beverlyja90210
28.04.15, 12:39
Wczoraj zostałam okradziona a raczej dałam sie okraść jak to duzo osób mi powiedziało.
Jechałam na rowerze torebke miałam w koszyku, zatrzymałam sie na światłach podbiegł do mnie chłopak chwycił torebke i odbiegł. Mnie tak wmurowało, ze zanim zaczełam krzyczeć jego dawno już nie było. Wracając do tematu w pierwszej chwili nie wiedziałam co mam robić później zgłoszenie na Policje.
Telefon portfel wszystkie dokumenty karty ksiazeczka zdrowia dziecka.
Zostałam z niczym w portfelu miałam 500zł ale akurat kasy najmniej mi żal.
Tak sobie pomyslalam dopiero wieczorem ze ja jestem nienormalna, ze nosiłam w torebce wszystko i ta cholerna ksiazeczka zdrowia dziecka tego najbardziej zaluje (akurat dzień wczesniej byłam z dzieckiem u lekarza i jej nie wyciagnełam)
Czy wy też nosicie wszystko w torebce tak ja ja do tej pory?
Od dzisiaj już tak nie bedzie nauczyłam sie na bledzie