kruche_ciacho 18.06.15, 09:43 lekko mnie zszokowal ten artykul... kobieta.onet.pl/dziecko/przed-ciaza/ciaza-urojona/q4d15q Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moofka Re: ciaza urojona 18.06.15, 09:56 no smutne takie artykuly dalabym jako obowiazkowa lekture kazdej idiotce ktora potrafi w oczy powiedziec "szkoda ze nie syn/szkoda ze nie corka" Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:39 > no smutne > takie artykuly dalabym jako obowiazkowa lekture kazdej idiotce ktora potrafi w > oczy powiedziec "szkoda ze nie syn/szkoda ze nie corka" A ja nie. Ja bym dała każdej idiotce, która odkłada macierzyństwo na później, z błahych powodów i budzi się zdziwiona, bo przecież rodzenie po czterdziestce jest teraz modne, na dodatek mając mylnie wyobrażenie o tym, że przecież jest in vitro, a to taki pikuś idziesz bach i cię zapłodnią i masz różowego dzidziusia. Pani z artykułu tez się z prokreacją ocknęła po czterdziestce i jej odbiło, bo okazało się, że natury nie oszukasz. W ogóle o in vitro pisze się tylko w kategorii udanych zabiegów, poczętych dzieci, a takich nieudanych jest całe mnóstwo i o tym się nie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
hipinka Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:46 przepraszam, a skąd ta informacja, że sie ocknęła po 40 ? nie jest powiedziane, że nie stara sie od dawna, więc nie dośpiewuj sobie Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:50 Może stąd? Dziękuję Bogu, że jestem w Unii. W Polsce, po pierwszym nieudanym, nikt nie chciał zrobić mi drugiego in vitro. Byłam dla nich za stara. Czterdziestoletnia kobieta jest dla lekarzy niczym cmentarna sadzonka. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:53 Zaczęła starania od drugiego in vitro? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:58 Jakie od drugiego, ludzie czytajcie uważnie, pierwsze miała jako czterdziestolatka i w Polsce w związku z wiekiem nie chcieli jej zrobić drugiego, przecież mówi, że była dla lekarzy za stara. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:59 Nawet niech będzie, że miała 39 przy pierwszym. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:00 I jesteś przekonana że do wieku 38,5 lat brykała sobie po Tokio? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:08 A skąd ja mam wiedzieć gdzie brykała, fakt, że starania zaczęła za późno i tyle. I całe szczęście, że lekarze w Polsce (tudzież finansujący NFZ) mają jeszcze na tyle rozumu, że przy zapładnianiu kierują się wiekiem pacjentki. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:10 O, to teraz starania zaczyna się od in vitro? Ja myślałam że to koniec długiej drogi, a nie początek Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:05 kota_marcowa napisała: > Jakie od drugiego, ludzie czytajcie uważnie, pierwsze miała jako czterdziestola > tka i w Polsce w związku z wiekiem nie chcieli jej zrobić drugiego, przecież mó > wi, że była dla lekarzy za stara. Jak ty z tego zacytowanego fragmentu zrozumiałaś, że pierwsze in vitro miała jako 40 latka? Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:37 Bo to tak fajnie poczuc sie lepszym i napisac z wyzszoscia o idiotce. Odpowiedz Link Zgłoś
welldonegirl Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:49 taaa bo w pl po40-tce juz ivf nie robia....naciagana historyjka Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: ciaza urojona 18.06.15, 09:58 przerażający jest ten fragment: " "Niech będzie z autyzmem, porażeniem mózgowym, z Downem... Byle żyło". Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: ciaza urojona 18.06.15, 11:16 Wiesz co, nie tak dawno linkowano tu na forum wywiad z mądrym lekarzem - ginekologiem. Mówił właśnie, że jak rodziców, stojących przed wyborem "czy urodzić dziecko obciążone" wysyła do różnych ośrodków, żeby zobaczyli jak wygląda życie np.: dziecka z zespołem Downa, to zawsze wracają i decydują się na aborcję. I mówił też, że zdarzały mu się sytuacje, że po urodzeniu takiego dziecko rodzice ze łzami mu dziękowali za jego uratowanie, a po roku, dwóch - mieli o żal. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:11 i ..? Co innego decyzja jeśli już nosisz dziecko chore, a co innego pragnienie posiadania, tak wielkie, że pojawiają się takie myśli Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:28 A skąd wiesz, że ci rodzice, którzy dowiadują się, że ich dziecko też będzie chore, nie starali się o nie przez wiele lat, tak samo jak ta kobieta? Właśnie podałam przykłady na to, że ludzie, którzy tak bardzo chcą dziecko, że myślą "niechby nawet chore - ale niech będzie", po tym jak zderzą się z rzeczywistością wychowywania i opieki nad takim dzieckiem - dochodzą do wniosku, że jednak to dla nich za trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:01 Masakra, że jedne kobiety aż tak schizują, a inne z kolei nie cieszą się swoim macierzyństwem, a przyszło im ono całkowicie bezproblemowo . Ciekawa jestem, czy z tego małżeństwa cokolwiek jeszcze będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:13 A czy jeśli coś przychodzi bezproblemowo to bezwzględnie należy się z tego cieszyć? Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:24 a ja sadze, ze tak - nalezy jezeli od Pana Boga czy od losu, co tam kto w co w wierzy dostajemy zdrowie, talenty, czy zdrowe dzieci to należy to traktować jak prezent od losu i dziękować za niego każdego dnia tak uważam patrz - ostatnia goraca dyskusja "o prawie do posiadania potomstwa" pieronka ja wcale mu racji nie odmawiam, bo czy to jest niezbywalne prawo każdego, czy właśnie dar i błogosławieństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:29 Bez przesady. Każdy ma swoje życie i swoje problemy. A z zewnątrz to się różnie może wydawać. Ja uważam, że to co mam to naturalna sytuacja i tyle, nie rozpatruję tego w kategoriach cudownego szczęścia bo inni mają gorzej, Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:37 jedni maja gorzej inni lepiej porownujac sie z nimi staniesz sie pyszny albo zgorzknaily, jak mistyk mowil nie chodzi o porownywanie, chodzi o docenienie tego, co nas spotyka Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:40 I jak wg Ciebie wygląda jedyne właściwe docenianie tego co masz? Ustawę napisz, żeby wszyscy doceniali tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:40 A ja sądzę, że należy zachować właściwą proporcję i mieć świadomość, że mogłoby być o wiele gorzej, nawet jeśli nie jest cudownie. To tak trochę a propos tego wygrzebanego wczoraj wątku o dziecku, które przeszkadza. Oczywiście, oczywiście, zdaję sobie sprawę, że osobie w autentycznej depresji poporodowej nie uda się przyjąć takiej peerspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:13 Mnie nie. Zawsze były takie kobiety, które nie mogły się pogodzić z brakiem potomstwa i niszczyły siebie i małżeństwo przy okazji. A przecież mogli adoptować (co na tym forum jest powszechnym stwierdzeniem). Nie rozumiem dlaczego niby taki artykuł i przeżycia jakiejś kobiety mają uświadamiać cokolwiek innym kobietom. Każdy ma swoje życie, swoją pulę genetyczną, swoje małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:36 - powiedziała zuleyka pakując się na porodówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:39 I co? Mam żałowąc, że mogę mieć dzieci? Czy codziennie modlić się do wszystkich bogów, że zesłali na mnie łaskę zapłodnienia? Bez kitu to forum jest coraz bardziej oszołomskie. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:41 Albert Einstein Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:43 No więc ja w cuda nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:48 Nic takiego nie napisałam. Po prostu jedni mają za jakąś empatię i potrafią współczuć ludziom w innym położeniu, a inni wzruszą ramionami: aleosohozi, przecież dużo ludzi ma taki problem. Mi tam jej bardzo szkoda, nie tego braku dzieci, ale tego że ma taką wielką i niespełnioną potrzebę. W życiu nie powiedziałabym komuś takiemu, żeby się z tym pogodziła i se adoptowała, a w ogóle to mnie plecy bolą w tym 9 miesiącu, na na na Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:52 To nie o to chodzi, żeby komuś mówić, że ma sobie adoptować. Tj, mogli jej ew. to powiedziec kolejni lekarze od invitro czy mąż czy matka. W całej tej historii żal tego męża - i pełen podziw, że przy niej trwał (tak wiem, że wg większości forumek to jego obowiązek) Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: ciaza urojona 18.06.15, 15:49 Tak, biednego misia żal, ale kobiety, którą niepłodność wpedzila do psychiatryka już nie. To jest właśnie ten zerowy poziom empatii i przykład, że kobieta kobiecie wilkiem. I kto to pisze, że poziom forum schodzi na psy Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 15:59 Może by jej bardziej żal było, jakby postać była dopracowana w szczegółach. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 18:04 zuleyka.z.talgaru napisała: > Może by jej bardziej żal było, jakby postać była dopracowana w szczegółach. A biedny mąż, który musi zmagać się z tą idiotką której się wydaje że jest w ciąży jest dużo lepiej dopracowany, że budzi twoją litość? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 18:07 Pewnie. Jest przestawiony niesztampowo. Bo sztampowo byłby przestawiony jako były mąż, który nie udźwignął tego ciężaru. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 18:18 A żebyś wiedziała, że biedny, życie ze świrem, to piekło. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: ciaza urojona 19.06.15, 00:15 Zdefiniuj to pieklo: życie z nieszkodliwie świrnieta żoną, czy zycie z mezem, który w tajemnicy faszeruje ją psychotropami? Doprawdy biedny, dzielny miś. Przyznajcie mu jematkowy medal za bohaterstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 19.06.15, 00:51 Faktycznie, tu trochę przesadzili z fabułą. Normalnie zamiast się cackać, powinien od razu ją zgarnąć za fraki i zaprowadzić do psychiatry, zamiast ciągnąć tą farsę. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:53 No klęcz sobie jak Ci wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:44 A to sorki, nie załapałam ;P Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:44 Nic na to nie poradzę, ale jak przeczytałam, jakie ta pani miała jazdy, to dokładnie sobie pomyślałam: mogłaby adoptować . Zwłaszcza, że urodzenie I dziecka po 40 po pierwsze jest obarczone ryzykiem, po drugie... Znam taką matkę, która urodziła dziecko mając ze 42-43 lata. Teraz córka w klasie II, pani wygląda już bardziej jak babcia niż jak mama, często zniecierpliwiona, zmęczona itp. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:47 No tylko, ze z adopcji nie dostałaby rozkosznego niemowlaczka bo niemowlaki dają młodszym małżeństwom - po 40stce to już takie podrośnięte dają. A pani najwyrażniej miała ochotę na noworodka. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:50 Tak, na pewno jej o to właśnie chodzi. Żeby był mały i koniecznie różowy. I stąd ten psychiatryk. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:54 Skoro nie rozważała innej opcji...jak ktoś ma silną potrzebę posiadania OGÓLNIE dziecka to rozważa różne scenariusze. A tu jest tylko jeden. I ok - każdy wszak chce przekazać swoje geny dalej, tylko po co dorabiać do tego jakieś idealistyczne teorie. A tak moim zdaniem to ta konkretna historia powstała na potrzeby artykułu. Co oczywiście nie znaczy, że w przyrodzie takich przypadków nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: ciaza urojona 18.06.15, 11:11 >A tak moim zdaniem to ta konkretna historia powstała na potrzeby artykułu. Z tym się zgadzam. Już na samym początku napisali bzdurę, że w Polsce kobietom powyżej 40 lat lekarze nie chcą robić in vitro. Prawda jest taka, że do tych 45 lat spokojnie zrobią, o ile kobieta ma w miarę sensowną rezerwę jajnikową. Tyle, że trzeba podejść komercyjnie. A przy słabej rezerwie można jeszcze skorzystać z komórki jajowej od dawczyni. Nie ma potrzeby, żeby jechać do UK w tym celu. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:32 Zgadzam się z zuleyką, ja jak mnie naszło na dziecko, to chciałam mieć swoje dziecko i owszem myślałam o tym, że chcę dziecko, które będzie mieć moje geny i od razu wiedziałam, że w razie czego absolutnie adopcji nie biorę pod uwagę, bo zwyczajnie obcego dziecka nie chcę. Mało tego, nie chciałabym mieć tez chorego dziecka i gdyby w badaniach wyszło, że płód jest uszkodzony, to bym usunęła. Trudno, najwyżej nie mielibyśmy dziecka. Zresztą natura wie sama co robi i najczęściej gdy płód ma wady, sam się oczyszcza, ta pani po każdym in vitro roniła. Moja koleżanka, która długo nie mogła zajść w ciążę i kilka razy poroniła, mówiła, że ona wtedy tak bardzo chciała mieć dziecko, że jak przechodziła koło matek z dziećmi, to miała ochotę złapać to dziecko i z nim zwiać i gdyby jej się nie udało w końcu urodzić swojego, to by adoptowała, nawet starsze dziecko, bo ona miała tak ogromną potrzebę posiadania dziecka w ogóle, że nic innego się nie liczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 11:03 mały, różowy nawet z downem czy tam innymi defektami powodującymi cierpienie...BYLE BYŁ. To chore. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 tak sobie teoretyzujesz 18.06.15, 15:25 > mały, różowy nawet z downem czy tam innymi defektami powodującymi cierpienie... > BYLE BYŁ. To chore. I do tego tak pryncypialnie oceniasz. A ja znam dwie pary, które nie mogły mieć dzieci i właśnie tak bardzo dziecka pragnęły- byleby było, bez żadnych warunków jakie to dziecko ma być. I obie pary zaadoptowały dzieci - jedno z b. poważną wadą genetyczną, drugie z ZD i problemami towarzyszącymi. I jedno i drugie dziecko było w domu dziecka prowadzonym przez zakonnice, współpracującym z naszym Stowarzyszeniem. Dzieci po adopcji wciąż są pod opieka specjalistów z naszego Stowarzyszenia więc co jakiś czas te rodziny spotykam. Od adopcji minęły około dwa lata (moze trochę inny okres czasu, nie pamiętam, nawet próbowałam znaleźć post, w którym o tych adopcjach pisałam na bieżąco bo się b. cieszyłam). No i tak spotykam te rodziny- takie NARESZCIE prze-szczęśliwe, spełnione, z małym książątkiem na ręku, pełne entuzjazmu i zapału do swojego rodzicielstwa a potem czytam twój komentarz: "to chore". I jedyne co mi przychodzi do głowy to napisać ci, że nie musisz komentować wszystkiego co widzisz na forum. Że jak brak ci na jakiś temat wiedzy, doświadczenia, czy zwyczajnie ludzkiej życzliwości to sobie odpuść. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: tak sobie teoretyzujesz 18.06.15, 15:32 Czy nie widzisz różnicy w parze, która ŚWIADOMIE decyduje się na ŻYJĄCE już dziecko z deficytami genetycznymi a celowym sprowadzeniem na świat dziecka, które może cierpiec byleby tylko zapokoiło chęć posiadania WŁASNEGO potomstwa? Jak nie widzisz to trudno, ja widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: tak sobie teoretyzujesz 18.06.15, 16:53 Ty naprawdę wierzysz, że deklaracja miłości bezwarunkowej do dziecka zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia Zespołu Downa? Przecież stwierdzenie, że się tak bardzo pragnie dziecka, że cieszyć będzie nawet dziecko bardzo chore nie spowoduje pojawienia się dodatkowego chromosomu 21. A cierpieć to może każde dziecko sprowadzone na świat. Chore czy zdrowe. Więc argument o ewentualnym cierpieniu to puste frazesy. I tak- rozumiem chęć posiadania własnego potomstwa. Nawet przy niebezpieczeństwie pojawienia się choroby. Wszak wszyscy decydujemy się na dzieci z takim prawdopodobieństwem. Chyba, ze ty masz pewność, że twoje dożywotnio będzie zdrowe i sprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
5venuss Re: tak sobie teoretyzujesz 18.06.15, 16:56 " Jak nie widzisz to trudno, ja widzę. " No i co w związku z tym? zatrzymaj swoje jawidzenie dla siebie. Bo wszędzie cię pełno i męcząco. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: tak sobie teoretyzujesz 18.06.15, 16:10 Raczej myślę, że zuleyka miała na myśli produkowanie na siłę, sztucznymi metodami, kolejnego chorego płodu, a w efekcie kolejnego ciężko uszkodzonego dziecka. To, że ci ludzie wzięli takie (jednakże już urodzone) dziecko, zasługuje na podziw i szacunek, ale nijak się ma do bohaterki artykułu, która egoistycznie nie patrząc na nic, chciała takie dziecko wyprodukować. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: tak sobie teoretyzujesz 18.06.15, 16:54 Bardzo jestem ciekawa kiedy się jeszcze dziecko rodzi a kiedy już na silę produkuje. Ty produkujesz czy rodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: tak sobie teoretyzujesz 18.06.15, 17:56 kota_marcowa napisała: > Raczej myślę, że zuleyka miała na myśli produkowanie na siłę, sztucznymi metoda > mi, kolejnego chorego płodu, a w efekcie kolejnego ciężko uszkodzonego dziecka. > > To, że ci ludzie wzięli takie (jednakże już urodzone) dziecko, zasługuje na pod > ziw i szacunek, ale nijak się ma do bohaterki artykułu, która egoistycznie nie > patrząc na nic, chciała takie dziecko wyprodukować. Ale chodzi ci o to, że z in vitro rodzą się chore dzieci, czy że myślą "chcę urodzić dziecko, nawet chore" zwabi na siebie nieszczęście chorego dziecka? A może myślisz, że ona z premedytacją chciała chore dziecko (i żadne inne). Właściwie to zapytam szerzej: czy w ogóle myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: ciaza urojona 18.06.15, 11:07 >Znam taką matkę, która urodziła dziecko mając ze 42-43 lata. Teraz córka w klasie II, pani wygląda już bardziej jak babcia niż jak mama, często zniecierpliwiona, zmęczona itp. Tez znam taką matkę. Jest bardzo cierpliwa, ma super pomysły na zabawy z dzieckiem, wyraźnie to lubi. Ale tak samo miała przy swoich starszych dzieciach. Moim zdaniem to bardziej kwestia charakteru niż wieku. Z wiekiem co najwyżej może przybyć dystansu i dojrzałości, chociaż to też nie reguła. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:29 Znam taką matkę, która urodziła dziecko mając ze 42-43 lata. Teraz córka w klasie II, pani wygląda już bardziej jak babcia niż jak mama, często zniecierpliwiona, zmęczona itp." to na pewno nie moze byc e-matka 45-letnia e-matka po kilku ciazach ma figurę anji rubik , urodę iriny hayk i jest chodzącymokazem zdrowia i oceanem spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: ciaza urojona 18.06.15, 18:09 Jest do tego wąską specjalistką i ma w domu bidet Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:47 przerażający jest ten fragment: " "Niech będzie z autyzmem, porażeniem mózgowym, z Downem... Byle żyło". Posiadanie dziecka za wszelką cenę, bycie w ciąży za wszelką cenę....przerażające szczególnie, że wydaje się że to pragnienie zamieniło się w obsesję do tego stopnia,że samo dziecko w tym jest już tak mało ważne,że może być i chore i cierpiące i w stanie wegetatywnem...byle było Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:48 Ale to tylko znak naszych czasów - że pani chce to pani musi dostać. Byle co, byle jak, ale chce i tupie nóżką i sama siebie wpędza w taki a nie inny stan. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:55 O ile rozumiem jeszcze obojętność w stosunku do takiej kobiety (bo ma problemy które nie mieszczą ci się w głowie) to agresja w stosunku do niej powoduje opad szczęki. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 10:58 Ale ja nie jestem agresywna w stosunku do tej "osoby". Po czym wnosisz? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: ciaza urojona 18.06.15, 11:01 No sorry laska chce dziecka za wszelką cene,moze byc nieulaczelnie chore i cierpiec,byleby bylo.Noe wzbudza to mojej sympatii. Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: ciaza urojona 18.06.15, 11:53 rasowa_sowa napisała: > O ile rozumiem jeszcze obojętność w stosunku do takiej kobiety (bo ma problemy które nie mieszczą ci się w głowie) to agresja w stosunku do niej powoduje opad szczęki. Ja nie widze agresji ze strony Zuleyki, tylko trzezwa ocene sytuacji. Zreszta, slowa Kamili "Niech te kobiety, które czekają na "skrobankę", patrzą na nas żebrzących o dziecko. Może wycofają się z tej decyzji?" tez nie sa specjalnie empatyczne, i swiadcza o spojrzeniu na sytuacje tylko ze swojej strony. Samo zycie, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:00 Przecież to ma być jej pamiętnik. Pamiętnik kobiety w ciąży urojonej która spędziła pół roku wychodząc z tego. Serio będziecie ją rozliczać z tego że chce mieć chore dziecko i ma żal do tych które się skrobią? A agresję widzę w oskarżeniu, że sama się w to wpedzila, nie chce idiotka adoptować a w ogóle to ma zachciankę w postaci różowego bobasa. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:01 Zawsze mi się przypomina wywiad z matką zaginionego lata temu dziecka, która mówiła że miała kilka razy taką myśl że lepiej by było gdyby znaleźli ciało. Potwor, nie? Dziecko swoje chce uśmiercić. Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:04 rasowa_sowa napisała: > Serio będziecie ją rozliczać ... Rasowa Sowo, czy ty we wszystkim widzisz same negatywy? Serio pytam, bez zadnej zlosliwosci. Agresja, rozliczanie ... Nikogo nie rozliczam tylko stwierdzam fakt, ze kazdy ocenia z perspektywy "wlasnego podworka" i wlasnie temu sluzy Forum, zeby moc sie w ten sposob wypowiedziec. Owszem, tej kobiecie sie tego wprost nie powie, ale tak wlasnie jej sytuacja wyglada obiektywnie. Przy calej empatii i wspolczuciu dla niej. Inaczej nie mozna byloby w ogole pisac np. o wlasnych problemach, bo zawsze znajdzie sie ktos, dla kogo moj problem bylby blogoslawienstwem i to go moze urazic. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:18 Ale po co ta diagnoza? nie, nie widzę świata w negatywach, po prostu odbieram posty zuleyki jako okrutne, a może raczej prowokujące (z nudów). A jeśli chodzi o ocenianie z własnego podwórka to w pełni rozumiem, w końcu nie wejdziemy w cudzą skórę. Ale można chyba na chwilę zastanowić się czy np. będąc w drugiej ciąży na pewno mam prawo do oceny kobiety która desperacko chce w tej ciąży być ale nie może. I czepiać się że np. nie chce adoptować (bo "ma ochotę na rozkosznego niemowlaczka") albo że chce chorego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:48 A który kodeks zabrania prawa kobiecie w ciąży do własnych ocen zachowań innych? Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 18:02 zuleyka.z.talgaru napisała: > A który kodeks zabrania prawa kobiecie w ciąży do własnych ocen zachowań innych > ? Jaki znowu kodeks? Przecież ja tylko piszę że warto się zastanowić zanim głupoty zaczniesz pleść, ale oczywiście niczego zabraniać nie zamierzam, przecież każdy wypowiada się na swój rachunek. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:24 > Przecież to ma być jej pamiętnik. Pamiętnik kobiety w ciąży urojonej która spęd > ziła pół roku wychodząc z tego. Serio będziecie ją rozliczać z tego że chce mie > ć chore dziecko i ma żal do tych które się skrobią? > > A agresję widzę w oskarżeniu, że sama się w to wpedzila, nie chce idiotka adopt > ować a w ogóle to ma zachciankę w postaci różowego bobasa. Wiesz co, ja nie zamierzam jej rozliczać, ani za to, że woli chore dziecko, niż żadne, ani za to, że nie chce adoptować, ani za ten idiotyczny tekst o kobietach, które się chcą wyskrobać. Natomiast w żaden sposób ta kobieta nie wywołuje we mnie współczucia. Czytałam wiele relacji kobiet bezskutecznie starających się o dziecko i zawsze były bardzo poruszające. A ta jedna - nie. Widzę w niej brak zdrowego rozsądku i empatii. Zafiksowanie się na tym, co "ja chcę, ja, ja, ja". Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: ciaza urojona 18.06.15, 11:47 Nie, potrzeba zrealizowania za wszelką cenę swoich biologicznych żądz to nie jest znak naszych czasów. Zawsze były takie kobiety i zawsze będą. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: ciaza urojona 18.06.15, 15:58 Weźcie pod uwagę, że pisała to osoba chora psychicznie. Taka co urodzi "dziecko Chazana" czy inne uposledzone, byle tylko zrealizować swój pierwotny instynkt. Ciężko wyzywać od chorych... osobę chorą. Mi tej babki żal. Ale też mam gdzieś forumowa poprawność polityczna i uważam, że gdyby zaczęła się rozmnażać te 10 lat wcześniej tego całego cyrku i wpedzenia sie w chorobę psychiczną daloby się uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 16:00 Pisała to zapewne jakaś stażystka lub stażysta onetu... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: ciaza urojona 18.06.15, 11:03 Dramatem jest mieć tak wielkie pragnienie, że ciało i umysł zaczynają kreować alternatywną rzeczywistość. Dobrze Budda prawil - wyzbycie się wszelkich pragnień prowadzi do nirwany. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna1zmija Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:19 ciekawa jest jej nagła awersja do lekarzy. W poprzednich ciążach się badała a teraz nie chce. I zupełnie jej się w głowie przewróciło z tej radości "że jest ciąża" że nie pomyślała, że tak szybko po łyżeczkowaniu ciąża jest niewskazana również dla niej samej a nie tylko dla ewentualnego dziecka. Ale co ja tam wiem, ja nigdy nie zaznała wścieku macicy nawet w lajtowj formie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:23 Pewnie jak człowiek wariuje to tak jest, że nagle mu się wszystko przewala w głowie do góry nogami. Dobrze, że jej mąż wykazał się zimną krwią. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:29 W ogóle ciąża urojona jest ciekawa, nawet nie pomyślała ze to urojona. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:45 A ja myślę, że ona właśnie dlatego tak chorobliwie unikała lekarzy, bo podświadomie czuła, że coś jest mocno nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:48 Też tak myślę. Rozpatrywanie tego w kategotiach racjonalności (a dlaczego nie poszła do lekarza, a dlaczego chciała Downa, itd. ) to jakaś pomyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: ciaza urojona 18.06.15, 12:39 Ja tylko formalnie... Strasznie napisane są te wypociny, czysta grafomania. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:46 morgen_stern napisała: > Strasznie napisane są te wypociny, czysta grafomania. Zgadzam sie w zupelnosci, czytajac ze zgrzytem zebow te wyznania, caly czas myslalam o "Who's Afraid of Wirginia Woolf?" i superbly opisany dramat Honey ... Paroles, paroles, paroles, paroles encore parole ... Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: ciaza urojona 18.06.15, 13:58 Pierwsze do oceny te które nie doświadczyły problemów z płodnością lub stratą dziecka, typowe.Tak Zuleyko, nie mam poczucia humoru.Życzę ci jednak spokojnego porodu i zdrowego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 16:16 Jakoś gdy oceniane są kobiety abortujące i padają znacznie gorsze epitety i oceny, to nikt się nie lituje. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: ciaza urojona 18.06.15, 18:01 Bo maja wybór, często ciężki i nie do pozazdroszczenia ale wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: ciaza urojona 18.06.15, 18:08 kota_marcowa napisała: > Jakoś gdy oceniane są kobiety abortujące i padają znacznie gorsze epitety i oce > ny, to nikt się nie lituje. Jak na ironię najwięcej epitetów dla abortujących kobiet mają ludzie którzy nigdy w jej sytuacji nie będą (faceci i dewoty). Coś jak ty i zuleyka, obie w ciąży, obie oceniające kobietę która zbzikowała bo nie mogła zajść w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ciaza urojona 18.06.15, 14:49 O, a w którym to kraju miła pielęgniarka od drzwi pyta "a pani to na aborcję"? Rany, tak to tabletek przez net szukają, publikuje się w gazetach tajemnicze "aaa wywoływanie miesiączki tanio", kobiety ze wskazaniem do terminacji ciąży bujają się po całym kraju szukając ośrodka- a ta się niemal musiała bronić przed skrobanką idąc na in vitro... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ciaza urojona 18.06.15, 14:53 O matko, przeczytałam dalej- skrzep krwi wydalony 4 tygodnie po invitro jest... dziewczynką! Ok, pani od samego początku ma naprawdę spory problem, przestaje dziwić mnie urojona ciąża jako finalny efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: ciaza urojona 18.06.15, 16:33 >O, a w którym to kraju miła pielęgniarka od drzwi pyta "a pani to na aborcję W uk podobno...I niby w tej samej klinice robią IVF i skrobanki. Dobrze, że przynajmniej pytają przed wejściem w jakim celu się przyszło Odpowiedz Link Zgłoś
feliz_madre Re: ciaza urojona 18.06.15, 22:07 Historia smutna. Strasznie smutna. Pod wieloma względami. Ale tak mi przyszło do głowy - mogło być też tak, że dziewczyna postawiła na luzackie, wygodne życie, karierę, luksusy. Jak wszystko jej spowszedniało zaczęła etap stabilizacji i pojawiła się chęć posiadania dziecka. A tu nie da się. I to może z myślą o takich historiach właśnie powstała ta kampania "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"? Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: ciaza urojona 18.06.15, 22:20 Czyli co zasłużyła? Los ja pokaral za luzackie życie? Trudno inaczej odebrać to co napisałaś Odpowiedz Link Zgłoś
feliz_madre Re: ciaza urojona 18.06.15, 22:52 Nie, nie pokarał. Ale nie zawsze łatwo o pierwsze dziecko po 40-tce... Odpowiedz Link Zgłoś
angeika89 Re: ciaza urojona 18.06.15, 22:12 Nie czytałam całej dyskusji,powiem tylko co ja o tym myślę. Otóż moim zdaniem jest to bardzo smutna historia i powinna dać do myślenia każdej kobiecie która kiedykolwiek chciała poddać się aborcji. Pewna kobietka z mojego otoczenia starała się naturalnie o ciążę przez jakieś 4 lata, a jak stuknęła jej 40-stka to postanowiła poddać się in-vitro i udało jej sie...Może z bohaterką było podobnie,lecz niestety jej się nie udało.Jak czytam takie rzeczy to jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu jaką jestem szczęściarą że mam synka Pozdrawiam www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: ciaza urojona 18.06.15, 23:56 A mnie ten tekst poruszył. Nie sądziłam, że istnieją ciąże urojone. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: ciaza urojona 19.06.15, 00:44 Rozczulila mnie ta historia. A najbardziej rozczulilo podawanie psychotropów bez zgody i wiedzy pacjenta oraz aborcje z in vitro po sasiedzku 😃 Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: ciaza urojona 19.06.15, 00:45 I jeszcze trzy puste opakowania po leku w tym samym worku na śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś