Dodaj do ulubionych

Chazanowi et consortes znowu się udało ...

12.06.15, 12:21
Po raz kolejny w związku z tą sprawą zaliczyłam opad rąk, jeżeli ktoś nie kojarzy, proszę link

wyborcza.pl/1,75478,18105515,Lekarze_ze_szpitala_prof__Chazana_bez_zarzutow_przewinienia.html
Przecież to kpina, że wystarczy być lekarzem o określonym światopoglądzie religijnym i nikt cię nie ruszy, a pacjent jest tylko przedmiotem, z którym nie trzeba się liczyć.
Obserwuj wątek
    • andziulec Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 15:47
      Wierzyć się nie chce, że facet nie poniesie odpowiedzialności żadnej.
      • anika772 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 15:58
        No nie poniesie, a jeszcze może zostać ministrem zdrowia. Taki zaangażowany w ratowanie życia.
        • madi138 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:30
          Jesli PiS wygra najblizsze wybory, to ma to, jak w banku...
          • sniyg Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:34
            madi138 napisała:

            > Jesli PiS wygra najblizsze wybory, to ma to, jak w banku...

            Po co straszyć PIS, za PO też mu się całkiem dobrze wiedzie.
            • mama303 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:40
              sniyg napisał:

              > Po co straszyć PIS, za PO też mu się całkiem dobrze wiedzie.

              ale teraz będzie na świętego nominowany smile Obleśny gość.
              • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:15
                Widziałam w wiadomosciach jgo wypowiedz, że on chętnie wróci na poprzednie stanowisko jak władze miasta go przeproszą wszak każdy może się mylić..zadufany w sobie...
                A gdzie był jak dziecko umierało, przyszedł się pomodlić chociaż?
                Poszedł na grób tego ocalonego dziecka? Przynióśł kwiatek?
                Pomyślał że sam mógł się mylić?
                Nie wiem jako osoba wykształocna nie wie, że odmówienie udzelenia info co do placówki gdzie można wykonać zgodny z prawem zabieg jest niezgodne z prawem? I będzie wmawiał że jest?
                Czy nie wie że takie zabiegi są zgodne z prawem?
                • anika772 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:17
                  Problem w tym, że Chazana, jako katolika, prawo NIE obowiązuje. Jego słowa.
                  • anika772 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:19
                    A anie, przepraszam, to Rydzyk powiedział.
        • helka.z.porcelany Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:37
          Ministrem zdrowia? Serio?! Trzeba robić zapasy tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw, bo w nowych okolicznościach, to się człowiek na czarnym rynku nie wypłaci. wink

          Swoją drogą, też jestem zbulwersowana. I jakkolwiek w politykę zbyt głęboko nie chciałabym wchodzić, to mam nadzieję, że taki ruch to nie przedświt przyszłych czasów....
          • anika772 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:43
            Nie no... Rzeczywistości z "Opowieści podręcznej" nam nie zorganizują, ale szeroko pojętą "ochronę życia" zapewnią. Żeby choć USG zostało w użyciu.
            • linulina Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 21:07
              Z ust mi to wyjęłaś... 'The Handmaid's Tale' is here...
          • forkos Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:58
            helka.z.porcelany napisała:

            > Ministrem zdrowia? Serio?!

            Myślę, że trzeba się na serio tego spodziewać. Taka się szykuje atmosfera. Gowin już zapowiedział, że ustawa o in vitro, która zostanie uchwalona przez PO, będzie w następnym sejmie, jako głęboko niemoralna odwołana.
    • oqoq74 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 16:10
      Pewnie wszystko odbyło się tak, że nie można było się do niczego przyczepić.
      Nie powiem co o tym sądzę, bo mnie wytną.
    • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 16:46
      Ja ogólnie jestem zbulwersowana tą sprawą i irytuje mnie w niej wszystko. Dosłownie wszystko.
      1. Wkurza mnie, że klauzula sumienia obowiazuje w naszym kraju na zasadzie: każdy robi co mu sie podoba. Nie ma żadnych zasad a jak są to są nieprzestrzegane bo każdy ma to gdzieś.
      Czyli jeśli lekarz sobie może odmówić aborcji zgodnej sprawem ( NO I OK) to wydaje mu sie że może też odmówić wskazania placówki która to zrobi - bo tak mu sie podoba. O ile pierwsze jest zgodne z prawem to drugie już nie ale nikogo to noe rusza.

      2. Wkurza mnie, że nadal nikt nie zrobił NIC aby ułatwić zgodna z prawem aborcję i kobiety objają się od drzwi na zasadzie: zgaduj - zgadula gdzie Ci zrobią a gdzie nie.
      Powinno się to w końcu uregulować bo to nie pierwszy taki przypadek, ze aborcja zgodna z prawem nie zosatje wykonana bo nie ma KOMUNIKACJI między pacjentem a no właśnie KIM? Kto jest za to odpowiedzialny? Ktoś w końcu musi być. Mam prawo to zdzwonię a nawet już idę do ( wrrr powstrzymuje się przed użyciem niecenzuralnego słowa) odpowieniej placówki, gdzie dostaję listę gdzie mi zrobią. Przecież w tym chorym kraju są lekarze którzy NIE WIERZĄ czy też nie wpływa to na ich sumienie. Idę i robię. Tak samo w tym cholernych gabinetach. Skoro wieszają cenniki niech wywieszą czy wypisują antyki czy nie. Takie to trudne żeby to wszystko zorganizować. Jak chce kupić paprykę to idę do spożywczego bo wiem że tak będzie ale nie będzie w odzieżowym. Jak chce zrobić zgodną z prawem aborcję to idę gdzie..no nie wiadomo gdzie pójśc żeby Ci zrobili bo nikt nikogo nie poinformował.

      3. Wkurza mnie ten gość, zrobił co zrobił a kiedy dziecko umierało bo dostało wielką szansę na życie to jakoś go nie było. Czemu wtedy nie przyszedł, nie wyciągnął ręki pomocnej tylko ulotnił się? Gdzie wtedy byli Ci księża i Ci obrońcy życia. Przyszli sie pomodlić chociaż? Zapytać jak mogą pomóc?

      4. I wkurzają mnie rodzice. Tak wkurzają. To było dziecko z in vitro po 4 czy 5 poronieniach. Czy nie wpadło im do głowy że po tylu poronieniach mogą sprowadzić na świat kalekę? Bo przecież to dziecko mogło mieć większą wadę umożliwiającą zycie jako roślina ale jednak i co wtedy?
      Po co na siłę sprowadzac na ten świat dzieci majac wiedzę jaką się ma o swoich mozliwosciach prokreacyjnych. Przecież te poprzednie ciąże natura sama usunęła - może też z wadami. In vitro nie spawi że ciąża sie donosi, a dziecko na pewno będzie zdrowe bo wyselekcjonuje geny. A teraz wielkie pretensje do całego świata bo bardzo chciało mieć się różową dzidzię.
      Jakkolwiek im nie współczuje bezdzietności i tego co ich spotkało - że musięli patrzeć na śmierć swojego dziecka a wcześniej patrzeć i czuc jak rośnie w brzuchu to czy to nie jest ta nieprzyjemna/tragiczna konsekwencja zatracenia zdrowego rozsądku?

      Wkurza mnie to wszystko jak nie wiem CO!
      • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 16:49
        Z mniejszą wadą miało być.
        Jak to nie są prawdziwe info to przepraszam rodziców.
        • mynia_pynia Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 22:01
          Przyznaje ci rację, jednakże mam koleżankę która urodziła przedwcześnie synka który umarł, następnie z 3 razy poroniła a teraz jest mama dwojga ślicznych dzieci już dość dużych. Te wszystkie poronienia zdarzyły jej się w młodym wieku jako bodajże 20-23 - latce i nie wiadomo dlaczego, ten sam mąż te same warunki życia, zdrowa dziewczyna.
          • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 11:57
            Ja nie twierdzę, że takie rzeczy sie nie zdarzają. Zdarzają tylko za jaką cenę? Z jakim ryzykiem? Pragnienie dziecka nie może odbierać zdrowego rozsądku.

            Ja oosbiście po takich akcjach bym nie ryzykowała bo bym tego nie udzwignęła psychicznie. I nie chciałabym ryzykować. Twoja koleżanka ryzykowała moim zdaniem i skończyło sie to dobrze, jednak mogło się też to skończyć źle. I co wtedy? Do kogo pretensje wtedy? Ryzyko się opłaciło po prostu.
            Twoja koleżanka była w o tyle lepszej sytuacji że : jak sama piszesz zapewne była badana i nic nie wykryto a jak domniemam zachodziła naturalnie. Przyczyn poronień czy niedonoszonych ciąż jest sporo - czasem błahych dlatego moim zdaniem tak ważne jest aby nawet po pierwszym poronieniu zamiast sie starać i wierzyć lekarzom że to normalne zlokalizować problem, obejśc go o ile się da i probować ale z głową. Problem problmeowi wszak nie równy.
            Jest jednak różnica tak jak pisałam niżej między zachodzeniem naturalny bez problemów i poronieniami bez przyczyny a 13 letnimi staraniami gdzie udało sie zajść zaledwie 4 razy ( chyba naturalnie) gdzie wykryto PRZECWCIAŁA przeciw zarodkowi do tego jak ktoś napisał ta pani ma cukrzyce czego ja nie wiem bo nie znalazłąm nic n/t byc moze cukrzycę typu 1 co by pasowało bo schorzenia auto chodzą parami niestety.
            Zauważmy ze z tą ciążą u tej pani było podbnie jak z poprzednimi, znów było ryzyko poronienia dlatego założono szew na szyjkę. Gdyby płód był zdrowy mogło się znów skończyć źle, wg lekarza bowiem mogło nie dojść do poronienia bo wada dziecka nie wywołuje skurczy.
            Nie wiem na pewno czy same przecwciała przecw zarodkowi mają na celu "TYLKO"jego elminację z macicy czy mogą np uszkodzić DNA zarodka powodując jego wady. Nie zagłębiałam sie w temat.
            No i do tego dochodzi cała opcja dziedziczenia.
            No ostatnio było o ojcu który spłodził córkę bo mógł, nie miała z tym problemów z wadami genetycznymi jakie on sam ma. Wadami widocznymi ale nie śmertelnymi i co? To że był zdolny znaczy ze mógł swiadomie to zrobić? Z czysto moralnego punktu widzenia.
            • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 19:52
              >
              > Ja oosbiście po takich akcjach bym nie ryzykowała bo bym tego nie udzwignęła ps
              > ychicznie. I nie chciałabym ryzykować.
              Głupio mówisz. Srednio 70% ciąż jest traconych na różnym etapie. Oznacza to, że mając dwoje dzieci, straciłam 7-8 zapłodnionych jajeczek z powodu ich wad, zaburzeń chromosomalnych czy własnych nieprawidłowości hormonalnych.

              > owi do tego jak ktoś napisał ta pani ma cukrzyce
              No i co z tego?

              > Nie wiem na pewno czy same przecwciała przecw zarodkowi mają na celu "TYLKO"jeg
              > o elminację z macicy czy mogą np uszkodzić DNA zarodka powodując jego wady. Nie
              > zagłębiałam sie w temat.
              Jak nie wiesz, to nie wymyślaj.

              > No ostatnio było o ojcu który spłodził córkę bo mógł, nie miała z tym problemów
              > z wadami genetycznymi jakie on sam ma. Wadami widocznymi ale nie śmertelnymi i
              > co? To że był zdolny znaczy ze mógł swiadomie to zrobić? Z czysto moralnego p
              > unktu widzenia.
              A to zależy od wady, nie uważasz? Zrośnięte palce u stóp są wadą, mogą być przekazane potomstwu, dla zdrowia są obojętne. Pląsawica Huntingtona jest ciężką chorobą, aczkolwiek młody mężczyzna płodzący dziecko może być nieświadomy własnej choroby.
              • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 21:02
                Sama głupio mówisz. TUTAJ jak ktoś pisał mamy do czynienia z jawnymi wiadomymi PORONIENIAMI 3. JEDNYM przedwczesnym porodem oraz 1 donoszoną ciążą w sytuacji gdzie wady były olbrzmie. Dziecko żyło 10 dni i 9 miesiący w takim stanie w łonie matki.
                Skoro kazda ciąża była z in vitro to nie mogła zajść naturalnie a gdyby mogła jakimś cudem to czy liczba nie byłaby ZNACZNIE wyższa z jawnymi ciążami a co dopiero z tymi o których istnienia nie wiemy BO są roniono bardzo, bardzo wcześnie. Debilne myślenie.

                G...z tego. Jak nie wiesz co z tego. nie wiesz że nie leczy się jednego schorzenie nie uwzględniajac całej historii choroby? W przypadku ciązy liczy się WSZYSTKO a nie cukrzyca bo do tego to sprowadzasz.. Tak ciocia srocia mogła zajść w ciążę z cukrzycą. Normalka. Tyle tylko ze ciocia srocia nie miała całej reszty którą się łączy z cukrzycą a nie punktuje pisząc przy każdym z osobna - i co z tego?


                W tym momencie się popisujesz. Doprawdy. SKORO odpisuję jak WÓŁ że nie wiem to jak mogę wymyślać? Nie wiem lubisz zmyślać? To zmyślaj sama mnie w to nie wciągaj bo się kompromitujesz.

                Pisałam milon razy o jakie wady mi chodzi i o SWIADOMOSC ale ty jesteś zbyt jaka żeby to pojąć? NO, no....dam ci brawa razy 2.
                Szkoda że Twoja mama nie dała Ci wady utrudniającej życie tylko dlatego że bardzo chciała mieć zdrowe dziecko a że nie wyszło to ma np Ciebie, co prawda wahała sie czy się wyskobać czy oddać do hospicjum ale w ostateczności cię zatrzymała a ty sie cieszysz..potem będziesz musiała SAMa sobie radzić bo rodziców zabraknie - fajne... czysto hipotetyczne ale jakże bliskie twojej myśli. Zeby nie było zbyt optymistycznie dwa lata po tobie urodził sie upragniony zdrowy braciszek. BAJKA.. jak to w m jak miłosć - wszyscy żyją w szczęsci i prawie zdrowiu prócz ciebie..
                • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 14.06.15, 22:38
                  > Szkoda że Twoja mama nie dała Ci wady utrudniającej życie tylko dlatego że bard
                  > zo chciała mieć zdrowe dziecko a że nie wyszło to ma np Ciebie, co prawda wahał
                  > a sie czy się wyskobać czy oddać do hospicjum ale w ostateczności cię zatrzymał
                  > a a ty sie cieszysz..
                  Puknij się w ten durny łeb uncertain Możesz się nie wysilać na odpowiedź, bo dla mnie jesteś wygaszona.
      • wredna1zmija Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:28
        problemem w donoszeniu ciąży bywa organizm kobiety. Dzieci często są zdrowe. TY moja droga już masz mózg wyprany że kłopoty z donoszeniem ciąży --> wiele invitro --> w końcu rodzi się się kaleka.

        Z in vitro rodzą się zdrowe dzieci.
        • lauren6 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:42
          matematyczka ma rację. Nie atakuje in vitro. Akurat w tym konkretnym przypadku problemem nie jest niepłodność jako taka. Np. jeśli matka ma niedrożne jajowody czy ojciec słabej jakości nasienie mogą mieć spokojnie zdrowe dziecko z in vitro. W tym konkretnym przypadku problemem podobno było to, że układ odpornościowy matki atakuje płód. Stąd te wady u płodów, liczne poronienia.
          • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:59
            O to mi chodzi. In vitro to zbawienie dla wielu par i bardzo dobrze i bardzo dobrze że jest refundowane. Oby było nadal.
            Jednak to jest metoda którą powinno się stosowac z głową. Tak jak i naturalne rozmanażanie powinno się stosować z głową jeśli ma sie takie problemy choć często naturalnie nie wychodzi ciąża w takiej sytuacji.
            I ja mówię o konkretnym przypadku. A w tym konkretnym przypadku było to in vitro. Skoro skorzystali z in vitro widocznie problemem nie było TYLKO utrzymanie ciąży ale również zapłodnienie ( itp)
            W tym przypadku rodzice sami się prosili o taką tragedię. Przykre to ale nie przeskoczy sie natury chyba że ktoś wynajdzie cudowny lek.
            Oczywiście to nie usprawiedliwia postawy tego lekarza i systemu.
            Za karygodne jednak uważam sprowadzenie na siłę, wbrew wszystkiemu z takim ryzkiem i historią dzieci. Ile chcięli to robić? do czasu aż coś z tego wyjdzie - znaczy urodzi się dziecko jakoś podtrzymane chociaż do połowy ciąży - chore ale nie na tyle aby umrzeć? A może takie też usuwaliby? w tym przypadku przekroczono granicę rozsądku. Dla mnie aż za mocno. Nie można byc takim egoistą i jeszcze twierdzić ze to dla dobra dziecka, ta aborcja. Gdyby myślęli o dobru dzieci, nie sprowadzaliby ich bezmyślnie na świat.
        • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 19:43
          Widzę że prawda zabolała.
          Nie mam nic do in vitro. Ale in vitro z głową.
          Przyczyn poronień jest WIELE, ale ty wybierasz sobie to najwygodniejsze.
          Organizm elminuje słabe embriony, chore embriony w miarę swoich możliwości - nie zawsze się to udaje niestety. W 21 wieku podtrzymuje sie ciążę, lekarze ratują wcześniaki. Gdyby wada tego dziecka była mniejsza, rodzice mięliby na roślinkę na utrzymaniu i śmią jeszcze powiedzieć że nie chcą aby dziecko cierpiało. Po tylu poronieniach wypada zastanowić sie czy warto ściągać na świat dziecko skoro ewidentnie ma się problem z ciążą.
          Organizm owszem często z przyczyn chorobotwórczych, genatycznych itp nie jest w stanie utrzymać ciąży ale in vitro tego nie leczy.
          Jesli ktoś ma 4/5 poronień za sobą i nadal próbuje nadal ryzykując to chyba wpierw trzeba się udać do psychologa na konsultację bo w tym przypadku chore pragnienie posiadania dziecka doprowadziło do tej tragedii. Zatracono gdzieś zdrowy rozsądek. Tak to to doprowadziło do tragedii a czarę goryczy przepełniła czy też doełniła niedopilnowane i nierespektowane prawo polskie.

          Nie pier..mi to o tym co sobie uroiłaś. Zachowaj te złote myśli o tym że dzieci z in vitro rodzą się zdrowe dla siebie mozesz dorzucić też pare deblizmów, które sobie w tym wypranym mózgu uroiłaś i zapisz w pamietniku. I z łaski swojej nie wmawiaj mi że coś takiego napisałam. To ze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. I myśleć to tój problem.
          • mary_lu Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:20
            Skończ to pierd.lenie, bo żal patrzeć na te Twoje wydumki. Masz wgląd w dokumentację medyczną? Wiesz jakie były przyczyny wcześniejszych pironień u tej kobiety?
            • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:27
              Jak ci się nie podoba nie musisz czytać.
              Każdy ma prawo do komentarza. A prawda jest jaka jest! Wyciekło dużo niezbyt wygodnych dla rodziców faktów. A ty znasz dokumentację ze tak pi..isz? Zal to patrzeć na osoby, które bronią bezmyślności tylko dlatego że nie mają pojęcia na dany temat i nie chodzi o sprawę tylko niepłodność.
              Ze juz nie wspomnę o tym że in vitro nie leczy problemów z poronieniami a skoro zdecydowali się na in vitro był też problem z zapłodnieniem. Może po takiej historii warto byłoby sie zastanowić nad swoim postępowaniem i jak bezmyślne jest sprowadanie na świat wbrew wszystkiemu dziecka bo ja chce.
              • mama303 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:31
                ale tu tez jest spore pole do popisu dla lekarzy, żeby uświadamiali ludzi.
                • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:36
                  No dokładnie. Szkoda tylko że lekarze za kasę dziś zrobią wszystko, przyjdzie na in vitro 60 latka - robimy..przyjdzie pani z w/w sytuacji - robimy a co sie stanie później...nie nasz problem. Samowolka kolejna. Kasa, egoizm + nieudolnnie realizowane prawo w kraku nad wisłą tworzą wybuchową mieszankę.
                  • mama303 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 21:06
                    matematryczka00 napisała:

                    > No dokładnie. Szkoda tylko że lekarze za kasę dziś zrobią wszystko, przyjdzie n
                    > a in vitro 60 latka - robimy..przyjdzie pani z w/w sytuacji - robimy a co sie s
                    > tanie później...nie nasz problem. Samowolka kolejna. Kasa, egoizm + nieudolnnie
                    > realizowane prawo w kraku nad wisłą tworzą wybuchową mieszankę.

                    mało tego nie prowadzone są ewidencje wyników klinik niepłodności. Nie wiemy czy państwowe pieniądze nie są trwonione.
                    • kontozdostepem Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 13:27
                      > mało tego nie prowadzone są ewidencje wyników klinik niepłodności.
                      Naprawdę? I dofinansowywanie odbywa się na gębę?

                      Nie wiemy cz
                      > y państwowe pieniądze nie są trwonione.
                      Przeciwnie, z tego co mówił znajomy gin obecne wyniki rządowego programu są fenomenalnie wysokie (żaden cud - do programu wchodziły głównie pary, których dotychczas nie było stać na in vitro, czyli była tu znacznie większa szansa sukcesu niż u par, ktre mają za sobą x nieudanych prób).
                      • mama303 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 19:54
                        kontozdostepem napisał(a):

                        > Naprawdę? I dofinansowywanie odbywa się na gębę?
                        nie o to chodzi że na gębę tylko nikt nie prowadzi ewidencji ile i gdzie sie udało, które kliniki osiągają dobre wyniki a które żadne. Nie podaje sie tez tego do publicznej wiadomości.
                        • iziula1 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 14.06.15, 14:30
                          mama303
                          widać że nie czytałaś ani rządowego projektu ani rozporządzenia jakie z wytycznymi otrzymały kliniki oferujące in vitro finansowane z budżetu.
                          Dodatkowo nie czytałaś raportu z pierwszych miesięcy działania programu.
                          Poszukaj a znajdziesz, chociażby na stronie ministerstwa zdrowia.
                          Kliniki mają obowiązek ścisłej rejestracji, dokumentacji a także monitorowania ciąży po zabiegu.
                          Dodatkowo rodzice przystępujący do programu np nie mogą mieć w swojej historii leczenia niepłodności poronienia !
                          Jest to program, w rzeczywistości wykluczający najcięższe przypadki niepłodności, bo wiele par starających się o dziecko ma 1 lub kilka poronień na różnym etapie rozwoju za sobą.

                          To,że Ty mamo303 o tym nie przeczytałaś, lub że ty tego nie wiesz nie oznacza że w programie in vitro rządowym jest samowola i bałagan.
                          Nawet na początku tego roku ministerstwo ogłaszało ilość ciąż z rządowego programu.

                          Przypadek opisywany przez matematryczkę czyli "pacjentka Chazana" była po pierwszym zabiegu in vitro prywatnym nie z rządowego programu. Przynajmniej tak twierdzą rodzice w wywiadzie udzielonym przed urodzeniem Jasia. I nigdzie jako przyczyny nie podano,że to układ immunologiczny matki odrzucał płód. Z jednej ciąży zakończonej z powodu niewydolności szyjkowej urodziło się i zmarło zdrowe genetycznie dziecko, z tym że był urodzony przedwcześnie. A w historii niepłodności pacjentka miała 2 lub 3 wczesne poronienia. I tu już rodzice i lekarze wiedza jak wczesne, bo większość kobiet roni w 4 -5 tyg tylko te b.czujne sa w stanie wyczuć że doszło do zapłodnienia ale jajeczko się nie zagnieździło lub zostało odrzucone. Większość traktuje to jako spóźnioną miesiączkę.
                          • mama303 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 14.06.15, 19:49
                            to poproszę, jeśli możesz linka to wykazu klinik realizujących rządowy program wraz ze wskaźnikami ich skuteczności. Z tego co czytałam jest juz złożona skarga do sądu przez stowarzyszenie na rzecz leczenia niepłodnosci "Nasz Bocian".
                    • alka7777 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 14.06.15, 20:58
                      sorry nie znasz się to nie szkaluj, pieniądze publiczne kliniki ściśle rozliczają. Chyba ze twoim zdaniem ich głównym celem jest zysk a nie ciąża. przestań szukać układów bo kliniki żyją głownie z pieniędzy par a a nie NFZ
              • mary_lu Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:36
                Nie mam wglądu w dokumentację, dlatego nie mam powodu, aby wypisywać takie bzdury.

                Para nawet po 10 poronieniach może mieć pozytywną ocenę lekarzy i przy kolejnym zapłodnieniu/ewentualnym usunięciu jakiejś wcześniejszej przeszkody, takie samo prawdopodobieństwo donoszenia zdrowej ciąźy takie samo, jak każda inna para.

                Chrzanisz strasznie, ale to nie pierwszy raz w sumie.
                • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:44
                  Taa za to wypisujesz inne ciekawe bzury.
                  4/5 poronień, wada nie jakaś mała a GIGANTYCZNA u płodu o podłożu genetycznym + problemy z zapłodnieniem bo po co inaczej in vitro to z powodu pryszcza na tyłku ewentualnie pecha ma kobieta Nie wiem moze ktoś urok rzucił...no jak ty w tym nie widzisz niczego niepokojącego to doprawdy nie wiem czy ma mi byc Cię szkoda czy nie. Niech próbuje dalej w końcu na pewno sie uda wszak to jest madre rozsadne i w ogóle nie ma w tym nic dziwnego i nadzwyczajnego.

                  Ta to normalne że ktoś ma 10 poronień i in vitro je jeszcze wyleczy na pewno. Za kasę to i Ci po 90 zrobią.
                  • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:48
                    Może mieć nie znaczy że urodzi zdrowe. Skoro się miało 10 poronień to czy jest mądrym ryzykować BO MOŻE się zdrowe urodzi w końcu? A może chore ale nie na tyle aby umrzeć. Taka mała różowa roślinka? Czy to jest normalne bo się BARDZO chce?
                    No a jak się nie uda to obwiniać cały świat nie?

                    Nie wiem czy ty sie słyszysz czasem? Wypadałoby.
                    • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 19:59
                      Polemizujesz sama z sobą...?
                  • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 19:58
                    Zdecyduj się- albo dziecko miało wadę genetyczną, na co nie mają wpływu wcześniejsze poronienia (o ile rodzice nie są nosicielami zrównoważonej aberracji lub choroby recesywnej, a przypuszczam, że jednak nie są), albo matka miała chorobę immunologiczną, przy której wada genetyczna była przykrym dodatkiem. Do niedawna kobiety z zespołem antyfosfolipidowym roniły ciążę za ciążą, a teraz - zgiagnozowane i leczone- rodzą z sukcesem.
                    • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 20:36
                      Owszem wcześniejesz poronienia MAJĄ wpływ na całą historię, może przeczytaj sobie coś n/t tej sprawy a potem manipuluj słowami. To chyba oczywista oczywistość ze dziecko miało wadę genetyczną. Wg lekarza poronienia są istotne w tej sprawie. K Dlatego że ta ciąża TEŻ była bliska poronienia. Kobieta znów w okolicach 20 tyg miała zakałdany szew na szyjkę, bo jej sie skróciła a do szpitala trafiła z bólami które mogłyby sugerować poronienie. W kontekście ABORCJI zdecydowano o zdjęcie szwu aby mogła NATURALNIE poronić jak do tej pory jednak LEKARZ uprzedził ją ZE może się TO nie wydarzyć gdyż PARADOKSALNIE w przypadku wad w układzie nerwowym u płodu nie dochodzi do skurczów i takie ciąże są zazwyczaj nawet PRZENOSZONE, stąd być może jej CUDOWNE DONOSZENIE ciąży.
                      I to są słowa lekarza nie moje. Słowa, które wypowiedziała SAMA zainteresowana w wywiadzie. Tylko trzeba najpierw zapoznać sie ze sprawą a nie dopowiadać sobie samemu.

                      Było milion razy napisane w tym wątku co jest PROBLEMEM tej kobiety w kontekscie zdrowia.
                      Przykry dodatek moze powinien skłonic do REFLEKSJI czy na pewno powinno sie starać o ciąże.
                      • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 14.06.15, 22:41
                        > Było milion razy napisane w tym wątku co jest PROBLEMEM tej kobiety w konteksci
                        > e zdrowia.
                        > Przykry dodatek moze powinien skłonic do REFLEKSJI czy na pewno powinno sie sta
                        > rać o ciąże.
                        Jeżeli problemem jest autoimmunologia, to owszem-
                        nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się starała o ciążę. Autoimmunologia nie ma nic wspólnego z wadami genetycznymi. Co innego, gdyby rodzice byli nosicielami poważnych, ale zrównoważonych mutacji, które uniemożliwiają poczęcia zdrowego genetycznie dziecka. Sama jednak piszesz, że problemem jest układ immunologiczny, który zwalcza wszystkie, nawet zdrowe płody.
                • ksionzka [...] 12.06.15, 20:56
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • lekarzowatri [...] 12.06.15, 21:13
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • matematryczka00 To masz specjalnie dla Ciebie i optymistek 13.06.15, 11:12
                  normalność.
                  www.wprost.pl/blogi/magdalena_rigamonti/?B=3168
                  Nie wiem czy pani ma cukrzycę, nie będe kopać w internecie. Państwo wielu rzeczy nie ukrywali i mówili otwarcie w wywiadach. Gdzieś cukrzyca mogła sie przewinąć ale info nie krąży po sieci jako najistotniejsza rzecz bo nikt nie rozpartuje sądownie czy mogła czy nie mogła zajść w ciążę tylko czemu jej nie usunęli dziecka. W naszym kraju nie ma zakazu rozmanazania się.
                  Jeśli dla Ciebie cukrzyca to nic a na pewno nie jest to coś co WPŁYWA na ciąże, płód to współczuje. Zauważmy że może to BYĆ cukrzyca typu 1 a jest to choroba o podłożu autoimunologicznym a ta pani MA problemy z imunologiczne czego nie ukrywa.
                  Stąd zapewne otyłość, o której mówił lekarz prowadzący który jest specjalistą od ultrasonografii i o którym pacjentka wyrażała sie pozytywnie. Ta otyłość jego zdaniem uniemożliwiła mu wykrycie wad, która można było wykryć znacznie wcześniej niż to zrobiono.

                  Starali sie o ciąże 13 lat w tym zaszła 5 raz. Ostatni raz był in cvitro. O poprzednich 4 nie wiadomo czy były naturalne czy nie. Nawet jeśli zachodziła naturalnie to 4 ciąże na przestrzeni 4 lat sugerują problem. Z jakiegoś powodu też skorzystali z wspomaganego zapłodnienia. ( zapewne chodziło też o czas - tak było szybciej, szczególnie że brała leki)
                  Pani wyraźnie mówi że ma przeciwciała przeciw zarodkowi stąd poronienia. Problem z autoagresji. Na to nie ma cudownego lekarstwa. Można łykać leki ale one niczego nie leczą, dają szansę.
                  Pani roniła ciąże do plus minus 20 tygodnia. Z tą ciążą też zaczęły się problemy i miała szew na szyjce aby nie doszło do kolejnego poronienia. Zdaniem lekarza mogło byc tak że tą akurat ciąże donosiła BO " jeżeli są zaburzenia w rozwoju ośrodkowego układu nerwowego, to zdarza się, że akcje skurczowe nie występują, ciąże są nawet przenoszone"
                  Taki myk natury.

                  Po wywiadzie widać że pani zielonego pojęcia nie ma o swoim zdrowiu. Chciała mieć dziecko i już a lekarze jej to umożliwiali.

                  Dodatkowo: Pani poprosiła o skierowanie do innego szpitala lekatrza prowadzącego, gdzie chcieli wykonać aborcję ale było już za późno dlatego odmówili. Tzn wg nich termin upływa 24 tyg ciązy. Czemu nie zronbili tego wcześniej widząc jakie problemy robi im ten szpital, tym bardziej że pacjenta wyraźnie mówi, że co najmniej jedna lekarka mówiła jej że w tym szpitalu ciąży nie usunie bo tu nawet się pigułek anty nie zapisuje z czystej życzliwości. 0 reakcji.
                  Lekarz nie wiem który powiadomił ich że mogą ten zabieg zrobic w UK za darmo na NFZ - jedynie z przejazd musięliby zapłacić - odmówili twierdząc że żyją w POLSCE - zgoda - skandaliczne że TO co jest zgodne z prawem przez nieudolność i samowolkę trzeba robić w ukryciu poza granicami kraju ale to chyba nie był dobry moment na unoszenie się patriotycznymi hasełkami.
                  Jednak TO wszystko co napisałam od dodatkowo nie jest ich winą. To skutki niewiedzy może szoku, zagubienia, obijania się od drzwi. Ktoś inny poczytałby n/t, zasięgnął opinii a nie ufał ślepo lekarzą, którzy ciągle przesuwali decyzję i zapewne załatwiłby to lepiej tym bardziej, ze wiele ludzie wie do kiedy można wykonać aborcję. Mięli prawo tego nie wiedzieć.

                  Jednak niewiedza w stosunku do własnego zdrowia i konsekwencji z tego wynikających dla siebie i ewentualnego dziecka - brak większego zainteresowani, oddanie się ślepe lekarzom bo ma sie kasę i CHE się mieć dziecko nie jest tak łatwa do zrozumienia.
                  • matematryczka00 Re: To masz specjalnie dla Ciebie i optymistek 13.06.15, 11:20
                    Starali sie o ciąże 13 lat w tym zaszła 5 raz. Ostatni raz był in cvitro. O poprzednich 4 nie wiadomo czy były naturalne czy nie. Nawet jeśli zachodziła naturalnie to 4 ciąże na przestrzeni 13 lat sugerują problem. Z jakiegoś powodu też skorzystali z wspomaganego zapłodnienia. ( zapewne chodziło też o czas - tak było szybciej, szczególnie że brała leki)

                    Tak miało być.
                    • arwena_11 Re: To masz specjalnie dla Ciebie i optymistek 13.06.15, 19:20
                      wszystkie ciąże były z in vitro
                      • matematryczka00 Re: To masz specjalnie dla Ciebie i optymistek 13.06.15, 19:51
                        Teraz już wiem, gdyż przeczytałam Twój poprzedni post zaraz jak się pojawił i aż mi ciśnienie skoczyło. Tym bardziej, że w wyiadzie oni NADAL nie wykluczają in vitro...oczywiście nie wiedzą czy udźwigną to psychicznie ale..i jeszcze te wielkie lamenty że oni nie chcą żeby dziecko cierpiało. Teraz w sumie jak już jest po - nie chcięli żeby dziecko cierpiało. Jakoś mi w to ciężko uwierzyć w kontekście sytuacji zdrowtnej i bemyslnego powoływania do życia kolejnych płodów.
                        Dramat.
                        • arwena_11 Re: To masz specjalnie dla Ciebie i optymistek 13.06.15, 20:43
                          dokładnie. Ja mam tylko nadzieję że za te zabiegi płacą z własnej kieszeni a nie za nasze podatki je robią.
                          Ja sie dziwię lekarzom, że w ogóle dopuszczają do takich sytuacjisad i przy takim wywiadzie robią kolejny zabieg.
                  • memphis90 Re: To masz specjalnie dla Ciebie i optymistek 13.06.15, 20:05
                    Kobieto, sadzisz takie głupoty, że głowa mała uncertain Że Ty się tej ignirancji nie wstydzisz, tylko chwalisz - tego pojąć nie mogę.

                    > Jeśli dla Ciebie cukrzyca to nic a na pewno nie jest to coś co WPŁYWA na ciąże,
                    > płód to współczuje.
                    Ależ wpływa, wpływa- ale nieleczona. Hiperglikemia może spowodować wady u płodu.

                    > Stąd zapewne otyłość, o której mówił lekarz prowadzący który jest specjalistą o
                    > d ultrasonografii i o którym pacjentka wyrażała sie pozytywnie.
                    Cukrzyca I typu nie wiąże się z otyłością.

                    > Pani wyraźnie mówi że ma przeciwciała przeciw zarodkowi stąd poronienia. Proble
                    > m z autoagresji. Na to nie ma cudownego lekarstwa. Można łykać leki ale one nic
                    > zego nie leczą, dają szansę.
                    No właśnie. Można mieć nadzieję, że za którymś razem organizm się wyciszy, leki zadziałają lub płód zyska garnitur antygenów, który nie będzie wywoływał reakcji odpornościowej.
                    • matematryczka00 Re: To masz specjalnie dla Ciebie i optymistek 13.06.15, 20:50
                      Czego sie nie wstydzę. Sama bredzisz jak potłuczona. Ja z kolei nie mogę pojąć jak można być tak głupią i pochwalać cudze zachcianki które mogą acz nie muszą stworzyć upośledzonego człowieka. Gdybyśmy poszli za TWOIM cudownym rozumowaniem a dziecko w/w miałaby mniejsze wady i aborcji jak wyżej nie przeprowadzonoby dziś na świecie byłaby roślina czy upośledzone dziecko, które zostałoby sprowadzone na świat świadomym ryzykiem i an pewno marzyło o takim zyciu. A wszystko dlatego że ktoś tak jak boska Menphis uważa że w końcu można donosić zdrową ciążę. A skoro możan to niech się dzieję, co się przejmować ryzkiem.
                      Cukrzyca ta moze być o podłożu autoimunologicznym a za tym idzie szereg niebezpieczeństw. Powrzechnie wiadomo, ze taki cukrzyk po prostu bierze co ma wziąć i NIE MA JUŻ ZADNYCH PROBLEMÓW ze zdrowiem. Prawda? NIc a nic tego nie odczuwa.
                      Prócz nieleczonej cukrzycy jest też źle leczona. Na to wpływa wiele czynników. Sama jako posiadaczka choroby z autoagresji wiec coś o tym i wiem że dostarczenie organzimowi tego co mu brakuje nie jest żadnym cudownym lekiem.
                      Dodam też że wyraźnie piszę, że ja o tym że ma cukrzycę nic nie wiem.
                      Choroby autoimunologiczne nie mają przypisanej chudości i otyłości jako oczywistej oczywistości. Każdy organizm inaczej reaguję na autoagresję.


                      No pewnie że można mieć nadzieję. A po drodze 10 pornień, z 2 chorych dzieci w hospicjum, ze 3 aborcje - można. Czemu nie, jak ktoś lubi. Tylko skoro lubi to powinien ponieść tego konsekwencje. Bo to jest GŁUPOTA w imię zachcianki. Sorry ale ja też chciałabym być zdrowa ale nie będę. Może pani i jej podobne, też powinny przyjąć do wiadomości że w pewnym momencie tzreba powiedzieć STOP. Bo nikt im nie zabrania spróbować ale są jakieś GRANICE.
                      • majenkir Matematyczka, 14.06.15, 14:02
                        matematryczka00 napisała:
                        > Cukrzyca ta moze być o podłożu autoimunologicznym a za tym idzie szereg niebezp
                        > ieczeństw. Powrzechnie wiadomo, ze taki cukrzyk po prostu bierze co ma wziąć i
                        > NIE MA JUŻ ZADNYCH PROBLEMÓW ze zdrowiem. Prawda? NIc a nic tego nie odczuwa.
                        > Prócz nieleczonej cukrzycy jest też źle leczona. Na to wpływa wiele czynników.


                        Memphis ma racje. Nie cukrzyca jako taka, a wysokie cukry sa zagrozeniem dla plodu.
                        Wiekszosc kobiet z cukrzyca rodzi zdrowe dzieci. Czasy Stalowych Magnolii sie juz skonczyly wink.
          • sanciasancia Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 21:30
            Ale jaka prawda? Smętne p-lenie płodnej osoby z poczuciem wyższości, że ona w danej sytuacji, to by się zupełnie inaczej zachowała. 4-5 poronień to jest zespół nawykowych poronień i jak najbardziej się go leczy i stara dalej, i te poronienia spowodowane są wadami płodu w jakichś kilku procentach. Nie prawda, a smętne p-lenie.
            > Nie pier..mi to o tym co sobie uroiłaś. Zachowaj te złote myśli o tym że dzieci
            > z in vitro rodzą się zdrowe dla siebie mozesz dorzucić też pare deblizmów, któ
            > re sobie w tym wypranym mózgu uroiłaś i zapisz w pamietniku. I z łaski swojej n
            > ie wmawiaj mi że coś takiego napisałam. To ze nie potrafisz czytać ze zrozumien
            > iem. I myśleć to tój problem.
            Jak na razie to ty pi-rdolisz i ty sobie coś uroiłaś.
            • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 21:41
              nic nie wiesz ani o mnie ani o mojej płodnosci i rzekomej wyższości wiec po co mi to wmawaisz? Zeby ci się ładniej poskładało.
              Ta 4/5 poronień leczy się in vitro nie a dziecko z wadami płodu o podłożu genetycznym to na pewno przypadek...jasne...a świstak siedzi i zawja je w te sreberka.
              Podobno nie ma dokumentacji medycznej żeby stawiać diagnozy wiec co ty niby możesz. Może wpierw przejrzyj co wyciekło a potem marudź nam o cudownym przypadku, normalności...
              • forkos Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 11:31
                matematryczka00 napisała:
                > esz. Może wpierw przejrzyj co wyciekło a potem marudź nam o cudownym przypadku,
                > normalności...
                Wyciekły akurat takie informacje, żeby przedstawić pacjentkę w złym świetle, mam nadzieje, że zdajesz sobie z tego sprawę.
                Nawet jeśli masz rację, wątek skręcił w stronę: "baba jest sama sobie winna", dzięki Tobie.
                • lauren6 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 11:51
                  Nikt niczego takiego nie sugeruje. To sama sobie dopowiedziałaś.

                  Sytuacja z Chazanem jest skandaliczna, umorzenie sprawy to jakieś kuriozum.

                  Czy to oznacza, że nie wolno nam dyskutować na forum na tematy - jak by nie było - związane z macierzyństwem???

                  Współczuję matce tego dziecka, ale kurde sama w ciąży szpital na Madalińskiego omijałabym szerokim łukiem, a co dopiero gdybym nosiła ciężko uszkodzony płód i liczyła na aborcję. Do tego dochodzi wątek, o którym wspomniała matematyczka.
                • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 12:18
                  Rozumiem, że WYWIAD z pacjentką i fakty też są po to aby przedtawić ją w złym świetle.
                  wybacz ale sam fakt karygodnego zachowania lekarzy, nieudolnego sytstemu nie zwalnia z odpowiedzialności za swoje czyny i decyzję.

                  Wątek skręcił w stronę " baba jest sobie sama winna" z powody kilku pań które nie potrafią czytać ze zrozumienim.

                  No bo o ile mozemy obwiniać system i lekarzy za brak aborcji, opóźnianie jej, uniemożliwianie to jednak nie jest winą lekarza że ta pacjentka zaszła w ciążę. To była jej decyzja. Jej ryzyko. I jej brak wiedzy bo w wywiadzie wyraźnie widać że ona sama z siebie ma pzreciwciała przeciw zarodkowi CZY JAKOŚ tak. No gdybym ja miała takie przeciwciała a może mam gdyz sama cierpię na chorobę autoimunologiczna to nie mówiłabym " JAKOŚ tak" Ja bym wiedziała co znaczy jakoś tak i jakie ryzko sie z tym wiąże bo to ja ryzkowałabym własne zdrowie zachodząc w ciąże także to psychiczne i ja ponosiłabym konsekwencje wychowania/ pielęgnowania chorego dziecka wszak wiem w jakim kraju żyję.

                  Choć w wywiadzie widać że pani miała możliwość usunięcia ciąży poza granicami kraju ( tak przykre to i skandaliczne) na NFZ ale nie skorzystali bo żyją w POLSCE, to ni był chyba dobry moment na unoszenie się partiotyzmem szczególnie jak ta Polska miała gdzieś zdrowie tej kobiety.
                  Dodam też że co najmniej jedna lekarka z życzliwości ( tak twierdzi pacjentka)powiedziała jej że w tym szpitalu ciązy nie usunie bo tu nawet pigułek się nie przepisuje. No dla mnie byłaby to czerwona lampka aby stamtąd uciekać.
                  Nie można udawać że tego wszystkiego nie było. Owszem mięli prawo nie wiedzieć, być w szoku, byc zagubieni w kontekście gdzie się udać, czy szukać pomocy ale nie dotyczy to świadomego starania się o dziecko w takiej sytuacji. Wg mnie.
                  Ja wyraźnie napisam o skandalu z samowolką z klauzulą sumienia, o postawie lekarza, obrońców życia, błędach systemu ORAZ wspomniałam o tym że dla mnie zachodzenie w ciąże na siłę majac takie obciązenia jest również nieodpowiedzialne i nierozsądne. I nie można za swoje decyzje winić całego świata. Pani mówi że:" Nie tak miało być". Tzn jak miało być? Miała być różowa zdrowa dzidzia? No ale że jej nie ma to nie wina lekarza. Nikt nikogo na siłę nie zapładniał. Aborcja nie wymazałabym chorego dziecka z wadami, nie wyleczyła z przeciwciał, nie wymazałabym 5 nieudanej próby, nie dałaby różowej dzidzi. Zmniejszyłaby ból i ułatwiła całą sprawę.Uczniłaby ją bardziej humanitarną itp itd Mam prawo do własnego zdania n/t
                  W zwiazku z powyżym nie moja wina, ze kilka użytkowniczek mających problem z czytaniem ze zrozumieniem doczepiło się tylko 3 fragmetu wypowedzi.
                  • sanciasancia Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 14:17
                    > Choć w wywiadzie widać że pani miała możliwość usunięcia ciąży poza granicami k
                    > raju ( tak przykre to i skandaliczne) na NFZ ale nie skorzystali bo żyją w POLS
                    > CE, to ni był chyba dobry moment na unoszenie się partiotyzmem szczególnie jak
                    > ta Polska miała gdzieś zdrowie tej kobiety.
                    A ja się jej nie dziwię, że nie wyjechała usunąć. Ja bym się bała donosu i aresztowania zaraz po powrocie, bo jakiś durny prokurator wpadł na pomysł, że płód, który jest starszy niż 24 tyg. można traktować jako człowieka.
                    • lauren6 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 16:22
                      Prawo polskie nie każe za aborcję matki, a zagranicznemu lekarzowi dzialajacemu zgodnie z lokalnym prawem nic nie zrobią.
                    • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 19:58
                      W wywiadzie lekarz sugerował że MOGĄ TO ZROBIĆ W UK lub HISZPANII na NFZ. POdejrzewam że wiedział co mówi (??) Nie wiem czy tak można ale teoretycznie mogłiby to wywalczyć czy uzysyskać ponieważ TA KOBIETA miało prawo do usunięcia legalnie w PL ciąże. Zostało jej to uniemożliwione. Czyli złamano prawo. Czemu ona miała by uszanować jakieś inne prawo? Swoją drogą jakie niby prawo miałaby szanować?
                      W Polsce nie każe się kobiety za aborcję. Przebywajac na terenie innego kraju jako wolny człowiek mogła usunąć ciążę bez problemu i w żaden spoósb nikogo nie powinno to interesować. Mogła usunąć tam nawet zdrową ciąże a to nie była NORMALNA zdrowa ciąża.
              • sanciasancia Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 14:24
                Wyższości nie daje się nie zauważyć. Kompletnej ignorancji też.
                Nie jest wcale pewne, że anacefalia ma podłoże genetyczne. A nawet jeżeli ma, to nie jest to proste dziedziczenie genów.
                • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 20:12
                  Ignorancją to TY się wykazujesz NEGUJĄC FAKTy, nie masz już sie na czym oprzeć wiec zmyślasz jakieś bzdury. Nie wiedziałam że SWOJE zdanie niekoniecznie pochlebne n/t czegoś wiecej niż dr Chazana a mianowice rodziców jest wyższością, którą widać z monitora.
                  Przeczytałaś w ogóle cokolwiek n/t TEGO przypadku bo ja mam wrażenie że wiesz o tym moze ze dwa zdania i bredzisz bez ładu i składu.
              • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 20:09
                > Ta 4/5 poronień leczy się in vitro nie a dziecko z wadami płodu o podłożu genet
                > ycznym to na pewno przypadek...jasne...a świstak siedzi i zawja je w te sreberk
                > a.
                Dalej kipisz ignorancją. Kobieta z przeciwciałami p/ko antygenom płodu (chodzi o antygeny otrzymane od ojca, własnych odmatczynych organizm nie zwalcza) jak najbardziej może mieć przeciwciała p/ko nasieniu. Wtedy do zapłodnienia konieczne jest in vitro. Wady genetyczne w większości przypadków to są wady incydentalne (tak, tak - przypadkowe!), powstają niezależnie od sposobu poczęcia.
            • lauren6 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 22:00
              Brawo, jesteś lekarzem by stawiać diagnozę online?

              Pani jest chora na cukrzycę i to nie jest żadna tajemnica, że zaawansowana cukrzyca przedciazowa ma silnie działanie teratogenne. Poniewaz cukrzyca to choroba nieuleczalna to każda kolejna ciąża tej pani może się zakończyć urodzeniem dziecka z ciezkimi wadami.
              • sanciasancia Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 14:13
                A co, eugeniki ci się zachciało, i marzysz o tym, żeby chorym ludziom zakazać mieć dzieci?
                • lauren6 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 16:19
                  Tak samo jak mogę zakazać rozmnazania się patologii, produkujacej 10 dziecko z FAS do domu dziecka. Rozmnażanie jak widać nie zawsze idzie w parze ze zdrowym rozsądkiem.
                • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 20:03
                  Nie wiem jak dla louren ale dla mnie nie byłby to głupi pomysł. Chory choremu NIERÓWNY.
                  A ta pani powinna mieć bezwzględny zakaz. Szkoda że nie można jej tego zabronić.
                  Nie wiem czy ty chciałabyś być dzieckiem tej pani? Marne byś miała szanse na zdrowie. A pamiętaj że o ile by cię nie wyskrobali, nie oddali do hospicjum, musiałbyś w pewnym momencie żyć na własny rachunek. Może wartobyłoby o TYM pomyśleć zanim sie znów podejdzie do in vitro. Bo to nie o psa sie starają a o dziecko. A dziecko nie marzy o tym by byc chore i niepełnosprawne bo RODZICE chcą je mieć.
                  Ze już o własnym zdrowiu i psychice oraz organizacji zgodnych z prawem aborcji nie wspomnę.

          • vre-sna Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 22:11
            Tragedią był brak reakcji lekarza na letalną wadę płodu. Decyzja o sposobie zapłodnienia była prawną możliwością, z której zainteresowani skorzystali.
            • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 22:52
              Jak się nauczysz czytać ze zrozumieniem - napisz jeszcze raz może CI wyjdzie.
              Prawnie to się można nawet po 60 zapłodnić ale czy to mądre i rozsądne to już inna bajka.
          • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 19:54
            Gdyby wada tego dziecka była mniejsza, rodzice mięliby na roślink
            > ę na utrzymaniu
            Albo zdrowe dziecko... Sorry, ale Ty chyba Bogiem nie jesteś, prawda...?
            • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 20:06
              A ty jesteś że wiesz że bd mieć zdrowe dziecko. Wszystko n/t zstało już w tym atku napisane. Tej pani zdrowe dziecko może sie przydarzyć jako CUD. Z takimi obciązeniami.
              Co ma Bóg do tego. Gdyby Bóg miał coś do tego a podobno daleko mu do in vitro to DAŁ by jej to zdrowe dziecko już 5 razy. A nie dał jej nawet szansy na naturaną ciąże, ciekawe czemu.
              Skoro już do Boga się odwołujesz to masz tego swojego BOGA.
              • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 20:13
                Ty napisałaś dużo w tym wątku, ale same bzdury. Przyjmij jedną opcję - albo pani roni z powodu przeciwciał - i wtedy donoszony płód (o ile uda się go donosić) będzie zdrowy, bo przeciwciała nie powodują wad genetycznych, albo tym razem zdarzyła się wada genetyczna. Pierwsza na 5 czy 6 poronionych ciąż.
                • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 20:24
                  Same bzdury? To są fakty. Fakty które SAMI rodzice potwierdzają. Bzdury, które ciężko skontrować bo nie ma jak wiec napiszesz BZDURA i bzdurą sie stanie.
                  No patrzcie jaki GENIUSZ...pani roni ciąże z powodu przeciwciał przeciwko ZARODKOWI a ona o donoszeniu ciąży pisze. Jak i o ile donosi będzie miała zdrowe dziecko, mająć MOŻE cukrzycę ( to nie ja twierdziłam i nic nie znalazłam n/t) problemy z oczami, 38 lat na karku, przeciwciała 4 poronienia i 5 donoszoną ciążę z OGROMNYMI WADAMI GENETYCZNYMI. Ale kto by się przejmował....przecież to na pewno przypadek. Bo ty wiesz lepiej. Przecież wystarczy próbować w końcu dziecko można usunąć, a jak nie to urodzić, oddać do hospicjum.
                  A to wszystko - Bo to takie proste w takiej sytuacji jak widać! DONOSIĆ ciążę - pfff? Pryszcz.
                  A znasz jakiś lek który TO leczy. Nie ma. Stad poronienia.
                  Bronek K razy dwa:
                  Co mam zrobić panie Bronku żebydonosić ciąże i mieć dziecko.
                  No musi pani donosić ciąże.

                  Brawa tej pani.

                  Nie wiem ale czy wady genetyczne to taki przypadek? I to majac taką historię i taki problem. Tym gorzej dla niej.

                  No ale niech próbuje moze wyjdzie w końcu memphis 2. A jak wyjdzie roślina. No jak to tak? Przecież to M jak miłość.
                  • memphis90 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 14.06.15, 22:50
                    pani roni ciąże z powodu przeciwciał przeciwko ZAROD
                    > KOWI a ona o donoszeniu ciąży pisze.
                    Tak, to, że Ty nie masz na ten temat żadnej wiedzy to nie znaczy, że nikt inny nie ma. Owszem, zdarzają się  reakcje immunologiczne skierowane przeciwko antygenom płodu i to się leczy.

                    Jak i o ile donosi będzie miała zdrowe dz
                    > iecko, mająć MOŻE cukrzycę ( to nie ja twierdziłam i nic nie znalazłam n/t) pro
                    > blemy z oczami, 38 lat na karku,
                    Tja, rzeczywiście, problemy z oczami uniemożliwiają urodzenie dziecka uncertain Podobnie jak domniemana cukrzyca.

                    i 5 donoszoną ciążę
                    > z OGROMNYMI WADAMI GENETYCZNYMI.
                    Wady genetyczne się zdarzają.

                    Ale kto by się przejmował....przecież to na pe
                    > wno przypadek.
                    Tak, to, że po 4 poronieniach zdrowych płodów z powodów immunologicznych zdarza się ciąża z dzieckiem z wadą genetyczną- to przypadek.

                    Przecież wystarczy próbować w końcu dziecko
                    > można usunąć, a jak nie to urodzić, oddać do hospicjum.
                    Rozumiem, że żadna kobieta nie powinna zachodzić w ciążę, bo może zdarzyć się dziecko z wadą wrodzoną?

                    > A znasz jakiś lek który TO leczy. Nie ma. Stad poronienia.
                    Encorton, Metypred, Heparyna, Aspiryna, wlewy dożylne w immunoglobulin.
                    Jeszcze jakieś pytania?
                    • arwena_11 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 15.06.15, 06:59
                      Jesteś pewna ze poronienia były zdrowych ciąż? Żadna ciąża nie była naturalna. Wszystkie po in vitro. Skoro 5 ciąż zostało odrzuconych ( 5 również ponieważ miała założony szef i tylko dzięki temu nie nastąpiło poronienie tak jak w poprzednich ), to ile jeszcze ma mieć ten sam koniec?
                      Ja mam tylko nadzieję że bawią w Boga się za własne pienieniądze.
                • ksionzka [...] 13.06.15, 21:32
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • lauren6 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 22:18
                    Po trupach do celu. Dosłownie. Ale w końcu to macica tej pani i jej wybór. Widać dla niektórych to ok, że starania o zdrowe dziecko mogą być okupione 8-10 trupami lub kalekami.
      • arwena_11 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 17:50
        ta kobieta wszystkie ciąże miała z in vitro. 3 poronienia, jeden poród przedwczesny na tyle, że dziecko nie miało szans na przeżycie i 5 ciąża z dzieckiem bez mózgu.

        Z tak fatalnymi genami nie powinna w ogóle mieć szansy na to 5 in vitro.
      • scher Mnie wkurza 15.06.15, 07:51
        matematryczka00 napisała:

        > 2. Wkurza mnie, że nadal nikt nie zrobił NIC aby ułatwić zgodna z prawem aborcję

        Wkurza mnie, że nadal nikt nie zrobił NIC, aby ułatwić zgodne z prawem morderstwo.
      • bramstenga Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 15.06.15, 07:58
        >1. Wkurza mnie, że klauzula sumienia obowiazuje w naszym kraju na zasadzie: każdy robi co mu sie >podoba. Nie ma żadnych zasad a jak są to są nieprzestrzegane bo każdy ma to gdzieś.
        >Czyli jeśli lekarz sobie może odmówić aborcji zgodnej sprawem ( NO I OK) to wydaje mu sie że może też >odmówić wskazania placówki która to zrobi - bo tak mu sie podoba.

        Ale chodzi przecież o to, że jeśli państwo wymaga do lekarza takiego wskazania placówki, powinien istnieć oficjalny spis szpitali wykonujących aborcję. Ogólnie dostępny dla wszystkich. Takiego spisu nie ma, dlatego m.in. Chazan został uniewinniony. Tu zawaliło państwo (po raz kolejny). Chazan jako dyrektor szpitala nie mógł podać pacjentce jakiegoś tam telefonu znajomego. Miał obowiązek załatwić sprawę lege artis - a państwo nie dało mu takiej możliwości.
    • goja85 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:19
      Podobnego gagatka wybrałyscie na prezydenta.
      Jeszcze będziecie płakać i żałować tej głupoty.
      • mama303 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 20:33
        goja85 napisał(a):

        > Podobnego gagatka wybrałyscie na prezydenta.
        > Jeszcze będziecie płakać i żałować tej głupoty.
        tez tak myślę że Duda jeszcze pokaże swe "Boskie oblicze"
      • lekarzowatri [...] 12.06.15, 21:23
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • hermenegilda_zenia Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 21:34
        Ja nie jestem 'wybrałyście sobie" i nie życzę sobie wrzucania mnie do jednego wora z oszołomstwem.
        A najgorsze, że pewnie skończy się tak jak z Tysiącową - kobieta poskarży się do Strasburga i pewnie dostanie wysokie odszkodowanie za to, jak ją potraktowano, ale płacic nie będzie Chazan, tylko państwo polskie, czyli my.
        • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 12.06.15, 21:50
          A mnie to bawi:
          Na ematce akurat spora większość to były zwoleniczki PO ( parę, entuzjastek zmian i kilka - może ze 3 zwoleniczki PIS ) ale cięgle pojawia sie zdanie:
          No i żeście wybrały, będziecie żałowały.
          To kto w końcu wybrał? Ematki w końcu to nie cała Polska. Nawet nie pól, ba nawet nie tyci tyci Polski.
          Już pominę ze zabawne jest to że dla jednych drudzy są oszołomami a drudzy to samo mówią o pierwszych.

          To tylko milion złotych big_grin
          • sniyg Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 13:18
            matematryczka00 napisała:

            > A mnie to bawi:
            > Na ematce akurat spora większość to były zwoleniczki PO


            A mnie bawi częste pisanie w takim kontekście: przyjdzie PIS, przyjdzie Duda, przyjdzie Kukiz zobaczycie co będzie.
            A przecież teraz jest PO i choćby na przykładzie Chazana widać co jest. I to nie w czasie przyszłym na podstawie wróżenia z fusów (jak przyjdzie PIS to nas zje) tylko w teraźniejszym.
            Panie zwolenniczki PO wybrały takich ludzi, dzięki którym ma możliwość dziać się z Chazanem to co się dzieje. I zamiast uderzyć się we własne piersi i zobaczyć jak działo państwo za PO od razu atak na innych, ale przecież to nie inni rządzą od 8 lat. Może pora na autorefleksję?
            • matematryczka00 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 13:39
              To już swoją drogą że tak powiem, wiadomo że nikt nie lubi sobie pluć w twarz.
              Jest to trochę hipokryzja bo zwolenniczka aborcji na życzenie popiera niejako akceptajcę łamania prawa przez rząd PO w tej kwestii. I uważa że rzad jest ok w tej kwestii, a partia która nie popiera aborcji w ogóle ale również nic w tym temacie nie zrobiła za czasów swoich rządów choćby w celu zaostrzenia bo trochę wiedzą ze to nierealne już jest strasznie w tej kwestii beznadziejny.


              Te złorzeczenia jak to będzie strasznie wtedy i wtedy bawią mnie i owszem o czym pisałam już podczas kłótni o wybory prezydenckie.
              Domyślam sie że gdyby sprawa z Chazanem wypłynęła za rządów PIS padłoby zdanie: macie swój pis. Prawda jest taka że za rzadów PIS i PO nic nie będzie inaczej - lepiej czy gorzej.
              Co najwyżej wiecje będzie wpowiedzi kościelno - etycznych.
              No i najwyżej to in vitro nie bd refundować choć podejrzewam że im tał łatwo z cofnięciem nie pójdzie.

              • sniyg Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 13:49
                matematryczka00 napisała:

                > Domyślam sie że gdyby sprawa z Chazanem wypłynęła za rządów PIS padłoby zdanie:
                > macie swój pis.

                O to na 100%. Teraz nie jest źle, bo jest dokładnie to samo, tyle że za PO. Dopiero jak będzie to samo za PIS to będzie straszne.

                Czasem mam wrażenie, że mało kto myśli samodzielnie i ma zdolność do krytyki własnych przekonań, większość myśli schematycznie, przyjęło się jakiś szablon to się go trzeba trzymać, nawet jak rzeczywistość skrzeczy. Rzeczywistość zawsze można dopasować do przekonań, a przekonanie pozostawić takie jakie były. I tak powstają absurdy tego rodzaju, że żyjemy w państwie kościółkowym, od 8 lat rządzonym przez PO, ale za wszystko dalej winne PIS.
            • anorektycznazdzira Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 19:29
              Trudno się nie zgodzić. Jedna z tych rzeczy, która właśnie powoduje, że nie głosowałam i nie będę głosować na PO, to ich włażenie w odbyt kościółkowym terrorystom.
              Reszta- sporo by mi odpowiadało, ale katotalibanatu, który mamy im nie daruję. PIS to dla mnie banda oszołomów, ale nawet ich możliwa wygrana nie spowoduje, żebym dała głos na PO po tym, na co pozwala kościelnym fanatykom.
    • woman_in_love w Min.Spraw. rządzą członkowie Opus Dei i oblaci 13.06.15, 11:45
      (czyli zakonnicy bez ślubów zakonnych) tacy jak ten:
      pl.wikipedia.org/wiki/Michał_Królikowski

      Ten pan jest znany z tego, że propozycję zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej wysłał do swojego koordynatora z Opus Dei.
      natemat.pl/85633,podejrzenia-o-konsultacje-z-opus-dei-wiceminister-ktory-napisal-ksiazke-z-abp-hoserem

      Chazan nie tylko jest i będzie bezkarny, ale może liczyć na stanowisko z którymś z ministerstw.
      • fiu-bzdziu2010 Re: w Min.Spraw. rządzą członkowie Opus Dei i obl 13.06.15, 19:00
        ten Ci to ma już zaklepany stołek u Budynia
    • labomba-666 Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 13.06.15, 20:17
      dno
    • wheels.of.steel Ta kobieta była otyła i po paru poronieniach 14.06.15, 15:06
      Klinika in vitro jednak cały czas ją namawiała do dalszych prób, pewnie żeby wyciągnąć z niej kasę. Nie wiadomo, czy np. nie miała wcześniej za sobą już aborcji.
      Do tego jej otyłość była kłopotliwa do tego stopnia, że bardzo utrudniała diagnostykę USG.
      Po co też pchała się na siłę do szpitala, o którym było wiadomo że aborcji nie przeprowadza?
      P.S. Ona najpierw powinna schudnąć, a dopiero potem myśleć o ciąży.
    • matka_polka_zona Re: Chazanowi et consortes znowu się udało ... 14.06.15, 20:04
      Szkoda Chazana. Wyleciał z pracy, a nic nie przeskrobał...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka