Dodaj do ulubionych

Ja chcę wakacje!

10.06.15, 09:48
Jak ja mam serdecznie dość szkoły, lekcji, zajęć dodatkowych, stopni, budzenia, zaganiania do domu i do łóżka!
Nieskrępowana chwilowa bezdzietność związana z wysłaniem latorośli na obóz też mnie kręci, ale bardziej jednak kręci fakt, że nie trzeba chodzić do szkoły (nie, nie pracuję w niej). Ja po prostu kocham wakacje.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Już niedługo :-) 10.06.15, 09:56
      W czerwcu to chyba każdy tak ma smile
      W sierpniu pojawiają się za to wątki "niechże już się zacznie ta szkoła, a dom stanie się we dnie z powrotem pustym i cichym miejscem, w którym da się pracować, a sprzątnięte pomieszczenia pozostają sprzątnięte choć na parę kolejnych godzin wink
    • triss_merigold6 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 09:59
      O tak, potrzeba odpoczynku od logistyki roku szkolnego.smile Też odczuwam zmęczenie materiału, marze juz o wyjeździe.
      • nitka111 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:06
        o tak smile i zastanawiam się kto bardziej liczy dni do końca roku szkolnego ja czy moje dzieci big_grin
        • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:21
          moj starszy dziec na zielonej szkole i mam przedsmak - jak cudownie ze nie musze wstawac tak wczesnie czyli o 7:00 smile Tez czekam juz na wakacje a mam duzo urlopu, wiec zamierzam go wykorzystac na maxa czyli ile szefowa pozwoli ha! Minimum 3 tygodnie big_grin
    • chipsi Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:26
      Jak ja Cie dobrze rozumiem. Już nie mogę się doczekać tych spokojnych poranków przy kawie, wieczorów tylko dla mnie i książki, która nie jest podręcznikiem mojej córki. Ciekawe, kto bardziej czeka na te wakacje, dzieciaki czy my big_grin
    • solejrolia Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:26
      ja nie czekam. dla mnie to w sumie kłopot, trzeba ciągle dziecko aktywować i aktywizować do jakiś działań, inaczej spędzać będzie cały dzień bezproduktywnie z laptopem na kolanach.
      • triss_merigold6 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:30
        Yyyy sądziłam, że jak dorosły też ma wolne w wakacje to gdzieś się wyjeżdża z tymi dziećmi.
        • kocianna Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:35
          Wiesz, Triss, to nawet niekoniecznie chodzi o (nie)obecność dzieci, tylko o okołoszkolną logistykę. Zwłaszcza przy starszym dziecku, które można spokojnie zostawić samo w domu na komórkowej smyczy.
        • iwoniaw Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 11:49
          No, dwa miesiące na wyjazdy to ma raczej mało który dorosły jednak wink
          Z tym że mnie dla odmiany absolutnie nie przeszkadza, jak dziecię w wieku szkolnym część wakacji spędza na totalnym rozprężeniu we własnym domu - nawet użytkując laptopa/konsolę/oddając się durnym lekturom. Sama lubiłam to robić ogromnie - wyjazd, wiadomo, atrakcja, ale żeby tak 2 miesiące cięgiem, to jednak zbyt wyczerpujące.
      • chipsi Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:32
        Aj tam. Nasi rodzice narzekali że nic tylko się cały dzień włóczymy nie,wiadomo gdzie i z kim, a wracamy zbyt późno do domu.
        • kocianna Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:39
          Aj tam, moje dziecko cały dzień się włóczy (na szczęście wiem, z kim, i istnieje szansa, że któreś z nich jednak odbierze telefon), też nie wiadomo gdzie (mamo, a możemy pojechać z ekipą nad Zegrze? Nie? Ale dlaczeeeeego? Mamo, wiesz, spotkaliśmy lochę z warchlakami, ale na szczęście nasza platforma na drzewie była prawie gotowa. Prawie, więc mam tylko dwie drzazgi takie na 2 cm, bo inne Wojtek wyjął, a potem jak Wojtek spadł z tego drzewa, to sprawdziłam, czy ręki nie złamał, ale chyba nie złamał, bo tylko trochę spuchła), i wraca do domu po zmroku...
          • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:43
            wasze dzieci wlocza sie samopas calymi dniami latem?
            • kocianna Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:46
              Nie, większość wakacji spędza na obozach/półkoloniach/u dziadków/z nami na urlopie - ale te teksty były z ostatnich weekendów big_grin
            • demonii.larua Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 11:48
              Te starsze owszem, jeśli siedzą w mieście to nie ma ich w domu całymi dniami. Młodsze włóczą się pod opieką.
    • heca7 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:27
      To półrocze mocno nas zmęczyło. Poszukiwanie szkoły dla córki. Nerwy czy wybór dobry. Moje nerwy jak pójdzie egzamin 6 klasisty wink Potem test predyspozycji, dowożenie córki na zajęcia przygotowawcze. Czekanie na wyniki, rocznica komunii syna, przygotowania w kościele ( na szczęście krótkie). Imprezy rodzinne: Wielkanoc u mnie dla kilkunastu osób, urodziny dzieci, obiad po rocznicy, zaraz urodziny syna. W międzyczasie szkoła miała swoje święto, przed którym wręcz malowano trawę. Dzieci ćwiczyły godzinami i sadzono kwiaty gdzie się dało na przyjazd zaproszonych oficjeli tongue_out Potem coroczny szkolny festyn- wszystkie klasy zaangażowane, każdy ma jakiś dyżur, coś robi ale czegoś pilnuje- rodzice oczywiście też.
      Jak myślałam, że weekend będzie wolny to w tym czasie lokator zaplanował wyprowadzkę w piątek. Następny wprowadzał się w poniedziałek. Niby mieszkanie było ładnie ogarnięte ale i tak cały dzień spędziliśmy na drobnych naprawach, dokładniejszym sprzątaniu itd. Po czym nowy lokator stwierdził, że spoko ale on przyjedzie po klucze dopiero za 5 dni big_grin
      Nic na razie nie mówię ale może ten weekend będzie spokojniejszy...
      • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:37
        heca
        ale poszlo wszystko dobrze - gratulacje dla corki! Moj tez zablysnal na sprawdzianie 6-klasisty (polski najlepiej w szkole jako jedyny na 100 proc.) , test predyspozycji tez poszedl ladnie, raczej na pewno sie dostanie do wybranego gimnazjum ale nerwy byly, dlugie oczekiwanie na wyniki itd. Mlodszy zmienil przedszkole i wyje codziennie od 2 miesiecy - chyba sie zastrzele sad Ale bylismy na swieta w stolicy europejskiej, na majowce w gorach i czerwcowce na Zachodzie Polski wiec dalo sie zlapac oddech wink
        • gazeta_mi_placi Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:48
          A w jakiej stolicy?
          • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 10:49
            W Rzymie smile
        • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 12:02
          Naprawdę tylko jedno dziecko na całą szkołę miało 100% z polskiego? U nas tylko w klasie córki było co najmniej kilkoro takich...

          A w temacie - tez juz czekam na wakacje, chociaż w tym roku pierwszy wyjazd mamy tuż po zakończeniu roku - nie lubię tak.
          • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 12:24
            u nas w szkole z matmy byly, ale z polskiego tylko mój miala 100 proc. ale to nieduza szkola podwarszawska - trzy klasy szoste smile
            Do gimnazjum bedzie jezdzil w te sama strone co my do pracy w podobnych godzinach wiec po co puszczac samego 12-latka by sie tlukl godzine autobusami, zwlaszcza zima jak bedzie jeszzcze ciemno rano a na przystanek musialby dojsc okolo kilometra? Nie zwariowalam by go tak katowac a zalezalo mu na lepszej szkole niz rejonowka ktora zreszta tez jest ok. 5 km od domu wiec w sumie co za roznica wink
            A twoje agni jak napisalo sprawdzian?
            • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 13:47
              U nas 4 klasy szóste, nie wiem, jak w innych, ale w klasie mojej córki było kilka 100% z polskiego, ale nie wiem, jak z matmą i ang. Podobno polski i ang. były łatwe, dlatego sie zdziwiłam.
              • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:02
                Moj syn uwaza inaczej ze polski mogl zmylic za to matematyka z ktorej nie jest az takim wybitnym byla spoko.
                Angielski byl latwy, to podkreslali wszyscy, ale nic dziwnego, to pierwszy rocznik zdajacy jez. obcy wiec nie chcieli przestraszyc...A Twoja corka agni jest w szkole publicznej czy prywatnej?
                • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:03
                  W publicznej oczywiście. A wasza prywatna?
                  • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:14
                    Nie nasza tez publiczna, rejonowa, ale najlepsza w naszej miejscowosci.
                    • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:42
                      W mojej miejscowości jest tylko jedna szkoła, więc tym bardziej dziwi wynik w waszej, najlepszej, z polskiego. Do naszej szkoły chodzą i dzieci zainteresowane nauką, z dobrym zapleczem w domu, i klasyczne dzieci patologii.
                      Dzisiaj mam zebranie, może dowiem się czegos więcej o wynikach we wszystkich VI klasach.
                      Możliwe, że u was było duzo wyników zbliżonych do 100%, typu 95%, jak piszesz.
          • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 12:59
            agni71 napisała:

            > Naprawdę tylko jedno dziecko na całą szkołę miało 100% z polskiego? U nas tylko
            > w klasie córki było co najmniej kilkoro takich...

            O juz znalazlam wyniki twojej corki. Nie sa powalajace, zwlaszcza angielski, ktory byl bardzo latwy.
            polski 100%
            matematyka 80%
            angielski 88%

            Bo piszesz z z taka wyzszoscia ze pomyslalam ze twoje dziecko na 100 proc. wszystko zaliczylo wink Moj mial polski 100 proc., matematyke na 95 proc. i anglik tez na 100 proc. Plus zdawal dodatkowy test predsypozycji jezykowych do klasy dwujezycznej, ktory ladnie zaliczyl. Z polskiego jestem wyjatkowo dumna, bo jako jedyny napisal na 100 proc. i pokonal wszystkie klasowe prymuski a dziewczyny sa zwykle lepsze z polskiego ha big_grin


            • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:01
              bergamotka77 napisała:


              > O juz znalazlam wyniki twojej corki. Nie sa powalajace, zwlaszcza angielski, kt
              > ory byl bardzo latwy.
              > polski 100%
              > matematyka 80%
              > angielski 88%

              na ematke mozna liczyć smile tak się wkurzyłaś, że az musiałaś wyciągnąć moja wypowiedź z innego forum? spoko, może meliska pomoże wink

              zauwaz, że ja nie pisałam nawet w poście wyżej, że MOJE dziecko miało 100%, napisałam, że kilkoro dzieci miało 100%.

              co do angielskiego, to 88% uważam za dobry wynik u dziecka, które ma angielski w szkole 3 x w tygodniu, nie uczęszcza na dodatkowe zajęcia z tego języka, i nie jest on jego pasją

              a twój syn ma 100% z angielskiego ucząc się go na takich samych warunkach? 3 x tyg. ang. szkolny i nic poza tym? Jesli tak, to gratuluję, to świetny wynik!
              >
              > Bo piszesz z z taka wyzszoscia ze pomyslalam ze twoje dziecko na 100 proc. wszy
              > stko zaliczylo wink

              Pisałam tylko o polskim, po prostu sie zdziwiłam takim wynikiem. Chyba niewiele jest szkół w Polsce, gdzie raptem jedno dziecko ma 100% z polaka. Może akurat polski jest u was na niższym poziomie niz inne przedmioty, nie ma się co ciskać.

              Moj mial polski 100 proc., matematyke na 95 proc. i anglik te
              > z na 100 proc. Plus zdawal dodatkowy test predsypozycji jezykowych do klasy dwu
              > jezycznej, ktory ladnie zaliczyl.

              super, rozumiem, że to wszystko bazując na 3 godzinach ang. w tygodniu w szkole?

              Z polskiego jestem wyjatkowo dumna, bo jako j
              > edyny napisal na 100 proc. i pokonal wszystkie klasowe prymuski a dziewczyny sa
              > zwykle lepsze z polskiego ha big_grin

              No i fajnie, jest się z czego cieszyć, choć może dziewczyny zjadła trema? U nas chyba nie było niespodzianek w tym względzie, tj ci, którzy byli najlepsi cały rok, to i sprawdzian zaliczyli na najwyższym poziomie.
              • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:12
                A u nas byly niespodzianki - np. najlepsza uczennica w klasie polozyla ten egzamin. Nie wiem czy to trema ale niektore dziewczynki czuly sie bardzo pewnie przed i lekcewazyly ten sprawdzian. U mojego syna w klasie bylo pare osob, ktore napisaly polski na 95 proc , wiec tylko punkt roznicy ale nie na 100 proc. Na probnym tez napisal na 100 proc. ale on wyjatkowo dobry z polskiego jest. Co do anglika, b yl rok w UK wiec mowi pewnie duzo lepiej niz przecietne dzieci w PL, ma latwosc uzywania tego jezyka w komunikacji,ale z gramatyki az taki super nie jest. Ciesze sie, ze lubi mowic i ma fajny akcent.
                • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:40
                  Co do
                  > anglika, b yl rok w UK wiec mowi pewnie duzo lepiej niz przecietne dzieci w PL,

                  to chyba sama widzisz, ze nie ma co szydzić z mojej córki. Napisała test na 88%, w sytuacji kiedy ma angielski tylko w szkole, nie lubi tego języka, i nie czuje się mocna z tego przedmiotu. W tej sytuacji jej wynik jest bardzo przyzwoity, a u twojego syna raczej trudno byłoby się spodziewac czegos innego niz 100%, prawda?
                  • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:55
                    czy ja szydze? raczej napisalam do ciebie ze nie ma sie corka czym pochwalic bo tak lekcewazaco napisalas ze tylko jeden na szkole mial 100 proc. w domysle jaka kiepska szkola czy klasa. To na moge napisac, ze widocznie w waszej szkole gorzej ucza matematyki skoro ma tak slaby wynik z tego przedmiotu
                    • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:01
                      a mozliwe, że gorzej uczą matematyki niz polskiego ( z tego co córka opowiada, lekcje polskiego prowadzone są ciekawie, a pani się nie obija), jednak akurat w przypadku mojej córki wynik 80% odzwierciedla po prostu jej możliwości z tego przedmiotu. Ja się tego nie wstydzę, ale mam wrażenie, że ty zaczęłaś sie wstydzić za swoją szkołę?

                      I tak, dalej zadziwia mnie fakt, że tylko jedno dziecko na, ile? sześćdziesięcioro- siedemdziesięcioro? uzyskało 100% z polskiego, skoro w naszej szkole, tylko w jednej klasie VI, było takich wyników kilka. Ale może to taka genialna klasa smile może w innych poszło gorzej?

                      Nie wiem, co jest tego powodem u was - kiepscy nauczyciele, jakiś zbieg okoliczności, ze dzieci w roczniku słabe z polskiego, ogólnie słaby poziom szkoły?
                      • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:18
                        Nasza szkola jest dobra jak na publiczna, ale chodza tam rozne dzieci, jak to w rejonowce, selekcji nie ma. Ale jak pisalam wielu dzieciom do setki z polskiego zabraklo punktu. Dla mnie oznaka dobrej jakosci nauczania jest fakt, ze moj syn, ktory nie jest jakims orlem z matmy napisal te czesc prawie na maksa. Bo z polskiego to nie bylo zsakoczenie, moze tylko fakt, ze byl jedyny ale moze mam niepelne informacje, w klasie na pewno. Szkoly sie nie wstydze, zwariowalas? Moje drugie dziecko idzie tam juz za rok do pierwszej klasy i sie bardzo ciesze smile

                        Co do gulci:
                        "Pokazałam chłopu, ze śmiechu zaryczał"
                        Masz chłopa jelenia na rykowisku? big_grin
        • heca7 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 12:22
          Dzięki. Ja też Wam gratuluję smile
          Przed egzaminami córka mówi do mnie - mamo nie trzęś się tak bo mnie stresujesz big_grin
          My byliśmy jak zwykle na Warmii- 3 dni oderwania od rzeczywistości warszawskiej. Tam ludzie wolno żyją. Nigdzie indziej nie siedzieliśmy przy stole , na którym wszystko było własne gospodarzy- wędlina, mięso (karkówka na grilla, kiełbasa) , ziemniaki, mleko, śmietana, jajka , rzodkiewki i ... wódka wink
          Ale wakacje to wakacje. Wreszcie ciepło!
    • ewa_mama_jasia Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 11:12
      Oj tak.. co prawda syn sam się już przemieszcza częściowo na zajęcia po szkole, ale: dopilnować zrobienia lekcji, zainspirować przy pracach ciekawszych, pomóc rozłożyć pracę przy pracach dłuższych, motywować, motywować, motywować....... dopilnować uprania mundurków, przypominać o ćwiczeniu muzyki, pamiętać o kupnie białej włóczki, kolorowego filcu, wyszukaniu gałganków...... no i słuchac, słuchać... a to małe gada i gada.
      • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 11:29
        Jak pomysle ze od wrzesnia bedziemy syna dowozic do gimnazjum polozonego jakies 7 km od domu to...sad Wstawanie o 7:00 bedzie luksusem wink Dobrze ze chociaz po drodze do pracy jest ulokowane wink W te wakacje zamierzam porzadnie odpoczac! smile
        • demonii.larua Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 11:51
          A dzieć do gimnazjum sam dojechać nie może? Ok masz po drodze, a gdybyś nie miała?
          • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 12:33
            demoni
            to chyba logiczne ze wybralam szkole po drodze aby nam pasowala dojazdowo a wybór w Warszawie spory jest delikatnie mowiac - pewnie kilkaset placowek - a my bralismy pod uwage tylko te z dwoch osciennych dzielnic wink
            • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:31
              Dowozić?! Do gimnazjum?! Siedem kilometrów od domu?! Ło matko!!!
              • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:44
                co w tym dziwnego gulcia? Blizej nie ma, no jest jedna szkola 4 km od nas ale strasznie marna wink Potem bedzie jezdzil/wracal sam.
                • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:56
                  A on sam nie może? Litości, przecież ma 13 lat. Mój ma 10,5, a do Siemianowic na gitarę jeździ autobusem, coś około 10 kilometrów. Do gimnazjum sportowego chce do Gliwic - jeśli się dostanie, będę się cieszyć, ale nie mam zamiaru jeździć codziennie 20 kilometrów, ma autobus i pociąg.
                  • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:02
                    Ma 12,5 dokladnie. Ale mieszka twoj daleko od przystanku i ma kilometr do najblizszego przystanku komunikacji podmiejskiej? I to ulicą bez chodnika? Jezdzisz obok szkoly mlodego codziennie o tej samej porze co on? Masz swietlice itp.? Masz niejadka ktory nic nie zje w szkole, nie ruszy szkolnego obiadu?
                    Wszyscy nasi znajomi woza dzieci przynajmniej na poczatku i przynajmniej w jedna strone bo i tak jada do pracy. Nie mam piatki dzieci tylko dwoje i stram sie nimi zjac a anie puscic samopas bo w tym wieku to masz zasuwac sam. Sa samodzielni, ale jeszcze sie najezdza sami
                    • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:11
                      Do szkoły chodzi piechotą, tak coś około kilometra, choć przez osiedle. Raptem parę minut - kilometr to w końcu niewiele. Nie przejeżdżam nijak koło jego szkoły, świetlica w podstawówce przysługuje tylko do trzeciej klasy, choć nie korzysta, jedynie w dni treningów je w szkole obiad. Do domu ma klucze, dla mnie rzecz niewyobrażalna, żeby ich nie miał. Nie jest niejadkiem, kanapkę, płatki czy odgrzanie obiadu ma opanowane. Nie roztkliwiam się, nie rozpieszczam, wymagam - bardzo go kocham. Nie, nie puszczam samopas. Ale nie rozpieszczam.
                      • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:27
                        puszczasz samopas skoro jezdzi 10 km na lekcje gitary sam autobusami i zima po ciemku? Pozdiwiam za odwage. Moze tak na Slasku jest, u nas pod Warszawa dziecko nie chodzi samo calymi dniami i na zajecia jest podwozone. Moj tez ma klucez i jezdzi do szkoly sma na rowerze i wraca ale helo teraz bezdie mial 7 kma moze wiecej - w godzinach szczytu to godzina dojazdu komunikacja, autem troche szybciej. I nie rozumiem skoro i tak codziennie jade do pracy autem ta trasa to mam dziecko wystawiac na przystanku dla zasady zeby jechal sam? Dziwne jest twoje myslenie. Ale moze ty siedzisz w domu albo nie masz auta do dyspozycji to co innego.
                        • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:47
                          uspokójcie się baby, bo obie przesadzacie

                          nie widze nic dziwnego w podwiezieniu dziecka do szkoły, jesli rodzic ma po drodze

                          z drugiej strony 7 km to nie żadne olaboga wielkie odległości

                          komunikacja miejska nie porusza się z prędkością 7 km na godzinę, nawet w Warszawie wink

                          jak słyszę o niejadku w wieku gimnazjalnym, to mam ochotę zaproponowac wysłanie go na obóz, gdzie zje albo będzie głodny, innej opcji nie ma wink
                          • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:57
                            Ale w czym przesadzam? Że nie traktuję dziecka jak kaleki fizycznej i umysłowej? I jeszcze ten tekst, że "u nas w Warszawie". Pokazałam chłopu, ze śmiechu zaryczał.
                            Taaak, niejadek w wieku gimnazjalnym też mnie zadziwił. Co ciekawe, to właśnie na Śląsku jest najniższy odsetek dzieci z nadwagą. Może to wynikać w dużym stopniu z tego, że dzieci nie są wszędzie podwożone, bo kilometr do przystanku, olaboga!
                            Do Bergamotki - sama napisałaś, że braliście pod uwagę tylko gimnazja, do których macie po drodze. A co by było, gdyby twój syn wybrał sobie inne? U mnie, jak na razie w grę wchodzą tylko gimnazja sportowe. Nie mam zamiaru w tym wyborze przeszkadzać, bo to jest młodego przyszłość i młodego życie. Nie mam zamiaru ingerować w jego życiowe wybory.
                            • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:04
                              gulcia77 napisała:

                              > Ale w czym przesadzam?

                              Chyba napisałam wyraźnie, w czym przesadzasz?

                              Ale spoko, mogę powtórzyć: normalne i naturalne jest, że jeśli ktoś jedzie samochodem, to podwozi innych członków rodziny, jeśli ma po drodze.

                              Gdyby twój mąż nie miał samochodu, a jego miejsce pracy znajdowało się po drodze do twojego, to co? Nie podwieziesz, żeby czasem ktoś nie pomyślał, że jest niesamodzielny?
                              • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:12
                                Ale koleżanka WYBRAŁA gimnazjum (ciekawe czy syn miał coś do powiedzenia?), żeby przypadkiem sam nie jeździł. To jest ta różnica, jakby miał po drodze, nie ma sprawy, wskakuj. Nie powiesz mi, że nie widzisz tej różnicy.
                                • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:15
                                  wiesz, nie nie widzę, myślę, że wybrała gimnazjum, które jest po drodze do jej pracy, żeby łatwiej było logistyke poranną zaplanowac. To jest zresztą tez ekonomicznie uzasadnione pojechać w dwie osoby samochodem, niz jedna samochodem, a druga zbiorkomem.
                                • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:22
                                  Jestes niemormalna gulcia - ja wybralam gimnazjum zeby sam nie jezdzil? Bedzie sam jezdzil, ale nie w pierwszej klasie. Wybral je sam, startowalismy do trzech szkol, wybral to ktore chcial, najlepsze z nich. Zreszta kazde bylo nam po drodze. Czytac nie umiesz? Kazde gimnazjum nam pasuje bo jest jedna trasa do Warszawy i wszystkie gimnazja niezle w poblizu na tej trasie. Cos masz z glowa
                                  • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:32
                                    A dlaczego nie w pierwszej klasie? To mnie interesuje najbardziej.
                                    Nie jestem nienormalna, czytam po prostu twoje posty. I zastanawiam się gdzie są tacy rodzice, którzy frymarczą się o 5% wyniku jakiegoś egzaminu, jakby to był spór o wynik bitwy pod Grunwaldem i przeżywają fakt, że ma KILOMETR do przystanku. Przecież to dziesięciominutowy spacer. A jeszcze to podkreślenie, że u was w Warszawie (mój chłop ma donośny śmiech, to zdanie go rozłożyło) to już pierwsza klasa było.
                                    Naprawdę uważasz, że takim podejściem nie robisz krzywdy własnemu dziecku? Przecież to jest JEGO życie, nie twoje. Nie ma ochoty na większą niezależność? Mój swoją niezależność i samodzielność negocjuje z nami twardo i każda sytuacja, w której jest panem samego siebie to dla niego powód do dumy. A, że czasem za tym idą obowiązki i niedogodności - trudno, życie.
                                    • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:44
                                      gulcia ty chyba jestes chora. Skad wiesz na ile niezalezny jest moj syn? Bo bedzie podwozony do gimnazjum rano przy okazji naszego jezdzenia do pracy pod szkole? Masz cos z glowa. N ie wykluczam, ze i w dalszych latach tez bedzie ze mna albo mezem jezdzil jak nam godziny beda pasowac a wracal bedzie sobie sam. Przypominam ze on jest z konca roku i nawet 13 lat jeszcze dlugo miec nie bedzie, a niektorzy z jego klasy w styczniu skoncza 14 wiec roznica jest znaczna, gulciowa.
                                      Przyczyny podalam juz kilka razy, ze nie bede go zrywac bladym switem, kazac zapieprzac zima po ciemku po lesnej drodze, z krzaczorami, bez chodnika, bo sie pani gulci wydaje ze to oznaka niezaleznosci i samodzielnosci! wink Gdybys miala samochod i sama jezdzila na trasie gimnazjum twojego synalka pewnie sam chetnie by z tego korzystal majac szkole daleko. Ale pani matka ma to gdzies, wiec zasuwa sam. No i dobrze. Kazdemu jego raj wink
                                      • przystanek_tramwajowy Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:49
                                        Jak będziesz podwozić syna, to on nie ma szans zdążyć do szkoły. Przecież po drodze mąż będzie siedział w rowie z laptopem a młodszy syn będzie musiał zjeść hot-doga na stacji benzynowej. smile

                                        ---
                                        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                                      • larrisa Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:53
                                        bergamotka77 napisała:

                                        > Przyczyny podalam juz kilka razy, ze nie bede go zrywac bladym switem, kazac za
                                        > pieprzac zima po ciemku po lesnej drodze, z krzaczorami, bez chodnika

                                        Uuuuuuu, to cieniutko u was w tej Warszawie.
                                        • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:33
                                          To mi raczej wygląda na opis wiochy, w której właśnie się relaksuję, niż stolicy, no ale może się mylę wink
                                          Chyba, że jest warszawianką ze Skierniewic smile
                                          • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:44
                                            gulcia a zdradz w jakiej pracy daja 3 miesiace urlopu? big_grin Widac ze wyszlas z wichy ale wiocha z ciebie nie wiec odstosunkuj sie od mojego syna bo by twojego niuniusia rozlozyl w sekunde na lopatki. A uwaga bo strzela dobrze, uprawia strzelectwo sportowe i byl kapitanem druzyny pilki noznej. Twoj niunius moglby nosic mu co najwyzej kapcie big_grin
                                            • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:47
                                              W takiej, w której nazwie jest moje nazwisko big_grin
                                              • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:57
                                                to dziwne bo znam wielu ludzi majacych wlasne firmy i nie opuszczaja jej na tak dlugo. Chyba ze handlujesz zniczami i masz akurat przestoj w interesie do pazdziernika big_grin
                                                • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 18:02
                                                  Wyluzuj Bergamotka, bo ci żyłka pęknie smile Nie ma najmniejszego problemu, żebyś znalazła na emamie w jakiej branży robię. No i wyobraź sobie, że ja, wieśniaczka, mam internet, telefon i zaufaną osobę na miejscu smile Po to zasuwałam przez ostatnie lata jak mały motorek, żeby móc sobie czasem trzy miesiące na wsi posiedzieć smile
                                                  • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 19:06
                                                    szkoda ze tylko na wies cie stac po tej ciezkiej pracy big_grin
                                                    A chamka jestes ty i twoje uwagi do mojego dziecka. Wroc do korzeni!
                                                  • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 19:48
                                                    No, mnie posta nie wycięli. Nie miałam uwag do twojego dziecka, najmniejszych, wyraziłam swoją opinię na temat TWOJEGO sposobu podejścia do sprawy. Nie musisz się zgadzać, ale w pewnym momencie popłynęłaś.
                                                    A na co miałabym mieć po ciężkiej pracy, tak z ciekawości? Bo mnie tu dobrze, spokojnie, relaksująco, do tego pięknie, powietrze czyste, woda czysta, lasy dookoła. Masz pomysł na coś lepszego?
                                                  • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 20:14
                                                    tak mam wiejskie klimaty mam w okolicy wole sobie odmienic i zwiedzic swiat smile Ale to trzeba jeszcze miec ciekawosc swiata, nie tylko kase - widocznie tobie rodzinna wiocha wystarcza big_grin Chcialabym zobaczyc gulcie ktora z ciezkim plecakiem w niespelna 10 min zima pokonuje kilometr lesna osniezona i oblodzona droga wink
                                                  • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 20:33
                                                    Tak, kocham wiejskie klimaty, wcale się tego nie wstydzę. A jeśli myślisz, że to ogranicza ciekawość świata, to znaczy, że myślisz stereotypowo. Próbujesz mnie wciągnąć w licytację "gdzie to ja nie by łam, czego to ja nie widziałam", ale nie ze mną te numery. W związku z moją pracą zjechałam Europę, więc dla mnie odpoczynek, to właśnie cisza, spokój, ukochane lasy i woda. Naprawdę wolę jajecznicę z kurkami w naszym starym, wiejskim domu, niż ośmiorniczki na Mauritiusie. Wiesz, jak to jest - każdemu jego porno.
                          • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:05
                            Alez on jezdzi na obozy i je nadal wybiorczo ale zyje, umie sobie poradzic wink
                            Wiekszosc tej trasy to zatloczona wylotowka pod Warszawa wiec wierz mi to JEST MOZLIWE. Ja czasem sam most Poniatowskiego pokonuje prawie pol godziny wink Do pracy mam max 15 km ale jade nierzadko poltorej godziny w jedna strone bo korki w godzinach szczytu i musze przejechac przez centrum.
                            • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:09
                              myślę, że trochę przesadzasz, no, ale może akurat z innej strony Warszawy sie przebijacie i tam faktycznie jest tak strasznie. Swoja drogą, przy prędkości 7 km/h, to juz chyba szybciej by było pieszo...
                              • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:27
                                No tak dojscie na przystanek 1 km czyli ok. 15 min. marszu, oczekiwanie na autobus, trasa autobusem z 20 min, przesiadka, drugi autobus kilka minut, dojscie do szkoly z przystanku kolejne pare minut - 1h jak nic. A ja go wyrzuce na trasie i po pol godzinie bedzie w szkole. Ale gulcia wie lepiej co jest dla nas i mojego syna lepsze! big_grin
                                • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:38
                                  A to ciekawe, bo jak już mi się zdarza być w Warszawie u znajomych, to auto zostawiam na Żoliborzu i korzystam tylko ze zbiorkomu, bo przebijanie się autem przez stolicę codziennie jest dla mnie szczytem masochizmu. Ale, jak z okna tramwaju patrzę na stojących w korkach, to mam ochotę popukać się w czółko.
                                  Kilometr to 15 min. marszu? To jakiś długi on jest, w sensie ten kilometr.
                                  • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:07
                                    gulcia, jak ktos mało chodzi, to nie bardzo się orientuje, ile to marszu 1 km.
                                    • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:34
                                      No to może zacząć spacerki dla zdrowotności smile
                                    • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:38
                                      rozumiem ze wy w 5 min z plecakiem pokonujecie? Chyba biegiem. Fantastyka pietro wyzej smile
                                      • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:46
                                        10 minut normalnym krokiem. Człowiek idzie ok. 6km/h.
                                        • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 19:04
                                          co mialas z matematyki? big_grin
                                        • iwles Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 19:47
                                          gulcia77 napisała:

                                          > 10 minut normalnym krokiem.

                                          a wziełas pod uwagę, że po drodze można miec kilka przejść przez śwatla ? Dodaj o 1 minucie na kazdym.
                                  • bergamotka77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:30
                                    kobieto czy ja pisze ze mieszkam w Warszawie? Mieszkam pod, ale pracuje i zyje wiekszosc dnia w stolicy. Ja ktos mieszka przy metrze to logiczne ze porusza sie zbiorkomem. Ja mam 15 km do pracy w jedna strone, zbiorkomem musialabym sie przesiadac i jechac poltorej godziny, wole 45 min autem no ok. 1h czasem poltorej gdy sa straszne korki np. przed swietami czy cos. Do tego odwoze dziecko do przedszkola czesto. Tu nie ma takiego zaludnienia jak u was na Slasku ze co 5 km inne miasto big_grin Z Kabat do centrum jest 20 km.
                                    • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:43
                                      No to pisz, że z wiochy jesteś, a nie, że "u nas w Warszawie", bo to zmienia postać rzeczy. Mniej samej ze wsi wygodniej do Rypina czy Brodnicy podjechać samochodem niż polować na pekaes czy busa. big_grin Na Śląsku zresztą mamy zdecydowanie lepszy system dróg. Choć parę wąskich gardeł też mamy.
                                      • bergamotka77 [...] 10.06.15, 17:50
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 17:58
                                          Chamiejesz z każdym postem. Masz coś do wsi? Ja jestem najszczęśliwsza, jak uda mi się ze Śląska wyrwać na wieś, tak jak teraz. Gdyby nie firma i fakt, że czuję się odpowiedzialna za pracujących dla mnie ludzi, to bym się chętnie na wieś na stałe przeniosła.
            • demonii.larua Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 19:46
              A no spoko wink
    • demonii.larua Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 11:54
      Ja też, ja też. Odpoczynek od szkoły dobrze mi zrobi big_grin
      Chociaż u młodszych już właściwie luz, czekam na wyniki matury najstarszego i wtedy odetchnę z ulgą wink
    • asia_i_p Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 11:55
      Ja kibicuję oczekiwaniom mojej córki, ale znacznej ulgi nie oczekuję, skowroneczek i tak będzie wstawała między 5 a 6, a braciszek skowroneczka między 6 a 7. Przedwczoraj, jak wyjątkowo miał zamiar pospać dłużej, a przynajmniej po cichu pozajmować się sobą, ukochana siostrzyczka ukochanego braciszka wyjęła z łóżeczka i obydwoje wpakowali mi się z rozmachem do łóżka, w którym próbowałam złapać jeszcze trochę snu. Takie dwie roześmiane słodkie twarzyczki w odległości 20 cm od mojej zaspanej twarzy - jak trailer jakiegoś horroru. A poprzedniej nocy poszłam spać o drugiej i też nie zasnęłam od razu, bo mój syn zaprezentował nową wersję pavor nocturnus stając w swoim łóżeczku i zanosząc się od śmiechu.
      • demonii.larua Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 12:00
        >A poprzedniej nocy poszłam spać o drugiej i też nie zasnęłam od razu, bo mój syn zaprezentował >nową wersję pavor nocturnus stając w swoim łóżeczku i zanosząc się od śmiechu.
        big_grin big_grin
        Ja wiem, mało śmieszne jak człowiek pada na twarz, ale po latach to jedno z najfajniejszych wspomnień wink Jedna z naszych uskuteczniała "nowe wersje" właśnie.
        • asia_i_p Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 12:06
          On akurat generalnie dobrze śpiący, więc na nos nie padam i bawi mnie to już teraz. Chociaż w nocy oczywiście wszystkie oglądane horrory się w takiej sytuacji przypominają. smile
        • zlotonaiwnych A ja mam jeszcze tylko dwa dni!! 10.06.15, 12:07
          Kończymy szkołę wcześniej, piętnastego wyjazd. Niby tylko dwa dni, ale dłuży się strasznie...
    • slonko1335 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 12:57
      A ja chcę już urlop. Całe wakacje to jednak kłopot pod tytułem co zrobić z dziećmi-jedyna pociecha, że nie trzeba jeździć na zajęcia a dzieciarnia popołudniami urzęduje na podwórku.
    • zebra12 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:21
      Racja. Na dodatek mam dość walki z systemem edukacji. I ja i dzieci musimy odpocząć.
    • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 14:52
      Nie chcę cię denerwować, ale ja już mam wakacje smile Wracam na Śląsk w końcu sierpnia. Młodego przejęli moi rodzice, na co wszyscy się ucieszyli - dzieć najbardziej. Babcia to jednak babcia, a nie my "gestapo".
      Ale przyznam, że czasem czytam o tej waszej logistyce szkolnej i zastanawiam się czy czasem nie przesadzacie. Rozumiem, jak się ma przedszkolaki, ale niektóre z was mają dzieci powyżej 10 lat. Młody ma 10,5 i ja nawet nie wiem czasem, na którą ma godzinę. W tygodniu wstajemy o 6.30, ja do firmy, młody do szkoły. Zadanie robi, jak wraca, nawet nie muszę przypominać. Na treningi i gitarę jeździ sam, moja rola w tym, żeby miał miesięczny. Nie kwitnę nad odrabianiem lekcji, choć zawsze służę pomocą. Nie rozpaczam nad tróją. W tym roku szkolnym wkurzyłam się raz - kiedy dostałam notatkę od pani z muzyki, że mam młodego nauczyć grać na flecie prostym. Więc poszłam i zapytałam ile kosztuje u niej nauka gry na flecie prostym, gdyż będę mogła młodego tego nauczyć, jeśli sama posiądę tą umiejętność.
      • ginger.ale Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:36
        gulcia77 napisała:

        > Nie kwitnę nad odrabianiem lekcji,
        > choć zawsze służę pomocą. Nie rozpaczam nad tróją. W tym roku szkolnym wkurzył
        > am się raz - kiedy dostałam notatkę od pani z muzyki, że mam młodego nauczyć g
        > rać na flecie prostym. Więc poszłam i zapytałam ile kosztuje u niej nauka gry n
        > a flecie prostym, gdyż będę mogła młodego tego nauczyć, jeśli sama posiądę tą u
        > miejętność.

        hehe, chciałabym zobaczyć minę pani NAUCZYCIELKI muzyki big_grin
        a ogólnie to popieram Twoje podejście
        • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 15:50
          a mojego męża z kolei korci, aby zaproponowac panu od techniki, żeby ten podzielił się z nim swoją pensją, skoro oczekuje od rodziców wypełniania części jego obowiązków wink
          • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:00
            Przy niektórych pomysłach nauczycieli jest to jakieś rozwiązanie big_grin
            Ale też pamiętam wątasek o tym, że dziecko miało coś tam zrobić, a jak to możliwe, żeby nastolatek wziął do ręki piłkę czy młotek. Tak, że to różnie bywa.
            • agni71 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:07
              wiesz, tu raczej chodzi o to, że:

              1. mozna nie miec w domu piły i młotka
              2. mozna uważać, że jesli nauczyciel od techniki wymaga pewnych umiejętności technicznych, to on powinien ich nauczyć, bo rodzic może nie umieć/nie chceć/nie mieć czasu/nie miec sprzętu
              • iwoniaw Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:16
                Otóż to. I naprawdę "za moich czasów" w PRL-owskiej szkole na wyposażeniu pracowni technicznych były zarówno narzędzia typu wiertarka, piła czy lutownica, jak i sprzęt agd typu kuchenka z piekarnikiem i maszyna do szycia, a nauczyciele uczyli nas jak robić różne rzeczy (tzn. najpierw wprowadzając teorię, a później pokazując praktyczny sposób wykonania), więc oczekiwanie, że uczeń wykona karmnik/makietę katedry wawelskiej w skali 1:100/haftowaną ręcznie reprodukcję Mony Lisy nie tylko poza lekcjami, ale i bez wcześniejszego instruktażu, tyleż mnie oburza i wkurza, co powoduje, że zaczynam postrzegać takiego nauczyciela jako, delikatnie mówiąc, niezbyt kompetentnego i zaangażowanego.
                • iwoniaw I tak, właśnie takie rzeczy powodują, że czeka się 10.06.15, 16:20
                  na wakacje, które nas - rodziców - nie dotyczą wszak w wymiarze, w jakim mają je dzieci, mimo że trzeba zapewnić (zwłaszcza najmłodszym) opiekę i rozrywki także i na czas, gdy sami nie mamy urlopu.
                  Wreszcie nikt mi nie będzie znienacka żądał dostarczenia z dnia na dzień pięciu wytłoczek po jajkach i zielonego filcu ani organizował weekendów, zasypując dziecko robotą skutecznie uniemożliwiającą, jeśli chce się ją wykonać porządnie, zarówno wypoczynek z rodziną, jak i zaangażowanie się w obowiązki i prace okołodomowe. Alleluja ! smile
              • gulcia77 Re: Ja chcę wakacje! 10.06.15, 16:20
                Jakoś nie wyobrażam sobie domu bez piły, młotka czy śrubokrętu, ale niech ci będzie, że się zdarzają.
                W tym wątku nie chodziło o brak sprzętu, o ile pamiętam, ale o sam fakt, że to za trudne. Sama ze szkoły pamiętam domowe robienie karmnika, szycie kosmetyczki ze skaju, czy jakieś inne pierdółki, które się w domu robiło. Raczej mam wrażenie, że to signum temporis - rodzice naprawdę często przeginają w sposób niesamowity. Moja dawna nauczycielka geografii, którą spotkałam parę dni przed wyjazdem stwierdziła, że dzieci są super, ale rodziców ma czasem ochotę powystrzelać.
                • iwoniaw Fakt faktem, że kiedyś rodzice 10.06.15, 16:56
                  byli bardziej skłonni do kładzenia uszu po sobie i pozwalali się częściej traktować poniżej wszelkiej krytyki.
                  • gulcia77 Re: Fakt faktem, że kiedyś rodzice 10.06.15, 17:29
                    A teraz przeginają w drugą stronę, a niuniusie są święte i niczemu niewinne. W klasie młodego był taki przykład tatuńcia, który w swoim dziecku, który terroryzował pół klasy, ale w oczach swoich rodziców był uosobieniem świętej niewinności. Na szczęście był, bo po półroczu został zabrany, gdyż ojciec się z trenerem nie zgadzał. Wszyscy odetchnęli z ulgą.
                    • bergamotka77 Re: Fakt faktem, że kiedyś rodzice 10.06.15, 22:42
                      a ty gulcia masz w ogole jakies WLASNE dzieci poza tym pasierbem? Bo inaczej to nie mamy o czym rozmawiac - to jak ze slepym o kolorach...
                      • gulcia77 Re: Fakt faktem, że kiedyś rodzice 11.06.15, 00:08
                        To nie jest mój pasierb, tylko syn mojej nieżyjącej siostry. Uważasz, że jeśli go nie urodziłam, to już nie jestem matką?????? Oj Bergamotka, ale ty się popisujesz klasą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka