Dodaj do ulubionych

"Pozostałości subkultury" u pań

18.03.15, 07:36
Wątek ichi i wspaniałe cytaty z WP mnie zainspirowały wink.
Macie jakieś pozostałości w stroju/ogólnie pojętej stylizacji?
Ja od zawsze z okazji, które wymagają swobody (park, las, zakupy w CH wink ) zakładam właśnie te nieszczęsne koszulki z nadrukiem, bojówki/rurki i noszę plecak. Czarny zresztą. Mam nawet ze 3 takie "kultowe" koszulki z AC/DC, Metallicą i z wielkim wilkiem z napisem "Żołnierze wyklęci".
Z pozostałości subkultury u "starszych pań" nie podobają mi się jeno tatuaże, ale przede wszystkim dlatego, że skóra już nie taka jak u 20-latki. Zresztą nigdy żadnych nie robiłam m.in. właśnie i z tego powodu.
A, jeszcze lubię i namiętnie zbieram hinduską biżuterię, zwłaszcza wisiorki z kości słoniowej wink.

Podzielcie się stylizacjami big_grin.
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 07:43
      Niezmiennie martensy i skłonność do czerni.
      • solejrolia Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 07:51
        to samo.
      • stasiowa-marynia Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 07:53
        mam 41 lat.
        noszę dżinsy, tiszerty z nadrukami, buty sportowe, mam tatuaż, kolczyki w nietypowych miejscach, słucham metalu i ciężkiego rocka i tylko ze względu na miejsce pracy nie mam wymarzonej fryzury i tatuaży w widocznych miejscach.
        jestem śmieszna czy jeszcze nie?
    • ichi51e Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 08:04
      Nie wiem czy subkultura ale dzielnie obnaszam od czasow emigracyjnych (tyl) www.dropbox.com/s/83p24cr8hzhkxy9/2015-03-18%2007.57.20.jpg?dl=0
      (Przod) www.dropbox.com/s/f6vekzmkvl8vm0l/2015-03-18%2007.57.10.jpg?dl=0 projekt moj wlasny tzn chrum po modyfikcji.
      • lily-evans01 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 08:08
        big_grin big_grin big_grin
    • guderianka Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 08:20
      Ja mam tatuaże-ale bez związku z żadną subkulturą , nawet nie wiedziałam że jest subkultura tatuażowa wink
      Poza tym od lat martensy, bluzy z kapturem, bojówki, wzór militarny,
      Ale też lubię ubrania a'la indyjskie/indiańskie/wzory orientalne - koraliki, rzemyki, skóra, frędzelki, hafty, wzory, sandały "rzymianki", tuniki, sukienki do spodni itd.
      Do pracy w zależności od dress code ale też coś przemycę-choćby w postaci biżuterii
      • lola211 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:45
        nawet nie wiedziałam że jes
        > t subkultura tatuażowa wink

        Oczywiscie ze jest- od zarania w więzieniach.
        • guderianka Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:54
          Nie masz racji lola.
          W więzieniach swego czasu była "grypsera" charakteryzująca się konkretnymi symbolami w konkretnych miejscach, od lat coraz bardziej w zaniku.
          • lola211 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:56
            Ale gdzie nie mam racji? Ze istnieje cos takiego jak subkultura wiezienna,ktorej cecha charakterystyczna sa tatuaze?
            • guderianka Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 10:02
              Nie masz racji pisząc, że istnieje subkultura tatuażowa
              • bi_scotti Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 12:48
                Ja mysle, ze to jest jak najbardziej kultura (a raczej wrecz Kultura) a nie subkultura. Biorac pod uwage znaczenie tattoos np. u wiekszosci Native People, kwestia trwalego ozdabiania, malowania skory nie jest niczym niszowym czy okresowym, to jest Kultura przez duze "K" smile
            • cosmetic.wipes Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 10:26
              Tak lolu, zwłaszcza horimono ulągł się w polskich pierdlach big_grin
              • ichi51e Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 14:09
                Nie w polskich a w japonskich - tatuowalo sie wiezniow przede wszystkim (byl nawet specjalny system oznaczen do danego przewinienia odpowiedni tatuaz -> potem przeszlo na pracownikow fizycznych (budowlancow i strazakow) i tak to sie krecilo.
                • cosmetic.wipes Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 15:09

                  Pierwotnie tatuaż wywodzi się od obrzędów rytualnych, wojennych i religijnych. W Japonii też miał znaczenie ochronne - strażacy tatuowali na sobie symbole wody dla ochrony.

                  Traktowanie tego rodzaju zdobień jako oznaczenia identyfikacyjnego czy przynależności do grupy (więźniowie, grupy przestępcze) przyszło jednak nieco później i jest wtórne w stosunku do roli mistycznej. Z resztą podobnie jest z piercingiem i skaryfikacją.
                  • ichi51e Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 21:42
                    Bynajmniej - chyba ze masz na mysli tezy o tatuazach z okresu Jomon. Od Kofun tatuowano wiezniow. Dopiero w Edo to sie zmienilo.
                    • cosmetic.wipes Re: "Pozostałości subkultury" u pań 19.03.15, 07:44
                      Nie mam na mysli Jomon, bo tam są wątpliwości czy rysunki były tatuażami, jednak w Yayoi uzywano tatuaży do celów zdobniczo- duchowych oraz jako symbolu statusu. Dopiero po 300 r n.e zaczęto stosować go jako rodzaj kary.
                      To co zrodziło się w Edo to typowy tatuaż artystyczny.
        • zuleyka.z.talgaru Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:59
          Od zarania to ludzie zdobią swoje ciała. Naprawdę nie więzienie jest kolebką tatuażu. Luduu
          • lola211 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 21:51
            A ktos pisal,ze jest inaczej?
    • ruscello Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 08:35
      Caly czas nosze trampki, koszulki, zegarki z cwiekami, gdy tylko moge smile Czern to glowny kolor w mojej szafie i na zmiane sie nie zanosi. Toleruje teraz wiecej gatunkow muzycznych, ale relaksuje sie tylko przy starym punku i metalu.
      Jedyna pozostalosc to 6 dziurek w uchu, ktorych teraz zwykle nie chce mi sie zapelniac wink
    • triss_merigold6 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 08:47
      Noszę biker boots, ale one i tak są modne. Sporo czarnych ciuchów. Upodobania muzyczne.
      Bardzo stara i powycierana ramoneska w szafie oraz skórzane przepaski na biodra, które kiedyś uważałam za spódnice, trzymam z sentymentu.
    • dziennik-niecodziennik Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:01
      widze ze glaniszcza rządzą smile ja tez ciągle donaszam bustagripy z czasów studiów. i predzej się na co dzień wbiję w kompletnie rockowy outfit niż w klasyczną garsonkę.
      a kultową mam koszulkę z napisem "OCHRONA" big_grin big_grin big_grin
    • maggi9 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:19
      Tatuaże ale wciąż je robię no i dla mnie to nie jest związane z subkultura. Ot sposób ozdabiania ciała. I
      Czerń, skóra, ćwieki, pociąg do wszelkich militarnych/peudomilitarnych ciuchów. No byłam metalówą/gotką i to mi częściowo zostało. Darowałam sobie naszywki z nazwami zespołów big_grin
    • fin-dus Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:23
      Kość słoniowa? Serio?? Czy wiesz,w jaki sposób się ją zdobywało/zdobywa? Nie wierzę, że ktoś normalny może chwić się jej kolekcjonowaniem
      • fin-dus Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:27
        A co do martensowej subkultury, to w moim bloku połowa emerytek taka subkulturowa big_grin Chodzą chyba do tego samego ortopedy lub sobie nawzajem polecają. Jak najbardziej oryginały. I kolory też niezłe. Jedna ma białe, to dopiero się rzuca w oczy,już z daleka smile
        • cosmetic.wipes Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 10:27
          Tylko sie cieszyć, że emerytki stać na oryginały i nie muszą popylać w tanich kapciach z bazaru tongue_out
          • guderianka Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 10:52
            mój M kupił swojej matce jakieś 10 lat temu w prezencie czarne martensy. Pomyka w nich do dzisiaj aczkolwiek już przebąkuje, że przydałyby się nowe.
            Mój M-w ogóle szukał sobie "dziewczyny w glanach"-ale nie takiej tylko z ubioru - glany to charakter, pewien sposób, styl bycia i życia. On sam jest glanowy, fajnie wyglądało jak przyjechał pierwszy raz do mnie -wielkie glaniska obok moich zgrabnych glaniątek wink Teraz już ich nie nosi ( dla mnie szkoooda) , bo mu zbrzydło przez pracę a ja 2 tyg. nabyłam bordowe martensy, czarne chwilowo odstawiając wink
      • priszczilla Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:48
        To samo pomyślałam.
    • morgen_stern Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:33
      W porównaniu ze mną sprzed 25 lat jestem teraz rozdzierająco zwyczajna... Mam kilka koszulek "z zespołami" i motocyklowych, które zakładam na zloty i tyle, nawet glanów prawdziwych nie mam smile
    • morgen_stern Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:34
      Ta kość słoniowa to powiem ci - nie bardzo.
      • bi_scotti Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 12:51
        morgen_stern napisała:

        > Ta kość słoniowa to powiem ci - nie bardzo.

        Nie tylko sloniowa, to samo dotyczy np. bizuterii z kosci rhino - ich jest jeszcze mniej niz sloni, eh uncertain
    • aandzia43 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:38
      Czerń, martensy, paramilitarne akcenty, specyficzna biżuteria, biżuteria na.stopach, chusty, poncha, dżinsy, len, duże skórzane torby - nie wiem, czy to można nazwać pozostałościami, bo bywało, że kiedyś nosiłam się grzeczniej. Taki styl mi się ostatecznie wyklarował, a co będzie za parę lat, nie wiem wink
    • zuleyka.z.talgaru Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:40
      Koszulki ulubionych zespołów lekko wyblakłe. Tylko na kolejne koncerty Pearl Jamu mój mąż przygotowuje nowe wzory, więc mam zapas na najbliższe lata.
      A tak to trampki. Bojówki na wyjścia w teren itp. A tak to nic nie zostało.
      Szpilki i sukienki teraz....
    • priszczilla Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:46
      Nigdy mnie żadna subkultura tak nie wciągnęła, żeby mi się chciało umundurować stosownie do jej wymogów.
    • blond_suflerka Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 09:54
      Z prawdziwej kości słoniowej? Czy to w ogóle jest legalne. żeby nosić takie rzeczy? Jeśli jakimś przypadkiem jest to obejrzyj sobie cierpienie młodych słoniątek jak zabijają im mamy dla tych kości-powinna Ci przejść ochota na noszenie tego.
      • lily-evans01 Kość słoniowa :P 18.03.15, 11:40
        Hm, szczerze wątpię, żeby była prawdziwa, a tu już się jazgot podnosi.

        Nie za tę cenę byłaby do kupienia, nie w indyjskich sklepikach w cenie innych paciorków. To raczej nie są drogie rzeczy.

        Po prostu lubię taką stylistykę, rzemyki, paciorki, jakieś większe elementy (właśnie ta niby kość słoniowa, metal) - ale oczywiście jest już okazja, żeby sobie pojeździć...
        • blond_suflerka Re: Kość słoniowa :P 18.03.15, 12:13
          Bez przesady z tym jazgotem. Słowa krytyki i zdumienia, ot co. Co do kości, która nie jest kością-nie dziw się, że jak piszesz kość to czyta się kość. Chociaż faktycznie wydawało się to dziwne dlatego zapytałam czy to chodzi o prawdziwą kość sloniową.
          Oraz w ramach dostrzegania pozytywów-zamiast się obruszać wystarczy powiedzieć, że chodziło o coś podobnego i docenić, że ludzie są wrazliwi i reagują na potencjalną niesprawiedliwość czy czyjąś krzywdę. Zakładając, że pisałabyś o prawdziwej kości-byłoby okropne gdyby nikt nie zareagował, nie uważasz?
          • lily-evans01 Re: Kość słoniowa :P 18.03.15, 12:19
            Wiesz, dla mnie ta kość słoniowa, to tak samo jak i cukier waniliowy wink - tak naprawdę to też zupełnie co innego, a o cukier WANILIOWY proszę w sklepie u mnie na ryneczku.
            Co do jazgotu - Twój wpis nie jet pierwszy, a wpisują się powyżej bynajmniej nie osoby "wrażliwe na krzywdę", tylko wielokrotnie szukające okazji, żeby komuś szpilę wsadzić nie na temat (co już ileś razy zaobserwowałam), tak że tego... Nie każdy ma takie milusie serduszko, jak Ty wink.
            • blond_suflerka Re: Kość słoniowa :P 18.03.15, 12:34
              No dobra. W ramach dalszego poszukiwania pozytywow-moze przy okazji tego wątku ktoś wplaci jakaś kasę na przedszkole dla osieroconych sloniątek.
              I przy okazji jeszcze mozna sprawdzić jaki cukier ma się w szafce. Waniliowy czy ten drugiwink
              • lily-evans01 Re: Kość słoniowa :P 18.03.15, 12:46
                Wolę wierzyć, że on jest z wanilii big_grin.
    • tiuia Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 10:18
      Koszulki z nadrukiem - ciągle noszę. Nie noszę butów na obcasach, tylko skórzane półbuty, trapery albo trampki. Długo nosiłam też spodnie rozszerzane u dołu, a potem bojówki. Ale teraz są nie do kupienia, więc przerzuciłam się na rurki (czyli zgodnie z obecną modą i tym co jest dostępne w sklepach). Lubię też ciągle takie hippisowskie wstawki (długie kolorowe tuniki, jakieś wisiorki czy coś).
      Nie należałam do żadnej szczególnej subkultury, ale kumplowałam się z ludźmi z różnych parafii: trochę punku, trochę hippie, trochę rockandrolla i metalu, itd... Ale to były fajne czasy ... wink
      A nad tatuażem wciąż myślę. I może sobie zrobię na stare lata - jak już będę pewna co chcę wytatuować.
    • lilly_about Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 10:31
      Nie należałam nigdy do żadnej subkultury. Owszem, w liceum nosiłam najpierw martensy, potem glany, ale na studiach przeszłam juz na sportową elegancję.
      • wtop.ek pasuje tu powiedzenie Cioska 18.03.15, 12:37
        o reanimowaniu zdechłej żaby prądem big_grin
    • fadilla Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 13:18
      Słucham metalu, ale w czarnym mi gorąco tongue_out Nie mam żadnych ubrań z tamtego okresu, a tym bardziej koszulek z nadrukami zespolów, nigdy nie nosiłam, bo to takie definiowanie siebie wprost, a ja nie chciałam się ograniczać. Ogólnie zawsze lubiłam styl metalowy punkowy grungowy. Kilka lat temu zakupiłam ramoneskę z ekoskóry, szara z ćwiekami na klapie, Nosiłam ją zawsze z dłuższym swetrem pod spodem, ale już mi się znudziło. Teraz wole coś, co lepiej ukrywa mój tyłek np. parkę (tez w stylu). Buty skórzane wyższe za kostkę, wąskie spodnie, torba listonoszka. "Pozostałości subkultury" można przemycać wiosna i jesienią, latem dbam o to żeby nie było mi gorąco, zimą o to żeby nie zmarznąć. A pamietam jak moi szkolni kumple smigali w tych samych glanach cały rok, bo kto widział sandały u punkowca (no ok na lato mieli też trampki) big_grin. Jak to dobrze, że człowiek po prostu wyrasta z pewnych rzeczy.
      • kalina_lin Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 14:21
        >Jak to dobrze, że człowiek po prostu wyrasta z pewnych rzeczy.

        Mam takie same odczucia.
    • redheadfreaq Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 14:01
      Mam tatuaż i kolczyki w dziwnych miejscach, chadzam w kolorowych trampkach koszulkach z głupimi napisami i noszę woodstockowy plecak-kostkę. Mogę sobie na razie na to pozwolić, bo moja praca nie zakłada dresscode'u, na szczęście, a poza tym do magicznej "30" zostało mi jeszcze kilka miesięcy... co absolutnie nie oznacza, że po jej przekroczeniu dotychczasowy przyodziewek pójdzie na stos. Glanów używam już wyłącznie okołowoodstockowo, bo bardziej ich nie ma, niż są wink
    • ofelia1982 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 14:14
      słucha rocka, kochałam się w latach 90 w Kurcie C., do dziś moim marzeniem jest jechać na koncert Gunsów. A farbuję się na blond, noszę trampki, maluję się, mam hybrydy na paznokciach. Jednym słowem - mojej subkultury po mnie nie widać. Jest w sercusmile
      • redheadfreaq Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 15:12
        Ototo smile Ja również lubię czerń, ale jest, kurczaki, niepraktyczna, zwłaszcza w lecie. Bardzo lubię sukienki, ba, nawet czasem się pokuszę o obcasy.
    • kill.emall Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 14:55
      Czarne bojówki, martensy, czarne koszulki z nadrukami, gruby metalowy łańcuch do spodni, mitenki, gorset.
      Z innej beczki mam dużo koszulek i toreb z napisami nawiązującymi do PRL (teraz jest parę sklepów internetowych produkujących takie stylizacje, jestem stałą klientką).
      Etniczne elementy stylizacji (biżuteria) też się zdarzają.
    • margotka28 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 15:20
      martensy. Noszę od prawie 25 lat. Oczywiście nie do pracy.
      Kultowa koszulka z Pearl Jam niestety musiała wylądować w koszu, bo już się nie nadawała totalnie do niczego. Tatuaż mam, ale w miejscu widocznym tylko dla wybrańca wink
    • croyance Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 15:37
      www.boredpanda.com/tattooed-elderly-people/
    • kkalipso Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 15:39
      Jako małolata ubierałam się jak dzisiaj uczniaki(moda wróciła). Czyli leginsy, szerokie bluzy, miałam kilka fajnych GAP ze Stanów. Najpiękniejsza była taka czerwona wszyscy mnie chwali, że tak ładnie w niej wyglądamtongue_out Były też modne kurteczki takie jak teraz w kwiaty ze ściągaczami itd. Później już chodziłam w Levisach 501, podartych oczywiście i krótkich bluzeczkach, często szerokich(takich jak właśnie teraz modne) albo w kamizelkach. Miałam trochę fajnych ciuchów, koleżanki prosiły żeby pożyczyć. Po tym okresie zaczęłam ubierać się dziewczęco/kobieco/seksi ale nie wulgarnie i tak mi zostało. Nawet martensy nosiłam do spódnicy. Choć to była rzadkość. Obecnie nie noszę na zewnątrz sportowej odzieży, czuję się w niej jak gó...ara i unikam. Chodzę wyłącznie w domu albo do parku z mała. Trampki, adidasy tylko do biegania.
      W domu się słuchało radiowej trójki, czekało co piątek na listę przebojów. Było też dużo polskiej muzyki. Aaaa - dom był wtedy oblężony przez znajomych, sąsiadów itd. Fajne czasy.
    • nanuk24 Re: "Pozostałości subkultury" u pań 18.03.15, 15:42
      Nigdy nie nozsilama sie "subkulturowo". Od czasu do czasu zalozylam jakis element i farbowalam wlosy na kolorowo i tylko tyle. Pozostalo mi zamilowanie do wyrozniajacych sie wlosow i z takimi wlosami chyba juz umre - jesli wczesniej nie wypadnatongue_out
      Na dzien dzisiejszy lubie kolorowe trampki i dzinsy poprzecierane i z dziurami. T-shirt z nadrukiem? Jasne, ale musi byc z poczuciem humoru, albo dzielem sztuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka