Kiedy moja córka była noworodkiem, podczas karmienia piersią międliłam jej ucho i tak się nim bawiłam

Dziś ma 8 lat i co ciekawe sama bierze moją rękę i każe międolić ucho. Opowiedziałam jej dlaczego tak lubi to dłubanie w uchu. Tak pomyślałam, że jednak dziecko pamięta coś z tak wczesnego dzieciństwa. Pamięta pewnie poczucie bezpieczeństwa, przyjemne odczucia itd
Pewnie niestety tak samo jest ze złymi rzeczami. Np z bólem, strachem.
Dziś wracając z córką z treningu rozmawiałyśmy, czemu tyle dzieci boi się tak bardzo psów. I wtedy moja córka stwierdziła: pewnie to syndrom ucha. Od małego straszone lub ostrzegane przed psami, teraz się ich boją.
Macie podobne spostrzeżenia, że dzieci jednak pamiętają pewne wydarzenia/doświadczenia z wczesnego dzieciństwa, które później w różnym stopniu determinują ich życia/zachowanie?