Dodaj do ulubionych

Maz i blondynki

24.03.15, 22:44
Idzie wiosna, ludzi wiecej na ulicach, bardziej zwracaja na siebie uwage, a ja mam tylko jedno w glowie od kilku dni.
Otoz moj kochany maz ma mala slabosc. Blondynki. Zawsze to wiedzialam i wczesniej jakos nie stanowilo to problemu, ale ostatnio temat mnie gryzie. Ja oczywiscie nie jestem blond, jestem ciemna szatynka, jasne wlosy mi nie pasuja, kiedys mialam, zle sie czuje z reszta nie lubie tak niszcacego farbowania. Maz za to oglada sie coraz czesciej i chetniej za blondynami, szczuplymi, dlugowlosymi. Jak przyjdzie mu z jakas rozmawiac to caly jest rozpromieniony. Podoba mu sie nawet Kaja Srodka bardziej niz Monica Bellucci.
Zaczyna mnie to dobijac i podkopywac samoocene, szczegolnie, ze od porodu nie wrocilam jeszcze calkowicie do formy. Nie chce czuc sie jak nieatrakcyjny kocmoluch.
Histeryzuje czy mam prawo czuc sie zle?
Obserwuj wątek
    • bumbunierka1 Re: Maz i blondynki 24.03.15, 22:52
      A kiedy sie w Tobie zakochal, kiedy braliscie slub, to bylas blondynka czy szatynka?
    • princesswhitewolf Re: Maz i blondynki 24.03.15, 22:52
      Jakbys przefarbowala sie na blond, schudla sie tudziez wyprasowala tu i tam co trzeba to z cala pewnoscia nagle zaczalby sie ogladac za niskimi korpulentnymi brunetkami z duzym pupskiem...

      Facet to facet. Zawsze go neci to czego nie ma. Stoisz przed wyborem : szafa pelna peruk ( nie zapomnij o rudej!) i gacie a to wyszczuplajaco- splaszczajace, a to uwydatniajace z gabkami- albo- olac. Troche przeglodzic chlopa, poopowiadac o Panu Franku z pracy co cie ciagle na kawke prosi, 2-3 razy wrocic pozniej i bedzie chodzil oczarowany ( do czasu. potem znowu zacznie. Ten typ tak ma.) lol
      • kota_marcowa Re: Maz i blondynki 24.03.15, 22:56
        Bzdura. Też bym się czuła źle, gdyby mój się zaczął oglądać za babami.
        • princesswhitewolf Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:04
          a co konkretnie jest ta bzdura? czy ktos napisal gdzies ze czucie sie zle jest rzecza nie na miejscu albo dziwna?
          • a.va Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:06
            No piszesz jej, że to normalne, ze facet się ogląda. Moim zdaniem nienormalne, tzn. zakładam, że się ogląda, ale przecież nie przy mnie. Jakby się oglądał przy mnie, to bym się wkurzyła. A mąż autorki najwyraźniej ogląda się całkiem jawnie.
            • princesswhitewolf Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:12
              > No piszesz jej, że to normalne, ze facet się ogląda. Moim zdaniem nienormalne,

              Kazdy normalny facet oglada sie za kobietami. KAZDY. To jest NORMALNE u facetow
              Oczywiscie roznica jest taka ze jeden robi to bardziej dyskretnie a inny z gorszym wyczuciem mniej dyskretnie i ostentacyjnie. Kulturalny facet zwlaszcza gdy jest z kobieta powinien starac sie minimalizowac to wyciaganie szyi. Trudne, ale sie da.

              Oczywiscie ze to jest wkurzajace, ale tupanie i wydzieranie sie niewiele zmieni. Facet to facet. Sa na takich inne sposoby
              • a.va Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:22
                No toteż napisałam, że każdy, tyle że nie powinien tego robić tak, żeby żona widziała. Więc pisanie: facet to facet i niech się ogląda to przesada. Nie napisałam nic o tupaniu i wydzieraniu się, nie wiem, skąd pomysł, że ktoś miałby się wydzierać.
                • princesswhitewolf Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:27
                  ięc pisanie: facet to facet i niech się ogląda to przesada.

                  nie chce sie droczyc bo i po co skoro sie rozumiemy ale nawet jesli bedzie robil to dyskretnie to i tak... bedzie robil. Hormony.
                  ale facet w sumie dorosly i nikt mu nie wyjasnil by byc dyskretnym... ja nie wiem czy to sie da zmienic w ogole w pewnym wieku...

                  Moja mama ( lekarz) mowila mi ze w szpitalu dziadki ledwo zipiace na lozu lezace a jeszcze pod fartuchy pielegniarkom lypaly jak sie dalo....
                  • a.va Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:36
                    Ja tam się dziadkom nie dziwię, bo sama lubię oko zawiesić na ładnym panu, mimo że mam w domu elegancki egzemplarz, taka ludzka natura. Ale dyskretnie - to jest słowo klucz. A czy w każdym wieku - ja bym w każdym razie mojemu zakomunikowała, że mi się jego zachowanie przy blondynkach nie podoba, nie lubię się gryźć w milczeniu.
                    • princesswhitewolf Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:41
                      pewno ale znajac dziadow na dlugo to nie pomoze... oni sa jak ogiery, nie do utrzymania w ryzach za dlugo w tych sprawachwink
              • goodnightmoon Re: Maz i blondynki 25.03.15, 09:29
                princesswhitewolf napisała:

                > Oczywiscie roznica jest taka ze jeden robi to bardziej dyskretnie a inny z gorszym wyczuciem mniej dyskretnie i ostentacyjnie.

                No i o to chyba chodzi! Jesli juz musi sobie poogladac, to niech to robi dyskretnie i kiedy zony nie ma w poblizu. Tez bym sie wkurzyla, gdyby moj maz "promienil sie" w rozmowie z jakas kobieta, no chyba ze bylaby to kasjerka, wydajaca mu wielka wygrana w LOTTO.
                • kota_marcowa Re: Maz i blondynki 25.03.15, 12:24
                  O to to smile
      • tatrofanka Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:25
        Bzdura., ze facet zawsze oglada sie za tym czego nie ma.
        Moj maz zawsze wolal blondynki.
        Zadna tajemnica, wystarczylo mi obejrzec jego zdjecia z ery-przede-mna smile Tj.zdjecia z eksiami.

        Ja mam dlugie blond włosy.
        Kiedys moj maz powiedział mi np.ze dla niego brunetka z krotkimi wlosami jest tak aseksualna jak pasztetowa.
        Jakby brunetka miala dlugie wlosy to ewentualnie na bezludnej wyspiesmile lub gdyby jasnowlose wyginely.
        • princesswhitewolf Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:32
          Bzdura., ze facet zawsze oglada sie za tym czego nie ma.
          Moj maz zawsze wolal blondynki.


          no jasne, kazdy mezczyzna na swiecie jest dokladnie identyczny jak twoj maz. Klonysmile))
          • tatrofanka Re: Maz i blondynki 25.03.15, 08:54
            no jasne, kazdy mezczyzna na swiecie jest dokladnie identyczny jak twoj maz. Kl
            > onysmile))


            Czytać nie umiesz?

            No własnie ty twierdzisz że WSZYSCY maja tak, ze ciągnie ich to czego w chałupie nie ma.Czyli oglądają się za babami co mają inny look niż ślubna.

            To Ci wyłuszczam ze nie każdy a Ty komentarz od czapy dajesz.
        • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 11:08
          >Kiedys moj maz powiedział mi np.ze dla niego brunetka z krotkimi wlosami jest tak aseksualna jak >pasztetowa.
          >Jakby brunetka miala dlugie wlosy to ewentualnie na bezludnej wyspiesmile lub gdyby jasnowlose wyginely.

          A te krótkowłose i długowłose brunetki to mężowi tak się do stóp ścielą a on je tak pogardliwie odkopuje od siebie, prychając gniewnie? big_grin
          W innych życiowych kwestiach też jest taki "otwarty na nowości"?
          • tatrofanka Re: Maz i blondynki 25.03.15, 12:21

            > A te krótkowłose i długowłose brunetki to mężowi tak się do stóp ścielą a on je
            > tak pogardliwie odkopuje od siebie, prychając gniewnie? big_grin
            > W innych życiowych kwestiach też jest taki "otwarty na nowości"?


            Na bank masz ciemne krótkie włosy.

            Maz podoba sie kobietom, ale nie o tym ten wątek.

            Była taka - ciemna z krótkimi co go sobie upatrzyła, czyniła pewne podchody (nawet znajomi mówili i ostrzegali) i o która nie powiem -byłam zazdrosna.W moim odczuciu przystojna. Mąz powiedział mi tylko:

            "-Przestań... Nie podobaja mi się kobiety ciemnowłose i tyle.W dodatku z krótkimi włosami"

            Tak cięzko ci uwierzyć że facet może nie lecieć na brunetki? Kompleksiki?
            Niepotrzebnie. Kazda potwora znajdzie swego amatora.


            • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 13:24
              > Na bank masz ciemne krótkie włosy.
              Rude, do pasa i nie mogę w związku z tym odżałować, ze nie mam szans u mężulkabig_grin
              Moje życie straciło sens...
              • tatrofanka Re: Maz i blondynki 25.03.15, 22:10
                Rude, do pasa i nie mogę w związku z tym odżałować, ze nie mam szans u mężulka:
                > D

                Boższzzz.
                Laska pisze ze WSZYSCY faceci oglądają się za babami innymi niż zony.
                Ja stwierdziłam tylko że nie wszyscy, bo niektórzy lubią okreslony rodzaj urody,
                a tu zaraz jakies zakompleksione babska uważają że twierdze że mój maz opedza sie od tabunów kobiet, że one pewnie omc samobójstwo planują....
                Wex zluzuj gumę w majtach jak prostego przekazu nie zrozumiałas

                No, nie mialabyś szans u męzulka mojego, Oprócz brunetek nie lubi także tych niezbyt lotnych.Jak Ty.
                I nie musisz załowac. Nudziłabys się z kimś inteligentniejszym od siebie smile
                • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 22:31
                  A weź może przeczytaj coś więcej, niż swoje wlasne pościki, to zrozumiesz, o czym piszę... EOT
                  • kill.emall Re: Maz i blondynki 26.03.15, 09:38
                    Laska jest żałośnie naiwna big_grin
            • kill.emall Re: Maz i blondynki 25.03.15, 19:39
              A to dopiero jest przykład postu od czapy. Uśmiałam się big_grin
              • tatrofanka Re: Maz i blondynki 25.03.15, 22:12
                Przekaz laski był głupi: WSZYSCY faceci oglądaja się za laskami co wyglądaja inaczej niż ich żony.

                Moje stwierdzenie: Nie wszyscy, bo niektórzy lubia okreslony typ urody.

                Naprawde nie zrozumiała jedna z druga???
                Za dlugie zdania. Sorry
                • kill.emall Re: Maz i blondynki 26.03.15, 09:36
                  Zafiksowana jesteś na swoim mężulku i na kicie, który jak widać skutecznie Ci wcisnął big_grin
    • chocolatemonster Re: Maz i blondynki 24.03.15, 22:54
      Moze jestes przemeczona? Ile dziecie ma mcy /lat?Moze maz zamiast na blondynki niech spojrzy na potomka a ty do lozka wyspac sie, do kosmetyczki, na masaz, do fryzjera i blask powroci .
    • kkalipso Re: Maz i blondynki 24.03.15, 22:57
      A on to co Arnold Szwarceneger - odpłać pięknym za nadobne.
    • lauren6 Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:12
      Masz prawo czuć się źle, ale weź pod uwagę, że jak byś była wysoką, szczupłą blondynką chłop oglądałby się za niskimi brunetkami z szerokimi biodrami. Ten typ tak ma. W kompleksy się nie wpędzaj, po prostu opieprz chłopa, że swoje blond fantazje ma zachować dla siebie.
    • hermenegilda_zenia Re: Maz i blondynki 24.03.15, 23:21
      Wpadasz w paranoję, bo wiesz, że masz pociążowe kilogramy i niedobrze czujesz się z samą sobą. Pewnie "pilnujesz" męża i zwracasz wielką uwagę jak i na co/kogo się patrzy, nakręcając tę nieprzyjemną dla ciebie sytuację, uważając, że mąż się ogląda za paniami. No i co z tego? Ja się oglądam za facetami, mąż za kobietami, a czasami o zgrozo razem oglądamy się za tymi samymi osobami, ale nie przyszłoby mi do głowy robic komuś awanturę za patrzenie. Obstawiam niskie poczucie własnej wartości. Zajmij się sobą, swoją kondycją fizyczną i psychiczną i na pewno będzie to lepsze rozwiązanie niż odgrywanie warczącego cerbera broniącego swojego trofeum, czyli męża.
      • memphis90 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 17:51
        Meksyk, Włochy, Australia, Brazylia i Indie odpadają. A Korea wystawiła kobietę!
    • mallard Ciemnowłose kobiety 25.03.15, 09:15
      wyglądają inteligentniej, a niektórych kolesi nic tak nie przeraża, jak inteligentna kobieta! wink
      • azile.oli Re: Ciemnowłose kobiety 25.03.15, 09:41
        Facet jest beznadziejny i jak najbardziej możesz czuć się źle. Po pierwsze, nawet, jak już musi spoglądać, to powinien robić to dyskretnie, a już absolutnie nie powinien zachowywać się jak rozanielony idiota, gdy ma z tą blondynką jakiś tam kontakt/rozmawia itd.
        Wyraźne dawanie jakiejkolwiek kobiecie , że mu się podoba, w dodatku przy własnej żonie, to zwyczajna bezmyślność, albo po prostu brak szacunku do żony.
    • rosapulchra-0 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 09:47
      Histeryzujesz.
    • sonniva Re: Maz i blondynki 25.03.15, 09:57
      To, że facet ogląda się za fajnymi babkami to dowód ze jest zdrowy i normalny.
      Martwiłabym się tylko i wyłącznie wtedy gdyby oglądał się za brzydkimi. big_grin
      Wyluzuj.
      I zadbaj o siebie oczywiście.
      Jak zwykle polecam bieganie smile
    • zuleyka.z.talgaru Re: Maz i blondynki 25.03.15, 10:17
      A ile minęło od porodu? Liczyć w miesiącach czy latach?
    • barbibarbi Re: Maz i blondynki 25.03.15, 10:26
      Ja bym się wkurzała. Spotykałam się kiedyś z miłośnikiem blondynek, a ja brunetka - oczywiście zapewniał mnie że podobam mu się niezmiernie. Ale i tak widziałam jak patrzy na dziewczyny blond, choćby była obiektywnie mało atrakcyjna, z krzywymi nogami na przykład, no ale BLOND! To znaczyło dla niego bardzo dużo i podnosiło walory dziewczyny o 70%. Pogoniłam kolegę, bo wiedziałam, że nie wygram.
    • default Re: Maz i blondynki 25.03.15, 10:47
      Po pierwsze: źle świadczy o facecie i jego stosunku do żony, jeśli nie potrafi swojego męskiego odruchu oglądania się za kobietami opanować na tyle, by żonie nie rzucało się w oczy.
      Po drugie : tak ogólnie i BTW - jakoś bardzo źle mi się kojarzy facet, który ma tak ściśle zawężone upodobania, np. tylko chude blondynki albo tylko puszyste brunetki. I reszta jest dla niego "aseksualna". No to jakimś zboczeniem, fetyszyzmem leci wink
      • barbibarbi Re: Maz i blondynki 25.03.15, 10:50
        > Po drugie : tak ogólnie i BTW - jakoś bardzo źle mi się kojarzy facet, który ma
        > tak ściśle zawężone upodobania, np. tylko chude blondynki albo tylko puszyste
        > brunetki. I reszta jest dla niego "aseksualna". No to jakimś zboczeniem, fetysz
        > yzmem leci wink

        Dokładnie, też tak pomyślałam.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Maz i blondynki 25.03.15, 10:50
        E no, może autorka jest 2 m-ce po porodzie, nie doszła do siebie, hormony szaleją i wyczulona jest na każdy mikrogest.
      • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 13:39
        > Po drugie : tak ogólnie i BTW - jakoś bardzo źle mi się kojarzy facet, który ma
        > tak ściśle zawężone upodobania, np. tylko chude blondynki albo tylko puszyste
        > brunetki. I reszta jest dla niego "aseksualna"

        Bardziej prawdopodobne, ze tylko tak to żonie przedstawia, by tyłka nie zawracała zazdrością o koleżankę z pracysmile
        A żona ma przy okazji miłą pewność, ze jak przefarbuje się na właściwy kolor i utrzyma jedyną akceptowaną przez męża długość włosów/wysokość obcasów/szczupłość talii/kolor płaszcza to mąż nigdy nie spojrzy na inną i będą żyli długo i szczęśliwie w tęczy i z jednorożcami.
        Nie to, co te inne głupie baby, co to chcą mieć trochę własnej osobowości i - o zgrozo- mają własne zdanie na temat swojego wyglądu i same sobie pracują na to, by mąż je porzucił dla długowłosej blondynkibig_grin

        • bumbunierka1 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 16:53
          kk345, popatrz na kolejne wybranki facetow, ktorzy moga sobie pozwolic na przebieranie - od poczatku mogli. Tych z duzymi pieniedzmi i wladza, a jednoczesnie przystojnych. Wybieraja prawie zawsze ten sam typ kobiety. U kobiet to tak nie dziala, wiec sie dziwia i nie chca przyjac tego do wiadomosci...
          • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 18:00
            Ale akurat kategoria "trophy wife" ma tyle wspólnego z prawdziwym zyciem, co oskarowy czerwony dywan z dywanikiem łazienkowym- czyli ma zerową przekładalność na realia większości ludzkości. No, moze w środowisku blachar i ich misiów działa to podobnie, czyli panna MUSI mieć proste długie włosy, tipsy na poł metra itp, ale prawdziwi mężczyźni, nawet jeśli preferują określony typ urody, są w stanie zwiazać się z pulchną blondynką, mimo nastawienia na kościste brunetki- bo o związku nie decyduje kolor wlosów czy rozmiar biustu, tylko osobowość i kompatybilnosc partnerów. Przynajmniej o związku dojrzalszym niż gimnazjum. Wtedy żona ma nawet- o zgrozo- prawo do przefarbowania włosów po ślubiebig_grin
            • bumbunierka1 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 18:15
              tp, ale prawdziwi mężczyźni, nawet jeśli preferują określony typ urody, są w st
              > anie zwiazać się z pulchną blondynką, mimo nastawienia na kościste brunetki- bo
              > o związku nie decyduje kolor wlosów czy rozmiar biustu, tylko osobowość i komp
              > atybilnosc partnerów.

              No, "sa w stanie". Jak nie znajda chetnej takiej, jaka im sie podoba, to wezma jakakolwiek. Nie o "trophy wife" mowie. Popatrz chocby na zony Gerharda Schroedera - zadna nie byla piekna, a jakie do siebie podobne. Albo Boris Becker - szukal blondynek z dlugimi, prostymi wlosami? A Ty - wybierasz facetow tylko na podstawie dobrego charakteru? Ilu takich, z cudownym charakterem, nie wyobrazsz sobie w Twoim lozku? Dla kobiety akurat wyglad nie jest najwazniejszy, ale juz chocby glos czy sposob mowienia mezczyzny jak najbardziej.
              • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 18:31
                Ale cały czas piszesz o specyficznych układach, gdzie jego zadaniem jest mieć władzę i pieniądze, a jej- cycki i blond sploty. Ja jednak pozostanę w prawdziwym życiu, w którym takie bzdety jak kolor, czy długość włosów nie ma wpływu na jakość związku.
                Dzięki temu na temperaturę moich uczuć nie wpłynie decyzja męża o zapuszczeniu sobie brody, a on mnie nie rzuci, kiedy uznam, ze teraz czas na rude krótkie loczki, albo czarnego jeża. Mam też mocne przekonanie ze nie rzuci mnie, jeśli wyłysiałabym po chemii... Ale to może dlatego ze ani ja go nie wybrałam ze względu na stan zarostu, ani on mnie z uwagi na kolor włosów. I wbrew temu co nieładnie sugerujesz, nie jest to wzięcie "jakiegokolwiek" a braku laku.
                Ty sama partnera dobierałaś kolorystycznie z dożywotnim zakazem zmian?
                • bumbunierka1 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 19:01
                  > Ale cały czas piszesz o specyficznych układach, gdzie jego zadaniem jest mieć w
                  > ładzę i pieniądze, a jej- cycki i blond sploty.


                  Po pierwsze, nie pisze o cyckach ani blond splotach, ale o okreslonym typie, w jakim mezczyzna sie zakochuje. Niekoniecznie dla ogolu atrakcyjnym. I nie wyciagam tych wnioskow tylko na podstawie osob zycia publicznego, ale tylko takie moge Ci przedstawic, bo moich prywatnych znajomych nie znasz. Wnioski na tym polu mam dokladnie takie same.

                  > on mnie nie rzuci, kiedy uznam, ze teraz czas na rude krótkie lo
                  > czki, albo czarnego jeża.Mam też mocne przekonanie ze nie rzuci mnie, jeśli wy
                  > łysiałabym po chemii...


                  Coz, jest jeszcze cos takiego jak przyzwoitosc. I milosc, ktora z wiekiem opiera sie coraz mniej na pozadaniu.

                  > . Ale to może dlatego ze ani ja go nie wybrałam ze wzglę
                  > du na stan zarostu, ani on mnie z uwagi na kolor włosów. I wbrew temu co nieład
                  > nie sugerujesz, nie jest to wzięcie "jakiegokolwiek" a braku laku.


                  No wlasnie sugeruje, ze Cie, bardzo politycznie niepoprawnie, w duzej mierze wybral dlatego, ze wpisujesz sie fizycznie w ten typ, jaki go pociaga. Dopiero potem rozwazal charakter. No chyba, ze rzeczywiscie to bylo z braku laku - tez sie zdarza wink

                  > Ty sama partnera dobierałaś kolorystycznie z dożywotnim zakazem zmian?

                  U kobiet dziala to zupelnie inaczej. Tzn. inne czynniki graja role. Wyglad jest akurat malo wazny.
                  • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 21:25
                    > ge Ci przedstawic, bo moich prywatnych znajomych nie znasz
                    Chyba sie cieszę, bo wokół siebie widzę dojrzalszych

                    > Coz, jest jeszcze cos takiego jak przyzwoitosc. I milosc, ktora z wiekiem opier
                    > a sie coraz mniej na pozadaniu.
                    Widzisz- i znowu obrazasz mnie i mojego męża, a nawet nas nie znasz. Niech ci bedzie, ze jesteśmy ze sobą z przyzwoitości i z braku laku, nie będę zakłocać twojego odbioru swiata. Cieszę sę, ze sama pozostanę w moim, mam w nim bowiem prawo do samodzielnego zakupu dowolnie wybranej farby o włosów i nawet do pójścia do fryzjera bez pisemnej zgody męza. No, ale rozumiem, ze nie wszyscy moga być w związku sobą i nie wszyscy maja prawo do samostanowiena big_grin Bywa.
          • snakelilith Re: Maz i blondynki 25.03.15, 20:03
            bumbunierka1 napisała:

            Wybieraja prawie zawsze ten sam typ kobiety. U kobiet to tak nie
            > dziala, wiec sie dziwia i nie chca przyjac tego do wiadomosci...

            No i co z tego? Niektórzy ludzie popełniają ciągle ten sam błąd i wdeptują ciągle w to samo gó.. o. I nie tylko mężczyźni. Istnieją również kobiety, które ciągle wpadają na ten sam typ faceta (na przykład pijaków, przemocowców, czy notorycznych podrywaczy), od którego dostają po łbie niczego się przy tym nie ucząc. To nie świadczy ani o męskich, ani żeńskich preferencjach, tylko o pewnych deficytach i nieudolności życiowej u tych ludzi. Istnieje bowiem cała masa facetów, którzy wiążą się z różnymi typami kobiet (na przykład Brad Pitt albo Johny Deep), a nawet tacy, którzy pomimo sławy i forsy zostają przy jednej partnerce (n.p Pierce Brosnan albo John Travolta).
            • kill.emall Re: Maz i blondynki 25.03.15, 20:06
              Przykre, że nie potrafią się uczyć na błędach...
              • bumbunierka1 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 20:37
                > Przykre, że nie potrafią się uczyć na błędach...

                To, ze sie ktoregos pociagaja krotkowlose, szczuple chlopczyce samo w sobie nie jest bledem. Bledem jest nie zwracanie uwagi na charakter i osobowosc tej krotko- i czarnowlosej. Wsrod takih sa i madre i glupie i dobre i zle.
                • kill.emall Re: Maz i blondynki 25.03.15, 20:48
                  Miałam na myśli te kobiety wybierajace ciągle przemocowcow.
                • snakelilith Re: Maz i blondynki 25.03.15, 21:51
                  bumbunierka1 napisała:

                  > To, ze sie ktoregos pociagaja krotkowlose, szczuple chlopczyce samo w sobie nie
                  > jest bledem.

                  Ja tak sobie myślę, że jeżeli zwraca się przy wyborze partnera uwagę na rzeczy istotne, to ma się szansę na bardziej satysfakcjonujący i dłuższy związek. Nie trzeba wtedy zmieniać ciągle kobiety na ten sam wizualny model, z nadzieją, że kolejna długonoga blondynka będzie miała w końcu to, czego nie miała poprzednia. A jeżeli nie chodzi o wybór potencjalnej partnerki, a tylko "lubię sobie popatrzyć na długonogie blondynki", to nie ma co się tym w ogóle przejmować. Ja też lubię sobie pooglądać wystawy z drogą biżuterią, ale większości z tego bym i tak nie nosiła, bo do mnie nie pasuje i najlepiej czuję się w moich starych bursztynowych kolczykach kupionych na niezapomnianych wakacjach nad morzem.
                  • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 22:36
                    > Ja tak sobie myślę, że jeżeli zwraca się przy wyborze partnera uwagę na rzeczy
                    > istotne, to ma się szansę na bardziej satysfakcjonujący i dłuższy związek

                    No ale to jednak wymaga dojrzałości i przyjrzenia się czemuś więcej, niz błękitnym, przepastnym oczętom i wyjścia poza wzdychanie i kryteria stosowane w gimnazjum...
    • lafiorka2 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 10:52
      dziękuję Bogu za normalnego męża .
    • kill.emall Ejjj, przecież ten wątek to podpucha. 25.03.15, 11:27
      Tak bardzo "książkowy" temat jak mąż oglądający się za blondynkami (koniecznie, bo przecież nie istnieją faceci szalejący za brunetkami lub rudymi pfff), do tego żona nieatrakcyjnie czująca się po ciąży.
      Znów jakaś stażystka sobie pisze artykuł Waszym kosztem.
    • ezmd99 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 16:33
      Napiszę ci z własnego doświadczenia. Eks nigdy nie mówił, że woli blondynki, jaki typ urody mu się podoba. Za to ja jakoś tak intuicyjnie wyczuwałam, że nie jestem do końca w jego typie. Niby to on za mną szalał i zdobywał, ale gdzieś z tyłu głowy siedziało mi to. I już po zdradzie dowiadywałam się od koleżanek, że proponował im seks. Właśnie tym, które moim zdaniem były w jego typie. Dla mnie w żadnym, mdłe, nijakie, nie to że brzydkie, nie po prostu bezbarwne. Oczywiście blondynki. Zresztą ta, do której odszedł po prostu się idealnie wkomponowała. Taka sama, ten sam typ. Czyli moje przypuszczenia i moja intuicja nie zawiodły. Także, jak tak myślisz, coś może być na rzeczy. Obserwuj go.
    • asia_i_p Re: Maz i blondynki 25.03.15, 20:57
      Mój mąż ma słabość do dziewczyn o chłopakowatej figurze, chociaż ja mam wybitnie kobiecą. Uznałam, że jest to dowód tego, że jestem jego drugą połówką pomarańczy, a nie przypadkowo wybraną jednostką z listy tych, które spełniały określone warunki. Pewnie można by to interpretować bardziej pesymistycznie, ale wolę moją interpretację. wink
      Wszystko zależy od tego, czy czujesz zachwyt męża nad samym faktem, że jesteś, jego czułość, uznanie, sympatię. Jeśli tak, odpuść mu to zerkanie na blondynki. Jeśli nie, pogadaj z nim, ale bardziej pod kątem tego, czego ci z jego strony brakuje niż czego jest za dużo.
      • kk345 Re: Maz i blondynki 25.03.15, 22:33
        > Mój mąż ma słabość do dziewczyn o chłopakowatej figurze, chociaż ja mam wybitni
        > e kobiecą. Uznałam, że jest to dowód tego, że jestem jego drugą połówką pomarań
        > czy, a nie przypadkowo wybraną jednostką z listy tych, które spełniały określon
        > e warunki. Pewnie można by to interpretować bardziej pesymistycznie, ale wolę m
        > oją interpretację. wink

        Oszukujesz się, wziął chłopina, co byłobig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka