Dodaj do ulubionych

Syndrom uszka

14.05.15, 20:35
Kiedy moja córka była noworodkiem, podczas karmienia piersią międliłam jej ucho i tak się nim bawiłam smile
Dziś ma 8 lat i co ciekawe sama bierze moją rękę i każe międolić ucho. Opowiedziałam jej dlaczego tak lubi to dłubanie w uchu. Tak pomyślałam, że jednak dziecko pamięta coś z tak wczesnego dzieciństwa. Pamięta pewnie poczucie bezpieczeństwa, przyjemne odczucia itd
Pewnie niestety tak samo jest ze złymi rzeczami. Np z bólem, strachem.
Dziś wracając z córką z treningu rozmawiałyśmy, czemu tyle dzieci boi się tak bardzo psów. I wtedy moja córka stwierdziła: pewnie to syndrom ucha. Od małego straszone lub ostrzegane przed psami, teraz się ich boją.
Macie podobne spostrzeżenia, że dzieci jednak pamiętają pewne wydarzenia/doświadczenia z wczesnego dzieciństwa, które później w różnym stopniu determinują ich życia/zachowanie?
Obserwuj wątek
    • run_away83 Re: Syndrom uszka 14.05.15, 20:48
      Obaj moi starsi synowie pamiętają karmienie piersią (karmieni dwa lata z kawałkiem) i lubią siedzieć obok mnie i przytulać się kiedy kstmię najmłodszego.

      Najstarszy jako niemowlę namiętnie wczepial mi się we włosy, niczym mała małpka w futro, potem włosy obcięłam, potem jeszcze bardziej i aktualnie mam zupełnie krótkie. Syn ma hopla na punkcie długowłosych dziewczynek, parę razy przyłapałam go, jak zafascynowany dotykał i glaskał włosy koleżanki.

      Kiedy urodził się średni, to mąż pracował w domu i bardzo dużo się nim zajmował, młody często sypiał w dzień zamotany w chustę na ojcowskiej klacie. Kiedy jako dwuipółlatek odstawił się od piersi, zażądał usypiania przez tatę i układał się w identycznej pozycji jak w chuście.
    • ichi51e Re: Syndrom uszka 14.05.15, 21:01
      Cale zycie balam sie ptakow w sumid najbardziej golebi i kur. Na widok kury do dzis mnie mrozi. Okazalo sie niedawno zejak mialam 2 lata indyk mnie zaatakowal. Mialam czerwony skafander.
      • mayaalex Re: Syndrom uszka 14.05.15, 22:19
        o, jak dawno nie slyszalam slowa "skafander" smile
        • gazeta_mi_placi Re: Syndrom uszka 14.05.15, 22:58
          Ja też, moja babcia tak mówiła.
        • joxanna1 Re: Syndrom uszka 14.05.15, 23:01
          Ja tez zwróciłam na to słowo uwagę. I nawet zaczęłam zastanawiać się skąd pochodzi.
          • gazeta_mi_placi Re: Syndrom uszka 14.05.15, 23:15
            Moja babcia miała na myśli takie dwuczęściowy kombinezon zimowy dla małego dziecka - śliskie ocieplane spodnie na szelkach i z takiego samego materiału kurtka do kompletu.
    • klamkas Re: Syndrom uszka 14.05.15, 21:02
      Z własnego życia nie, ale oglądałam kiedyś piękny dokument o rozwoju bliźniąt i wieloraczków od poczęcia do wieku szkolnego i tam był przytoczony przykład takich miłych "schematów": w trakcie ciąży, dzięki licznym i długotrwałym badaniom usg zaobserwowano, że bliźnięta dwujajowe chętnie przytulały się do siebie policzkami, jakby się "łasiły". W wieku 1,5 roku jedną z ulubionych zabaw bliźniaków było łaszenie się do siebie przez zasłonę/firankę/dowolną wiszącą szmatę - stawały po obu stronach i się o siebie ocierały buźkami. Nie wiem ile w tej historii prawdy, ale bardzo wryła mi się w pamięć smile.
      • semihora Re: Syndrom uszka 14.05.15, 21:06
        Też to oglądałam i zapamiętałam. Ładna historia, ciekawe czy prawdziwa.
      • klamkas Re: Syndrom uszka 14.05.15, 21:06
        A, mam jedno własne - moja bratanica urodziła się w pozycji prawie na supermena (z wyciągniętą w górę rączką, główka urodziła się razem z dłonią przyciśnięta do policzka). W okresie niemowlęcym to była jej "najbezpieczniejsza" pozycja do zasypiania, trzeba jej było przyciskać piąstkę do policzka smile.
    • lily-evans01 Re: Syndrom uszka 14.05.15, 21:34
      Tak. Moja córka niestety do dziś pamięta, jak jej ojciec darł do mnie ryj, że mi ją odbierze i będzie ją wychowywał - nie miała wtedy 2 lat. A taka cenna wypowiedź padła w momencie, kiedy złożyłam pozew o alimenty. Zrobił wszystko, żebym zgodziła się na mniejsze i udało mu się mnie zastraszyć.
      Córka kiedyś o tym wspomniała, że pamięta taką wypowiedź.
      Ja nigdy nie wracałam do tego tematu sama z siebie.
      Pamięta też, jak pies na nią skoczył i jak ja skoczyłam na durną właścicielkę wink.
      Ale jakiekolwiek obawy (te bezzasadne) przed psami szybko udało się przepracować, raczej to wspomina anegdotycznie, psy wygłaskuje przy każdej okazji.
      • gazeta_mi_placi Re: Syndrom uszka 14.05.15, 23:16
        I czemu się nie zgodziłaś? Miałabyś święty spokój, dużo czasu dla siebie i na pracę. A żona miała już kilkoro dzieci, jedno w te czy wewte nie powinno jej robić różnicy, zwłaszcza, że prawie odchowane od pieluch wink
    • mamusia1999 Re: Syndrom uszka 14.05.15, 23:18
      Moja kolezanka jako maluch (moze az od karmienia) przytulajac sie do mamy bawila sie jej dlugimi wlosami. Potem mamine zastapily dlugie wlosy specjlanie do tego celu kupionej lalki - bo inaczej nie usnela. Az z lalki zostala tylko glowa, i byla obecna w zyciu kolezanki jeszcze baaardzo dlugo.

      Moja Starsza zasypiajac miedlila miedzy paluszkami atlasowa metke od takiej podluznej poduchy. Potem dostala od babci cala atlasowa poszewke w tym celu. Potem uszylam jej chusteczke z wypustkami z atlasowych wstazek. A teraz ma 16 lat i atlasowe poduszki kupuje sobie sama wink oglada z nimi tv, chodzi spac albo odpoczywa. W niedziele wyjezdza do Wielkiego Miasta na praktyke w krajowej rozglosni rtv, i poduszka juz spakowana wink))
    • zuleyka.z.talgaru Re: Syndrom uszka 14.05.15, 23:20
      Ja uwielbiam zasypiać jak mnie ktoś mizia po plecach. Nie mogłam dojść dlaczego taki błogostan mnie ogarnia wówczas - mama mi powiedziała, że jak byłam niemowlakiem to mnie tak usypiała. Więc może coś w tym jest...
      • klamkas Re: Syndrom uszka 14.05.15, 23:28
        A to ja znam przypadek dorosłego (mocno wink) pana, którego w razie problemów z zasypianiem trzeba klepać po pupie - mama go tak właśnie klepała za niemowlęcia.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Syndrom uszka 14.05.15, 23:37
          Poważnie? big_grin to już wolę swoje mizianie po plecach big_grin
        • klamkas Re: Syndrom uszka 15.05.15, 00:07
          Bardzo poważnie. Co więcej - żona już nie klepie, ale mamusia (znając ją) byłaby chętna wink.
      • redheadfreaq Re: Syndrom uszka 14.05.15, 23:53
        Ja mojego faceta tak głaszczę big_grin Też zasypia jak dziecko. Może kiedyś podpytam prawie-teściowej... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka