Dodaj do ulubionych

bigos - w czym?

25.04.15, 21:06
Chce zrobic bigos. I absolutnie ale to absolutnie nie mam ochoty ani czasu godzinami go pilnowac, mieszac i w ogole sie nim opiekowac, poki nie bedzie gotowy.
Plan mam taki:
1. Ugotowac w szybkowarze. (Wyjdzie to dobrze? Bo wszedzie jakos slysze, ze bigos musi dlugo...)
2. Wlozyc go w naczynie zaroodporne i dac na 2 czy 3 godziny do piekarnika
3. Kupic sobie wolnowar (nie mam, i nie mam z tym doswiadczenia) i w nim wstawic do gotowania. Podobno tez nie trzeba mieszac i robic zadnych kombinacji.

Co wybrac, zeby wyszedl dobry?
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 21:08
      Nie mam doświadczenia z żadnym z powyższych, ale bigos można i w 2h ugotować. Nigdy nie tkwię nad garem godzinami i nie mieszam. Wymaga uwagi do momentu dodania tłuszczu, potem już nie przywiera (na małym ogniu).
      • rosapulchra-0 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 07:18
        Bigos, czy kapustę gotowaną?
    • kk345 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 21:09
      A co jest nie tak z gotowaniem w starym, dobrym garnku? Gotowanie przez 2-3 dni po godzinę/dwie na malutkim ogniu nie wymaga stania i wpatrywania sie w garnek, tym bardziej ze bigosowi malutkie przypalenie tylko dodaje smaku
      • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 21:37
        > A co jest nie tak z gotowaniem w starym, dobrym garnku? Gotowanie przez 2-3 dni
        > po godzinę/dwie na malutkim ogniu

        Po godzinie to bym jeszcze zniosla smile . Ale co pomiedzy tymi gotowaniami - studzic i do lodowki? Z wielkim garem to nawet ciezko bedzie zmiescic... Czy za kazdym razem gotowac wieczorem i do rana zostawiac na kuchence? Bo jesli bede gotowac powiedzmy 12.00-13.00 pewnego dnia, to sie boje, ze mi sie popsuje zanim przyjdzie nastepne jego gotowanie.
        • kk345 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 22:09
          A co niby ma się popsuć w bigosie z kwaśnej kapusty, który to kwas konserwuje całość? No, chyba, ze masz w domu 30 stopni...
          Gotować wieczorem i zostawiać do ostygnięcia. To potrawa myśliwska, o lodówce w lesie nie ma mowy...
          • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 22:39
            > A co niby ma się popsuć w bigosie z kwaśnej kapusty,

            mieso?
            • kk345 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 22:42
              W kwasie?
              • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 22:44
                > W kwasie?

                O.k., dzieki, biore sie za gotowanie smile
              • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 22:52
                I jeszcze, dla pewnosci - w ten sposob moge go gotowac gora 2 dni? Jednego dnia wieczorem i nastepnego rano/w dzien? Czy moge godzine wieczorem i zostawiac do nastepnego wieczora poza lodowka? W lecie? 3 dni? Nie zemre? Kwas az tak konserwuje?
                • kk345 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 22:56
                  Przez kolejne 2-3 dni, po godzinie/dwie na malutkim ogniu. Zostawiaj na wierzchu chyba, ze będą nieziemskie upały. Nie zemrzesz.
                • snakelilith Re: bigos - w czym? 26.04.15, 00:23
                  No ale kiedy chcesz gotować? Teraz? Przecież mamy kwiecień i noce są jeszcze całkiem chłodne. Można wystawić więc na balkon. No chyba, że nie masz balkonu. Zepsuć w kuchni się też nie zepsuje, ale bigos smakuje lepiej, jak pomiędzy podgrzewaniem nieco się go nieco przemrozi, a przynajmniej przechłodzi.
                  • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 00:53
                    > No ale kiedy chcesz gotować? Teraz? Przecież mamy kwiecień i noce są jeszcze ca
                    > łkiem chłodne

                    Teraz chce gotowac. Ale ze lato nadchodzi, to tez chce wiedziec, co mam robic jak bedzie cieplo. Bo jak sie juz przyzwyczaje do tego bigosu, to trudno mi sie bedzie odzwyczaic tylko dlatego, ze cieplo sie zrobilo wink
                    • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 01:51
                      Ja gotuję wieczorami, nie przypala się niemal do końca, co jakiś czas zamieszam.
                      Na noc zostaje na kuchni, bo jest gorący, rano wstawiam do lodówki, bigos może się zepsuć w za dużej temperaturze. Jak się nie mieści to wyjmuję jedną półkę, choć zazwyczaj mi się mieści, bo mam gar szeroki a nie wysoki.
                      I po południu znów na kuchnię, na malutki ogień, samo zagrzanie się zajmuje mu godzinę.
                      Gotuję ze 3 dni.
                      Nadmiar zamrażam, w pojemnikach na 2-3 porcje, przydaje się często.

                      A! Nie wiem jaki masz przepis na bigos, ale w wielu przepisach jest, niestety, koncentrat pomidorowy.
                      Jeśli tak będziesz robić to pamiętaj, że od momentu dodania koncentratu bigos się przypala łatwo, więc lepiej dodać jak najpóźniej.
                      • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 02:24
                        > A! Nie wiem jaki masz przepis na bigos, ale w wielu przepisach jest, niestety,
                        > koncentrat pomidorowy.
                        > Jeśli tak będziesz robić to pamiętaj, że od momentu dodania koncentratu bigos s
                        > ię przypala łatwo

                        Dzieki, bede uwazac. Przepis mam z koncentratem. Jesli ktos mi moze zalinkowac jakis sprawdzony przepis, to tez chetnie przyjme smile
                        O ile w ogole odwaze sie ten bigos ugotowac bo w miedzyczasie zaczynam myslec, ze to powino byc jako kierunek studiow na UW wink . Wiecej by bylo do nauki niz na co poniektorych prawach i administracjach. Tych wszystkich sliwek, jakich mam niby uzywac, to ja na oczy nie widzialam...
                        • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 02:34
                          Linku nie mam, gotuję z przepisu babci, chcesz?
                          • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 02:48
                            <Linku nie mam, gotuję z przepisu babci, chcesz?>

                            jasne!
                            • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 02:57
                              To jadę smile)

                              W jednym garze szklę cebulę pokrojoną w piórka (nie rumienić!), jak się ładnie zeszkli to wrzucam kapustę kiszoną. Dodaję majeranek i kminek, zalewam wrzątkiem i niech się gotuje. Wody daję sporo, i tak wyparuje do końca gotowania a pilnować non stop nie trzeba.
                              Do drugiego gara wrzucam na wrzątek dobrze poszatkowaną kapustę białą.
                              Dodaję pieprz w ziarnach, ziarna jałowca, liście laurowe.
                              Wlewam wodę z moczenia grzybów i wrzucam same grzyby pokrojone w paski (moczę wcześniej kilka godzin, najwygodniej na noc).
                              Jak obie kapusty są miękkie to je łączę i gotują się dalej.
                              Powinno ich być mniej więcej tyle samo na objętość, ale nie przejmuję się tym jakoś konkretnie, robię na oko, jak ma być którejś więcej to lepiej kiszonej.

                              W międzyczasie piekę w piekarniku w naczyniu żaroodpornym schab, kawałek wołowego na pieczeń i kawałek piersi z indyka, przyprawiam je wcześniej solą, pieprzem, majerankiem, piekę w jednym naczyniu.
                              Następnego dnia kroję te mięsa na kawałki, wrzucam do bigosu, sos z pieczenia dolewam.
                              Następnie, zależnie od upodobań rodziny, dodaję (lub nie) kiełbasę jałowcową podsuszoną, drobno pokrojoną, nie obsmażam jej.

                              Po jakimś czasie, jak mi się akurat przypomni, kroję na drobno śliwki suszone (najlepsze wędzone, ale nie wiem czy poza okresem bożonarodzeniowym da się takie kupić), dodaję.
                              Ścieram na tarce dwa kwaśne jabłka, na grube wióry i dodaję - najlepsze były szare renety, tylko gdzie je teraz kupić. Kwaskowe mają być.

                              I duszę ile tam dam radę, na pewno jeszcze następnego dnia, ale i tego dnia.
                              Można podlać winem.
                              Koncentratu pomidorowego nie daję, niektórzy dają dla kwaśności, ja wolę kapustę.
                              Kolor ma to od grzybów głównie.

                              Nie daję żadnego boczku, skwarek i tłustych mięs i kiełbas, bo nie lubimy tłustego.
                              Ale jak ktoś lubi to można dać.
                              W przepisie prababci była obowiązkowa gęsia szyja, ale jakoś się zagubiła po drodze.

                              Smacznego smile
                              • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 02:58
                                A! Mięsa powinno być sporo, to nie ma być kapusta z dodatkami tylko bigos, tak mniej więcej drugie tyle dodatków co kapusty.
                              • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 03:09
                                O Boze! https://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif
                                Az wstyd mi za ten przepis, ktory ja mialam smile . Tam sie wszystko razem kroilo, wrzucalo do garnka i gotowalo. A ja mialam problem, ze za dlugo big_grin
                                Teraz bede gotowac w trzech osobnych garnkach i w piekarniku i szukac gesiej szyji big_grin
                                Ale zrobie to, chocbym miala wziac urlop na to gotowanie big_grin

                                Dzieki! Niech Ci Pan Bog w dzieciach wynagrodzi.
                                • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 03:11
                                  W dwóch, w dwóch smile
                                  Kapustę białą można od razu w tym zasadniczym dużym garze, wtedy tylko kiszoną do niej przełożysz. Ja tak robię, zawsze to mniej garów do mycia.

                                  Nie, nie, please, w dzieciach to już nie, może we wnukach za kilka lat smile
                                • kk345 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 11:36
                                  Dostałaś przepis na wersję wyjątkowo czaso- i pracochłonną, wyrzuciłabym z niego smażoną cebulę (może przyśpieszyć psucie się bigosu) i kminek, bo mnóstwo osób go nie lubi.

                                  A wersja dla początkujących moze wyglądać tak:
                                  Srednio kwaśna, kiszona przepłukana kapusta do gara, z dużą ilością majeranku, liści laurowych, ziela angielskiego i rozgniecionych ziaren jałowca
                                  W osobnym garnku pogotuj przez chwilę sporą garść suszonych grzybów, i razem z wywarem wlej je do kapusty, gotuj na malutkim ogniu. Podlewaj czerwonym winem
                                  Podsmażoną kiełbasę, boczek, ew.karkówkę/łopatkę (jeśli ma być na bogatosmile ) razem z wytopionym tłuszczem dorzuć do bigosu i gotuj dalej
                                  Koniecznie wrzuć też suszone śliwki (ze dwie spore garści) albo z poł słoiczka/słoik powideł śliwkowych.
                                  Możesz dorzucić mały słoiczek przecieru pomidorowego dla koloru
                                  Gotuj 2-3 godziny pierwszego dnia, i po godzinie drugiego i trzeciego, co jakiś czas mieszając. Przypalenie jest wpisane w naturę bigosu i odrobina nigdy mu nie szkodzi.
                                  Jeśi będzie zbyt suchy, dolewaj wina. W niektórych przepisach pojawia się też miód (2-3 łyżki) dla zrównoważenia smaku.

                                  Nie bawię sie, jak widzisz, w gotowanie w milionie garnków, pieczenie miesa, bigos zawsze wychodzi zjawiskowy a prawie nie ma przy nim roboty

                                  I prawdę mówiąc teraz czekam na posty, wytykające mi, ze to wcale a wcale nie jest bigos i instrukcje, jak powinnam to robić prawidłowo, bo ten mój bigos to śmiech na salibig_grin
                                  • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 12:06
                                    Dziekuje bardzo! Powybieram z kazdego przepisu to, co mi intuicja podpowie i wyjdzie mi najlepszy bigos tego forum! smile

                                    Ty dajesz tylko kiszona kapuste? Swiezej nie dodajesz?

                                    • kk345 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 12:14
                                      Tylko kiszoną, uważam, ze słodka kapusta daje zbyt mdły smak.
                                  • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 14:49
                                    Nie ma czegoś takiego jak "prawidłowy bigos".
                                    Bigos jest jak zupa pomidorowa - w każdym domu inny smile
                                    Ja nie daję boczku, bo nie lubię i za tłusto dla mnie, inni dają i jedzą. Na tym to polega.
                                    Co do cebuli to nie wiem jak z tym psuciem, ale nigdy mi się nie zepsuł, widocznie ona nie szkodzi.
                                    Kminek faktycznie nie każdy jada, ale dany pierwszego dnia, nie jest tak wyczuwalny a dobrze robi na trawienie.
                                    A jak się śpieszę to też nie daję białej kapusty.
                              • gaga-sie Re: bigos - w czym? 26.04.15, 12:35
                                Ja też go wypróbujęsmile Przepis taki staropolskismile
                                • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 14:49
                                  Smacznego smile
                                • kk345 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 16:37
                                  Jako ciekawostkę napiszę tylko, ze staropolski bigos był robiony BEZ kapusty- zawierał mięso, cebulę, jabłka, czasem rodzynki, ale nie kapustęsmile
                                  • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 19:13
                                    A to mięso to była głównie dziczyzna.
                                    Rodzynki zdarza mi się dawać.
                                    • kk345 Re: bigos - w czym? 27.04.15, 22:50
                                      Kiedyś może miały sens, ale w kiszonej kapuście chyba giną?
                                      • pani.mysz Re: bigos - w czym? 28.04.15, 00:59
                                        Rodzynki?
                                        Nie, one pęcznieją mocno i są takie słodko kwaśne w smaku.
                                        Pasują mi do bigosu z samym mięsem, bez kiełbasy.
        • jakw Re: bigos - w czym? 26.04.15, 18:12
          Bigos się tak łatwo nie psuje. Klasyka bigosu wymaga gotowania przez kilka dni oraz mieszania. Jak wstawisz do piekarnika to dostaniesz pewnie jakąś zapiekankę z kapusty.
          Ja używam po prostu podstawki pod garnek i przypominacza co jakiś czas, żeby zamieszać.
    • dziennik-niecodziennik Re: bigos - w czym? 25.04.15, 21:12
      ale po kiego bigosu pilnowac i go mieszac??
      niech sobie parkocze na minimalnym ogniu. podchodzisz raz na półgodziny, mieszasz od dna solidnie i masz z glowy. jeszcze nigdy w życiu nie pilnowałam bigosu. natomiast nierzadko zdarzało mi sie w trakcie jego gotowania wyjsc z domu...

      mozesz dac do piekarnika, wyjdzie, ale ja jakos wole normalnie gotowany.
      • capa_negra Re: bigos - w czym? 25.04.15, 23:17
        A mi się zdarzyło, że mąż wyżarł 1/3 w trakcie mieszania/przyprawiania wiec teraz gotuję większa porcję z poprawka na wyżeranie wink
        • dziennik-niecodziennik Re: bigos - w czym? 25.04.15, 23:31
          a, nie, no to to jet standard smile
    • exactly_like_me Re: bigos - w czym? 25.04.15, 22:18
      no jak to w czym? wink

      https://www.agd-dla-ciebie.pl/zdjecia_towarow/DUZE_ZDJECIA/Bigosownik%20z%20pokrywa%207L.jpg

      a tak serio to jak będzie sobie "pytał" na małym ogniu to nic się stać nie powinno wink

      • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 25.04.15, 22:43
        No ten garnek by mnie jakos uspokoil wink
    • capa_negra Re: bigos - w czym? 25.04.15, 23:14
      > Chce zrobic bigos. I absolutnie ale to absolutnie nie mam ochoty ani czasu godz
      > inami go pilnowac, mieszac i w ogole sie nim opiekowac, poki nie bedzie gotowy.

      No z całym szacunkiem, ale szkłem dupy nie wytrzesz.
      Bigos mysi się gotować godzinami i dłużej jak jeden dzień bo nie będzie to bigos, ale wyrób bigosopodobny.
      Wystarczy do tego garnek z grubym dnem (ja mam staromodną gęsiarkę) , 2-3 poziom grzania płyty i przemieszanie jak akurat przechodzisz przez kuchnię zrobić sobie herbatę czy cuś.
      O rzeczach oczywistych jak grzyby, suszone śliwki i wino nie wspominam bo to oczywiste
      • minerallna Re: bigos - w czym? 25.04.15, 23:29
        capa_negra napisała:
        (...) Bigos mysi się gotować godzinami i dłużej jak jeden dzień bo nie będzie to bigos, ale wyrób bigosopodobny. (...)

        Gotować i studzić.
      • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 00:51
        > No z całym szacunkiem, ale szkłem dupy nie wytrzesz.
        > Bigos mysi się gotować godzinami

        Okrutne jestescie wink
        • capa_negra Re: bigos - w czym? 26.04.15, 01:05
          Okrutne to my dopiero możemy być jak zaczniemy opowiadać o proporcjach mięsa do kapusty, rodzajach użytego mięsa, proporcjach kapusty słodkiej do kiszonej i niedopitym, czerwonym winie, które należny dolać do bigosu, a jak powszechnie wiadomo niedopite, czerwone wino nie występuje w przyrodzie.
          I oby się nie uaktywniła frakcja zwolenniczek wyższości śliwek kalifornijskich nad wędzonymi z targu bo dopiero zacznie się jatka.
          • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 01:23
            O Boze https://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif

            Moze lepiej za sobie zrobie hot doga zamiast bigosu big_grin
          • misterni Re: bigos - w czym? 26.04.15, 01:27
            Śliwka musi być nowosądecka wink
          • pani.mysz Re: bigos - w czym? 26.04.15, 01:54
            Kalifornijskie do bigosu? A sio! smile
    • kamunyak Re: bigos - w czym? 26.04.15, 01:28
      a to w mikrofalówce się nie da?
      dziwne....
      • sasanka4321 Re: bigos - w czym? 26.04.15, 02:17
        kamunyak napisała:

        > a to w mikrofalówce się nie da?
        > dziwne....

        O mikrofalowke nie odwazylam sie zapytac wink . Teraz widze ze dobrze sie stalo ...
    • zonaczolgisty Re: bigos - w czym? 26.04.15, 03:20
      Prawie zawsze robie w wolnowarze, wychodzi rewelacyjny. Zaczynam od slodkiej poszatkowanej kapusty naladowanej po przyktywke, jak objetosciowo zmaleje to dokladam inne rzeczy - kapuste kwaszona, kurczaka, kielbaske, grzyby, cebule itd itp.
      • lalkaika Re: bigos - w czym? 26.04.15, 12:39
        kurczaka do bigosu ...o tempora o mores
    • sylwia1607 Re: bigos - w czym? 28.04.15, 02:01
      Wklejam ze starego watkusmile
      Wzielam sie wczoraj za gotowanie bigosu, ktory jest nieskomplikowany
      w przygotowaniu, bez zadnych kielbas, bo nie lubie, tylko czyste
      miesa ( karkowka wieprzowa, kawalek boczku surowego ze skora,kawalek
      wedzonych zeberek), z kapusty kiszonej ( wlasnej, tzn maminej) z
      dodatkiem slodkiej (mniej niz kiszonej-ale nie duzo mniej), kilka
      suszonych sliwek, tluszcz z pieczonej kaczki-lyzka no i oczywiscie
      grzyby suszone, ja lubie duzo. Przyprawy to jalowiec, ziele
      angielskie, listek laurowy, cukier, pieprz czarny ew.sol. Kapuste
      kiszona zalalam woda, dodalam przyprawy oprocz soli, pokruszone
      grzyby i wstawilam na palnik. Miesa pokroilam w kostke, jedne
      mniejsze drugie wieksze, podsmazylam mocno na patelni, zeberka
      podzielilam na mniejsze porcje i wrzucilam bezposrednio do kapusty.
      Po okolo 2 godz. gotowania kapusty wrzucilam obsmazone mieso i
      kapuste slodka poszatkowana.... to sie gotowalo jakies 5 godzin.
      Wystawialm na taras, ale mrozu nie bylo w nocy, troche szkoda, takie
      przemrozenie dobrze mu robi. Dzis znow pyrkocze powoli, oczywiscie
      co jakis czas dogladam, i probujewink
      • mandarynka1016 Re: bigos - w czym? 28.04.15, 02:06
        > tluszcz z pieczonej kaczki-lyzka

        Skad Wy, kuzwa, bierzecie ten tluszcz z kaczki? suspicious
        • nie_stara Re: bigos - w czym? 28.04.15, 08:44
          No... z kaczkismile
          A tak poważnie, przy pieczeniu kaczki, duzo się tego wytapia, pakuje się toto w słoik i voilà, jak znalazł do bigosu. Ale nie przejmuj się, nie jest to składnik niezbędny, bigos i tak będzie ważnywink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka