Dodaj do ulubionych

obcy wtracaja sie w wychowanie

    • ashraf Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 15:00
      Kobieta miała rację, sklep to nie miejsce na awantury, niezależnie od wieku. A już jak można sobie pozwolić na publiczne kłótnie z ośmiolatkiem... jak to mówią: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Nikt nie ma obowiązku tolerować pyskówek w sklepach. A co do wtrącania się, to nie zauważyłam specjalnych różnic pomiędzy Polską a innymi krajami, założę się, że to domena przewrażliwionych mamuś, które każdą uwagę, nawet wypowiedzianą w dobrej wierze biorą za atak na siebie, tudzież nie przyjmują do wiadomości, że w miejscach publicznych ponoszą odpowiedzialność za własne dzieci.
      • iskierka3 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 15:24
        Nieprawda. Moja kolezanka nie byla urazona ani dotknieta w swym macierzynstwie. Byla zdziwiona i nieco rozsmieszona bo do czasu przyjazdu do Polski z ZADNA uwaga przez zagladajaca do wozka osobe obca sie nie spotkala.
        • ashraf Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 15:34
          No widzisz, ja też się z żadną nie spotkałam, ani w Polsce, ani gdziekolwiek indziej. Za to zadziwiająco często z takimi uwagami spotykają się osoby przewrażliwione na punkcie swoich dzieci, może to jakiś syndrom ofiary? wink
          • aneta-skarpeta Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 09:53
            dokładnie
            ja tez nie mam problemów z ludzmi

            nie tylko w kwestii dzieci- ale znam ludzi z mojej okolicy- wiec mijamy tych samych ludzi- którzy wiecznie mają problem, ze sie ludzie go czepiają
    • lafiorka2 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 20:23
      ostatnio byłam świadkiem jak jedna"starsza" pani, pouczała mamę jak ma syna wychowywać i dawała mu karę na placu zabaw, bo niby się z nim na cos tam umówiła a on nie dotrzymał słowa i dawała mu karę!
      Normalnie stałam i patrzyłam " na karpiu" jak sobie młoda mama pozwala...
      Dzieciak, na oko 7?8? lat wkurzył się na babę i pobiegł gdzieś tam w krzaki...matka rusza za nim a baba do niej,że nie ma iść, że dziecko ma się nauczyc itp itd...
      Już, już się chciałam odezwać,że się tamta młoda ma tak nie dawać, ale... ugryzłam się w język...

      No ja chyba bym wyśmiała tamtą.
      • rosapulchra-0 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 22:56
        lafiorka2 napisała:

        > Już, już się chciałam odezwać,że się tamta młoda ma tak nie dawać, ale... ug
        > ryzłam się w język...
        Cóż za cywilna odwaga i postawa obywatelska! No tylko pogratulować! Za to na forum potrafi pysknąć, k*urwą w interlokutora rzucić i innymi obelżywymi słowami i wyzwiskami, no, no - cała lafiorka, która na forum po innych jeździ jak po łysej kobyle, a w realnej sytuacji zapomniała języka w gębie?? Cóż za podwójna moralność i jakie obrzydliwe tchórzostwo. Fuj.
        >
        > No ja chyba bym wyśmiała tamtą.
        Zapewne byś tak uczyniła, we własnym domu i tylko wtedy, gdyby nikt by cię słyszał.
        • lafiorka2 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 23:32
          rosapulchra-0 napisała:


          > Zapewne byś tak uczyniła, we własnym domu i tylko wtedy, gdyby nikt by cię słys
          > zał.
          >
          >
          ale wiesz,że mam cie w odwłoku??? i twoje komenty mi zwisają?

          jak nie wiesz, to się dowiedziałaś, a jak wiesz to na uj się udzielasz.
    • franczii Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 22:06
      to prawda, ludzie sie wtracaja i w dodatku bardzo niegrzecznie. Kiedy pierwszy raz jechalam do Pl jako swiezo upieczona matka 2 miesieczniaka to zgadnijcie jakie byly pierwsze slowa, ktore uslyszalam w ojczystym jezykutongue_out "niechze pani czapke zalozy temu dziecku!" oczywiscie z potepieniem w oczach. Potem byla jeszcze sprawa o skarpetki, ktorych tez syn nie mial. Az zaniemowilam bo w szoku bylam, nie bylam jeszcze przygotowana na to, ze na matke malego dziecka w Pl kazdy moze wsiasc i pojezdzic a w ciagu paru miesiecy na obczyznie odwyklam od tego, ze obca osoba moze sie takim nieprzyjemnym tonem do mnie zwrocic. W ciagu kolejnych pobytow tez sie zdarzalo upominanie juz starszych dzieci, zanim cokolwiek zdazyly przeskrobac. Generalnie nie mam nic przeciwko zwroceniu moim dzieciom uwagi przez obcych ludzi tylko zeby to bylo zasluzenie i nie z wrzaskiem.
      • kredka.zielona Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 22:30
        wtrącam się zawsze, gdy widzę, że matka (ojca jeszcze nie spotkałam w takiej roli) krzyczy na dziecko, przeklina lub szarpie dzieciaka, albo go zostawia strasząc, że ktoś go/ją zabierze

        wkurza mnie wyżywanie się na dzieciach, dlatego reaguję

        natomiast nie wtrącam się w wychowanie, w sposób żywienia, ubierania itp - nie wiem, czy to się nie zmieni jak zostanę babcią...a zanosi się wink
        • kiki74 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 12:04
          > wkurza mnie wyżywanie się na dzieciach, dlatego reaguję

          A mnie wkurza kierowanie się emocjami nie głową. Matka może krzyczeć na dziecko, bo wyrwało się na ulicy a Ty wyskoczysz jak królik z kapelusza.
      • gazeta_mi_placi Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 11:41
        Ale na czym polegało to "jeżdżenie"? Że ktoś zwrócił uwagę na zbyt lekki ubiór dziecka? Na ukrytej kamerze w Norwegii posadzono na miejscowym przystanku 10-latka w podkoszulku i bez kurtki . Okazało się, że każdy reagował na jego zbyt lekki ubiór i każdy proponował mu nawet swoją kurtkę. Ale w Polsce zwracanie uwagi na zbyt lekkie ubranie cudzego dziecka to oczywiście czyste chamstwo, w Norwegii - powód do dumy i naśladowania. Akurat tego 10-latka właśnie celowo posadzono by sprawdzić czy ludzie interesują się innymi czy nie.
        • franczii Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 06:18
          Po pierwsze ja lecialam do Pl w srodku lata przy pieknej pogodzie i ponad 25 stopniach takze to nie byla sytuacja jaka ty opisujesz.
          Po dwa nawet jesli uwazam, ze moje dziecko bylo ubrane stosownie to absolutnie nie mialabym nic przeciwko sugestiom obcych, ze powinnam mu zalozyc czapke (i nie chodzilo o kapelusik od slonca tylko czape chroniaca uszy) i skarpety, nie musze przeciez z rady skorzystac ale chodzi mi o ton, ktory byl niegrzeczny, napastliwy, oburzony, sugerujacy, ze zla matka ze mnie. Bylam juz wtedy dorosla osba od paru dobrych lat, pracowalam i odwyklam, ze inna dorosla osoba moze sie do mnie takim niegrzecznym tonem zwrocic.
          • katrinaaa81 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 12:11
            I naprawdę ten obcy ktoś powiedział Ci, że nie chodzi mu o kapelusik tylko o czapkę chroniącą uszy???
            • franczii Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 21:39
              Naprawde powiedziala bo dodala, ze biedne dziecko nabawi sie zapalenia uszu bo przeciez takie malutkie bez czapki nie moze byc. I to byly autentycznie pierwsze slowa jakie uslyszalam po polsku kiedy wyszlam z lotniskabig_grin A wczesniej ta sama pani (leciala tym samym samolotem) komentowala z kolezanka, ze niemowle z gola glowa, skarpet tez mu nie ubrala i patrzyla na mnie jak na zbrodniarke. Pewnie w koncu nie wytrzymala i dlatego mnie upomnialatongue_out Ale to nic ze upomniala, mnie naprawde nie przeszkdza , ze ktos, nawet zupelnie obcy, swoje trzy grosze wtraci, wyrazi swoje zdanie itp tylko, jak juz wspomnialam zaszokowal mnie ton. I to samo jest kiedy ludzie upominaja moje dzieci. Nie przeszkadza mi ze ktos zwroci sie do moich dzieci z pouczeniem ale pod warunkiem, ze w kulturalny sposob i po upewnieniu sie ze naprawde na reprymende zasluguja oraz adekwatnie do ewentualnego przewinienia.
    • rosapulchra-0 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 22:37
      Ot i cała masa ematkowa. Już sobie dopowiedziały, już się wzajemnie napuściły, oceniły i wyrok na dzieciaka wydały.. Ehhhh..!
      • aurita Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 23:06
        chyba inny watek czytalas? wyrok zostal wydany na matke: jest niewydolna wychowaczo (swoja droga ja klotnie z moja corka w podobnym wieku bym uciela w zarodku)
    • bombalska Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 29.03.15, 23:27
      Jesli pozwalasz sobie na to, zeby 8 latek pyskowal do ciebie przy ludziach i jest zdziwiona, ze inni zwracaja uwage, to zycze szczescia. Za 2 lata syn ci powie, ze mozesz wyp...
      No ale to oczywiscie twoja sprawa smile
    • nowi-jka Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 12:14
      W polce panuje społeczne pozwolenie na pouczanie matki, oraz ogólne wspólczucie nad pijakiem.
      Taki mamy klimat
      • gazeta_mi_placi Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 16:13
        Niestety, czasy w których można było spokojnie zwrócić uwagę matce z dzieckiem lub samemu nawet dziecku minęły bezpowrotnie z dobre 15 - 20 lat temu. Teraz bachorowi nie może zwrócić uwagi czasem nawet i nauczyciel bo to "trauma", a dziecko nie "źle wychowywane" tylko "żywe" lub "asertywne", względnie "zaburzone".
        Widać, że dawno nie byłaś w Polsce.
        • nowi-jka Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 16:47
          Ja? Ja cały czas jestem w Polsce a ze mam dwójkę maluchów to non stop słyszę co powinnam i jak powinnam.
          • gazeta_mi_placi Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 16:52
            Bo może popełniasz rażące błędy?
            • kropkacom Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 16:58
              Bo matka na bank nic nie wie i nie umie. Inni zawsze mają rację...
              • gazeta_mi_placi Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 19:20
                Nie ma ludzi wszechwiedzących.
            • nowi-jka Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 30.03.15, 20:13
              Oczywiście same rażące.
              • zebra12 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 07:44
                No czemu mnie nikt nie zwracał uwagi?
    • scher Rozwydrzony bachor 30.03.15, 23:01
      mg1993 napisał(a):

      > ostatnio w sklepie moj syn (8l.) sie ze mna klocil

      Kłócić się publicznie z matką to może tylko rozwydrzony bachor.

      > "Nie pyskuj tylko sluchaj mamy!"

      Święta racja!

      > a on na to: "Pani nie jest moja mama! Prosze sie nie wtracac!"

      Rozwydrzony szczeniak, bezczelny bachor.
      • anusia_magda Re: coś autorka zamilkła 31.03.15, 09:22
        ale jak przeczytałam jej post to od razu jakoś pomyslałam o niej jak o małokulturalnej osobie, więc i synuś nie lepszy
      • mg1993 Re: Rozwydrzony bachor 01.04.15, 23:59
        > > a on na to: "Pani nie jest moja mama! Prosze sie nie wtracac!"
        >
        > Rozwydrzony szczeniak, bezczelny bachor.
        >

        ale powiedzial jej prawde!
        • scher Re: Rozwydrzony bachor 02.04.15, 08:52
          mg1993 napisał(a):

          > > > a on na to: "Pani nie jest moja mama! Prosze sie nie wtracac!"
          > > Rozwydrzony szczeniak, bezczelny bachor.
          > ale powiedzial jej prawde!

          Nieprawda. Każdy dorosły ma prawo zwrócić uwagę rozwydrzonemu bachorowi.
          • rosapulchra-0 Re: Rozwydrzony bachor 02.04.15, 09:27
            A jakim ty BACHOREM byłeś, a może i do dziś jesteś?
        • aneta-skarpeta Re: Rozwydrzony bachor 02.04.15, 11:17
          mamy prawo upomniec innego czlowieka, w tym obce dziecko gdy zachowuje sie niestosownie- inna kwestia ze czlowiek nie musi sie posluchac
          • scher Re: Rozwydrzony bachor 02.04.15, 22:40
            aneta-skarpeta napisała:

            > mamy prawo upomniec innego czlowieka, w tym obce dziecko gdy zachowuje sie niestosownie
            > - inna kwestia ze czlowiek nie musi sie posluchac

            W zdrowej społeczności powinien posłuchać. Matka powinna poprzeć osobę zwracającą uwagę swoim osobistym autorytetem.
    • 3-mamuska Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 00:54
      I czym sie chwalisz ze twoj syn nie umie sie zachować do obcej kobiety?
      Za kilka lat ktos mu zwróci uwagę w autobusie ze trzyma nogi na siedzeniu to komus da w łeb bo jakim prawem sie wtrąca.

      Młody dostał sygnał, że nie jest to zachowanie akceptowane społecznie. Gdyby go dostał konsekwentnie raz, drugi i trzeci, to może by ogarnął, że tak się nie ro

      No wiesz jedli mata uważa ze dobrze robi a jakieś babsko sie czepia, to zwracanie uwagi nic nie da.


      2 razy sie wtracilam w takich sytuacjach jak dzieciak uparcie nie chceniem mama prostu tłumaczy.
      Podeszłam i powiedziałam choc ze mna.
      Szybko ruszyły maluchy za mama.

      2 razy dzieciom kolezanke 2.5-latkowi, ktory bił matkę w twarz a ina sie uśmiechała.
      I córce innej ktos ze złości chciała uderzyć mamę swoją.
      • rosapulchra-0 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 06:26
        No dobrze. A jak w takim razie miał się zachować?
        • aneta-skarpeta Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 11:19
          jak sie mial zachowac? ze wstydu powinien sie zamknac zawstydzony- bo powinien umiec sie zachowac
    • janowska1 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 09:59
      A tu przyklad całkiem innej reakcji na zwrócenie uwagi córkom. Matka dowiedziala się od syna, jak zachowaly się jej dziewczynki w kinie (gadały, na zwrocenie uwagi przez kobietę z dzieckiem odpowiedziały arogancko. Zwracająca uwagę po seansie powiedziała im, ze popsuły jej wieczór w kinie, ostatni na jaki mogła zabrać swoje dziecko - mąż stracił racę i w rodzinie nie będzie teraz pieniędzy na rozrywki). Matka ukarała corki, a potem poprzez fejsa znalazła kobietę, zeby podziękować za reakcję, przeprosić za córki i zapowiedziec ze bezczelne nastolatki z własnych tygodniówek stawiają tamtej rodzinie bilety plus przegryzki.
      www.cnn.com/2015/03/31/living/feat-mothers-facebook-apology-movie-theater/
      • aneta-skarpeta Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 11:21
        bardzo dobra nauczka dla dziewczyn, brawa dla mamy
        • janowska1 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 11:46
          Mama ziewzyn twierdzi, że brawa należą się zwracającej uwagę - bo tylko ona zareagowala właściwie, podczas gdy cala reszta dorosłych milczała.
          • janowska1 Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 11:46
            Mama dziewczyn, oczywiście.
    • koza_w_rajtuzach Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 02.04.15, 11:51
      > to stara baba powiedziala do niego

      Syn charakterek widać ma po mamusi wink).
    • buuenos Re: obcy wtracaja sie w wychowanie 03.04.15, 00:04
      Zasmuce cie,ale dzis bylam swiadkiem jak bardzo niemiecki pan uciszal tureckie dziecko,drace sie na matke.,,Matke trzeba szanowac" mowil.No coz,teoria typowego polskiego wtracania sie lekko zachwianasmile
    • mia_siochi a ja dziś zrobiłam to po raz pierwszy 08.04.15, 17:28
      Tzn wtrąciłam się. I w sumie dobrze się z tym nie czuję...

      Byłam swiadkiem jak młoda matka w towarzystwie 7-8 latka kupowała GTA V. Kto grał- ten wie co się tam dzieje. I pomyślałam, że może ona nie wie...
      Przeprosiłam i spytałam, czy kupuje grę dla towarzyszącego jej dziecka, bardzo przepraszam ale może nie wie o grze więcej, niż dziecko jej powiedziało (tak mojej koleżance tę grę "sprzedał" jej 8 latek. Ponieważ to bliska koleżanka to spokojnie mogłam jej uświadomić, że jest idiotką. Była w szoku jak sobie poczytała.)
      Kobieta powiedziała, że to nie dla tego dziecka, ok, co dalej mnie już nie interesuje, nawet jeśli kłamała to przynajmniej jakaś refleksja będzie wink
      • silvato1 Re: a ja dziś zrobiłam to po raz pierwszy 27.04.15, 10:37
        Ja również jestem za delikatnym tzw wtrąceniu się lub upomnieniu jakkolwiek to nazwiecie chociaż sama jestem mamą 4 i 10. MoJe dzieci są strasznie żywe i pprzejawiają małe odruchy ADHD smile więc mimo moich ostrzeżeń próśb itd czasami zrobią swoje i myślę że to nie chodzi o brak dyscypliny bo przecież nie będę ich nagminnie prac w tyłki. Szybciej robią niż myślą chociaż starsze już rzadko. Nie pyskują. No i dążę do tego żeby od razu nie krytykować matki lub dziecka a uwagę zwracać tylko w uzasadnionym przypadku np jak opisuje pani wyżej albo "zabiorę cie od mamy jak będziesz tak płakał " to mój przypadek w sklepie smile bardzo zresztą miły i skuteczny smile Zauważyłam że ludzie reagują na takie sytuacje w zależności od naszego zachowania. Rzadziej powiedzą coś niemiłego jeśli jesteśmy zdecydowani i spokojn, nawet jak dziecko panikuje. Jestem z czterolatkiem na kończącym się etapie "robię wszystko sam" i czasami zanim się zorientowałam już była awaria systemu big_grin gdziekolwiek u znajomych, w sklepie w przychodni...no po prostu AWARIA kończąca się histeria. Drogie mamy głową do góry i nie przejmować się dogadywaniem Starszych Pan w szczególności a nawet czerpać z nich korzyści bo tak też się da. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka