Dodaj do ulubionych

Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór

20.03.15, 20:16
Co jakiś czas pojawia się w różnych wątkach, mniej lub bardziej ukryty, zarzut w kierunku późnych matek. Że jak można po 30/35/40 starać się o dziecko, przecież to już bezpłodność pewna albo down gwarantowany. I że paniusia na pewno robiła karierę i pieniądze do tej pory i tylko o sobie myślała, wiec w sumie ma na co zasłużyła.
A tak serio to ile znacie kobiet, które rzeczywiście odkładały macierzyństwo ze względu na karierę? Bo większość tych, które ja znam, rodziły po 30/40 tylko dlatego, że wcześniej po prostu nie spotkały faceta, z którym można by było planować płodzenie potomka. Miały się "wystawić" gdzieś na mieście byleby tylko zdążyć z ciążą przed 30?
Bardzo gratuluję tym, które juz koło 25 miały z kim, gdzie i za co rodzić dzieci. Cieszę się Waszym szczęściem i zazdroszczę (pozytywnie). Zatem i Wy dajcie się cieszyć ludziom ich szczęściem, mimo iż inne jest ono od Waszego.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 masz PMS? n/t 20.03.15, 20:34
      • antypomidorowa masz coś merytorycznego do napisania? n/t 20.03.15, 20:59
        • hipinka Re: masz coś merytorycznego do napisania? n/t 20.03.15, 22:52
          Mruwa ma rzadko coś merytorycznego do napisania, genialnie specjalizuje się w hejcie
        • mruwa9 Re: masz coś merytorycznego do napisania? n/t 20.03.15, 22:58
          dramat ukladasz i widzisz problem, ktorego nie ma.
    • kkalipso Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 20:54
      Ze względu na karierę to żadnej. Każda znana mi kobieta w odpowiednim momencie decydowała się na dziecko, z tym że szybko wracała do pracy. Wiadomo minusem tego było dziecko wychowywane przez "obcych".
      W wieku 25 lat ostatnim o czym myślałam było dziecko. To takie fajne lata na poznawanie siebie, świata. Nie ma co zazdrościć.
    • drinkit Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:02
      Jeju, czy ciąża między 30 a 35 to rzeczywiście jakieś wielkie halo w duzych miastach? Większość kobiet, które znam (z mojego pokolenia) decyduje się na dziecko właśnie w tym przedziale i nikt nie wpadł nawet na pomysł, żeby to było bulwersujące.
    • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:06
      Niektóre Pańcie którym przytacza się zwykłe medyczne dane informujące o wyższym ryzyku niż u 25 latki uważają to za atak na swoje staropierwiastkowanie.
      • kkalipso Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:11
        To już nie te czasy że kobieta nie wie co wyda na świat.
      • antypomidorowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:51
        Ale w jakim celu "przytacza" im się te dane? Myslisz, że ich nie znają? W ogromnej większości znają, ale mają sobie zaszyć jak nie udało im się założyć rodziny przed 30?
        • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:01
          Dopóki nie uważają się za coś lepszego bo "za granicą często rodzą 40 latki, a skoro za granicą to jest więc jest to lepsze" to ok. Jeżeli uważają swój wybór za lepszy "od tych gó...ar co w wieku 25 lat" to nikt się nie czepia.
          • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:08
            Doprecyzujmy: często rodzą 40-latki, ale nie jest to ich pierwsze dziecko.
        • rasowa_sowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 10:37
          antypomidorowa napisała:

          > Ale w jakim celu "przytacza" im się te dane? Myslisz, że ich nie znają? W ogro
          > mnej większości znają, ale mają sobie zaszyć jak nie udało im się założyć rodzi
          > ny przed 30?

          Dane się przytacza, bo płodność kobiet to dobro społeczne i kazdy może (i powinien) zadbać o to, żeby ciemne kobiety oswiecić. I tym sposobem mamy te cenne porady od obcych:

          - nie czekaj zbyt długo, bierz się za dzieci, bo będzie za późno
          - kiedy drugie? bo dzieciom potrzebne rodzeństwo
          - w ciąży w tym wieku? nie boisz się że będzie chore?

          I to wszystko dla ich dobra, bo pewnie nie wiedzą co czynią, a ci od porad czytali ostatnio na ten temat artykuł, więc wiedzą.
        • nadia000 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 11:16
          Oj nie histeryzuj. Znam wiele pań , które wyszły za mąż przed 25, dzieciaka urodziły po 30 ,( mam wrażenie że dlatego bo koleżanki już miały), i jak najszybciej wróciły do pracy, mimo że nie musiały, dziecko oddając do wychowania babci lub "obcym". Są po prostu kobiety, które nie marzą o macierzyństwie, to nie ich bajka, na dziecko decydują się w dojrzałym wieku bo wszyscy już mają i żeby później nie żałować , a potem oddają go na wychowanie i opędzają się od tego dziecka jak od muchy marząc by jak najszybciej się usamodzielniło.
      • aguar Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:09
        No bo po jaką chole..ę Ty stale przytaczasz te dane?
      • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:25
        staropierwiastkowanie.

        gazetko pierwiastki to sa w tablicy niejakiego Mendelejewasmile)) Mamy 21 wiek a ty wciaz jezyk z 19 wsi...
        • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:48
          Mamy 21 wiek, a babom tak samo spada płodność wraz z wiekiem jak wcześniej smile
          • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:56
            > Mamy 21 wiek, a babom tak samo spada płodność wraz z wiekiem jak wcześniej smile

            ale dlugosc zycia sie zmienia i 40 latka nie jest stara a co ma za zwiazek z pierwiastkowaniem to juz najstarsi gorale nie pamietaja
            • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:04
              a juz nie wspomne coz ma wspolnego podkreslanie ktore to dziecko z plodnoscia. Ze niby im wiecej dzieci urodzi tym bardziej robi sie plodna kobieta? No upil sie nam gazeciarz....
      • cosmetic.wipes Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 01:05
        Oj gazet, mojej matce która zaszła w ciążę po 37 roku zycia (ponad 40 lat temu) przytaczano dane i sugerowano aborcję. A geniusza urodziła tongue_out
        • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 01:09
          Moja też tongue_out
          • cosmetic.wipes Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 02:01
            Zayebiście jest być geniuszem, prawda?
        • moofka Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 05:34
          cosmetic.wipes napisała:

          > Oj gazet, mojej matce która zaszła w ciążę po 37 roku zycia (ponad 40 lat temu)
          > przytaczano dane i sugerowano aborcję. A geniusza urodziła tongue_out
          >
          mam 37 i niedawno urodzilam
          ani przez chwile zaden z lekarzy nie traktowal takiej ciazy jako czegos dziwnego, wrecz przeciwnie, kiedy sama wyrazalam obawy na poczatku kazdy zapewnial, ze w teraz sporo po 40 zachodza i rodza i od dawna jest to powszechne
          mialam z przydzialu pakiet prenatalnych w poradni genetycznej, ktore wyszly doskonale, a lekarz stamtad krecil nosem na mnie, ze zadna ja grupa ryzyka i zadne wskazanie do takich badan, a taki wiek to zaden wiek, no ale skoro juz przyszlam to niech sobie mam smile
    • wies-baden Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:10
      Zalety " wczesnego macierzyństwa": siła, moc, po angielsku brzmi lepiej- power. Więcej nie kojarzę, wszystko na odwrót, na szczęście dogoniłam grupę, zdążyłam zostać specjalistką, a nawet *wąską*.
    • dziennik-niecodziennik Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:11
      znam naprawde niewiele kobiet ktore zaszly celowo i świadomie w ciążę PRZED 30.
      ja przed 30 w ogole nie byłam gotowa na ciążę, dziecko to była ostatnia sprawa jaką chciałam miec na głowie.
      • andaba Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:26
        Takiej, która rodziłaby po 40 pierwsze dziecko nie znam żadnej, jedną 36-latkę, powody jak te wymienione, nie było wczesniej z kim. Podobnie jak wszystkie te rodzące w okolicach 30-tki.
        Ze wzgledu na kariere odkładającej macierzyństwo nie znam żadnej, z reguły to szybko idzie u wszystkich znajomych - poznanie, ślub, dziecko. Żadnego "później" Później to drugie lub częściej trzecie.
        • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:38
          Ja znam. Kobieta urodziła pierwszego syna mając 42 lata, drugiego 45.
          I było to daaawno, obaj są po 50 smile
        • heca7 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 08:46
          Moja koleżanka pierwsze urodziła w wieku 43 lat. Z tym, że przez ponad 20 lat się leczyła. I miała już dwoje adoptowanych dzieci.
      • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:22
        > znam naprawde niewiele kobiet ktore zaszly celowo i świadomie w ciążę PRZED 30.

        W moim pokoleniu było to normą, w starszych tym bardziej.
        • dziennik-niecodziennik Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 10:19
          dobra, niescisle sie wyraziłam - znam niewiele moich mniej wiecej rówieśniczek ktore itd.
          starsze to zupełnie inna sytuacja jednakze.
      • cosmetic.wipes Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 01:09
        Jakby to powiedzieć. Zaszłam z ciąże w okolicach 25 lat, bardzo celowo, planowaliśmy to wydarzenie mniej więcej pół roku. Moge podać dokładną datę i godzinę produkcji syna.
        Natomiast absolutnie nie moge stwierdzić , że świadomie, bo nie miałam pojecia co znaczy mieć dziecko. Mnie się wydawało, że bawimy sie w dom. Świadomość towarzyszyła drugiemu planowaniu, zaraz po trzydziestce.
        • dziennik-niecodziennik Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 10:18
          toż nie napisałam ze nie znam wcale, tylko że znam niewiele.
          chociaz gwoli ścisłości - Ciebie tez nie znam wiec sie, ze tak powiem, "nie liczysz" do mojej wypowiedzi smile
          • cosmetic.wipes Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 10:26
            Uściślam tylko kwestie "celowo" i "świadomie" wink
    • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:26
      Oj opowiadasz, tak samo są zarzuty wobec młodszych mam, że nie miały nic z młodości, że się nie wyszalały itd. Ludzie mają naturalną tendencję do krytykowaniu wyborów innych niż własne. A prawda jest taka, że nie ma sytuacji idealnych, każde mają plusy i minusy. Pytanie co dla kogo jest minusem czy plusem większym. Jeden będzie chciał mieć dzieci wcześniej, inni później - z różnych względów. Wszystko zmierza do tego, że kobiety będą rodzić coraz później, coraz częsciej przeciez rodzą panie jeszcze starsze, 48 i po pięćdziesiątce. W USA możesz mieć in vitro do 55 lat.
      • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:56
        A w Indiach mając 70 lat.
        Później będą rodzić wyłącznie te, które mają pieniądze na kosztowne zabiegi i kupno komórki jajowej od dawczyni, czyli na szczęście niewielki procent kobiet na świecie.
      • antypomidorowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:04
        Prawdę mówiąc ja bym chętnie urodziła dwójkę między 25 a 28 rokiem życia i zaczynała tzw. karierę przerzucając potomstwo pomiędzy jednymi a drugimi dziadkami, u jednych przy okazji pomieszkując w mieszkaniu wydzielonym z ogromnego domu z ogrodem. Wyszalałam się imprezowo na studiach, wyjazdowo trochę mniej, ale akurat o to łatwiej po 40 jak już przypływy gotówki większe i dzieci odchowane.
        Ale życie to nie hipermarket tylko sklep z PLRu, więc biorę co jest wink
    • klubgogo Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 21:57
      Bo większość tych, które ja znam, rodziły po 30/40 tylko d
      > latego, że wcześniej po prostu nie spotkały faceta, z którym można by było plan
      > ować płodzenie potomka.

      Chyba porąbało te twoje znajome. Instynkt macierzyński poczułam tylko na chwilę w wieku 32 lat przy stałym od 5 lat partnerze, 2 latach po ślubie. Urodziłam, instynkt straciłam. Wszystkie moje znajome rodziły po 30, coś między 30-35. Żadnej kariera czy brzydki chłop nie stawali na drodze, rodziły po 30-ce ze świadomego wyboru, z osiągniętej dojrzałości emocjonalnej.
      • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:01
        Większość moich znajomych rodziła pierwsze dziecko między 30. a 35. rokiem życia.
      • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:04
        Prawda jest taka, że od bardzo niedawna, średni wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko zbliża się do 29 lat. Jeszcze w latach 90-tych średni wiek to 25 lat, trochę wcześniej 21-23 lata. Zdecydowana większość naszych mam rodziła nas bądź nasze rodzeństwo przed 25 rokiem życia.
        • antypomidorowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:12
          Poguglałam - rzeczywiście średni wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko ok. 29 lat. W tym oczywiście nastolatkowe wpadki. Ciekawe jaka byłaby statystyka gdyby policzyć tylko kobiety, które świadomie zdecydowały się na macierzyństwo, tzn.starały się o dziecko lub co najmniej grały "chybił-trafił" na zasadzie, że jak "chybił" to fajnie, a jak "trafił" to też fajnie.
        • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:13
          Owszem, pierwsze dziecko rodzi się coraz później. Ale już pokolenie naszych babć czy prababć, z konieczności rodziło aż do menopauzy. Macierzyństwo koło 40 było częstsze niż obecnie. Moja własna babcia pomiędzy 38 a 42 rokiem życia urodziła troje(!) dzieci.
    • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:19
      Zgadzam się, ja dopiero mając 31 skończone wiedziałam, że jestem z facetem, z którym wreszcie to dziecko mogę mieć. Gdybym się na nie zdecydowała wcześniej, byłabym dziś w szambie życiowym bez możliwości wyjścia. A obliczone parametry trisomii miałam niezwykle niskie pod badaniu genetycznym USG. Tylko w pracy niektóre osoby takie w wieku moich rodziców sobie pozwalały na komentarze że jestem stara jak na 1 dziecko ale to zlewałam, bo to jest inne pokolenie. Moje pokolenie przesunęło granicę i raczej mniejszość niż większość moich koleżanek miała 1 dziecko przed 25, większość koło 30.
      • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:27
        A nie prościej było zrobić amniopunkcję i mieć pewność?
        • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:29
          Nie było wskazań smile a amniopunkcja daje ryzyko poronienia.
          • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:35
            Miałam 2x, raz na życzenie i odpłatnie w wieku 30 lat, drugi raz ze wskazań - druga ciąża w wieku 37 lat.
            • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:37
              I co w związku z tym? smile
              • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:41
                Nic, po prostu amnio daje pewność przynajmniej jeśli chodzi o wykluczenie ZD, a inne badania tylko określają prawdopodobieństwo. Logiczne, że w wieku 37 lat miałabym dużo gorszy wynik niż w wieku 30 lat.
                • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:49
                  No jest jeszcze przezierność. Też miałam baaaardzo niską.
                • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:50
                  I po co to piszesz? Stare pierwiastki to wiedzą więc po co im przypominać?
                  • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:51
                    A po co Ty się tu wtrącasz trollu do rozmowy? suspicious
                  • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:02
                    Stare pierwiastki to wiedzą więc po co im przypominać?

                    Twoja namietna medytacja tego okreslenia swiadczy ze uwazasz ze to ok rodzic 10 dziecko ok 40tki ale 1wsze- nie. Sorry ale tego typu logike mozna sobie "o kant d. potluc"...smile)
                • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 01:58
                  Można zrobić też NIFTY.
            • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:38
              Żeby mieć amnio ze wskazań, trzeba mieć podwyższone ryzyko po USG + PAPPA. Nikt jako badanie peirwszego rzutu tego nie robi. A jak odpłatnie, to wolałabym już zrobić Nifty/Harmony.
              • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:41
                No właśnie, ja miałam to USG robione przez jakiegoś szpeca szkoleniowca, i wyszły mi jakieś znikome prawdopodobieństwa wad (tzn. ogromne liczby po 1: ). Nikt mnie nie kierował na dodatkowe badania, sama też nie chciałam.
                • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:45
                  Nikt Cię nie kierował, bo jesteś zwyczajnie za młoda.

                  W pierwszej ciąży jak miałam 30 lat, robiłam amnio odpłatnie na Kasprzaka w IMiD, bez skierowania.
              • triss_merigold6 Doprawdy? 20.03.15, 22:43
                Doprawdy?
                Kto Ci takich bzdur naopowiadał?
                Wskazaniem jest wiek, kobiecie która ma skończone 37 lat amniopunkcja należy się w ciązy jak psu zupa. Robiłam na Sobieskiego - poradnia genetyczna i na Karowej - pobranie materiału.

                Nifty też określa prawdopodobieństwo.
                • gazeta_mi_placi Re: Doprawdy? 20.03.15, 22:51
                  Jak to możliwe, że wskazaniem jest wiek skoro wg Princess coś tam nie ma żadnego znaczenia czy kobieta ma 50 lat czy 21?
                  • triss_merigold6 Re: Doprawdy? 20.03.15, 22:53
                    Bo owe wskazania dotyczą refundacji amnio w Polsce przez NFZ, a nie in vitro u staruszek w Indiach - tam za kasę wszczepią nawet 70-latce.
                    Tak, jestem złośliwa.
                  • antypomidorowa Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:01
                    Nie widziałam żeby ktoś tu negował fakt, że z wiekiem rosną różne ryzyka. Inteligentni rozmówcy rozumieją też, że o ile prawdopodobieństwo jest pomiędzy 0 i 1 to zdarzenie może się wydarzyć i może się nie wydarzyć. A jednostkowe przypadki nie zaprzeczają statystyce.
                    Mam tylko pytanie do gazeta_mi_płaci: co ma zrobić dziewczyna, która dobija do 30 (albo 35), a jeszcze nie założyła rodziny? Wypiąć się przy najbliższej okazji żeby zdążyć z ciążą przed magiczną granicą? cCy sobie zaszyć?
                    • gazeta_mi_placi Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:18
                      A co robiła wcześniej?
                      • kill.emall Re: Doprawdy? 21.03.15, 12:46
                        Miała pecha i spotykała na swojej drodze samych głąbów, którzy na ojca dziecka się nie nadawali tongue_out
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Doprawdy? 21.03.15, 02:00
                      A ja powiedziałam sobie,że jeśli do 30stki nie urodzę drugiego dziecka to już trudno. Drugiego nie będzie. Rzutem na taśmę się udało (oby, bo jeszcze trochę do rozwiązania).
                • kalina_lin Re: Doprawdy? 20.03.15, 22:54
                  >Kto Ci takich bzdur naopowiadał?

                  Mój ginekolog. Bardzo dobry zresztą. U którego prowadzę swoją ciążę, UWAGA! będąc po 37 roku życia.
                  Nifty bada materiał genetyczny pochodzący z łożyska. Tak wynik jest podawany w postaci prawdopodobieństwa, ale w tej samej formie możesz podać wynik amniounkcji, jak się uprzesz.
                  • triss_merigold6 Re: Doprawdy? 20.03.15, 22:58
                    W takim razie Cię okłamał. Taka dojrzała, a taka naiwna. Amnio polega na pobraniu płynu owodniowego i wynik nie jest podawany w postaci prawdopodobieństwa.
                    • kalina_lin Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:09
                      Nie umiesz czytać? Piszę, że jakby się uprzeć, to wynik amnio też możesz podać w postaci prawdopodobieństwa. Bo żadne badanie nie daje 100% pewności, ze względu choćby na zdarzające się błędy ludzkie przy jego wykonaniu. I wynik każdego badania można zapisać w formie prawdopodobieństwa wystąpienia danego schorzenia.

                      Mogłabyś sprecyzować, w którym konkretnie momencie mój ginekolog mnie okłamał? Bo jego schemat postępowania dokładnie odzwierciedla rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego:
                      premedicare.pl/new/wp-content/uploads/downloads/2010/10/Prenat-PTG-rekomend.pdf

                      "Badania inwazyjne powinny być przeprowadzone po uprzednim wykonaniu badań przesiewowych.Wyjątkiem mogą być ciężarne powyżej 40 roku życia

                      Podjęcie decyzji o włączeniu pacjentki do dalszych etapów postępowania diagnostycznego w
                      zależności od uzyskanych wartości ryzyka wystąpienia aberracji chromosomowych
                      (propozycja badań inwazyjnych przy ryzyku równym lub wyższym od 1/300) "
                      • triss_merigold6 Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:20
                        Rekomendacje nie są istotne, istotne jest to co refunduje NFZ.
                        A NFZ refunduje inwazyjne badania prenatalne kobietom, które mają 37 lat - dzwonisz do poradni genetycznej z kontraktem nfz-owskim, zapisujesz się (muszą Cię zapisać) i przynosisz skierowanie od lekarza ginekologa z kontraktem nfz-owskim na wizytę.
                        Ja nie pytałam ginekologa, co uważa w temacie tylko zapisałam się na amnio po zobaczeniu 2 kresek na teście.
                        • kalina_lin Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:28
                          Świadczenia zdrowotne w poszczególnych etapach realizacji programu

                          Badania nieinwazyjne w diagnostyce prenatalnej:
                          - badania USG płodu
                          - badania biochemiczne (oznaczenia w surowicy krwi); lekarz prowadzący decyduje o -wykonaniu określonych testów w zależności od wieku ciąży
                          wykonanie komputerowej oceny ryzyka choroby płodu na podstawie testów przesiewowych
                          - podjęcie decyzji o włączeniu pacjentki do dalszych etapów postępowania diagnostycznego;
                          -porada genetyczna obejmująca m. in. wywiad lekarski z uwzględnieniem wywiadu genetycznego, ocenę i interpretację wyników wykonanych badań oraz decyzję, co do dalszego postępowania (w przypadku wskazań medycznych skierowanie na badania inwazyjne po wyrażeniu przez pacjentkę zgody na ich wykonanie);
                          -procedury inwazyjne w diagnostyce prenatalnej - pobranie materiału do badań genetycznych w drodze amniopunkcji/ biopsji trofoblastu/ kordocentezy pod kontrolą USG;
                          -badania genetyczne
                          • triss_merigold6 Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:32
                            Ok, chcesz mi wmówić, że przeszłam przez jakąś procedurę?
                            Nie miałam badań biochemicznych w postaci oznaczenia surowicy we krwi, ani komputerowej oceny ryzyka. Zapisałam się do poradni podając wiek i dostałam na życzenie skierowanie od ginekologa prowadzącego ciążę na NFZ.
                            Porada genetyczna jest w pakiecie z badaniem inwazyjnym.
                            • kalina_lin Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:39
                              Nie obchodzi mnie co przeszłaś. Obchodzą mnie AKTUALNE informacje na temat procedury kierowania ciężarnych na badania inwazyjne.
                              • nellyssima Re: Doprawdy? 21.03.15, 10:44
                                Aktualne procedury są takie, ze wiek ciężarnej powyżej 37 lat jest WYSTARCZAJĄCYM wskazaniem do amniopunkcji.
                                • nellyssima Re: Doprawdy? 21.03.15, 10:48
                                  A nawet wiek powyżej 35 lat, teraz doczytalam. Nikt mi łaski nie robił, nie miałam żadnych badań PAppa, tez dostałam skierowanie na amniopunkcję ze względu na wiek. Na ktora nawet juz byłam umówiona, ale w końcu zrezygnowałam sama i zrobiłam NIFTY.
                                  • kalina_lin Re: Doprawdy? 21.03.15, 11:30
                                    Przeczytaj wytyczne NFZ, wkleiłam poniżej. Wiek powyżej 35 lat jest owszem wskazaniem, ale do diagnostyki prenatalnej. Którą rozpoczyna się od badań nieinwazyjnych i w oparciu ich wyniki określa się wskazania do amniopunkcji.
                                    • triss_merigold6 Re: Doprawdy? 21.03.15, 12:08
                                      Skoro druga osoba wyjaśnia Ci na jakiej podstawie i bez jakich procedur uzyskała skierowanie na amniopunkcję na NFZ, to jakie masz podstawy żeby upierać się przy swojej wersji?
                                      Wytyczne mogą sobie być, istotne jest co refunduje NFZ, a refunduje pradnię genetyczną i inwazyjne badania (tu: amniopunkcję) na podstawie wieku ciężarnej.
                                      Nie miałam żadnego testu PAPPA.
                                      I - skup się - najpierw, po zobaczeniu 2 kresek na teście zapisywałam się telefonicznie do poradni genetycznej (chodziło o to, żeby na 100% dostać termin), a potem dostałam skierowanie od ginekologa z NFZ i z tym skierowaniem w określonym dniu w poradni etc.
                                      • kalina_lin Re: Doprawdy? 21.03.15, 13:04
                                        Skup się. Poproszę o WIARYGODNE ŹRÓDŁA potwierdzające, że na amniopunkcję mogę przyjść wyłacznie w oparciu o wiek. Bo to co ja mówię ma poparcie zarówno w wytycznych NFZ jak i PTG, więc opowieści z forum średnio mnie przekonują. Może kiedyś było tak jak piszesz - póki co ja przechodzę drugą ciążę po 35 r.ż i procedura jest taka jak wklejałam powyżej.
                                        Co więcej - w 2012 r. moja dobra koleżanka była w ciązy. Miała skończone 40 lat i diagnostykę zaczynała od USG genetycznego, nikt jej z marszu na amniopunkcję nie wysyłał.
                        • kalina_lin Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:37
                          Masz jeszcze źródło z NFZ:
                          www.nfz-lodz.pl/index.php/dlapacjentow/profilaktyka/1637-badania-prenatalne
                          "Program badań prenatalnych realizowany jest przez poradnie, w których po wykonaniu nieinwazyjnych badań diagnostycznych (badania genetyczne USG płodu (11/13 tydzień oraz 18/23 tydzień), badania biochemiczne - oznaczenia w surowicy krwi) podejmowana jest decyzja dotycząca dalszego postępowania – w razie wskazań medycznych ciężarne kierowane są na badania inwazyjne "

                          A teraz ja poproszę o źródło, które potwierdzi, że mając 37 lat mogę ot tak sobie iść i zażądać refundowanej przez NFZ amniopunkcji, co próbujesz mi wmówić.
                          • triss_merigold6 Re: Doprawdy? 20.03.15, 23:44
                            Hm... córka ma niecałe 4 lata, amnio miałam w 2011. Nie wnikałam w szczegóły, informacje miałam z Poradni Genetycznej na Sobieskiego - miałam skończone 37 lat ergo należało się ze względu na wiek.
                          • nellyssima Re: Doprawdy? 21.03.15, 12:56
                            To co podajesz to jakiś specjalny program profilaktyczny. Tu moze tak byc, bo jest inaczej rozliczany.
                      • nellyssima Re: Doprawdy? 21.03.15, 12:24
                        Nie dopisałaś tu dalszej części cytowanej rekomendacji, ze badaniami inwazyjnymi mogą byc objęte "kobiety świadomie odmawiające zgody na badania przesiewowe". To jest rekomendacja jedynie. Wskazaniem do bezpłatnej amniopunkcji na NFZ w Polsce jest miedzy innymi wiek ciężarnej powyżej 35 lat. Na skierowaniu na amniopunkcję miałam to napisane.
                        • nellyssima Re: Doprawdy? 21.03.15, 12:38
                          I być może tu jest clue, choć nie sądzę, bo ja nie zgodziłam się na Pappa, chciałam od razu amniopunkcję. I od razu dostałam skierowanie, miałam 38 lat. Moje dziecko ma 5 miesięcy, wiec było to całkiem niedawno smile
                          • kalina_lin Re: Doprawdy? 21.03.15, 13:05
                            Badaniem przesiewowym jest również USG tzw. genetyczne w 11-14 tygodniu ciąży, jego też odmówiłaś?
                            • nellyssima Re: Doprawdy? 21.03.15, 20:27
                              Usg genetyczne miałam. Odmówiłam wykonania testu Pappa. Usg miałam nawet dwa miedzy 11-14 tc, jedno na NFZ i jedno prywatnie. Nie było żadnych wskazań w usg do wykonania amniopunkcji. Mimo to dostałam skierowanie ze względu na wiek. Bo jedyne, co chciałam zrobic to amniopunkcja. Żadne Pappa, które jest niemiarodajne. To, ze się rozmysliłam i zrobiłam NIFTY to inna sprawa. Fakt jest taki, że miałam skierowanie TYLKO ze względu na wiek i byłam juz umówiona w szpitalu.
                              • nellyssima Re: Doprawdy? 21.03.15, 20:48
                                Zresztą wszędzie jest napisane, ze wskazaniem jest wiek powyżej 35 lat, pierwsza lepsza strona

                                badania-prenatalne.info/badania-prenatalne/kiedy-kobieta-w-ciazy-moze-liczyc-na-badania-prenatalne-refundowane-przez-nfz/
                                • kalina_lin Re: Doprawdy? 22.03.15, 09:45
                                  Ale co z tego wynika? PAPPA i usg jest właśnie badaniem prenatalnym.
                                  • finalna Re: Doprawdy? 23.03.15, 09:16
                                    Każde badanie wykonane w ciąży jest badaniem prenatalnym wink. Postnatalna to jest dopiero wizyta w połogu.
          • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:44
            b wysokie prawdopodobienstwo jest wskazaniem przeciez... Prawdopodobienstwo poronienia spowodowanego przez amniopunkcje jest mniejsze niz 2%
            • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:50
              Ale ja miałam niskie prawdopodobieństwo... gdzie Ty wyczytałaś że wysokie???
        • rasowa_sowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 14:58
          triss_merigold6 napisała:

          > A nie prościej było zrobić amniopunkcję i mieć pewność?

          Dla jednych prościej, dla innych ryzyko poronienia jest nie do zaakceptowania, jeśli nie ma żadnych przesłanek że coś może być nie tak z dzieckiem.
          • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 16:45
            U kobiet +/- 40-letnich przesłanką jest wiek.
            • rasowa_sowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 19:16
              kill. nie ma 40 lat
      • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:32
        A obliczone parametry trisomii miałam niezwykle niskie pod badaniu genetycznym USG.

        tzn ile i w jakim wieku?
        • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:36
          Ale po co mam pisać?
          • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:43
            nie musisz. pytam z ciekawosci co uznano za wysokie prawdopodobienstwo dla wieku przed 30tka jak rozumiem.
            • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:47
              Niskie przecież napisałam, nie wysokie smile A i jestem po 30 smile Jak Ty czytasz???
              • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:59
                sorry zrozumialam ze ciaza byla przed 30tka i prawdopodob bylo wysokie ( w tym drugim faktycznie niedoczytalam- sorry)
                • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 02:02
                  To ja tak miałam.
    • ga-ti Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:25
      Wokół mnie sporo kobiet rodzących pierwsze dziecko w okolicach albo i po 30. To już chyba nie dziwi? Ba nawet w okolicach 40. rodzą. Nie pytam, czy planowały, ale bliska koleżanka wiem, że tak zaplanowała.
      Je pierwsze urodziłam dość wcześnie (25), teraz stwierdzam, że za wcześnie, ale nie żałuję nawet przez chwilunię smile Za to po 10 latach urodziłam znowu i taki był plan smile
      • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:34
        Myślę, że to bardzo indywidualna sprawa. Ja np. sobie nie wyobrażam, że mogłabym mieć teraz 10-12 latka. Jestem z opcji "przed 30 i rok po roku" smile
        • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:37
          No nie. Pochlastałabym się, mając dzieci rok po roku, za nerwowa jestem.
          Różnica prawie 7 lat jest super.
          • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:10
            Każda sroczka swój ogonek chwali. Mnie by się nie chciało po 7 latach znowu ładować się w pieluchy.
            • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:15
              A Ty masz w ogóle jakieś dzieci?

              Mnie się chciało, bo już zdążyłam zapomnieć jak to jest z pieluchami.
              • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:25
                Przecież teraz są i tak jednorazowe. Nie pierzesz i nie prasujesz.
                • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:27
                  No właśnie. Jest luz.
              • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:41
                Jakieś dzieci mam big_grin
          • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:31
            Przecież piszę, że to sprawa indywidualna - dla mnie 2,5 to już było za dużo, 1,5 idealnie smile
          • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 09:44
            Mam nadzieję, że piszesz to poważnie, bo no wink ja mam obawę co do niemowlaka i 7 latka w domu (a to już niedługo)
            • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 11:01
              U nas sprawdziło się super i sprawdza, tylko sporo czasu i energii kosztuje nas zapewnianie każdemu z dzieci również osobnych rozrywek i wyjść "tylko dla niego" + planujemy wyjazdy tak, żeby dla każdego było coś atrakcyjnego.
    • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:27
      Co jakiś czas pojawia się w różnych wątkach, mniej lub bardziej ukryty, zarzut w kierunku późnych matek.

      zapewne czytalas moja dzisiejsza rozmowe z nieco staroswiecka/kim gazetka.
      On tak ma. Ja sie zawsze smieje od ucha do ucha jak takie rzeczy czytam i dosc dobrze bawiesmile
      • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:53
        Nie dyskutuj ze mną tylko z medykami. Nie wiem może napisz do WHO, że bzdury piszą z tym wiekiem kobiet i zwiększonym ryzykiem bo Ty urodziłaś zdrowe dziecko?
        • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:33
          mowisz nie na temat albo wykrecasz kota ogonem, Panie gazetka. Czytaj ze zrozumieniem: My mowimy na temat sposobu rozmawiania z zarzutem wobec kobiet jakie maja pozniej dzieci. Z tego sie smiejemy.
    • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:28
      Kwestia pokoleniowa. W starszych pokoleniach najczęstszą przyczyną rzeczywiście był wcześniejszy brak partnera, w młodym (30+) obserwuję dziwne zjawisko niezdecydowania. Tzn. znam sporo bezdzietnych kobiet w wieku 30-40 lat, które właściwie same nie wiedzą, czy chcą mieć te dzieci, czy nie.
      • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:56
        Też obserwuję zjawisko niezdecydowania. Szczerze mówiąc, trochę mnie bawi jak laska 2 lata ode mnie młodsza (czyli tuz przed 40-tką) z partnerem 50++ mówi, że planują ciążę. Co ona może planować jeśli najprawdopodobniej nie uda jej się w ogóle w tę ciążę zajść.
        • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:12
          https://www.babycentre.co.uk/i/preconception/infertilitygraph.gif

          Triss, ona ma ok 36% szans na zajscie w ciaze jak widac na powyzszym zdjeciu. Wiec nie mow: " na pewno nie zajdzie". Prawdopodobienstwo jest 1:3 mniej wiecej w tym wieku
          • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:24
            Czyli Triss ma rację - prawdopodobnie się nie uda, to nawet mniej niż połowa.
            • triss_merigold6 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:26
              Z każdym miesiącem zmniejsza się jej prawdopodobieństwo, że zajdzie w ciążę, tym bardziej że jej partner jest stary.
              • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:34
                Oj tam, zagraniczne Panie (a tam wszystko jest lepsze) rodzą w tym wieku więc to musi być lepsze.
                • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:47
                  Oj tam, zagraniczne Panie (a tam wszystko jest lepsze) rodzą w tym wieku więc to musi być lepsze.


                  Moze jeszcze raz wyraznie ustalmy pewne sprawy:

                  1.Rodzenie pozno nie jest i nigdy nie bedzie lepsze od wczesniejszego.

                  2. Z takich a nie innych czynnikow kulturowych coraz wiecej kobiet rodzi i bedzie rodzic pozniej

                  3. Rodzenie dziecka ok 40 tego roku zycia nie jest zadne "dziwo" natury bo zawsze kobiety rodzily tak dlugo jak byly plodne a antykoncepcja kiedys nie istniala


                  • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 12:45
                    Ad 3 - no tak, tylko kolejne a nie pierwsze dziecko.
              • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:35
                Po tym, jak niedawno usłyszałam we Włoszech, że 46-latka jeszcze właściwie jest bambina i "ma czas" na założenie rodziny, niewiele rzeczy mnie zdziwi.
              • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:43
                ym bardziej że jej partner jest stary.

                no i wlasnie to jest problem najpowazniejszy w calej sprawie, bo w dodatku plodnosci mezczyzn sie nie sprawdza i zwala wine na kobiete najczesciej. A plodnosc mezczyzny tez spada z wiekiem dosc radykalnie
      • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:15
        Bo kiedyś ludzie nawet specjalnie nie zastanawiali się czy chcą mieć dzieci czy nie. Po prostu dzieci się miało. Wszyscy mieli. Jak ktoś nie miał to wyłącznie dlatego, że nie mógł. To tak samo jak chrzest i komunia, ogromna większość nie zastanawiała się nad tym. Teraz ludzie odkrywają inne alternatywy życia, także te bez dzieci. Decydują się na dzieci coraz później również dlatego, moim zdaniem, że nie są do końca pewni czy chcą te dziecko czy nie chcą, dopiero syndrom zamykających się drzwi wymusza decyzję.
    • redheadfreaq Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:31
      Mnie te uwagi na poły śmieszą, na poły żenują, był też nie tak dawno okres, że sprawiały mi nieracjonalnie dużą przykrość i mam dokładnie takie same przemyślenia, jak Twoje. Są kobiety, dla których największym szczęściem jest ich mąż i dzieci i jest to normalne, naturalne i zrozumiałe. Są też takie, które uważają posiadanie powyższych za życiowy sukces (choć można zadać sobie pytanie, jaka w tym ich "zasługa") i muszą, bo inaczej chyba je skręci, wyrazić swoją wyższość nad rozmówczynią, której w ich mniemaniu się "nie udało". Te uwagi są o tyle przykre, że o ile głupi komentarz dotyczący, powiedzmy - pracy, ubioru, budowy ciała może spłynąć jak woda po kaczce, to posiadanie dzieci i stuprocentowa z reguły w takich przypadkach świadomość "terminu przydatności do rozmnażania" są kwestiami po ludzku najbardziej drażliwymi. Na pamięć już niemal znam statystyki dotyczące ryzyka urodzenia dzieci z wadami, dostaję wysypki, gdy słyszę niby-troskliwe "Ale wiesz, że po 30 będzie trudniej?". No co też nie powiesz, pierwsze słyszę! Trzeba się otorbić na takie uwagi, choć nie jest to łatwe. Uważam, że jakiekolwiek uwagi, dotyczące czasu/sposobu/częstotliwości płodzenia potomstwa są przejawem skrajnego braku kultury, o wyrafinowanym zmyśle takim, jak empatia, nie wspominając.
      • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:42
        Uważam, że
        > jakiekolwiek uwagi, dotyczące czasu/sposobu/częstotliwości płodzenia potomstwa
        > są przejawem skrajnego braku kultury, o wyrafinowanym zmyśle takim, jak empatia
        > , nie wspominając.


        prosci ludzie zawsze musza sie dowartosciowac cudzym kosztem. A ze nie maja wiekszych osiagniec to moga sie pochwalic dziecmi. A jesli tez masz dzieci, to chociaz podkresla jakie to straszne ze masz je pozniej. Ha ha ha... Mi to nie sprawia przykrosci tylko bawi mnie. To takie.. ludzkiesmile))
      • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 22:54
        Niestety, te osoby (cokolwiek nimi kierowało czy faktyczna troska czy złośliwość i wścibstwo) miały rację, po 30-tce jest trudniej.
        • antypomidorowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:04
          Zatem kolejn raz pytanie do gazeta_mi_płaci: co ma zrobić dziewczyna, która dobija do 30, a jeszcze nie założyła rodziny? Wypiąć się przy najbliższej okazji żeby zdążyć z ciążą przed magiczną granicą? Czy sobie zaszyć?
          • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:09
            o ma zrobić dziewczyna, która dob
            > ija do 30, a jeszcze nie założyła rodziny?


            Musi takowa 30 latka sie przygotowac na to ze bedzie workiem treningowym prostackich kobiet z prowincji jakich jedynym osiagnieciem zyciowym bylo wczesne rozmnozenie siesmile))))
            • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:20
              To, że Ty miałaś amatora dopiero w wieku 39 lat nie znaczy, że to norma big_grin
              • antypomidorowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:28
                > To, że Ty miałaś amatora dopiero w wieku 39 lat nie znaczy, że to norma big_grin

                ja? Ja mam jeszcze daleeeeko do 39.
                I nie pytam tutaj o normę, ani o większość, ani o rację. Pytam co mają zrobić dziewczyny 30+, które są świadome, że najlepszy biologicznie czas na rodzenie dzieci już za nimi, ale akurat jak były w tym najlepszym czasie to nie miały z kim tych dzieci rodzić.
                • anusia_magda Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 09:31
                  antypomidorowa napisała:

                  Pytam co mają zrobić d
                  > ziewczyny 30+, które są świadome, że najlepszy biologicznie czas na rodzenie dz
                  > ieci już za nimi, ale akurat jak były w tym najlepszym czasie to nie miały z ki
                  > m tych dzieci rodzić.
                  po pierwsze nie pytaj gazeciarza, bo to facet nastawiony negatywnie do kobiet, po drugie, dziwne to pytanie , jabys napisła co mają zrobić kobiety kótre skończyły 40 lat , to bym zrozumiała ,ale zastanawianie się nad płodnością 30latek jest no, jakieś dziwne.
              • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:31
                Panie gazetko, Pan Popil cos znowu? pisalam wczesniej o poronieniu jakie bylo wczesniej wiec nie 39 lat. Nie przypominam sobie abym byla bez zwiazku od 21 roku zycia... wiec amatorzy zawsze byli, ale niekoniecznie chetni na wpakowywanie sie w dzieci - z kimkolwiek jak dowiodl czas.
          • redheadfreaq Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:10
            Zwracanie uwagę na gazeciarza może prowadzić do wrzodów żołądka - nie warto.
            • rosapulchra-0 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:18
              redheadfreaq napisała:

              > Zwracanie uwagę na gazeciarza może prowadzić do wrzodów żołądka - nie warto.
              >

              100/100
        • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 20.03.15, 23:35
          cokolwiek nimi kierowało czy faktyczna troska czy złośliwość i wścibstwo

          a co toba kieruje gazetko? Na pewno nie troska. Powiedz, dlaczego nie mozesz przebolec tego ze ktos ma dzieci pozniej? Wychowujesz je komus czy jak?
      • rasowa_sowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 14:57
        redheadfreaq napisała:

        > Na pamięć już niemal znam statystyki
        > dotyczące ryzyka urodzenia dzieci z wadami, dostaję wysypki, gdy słyszę niby-tr
        > oskliwe "Ale wiesz, że po 30 będzie trudniej?". No co też nie powiesz, pierwsze
        > słyszę! Trzeba się otorbić na takie uwagi, choć nie jest to łatwe. Uważam, że
        > jakiekolwiek uwagi, dotyczące czasu/sposobu/częstotliwości płodzenia potomstwa
        > są przejawem skrajnego braku kultury, o wyrafinowanym zmyśle takim, jak empatia
        > , nie wspominając.
        >


        Zwróć uwagę, że sprawa płodności to jest rzecz, którą wypada szeroko komentować i poruszać z prawie obcymi ludźmi. Nikt jakoś nie ma oporów żeby zapodać takie właśnie statystyki o których piszesz. Ja też się nasłuchałam od ludzi ledwo znajomych że po ślubie (w wieku 28 lat) to już się pewnie "weźmiemy za dzieci", bo "nie ma na co czekać". I że "może być problem".

        To wszystko oczywiście z troski. A na przykład nikt nie pozwala sobie na taką troskę jeśli chodzi np. o palenie, niezdrowe żarcie - nikt nie mówi "weź pan to zgaś bo umrzesz!", albo "o znowu widziałam pana w McDonalds, nie wie pan że to niezdrowe?". Ale jak chodzi o to czy znana z widzenia kobieta bzyka się w gumce czy bez to już nie ma krępacji big_grin trzeba ciemniaczkę uświadomić, że prosi się o kłopoty.
        • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:12
          rasowa_sowa napisała:

          > To wszystko oczywiście z troski. A na przykład nikt nie pozwala sobie na taką t
          > roskę jeśli chodzi np. o palenie, niezdrowe żarcie - nikt nie mówi "weź pan to
          > zgaś bo umrzesz!", albo "o znowu widziałam pana w McDonalds, nie wie pan że to
          > niezdrowe?".

          No tu jednak zdecydowanie odleciałaś.
          • rasowa_sowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:13
            Cenię sobie takie merytoryczne uwagi.
        • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 10:00
          Ja komentuję akurat nałóg znajomych palaczy. Zresztą widzę, że nie tylko ja, ale inni znajomi palaczy pytają czy nie szkoda zdrowia albo kiedy rzucą.
    • piepe Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:04
      Rodziłam 11 lat temu, wtedy w wieku 28 lat byłam "starą pierwiastką", dokładnie taki był medyczny termin. Na sali po porodzie byłam z dziewczynami około 20-25 lat i rzeczywiscie czułam sie wtedy "dojrzale".
      Przypuszczam, ze od 12 lat niewiele sie zmieniło jesli chodzi o biologię kobiet, moze trochę poprawił sie ich ogólny stan zdrowia w związku ze swiadomoscią konsumencką (chemia w zywnosci), ale zeby w dekade zrobic z 28-latki "młodą pierwiastkę" - to nie przejdzie.
      Pamiętam wątki na ematce sprzed 12 lat, kiedy pytano, czy dziecko po 30 to nie jest przesada, teraz widzę, ze przesunęło sie to aż o 10 lat. Teraz normą jest zachodzenie po 30-ste - 10 lat temu to było nie do pomyslenia.
      Co dalej? Czy nasze dzieci będą planowały rozród w wieku 45-50 lat? Myslę, że to ma sie nijak do rozwoju medycyny czy tego, ze zycie ludzkie sie wydłuza. Po prostu jestesmy dłuzej bezpłodni i starzy.
      • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:14
        Teraz normą jest
        > zachodzenie po 30-ste - 10 lat temu to było nie do pomyslenia.


        Bzdura. Kobiety kiedys zachodzily w ciaze w kazdym wieku bo nie bylo antykoncepcji.
        Pierwsze dziecko ok 40 to straszna ujma na honorze zas dziesiate dziecko ok?
        Kupy sie wiejska filozofia nie trzyma
        • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:29
          Nie było antykoncepcji ale była aborcja. I choć powszechnie uważa się, że z aborcji korzystała nastolatki w ciąży w rzeczywistości najczęściej decydowały się (decydują?) kobiety 35+. Więc ta emocjonalna dojrzałość do macierzyństwa z wiekem trochę nie idzie w korelacji z tymi wynikami.
          • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 01:12
            > Nie było antykoncepcji ale była aborcja.

            prawdopodobienstwo wykrwawienia sie na smierc przez aborcje bylo tak wysokie ze malo ktora sie na to decydowala i rodzily i 12 cioro dzieci.
            • anestezjolog72 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 16:37
              Gdy zaczynałąm pracę aborcja była legalna, na życzenie. W majestacie prawa, w szpitalu, w pełnym znieczuleniu i bez cyrków mozna było dokonac bezpiecznej aborcji.
      • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:19
        > Po prostu jestesmy dłuzej bezpłodni i starzy.

        No dokładnie. Mam 50 lat, w niedługim czasie przewiduję menopauzę, potem mogę żyć jeszcze 30-40 lat nawet w niezłej kondycji i aktywności, ale biologicznie będę stara i żadna rewolucja obyczajowa tego nie zmieni.
        • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:24
          echtom czyli definiujesz ze od 40tki czlowiek przez kolejne 40 lat swojego zycia jest "stary" i powoli czolga sie w kierunku grobu?? lol

          50 latka nie jest stara. To kobieta w srednim wieku.
          • piepe Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:43
            Nie jest stara, ale wreszczie moze byc czyms innym niz tylko matką albo obiektem porządania. Na matke biologicznie za stara, na obiekt porządnia też. Mnie to na przykład podnieca, to będzie prawdziwa wolnosc dla kobiet - o ile będa miały jakąkolwiek kase.
            Juz dzis nasze seniorki nie wiedzą co ze sobą zrobić, czepiaja sie zycia swoich dzieci. My będziemy inne i nie będziemy mówic naszym synowym, jakie firanki wieszać, ale ciekawe, co innego i komu będziemy mówićtongue_out
            • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:58
              > My będziemy inne i nie będziemy mówic naszym synowym, jakie firanki wieszać, ale ciekawe, co innego i komu będziemy mówićtongue_out

              Ja nie przewiduję synowej, więc pewnie nigdy nie dowiem się, co straciłam tongue_out
              A co do obiektu pożądania - no cóż, na to nigdy nie jest za późno wink
            • princesswhitewolf Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 01:16
              ale wreszczie moze byc czyms innym niz tylko matką albo obiektem porządania

              piepe no niech cie Pan Bog broni co ty kobito sugerujeszsmile))

              ze niby wczesniej musiala byc tylko matka i tylko obiektem pozadania?
              <albo>
              ze kobieta w wieku 50+ lat przestaje nagle byc matka albo obiektem pozadania?


              Naprawde ludzie w wieku 70 lat tez uprawiaja seks. Uwierz. Seks to nie jest cos co istnieje tylko w mlodosci. nie wszyscy faceci szaleja za 20 latkami. Znam wielu dziadkow dla jakich jestem 40letnia smarkula ale moja mama to dla nich" co innego" ...
              • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:17
                Piepe mówi o czymś innych, w nieco innym wymiarze niż dosłowny. Nie chodzi o to, że 70 latka nie uprawia seksu, ale że nie jest już powszechnie uważana za obiekt seksualny. Z jednej strony można się oburzać, z drugiej można poczuć wolność. Ponieważ bycie obiektem seksualnym również zobowiązuje do pewnych zachowań, do koncentrowania się na wyglądzie. Gdy nie masz na głowie osób, o których myślisz w pierwszej kolejności (dzieci), gdy nie myślisz o tym, żeby się podobać i jak wygląd jest ważny, możesz zacząć myśleć o sobie i o tym co podoba się tobie.
                • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:31
                  Gdy nie masz na głowie osób, o których myślisz w pierwszej kolejności (dzieci), gdy nie myślisz o tym, żeby się podobać i jak wygląd jest ważny, możesz zacząć myśleć o sobie i o tym co podoba się tobie.

                  WTF? Czyli jednak my kobiety takie durne jesteśmy, że dbamy o siebie tylko dlatego, żeby inni w nas widzieli obiekt seksualny? No czego to ja się tutaj dowiaduję tongue_out
                  • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:37
                    A gdzie napisałam, że tylko dlatego? Żeby pisać o jednym powodzie, trzeba wymieniać wszystkie inne?
                    Jeśli nie widzisz presji i idącego za nim zniewolenia, jeśli chodzi o kobiecy (głównie) wygląd, to pogratulować jedynie należy refleksyjności nad pewnymi zjawiskami społecznymi.


                    • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:42
                      widzę presję, ale jej nie ulegam - to różnica, której nie dostrzegasz, zdaje się smile
                      • larrisa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:47
                        Zdaje się, że cię nie znam, więc nie wiem czemu ulegasz a czemu nie ulegasz, przykro mi, niestety nie posiadam parapsychologicznych umiejętności. Na dodatek formułuję tezę ogólną, a nie wyłącznie na twój temat, ale gratuluję poczucia bycia centrum.
                        • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:54
                          Kiepska diagnoza, ale skoro Ci się chciało... wink nadal uważam, że Twoja teoria (w skrócie: kobiety dbają o siebie dopóki są obiektem seksualnym) jest bez sensu, gdyby tak było, nie widywałoby się zadbanych kobiet w starszym wieku. Śmiem twierdzić, że lubią być zadbane, po prostu.
        • piepe Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 00:36
          Na pewno rozwiną swoją działalnosc kliniki płodnosci - wróże im swietlaną przyszłosc.
          Na pewno jednak nie jest to wina kobiet, ze nie mogą sie rozmnazac w wieku 20-30 lat. No bo nie moga, tu sie chyba zgodziny. Inaczej nie będa mogły skonczyc studiów albo zostaną wywalone z pracy, poza tym wiedza już, ze dzieci uniemozliwiają wiele rzeczy, z elementarnymi prawami człowieka włącznie - zakładam, jednak, ze rezygnacja z nich jest czasowa i dobrowolna, jesli w kraju jest normane prawo aborcyjne.

          Gdy napisałas o tym zyciu 30-40 lat po macierzynstwie, to sie ucieszyłam, ze jeszcze nie wzystko straconetongue_out
      • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 07:53
        >Teraz normą jest zachodzenie po 30-ste - 10 lat temu to było nie do pomyslenia.


        kiepski żart
        • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 22:15
          Nie do końca, pierwsze dziecko kobiety rodziły wtedy (za czasów naszych matek) w wieku około 21-22 lat. 28 latka rodząca pierwsze dziecko była już starą pierwiastką sad
          • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 09:55
            Ale ona nie piszę o czasach "za naszych matek", tylko 10 lat temu.
            Akurat 10 lat temu współczesne trzydziestoparolatki rodzące teraz dzieci, miały po dwadzieściaparę lat i o dzieciach raczej nie myślały. Z prostej matematyki wynika, że to twierdzenie jest bez sensu.
            Nie wspomnę o tym, że autorka pisze o rodzeniu po trzydziestce w ogóle, a nie o rodzeniu pierwszych dzieci.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 10:00
              w 1997r. moja mama miała 34 lata i rodziła swoje 3 dziecko - notorycznie słyszała, że na starość dzieci się nie rodzi.

              • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 10:10
                1948 r moja babcia urodziła mojego tatę, sama mając 39 lat
                W trzy lata później urodził się jego młodszy brat.

                Mam dwie koleżanki w pracy, których mamy w momencie porodu miały 39-40 lat - dla obu to były pierwsze i jedyne dzieci.

                Mój własny mąż urodził się kiedy jego mama miała 33 lata.
            • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 11:50
              Zdecydowanie nie myślały tongue_out ja w ogóle nie miałam instynktu. Dzieci mnie przerażały, zwłaszcza małe.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 12:08
                Ja miałam dziki instynkt. big_grin Co nie przeszkadzało mi unikać obcych dzieci. W ogóle nie przepadam za obcymi dziećmi tongue_out
              • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 12:29
                Ja te kilkanaście lat temu byłam krótko po studiach. Z 95% moich koleżanek wtedy nie miała dzieci. Jedna która miała, miała dużo starszego męża, który ich utrzymywał. Pierwsze planowane dzieci zaczęły pojawiać się właśnie koło trzydziestki.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 12:33
                  Z mojej grupy seminaryjnej broniło się 6 dziewczyn (na 15) z dziećmi smile ale u mnie w ogóle babski kierunek, więc mało reprezentatywny dla większości.
                  • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 12:55
                    Wow, u nas na roku na ponad 100 osób -kojarzę 3 dziewczyny, które w trakcie studiów urodziły. Ale to takie dalsze znajome. W mojej "paczce" jeszcze z czasów liceum i wsród koleżanek ze studiów wysyp dzieci był koło trzydziestki.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 13:04
                      U nas do 4 roku było 120 osób a od 4 ponad 200 (bo dowalili nam tych co robili kolegia nauczycielskie).
                • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 14:30
                  W moim pokoleniu (roczniki 60-te) standardem było zakładanie rodziny krótko po zakończeniu edukacji, czyli w wieku 18-25 lat. Tzn. w tym wieku był ślub, a dziecko pojawiało się przeważnie w ciągu 6 miesięcy do 2 lat po ślubie.
                  • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 17:25
                    My kończąc studia w wieku 25 lat jeszcze około roku poświęcaliśmy na znalezienie w miarę sensownej pracy, później jeszcze ze dwa lata, żeby się w tej pracy wykazać i mieć dokąd wrócić. Moja bliska przyjaciółka nie znalazła nic sensownego, więc poszła na studia podyplomowe, a później założyła własną działalność, co pochłaniało jej czas od rana do nocy. Nikt nie strzelił sobie dzieciaka zaraz po studiach, bo nie było na to warunków. A jak już była praca, to każdy chciał jeszcze "pożyć", pomieszkać trochę samodzielnie, pojechać na fajne wakacje, nieraz pojechać do pracy za granicę na rok, czy dwa. Dzieci mieli ci co wpadli, wtedy wiadomo, rodzice jakoś pomagali.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 09:31
                      A to ja sobie cenię,że urodziłam dziecko na 5 roku studiów(dziennych) I tak pracowałam już na część etatu, a po studiach jak szukałam pracy to dzieciak roczny - w żłobku. Moje koleżanki dopiero zaczynają rozród a ja mam już dziecko szkolne i nie zamieniłabym się. Nie wiem gdzie te mityczne ograniczenia.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 09:32
                        A pracy szukałam, bo zmieniałam miasto. Nie miałam z tym problemów.
                        Rodzice nam nie pomagali, sami ogarnialiśmy tematy. Plus taki, że nie podchodziłam do dziecka paranoicznie.
                      • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 10:23
                        > A to ja sobie cenię,że urodziłam dziecko na 5 roku studiów(dziennych)

                        Ja tuż po - broniłam pracę magisterską na miesiąc przed porodem. Też już trochę pracowałam. Potem zrobiłam krótką przerwę i podjęłam pracę na etat przy dwóch maluchach. Ale może powinnam wziąć poprawkę, że na początku lat 90-tych był inny rynek pracy i przy braku kadry w niektórych zawodach nawet te maluchy nie były przeszkodą. Teraz rynek się nasycił i jest trudniej.
      • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 09:27
        Podział na "stare" i "młode" rodzące pierwsze dziecko zależy od statystyki, a nie biologii. Kiedyś rodziły głównie młode dwudziestolatki, teraz masowo rodzą młode trzydziestolatki.
        A co będzie kiedyś, to zobaczymy. Jednym z ostatnich przełomów jest sposób rozmrażania komórek jajowych, dający już chyba 30% przeżywalność. Może więc być tak, że za 20, 30 lat normą będzie zamrażanie komórek w wieku dwudziestu paru lat, a potem spokojna praca, powolne rozglądanie się za partnerem i wreszcie pierwsza ciąża z in vitro w wieku 48 lat, a ostatnia - w wieku 56.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 09:29
          Seksmisja.
          • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 10:56
            Rozwój nauk medycznych, zmiany społeczne - to trwa od tysięcy lat, tylko teraz mamy statystyków którzy nam to pokazują i internet, żeby mleć o tym ozorem.
            Kiedyś przeglądałam dane z jakiejś księgi parafialnej z początków XIX wieku. Około połowy zgonów stanowiły dzieci poniżej 5 roku życia. Wyobraź sobie, jak kompletnie inaczej wyglądał cały proces budowania rodziny ze świadomością takiego ryzyka.
        • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 09:57
          Jeżeli do tego czasu poradzą sobie nie tylko z zamrażaniem komórek, ale opóźnieniem o dekadę, dwie dekady biologicznego starzenia się organizmu i nastąpi wyraźny spadek chorób starczych, związanych z wiekiem, czemu nie. Póki co organizmy starzeją się tak samo jak kiedyś (może zewnętrzne można czasem odmłodzić o około 5-7 lat maksimum, a i to nie zawsze co pokazują groteskowe efekty botoksu na starszych Paniach) i choroby wieku starszego tak samo występują jak kiedyś.
        • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 10:26
          Mam nadzieję, że moje córki jeszcze się załapią przed 40, bo chciałabym pojeździć z wnukami na sankach tongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 10:37
            Jak współczesne dzieci powielą wzorce rodziców (40 lat matka, 40 lat rozmnoży się córka) to instytucja babci i dziadka wymrze naturalnie. Wnuki będą pamiętać dziadków przez mgłę (o ile w ogóle), ci będą wymierać jak dziecko będzie miało góra 5 lat. Ma to swoje plusy, nie będzie wątków: "Babcia nie chce pomagać przy wnukach", "Babcia faworyzuje dziecko brata", "Dziadkowie przy każdej wizycie częstują dziecko czekoladą".
            • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 11:14
              > Ma to swoje plusy, nie będzie wątków: "Babcia nie chce pomagać przy wnukach", "Babcia faworyzuje dziecko brata", "Dziadkowie przy każdej wizycie częstują dziecko czekoladą".

              big_grin Nie, no spoko, jeśli moje powielą wzorzec, zostanę babcią przed 60 i jeszcze zdążę nabruździć big_grin
              • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 15:15
                I to jest ten plus młodszego rodzicielstwa big_grin
                • rosapulchra-0 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:03
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > I to jest ten plus młodszego rodzicielstwa big_grin
                  >

                  A ty, gazeciarzu, kiedy zajmiesz się własnym rozmnażaniem, a nie komentowaniem cudzym?
            • anusia_magda Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 09:42
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jak współczesne dzieci powielą wzorce rodziców (40 lat matka, 40 lat rozmnoży s
              > ię córka) to instytucja babci i dziadka wymrze naturalnie. Wnuki będą pamiętać
              > dziadków przez mgłę (o ile w ogóle), ci będą wymierać jak dziecko będzie miało
              > góra 5 lat. Ma to swoje plusy, nie będzie wątków: "Babcia nie chce pomagać przy
              > wnukach", "Babcia faworyzuje dziecko brata", "Dziadkowie przy każdej wizycie c
              > zęstują dziecko czekoladą".
              >
              no i dobrze, dziadkowie nie sa od wychowaywyania dzieci
              • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 09:51
                Bardzo dobrze, bo przy rozmnażaniu się gdzie kobieta zachodzi w wieku 40 lat w ciążę dziecko w ogóle nie będzie miało dziadków, ewentualnie będzie pamiętało ich jak przez mgłę, z pierwszych lat życia i to by było na tyle.
                • anusia_magda Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 10:23
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Bardzo dobrze, bo przy rozmnażaniu się gdzie kobieta zachodzi w wieku 40 lat w
                  > ciążę dziecko w ogóle nie będzie miało dziadków, ewentualnie będzie pamiętało i
                  > ch jak przez mgłę, z pierwszych lat życia i to by było na tyle.


                  noo i niektórym wyjdzie to nawet na dobre, nie będzie ich miał kto rozpieszczać lub wtrącać sie do ich wychowania a dodatkowo w końcu rodzice dojrzeją i sami będą musieli wziąć sprawy wychowania w swoje ręce a nie jak teraz tylko polegać na dziadkach...witamy w dorosłości smile
        • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 15:20
          >Jednym z ostatnich przełomów jest sposób rozmrażania komórek jajowych, dający już chyba 30% przeżywalność.'

          Masz nieaktualne informacje. Obecnie przy zastosowaniu witryfikacji, przeżywalność komórek jajowych jest na poziomie 90-95%
          • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 15:23
            A średnia długość życia kobiety (nie mówiąc o mężczyźnie bo najlepiej by dziecko miało dwoje rodziców) też wzrosła o 90%? Albo chociaż owe 30%? Co z tego jeśli w ciążę zajdzie i będzie w stanie utrzymać ją nawet 60 latka, skoro nie będzie w stanie nosić niemowlęcia z powodu zwyrodnienia, a mąż (najczęściej równolatek lub różnica wieku do około 5 lat) wykopyrtnie za 10 lat?
            • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:37
              Rok 1900 - średnia długość życia kobiet - 46 lat, 1970 - 61 lat, 2015 - ok 80 lat. Sam sobie oblicz czy wzrosła o 30%.
              pl.wikipedia.org/wiki/Oczekiwana_dalsza_d%C5%82ugo%C5%9B%C4%87_trwania_%C5%BCycia
              • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 18:12
                Nikt nie neguje, że życie jest dłuższe tylko czy proces starzenia się organizmu również spowolnił. Póki co nikt nie zatrzymał rozwoju chorób starczych i obumierania komórek wraz ze starzeniem. Co z tego, że będziesz żyć dłużej za to niedołężnie i z szeregiem chorób wieku starszego? Wierz mi, nieprzyjemnych i raczej uniemożliwiających wychowanie kilkulatka czy nawet szkolniaka.
                • kalina_lin Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 20:12
                  Ale kiedyś kobiety też rodziły po 40, mając w perspektywie przed sobą średnio ze 20 lat życia.
                  Teraz rodzące 40 latki mają przed soba kolejne 40 lat.
        • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 15:48
          Mam nadzieję, że nie wcześniej niż za 30-40 lat i do tego czasu zdążę zejść z tego świata, otoczona kochającymi dziećmi i wnukami tongue_out Są horrory science fiction, których wolałabym nie oglądać na żywo.
          • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 16:27
            Dziwi mnie trochę takie przerażenie każdą możliwą zmianą, zwłaszcza przy jednoczesnym docenianiu wygód, jakie dały nam wszystkie wcześniejsze rewolucje. Dla czystej rozrywki wymyśl sobie powody, dla których kardynalnym błędem było choćby wymyślenie pisma, porzucenie zbieractwa na rzecz uprawianie ziemi, czy przejście od grup klanowych do rodziny nuklearnej.
            Pismo ułatwiło kłamstwa i pozbawiło nas pamięci. Osiadły tryb życia spowodował eksplozję demograficzną i doprowadził do zniszczenia natury. Grupy plemienne były solidarnym stadem, o ile łatwiej dzieliło się wtedy obowiązki i wychowywalo dzieci!
            W ciągu najbliższych dekad okaże się, czy zamrażanie niezapłodnionych komórek jajowych "wyrówna" rodzicielskie szanse kobiet i mężczyzn, bo dziś mężczyzna może spokojnie zabrać się za płodzenie potomstwa dopiero po 50. Tymczasem kobieta ma krótki czas maksimum biologicznego, kiedy powinna z jednej strony rozwijać się intelektualnie (podobno najwyższe osiągnięcia matematyczne przypadają przed trzydziestką) albo łapać doświadczenie zawodowe i budować bezpieczeństwo finansowe, ale jednocześnie powinna się w tym czasie rozmnożyć i zadbać o rozwój potomstwa. W rezultacie mamy dzieci w żłobkach, kobiety zarabiające jakieś 3/4 tego, co mężczyźni, sfrustrowane matki pracujące na dwa etaty i kobiety, które już nie zdążyły z dziećmi.
            • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 16:31
              Też się nad tym ostatnio zastanawiałam. Dlatego właśnie w innym wątku pisałam o dramacie kobiecości. Kobiety są skazane na biologiczną rolę matki, a jednocześnie mają pasje, zainteresowania, chcą się rozwijać umysłowo. Jak to pogodzić? Cieszę się, że będę mieć syna, nie będzie miał tych rozterek tongue_out
              • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:18
                > Kobiety są skazane na biologiczną rolę matki, a jednocześnie mają pasje, zainteresowania, chcą się rozwijać umysłowo. Jak to pogodzić?

                Ja godzę to świetnie od ponad 20 lat. Może jest mi łatwiej, bo macierzyństwo też jest dla mnie elementem rozwoju, a nie jakąś ponurą biologiczną determinacją.
                • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:29
                  Tak, oczywiście, tu na forum wszystkie godzą wszystko ze wszystkim i są na okrągło szczęśliwe 24/7, już zdążyłam się zorientować suspicious
                  • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:35
                    A nieprawda - nie godzę "wszystkiego" i nie jestem szczęśliwa 24/7. Właśnie macierzyństwo pomogło mi ustalić, co jest dla mnie w życiu najważniejsze i z czego za nic w świecie nie zrezygnuję, a co mogę odpuścić. Przy nadmiarze wolnego czasu zapycha się go całą masą niepotrzebnego chłamu wink
                    • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:48
                      Nie lubię, kiedy ktoś pisze w stylu "moja racja jest najmojsza" tongue_out
                • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:34
                  Nie ma powodu do bycia pasywno-agresywną ani do zaczepnego tonu wyższości. Hodowla dzieci jest dla wszystkich elementem rozwoju i źródłem radości, ale jeżeli przypada jednocześnie na czas, kiedy człowiek musi skupić na innych szlakach rozwojowych, to nie ma mocnych, coś na tym cierpi. Albo rozwój, albo dziecko, albo bezpieczeństwo finansowe, albo wszystko po trochu. W każdym razie tak jest w sporej większości wypadków (stąd te 3/4 pensji mężczyzn). Gdybyśmy miały szansę na konsekutywne skupianie się na różnych obszarach byłoby znacznie łatwiej spełniać się jako 100 procentowy pracownik, jako 100 procentowa matka małego dziecka i tak dalej.
                  Podejrzewam, że przyszłe generacje wykorzystają możliwość zaoszczędzenia młodych i zdrowych oocytów, tak samo jak my wykorzystujemy choćby środki antykoncepcyjne. Pewnie 100 lat temu na samą myśl o sterowanej płodności część matron nazwałby to horrorem i wyraziła nadzieję, że nie dożyją takich strasznych czasów.
                  • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:49
                    Otóż to. Można sobie teoretyzować, można filozować z wyższością, ale prawda jest taka, że dla kobiety macierzyństwo a rozwój zawodowy to jest wybór jak mawiał gospodarz domu przy ul. Alternatywy 4:
                    "Albo rybka, albo pipka, jak powiedział Hamlet" suspicious
                    • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:55
                      Chcę tylko nieśmiało zauważyć, że po 24 latach praktyki trudno mówić o "teoretyzowaniu".
                  • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:50
                    Przesadzasz - człowiek nie jest jednokomórkowcem przystosowanym do spełniania pojedynczych funkcji - przeciwnie, w toku ewolucji wykształcił zdolność łączenia różnych. Bycie matką małego dziecka to kilkuletni epizod w skali ca 80 lat - na tyle można spowolnić lub nawet zawiesić rozwój. Ale to już indywidualne wybory każdego człowieka - może i jestem podświadomie agresywna, bo rzeczywiście irytuje mnie biadolenie, jaką to straszną opresją kobiety jest wyposażenie jej przez naturę w jajniki i macicę. I może dlatego mam za sobą 50 lat całkiem ciekawego życia, że nie dałam się wpędzić w kanał negatywnego myślenia. Oczywiście, biorę też pod uwagę, że to, co dla mnie jest ciekawym życiem, dla kogoś innego może być żałosną wegetacją wink
                    • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:59
                      Może po prostu poza macierzyństwem nie doświadczyłaś niczego naprawdę ciekawego. I nie wiesz, jak to jest, kiedy po prostu miotasz się między poczuciem radości, że będziesz mieć dziecko, a przykrości, że pewne sprawy musisz zawiesić, bo biologia Ci nie pozwala na kontynuację.
                      • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 18:35
                        Dla każdego coś ciekawego co innego znaczy, dla jednych ekstremalne podróże, dla innych ciekawa książka.
                        • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 18:41
                          Nie chodzi o hobby, tylko o pracę.
                          • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 18:51
                            Dla jednych ciekawa praca to reporter wojenny czy dziennikarz popularnego magazynu, dla innego ciekawą pracą jest praca we własnym małym sklepiku albo w bibliotece.
                            • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:09
                              Mówimy o pracy, którą biologicznie utrudnia ciąża, skup się.
                              • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:29
                                Jaka to na przykład praca? Raczej z tych rzadszych zawodów niż częstszych, poza tym ciąża trwa 9 miesięcy, nie znowu całe lata.
                                • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:35
                                  Nie zamierzam Cię informować. Ale przyjmij do wiadomości, że takie przypadki się zdarzają.
                                  • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:44
                                    To, że się zdarzają, nie znaczy, że każda tak ma, więc po co uogólniać?
                                    • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 10:05
                                      Z jednej strony Panie biadolą, że w niektórych zawodach ciąża jest przeszkodą w pracowaniu, z drugiej strony Polki biją rekordy (niezależnie od miejsca pracy i czy ciąża faktycznie zagrożona) w ciążowym L-4. Panie na forach ciążowych nie mające faktycznie zagrożonej ciąży ani ciężkiej fizycznej pracy wymieniają się namiarami na lekarzy, którzy "od ręki dają L-4 i o nic nie pytają". Krytykowani są zaś ci (najczęściej państwowi) którzy nie chcą dać tego papierka wink
                                • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:54
                                  Owszem, trwa całe lata, bo dziecko to nie tylko ciąża. Jeszcze jest odchowanie dziecka, czyli przynajmniej jakieś 4-5 lat, kiedy matka jest bardzo potrzebna i nie da się pracować na pełny gaz, a jednocześnie zaspokajać potrzeb emocjonalnych dziecka na 100 procent. W przypadku dwójki dzieci będzie to więc przynajmniej 7 lat.
                      • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:43
                        Jeżeli ktoś neguje czyjeś doświadczenie, by się utwierdzić we własnej niemocy, to nic mu na to nie poradzę.
                        • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 20:14
                          A kto tu użył słowa "niemoc"? Przykro mi, ale nie rozumiesz o co chodzi, to zapewne dlatego, że zafiksowałaś się na swoich doświadczeniach i uważasz z jakiegoś powodu, że stworzyłaś swoisty wzorzec postępowania i podejścia do sprawy i jeśli ktoś ma inny, to nie znaczy, że po prostu ma inny, tylko że jest ofiarą, postrzegającą niewłaściwie rzeczywistość, bo patent na jej właściwe postrzeganie masz wyłącznie Ty tongue_out
                    • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:47
                      Jeżeli robisz karierę naukową, sportową, aktorską, nawet korporacyjną to przerwa na rozmnażanie się jest dużą stratą. Albo tracisz tych klika kluczowych lat, albo przynajmniej wypadasz z obiegu, i po paruletniej przerwie zaczynasz o kilka pól niżej, niż skończyłaś, a o kilkanaście pól niżej, niż twój kolega, za którego dziećmi zajmuje się żona. To są fakty i nie ma co się o nie kłócić. Nawet jeżeli uważamy, że radość macierzyńska wynagradza emocjonalnie te straty, to chyba nie ma powodu kwestionować faktu, że były to straty, i że są one czasem nie do odrobienia.
                      • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 19:54
                        Naukowiec, sportowiec i aktor to fajne zawody, nie da się ukryć, ale wykonuje je mały odsetek społeczeństwa, bardzo mały (zarówno kobiet jak i mężczyzn), wiele osób zwyczajnie tyra na kasie, w sklepie, w BOK-ach, na infolinii, w salonach piękności, fryzjerach, stolarce, na podrzędnych stanowiskach w biurach, wklepywaniu faktur i tyle. Nawet tu na forum gdzie każdy jest "kimś" zero aktorek, jedna naukowczyni i tyle.
                        • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 20:11
                          Nie sądzę, żebyś znał faktyczne osiągnięcia zawodowe i miał prawdziwe dane na temat uczestniczek tego forum smile
                        • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 20:45
                          Ale także korporacje i urzędy, w których jest pewien ciąg awansu.
                          Nie ma co dyskutować: lepiej i bezpieczniej byłoby najpierw osiągnąć pożądany status zawodowy i materialny, a potem robić przerwę na dzieci niż odwrotnie. Tylko że do tego potrzebny byłby m.in. dłuższy okres bezpiecznej, wysokiej płodności.
                      • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 20:09
                        10/10
            • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:28
              > Dziwi mnie trochę takie przerażenie każdą możliwą zmianą, zwłaszcza przy jednoczesnym docenianiu wygód, jakie dały nam wszystkie wcześniejsze rewolucje.

              Kto mówi o "każdej" zmianie? Bardzo cenię postęp, co nie przeszkadza mi uważać, że największym nieszczęściem ludzkości jest brak umiaru - tzn. wymyśla wspaniale rzeczy poprawiające jakość życia, a potem nie potrafi się zatrzymać, co prowadzi do wynaturzeń i ślepego zaułka ewolucji.
              • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 17:36
                Każdej, bo każda wielka zmiana przynosi i zyski i straty. I każda spycha ewolucję społeczną na zupełnie inne tory.
    • leann32 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 08:18
      Ja znam sporo osob 35+ z domami, karierami i super facetami ktore twierdza ze na dzieci jest za wczesnie, a teraz medycyna pozwala na pozne macierzynstwo nawet jak ma sie 45 lat i tu kaZda podaje przyklad kozuchowskiej. Jasne, pozwala. Tylko ja bym nie chciala przechodzic piekla problemow z plodnoscia w tym wieku gdzie dopiero po dwoch latach pewnie dojdzie do in vitro bo diagnostyka i terapia hormonami tez trwa i przesuwa ta granice na 47 lat. W zwiazku z dobra diagnostyka mozna wiedziec o chorobach ale potem jest jesZcze widmo aborcji czego bym tez nie chciciala przezywac. A finalnie dziecko idzie na studia - a rodZic o ile zyje to 70 letni dziadek. Dziekuje bardzo. Rozumiem ze nie kazdy ma moliwosci ale 5 moich znajomych powaznie mysli o dziecku grubo po 40.
      • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 08:52
        > A finalnie dziecko idzie na studia - a rodZic o ile zyje to 70 letni dziadek.

        No właśnie - w tym radosnym planowaniu i ekscytacji możliwościami medycyny nikt w ogóle nie myśli o dziecku. Nikt się nie zastanawia, jak to jest mieć 30-40 lat, własne małe dzieci i starych, niedołężnych rodziców wymagających opieki.
        • anestezjolog72 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 16:34
          Znam wiele starszych osób, ale niewielu współczesnych 70 latków jest niedołężnych i wymaga opieki. Niedołężny może być i 50 latek i zupełnie sprawny 85 latek. Kwestia wielu wypadkowych.
          Może nie krytykujmy decyzji i młodych i starszych matek. O ile jest to decyzja nie obciążająca innych - niech rodzą i 19 latki i 49 latki. Nie moja sprawa. Podobnie jak krytykowanie liczebności potomstwa - jeśli kogos stać ( także emocjonalnie) na 10 dzieci i nie obciąża to innych ( podatników) droga wolna.
          • simply_z Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 19:25
            owszem ale częściej to 85 latek bedzie niedolezny niż 50-latek.
            • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 19:40
              Podałam rozpiskę wiekową w wątku Azile. Z Anestozjolog nie dyskutuję, bo to typ forumki, która zawsze będzie zaprzeczać, żeby się tylko pokłócić.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 20:15
            Prawie 50 latka to już jest w okresie menopauzalnym....
            • leann32 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 20:35
              Tesciu byl ostatnio na spotkaniu 30 lat po maturze. Mowil ze glownie rozmawiali o tym kto umarl. Na 12 kolegow - 8 nie zylo. Z kobiet nie zylo 4. U nas w bloku bardzo czesto klepsydry dotycza osob 60 letnich i na serio mowienie o kims 50 letnim ze jest w polowie drogi to spora przesada. Kiedys ludZie mieli dzieci wczesniej i ja dopiero niedawno bylam na pogrzebie prababci. Teraz pozne macierzynstwo powoduje ze rodzice moga nie doczekac slubu wlasnych dzieci. Taki Korwin Milke. Jak doczeka komunii tych swoich nowych dzieci to bedzie cud, o osiemnastce nie wspominajac.
              • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 21.03.15, 22:13
                Średnia długość życia kobiety w Polsce to 85 lat. Tak, że 50 latka ma przeciętnie jeszcze 35 lat życia.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 09:45
                  50 latka ma menopauzę więc średnio może zajść w ciążę naturalnie. A jak ma fanaberię na rodzenie, to niech płaci za in vitro.
              • rasowa_sowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 14:43
                leann32 napisał(a):

                > Tesciu byl ostatnio na spotkaniu 30 lat po maturze. Mowil ze glownie rozmawiali
                > o tym kto umarl. Na 12 kolegow - 8 nie zylo. Z kobiet nie zylo 4. U nas w blok
                > u bardzo czesto klepsydry dotycza osob 60 letnich i na serio mowienie o kims 50
                > letnim ze jest w polowie drogi to spora przesada. Kiedys ludZie mieli dzieci w
                > czesniej i ja dopiero niedawno bylam na pogrzebie prababci. Teraz pozne macierz
                > ynstwo powoduje ze rodzice moga nie doczekac slubu wlasnych dzieci. Taki Korwin
                > Milke. Jak doczeka komunii tych swoich nowych dzieci to bedzie cud, o osiemnas
                > tce nie wspominajac.

                Czyli "klepsydry u nas w bloku" to bardziej wiarygodne źródło informacji niż np. dane GUS?
                • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 14:48
                  Zależy jak na to spojrzeć. Czy lokalnie czy globalnie. Lepiej lokalnie, bo zbliżone środowisko życia wink
                  • rasowa_sowa Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 14:59
                    Serio są społeczności gdzie średni wiek zgonu to 60 lat?
                    To ja radzę się wynosić z takiego bloku big_grin
                    • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 09:59
                      Tak, Rosja smile
        • stacie_o Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 09:05
          Oj tam, zaraz się dowiesz, że w wieku lat 70 to dziadek kuzynki Emilii na Mount Everest wchodził w zimie, albo tour de france babcia Kazia objechała. Co nie zmienia faktu, że średnia długość wieku w Polce to koło 77 lat a szpitale pękają od pacjentów geriatrycznych.
    • jolie Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 10:09
      W różnych wątkach na ematce pojawiają się również głosy, że urodzenie np. 2 dzieci przed 30. r.ż. to kierowanie się mentalnością dziewczyny spod lubelskiej wsi, zatem kij ma dwa końce. Osobiście nie znam kobiet, które świadomie odkładały macierzyństwo do 40. Jeśli jakaś 40-latka w moim otoczeniu jest w ciąży, to z reguły w kolejnej (w sumie z ciężarnych 40-latek aktualnie to kojarzę jedną, zdecydowana większość znajomych mi ciężarnych to dziewczyny przed 30. albo niewiele po 30). Kobiety z mojej rodziny, z pracy, znajome ze studiów, z którymi utrzymuję kontakt w większości rodziły 1. dziecko przed 30. r.ż., ja rodząc 1. syna miałam 28 lat i na sali byłam jedną ze starszych kobiet. Popularność ciąż po 40 znam tylko z internetu.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 10:11
        A to ja wielkopolskie dziewczę powiedziałam sobie, że do 30stki kończę rozmnażanie. Nie uśmiecha mi się mieć 50 lat i jeszcze babrać się z nastolatkiem.
        • jolie Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 10:57
          Ja też chciałam "wyrobić się" do 30stki (w sumie udało się, bo 2. syna urodziłam mając 30,5), nie widzę w tym nic złego. Dla mnie było to optymalizowanie szans na szybką i zdrową ciążę, dla kogoś innego to mentalność zaściankowa. Bywa.
        • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 11:28
          > Nie uśmiecha mi się mieć 50 lat i jeszcze babrać się z nastolatkiem.

          Miałam podobną motywację, celowałam też w minimalną różnicę wieku, żeby hurtem "zaliczać" te same etapy rozwojowe dzieci. Do tego, sama doświadczając uciążliwości bycia dzieckiem starych rodziców, postanowiłam, że swoim dzieciom tego nie zrobię.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 12:10
            Nie udało mi się niestety z małą różnicą wieku, ale w ogólnym rozrachunku nie jest źle smile
          • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 12:21
            Jesli dożyjemy, to mój syn będzie miał osiemnastkę 4 miesiące po moich 50 urodzinach. I zapewne będzie też wtedy kończył szkołę średnią. Tak że spoko wink
            • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 12:27
              To jeszcze nie tak tragicznie smile
              Mój młodszy będzie mieć 20 lat to ja 50 więc ok, ale mąż już będzie prawie starcem (prawie 60 ;P) .
              • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 13:18
                Etam, jak patrzę na dzisiejsze osoby ok. 60 to żadni starcy smile panowie w średnim wieku smile
                • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 13:23
                  Ciężko myśleć co będzie za te prawie 30 lat. smile Ale ponieważ ostatnio w głowie mam najczarniejsze wizje, to no.. ;P 60tka jawi mi się jako starość.
                  • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 13:28
                    Ja mam teścia, który skończy 60 w tym roku. Śmiga po górach jak jelonek albo kozica jakaś smile
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 13:30
                      Mój ma 64 lata, też chodzi jak zły, ale ujawniają mu się cechy starcze typu nadopiekuńczość itp. muszę pacyfikować jego zapędy.
                      • nellyssima Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 08:43
                        A ja mam teścia, który ma lat 80. I swietnie zajmuje się moim 5 miesięcznym dzieckiem. I bynajmniej nie jest niedołężnym starcem.
                        • 74kaja Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 23:28
                          a moja teściowa gdy była lekko po 60stce juz mówila że jest za stara by pomagać
            • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 13:20
              Ale ja się nie martwię o dobrostan innych dzieci i rodziców, piszę o własnym planowaniu wink Oczywiście, planowanie to jedno, a życie drugie. Ja swój plan wykonałam niemal perfekcyjnie z jednym drobnym odstępstwem - miało być dwoje dzieci, nie troje tongue_out
              • kill.emall Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 13:30
                Ja mialam plan kiedyś zajść w ciążę i urodzić w 2011. Przyszło co do czego, to się wtedy musiałam rozstawać z potencjalnym ojcem i dzisiaj dziękuję niebiosom za taki los. A miałabym już 3,4 letnie dziecko na stanie, a nie czekała na pierwszy poród tongue_out
                • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 13:32
                  No moje plany też potoczyły się zupełnie inaczej niż zakładałam smile ale w ostatecznym rozrachunku zmieściłam się w terminie.
                  • echtom Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 14:37
                    > ale w ostatecznym rozrachunku zmieściłam się w terminie.

                    Ja też smile Trzecie dziecko w wieku 30 lat i 2 miesięcy.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 22.03.15, 15:03
                      smile
                      To młodszy urodzi się na początku miesiąca a ja mam urodziny na końcu tego samego. wink Więc oficjalnie jeszcze będzie jako 29 - niemożebnie się cieszę.

                      Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem to dziś miałabym już z tygodniowego brzdąca na stanie. No ale nic.
                • redheadfreaq Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 09:59
                  Ja miałam plan hajtnąć się w 2007 roku, pewnie do dziś miałabym, lekko licząc, trójkę... o ile bym dożyła. Ogromnie się cieszę, że wtedy nie wyszło, "nażyłam się", poznałam właściwego partnera, który z jednej strony ogromnie mnie szanuje, z drugiej daje poczucie bezpieczeństwa i umie postawić twarde granice, wyleczyłam nerwicę i nauczyłam się samodzielnie dbać o siebie. Wtedy absolutnie nie byłam gotowa na dziecko i małżeństwo i to na 95% skończyłoby się katastrofą.
                  • gazeta_mi_placi Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 10:03
                    Bez przesady, większość kobiet sobie radzi.
                    • finalna Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 11:43
                      Radzi sobie tracąc. Jeżeli będą mogły tracić mniej lub wcale, to chyba dobrze?
        • nellyssima Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 23.03.15, 08:41
          Ja tez chciałam. A życie sobie. Mam dwójkę dzieci sprzed 30, a trzecie trafiło się przed 40 smile tak więc punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia.
    • aga90210 Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 11:33
      Mam 30 lat i nie mam dziecka, bo nie było z kim. Ba! nawet dobrego seksu do tej pory nie było, tylko taki byle-jaki.
      Znam kilka dziewczyn w okolicach 30-tki, które "seks po ślubie", a że slubu nie ma, to i dzieci nie ma- i co mają zrobić?

      Wiem, że po 30-tym roku życia rośmnie prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z ZD- to co, mam sobie in-vitro zrobić z jakimś nieznanym dawcą, byle tylko zmnieszyć te szanse? Tylko ja nie mam planów wychowywac dziecka sama, a sklepu z mężami jeszcze nie wynaleźli.

      Mnóstwo jest fajnych, ładnych, samodzielnych dziewczyn poszukujących drugiej połowki. A fajnych panów niet.
      Poza tym tak naprawde dopiero teraz byłabym w stanie odpowiedzialnie powiedzieć "tak, chcę zajść w ciążę i poświęcić kilka lat życia na wychowanie potomstwa". W wieku 25 lat to ja chciałam zwiedzać, pracować, awansować, zajmowac się hobbby.
    • 74kaja Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 24.03.15, 23:03
      Być może są tu dziewczyny w ciąży po 40stce, lub mamy które rodziły w tym wieku zainteresowane grupą w ktorej w przyjaznej atmosferze będziemy się mogły bliżej poznać? Jestem Mamą 15 latki, 14 - latki, 2- latka i teraz w 19 tygodniu ciąży, - mam 41 lat. Link do grupa na facebooku: www.facebook.com/groups/1644224432472041/1644224882471996/?notif_t=like
    • mynia_pynia Re: Późne macierzyństwo - nie zawsze wybór 25.03.15, 08:22
      Urodzilam syna majac 33, wpadka. Chcialam dziecko ale tak blizej 35 lat. Czy bede miala drugie? Nie wiem na razie mam dreszcze jak pomysle o drugim. Majac lat 31 lezalam na oddziale ginekologiczno/polozniczym i obok lezala dziewczyna w wieku 40 lat ktora rodzila swoje pierwsze dziecko i jej opowiesc mnie dobila troche. Opowiadala ze przez 20 lat nie mogla znalezc odpowiedniego faceta, ze sie pogodzila ze bedzie sama, poszla w strone kariery zawodowej, w testamencie wszystko na siostrzenca zapisala i nagle milosc, ciaza i wielkie szczescie wink. Ja tak nie podchodze do zycia dla mnie ona byla mloda i piekna i te 40 na karku nic nie zmienialo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka