zazwyczaj sie nie wtrącam, co kto je i dlaczego jest lub nie jest wege
ale w przypadku ośmiornic jestem bezradna
pomijając fakt wyjatkowego figla natury pt wygląd osmiornicy, to nie ogarniam, jak mozna jeść zwierze, które inteligencją bije na głowę (nogę) połowe polskiego sejmu, uczy się błyskawicznie, jest twórcza w kontekscie zdobytej wiedzy i w ogóle
ja mam jakąś zakretkę na punkcie tych stworzeń
ps. mój syn z uporem maniaka mówi "osromica"