ewma
01.05.15, 00:00
Dzisiaj byłam u ginekologa i po usg, dowiedziałam się, że mam mięśniaka, który bardzo szybko rośnie.
Lekarz, pozostawił mi do wyboru, czy wyłuskujemy go, co będzie trudne, ze względu na jego położenie, czy usuwamy trzon macicy, pozostawiając resztę.
Głównie, chodzi tutaj, czy planuję jeszcze ciążę.
Mam 36 lat, temat dalszego rozmnażania jest u nas zamknięty, od dawna.
Jestem w takim szoku, że muszę się najpierw wyryczeć, a potem zastanowić, co dalej.
Mąż, twierdzi, że moje zdrowie jest tutaj najważniejsze i jeśli jest to konieczne, to trzeba ten trzon usunąć.
A ja się obawiam, co będzie dalej, jak będzie wyglądało nasze współżycie, moja psychika, jego, itd....
Miał być wspaniały majowy czas, a już mi się wszystkiego odechciewa ......