Kota już mam. Kot miłością naszą- my jego

Kota wielce człekolubna, niewychodząca.
Z kolan nie schodzi. Wtula się i mruczy permanentnie. Zapragnęliśmy psa. Do kompletu. jakiegoś małego pieseła - planowane dopsienie (ze schroniska lub tymczasu )w wakacje, żeby menażerii móc więcej czasu poświęcić. Czy są jakieś zasady dopsiania w takiej sytuacji?
Nie chcemy, żeby kota przypłaciła to nerwicą i żeby się w nas odkochała.
Doradźcie