wink
      • bei Re: problem z landlady... 09.03.15, 08:55
        Tak, tak, uciekaj! Nie jestem przekonana, ze właścicielka mieszkania zmieni się.
    • tonik777 Re: problem z landlady... 09.03.15, 08:52
      Znajdź sobie coś innego. Nawet jak będzie droższe to czy nie warto jest mieć spokój?
      • lorelailee Re: problem z landlady... 09.03.15, 11:33
        mialam nadzieje ze moze jeszcze da sie to w jakis sposob zalatwic smile ale po odpowiedziach nawet na forum widze ze nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka