hema14
26.04.15, 10:00
Zastanawiam się, czy dzieciom w wieku szkoły podstawowej mówić takie rzeczy, że ich tata cierpi na depresję. Czy raczej próbować to zwalczyć z mężem sam na sam, liczyć na to, że dzieci się nie zorientują, ot po prostu będą uważały swojego tatę za gbura, smutasa albo nerwowego choleryka (od czasu do czasu). Oczywiście są też miłe chwile z tatą, spędzone na wspólnej grze, spacerze, zabawie, więc może właśnie odpuścić i nie informować ich, że ta gorsza strona taty to w sumie choroba... Dzieci wchodzą w taki wiek, że potrafią się sobą zająć, nie patrzą ciągle na rodzica i mogą nie poznać, że ma on jakieś swoje problemy a jak się im powie, to już się będą martwiły.