Dodaj do ulubionych

Jak funkcjonujecie wśród ludzi

03.06.15, 19:27
których nie lubicie albo z którymi wam jest jakoś nie po drodze, denerwują was, albo źle się do was kiedyś odnieśli, chcieli zdominować, wykorzystać dla siebie, albo okazali się fałszywymi przyjaciółmi - a jesteście razem w większej grupie znajomych których resztę chcecie zachować, albo są to wasi współpracownicy w firmie z którymi nadal będziecie się widywać. Albo są to osoby z rodziny, z którymi się pokłóciliście tak, że nie macie ochoty na oglądanie tego kogoś a jednak na spotkaniach rodzinnych się widujecie?
Jak się zachowujecie w stosunku do nich, czy da się mieć poprawne a oziębłe stosunki, czy da się nie denerwować w ich obecności i nie boczyć by nie psuć relacji z resztą. Rozmawiacie z takimi ludźmi, wymieniacie zdawkowe uwagi, czy ostantacyjnie się nie odzywacie i udajecie, że ten ktoś to powietrze.
Jakieś triki znacie godne polecenia jak zachowywać się w podobnych sytuacjach godnie i z zyskiem dla siebie ?
Obserwuj wątek
    • sanrio Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 03.06.15, 19:45
      > Jakieś triki znacie godne polecenia jak zachowywać się w podobnych sytuacjach g
      > odnie i z zyskiem dla siebie ?

      czas leczy rany i moim zdaniem konflikty, zadry, przykre wspomnienia rozpływają się po czasie, chyba że jest się pamiętliwym i mściwym człowiekiem. Oczywiście relacje nie wracają do stanu "z przed", ale jednak można przyjąć, że stają się poprawne.
      Pierwsze miesiące to chodny dystans, bo cóż innego zrobić aby wyjść z twarzą w takich układach.
      • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 10:26
        Kiedyś miałam znajomego w pracy, który najpierw bardzo się mi przymilał, rozmawiał,przychodził, a gdy nie spełniłam jakiejś jego prośby (dodatkowej, miałam pełne prawo odmówić) to się wkurzył i ostentacyjnie się do mnie przestał odzywać, nawet jak mnie mijał to odwracał głowę nabzdyczony i nie mówił nawet cześć. Było to tak absurdalnie skrajne że długo byłam w szoku co za buc. Na szczęście pracowaliśmy w różnych działach i nie musieliśmy ze sobą bezpośrednio nic uzgadniać. Bo nie wyobrażam sobie kontynuować pracy gdyby on był w moim zespole.
      • zona_mi Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 10:36
        > czas leczy rany i moim zdaniem konflikty, zadry, przykre wspomnienia rozpływają
        > się po czasie, chyba że jest się pamiętliwym i mściwym człowiekiem.

        Och, z grubej rury.

        Moim zdaniem każdemu jest potrzebny inny czas.
        To także kwestia umiejętności przepracowywania tego w sobie, a nie bycie "mściwym i pamiętliwym". Każdy pamięta, póki go go bardzo boli, jeden dłużej, inny krócej.
        I trudno dać sposób - zrób tak, a tak, to będzie dobrze.
        Ja, gdy nie jestem zdolna nie reagować na zaczepki, czy nie okazywać swojej niechęci, unikam spotkań, staram się przynajmniej nie przebywać blisko takiej osoby.
        Gdy już jestem do tego zdolna - zachowuję się nieostentacyjnie, bo jeśli już nie czuję żywego bólu, przykrości czy gniewu, nie ma dla mnie znaczenia, czy ten ktoś jest bliżej, czy dalej.
        • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 11:18
          Słuszne spostrzeżenie, ludzie mają różną wrażliwość i różny czas musi upłynąć, żeby sobie poukładali emocje tak, by nie czuć mocnej niechęci lub agresji na czyjś widok.
          • memphis90 Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 21:13
            Niechęć niechęcią, ale nad agresją dorosły człowiek chyba umie zapanować..?
            • zona_mi Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 23:12
              Niektórzy sobie z tym nie radzą.
          • sanrio Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 10:49
            ale ja nie napisałam przecież o jakimś konkretnym czasie. Prawda, dla każdego jest on inny. Ale uważam, że rozpamiętywanie konfliktów latami, do końca życia, niedobrze świadczy o człowieku. Warto wybaczać i zapominać, żyje się wtedy łatwiej.
            • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 10:56
              Nie trzeba rozpamiętywać. Ale to nie znaczy, że się zapomina i wraca jakby nigdy nic do dotychczasowych relacji (bo przecież się zapomniało o zrobionym świństwie) .
              • sanrio Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 11:21
                Ty czytasz w ogóle co ja napisałam?

                " Oczywiście relacje nie wracają do stanu "z przed", ale jednak można przyjąć, że stają się poprawne. "

                Rób jak uważasz, widzę że oczekiwałaś rad w stylu "nie rozmawiaj z tą osobą do końca życia, mścij się i obgaduj bo sobie na to zasłużyła". No to nie u mnie.
                • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 11:30
                  Nie, to tobie się wydaje, że jak ktoś "nie zapomina" to znaczy, że ma nieuprawnionego focha i odstawia nie wiadomo jaki cyrk ostentacji a już na pewno się mści. Czytać nie umiesz, do tego wyraźnie lubisz się wywyższać.
                  • sanrio Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 22:51
                    Moja droga, dorosły zrównoważony człowiek potrafi oddzielić pewne rzeczy. Bardzo dobrą cechą jest umiejętność wybaczania i zapominania, żal mi ludzi, którzy przez lata fochują się na innych bo w podstawówce ktoś go zranił. Było, minęło, taka jest moja zasada i ona świetnie się w życiu sprawdza.
                    PS w którym miejscu zauważyłaś, że się wywyższam? Takie stwierdzenie pokazuje, jak bardzo masz problem z innymi ludźmi.
            • zona_mi Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 17:29
              Zasadniczo zgadzam się z tym, że wybaczanie i zapominanie uraz służy najbardziej, szczególnie temu, który zmaga się z poczuciem krzywdy itd.
              Tylko "mściwy i pamiętliwy" - to zabrzmiało jak bardzo negatywna ocena, dlatego piszę o czasie - jednemu krócej, innemu dłużej, byle w stronę otrząsania się z żalu.
              Inna rzecz jak ktoś w sobie pielęgnuje urazę, wtedy zgadzam się - trudniej mu.
              I z nim.
              • laquinta Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 17:45
                zona_mi napisała:

                > Inna rzecz jak ktoś w sobie pielęgnuje urazę, wtedy zgadzam się - trudniej mu.
                > I z nim.

                A jeszcze inna, jak kogos krzyda spotyka co jakis czas, mimo wybaczania i zapominania.
                • zona_mi Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 20:24
                  Racja, to jeszcze co innego zupełnie.
      • jolie Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 11:17
        Nie widzę niczego złego w byciu pamiętliwym. Jestem bardzo pamiętliwa, na bycie mściwą jestem zbyt leniwa. Syndrom sztokholmski to nie moje klimaty.
        • sanrio Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 10:55
          A ja widzę i uważam pamiętliwość za negatywną i małostkową cechę. Może mylisz to po prostu z dobrą pamięcią?

          pamiętliwy
          1. zawzięty, zacięty, nieprzejednany, nieugięty, nieustępliwy, bezkompromisowy, mściwy
          • jolie Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 15:55
            Dziewczyny wyżej właściwie już wszystko napisały - dla mnie pamiętliwość niekoniecznie musi łączyć się z rozpamiętywaniem, hodowaniem urazy i mściwością (szkoda na to energii). Ja po prostu nie potrafię udawać, że nic się nie stało, taka osoba jest dla mnie w pewnym sensie skreślona - mogę być poprawna w jej towarzystwie ( jeżeli to praca), ale to będą bardzo powierzchowne relacje. I myślę, że to mało przebiegłe i sprytne, bo swoją postawą pewnie pokazuję, że jednak uderzenie było celne i ktoś trafił w punkt. Dzisiejsze czasy wymagają chyba mentalności typu "trzymaj przyjaciół blisko, wrogów jeszcze bliżej".
    • klubgogo Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 03.06.15, 21:33
      Mam taką osobę w pracy i muszę utrzymywać z tą osobą poprawne stosunki. Uniosłam się raz czy dwa, ale stwierdziłam, że nie ma sensu, od tamtej pory mam raczej oziębłe do niej podejście, kontakty ograniczam do minimum.
      • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 10:28
        Gorzej chyba w grupie znajomych, gdzie z zasady człowiek się spotyka po to, żeby było fajnie i miło, pośmiać się, porozmawiać o sobie. W pracy można zostać na oficjalnej stopie. A wśród znajomych, rodziny? Tylko zerwanie kontaktów?
    • tryggia Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 11:00
      Mam trzy osoby, ktorych nie lubię. Znielubilam dawno temu, to prawda.
      Pierwsza - kolezanka z podstawowki, ktora miala sklonnosci do znecania sie nad dziecmi, wiec i ja oberwalam.
      Druga -przyjaciolka ze studiów, ktora u mnie jadla, spala, udawala przyjazn, a w potrzebie kopnela w d.
      Trzecia - chlopak, ktory po tym jak distal kosza fatalnie i bez klasy puscil koszmarne klamstwa na moj temat.
      I, ku mojemu zaskoczeniu i pewnej fascynacji, w wyniku zbiegu okolicznosci, te trzy osoby sa teraz ze soba mocno zaprzyjaznione surprised
      Od czasu do czasu mijamy się i wtedy jest dystans i chlodna uprzejmosc.
      • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 11:06
        A zdarza się wam spotykać we wspólnym większym gronie osób? Bo jak nie ma innych kontaktów oprócz mijania się na ulicy, to w sumie komfortowosmile
        • tryggia Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 11:11
          Kiedys na kilku weselach wspolnych znajomych. Na FB wielu moich znajomych to ich znajomi, wiec mam wrażenie stalej ich obecnosci. Ale w sumie nie przeszkadza mi to.
          Pewnie po 15-20 latach to troche inne osoby, ale nie marzę o pojednaniu wink
    • rosapulchra-0 Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 11:25
      Omijam szerokim łukiem. W pracy po prostu się nie odzywałam albo odzywałam się tylko wtedy, gdy już naprawdę to było konieczne. W życiu osobistym stosuję podobną zasadę, z nielicznymi wyjątkami.
    • a.va Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 11:53
      Unikam kontaktu, tzn. jak już się mijamy w jednym pomieszczeniu, to nie odzywam się do tej osoby, jeśli nie muszę. Jeśli muszę, mówię tylko to, co konieczne i odchodzę. Nie ostentacyjnie, żeby wszyscy zauważyli, nie robię z tego teatru, po prostu ograniczam kontakt do minimum.
      • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 13:00
        Gorzej jeśli się pisze z nim wspólny projekt, lub wspólnie jeździ do pracy. Bo co, zawsze razem się wsiadało do autobusu i rozmawiało, a teraz ostentacyjnie idzie na drugi koniec? Nie da się nie zauważyć drastycznej zmiany w zażyłości.
        • szarsz Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 13:45
          > Gorzej jeśli się pisze z nim wspólny projekt,

          Unikam za wszelką cenę.

          > Nie da się nie zauważyć drastycznej zmiany w zażyłości.

          No ale co z tego, że da się zauważyć?


          W towarzystwie raczej takich osób nie mam - jest jedna dziewczyna, z którą mam kontakty trudniejsze. Unikamy pewnego tematu i jest ok.
        • berdebul Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 15:06
          Wspólny projekt? Nie bardzo to widzę, chyba że są na tyle profesjonalni że nie sabotują. Wtedy wszystko na piśmie, przynajmniej w postaci e-maili.
          W autobusie czytam, więc nie rozmawiam. Z ludźmi z pracy utrzymuję stosunki formalne, bo w pracy zajmuję się pracą, a nie uprawianiem życia towarzyskiego.
          • jan.kran Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 20:26
            Jak sie da to ucinam albo ograniczam kontakty.W pracy staram sie być profesjonalna a nie osobista. Na dzis jestem w trakcie ograniczania kontaktów z przyjaciółka z która znamy sie.40 lat ale dewocieje coraz bardziej i głosowała na Grzegorza Braun co mnie osłabiło .Mam tez na stanie nielubiana za bardzo bratowa ale ponieważ jest bardzo dobra żona i matka dla mojego brata i bratanka wiec jestem miła , na szczęście widujemy sie rzadko.
        • naomi19 Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 16:10
          To jest dobry dowód na to, że kobieta=emocje, emocje, emocje. Że nie można powiedzieć 'dzień dobry' i spokojnie usiąść w komunikacji, czytać czy słuchać muzyki. Jest tylko 'moja psiapsiółecka' lub histeria, bo przyjaźń się skończyła albo bo 'nie lubię jej!'. Chłop w pracy pracuje, a baba zawsze znajdzie milion emocji, które ją od pracy odwodzą.
          Gdybym zamiast pracą zajmowała się kogo lubię a kogo mniej, to bym stała po zasiłki w mopsie...
          • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 16:23
            A tu się akurat mylisz, bo np u mnie w pracy największym histerykiem robiącym sceny i jazdy emocjonalne jest facet. tongue_out
            JEst też sporo sytuacji, że ktoś się przyjaźnił zanim zaczął razem pracować, albo w pracy jest ktoś z bliskiej rodziny.
            Ja psiapsiółkostwa w pracy nie uprawiam, za to pamiętam ze studiów dziewczyny przyjaźniące się i piszące wspólną pracę magisterską, wyjazdy razem, na zajęciach siadywały razem, w czasie wolnym razem we wspólnym towarzystwie, aż w pewnym momencie coś się stało i zaczęły siadywać oddzielnie, na przerwach praktycznie nie rozmawiały każda z kim innym, rzucało się w oczy. Ciekawe jak skończyły pisać pracę razem tongue_out
    • memphis90 Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 04.06.15, 21:10
      Jestem mistrzynią pozorowanego uśmiechu, ale nie jestem też pamiętliwa. Z dziewczyną, z którą niespecjalnie lubiłyśmy się w szkole średniej utrzymywałam poprawne stosunki w czasie studiów, a w pracy odnosiłyśmy się do siebie już z sympatią. Z osobą z bliskiej rodziny, która bardzo mnie zraniła, utrzymuję stosunki dobre, choć nie wiem, czy kiedyś jeszcze będę się czuła w 100% swobodnie. Ale sprawa jeszcze świeża, przeszłam już z pozorowanego uśmiechu do uśmiechu zwykłego, może wróci jeszcze kiedyś serdeczny...?

      Nie robię akcji pt. ostentacyjne ignorowanie, cały świat nie musi żyć jakimś moim konfliktem. To mój problem i nie lubię epatować tanią sensacją.
      • nadia000 Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 19:04
        "Z osobą z bliskiej rodziny, która bardzo mnie zraniła, utrzymuję stosunki dobre, choć nie wiem, czy kiedyś jeszcze będę się czuła w 100% swobodnie. Ale sprawa jeszcze świeża, przeszłam już z pozorowanego uśmiechu do uśmiechu zwykłego, może wróci jeszcze kiedyś serdeczny..?"
        Dla mnie to brak honoru i godności. Pozwalasz na to, żeby ktoś cię ranił i starasz się o serdeczne uśmiechy i kontakty z kimś takim? Dlaczego ludzie tak nie szanują samego siebie? sad
        • zona_mi Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 20:31
          > Dla mnie to brak honoru i godności.

          Dla ciebie.
          A dla kogoś innego ważniejsze jest własne dobre samopoczucie, niż ocena z d... wzięta o braku honoru i godności.
          • wioskowy_glupek Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 07.06.15, 22:18
            Dla mnie również
            • zona_mi Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 07.06.15, 22:28
              Dla Ciebie również przepracowanie żalu i poczucia krzywdy i osiągnięcie wewnętrznego spokoju, pozwalającego na funkcjonowanie obok tego kogoś, w miejsce zapiekłości, jest brakiem honoru i godności?
              Co kto woli.
    • liliawodna222 Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 05.06.15, 09:42
      Nie utrzymuję z takimi kontaktu. Nawet z rodziną.
    • ogni_speranza Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 05.06.15, 10:49
      Artykuł na czasie tongue_out

      "- Szef jednej ze znanych firm związanych z kulturą chełpił się tym, że przy tworzeniu zespołów do pracy twórczej wybiera osoby, które się wzajemnie nie znoszą. - Jak jeden się będzie opie...ł, to drugi będzie donosił - tłumaczył. Był z tego bardzo dumny. Łączenie pracowników w pilnujące się dwójki nazywał "metodą kolca w dupie"."

      Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100896,18047450,Dyktatorzy_i_swiete_krowy__W_polskich_firmach_panuja.html#ixzz3cAvggd5w

      Ze znajomymi ktorzy mi zaleźli za skórę nie utrzymuję kontaktów. Przestają istnieć.
      W rodzinie, jesli jest jakas scysja, to się oddalamy od siebie, przez dłuższy czas nie przebywamy ze sobą az nerwy opadną a z biegiem czasu kontakty stają się znowu chłodniejsze ale normalne, natomiast nie ma jakiegoś podkładanie świń więc łatwiej jest wybaczyć.
    • zla.m Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 05.06.15, 12:49
      Mam takie osoby w pracy, w rodzinie i wśród znajomych jakoś nie. Co robię? Nic. Mówię cześć, w służbowych sprawach idę i staram się rozmawiać neutralnym tonem. Przestałam żartować, prowadzić small takli i takie tam. Czy to widać? Nie robię nic ostentacyjnego, nie wychodzę z pomieszczenia gdy taki ktoś wchodzi, ale może widać, że akurat za tą osobą nie przepadam czy mało rozmawiam. Czy jestem pamiętliwa? I tak, i nie. Tak - bo dość długo pamiętam zachowanie i czuję pewną urazę/przykrość. A nie - bo nic więcej z tym nie robię, nie wypominam, nie opowiadam współpracownikom jaka jestem skrzywdzona, a ta osoba niefajna...
    • panidemonka Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 05.06.15, 12:54
      Nie wiem czy to godnie i czy z zyskiem, ale po prostu unikam kontaktu/ zrywam kontakt. Nie mam szefa, mogę sobie na to pozwolić bez obawy o np. pracę. Ewentualne plotki i pomówienia mnie nie ruszają.
    • laquinta Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 05.06.15, 13:09
      singut napisała:

      > których nie lubicie albo z którymi wam jest jakoś nie po drodze,

      Mialam wlasnie zalozyc watek na podobny temat. Jak zachowywac sie w obecnosci ludzi, ktorzy demonstruja niechec. Mijanie na ulicy na przyklad. Czy takiej osobie powinno mowic sie dzien dobry, jesli odwraca glowe, jest starsza osoba, albo jest osoba mloda, ktora ledwie baknie pod nosem czesc, albo osoba, ktora nie chce sie przywitac, albo osoba, ktora nie chce zlozyc zyczen itd itp. Widzialam wiele takich przykladow zachowan i nigdy nie bylam pewna jak powinno sie w takich sytuacjach zachowac. Albo tez bezczelne patrzenie w oczy mlodej osoby i przechodzenie bez slowa, chociaz to czlonek rodziny. Dodatkowo jeszcze uczenie malych dzieci, niemowienia dzien dobry. To sa przyklady z zycia wziete, niekoniecznie mojego.
      Jak sie powinno traktowac ludzi zle wychowanych. Odpowiadac im tym samym, czy stosowac swoje standardy, czujac sie jednoczesnie jak glupiec?
      • zona_mi Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 05.06.15, 14:04
        Temat podobny, ale z drugiej strony.
        Mam sąsiadkę, która demonstruje niechęć wobec mnie i mojej rodziny. Nie odpowiada dzieciom na dzień dobry (młodszy jeszcze mówi, starsza przestała), zamyka złośliwie drzwi przed nosem, patrzy spode łba, odpowiada wyłącznie, gdy spotkamy się twarzą w twarz, wystarczy żywopłot, by udawała, że nie widzi, przykuca itp.
        Nie wiem, o co jej chodzi, jaka jest przyczyna (kiedyś usiłowała się zaprzyjaźnić, stopowałam ją, bo nie miałam ochoty na zbliżanie się, wspólne kawki i prezenty dawane dzieciom, ale robiłam to dystansując się, nie jakoś spektakularnie, raczej: nie mam czasu, może kiedyś, jutro, w grudniu, po południu, aż przestała się narzucać, nie doszło między nami do otwartego konfliktu), ale uznałam, że to raczej jej problem, niż mój.
        Jest dorosła, jeśli chciałaby coś zakomunikować, to może. Skoro nie robi tego - znaczy, że nie chce.
        Dajemy radę z tym żyć, nawet nas to trochę śmieszy, ale ogólnie nie zaprząta nam myśli smile
      • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 10:15
        Szkoda, że w szkołach nie uczą klasycznej sztuki savoir vivre
        tam na pewno na tę okoliczność są zapisane normy które pomagają porządkować także takie sprawy

        z tym, że ktoś jak napisałaś -źle wychowany, zaliczał się do innej klasy społecznej.. więc i prawdopodobieństwo spotkania w swojej sferze i bezpośrednich relacji niewielkie..
        • kwiat_w_kratke Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 10:18
          Nie mam takich ludzi. Gdy się pojawiają, nie utrzymuje z nimi kontaktów.
      • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 18:01
        "Zobaczmy, co na ten temat pisze taka sława jak Edward Pietkiewicz w swojej pracy „Savoir vivre dla każdego” (Świat Książki, Warszawa 1997): „Jedni utrzymują, że pierwszy kłania się ten, kto jest lepiej wychowany, inni – że wymiana ukłonów odbywa się jednocześnie, a jeszcze inni formułują pewne reguły. A wiec mężczyzna kłania się kobiecie, młodszy – starszemu, pracownik – przełożonemu, idący stojącemu, wchodzący – obecnym, jadący samochodem – idącym pieszo, pojedyncza osoba – grupie, idący schodami w górę – schodzącemu w dół, idący szybciej – idącemu wolniej” (s. 78-79)." krajski.wordpress.com/2013/07/17/maly-traktat-o-tym-kto-komu-pierwszy-mowi-dzien-dobry-i-kto-komu-pierwszy-sie-klania-czesc-i/
    • mozambique Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 05.06.15, 13:28
      gdy ktos mi pluje w twarz to nie udaję , że deszcz pada

      z kregu towarzyskiego takei osoby wykluczam
      w rodzinie tez nie mam zadnego probelmu z calkowitym zerwaniem kontaktow z taką osobą

      w pracy - podobniej jak ktos wyzej - nie szukam psiapsiólek wiec nie mam problemu z jkaimis "przyjąźniami", bo zywkla szujowatosc to jak zwykle - zdarza sie i wtedy albo mozna zareagować albo nie
    • mid.week Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 18:02
      Dla mnie to nie problem. Jeśli dla pięciolatki również, to nie ma tematu.
      • mid.week Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 18:04
        Ych... to oczywiście miało być w watku o paradującej po molo bez majtek dziewczynce wink
        • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 18:07
          hehehe, tu też pasuje big_grin zakłądając, że od 5 lat siedzisz w domu i zajmujesz się sama dzieckiem, obecnie 5 -latką, nie mając czasu na życie towarzyskie,
          której to w związku z tym nie lubisz, bo jesteś przemęczona jej nadmiarem tongue_out
          • mid.week Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 18:16
            I na dodatek ta gów...ra ciągle nago łazi smile
            • singut Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 18:25
              no! to to już skandal. nie wiem jak ty to znosisz big_grinbig_grinbig_grin
              • mid.week Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 20:27
                Zaczełam uciekać na forum. Tutaj przynajmiej jak siedzą nago to ich nie widać wink
    • solejrolia Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 06.06.15, 18:51
      unikam kontaktów z takimi osobami.

      a konkretnie z dwiema takimi osobami.
      jedna osoba jest z rodziny-całkiem zrezygnować z kontaktów nie da się, ale ograniczyć je?- oczywiście tak. jeśli już są spotkania, to są krótkie i jest pełen dystans, żadnych tematów osobistych. itp.
      drugą taką osobą jest aktualna przyjaciółka mojej byłej przyjaciółki- nie mam ochoty jej oglądać! a przez nią moja przyjaciołka jest byłą przyjaciółką.
      (laska od pierwszego spotkania sprawiła na mnie MEGA negatywne wrażenie, a że znajomość tych dwóch ewoluowała i była coraz bliższa, to ja w tym układzie naprawde nie pasowałam. więc poszłam w odstawkę. nic wprost nie zostało powiedziane, ale skoro z moją przyjaciółką spotkać się nie mogę bez obecności tamtej, to sobie darowałam i nie inicjuję kontaktów. a była przyjaciółka też sama z siebie nie dzwoni, nie przyjeżdża - rzadko w sumie sama sie ze mną kontaktowała, bo w głównej mierze było to po mojej stronie. ale teraz cisza jest od 2 miesięcy.
      szkoda mi, ale może i dobrze, bo jak widać nie była aż taka szczera ta przyjaźń, skoro tamta prostaczka potrafiła wszystko rozpirzyć w mak.)

      chyba najtrudniej pracować z osobami, z którymi jest nie po drodze, spotykać się dzień po dniu, i nie ma mowy o unikaniu się, bo się jest członkiem jednego zespołu.
    • agaja5b Re: Jak funkcjonujecie wśród ludzi 07.06.15, 20:58
      Nie chowam długo urazy, właściwie złość przechodzi mi bardzo szybko, co nie znaczy że stosunki są jak dawniej bo jednak trzymam na dystans, a właściwie sami się trzymają, okazując swoją obrazę, bo ja zwykle pierwsza wygarniam szczerze i bez ceregieli co mi nie pasuje. Nie mam problemu by mówic dzień dobry czy zachowywac się uprzejmie, a że często nie słysze odpowiedzi to juz uważam nie mój problem. Nie potrafię tez budowac frontów przeciwko, nastawiać i okopywac się, jak załatwiam swoje problemy to w pojedynkę i tego oczekuję od drugiej strony,a że zwykle tak nie jest to cóż dla mnie kwestia klasy i honoru, ale sojusze mnie nie ruszają, wyłapuję pojedyńczowink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka