Dodaj do ulubionych

włosy pięciolatki

21.03.15, 13:04
Mojej pięciolatki, konkretnie.
Dziecko, mimo moich modłów, odziedziczyło włosy po mnie - cienkie, proste jak drut i przyklapnięte pięć minut po myciu i wysuszeniu (trochę się kręciły, ale im przeszło). Niestety uparła się, żeby zapuścić, teraz ma włosy do szyi, równo cięte i z grzywką, wygląda to... no, nie najlepiej - puszące się końcówki i przyklapnięty przedziałek.
Szczęście w nieszczęściu jest takie, że doskonale wygląda w krótkich włosach (krótkich w tym stylu ), ma kształtną, ładną głowę - tyle że krótkich włosów mieć nie chce. Pielęgnowanie tego, co ma w tej chwili, to orka na ugorze, pielęgnowania dłuższych piór nawet sobie nie chcę wyobrażać. Spinki gryzą, gumka uwiera; trochę nosi, ale jak zdejmuje, wygląda jak nieco okrojona wersja Małgorzaty Ostrowskiej, każdy włos, a raczej każda kępka włosów w inną stronę.
Mam trzy wyjścia:
-przetrwać zapuszczanie, chociaż włosy mojej córki kompletnie się do tego nie nadają, a żadna odżywka cudu nie sprawi (chyba że jakaś istnieje, a ja o tym nie wiem);
-zaprowadzić smarkacza do fryzjera, zalecić 'na krótko!' i udawać, że nie słyszę protestów (mimo wrodzonego sadyzmu nie bardzo mnie to kręci);
-kompromisowo wykombinować jakąś fryzurę nie na rekruta, jak u mnie, tylko coś poczarować, pocieniować - ale czy przy tak cienkich, nieukładających się i prostych włosach jest sens? I jaka to mogłaby być fryzura?
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 13:09
      Przetrwać-ale przy czesaniu mocno ciągnąć, a pomiędzy jej piskami mówić : widzisz, gdybyś miała krótkie , nic by Cię nie bolało wink

      A tak serio - rozumiem małą, trend jest taki, że dziewczynki mają długie włosy, może jak będzie trochę starsza zdecyduje się na zmiane fryzury, zwłaszcza gdy zrobi to jakaś jej koleżanka albo pojawi się nowa bohaterka bajki z krótkimi włosami .
      Ona jest teraz na etapie, że mama niekoniecznie jest wzorem wiec gadka "będziesz taka jak mama" może nie zadziałać-prędzej jakiś ruch kogoś z zewnątrz.
      Zasikaj zęby wink
      • verdana Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 13:16
        Pozwolić dziecku na wyglądanie tak, jak chce wyglądać.
    • mejerewa Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 13:42
      To już ten wiek, że jednak należałoby uszanować wolę córki. Dla niej to ważne.
      Jedna z moich córek też miała takie słabe włosy, więc ścinałam na krótko ("na chłopaka" mimo protestów babć, a nawet w wieku 13 miesięcy maszynką na zero). Trochę pomogło, a już wieku 6 lat miała swoje zdanie i zaczęła zapuszczać, niekoniecznie na długie, ale takie żeby dało się te wszystkie dziewczęce akcesoria stosować. Czyli spinki, gumki, opaski - to jest ważne dla dziewczynek w tym wieku. Około 10 roku życia codziennie chodziła na basen i sama doszła do wniosku że nie znosi długiego suszenia i wtedy królowała fryzura bob, czyli przód do brody, a tył krótko, A w gimnazjum po raz pierwszy w życiu zapuszcza na dłuższe niż do ramion.
      Rodzic powinien dopilnować, żeby włosy były czyste, zadbane, uczesane stosownie do okazji (np. na w-f), ale decyzja o fryzurze w pewnym wieku należy już do dziecka.
      • bei Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 13:49
        smile
        pomęcz się troszkę, ważniejsze szczęśliwe dziecko.
    • tojadow Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 13:52
      Niech sobie zapuszcza, chyba że w przyszłości chcesz wysłuchiwać żalów i pretensji. Ja właśnie mam do swojej mamy żal ogromny za włosy. Jak miałam 4 lata ścinała mnie sama, na chłopaka, potem wszyscy obcy mylili mnie z chłopcem. Ona twierdziła, że moje włosy są zbyt problematyczne abym miała długie (grube, sztywne były). Potem jak już zapuściłam, to mnie zmusiła do noszenia grzywki bo upierała się że tak mi ładniej (na co dzień kitka i grzywka - krzywo obcięta bo na fryzjera żal kasy). Dziś jak patrzę na zdjęcia to na każdym mam krzywą grzywkę...
      • mejerewa Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:03
        Jeśli pamiętasz, że byłaś przez to nieszczęśliwa, to faktycznie mama przesadziła. Ale im młodsze dziecko, tym mniej mu zależy na wyglądzie. To zazwyczaj matki chcą zrobić z córeczek laleczki z kokardkami, kolczykami, itp.
        Ja usłyszałam od babć , że oszpeciłam dziecko (po tej akcji z maszynką). Odpowiedziałam, że 13-miesięczna dziewczynka będzie szczęśliwa, wesoła i kochana niezależnie od fryzury, której nie jest świadoma. Poza tym jest zima, obcy widują ją tylko w czapce (to odp. na argument, że ktoś zobaczy łyse dziecko), do wiosny będzie już lepiej. I obcinałam na krótko do pójścia do 4 lat, potem jakieś pazie czy bardziej dziewczęce, ale wciąż wycieniowane krótkie i był efekt, że się włosy wzmocniły. Córka nie ma żadnych złych wspomnień, bo jak już jej zależało, to miała wpływ na decyzję o własnej fryzurze.
        • agni71 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:26
          po co obcinac dziecko na łyso? Nie pojmuję... Do tego zimą..

          aha, włosy "się wzmocniły" - to nie ma więcej pytań
          • mejerewa Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:41
            A po co niemowlakowi zapuszczać włosy i czesać fryzury?
            • sanrio Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 21:34
              13-to miesięczniak to już nie niemowlę, czekałam aż mojej córce urosną włosy na tyle, że będzie wyglądała jak człowiek i stało się to właśnie w okolicach roczku. Możesz zdradzić co cię tchnęło do zgolenia dziecku włosów? Nie umiem sobie wyobrazić motywacji. Naprawdę uważasz, że od tego zabiegu jej włosy się wzmocniły?
              • mejerewa Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 19:53
                Nie niemowlę? No nie, ale moja jeszcze nie chodziła sama, więc dla mnie to był raczkujący maluch jeszcze.
                Nie ogolenia, tylko ostrzyżenia. Tyle, że maszynką żeby było szybciej, tak na 0,5 cm. Wielu chłopców jest tak krótko strzyżonych, nawet w starszym wieku. I wiem, że takie obcinanie krótkie wzmacnia włosy, zamiast trzymania cienkich długich pasm.

                Motywacja? Widząc, że córka ma słabe włoski, cienkie, rzadkie, uznałam, że nie ma co zapuszczać, bo to żadna ozdoba, tylko często obcinać na krótko do czasu, gdy nie będzie jej wszystko jedno. Bo jednak rocznemu dziecku jest wszystko jedno (przynajmniej moje zupełnie nie zajmowały się w tym wieku ani swoimi fryzurami, ani ubraniami), to raczej rodzicom zależy na wyglądzie, strojeniu, ozdabianiu.
                Dopóki dziecko ma to gdzieś, to nie jest krzywdzone z tego powodu że ma włosy jak chłopiec (zwłaszcza jak jest śliczną dziewczynką). Tak samo jak chłopcu rocznemu nie przeszkadza założenie dziewczyńskiej bluzki.

                Młodsza miała porządne włosy od urodzenia i jej nie obcinałam na bardzo krótko, choć miewała też krótkie.
                • mikams75 Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 20:50
                  bzdura jest, ze obcinanie wzmacnia, ale zgadzam sie, ze marne dluzsze wloski ozdoba nie sa. Moja corke w tym wieku tez strzyglam na chlopaka choc nie maszynka, cieniowalam nieco na spiacym dziecku i wygladala lepiej w krotkich niz takich odrastajacych marnych lepiacych sie do spoconego czola. Spinek nie tolerowala w wieku 13 mies. niestety, a to tez by bylo jakims rozwiazaniem. I uwazam, ze slicznie wygladala. Jak miala 2,5 roku dalo sie juz u fryzjera uformowac krotkiego boba i tak nosila przez kolejne 2 lata i wg mie wygladala super.
                  • mejerewa Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 21:24
                    OK, faktycznie samo obcięcie włosów nie spowoduje, że będą grubsze, czy zmieni się ich struktura - to wiem, więc "wzmacnianie" to uproszczenie. Raczej chodziło mi o to, że pierwsze włosy dziecka są często takimi delikatnymi piórkami, więc obcinanie na krótko u nas dało efekt "mocniejszych" włosów, bo rosły normalnie, jak u starszych dzieci. Dla porównania włosy moich siostrzenic, nie obcinane wcale przez pierwsze 2 lata były właśnie takie niemowlęce, cienkie, przyklejone do głowy. A moja druga córka już od początku miała mocne i bujne włosy.
                    • mejerewa Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 21:29
                      Co do maszynki, to nie jest łatwo i bezpiecznie obciąć nożyczkami takie cienkie i nierówne włosy, jak te:
                      www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/wychowanie-dziecka/1043-pierwsza-wizyta-z-dzieckiem-u-fryzjera.html

                      Maszynką zdecydowanie łatwiej, szybciej i bezpieczniej. A potem rosną równe i jednak sztywniejsze, co daje chociaż złudzenie "mocniejszych".
                      • kawka74 Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 21:57
                        Cóż, moja córka ma, mimo wielokrotnego podcinania, piórka, nie włosy - cienkie, przylegające do głowy (z wyjątkiem puszących się i odstających końców), sztywne i śliskie. Miałam takie same i pamiętam, jak błagałam matkę, żeby wreszcie pozwoliła mi ją ściąć i nie męczyła mnie i siebie. Stereotyp jednak jest dość silnie zakorzeniony, dziewczynka musi mieć długie włosy, a chłopiec musi się znać na samochodach, inaczej to nie dziewczynka i nie chłopiec.
                        Nadal jestem zdania, że zapuszczanie włosów w przypadku mojej córki nie ma kompletnie sensu. Kompromisowo ona godzi się na niewielkie podcięcie, ja nie będę naciskać na gruntowną zmianę fryzury. Włosy niech sobie rosną, będziemy je podcinać i formować co jakiś czas - mam nadzieję, że córa sama się przekona, że nie każdy typ włosów nadaje się do zapuszczania.
        • sara_lund Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 09:25
          od przystrzyżenia to się trawnik zagęszcza a nie włosy - to jakiś mit że włosy gęstnieją od obcinania - zobacz na facetów - raczej większość w pewnym wieku łysawa, a raczej raczej często przycinają włosysmile
    • kkalipso Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:02
      Aj daj dzieciakowi spokój.
      Jak byłam mała i bawiłyśmy się w fryzjera w domu pod nieobecność rodziców starsze siostry obcięły mi włosy. Miało być zabawnie a był dramat. Matka na drugi dzień zaprowadziła mnie do fryzjera męskiego i obcięto mnie na chłopaka. Ryczałam nie wiem czasu. Zdjęcie z pierwszej klasy mam z krótkimi włosami. Strasznie się wstydziłam choć już wtedy można powiedzieć odrosły. Coś takiego z dłuższą grzywką. Jak dobrze pamiętam to na lokówkę mi mama kręciła.
      Mojej małej która nie lubi mieć nic we włosach pozwalam na noszenie się jak jej wygodnie i pasuje. Do fryzjera chodzę z nią raz na jakiś czas na podcięcie grzywki i skrócenie czy pocieniowane.
      • kkalipso Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:03
        Takiego.
        https://polki.pl//we-dwoje/p/a/0/0/0/22144/c3/c3_wielki_powrot_fryzur_8222_na_chlopczyce8.jpg
    • easyse Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:05
      Nie wyobrażam sobie skrócić dziecku włosy wbrew jego woli. Przecież to jest już duża, świadoma dziewczynka, która ma prawo decydować o sobie w takim aspekcie jak wygląd. Ścięcie jej włosów 'udając, że nie słyszysz protestów' byłoby agresywne, przemocowe.
      Zastanów się, co jest ważne: żeby ona czuła się dobrze sama ze sobą, z tym jak wygląda, z tym, że może podejmować swoje decyzje i Ty je szanujesz, czy to, żebyś Ty była zadowolona z jej wyglądu.
      Rozważanie pójście do fryzjera w momencie, kiedy córka wyraźnie mówi, że chce zapuszczać włosy to jasny sygnał dla niej: Twoje zdanie nie jest dla mnie ważne, ważne jest to, jak wyglądasz i czy mnie się to podoba. Bolesny cios w poczucie wartości dziecka sad
      • ojasia Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:33
        Zgadzam się z każdym słowem. Moja córka (6 lat) ma włosy grube i gęste, a dodatkowo puszące się. Uparła się na długie, bo wszystkie koleżanki mają. Rano jak wstanie wygląda jak jaskiniowiec, ale jakoś zawsze się udaje coś fajnego zrobić. I choć uważam, że lepiej wygląda w krótkich i wycieniowanych nosi dumnie te swoje długie a ja żyję nadzieją, że kiedyś postanowi ściąć.
        • klubgogo Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 15:00
          Córka 6 lat. Grube, gęste i falujące się, do połowy pleców. Masakra rano, masakra, gdy w niesplecionych chodzi po dworze, masakra na drugi dzień po kąpieli. Na szczęście na takie włosy ktoś wymyślił genialną szczotkę TT, a z zaplecionych w przeróżne kombinacje wychodzą świetne fryzury. Nie ścinam, bo to jej szczęście, nie ścinam, bo w istocie ma piękne włosy, a sama takich nigdy nie miałam. I też uważam, że jeśli włosy są ładne, acz kłopotliwe, to dziewczyna powinna nosić długie.
    • mayaalex Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:32
      jako ze mialam tak samo (a nawet, jak mi wlosy zgestnialy i zrobily sie ladne to i tak moi rodzice upierali sie, zebym miala krotkie wiec i tak wygladalam, tragicznie, jak wyplosz smile to raczej bym Ci doradzila: mecz sie, dziecko bedzie szczesliwe, a to jest najwazniejsze.
    • mid.week Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 14:34
      Moja ma włosy jakie chce, nie mam zamiatu ingerować w to jak się chce czesać. Mogę jej coś podpowiedzieć, pokazać inną fryzurę próbować przekonywać, że np.jak ma w-f to lepiej spiąć ale ostatecznie sama decyduje.
      • sonrisa06 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 15:04
        Pozwól zapuścić, a jak już będą długie to zaplataj warkocze. Moja córka nagminnie chodzila do przedszkola w dwóch dobieranych - najładniej jej było, w jednym przez środek, albo w koronie.
        Teraz chodzi już do szkoły i jej ulubione uczesanie wygląda tak
        https://i.pinger.pl/pgr282/5b30546e0004ebfe503ca3b8/Zdjęcie0174.jpg
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 18:54
          Uf, jak dobrze, że mam chłopaka, bo z moimi zdolnościami, to córka mogłaby liczyć co najwyżej na krzywo zrobiony warkocz i kucyk. smile
        • kawka74 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 21:52
          Ależ misterna fryzura, piękna...
          Nie wiem, czy wystarczy mi cierpliwości, ale będę się starać.
    • mw144 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 18:37
      Też mam pięciolatkę z cienkimi włosami, zapuszczającą włosy. Trudno, zdanie i szczęście dziecka jest dla mnie ważniejsze niż moja opinia jak wyglądawink Jak miała 3 lata, to miała obcięte włosy z takich do ramion do "na chłopaka", bo powyrywała sobie łyse placki. Minęło dwa lata, a ona do tej pory mi to wypominasmile
      • andaba Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 18:47
        Przetrwać, potem pleść mysie ogonki, gumki na ogonach nie gryzą.

        Jakbym mojej obcięła włosy to by mi chyba z domu uciekła.
    • zona_mi Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 19:16
      Pozwoliłabym zapuszczać.
      Ale ona ma już pięć lat? Kurde, jak to zleciało.
      • kawka74 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 21:51
        Prawda?
        Nie mogę uwierzyć, że za rok idzie do szkoły i że już wybiera sobie piórnik. Przecież wczoraj nie potrafiła nawet wyciągnąć ręki po zabawkę....
        Zapuszczać pozwolę, sadyzm odłożę na półkę, tyle że spróbujemy coś uformować fajnego z tego, co ma, bez znaczącego skracania.
        • zona_mi Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 22:27
          No smile
    • inguszetia_2006 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 19:44
      Witam
      Idź do fryzjera i niech on czaruje. Pewnie będzie cieniowanie tu i ówdzie. Moja córka ma za dużo włosów i też trzeba cieniować, żeby fryzura miała lekkość. Jak kiedyś rzuciłam hasło, pani Elu, pani obetnie jej tak z 10 centymetrów, bo lato idzie, to pani Ela powiedziała, że jestem wyrodną, wredną, matką jędzą;-P A tak swoją drogą nie dość żarliwie się modliłaśwink
      Pzdr.
      Ing
      • kawka74 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 21:49
        A
        > tak swoją drogą nie dość żarliwie się modliłaśwink

        Tak, biorę pod uwagę, że to wszystko moja wina wink
    • marychna31 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 21:18
      mam dziewięciolatka, który chce mieć zupełnie inną fryzurę, niż ja bym mu wymyśliła. Ładny z niego chłopak ale mógłby wyglądać korzystniej. Pozwalam mu jednak na taką fryzurę jaką sam wybrał bo w sumie przecież to drobiazg. W życiu i tak jest trudno jak można tak tanim kosztem sprawić dziecku przyjemność to ja bym mu nie żałowaławink
    • kawka74 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 21:47
      No dobra - teorię mamy z głowy, jestem wyrodną matką, która chce dziecku zmieniać fryzurę ;p
      Teraz praktyka: jak te jej piórka pielęgnować? Dziecko wstępnie wyraziło zgodę na niewielką zmianę (dogadałyśmy się, o co której chodzi - córka nie chce krótkiej fryzury, natomiast zgadza się na niewielką zmianę, która nie zaburzy procesu zapuszczania, lekkie cieniowanie na przykład, uformowanie fryzury z tego, co aktualnie ma na głowie). Włosy pewnie przestaną wyglądać jak u zmokłej kury, ale czy jest coś, co jeszcze mogę zrobić? Jakiś konkretny dobry szampon (niekoniecznie dla dzieci)? We wzmacnianie przez podcinanie jakoś nie wierzę, w cudowną moc odżywek też nie, ale może jakiś specyfik ułatwi pielęgnację (przy czesaniu włosy się trochę plączą, do tego dochodzi kwestia wysuszonych końców)?
      • mikams75 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 23:11
        nie cieniuj, marne wloski postrzepione beda jeszcze marniej wygladac, podetnij moze na rowno postrzepione koncowki i zapuszczaj. Jak sie ciesze, ze dzieki temu, ze moja corka byla tak uparta, przetrwalysmy okres zapuszczania wlosow - po czesci pod moim szantazem, ze ma uzywac gumek/spinek, bo wlazily w oczy i dostawala tikow nerwowych od tych wlosow. Jak obcinalam na krotko to problem nie istnial.
        No wiec pod grozba obciecia powoli zaczela tolerowac spinanie. Teraz ma dlugie, bez grzywki, da sie spiac jedna gumka bez kolekcji spinek, nic w oczy nie wchodzi a corka tylko fryzury wymysla wink
        Wg mnie warto bylo sie przemeczyc z zapuszczaniem.
        Czy twojej corce potrzebna jest grzywka? Wlazi w oczy, nie tak latwo ladnie przyciac a rzadka lepi sie do czola i niefajnie wyglada.
        I nie czepiaj sie zbytnio, i co z tego ze 5latka ma przyklapnety przedzialek?
      • beata985 Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 09:02
        kawka74 napisała:

        czy jest coś, co jeszcze mogę zrobić? Jakiś konkretny dobry szampon (niekonie
        > cznie dla dzieci)? We wzmacnianie przez podcinanie jakoś nie wierzę, w cudowną
        > moc odżywek też nie, ale może jakiś specyfik ułatwi pielęgnację
        no i dobrze że nie wierzysz, te wszystkie szampony i cudowne odżywki o kant upy roztrzaść....ale niestety zajęło mi to 40 ponad lat żeby zrozumieć, przy okazji nabawiłam sie mega łupieżu....kupiłam najprostszy szampon bez silikonów i tych całych slsów,
        spróbuj może olejować jej włosy-arganowy, kokosowy, lniany-pomogą napewni na wysuszone koncówki a po czasie na pewno włosy się wzmocnią-tak zapewniają użytkowniczki, sprzedawcy suspicious


        (przy czesaniu
        > włosy się trochę plączą,
        a na plączące polecam to
        https://static2.perfumesco.pl/img/popImage/29254.jpg
    • 18lipcowa3 Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 22:07
      znam z 30 pięciolatek i ani jedna nie dałaby się tak obciąc,,, ( mam na mysli tą krótką fryzure )
      • beataj1 Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 09:11
        Mi dziewczynka z pierwszego zdjęcia wygląda na dziecko któremu odrastaja włosy po chemioterapii. Dziewczynka nie musi mieć długich włosów ale ta fryzura wyjątkowo nietrafiona dla małej dziewczynki
    • prophetess.pl Re: włosy pięciolatki 21.03.15, 22:07
      Projektujesz swoj kompleks rzadkich wlosow na dziecko. Juz pewnie 132034 razy powiedzialas jej/dalas do zrozumienia ze ma beznadziejne wlosy. Odpusc jej. Tego nie zmenisz ani w sobie ani w niej wiec zaakceptuj. Jak chce zapuszczac wlosy to niech zapuszcza. I nie ma co wymyslac odzywek przydajacych objetosc - myjesz szamponem i zasadniczo to wyczerpuje temat. Wyglada to jak wyglada, ale i tak ci sie przeciez podoba, bo to twoje dziecko.
    • claudel6 Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 01:49
      zgadzam się z pzedmówczyniami, nie wolno dziewczynkom obcinac włosów wbrew ich woli, bo wyjdzie z tego tragedia i trauma. moja 4,5 latka by mnie znienaiwdziła, choć codzienie przeżywamy na nowo horror rozczesywania tych jej włosów.
      • lemasakr Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 09:10
        tange teezer, jedwab do wlosow i opaska
    • kawka74 Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 21:27
      Jestem niezmiernie wdzięczna za konkretne rady.
      Szczotkę typu TT mamy i leży, bo właściwie nie ma co nią czesać.
      Opaskę wypróbujemy, ale obawiam się, że skończy się tak, jak ze spinkami i gumkami.
      Pójdziemy do fryzjera i zobaczymy, co zaproponuje - przypuszczam, że uformowanie fryzury typu bob, tak, żeby dziecko miało czym potrząsać i powiewać, ale żeby pielęgnacja nie była takim koszmarem dla nas obu.
      • mikams75 Re: włosy pięciolatki 22.03.15, 22:12
        moja miala wprawdzie z krociotka postrzepiona grzyweczka, ale tu znalezione w necie
        boekenruil.com/wp-content/uploads/2014/09/bob-hairstyles-for-little-girls-2.jpg
        ta dziewczynka tez nie ma bujnej czupryny, wlosy krotkie a fajnie wyglada i dziewczeco
    • atena12345 Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 07:40
      Olać i niech ma włosy takie, jakie chce.
      Mój sześcioletni syn zapragnął ostatnio nosić dwie różne skarpetki big_grin
      Niech nosi, co mi tam tongue_out
      • kanga_roo Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 09:19
        moje dzieci od wczesnego dzieciństwa wykazują duże zdecydowanie, jeśli chodzi o dobór fryzur; starszak ma włosy grube, gęste, mocne, układające się - już drugi raz w swym życiu (a ma lat 9) zapuszcza, już ma za ramiona. kiedy się budzi rano to normalnie Król Lew smile
        młodsza (lat 6) za to ma cienkie, delikatne, proste jak drut jasne włoski, które pięć minut po czesaniu wyglądają jak kępka sitowia. uroczo wygląda we fryzurze typu bob, z grzywką, ale oczywiście zapuszcza. spinki, gumki, opaski to samo zło.
        co robimy z włosami: myjemy zwykłym szamponem, psikamy odżywką różową Gliss Kur, raz na parę miesięcy laminujemy żelatyną. włosy są po tym cięższe, gładsze i pięknie lśnią.
        teraz testuję na sobie kwas hialuronowy, jeśli nic mi się z włosami złego nie stanie, spróbuję u młodszej. jej włosy są wysokoporowate, powinno im dobrze zrobić.
        czeka nas jeszcze fryzjer (podcięcie końcówek, decyzja co do grzywki) i zakup TT.
        • mikams75 Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 09:58
          o co chodzi z ta zelatyna?
          • kanga_roo Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 10:35
            www.anwen.pl/2012/08/laminowanie-wosow-zelatyna-moje.html
            • mikams75 Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 11:00
              dzieki, przetestuje na sobie smile
              mozna zelatyne wymieszac z jakakolwiek odzywka do wlosow?
              • kanga_roo Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 14:17
                tak, wiele osób poleca Mrs Potters aloesową, ja też jej używam do żelatyny a czasami i do mycia włosów odżywką.
                najlepiej przetestować na sobie smile chociaż ja mam zupełnie inne włosy niż młodsza.
    • jowita771 Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 09:01
      Niech nosi krótkiego pazia.
      Jak jak byłam mała, to był dramat, miałam piórka, a nie włosy. Moja mama stawała na głowie, smarowała mi to naftą, tartą czarna rzepą, olejem rycynowym z jajkiem, odżywką od jakichś zakonników (ta odżywka to jakieś cudo, nie wiem, co to dokładnie było, ale niedawno kuzynka kupiła w sklepie zakonników-zielarzy odżywkę na porost włosów po łysieniu plackowatym i pachniało tak samo). Mimo tego, co czytałam ostatnio, że można se wcierać, a jak nie ma włosów, to nie będzie, to u mnie różnica jest konkretna. Nie mam grubych włosów, ale takie raczej normalne, a zapowiadałam się na łysinkę. Raz nawet zapuściłam do połowy pleców i paradoksalnie, wtedy wyglądało, że jest ich najwięcej.
    • lilly_about Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 09:04
      Ty sobie chyba jaja robisz. Kazałabyś pięciolatce nosić tak krótkie włosy? Przecież dla niej to fryzura na chłopaka.
    • sinceramente Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 09:25
      Wymysl jakąś fryzurę i cierp, a dziecko niech ma takie włosy jak chce.
      Pocieszy Cię być może fakt, że moja córka, obecnie ośmioletnia, trzy lata temu miała zamiast kucyka smętny mysi ogonek. Ale okazało się, że jej po prostu baaaardzo powoli rosną włosy. Teraz objetosciowo są niemal trzy razy większe i zapowiada się, że będzie ich jeszcze więcej.
    • sara_lund Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 09:35
      nie możesz po prostu zapuścić równo, bez grzywki? Moja 6 latka też ma piórka, które jej się zagęszczają, ale długie - dumna jest z tych swoich włosów jak cholerkasmile gdybym jej chciała obciąć to by była dla niej tragedia. Naprawdę "przyklapnięty przedziałek" tak razi u małego dziecka? Wyluzuj, chyba się za bardzo na tym skupiasz. Daj dziecku ponosić fryzurę jaką chce - po co to cieniowanie, grzywka (grzywka to dobrze wygląda przy gęstych włosach). Te fryzury ze zdjęć to koszmarki dla 5 latek. Za 5-7 lat, jak stwierdzi sama, że włosy nie nadają sie na długie to coś będzie chciała z tym zrobić. Osobiście nie znam malej dziewczynki która by chciała mieć krótkie włosy, której się takie podobają, ale też żadnej która by mówiła że ma rzadkie, przyklapnięte etc.
    • easyse Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 10:04
      Odpowiadając poprzednio byłam tak wzburzona pomysłem obcięcia włosów na siłę, że zapomniałam odpowiedzieć na główne pytanie wink
      Szczerze polecam olejowanie włosów, a właściwie taką formę olejowania, jaką stosuje u mojej córki. Ma włosy gęste, grube, żyjące własnym życiem, ale przyklapnięte na górze a puszące się i kręcące w każdą stronę przy końcach. Przed myciem głowy zwilżam trochę włosy (już w wannie) i natłuszczam kilkoma kroplami olejku ze słodkich migdałów. Po 15-20 minutach myję szamponem bez SLS. U nas różnica jest ogromna, szczególnie widoczna na tych puszących się końcach - układają się gładko, ładnie, przestały się elektryzować.
      Spróbuj, może ten sposób sprawdzi się i u was.
    • goodnightmoon Re: włosy pięciolatki 23.03.15, 13:22
      kawka74 napisała:

      > -zaprowadzić smarkacza do fryzjera, zalecić 'na krótko!' i udawać, że nie słyszę protestów (mimo wrodzonego sadyzmu nie bardzo mnie to kręci);

      Moja mama tak zrobila, wlasnie jak mialam ok 5 lat, marzylam o dlugich wlosach i juz mialam zapuszczone do ramion!
      To byla ogromna tragedia, rozrywajaca moje malenkie 5-letnie serce!!! Wylam kilka godzin, na spacer wychodzilam tylko w grubej welnianej czapce (lipiec) i krzyczalam, ze mam najgorsza na swiecie matke, ktorej juz nigdy nie pokocham.

      Na szczescie, zareagowaly starsze kolezanki z podworka. Wyblagaly, zebym pokazala im sie w nowej fryzurze i zgodnym chorem pialy, jak pieknie wygladam big_grin

      Trzeba ci tego???? Daj dziecku spokoj i pozwol nacieszyc sie dlugimi wlosami.
    • rhaenyra podsumowanie :> 23.03.15, 13:28
      podsumowując ten watek i podobne plus doświadczenia własne
      do zapuszczania nie nadaja się wlosy :
      proste, kręcone, miękkie , sztywne, slabe, grube, geste, cienkie, puszyste, oklapnięte


      to jakie się *&^%$ nadaja ??
      • solaris31 Re: podsumowanie :> 23.03.15, 13:34
        big_grin big_grin big_grin już dawno się tak nie uśmiałam wink

        do autorki - pozwól dziecku być jakie chce. przecież nie chce niczego złego. fryzurę wybrałaś sorki - okropna, oszpecającą 5-letnią dziewczynkę bardziej niż liche włosy.

        moja starsza też ma włosy byle jakie, cienkie, słabo rosnące, ale nigdy bym jej nie zaproponowała takiego strzyżenia, nawet za cenę szybszego porostu włosów / osobiście uważam, że to przereklamowana sprawa/. ma więc swoje puszące się piórka, no i co poradzić. staram się nie wpędzić jej w kompleksy, bo o to bardzo łatwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka