Dodaj do ulubionych

5-latka zginęła na przejściu dla pieszych

27.06.15, 19:58
tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,dziewczynka-wpadla-pod-betoniarke-wypadek-na-pradze-poludnie,172597.html#!prettyPhoto
Straszna tragedia sad((
Obserwuj wątek
    • agnieszka77_11 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 20:05
      Smutno, gdy czyta się takie historie uncertain Zwłaszcza, gdy poszkodowanym jest taki maluch. Dlatego najlepiej od najmłodszych lat uczyć dzieci, aby dla swojego bezpieczeństwa nigdy nie przejeżdżały przez przejścia. Lepiej zejść z roweru nawet gdy przez ulicę przebiega ścieżka rowerowa.
      • agnieszka77_11 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 20:22
        Dodam jeszcze, że przy przejściach przez które przebiega także ścieżkach rowerowa nie powinno być "warunkowych strzałek".
        • aquella Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 20:37
          przy żadnych przejściach nie powinno być bo kierowcy tłuki nie kumają co to warunek
          • agnieszka77_11 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 20:43
            aquella napisała:

            > przy żadnych przejściach nie powinno być bo kierowcy tłuki nie kumają co to war
            > unek

            Zgadza się. Ale strzałki przy przejściach ze ścieżkami rowerowymi to już kompletny brak wyobraźni osób, które zezwoliły na takie rozwiązania.
          • claudel6 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 01:09
            w zasadzie nie ma dnia powszedniego, zebym jako rowerzysta nie była świadkiem lub prawie ofiarą kierowcy, który wjeżdża na ścieżkę na warunkowym prosto w rowerzystę. na mojej trasie z i do pracy to się dzieje średnio raz dziennie.
            • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 09:07
              I za każdym razem winni są kierowcy?
              • ichi51e Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 10:49
                A kto jest winien wjechania w pieszego na pasach?
                • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 10:52
                  Ta dziewczynka wjechała między drugą a trzecią oś ciężarówki..
                  • rasowa_sowa Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 30.06.15, 18:51
                    Między pierwszą a drugą. I to na zielonym.
        • zofijkamyjka Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 21:32
          nigdy nie zrozumiem fenomenu warunkowych zielonych strzałek.
          • agnieszka77_11 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 21:54
            zofijkamyjka napisała:

            > nigdy nie zrozumiem fenomenu warunkowych zielonych strzałek.

            Są po to, aby nie tworzyły się korki.
            • zofijkamyjka Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 21:55
              to chyba nasz polski wymysł jest. Przepisy ruchu drogowego powinny być jednoznaczne
              • mancipi Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 08:16
                w usa (nie wiem czy we wszystkich stanach) obowiązuje zasada, że w prawo można skeci zawsze, chyba że jest zakaz skrętu na czerwonym. nie wiem jaka tam jest wypadkowosc z tym związana, ale ja nie zauważyłam takiego wjeżdżania jak u nas-bez zastanowienia. druga kwestia-tak z pamieci-zawsze pas rowerowy u nas jest rozryzowany bliżej wjazdu auta, stąd więcej potrąceń-pieszemu w takiej sytuacji łatwiej zatrzymac się niz zahamowac rower. oczywiscie uważam że w takim przypadku odpowiedzialny jest kierowca, ale co to pomoze ofierze...
            • antyk-acap Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:25
              I co? Rozładowały je? Za cenę życia pieszych?
        • anorektycznazdzira Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 08:59
          Ale co do tego mają strzałki?! Zapalają się, kiedy kierunek na wprost ma czerwone, z czego w 99% przypadków wynika, że zielone ma kierunek prostopadły- czyli piesi i rowerzyści zamierzający go przekroczyć stoją na czerwonym. Najwięcej samochodów wjeżdża w pieszych i rowery, kiedy mają normalne zielone i po prostu skręcają w prawo jadą- a tam przejście i ścieżka.
          Całkiem niedawno byłby we mnie wjechał jakiś taki baran, co to skręcając w prawo intensywnie sprawdzał, czy coś mu nie nadjeżdża z lewej (!), w dupie mając, że się ładuje na przejście i w rowerzystów.
      • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 09:06
        agnieszka77_11 napisała:

        > Smutno, gdy czyta się takie historie uncertain Zwłaszcza, gdy poszkodowanym jest taki
        > maluch. Dlatego najlepiej od najmłodszych lat uczyć dzieci, aby dla swojego bez
        > pieczeństwa nigdy nie przejeżdżały przez przejścia. Lepiej zejść z roweru nawet
        > gdy przez ulicę przebiega ścieżka rowerowa.

        Jest przepis nakazujący, że na przejściu dla pieszych ma się rower przeprowadzać, a nie na nim jechać.
        • agnieszka77_11 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 09:10
          rosapulchra-0 napisała:

          > Jest przepis nakazujący, że na przejściu dla pieszych ma się rower przeprowadza
          > ć, a nie na nim jechać.

          Jeżeli nie ma ścieżki rowerowej. W tym wypadku ścieżka rowerowa, więc rowerzysta mógł przez ulicę przejechać. Dziewczynka miała jednak 5 lat, więc jej rodzic powinien zachować dużą ostrożność i sam zejść z roweru.
          • memphis90 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 10:43
            Zgadzam się, z dzieckiem bezpieczniej jest zejść z roweru. Ja widzę to ze strony kierowcy- skręcając w prawo widzę drogę, widzę doskonale okolice przejście dla pieszych, ale rowerzysta wpadający z pełną prędkością ze ścieżki rowerowej zasłoniętej drzewami jest widoczny w ostatnim momencie. Mam taki mało widoczny przejazd i bardzo go nie lubię. Więc stoję na strzałce, a potem zatrzymuję się drugi raz przed samym przejazdem dla rowerzystów- ale ryzykuję, że kierowca kolejnego auta wjedzie mi wtedy w tyłek wink
    • antyk-acap Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 20:27
      I znou wina pieszego. Nie doszłoby do niej gdyby przyklęknęła przed pasami sygnalizując chęć ich sforsowania .
      • najma78 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 20:36
        uncertain trqgiczny wypadek, ale nie pierwszy, juz nieraz byly dyskusje do watkow z filmami o tym jak niektorzy kierowcy traktuja pieszych na przejsciach.
    • saszanasza Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 21:13
      zgadzam się z tymi strzałkami. Nie powinno ich być, jeżeli skręt przecina drogę rowerową. dodatkowo nie rozumiem, dlaczego przez zwyczajne przejście dla pieszych nie wolno przejeżdżać rowerem, ale kiedy przez przejście prowadzi droga rowerowa - już wolno. Przecież ryzyko jest dokładnie takie samouncertain
      • agnieszka77_11 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 21:22
        saszanasza napisała:

        > nie rozumiem, dlaczego przez zwyczajne przejście dla piesz
        > ych nie wolno przejeżdżać rowerem, ale kiedy przez przejście prowadzi droga row
        > erowa - już wolno. Przecież ryzyko jest dokładnie takie samouncertain

        Ponieważ kierowca ma informację, że jest ścieżka rowerowa i ma zachować jeszcze większą czujność. Ponieważ może zjawić się ktoś jadący nieco szybciej na rowerze.
      • klamkas Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:15
        A to jest akurat proste - pieszy porusza się dużo wolniej niż rowerzysta, łatwiej go zauważyć. Oczywiście kierowcę w okolicy przejścia obowiązuje maksimum uwagi, ale przejazd wymaga jej jeszcze więcej (i odpowiednią redukcję prędkości, żeby był czas na reakcję).

        A zielone strzałki są do odstrzału, to chyba jest dla większości jasne.
    • mary_lu Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 21:42
      Dajcie spokój, nie mogę już po raz setny czytać tych głupot o zielonych strzałkach! Praw jazdy nie macie, czy, o zgrozo, macie i nie nie rozumiecie, jak działa sygnalizacja? Skręcając w prawo niemal zawsze mamy sytuację przecinania drogi pieszym, a czasem i rowerzystom, mającym właśnie zielone, czy to na drodze z której skręcamy (z warunkową strzałką), czy na tej w którą właśnie skręcamy (bez zielonej strzałki). Więc niezależnie od tego, czy strzałka jest, czy nie, samochód skręcający w prawo zawsze (z wyjątkiem czasem kilku sekund opóźnień przy zmianie świateł) przetnie drogę pieszym i rowerzystom mającym właśnie zielone. Po prostu trzeba uważać, zawsze. I niezależnie od tego, co twierdzą przepisy, najbardziej powinien uważać rowerzysta, bo jak na prędkość, którą rozwija, jest kompletnie niewidoczny.
      • zofijkamyjka Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 21:58
        a wiesz ile razy mnie obtrąbił kierowca stojący za mna gdy porzepuszczałam pieszych lub inne samochody....pewnie miał inne zdanie na temat tego czy mozna jechać niż ja...
        • iwoniaw Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:10
          Dobrze, jeśli tylko otrąbił - nie raz i nie dwa widziałam mistrzów kierownicy bez chwili wahania wyprzedzających na pasach pojazd, który właśnie przepuszczał pieszych. W takich sytuacjach najczęściej jest naprawdę o krok od tragedii. Niestety, obyczaje kierowców są takie, że nagminnie widuję ludzi, którzy ewidentnie boją się wejść na pasy przed zwalniającym autem, dopóki nie zatrzyma się ono całkowicie - i nie dziwię im się, zwłaszcza że dojście tymi pasami do osi jezdni nie gwarantuje, że jadący drugim pasem wpadnie na to, by też się zatrzymać... uncertain
          • echtom Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 14:29
            > nie raz i nie dwa widziałam mistrzów kierownicy bez chwili wahania wyprzedzających na pasach pojazd, który właśnie przepuszczał pieszych.

            Znam w kręgu znajomych dwa takie wypadki śmiertelne - jeden samochód się zatrzymał przed przejściem bez świateł, drugi zza niego wyskoczył.
            • rasowa_sowa Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 30.06.15, 18:56
              Ja zawsze wyłażę na pasy, stoję przed tym który się zatrzymał i czekam co zrobi kolejny pas. Często mijają mnie jeszcze 2 auta zanim się drugi pas pokapuje dlaczego pierwszy stoi.
        • mary_lu Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:15
          A domyślam się, bo sama jestem ostrożna. Na szczęście jestem też asertywna, a wszystkie te trąby wynagrodziła mi jedna sytuacja. Jako pierwszy samochód na danej zmianie świateł skręcałam w prawo na zielonym, czyli piesi na drodze, w którą skręcałam, mieli zielone. Drogi rowerowej nie było, ale jechali na rowerach ojciec i syn, syn nieco ponad 10 lat. Ojciec popatrzył czy patrzę, jak przyhamowałam, śmignął przez przejście na rowerze. Syn zatrzymał się przed przejściem i grzebał sobie przy spodenkach. Stoję długą chwilę i czekam, próbuję łapać wzrok ojca czekającego na dziecko po drugiej stronie ulicy i przekazać mu spojrzeniem "ty durniu". Samochód za mną trąbi, ojciec w końcu na mnie patrzy, ale nie rozumie o co chodzi, wykonuje agresywny ruch głową. Nagle dociera do niego, co się dzieje i zamiera w panice. W tym momencie syn kończy gmeranie przy majtkach i nawet bez unoszenia głowy, dalej patrząc w swoje krocze, pędzi na rowerze przez przejście. Ojciec wyciągnął w górę rękę w geście podziękowania, pojechałam...
        • kropkaa Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 23:40
          Ale co Cię obchodzi debil za Tobą?
          Miałam kiedyś taką sytuację: stoję przed linią tramwajową. Tramwaj stoi, drzwi otworzone, ale nic się nie dzieje. Ja czekam. Debil za mną trąbi, na mnie (byłam pierwsza). Im bardziej trąbi, tym bardziej stoję wink - ale koniec żartów, bo... po naprawdę długiej chwili, pierwszymi drzwiami, wysiada starsza pani o kulach. Debil za mną już nie trąbi... Kilka lat minęło, ale była to solidna nauczka - masz rozum, to myśl, a debili olewaj, zawsze i wszędzie.
          • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 09:16
            Trąbienie to pikuś. Ja dwa razy miałam taką sytuację, że zdenerwowany i zniecierpliwiony kierowca chciał mi szybę boczną wybić, bo musiał za mną stać i czekać aż przepuszczę pieszych, a za drugim razem auto z podporządkowanej. Jedna sytuacja na Stegnach, druga na Saskiej Kępie w Warszawie. A ile mi naubliżali przy tym! - biedaczyska się bardzo spieszyli, a bezczelnie tarasowałam im drogę..
          • zofijkamyjka Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 11:55
            kropkaa napisała:

            > Ale co Cię obchodzi debil za Tobą?
            staram się być głucha ale jest to przykład jak rożnie kierowcy reagują na te zieloną strzałkę. Ja jestem przewrażliwiona a inny zapier.... nie patrząc
          • alsk9 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 18:13
            kropkaa napisała:

            > Ale co Cię obchodzi debil za Tobą?
            > Miałam kiedyś taką sytuację: stoję przed linią tramwajową. Tramwaj stoi, drzwi
            > otworzone, ale nic się nie dzieje. Ja czekam. Debil za mną trąbi, na mnie (była
            > m pierwsza). Im bardziej trąbi, tym bardziej stoję wink - ale koniec żartów, bo.
            > .. po naprawdę długiej chwili, pierwszymi drzwiami, wysiada starsza pani o kula
            > ch. Debil za mną już nie trąbi... Kilka lat minęło, ale była to solidna nauczka
            > - masz rozum, to myśl, a debili olewaj, zawsze i wszędzie.


            Bardzo słusznie!
        • przeciwcialo Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 08:03
          No i co że cię obtrabił. Niech trąbi jak głupi.
          • mancipi Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 08:32
            chyba chodzi o to, że ten debil by pojechał, chociaż przepis z tego co pamietam głosi, że jak drzwi otwarte to zakaz przejeżdżania. sama kiedys wysiadając z tramawaju pierwszymi drzwiami-czyli tymi przy motorniczym, po tym jak zostały całkowicie otwarte (czyli tramwaj chwilę juz stał) prawie wysiadłam na dach samochodu, który sobie postanowił przejechac...
          • zofijkamyjka Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 11:57
            to nawet nie chodzi o to że mnie obtrącił bo sobie poradzę tylko o to jakie to niebezpieczne sytuacje tworzy taki niejednoznaczny przepis.
      • kiwaczek69 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:10
        Do czego zielona strzałka służy kierowcom? Do tego, żeby dodac gazu i zdążyć, zanim pierwszy odważny pieszy czy rowerzysta, czający się przed przejściem/przejazdem ośmieli się skorzystać z przejścia. Nie jest to wszak łatwa decyzja - ryzykuje się życie. Oraz zjebkę, którą kierowca zatrzymując się prawie na Twoich butach/kołach roweru - potrafi jeszcze puścić. Z taka sytuacją spotykam się prawie codziennie - ja, rowerzystka - i na razie żyję. Bo jestem ostrożna, bardzo, i stosuję zasadę baaaardzo ograniczonego zaufania.
        • mary_lu Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:41
          Służy do przejechania przez skrzyżowanie, nie panikuj.
      • klamkas Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:18
        Zielone strzałki byłyby idealnym rozwiązaniem, gdyby była pewność, że każdy kierowca jest rozsądny, uważny i nie miewa słabszych momentów w życiu (niewyspanie, przeziębienie, zamyślenie itp.). Ponieważ takiej pewności nie ma, to lepiej ograniczać, niż dawać wolność twierdząc, że "każdy głupi wie". Niestety nie każdy, a niektórzy są głupsi niż ustawa przewiduje.
        • mary_lu Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:42
          Już tłumaczyłam, że skręcając w prawo zawsze przejeżdżamy przez przejście, na którym piesi i/lub rowerzyści mają zielone. Czy jest strzałka, czy nie.
          • kropkaa Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 23:44
            Dokładnie - ale nie dociera, nie dociera..
      • arim28 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:42
        W Niemczech przy skrecie warunkowym /strzalka zielona przy czerwonym swietle) jest obowiazek zatrzymania sie przed pasami.
        Nawet bardzo wolna jazda bez zatrzymania sie jest karana mandatem.
        Uwazam to za idealne rozwiazanie.
        • mary_lu Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:44
          U nas też jest ten przepis.
          • kota_marcowa Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 22:57
            Ja osobiście nie znoszę zielonych strzałek, bo kierowcy ten nakaz zatrzymania olewają, nie raz zostałam otrabiona, właśnie za zatrzymanie się. Kiedyś jechaliśmy i burak w ogóle się nie zatrzymał tylko z całym impetem wjechał nam w kuper, jeszcze miał pretensje, że po co się zatrzymywać, przecież strzałka była.
            • mary_lu Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 23:03
              To możesz równie osobiście nie znosić znaku stop... Od kilku lat widzę wyraźną poprawę kultury jazdy, może trzeba tylko trochę poczekać.
              • kota_marcowa Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 27.06.15, 23:20
                Dlaczego? Ja się zawsze zatrzymuję, ale z tego co widzę, to większość tylko trochę zwalnia i jedzie bez zatrzymywania.
                Zresztą to samo jest na przejazdach kolejowych, jak gadałam ze znajomymi, to tez mało kto staje, żeby się porządnie rozejrzeć.
              • czar_bajry Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 01:33
                Straszna tragedia, niestety winę ponosi rodzic. Nikt o zdrowych zmysłach nie puszcza samego dziecka przez ruchliwą ulicę, dziecko wjechało w środek betoniarki tak więc auto w tym miejscu było pierwsze.
                Takie są realia chowania dzieci na Pradze... tam są : praskie dzieci wolnego wybiegu...
                • wasylkap Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 10:38
                  Takie są realia chowania dzieci na Pradze... tam są : praskie dzieci wolnego wy
                  > biegu

                  taaa, a ostatni wypadek w marcu bodajże na Ursynowie to czyja wina ? Na przejściu zginął 2 latek.....
                  Jeżeli chodzi o ścisłość tragedia wydarzyła się na tej drugiej Pradze - Południe,dokładnie to bardziej Gocławek / Grochów. "Zła" Praga to raczej Północ - o ile można tak w ogóle mówić

                  Nie zmniejsza to rozmiarów tragedii, ale stygmatyzowanie Pragi jest wstrętne i nie ma żadnych podstaw
                  • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 10:53
                    stygmatyzowanie Pragi jest wstrętne i
                    > nie ma żadnych podstaw

                    100/100
                    • czar_bajry Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 23:56
                      znawczyni Pragi się odezwała...rosa weź pisz o czymś o czym masz jakiekolwiek pojęcie.
                      • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 07:03
                        Urodziłam się w Warszawie i przeżyłam w niej większość swojego życia, więc proszę cię - nie rób z siebie głupa, jeśli nie wiesz, o czym piszesz. Mogę się zgodzić, że w latach 70 - 99 zeszłego wieku był strach pokazać się na Pradze w nocy, ale na pewno nie teraz. Nawet Szmulki i Zacisze już nie są tak niebezpieczne, jak o nich legendy głosiły. Zresztą w zeszłym wieku niejednokrotnie bywałam na Targowej w środku nocy i nie miałam żadnych powodów do obaw ze strony miejscowych. A póki co, to piszesz bzdury do upęku, bo był czas, że to nie Praga była najniebezpieczniejszą dzielnicą miasta, tylko Stare Miasto, gdzie patrole policyjne z psami chodziły, a na Starówce swoje wymieszkałam i to w tych latach, gdzie rządzili cinkciarze i sutenerzy z prostytutkami włącznie. Znawczyni się odezwała..
                        • czar_bajry Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 12:31
                          Twoja ignorancja jest powalająca.
                          Nigdzie nie napisałam ze na Pradze strach się pokazać napisałam że tam dzieci luzem latają...jednak ty siedząc w UK wiesz lepiejbig_grin
                  • czar_bajry Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 23:54
                    Wypadek był w okolicach placu Szembeka a dokładniej na rogu Szasera i ulicy prowadzącej do pl. Szembeka, znasz te okolice?
                    Znasz realia rządzące Pragą? Widziałeś małe dzieci chodzące samopas?
                    Nie wmówisz mi że jak dziecko wjeżdża w środek dużego samochodu to wina kierowcy, to nie motor co się nagle pojawił. Obowiązkiem opiekuna było zapewnić dziecku bezpieczeństwo.
                    Bardzo współczuję rodzicom dziecka jednak nie zmienia to faktu iż ktoś dziecka nie dopilnował.
                    • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 07:05
                      A jakby wypadek miał miejsce na KEN-ie, czy Marszałkowskiej lub Puławskiej, to co?
                      • czar_bajry Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 12:31
                        To też byłaby wina rodzica...
                    • wasylkap Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 09:40

                      > Wypadek był w okolicach placu Szembeka a dokładniej na rogu Szasera i ulicy pro
                      > wadzącej do pl. Szembeka, znasz te okolice?

                      Tak, wypadek miał miejsce pod moimi oknami.
                      > Znasz realia rządzące Pragą? Widziałeś małe dzieci chodzące samopas?
                      nie, nie widziałam. Wszystkie dzieci są zadbane i zaopiekowane.

                      > Nie wmówisz mi że jak dziecko wjeżdża w środek dużego samochodu to wina kierowc
                      > y, to nie motor co się nagle pojawił. Obowiązkiem opiekuna było zapewnić dzieck
                      > u bezpieczeństwo.
                      > Bardzo współczuję rodzicom dziecka jednak nie zmienia to faktu iż ktoś dziecka
                      > nie dopilnował.

                      Tak, zgadzam się. Ale nie ma w ogóle znaczenia czy wypadek wydarzył się na Pradze, czy na Mokotowie, czy Ursynowie etc.
                      Powtarzanie bredni o samopas chodzących małych dzieci jest krzywdzące dla wszystkich.
                      Nie znasz kompletnie Pragi.
                      Jedynie "złe" opinie słyszę o okolicach Dworca Wileńskiego (kilkanaście km od wypadku), ale są one z reguły powtarzane przez osoby które Pragę znają właśnie z takich opowieści jak przedstawione przez Ciebie. Rzadko tam bywam, ale jak już to nigdy nie spotkałam wałęsających się samopas dzieci.
                      Patologia zdarza się wszędzie.
                      Dziadkowie mieszkają przy Metrze Wilanowska. Właśnie niedawno wezwali policję do awanturującego się tatusia. Dzieci zabrano do pogotowia opiekuńczego.

                      Matka dziecka jest nauczycielką (podobno jedną z najlepszych) w pobliskiej podstawówce.
                      • wasylkap Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 09:45
                        Tak, wypadek miał miejsce pod moimi oknami.
                        > Znasz realia rządzące Pragą? Widziałeś małe dzieci chodzące samopas?
                        nie, nie widziałam. Wszystkie dzieci są zadbane i zaopiekowane.

                        żeby się nikt nie czepił - zapewne są rodziny problematyczne, ale to jak wszędzie. Nie widzę w mojej okolicy problemu wałęsających czy bardzo zaniedbanych dzieci. Sama mam dwoje więc siłą rzeczy znam okoliczne podwórka, parki, place.
                    • na_pustyni Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 01.07.15, 14:00
                      Znawczyni Pragi. W Wawie nie ma ulicy Szasera.
                • kwiat_w_kratke Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 22:55
                  > Takie są realia chowania dzieci na Pradze... tam są : praskie dzieci wolnego wybiegu...

                  Podobnej bredni dawno nie czytałam. big_grin big_grin big_grin
                  • czar_bajry Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 23:58
                    W takim razie powinnaś się cieszyć... sądzę też że w życiu nie byłaś na praskich ulicach , nie tych głównych i nie widziałaś Pragi inaczej niż z okien samochodu.
                    • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 07:14
                      Weź się już nie wygłupiaj. Na Brzeską, Szwedzką i Łochowską, pl. Szembeka, Zamieniecką i Zana jeździłam na lekcje, na Brechta mieszkali moi znajomi, z którymi często się spotykałam, na Zaciszu (już nie pamiętam nazwy ulicy) mieszkała moja koleżanka, którą często odwoziłam do domu, na Zaciszu i na Szmulkach też miałam lekcje, mogłabym wymieniać długo i namiętnie, tyle że ty oczywiście, robisz się teraz na znawczynię, co? Jakoś nikt w tamtych czasach nie ukradł auta, ani nawet nie zarysował maski. Mnie osobiście również nikt nie zarysował, więc przestań chrzanić głupoty, dziewczę.
                      • gazeta_mi_placi Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 09:48
                        Bo "swojej" patologii nie ruszają.
                        • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 11:25
                          Nigdy nie mieszkałam na Pradze, trollu.
                          • gazeta_mi_placi Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 30.06.15, 19:17
                            Ale masz praskie rysy twarzy.
                            • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 01.07.15, 06:41
                              A toś mnie, trollu, ubawił z samego rana big_grinbig_grinbig_grin
                    • agnieszka77_11 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 18:55
                      Praga ma dlatego złą renomę, że jest tam bardzo dużo mieszkań socjalnych. Ale podobnie sprawa wygląda np z Wolą. Patologię możesz spotkać jednak wszędzie, nawet w Miasteczku Wilanów. Tylko tam ukrywa się ona często pod płachtą grubszego portfela.
                      • na_pustyni Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 01.07.15, 14:01
                        Zdecydowanie się zgadzam.
                  • rosapulchra-0 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 07:06
                    Ja również.
                • na_pustyni Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 01.07.15, 13:57
                  > Takie są realia chowania dzieci na Pradze... tam są : praskie dzieci wolnego wy
                  > biegu..


                  Ale się ośmieszasz, kobieto.
            • czekoladazzurawina Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 07:57
              Swój pierwszy egzamin na prawo jazdy oblałam właśnie z powodu niezatrzymania się na strzałce kierunkowej. Teraz odruchowo zawsze się zatrzymuję i inni kierowcy też powinni, bo mają taki obowiązek. Ale kto tam zawracałby sobie głowę przepisami...
          • memphis90 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 10:48
            Nie, u nas masz obowiązek zatrzymać się przed strzałką, nie przed przejściem. To bardzo duża różnica.
        • alsk9 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 18:14
          arim28 napisała:

          > W Niemczech przy skrecie warunkowym /strzalka zielona przy czerwonym swietle) j
          > est obowiazek zatrzymania sie przed pasami.
          > Nawet bardzo wolna jazda bez zatrzymania sie jest karana mandatem.
          > Uwazam to za idealne rozwiazanie.

          Alez u nas też są takie przepisy. Tylko mało kto ich przestrzega.
      • anorektycznazdzira Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 09:04
        Mary_lu: no właśnie! Też czytam tę rozpacz o strzałkach i nie wiem skąd to biorą.
        Problem jest z dziarsko ruszającymi w prawo tłukami, co to "mają przecież zielone".
    • agnieszka77_11 Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:28
      Tak się zasugerowałam tą strzałką w innym artykule

      kontakt24.tvn24.pl/smiertelne-potracenie-5-letniego-dziecka,2910838,ugc
      ale przecież i dziewczynka i kierowca jechali w tym samym kierunku, więc oboje mieli zielone światło. Kierowca betoniarki skręcał w prawo na skrzyżowaniu. Oczywiście zielone światło nie zwalania go z odpowiedzialności, bo skręcał.
      • mary_lu Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:36
        Ocywiście, że miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa i pieszym, i rowerzystom, ale dziewczynka wjechała już w samochód znajdujący się na przejściu, nie została potrącona przez auto, ale wjechała z impetem w jego bok. Więc można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że nie miał żadnych szans, żeby małą wcześniej zobaczyć i zareagować. Straszna tragedia dla opiekunów, bo wychodzi na to, że ponoszą jedyną winę.
        • kota_marcowa Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:41
          No właśnie w artykule podają, że dziewczynka się wbiła w środek ciężarówki, a nie została potrącona. Tragedia, ale z drugiej strony ojciec tez powinien bardziej uważać, w końcu trudno wymagać odpowiedzialności i świadomości zagrożeń jak u dorosłego u 5 latki.
        • agnieszka77_11 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:42
          Wjechała między między pierwszą a drugą oś uncertain
          • antyk-acap Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:45
            Co nie zmienia sytuacji. Gdyby zielonej strzałki nie było nie doszłoby do wypadku.
            • agnieszka77_11 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:49
              antyk-acap napisał:

              > Co nie zmienia sytuacji. Gdyby zielonej strzałki nie było nie doszłoby do wypad
              > ku.

              Jak już napisałam. Kierowca też miał zielone światło, tylko skręcał w prawo. Gdyby kierowca wjechał na zielonej strzałce to znaczyłoby, że dziewczynka wtargnęła na czerwonym.
              W kilku miejscach (w artykułach i na forum pod tym artykułem) jest ta informacja o zielonej strzałce tylko prawda jest taka, że kierowca musiał mieć takie samo światło jak osoby na ścieżce. Oczywiście musiał przepuścić i rowerzystów i pieszych.
            • mary_lu Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:49
              Co nie zmienia sytuacji, że należysz do tych, co nie rozumieją, co się na drodze dzieje. Tam nie było żadnej zielonej strzałki.
        • lauren6 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:47
          Dlatego dobrze, że mają zmienić się przepisy i psim obowiazkiem kierowcy będzie zatrzymać się przed przejściem juz wtedy gdy piesi będą zblizali się do przejścia. Obecne przepisy dają zbyt duże pole interpretacji i jak widać po tej tragedii kierowcy nie zawsze dobrze ocenią czy pieszy/ rowerzysta zdąży dojść do przejścia czy nie.
          • mary_lu Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:54
            Zawsze jestem za przepisami poprawiającymi bezpieczeństwo, ale w tym konkretnym przypadku chyba żaden przepis by nie pomógł. Po prostu mała wyrwała się opiekunom i pędziła na oślep.
            • agnieszka77_11 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 27.06.15, 22:56
              Wjechała pomiędzy osie betoniarki. Może miała problem z wyhamowaniem? Biedne dziecko uncertain
              • lauren6 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 28.06.15, 14:23
                Gdzie wjechała imo nie ma znaczenia. Kierowca skręcajacy nie powinien wymuszac pierwszeństwa na jadacych prosto rowerzystach.
                • arwena_11 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 28.06.15, 14:30
                  ale tego dziecka nie było na przejsciu. Kierowca na nim był już kiedy 5 latka wjechała w ciężarówkę
                • czar_bajry Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 00:37
                  Czy ty jesteś nienormalna czy masz problem ze zrozumieniem tego co czytasz?
                  Kierowca na nikim nic nie wymuszał to dziecko wjechało w samochód, w betoniarkę to nie komar że go nie widać.
                  • baltycki Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 00:46
                    No najczesciej wjezdza sie w bok tego, ktory wymusza.
                    Jezeli dziecko mialo zielone, to dziecko mialo pierwszenstwo, bez wzgledu na to, kto pierwszy byl na pasach.
                    Jezeli masz zielone swiatlo i dopiero zblizasz sie do przejazdu przez jezdnie, ten kto wjechal przed Toba i zmuisil Cie do hamowania/zatrzymania sie (chocby przed Twoim wjechaniem na jezdnie) wymusil pierwszenstwo.
                    • lola211 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 08:49
                      Baltycki, podaj prosze przepis według którego jest tak jak piszesz.
                      • baltycki Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 09:43
                        Kodeks Drogowy
                        Art. 27

                        1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu nawprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej częścidrogi, którą zamierza opuścić.

                        Nie rozumiem tej calej dyskusji o zielonej strzalce, strzalka nie ma tu absolutnie nic do rzeczy.
                    • lola211 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 09:15
                      Skrecajac w prawo kierowca ma ustapic pierwszenstwa znajdującym sie na pasach,a nie tym, którzy dopiero za jakis czas sie na tych pasach znajda.Tak to się przepuszcza samochody i motocykle na skrzyzowaniach.
                    • lola211 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 09:43
                      Tak, masz rację, juz doczytałam.
                • rosapulchra-0 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 07:15
                  Nikt nie wymusił pierwszeństwa. Dziecko wjechało między drugą a trzecią oś ciężarówki!
          • berdebul Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 28.06.15, 01:01
            Jasne, kierowcy bedą fruwać. uncertain Moze zacznijmy od obowiązkowej karty rowerowej? Bo gamonie na rowerach nie znają przepisów? Bo wjeżdżają na pasy w miejscach, gdzie powinni rower prowadzić? Bo jadąc po jezdni nie sygnalizują zamiaru manewru? Bo potrafią wjechać na autostradę? Bo wiele innych sytuacji, kiedy rowerzyści są zagrożeniem dla innych uczestników ruchu. uncertain O szaleńczej jeździe po chodnikach nawet nie chce mi się wspominać.

            W tej sytuacji wystarczyłoby, gdyby opiekun jechał równo z dzieckiem.
            • e_r_i_n Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 28.06.15, 09:26
              Otóż to - już niezależnie od tej sytuacji.
              Niestety rowerzyści w moim odczuciu mają głównie prawa, nie obowiązki. Się okazuje, że po samochodach to oni są sprawcami największej liczby wypadków.
              I tak a propos myślenia i kultury - na trasie do przystanku autobusowego, z którego jeżdżę do pracy, jest chodnik i osobno ścieżka. Chodnik jest od kilku dni wymieniany, więc muszę iść ścieżką. Przypadków, gdy rowerzyści do ostatniej chwili jadą wprost na mnie nie zlicze.
            • rosapulchra-0 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 28.06.15, 10:16
              Rowerzystom nie wolno jeździć po autostradzie..
              • czar_bajry Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 00:40
                rosa specjalnie się starasz głupią z siebie robić czy taka już jesteś?
                • rosapulchra-0 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 07:26
                  czar_bajry napisała:

                  > rosa specjalnie się starasz głupią z siebie robić czy taka już jesteś?

                  I kto tu głupa rżnie?
                  Rowerzysta nie może wjeżdżać na drogę szybkiego ruchu
                  Rowerzyści nie mogą korzystać z autostrady oraz drogi ekspresowej. Dotyczy to także przypadku poruszania się przez cyklistę jedynie pasem awaryjnym lub poboczem. Mandat za wjazd rowerem na drogę szybkiego ruchu wynosi 250 zł.


                  Doucz się najpierw, zamiast obrażać innych.
              • berdebul Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 09:42
                I? To jakoś zmienia fakt, że spotykam takich?
            • lauren6 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 28.06.15, 14:19
              Karta rowerowa dla 5 latki? Może i dla 2 latka na rowerku biegowym? Niech się uczy znaków drogowych zanim nauczy się mówić uncertain

              Przepisy powinny chronić najsłabszych uczestników ruchu drogowego, a nie kierowców, którzy mają pueszych i rowerzystów na ścieżce w głębokim poważaniu.
              • berdebul Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 09:50
                Tak, jeśli nie ma karty, to niech ma obowiązek prowadzić rower na przejściu. Mogę się założyć, że wtedy dzieciak nie wpadłby pomiędzy osie. 2latka też puszczasz przez przejścia na rowerku? Pogratulować. Widziałam jak 4latka zmiótł dostawczak. Gdyby prowadził rowerek nie doszłoby do wypadku.

                Jakoś tak się zdarza, że najsłabsi sami o siebie słabo dbają. Rower porusza się szybciej niż człowiek, to są sekundy kiedy rozpędzony rowerzysta wpada na pasy, a skręcający w prawo samochód (na zielonym świetle!) bierze go na maskę. uncertain rowerzysta, który nie powinien jechać po chodniku, który nie powinien przejeżdżać przez pasy. Dalej uważasz, że tylko kierowcy są winni? Inny, już moj przypadek - toczę się po parkingu, w czasie nauki jazdy, z pomiędzy samochodów wypada dziecko - tatuś kazał jej iśc do mamusi. Gdyby nie refleks mojego instruktora, to rozjechalabym dzieciaka.
                • baltycki Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 10:01
                  > , a skręcający w prawo samochód (na zielonym świetle!) bierze go na maskę. uncertain
                  Co znaczy "na zielonym swietle"?
                  Zielone swiatlo nie oznacza, ze ma pierwszenstwo we wszystkich kierunkach.
                  Nie oznacza, ze moze skrecac w lewo nie zwracajac uwagi na nadjezdzajacych z przeciwka.
                  Nie oznacza, ze moze skrecac w prawo wymuszajac pierwszenstwo przed rowerzystami, pieszymi ktorzy w tym czasie maja zielone swiatlo.

                  Pierwszenstwo ma wylacznie wowczas, gdy zielone swiatlo jest na sygnalizatorze kierunkowym, zielone swiatlo ze strzalka okreslajaca kierunek. (swiatlo, a nie zielona strzalka dodatkowa do swiatla czerwonego)

                  Kierujący, widząc na sygnalizatorze kierunkowym światło zielone, powinien być pewny, że jadąc we wskazanym kierunku nie napotka żadnego ruchu poprzecznego: ani innych pojazdów, ani pieszych.


                  • berdebul Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 10:06
                    Większość kierowców to ludzie. Nie umieją przewidywać przyszłości. Z jakiegoś powodu rowerzyści lubią wjeżdżać na pasy i to szybko. Często ze słuchawkami na uszach. Jeżeli na zielonym skręcam w prawo (zielonym, nie na strzałce warunkowej), to tak, muszę ustąpić pieszym. I ich widzę. Naprawdę mało jest sprinterów. Teraz porównaj jak szybko porusza się człowiek idący a jak szybko porusza się rower i jaką odległość pokonają w tym samym czasie. Wciąż uważasz, że zawsze to wina kierowcy?
                    • baltycki Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 10:13
                      > porównaj jak szybko porusza się człowiek idący a jak szybko porusza się rower
                      Samochody poruszaja sie jeszcze szybciej, zanim przetniesz droge samochodowi/rowerowi majacemu pierwszenstwo, musisz upewnic sie, czy nie nadjezdza., a jesli nadjezdza, to czy zdazysz przejechac nie utrudniajac im jazdy.
                      • lola211 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 10:19
                        Tylko, ze samochody sa lepiej widoczne, bo ich nic nie przysłania i widac pojzd z daleka.Sciezki rowerowe bywają zasłoniete np krzakami i rowerzysta wyskakuje kierowcy w ostatniej chwili.
                      • berdebul Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 10:26
                        Chyba nie rozumiesz. Rowerzysta na pasach NIE ma w Polsce pierwszeństwa. Chyba ze rower prowadzi, lub jedzie po przejeździe dla rowerów. Jego tam w ogóle nie powinno byc. A dla własnego bezpieczeństwa powinien myślec. Tak samo jak nie powinien jezdzic po autostradzie, nie powinien jadąc chodnikiem zjeżdżać na jezdnię (powinien włączyć się do ruchu w sposób nie zagrażający innym) i jeszcze wielu innych rzeczy rowerzyści nie powinni robić, a robią. Z ostatnich dwóch dni - wjazd w pełnym pędzie na migającym zielonym (zwykle pasy bez przejazdu), jazda autostradą, dojeżdżanie od krawędzi do osi jezdni i z powrotem (bez sygnalizowania), zmiana pasa ruchu (bez sygnalizowania) itd. A to ostatnie 2 dni!!!
                        • baltycki Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 10:43
                          Ja pisze o rowerzystach jadacych droga dla rowerow, tych przejezdzajacych po przejsciach dla pieszych masz prawo... lekko, edukacyjnie potracicwink
                    • kura17 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 29.06.15, 10:49
                      > Większość kierowców to ludzie. Nie umieją przewidywać przyszłości. Z jakiegoś powodu
                      > rowerzyści lubią wjeżdżać na pasy i to szybko.

                      duzo jezdze na rowerze i raczej nie bardzo szybko.
                      jesli jade sciezka rowerowa przejezdzajaca przez sygnalizacje z zielonym swiatlem, to mam tam pierwszenstwo, to oczywiste.
                      bez wzgledu na moja predkosc.
                      oczywiscie zachowuje uwage, ale widze, ze generalnie tutaj (niemcy) kierowcy BARDZO starannie sprawdzaja przy skrecie w prawo, czy nie nadciaga rowerzysta!
                      nie tylko w lusterku, ale przez boczna szybe - wykrecaja glowe.
                      i tak powinno byc.
                      ruszaja tez wolno do skretu - na ogol.
                      kilka razy tylko mialam sytuacje, ze omal nie wpadlam pod samochod - na zielonym swietle, na sciezce rowerowej - kierowca na ogol nawet nie zadal sobie trudu, zeby spojrzec w lusterko...
                      a ja nie pedze, jestem powolnym rowerzysta...
        • rosapulchra-0 Re: Kierowca i dziewczynka mieli zielone światło 28.06.15, 10:14
          Masz rację: CytatWpadła pomiędzy pierwszą a druga oś ciężarówki.
    • melancho_lia Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 07:11
      Wjechała między osie ciężarówki. Współczuję i ojcu i kierowcy. Ojcu, ze będzie zyl z poczuciem winy ze małej nie upilnował. Kierowcy poczucia bezsilności bo w opisanej sytuacji nic absolutnie nie mógł zrobić...
      Straszne. Życie jest takie kruche.
    • misiu-1 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 28.06.15, 09:16
      Przykro to pisać, ale ojciec nie wykazał się szczególną wyobraźnią. Pięciolatka jadąca na rowerze, a ojciec za nią na drugim - tak to sobie można jeździć po parku, albo po chodniku, ale nie wyjeżdżać na ruchliwą jezdnię. Bez względu na światła. Bo jadący z tyłu rodzic nie ma żadnej możliwości ochrony dziecka przed niebezpieczeństwem. To tylko złudzenie, że jadąc za dzieckiem można mu zapewnić opiekę. Obawiam się, że ojcu zostanie postawiony zarzut niedopilnowania dziecka. Niezależnie od ewentualnej (problematycznej) winy kierowcy betoniarki. Z kabiny takiej betoniarki zauważenie jadącego równolegle po prawej stronie małego dziecka na rowerku może być bardzo trudne, jeśli w ogóle możliwe.
      • gfreaaaaaaa winny ojciec 28.06.15, 14:45
        Wypadek byl do przewidzenia: dziecko jechalo przed ojcem, za nim ojciec - ktory tez mial obrazenia i syn. Ojciec nie mila sznas na zareagowanie.
        Wypadek byl widzany przez moją siostre, ktora stala obok!!!!
        • gfreaaaaaaa Re: winny ojciec 28.06.15, 14:46
          przynjmniej tak powiedziala, nie znam szczegolow.

          gfreaaaaaaa napisała:

          > Wypadek byl do przewidzenia: dziecko jechalo przed ojcem, za nim ojciec - ktory
          > tez mial obrazenia i syn. Ojciec nie mila sznas na zareagowanie.
          > Wypadek byl widzany przez moją siostre, ktora stala obok!!!!
        • lauren6 Re: winny ojciec 28.06.15, 14:59
          Jak ojciec też miał obrażenia to tylko potwierdza teorie, że to było wymuszenie pierwszeństwa przez kierowcę na prawidłowo jadacych rowerzystach. Jesli kierowca skrecalby w lewo i zajechal droge jadacym z naprzeciwka samochodom to bylaby analogiczna sytuacja wymuszenia i tez jego wina.

          Nie ma tu winy ojca.
          • 3-mamuska Re: winny ojciec 28.06.15, 16:21
            Straszna tragedia, niestety winę ponosi rodzic. Nikt o zdrowych zmysłach nie puszcza samego dziecka przez ruchliwą ulicę, dziecko wjechało w środek betoniarki tak więc auto w tym miejscu było pierwsze.M



            Ja niestety musze sie z tym zgodzić.
            Jak ojciec mógł puścić dziecko pierwsze? I to tak małe dziecko.
            Gdy mija córka miała tyle lat nigdy nie jeździła po ulicy, jechała chodnikiem, a obok po jezdni jechał maż.
            I mało tu jest ważne kto złe skręcił ,kto ma racje ,bo to dziecku życia nie przywróci , a można było zapobiec tragedii ,gdyby ojciec lepiej pilnował małej.
            Takie małe dzieci powinny mieć zakaz jazdy po jezdni , dopiero po wyrobieniu karty rowerowej.
            • bbkk Re: winny ojciec 28.06.15, 16:31
              Ale to dziecko nie jechało ulicą tylko przejeżdżało przez ulicę, po pasach (ścieżce rowerowej), na zielonym świetle.
              • arwena_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 17:05
                tylko na tych pasach już była ciężarówka. Jak miała z nich zniknąć? W normalnej sytuacji rowerzyści powinni się zatrzymać i poczekać aż betoniarka zjedzie z pasów. Była tam pierwsza.
                • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 17:55
                  Dziewczynka miała zapewne problem z hamowaniem. Poza tym dzieci nie mają takiej wyobraźni, nie umieją przewidzieć trajektorii ruchu pojazdów, nie umieją ocenić drogi hamowania, prędkości itp. Dziewczynka skupiła się na tym, że ma zielone światło i nie ogarniała tego co dzieje się wkoło. Nie umiała zareagować w sytuacji, gdy coś przebiega inaczej, w sytuacji zagrożenia.Nic dziwnego, w końcu to 5 letnie dziecko.
                  Może jej tata przewidział dalszy ciąg wydarzeń i pospieszył jej na ratunek. I dlatego też mógł odnieść obrażenia w wypadku.
                • lauren6 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:01
                  Ciężarówka miała obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim rowerzystom jadacym prosto. Skoro i ojciec był ranny musiała wtargnac na jezdnie. Każdy manewr, który zmusza prawidlowo jadacych do gwaltownego hamowania, to wymuszeniw pierwszenstwa.
                  • arwena_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:04
                    ojciec pewnie został ranny chcąc dogonić dziecko i ją zatrzymać.
                    Ciężarówka była juz na pasach, dziecko wbiło się w jej końcówkę.
                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:14
                    lauren6 napisała:

                    > Ciężarówka miała obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim rowerzystom jadacym
                    > prosto. Skoro i ojciec był ranny musiała wtargnac na jezdnie. Każdy manewr, któ
                    > ry zmusza prawidlowo jadacych do gwaltownego hamowania, to wymuszeniw pierwszen
                    > stwa.

                    Dokładnie. Kierowca betoniarki wymusił pierwszeństwo.

                    Jest jednak jeszcze coś takiego jak kultura na drodze, kiedy inni uczestnicy przepuszczają pojazdy mimo, że to im należało się pierwszeństwo. Często ma to miejsce wtedy, gdy duży pojazd blokuje skrzyżowanie i chce z niego jak najszybciej zjechać. Kierowca betoniarki zapewne liczył na to, że rowerzyści go przepuszczą. Nie posądzam go o brawurę.
                    • alsk9 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:17
                      > jsce wtedy, gdy duży pojazd blokuje skrzyżowanie i chce z niego jak najszybciej
                      > zjechać. Kierowca betoniarki zapewne liczył na to, że rowerzyści go przepuszcz
                      > ą.


                      kierowca ma przestrzegać przepisów a nie "liczyć że go przepuszczą".
                      ja też mogę liczyć że nikt mnie nie rozjedzie jak wlezę na czerwonym na środek ulicy.
                      jadąc dużym autem powinien tym bardziej zachować ostrożność bo wie jaką ma masę!
                      • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:26
                        alsk9 napisała:

                        > kierowca ma przestrzegać przepisów a nie "liczyć że go przepuszczą".
                        > ja też mogę liczyć że nikt mnie nie rozjedzie jak wlezę na czerwonym na środek
                        > ulicy.
                        > jadąc dużym autem powinien tym bardziej zachować ostrożność bo wie jaką ma masę
                        > !

                        Ma przestrzegać, zgadzam się. Dziewczynka wjechała na skrzyżowanie, kiedy betoniarka już na nim była. Ojciec powinien także zapewnić maksimum bezpieczeństwa tak małemu dziecku, bo cmentarz pełen jest tych co mieli pierwszeństwo.

                        Nie chcę osądzać nikogo w tym zdarzeniu, bo to bardzo trudna sytuacja dla każdej osoby, która brała udział w tym wypadku.
                        • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:34
                          A czy ktoś się orientuje czy 5 letnie dziecko może przejeżdżać przez ścieżkę rowerową na ulicy?
                          • isa1001 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:37
                            agnieszka77_11 napisała:

                            > A czy ktoś się orientuje czy 5 letnie dziecko może przejeżdżać przez ścieżkę ro
                            > werową na ulicy?

                            Ostatnio słyszałam w telewizji, że dzieci do 7 roku życia nie mają w ogóle prawa jeździć po ścieżkach rowerowych. Tylko po chodniku. Z tego by wynikało, że to dziecko nie powinno było przejeżdżać ścieżką, tylko zatrzymać się i przeprowadzić rower.
                            • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:40
                              Wiem, że dziecko do 10 lat jest traktowane na rowerze jako pieszy. Nie wiem jednak jak z użytkowaniem ścieżki przez dzieci np 5 letnie i ich przejazdy przez ulicę. Bo czy 2 latek na rowerku biegowym także może jechać ścieżką? Chyba nie.
                              • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:45
                                Już mam.

                                Jadące na rowerach dzieci poniżej 10. roku życia nie mogą korzystać ze ścieżek rowerowych. Powód? W myśl przepisów uważane są za pieszych i powinny poruszać się chodnikami.

                                Cały tekst: katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,14468322,Dziecko_nie_powinno_jezdzic_sciezka_rowerowa__Inaczej.html#ixzz3eNNRICFp
                                • isa1001 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:51
                                  Dokładniej:

                                  Dziecko w wieku do 7 lat
                                  Nie może samodzielnie poruszać się po drodze - aby to robić, musi posiadać kartę rowerową, a takiej nie otrzyma. Dziecko w wieku do 7 lat może samodzielnie poruszać się częścią drogi przeznaczoną wyłącznie dla pieszych (chodnik). Ograniczenia nie obowiązują również w strefie zamieszkania.

                                  Dziecko w wieku 7-10 lat
                                  Może korzystać z drogi jedynie pod opieką innego rowerzysty w wieku powyżej 10 lat (osoba ta musi posiadać kartę rowerową, prawo jazdy lub być osobą pełnoletnią).

                                  Dziecko w wieku powyżej 10 lat
                                  Może poruszać się samodzielnie po drodze, jeśli posiada kartę rowerową. W przeciwnym wypadku może jeździć pod opieką osoby starszej lub posiadającej co najmniej kartę rowerową. Z dzieckiem w tym wieku nie można poruszać się po chodniku jako opiekun.
                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 19:02
                                    Myślę, że w tym konkretnym przypadku niestety oberwie się też ojcu (dziecko 5 letnie jechało ścieżką, dziecko 5 letnie wjechało rowerem na ulicę). Skoro nie mogli poruszać się ścieżką lecz chodnikiem to cała trójka powinna przeprowadzić rowery przez ulicę.
                                    Kierowca betoniarki w tym przypadku miał czas na zjechanie ze skrzyżowania bez wymuszania pierwszeństwa na "rowerzystach".
                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 19:23
                                    Warto zatem pamiętać wybierając się ze swoimi maluchami na letnie rowerowe wycieczki, że puszczając na ścieżkę rowerową dziecko poniżej 10 lat narażamy się na otrzymanie mandatu. Dla dzieci w tym wieku oraz ich opiekunów przeznaczony jest chodnik. Dziecko do lat 10 jest traktowane na rowerze jako pieszy i nie może korzystać z drogi dla rowerów. Przekraczając ulicę musi rower przeprowadzić.
                                    • isa1001 Re: winny ojciec 28.06.15, 19:39
                                      Źle piszesz - dziecko od 7 do 10 lat może jeździć po ścieżce pod opieką innego rowerzysty. ROWERZYSTY - czyli nie może to być mamusia, która popyla obok na piechotę.
                                      • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 19:53
                                        Gdzie znalazłaś tą informację, bo ja znalazłam tylko tą o dzieciach poniżej 10 lat?
                                        • isa1001 Re: winny ojciec 28.06.15, 19:59
                                          Tu znalazłam:

                                          www.poradopedia.pl/prawo/dziecko-na-rowerze-a-przepisy,2740.html
                                          Masz tam też podstawę prawną. Ostatnio dokładnie to samo słyszałam w TVN.
                                          • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 20:05
                                            W tamtym artykule z 2013 jest napisane, że dzieci poniżej 10 lat nie mogą korzystać ze ścieżek.
                                            Muszę to sprawdzić, bo sama jestem ciekawa.
                              • lauren6 Re: winny ojciec 28.06.15, 21:59
                                Dla sprawy nie ma znaczenia, czy dziewczynka miała 7 lat i była rowerzystka, czy 5 i była pieszą (choć oczywiście trzeba znać te przepisy). Obowiązkiem kierowcy betoniarki było stanąć przed pasami i ją przepuścić. Albo nie spojrzał na ścieżkę rowerową i nie zauważył tej rodziny, albo założył, że dziecko zahamuje.

                                Tak się nie jeździ po mieście. Największe tragedie na warszawskich ulicach biorą się właśnie z bezmyślnego zachowania kierowców przy przejściach dla pieszych.
                                • lola211 Re: winny ojciec 28.06.15, 23:36
                                  Obowiązkiem kierow
                                  > cy betoniarki było stanąć przed pasami i ją przepuścić.

                                  Jesli nie była na pasach w momencie gdy wjezdzał, to nie miał takiego obowiazku.Skoro dziecko wjechało w pojazd to znaczy,ze ten pojazd był na pasach pierwszy.
                                  • baltycki Re: winny ojciec 28.06.15, 23:56
                                    > Jesli nie była na pasach w momencie gdy wjezdzał, to nie miał takiego obowiazku
                                    Owszem, mial.

                                    > Skoro dziecko wjechało w pojazd to znaczy,ze ten pojazd był na pasach pierwszy
                                    Pierwszenstwa nie ma ten, kto pierwszy wjechal, ale ten, komu je przyznaje Kodeks Drogowy.
                                    • czar_bajry Re: winny ojciec 29.06.15, 00:47
                                      A ten kierowca to co...duch święty? Skąd miał wiedzieć że dziecko w niego wiedzie.
                                      • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 10:06
                                        Powinien ustapic pierwszenstwa rowerzyscie jadacemu na wprost i majacemu zielone swiatlo.
                                    • zofijkamyjka Re: winny ojciec 29.06.15, 21:42
                                      ta dziewczynka nie miałą prawa tam w ogóle jechać /dzieci 5 letnie nie moga jeżdzic po sciezkach rowerowych/ a to z tego choćby wzgledu że w duzym samochodzie kierowca nawet mógł jej nie widzieć
                                      • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 21:49
                                        tam było też przejście dla pieszych przypominam-nie maił prawa jej nie widzieć gdyby skręcając zachował taką ostrożność jaką nakazują przepisy ...
                                        • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:03
                                          slonko1335 napisała:

                                          > tam było też przejście dla pieszych przypominam-nie maił prawa jej nie widzieć
                                          > gdyby skręcając zachował taką ostrożność jaką nakazują przepisy ...

                                          Może się bronić, że ją widział i zachował ostrożność. Że założył, że 5 latka przeprowadzi rower, bo przecież tak nakazuje prawo ....
                                        • zofijkamyjka Re: winny ojciec 29.06.15, 22:03
                                          slonko1335 napisała:

                                          > tam było też przejście dla pieszych przypominam-nie maił prawa jej nie widzieć
                                          > gdyby skręcając zachował taką ostrożność jaką nakazują przepisy ...

                                          alez oczywiscie że miał prawo dlatego właśnie małe dzieci na małych rowerkach nie mogą same jeżdzić. Siedzialas kiedys w wysokim samochodzie, widoczność małych obiektów obok Ciebie jest ograniczona szczególnie gdy sa blisko.
                                          • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:09
                                            gdyby zachował ostrożność widziałby...siedzę na co dzień w dużym samochodzie a czasami w małym i z tego dużego mam o wiele lepszą widoczność..
                                            • araceli Re: winny ojciec 29.06.15, 22:12
                                              Slonko - kierowczyni betoniarki z pełną widocznością, bez martwych stref i zatrzymującą się w miejscu smile No prooooszę big_grin
                                            • zofijkamyjka Re: winny ojciec 29.06.15, 22:15
                                              nie gadaj głupot, jadąc małym /osobowym samochodem widzisz bez problemu jadąca obok rowerzystkę, choćby i małą/ Tam ścieżka rowerowa jest tuż obok jezdni, wysoki samochód składajacy sie do skrętu najprawdopodobniej jej nie widział.
                                              • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:18
                                                no jak sie nie zachowuje ostrożności to się nie widzi to jasne..
                                                • zofijkamyjka Re: winny ojciec 29.06.15, 22:22
                                                  a cóz ma ostroznośc do ograniczonego pola widzenia?. To małe dziecko na małym rowerku i kierowca po lewej stronie dużego samochodu. Praw fizyki nie przeskoczysz. Ojciec złamał prawo biorąc pięciolatkę na ścieżkę rowerową
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:27
                                                    to małe dziecko było z grupą osób, ich wszystkich biedaczysko nie zauważyło? ta 5 latka nie wsykoczyła z krzaków na jezdnię w niedozwolonym miejscu, tylko wraz z ojcem i rodzeństwem była na drodze z pierwszeństwem przejazdu..ale ktoś większy niestety pierwszeństwo wymusił
                                                  • zofijkamyjka Re: winny ojciec 29.06.15, 22:33
                                                    przypuszczam, że mała sie wyrwała do przodu bo przeciez ojciec też doznał jakichs obrażeń, pewnie próbował ją dogonić. Powtarzam ona nie miała praw jechać ścieżką rowerową czy sama czy tez z grupą.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:40
                                                    przypuszczam, że mała sie wyrwała do przodu bo przeciez ojciec też doznał jakic
                                                    > hs obrażeń, pewnie próbował ją dogonić.
                                                    aaa przypuszczasz....a biednusieńki kierowce ani dziecka ani przypuszcalnie "goniącego" ojca ani rodzeństwa nei zauważył jakims cudem...no no bardzo zachowywał ostrożność .....

                                                    Powtarzam ona nie miała praw jechać ści
                                                    > eżką rowerową czy sama czy tez z grupą.
                                                    ale ja się z tym całkowicie zgadzam i w żadnym miejscu nie twierdzę, że ejst inaczej...

                                                    a kierowca miał OBOWIĄZEK ustąpić pierwszeństwa pieszym i rowerzystom, nie miał prawa sobie wjechać na skrzyżowanie bo jest większy...
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:44
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > a kierowca miał OBOWIĄZEK ustąpić pierwszeństwa pieszym i rowerzystom, nie miał
                                                    > prawa sobie wjechać na skrzyżowanie bo jest większy...

                                                    Wydajesz wyroki jakbyś to Ty była Sądem Najwyższym. Sąd jednak będzie kierował się opiniami świadków (których zapewne nie brakuje), obliczeniami, które zostały przeprowadzone na miejscu, monitoringiem (jeżeli był), najróżniejszymi ekspertyzami, kodeksem drogowym.
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 22:55
                                                    > Wydajesz wyroki jakbyś to Ty była Sądem Najwyższym.

                                                    Mam rozumiec, ze negujesz koniecznosc ustapienia pierwszenstwa przez tego kierowce?


                                                    "ustąpienie pierwszeństwa – powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;"

                                                    Oni mieli zielone swiatlo, kierowca nie.
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:58
                                                    Ja w tym przypadku nie wydaję wyroku. Nie mam 100% pewności. Zdecyduje sąd.

                                                    Kierowca ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa, ale w tym przypadku duża wina zapewne spadnie na ojca.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 23:13
                                                    Na ojca spadła najwyższa kara, jest oczywistym że kierowca dostanie niewspółmiernie mniejszą chociaz pewnie wyrzuty sumienia będzie mieć do końca życia...w sumie niefajna bardzo sytuacja dla kilku rodzin..

                                                    a tak z ciekawości Cie zapytam. Jak pijany kierowca przejedzie świeżo upieczonego 7 latka na przejściu dla pieszych to będzie bardziej winny niż jakby przejechał chlopca który 7 lat skończy za tydzień więc na tym przejściu przebywać? na serio uważasz, że ten tydzień róznicy w wieku dzieci zwalni pijanego kierowcę z odpowiedzialnosci za wypadek?
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 23:14
                                                    > więc na tym przejściu przebywać?

                                                    przebywac nie powinien tam mialo być
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 16:45
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > a tak z ciekawości Cie zapytam. Jak pijany kierowca przejedzie świeżo upieczone
                                                    > go 7 latka na przejściu dla pieszych to będzie bardziej winny niż jakby przejec
                                                    > hał chlopca który 7 lat skończy za tydzień więc na tym przejściu przebywać? na
                                                    > serio uważasz, że ten tydzień róznicy w wieku dzieci zwalni pijanego kierowcę z
                                                    > odpowiedzialnosci za wypadek?

                                                    Czy mówimy o aspekcie prawnym czy moralnym?
                                                    Są w tym przypadku będzie oceniał 5 letnie dziecko, a nie 15 letnie i mimo, że wina kierowcy będzie z punktu widzenia moralnego taka sama to z punktu widzenia prawnego może być zupełnie inna. To prawo i jasne zasady.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 17:10
                                                    ale właśnie mówimy o aspekcie prawnym. Nie ma znaczenia dziecku, pieszemu, rowerzyście w jakim wieku, jakiej płci, jakeigo koloru skóry kierowca nie ustąpił pierwszeństwa czyt je wymusił gdy miał obowiązek aby je ustąić. Różnica polega wyłącnzie na tym, że dodatkowo zarzut niedopilnowania może otrzymac opiekun a prawo nie zmienia się na ten moment z wyżej wymienionych powodów, ustąpienie pierwszeństwa na tym skrzyzowaniu ciągle obowiązuje...

                                                    Zobacz sobie tutaj nie jest aż tak ewidentna sprawa jak ta z pieciolatką a jednak kierowca usłyszał zarzuty:
                                                    wiadomosci.wp.pl/kat,1019405,title,Zarzuty-dla-kierowcy-ktory-smiertelnie-potracil-dziecko,wid,15824962,wiadomosc.html
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 17:41
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > ale właśnie mówimy o aspekcie prawnym. Nie ma znaczenia dziecku, pieszemu, rowe
                                                    > rzyście w jakim wieku, jakiej płci, jakeigo koloru skóry kierowca nie ustąpił p
                                                    > ierwszeństwa czyt je wymusił gdy miał obowiązek aby je ustąić. Różnica polega w
                                                    > yłącnzie na tym, że dodatkowo zarzut niedopilnowania może otrzymac opiekun a pr
                                                    > awo nie zmienia się na ten moment z wyżej wymienionych powodów, ustąpienie pier
                                                    > wszeństwa na tym skrzyzowaniu ciągle obowiązuje...

                                                    Pod warunkiem, że ten pieszy czy rowerzysta nie naruszy zasad ruchu drogowego. Tutaj mamy przypadek, ze dziewczynka wjechała na jezdnię, a nie powinna. Naruszyła zasadę. Powinna na nią wejść z rowerem.
                                                    Równie dobrze tą ścieżką mógł jechać dorosły na ścigaczu i wjechać w bok betoniarki. Też on naruszy zasady.
                                                    Gdyby zeszła z roweru to betoniarka zapewne dawno zjechałaby ze skrzyżowania, gdyby to dziecko na nią weszło. Można to osądzić po tym, w które miejsce uderzyła ta 5 latka.
                                                    Pomierzyli, policzyli, posprawdzali jak to zawsze podczas wypadku. I moim zdaniem jest duża szansa, że obrońca wybroni kierowcę.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 17:53
                                                    >Pod warunkiem, że ten pieszy czy rowerzysta nie naruszy zasad ruchu drogowego.
                                                    ale nieprawda, jak naruszy przepisy tez pieszy czy rowerzysta to także odpowie za cześć którą on naruszył , nie zwolni to z naruszenia drugiego powodującego wypadek/kolizję z jego winy ..

                                                    Kierowca miał bezwzględny obowiązek ustąpienia pierwszeństwa a tego nie zrobił i za to odpowie. przeczytalas zalinkowany artykuł? 2,5 latki wbiegajacej nie na przejśicu na jezdnię i nie miało prawa tam być prawda? a jednak kierowca który ją potracił usłyszal zarzuty. Zapewne usłyszeli także opiekunowie dziecka ale to, że tego dziecka tam być nie powinno wcale nie uchroniało kirowcy od postawienia mu zarzutów naruszenia zasad bezpieczeństwa...
                                                    Tutaj sprawa jest ewidentna, skrzyżowanie z bezwzględnym pierwszeństwem pieszych i rowerzystów i kierowca który to olał kompletnie..
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:02
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > 2,5 latki wbiegajacej nie n
                                                    > a przejśicu na jezdnię i nie miało prawa tam być prawda? a jednak kierowca kt
                                                    > óry ją potracił usłyszal zarzuty.

                                                    Kompletnie inna sprawa, bo ta 2,5 latka nie naruszyła zasad.

                                                    > Tutaj sprawa jest ewidentna, skrzyżowanie z bezwzględnym pierwszeństwem pieszyc
                                                    > h i rowerzystów i kierowca który to olał kompletnie..

                                                    A czy jak tą ścieżką jechałby dorosły na motorze 50km/h i wjechał w bok ciężarówki to czyja byłaby to wina? Kierowcy ciężarówki bo ten na motorze musiał hamować? Na motorze nie ma prawa jechać nikt po ścieżce rowerowej i przejeżdżać przez nią ulicą. Gdyby nie jechał na motorze do wypadku by nie doszło. Proste.

                                                    O wymuszeniu pierwszeństwa mówimy w sytuacji, gdy drugi członek ruchu (5 latka) zachowuje zasady ruchu na drodze, a nie gdy je łamie.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:08
                                                    > Kompletnie inna sprawa, bo ta 2,5 latka nie naruszyła zasad.
                                                    2,5 wbeigajaca na ulicę poza przejśicem dla pieszych nie naruszyła zasad a to ciekawe, według Ciebie 2,5 dziecko może sobie biegac po ulicy i to nie ejst naruszenie zasad i kierowcy powinni się spodziewać wybiegających na ulice bez opoieki 2,5 latek a nie powinni się spodziewać pieszych i rowerzystów na przejściu i przejedzie z zielonym światłem? WOW to hit jakiś...
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:12
                                                    czytałam o dziecku które wbiegło na przejście.

                                                    Proszę o tekst gdzie jest napisane o tym co wbiegło nie na przejściu oraz zarzuty jakie zostały postawione kierowcy. I błagam, nie podawaj źródła faktu czy se.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:19
                                                    Prosze bardzo, szef prokuratury jest wystarczającym źródłem?:
                                                    "z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że to 2,5-latka wbiegła na jezdnię wprost pod koła samochodu. Dziewczynka bawiła się na podwórku, które znajduje się blisko jezdni. Jak poinformował Michał Kowalczyk z jędrzejowskiej policji, w miejscowości nie ma chodnika, do wypadku doszło na ulicy."

                                                    "Jak poinformował szef Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie Tomasz Rurarz, kierowca usłyszał zarzuty po przesłuchaniu. Mężczyzna kierując polonezem przekroczył dozwoloną w terenie zabudowanym prędkość o co najmniej 13 km/h i nienależycie obserwował drogę, w wyniku czego potrącił przebiegającą przez jezdnię małoletnią, która w wyniku doznanych uszkodzeń ciała zmarła na miejscu zdarzenia - powiedział Rurarz. Według policji, mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość i niedostatecznie obserwował drogę, w wyniku czego potrącił przebiegającą przez jezdnię dziewczynkę. Dziecko zmarło na miejscu.
                                                    46-latek podczas przesłuchań nie przyznał się do winy. Potwierdził, że potrącił dziewczynkę. Twierdził jednak, że do wypadku doszło nie z jego winy, ponieważ dziecko wbiegło pod nadjeżdżający samochód."
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:24
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > Prosze bardzo, szef prokuratury jest wystarczającym źródłem?:
                                                    > "z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że to 2,5-latka wbiegła na jezdn
                                                    > ię wprost pod koła samochodu. Dziewczynka bawiła się na podwórku, które znajduj
                                                    > e się blisko jezdni. Jak poinformował Michał Kowalczyk z jędrzejowskiej policji
                                                    > , w miejscowości nie ma chodnika, do wypadku doszło na ulicy."


                                                    Piszesz o tym facecie co uciekł z miejsca wypadku?
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:25
                                                    nooo
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:27
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > nooo

                                                    Wiesz co. Bez komentarza, jeżeli porównujesz te dwa przypadki do siebie. Szkoda mi czasu na takie dyskusje.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:32
                                                    tzn, jaka jest róznica? wyjaśnij mi proszę? cy Twoim zdaniem 2,5 lkatka powinna biegać sobie po ulicy i jest normalnym, że była w tym miejscu? czy jakby jej nie było bo rodzice by jej pilnowlai to do wypadku by nie doszło-przecież Ty dokąłdnie takich argumentów używasz w swoich wywowdach o pięciolatce na przejeździe rowerowym, przemilczajac obecnośc na tmy przejeżdzie także rodzeństwa i ojca który także ucierpiał w wypadku..a prawo bycia na ścieżece rowrowej maił jak najbardzije podobnie jak pierwszestwo..
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:13
                                                    A czy jak tą ścieżką jechałby dorosły na motorze 50km/h i wjechał w bok ciężaró
                                                    > wki to czyja byłaby to wina? Kierowcy ciężarówki bo ten na motorze musiał hamow
                                                    > ać? Na motorze nie ma prawa jechać nikt po ścieżce rowerowej i przejeżdżać prze
                                                    > z nią ulicą. Gdyby nie jechał na motorze do wypadku by nie doszło. Proste.
                                                    >
                                                    ale trochę Ci się mylą pojęcia i miejsca...
                                                    Kierowca wjeżdżał na przejście dla pieszych i przejazd rowerowy na których było zielopne światło a wiec niczym dziwnym nie było to, że spotka tam rower lubpieszego i miał bezwzgledny obowiązek ustąić im pierwszeństwa. Na przejeździe rowerowym oprócz dziecka byłi takze inni uczestnicy ruchu w tym ojciec który miał prawo tam być i także doznał obrażeń..
                                                    Jakby kierowca na tej ścieżce napotkał helikopter, statek , rakietę lub geparda wyskakującego zkrzaków tak mógłby się tego nie spodziewać i tego mieć prawo nie przewidzieć...
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:21
                                                    Czekam na ten link 2,5 lata który wbiegł nie na przejściu dla pieszych, bo nie znam tego przypadku. Pomyślałam o przypadku z dzieckiem 2 letnim które wbiegło na przejście dla pieszych.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:29
                                                    link był wczesniej, chciałas słowa Pilicji i zarzuty prokuratora, masz link i opis sytuacji przez Policję i zarzuty jakie postawił prokurator. 2,5 latka wybiegła na jezdnię i zostala potrącona przez kierowcę który złamał przepisy prawa drogowego bo przekroczył prędkośc i to, że 2,5 latki nie maił oprawa być na ej ulicy jakby nie zwolniło z odpowiedzialności kierowcę ani nie spowodowało, że nagle złamanie przeksu przestało byc faktem..to on spowodował wypadek w którym zgineło dziekco mimo,że na tej ulicy być go nie powinno-ale to kierowca nie zachował nalezytej uwagi i przekroczyłpredkośc i za to odpowiedział
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:34
                                                    Dlaczego nie wkleiłaś podstawowego zarzutu jaki usłyszał? Ucieczki z miejsca zdarzenia!

                                                    Jeżeli nadal widzisz powiązanie między tymi wypadkami i w jaki sposób w jaki obaj kierowcy naruszyli bezpieczeństwo to szkoda mojego czasu.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:40
                                                    No według Ciebie przecież nie było zdarzenia bo 2,5 latki nie powinno byc na ulicy, jakby jej rodizce pilnowali to do wypadku by nie doszło i kierowca nie jest winny-przecież w kółko to piszesz...

                                                    Jeżeli nadal widzisz powiązanie między tymi wypadkami i w jaki sposób w jaki ob
                                                    > aj kierowcy naruszyli bezpieczeństwo to szkoda mojego czasu.
                                                    rozumiem, argumentów zabrakło..
                                                    Dla mnie obie winy są ewidentne przekroczenia predkości i spowodowania wypadku w zwiazku z tym nie skasował iwek dziecka które na jezdnię wybiegać nie powinno, tak samo jak nieustąienia pierwszeństwa nie kasuje wiek dziecka wjeżdżajacego na zielonym świetle na pezejazd kolejowy wraz z innymi rowerzystami.
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:06
                                                    Dziecko wjechało w betoniarkę, która była już na pasach.
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 30.06.15, 18:20
                                                    Byla, bo wymusila pierwszenstwo.
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 30.06.15, 18:17
                                                    > Tutaj mamy przypadek, ze dziewczynka wjechała na jezdnię, a nie powinna.
                                                    A dlaczego?
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:26
                                                    baltycki napisał:

                                                    > > Tutaj mamy przypadek, ze dziewczynka wjechała na jezdnię, a nie powinna.
                                                    > A dlaczego?

                                                    Bo 5 letnie dziecko nie może korzystać ze ścieżki rowerowej lecz z chodnika i jest traktowany jako pieszy. Z roweru powinna zejść i go przeprowadzić.
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 30.06.15, 18:31
                                                    Wlasnie dlatego, ze dziecko na rowerku jest traktowane jak pieszy, nie musi z niego schodzic.

                                                    Powtorze.
                                                    Dziecko na rowerku jest "pieszym".
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 18:41
                                                    Dzieci poniżej 10 lat mogą samodzielnie poruszać się na rowerze, ale tylko i wyłącznie pod opieką osoby dorosłej. Zgodnie z artykułem 2 Kodeksu Drogowego, dziecko do lat dziesięciu kierujące rowerem jest pieszym. Z tego wynika, że nie może poruszać się po jezdni, ale tylko po chodniku. Osoba dorosła, która dzieckiem się opiekuje, może iść obok niego po chodniku, lub jechać na rowerze - także po chodniku. Artykuł 33 punkt 5. dopuszcza jazdę na rowerze po chodniku osoby dorosłej, właśnie w przypadku, kiedy opiekuje się dzieckiem do lat 10.
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 30.06.15, 18:54
                                                    Potwierdzasz moje slowasmile
                                                    Dziecko kierujace rowerem jest pieszym..
                                                    Owszem, dziecko powinno jechac po chodniku/przejsciu dla pieszych, ale to w tym przypadku niczego nie zmienia, to dziecko nie zostalo potracone przez rowerzyste jadacego prawidlowo po swojej sciezce.
                                                    Probujesz sugerowac, ze kierowca musi ustapic pierwszenstwa pieszemu idacemu chodnikiem i majacemu zielone swiatlo, a idacego sciezka moze przejechac?

                                                    Kierowca nie ustapil pierwszenstwa pieszym, rowerzyscie (ojciec) majacym zielone swiatlo (kierowca takiego nie mial).
                                                    Dziewczynka (pieszy) nie powinen wjezdzac (wchodzic) w jadacy samochod nawet majac zielone swiatlo. Powinien ze swojego pierwszenstwa zrezygnowac w celu unikniecia wypadku.
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 30.06.15, 19:09
                                                    Baltycki, cofam wszystko. Sprawdziłam dokładnie. Maluch nie może jechać ścieżką rowerową, ale przez przejście dla pieszych może przejechać rowerem. Nie musi schodzić. Opiekun przez przejście musi rower przeprowadzić. W takim razie kierowcy będzie ciężko się wybronić.
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 30.06.15, 19:24
                                                    Sama definicja dziecka na rowerku - pieszy mowi, ze dziecko przejezdzajac "przechodzi". smile
                                                    Oczywistym jest, ze pieszy przechodzi po przejsciu dla pieszych, a nie po sciezce rowerowej, tylko, ze w tym przypadku ma to znaczenie drugorzedne.
                                                    Pieszy nie powinien isc (dziecko jechac) po sciezce rowerowej dlatego, ze naraza siebie i jadacych rowerzystow na niebezpieczenstwo/utrudnianie ruchu.
                                                    Dla kierowcy nie ma to znaczenia, nie moze sobie decydowac, ten pieszy idzie po przejsciu, to mu ustapie.. w ten idzie 0,5m dalej/blizej, po sciezce.. to mu nie ustapie.
                                                    Wszyscy korzystajacy z tego przejscia/przejazdu mieli zielone swiatlo, kierowca takiego nie mial.
                                                    Zielone swiatlo kierowcy upowaznialo go do wjazdu za sygnalizator, do wjazdu na skrzyzowanie.. natomiast opuszczenie skrzyzowania moze nastapic jezeli nie utrudni ruchu innym uczestnikom.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 20:15
                                                    Sprawdziłam dokładnie. Maluch nie może jechać ścieżką
                                                    > rowerową, ale przez przejście dla pieszych może przejechać rowerem. Nie musi s
                                                    > chodzić.
                                                    nie miałam pojęcia.

                                                    A sprawdziłaś to, czy dziecko powyżej 7 roku życia może po ścieżce się poruszać pod opieką? to co Isa linkowała? bo nie mogę nic znaleźć na ten temat a przyznam, że zdarza nam się jechac z 9-latką po ścieżce, co prawda ulic nie pokonujemy przejazdami ale jednak narażamy się na mandat lub upomnienie...
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 30.06.15, 20:35
                                                    A coz tu sprawdzac?
                                                    Dziecko do lat 10 kierujace... jest pieszym.
                                                    (pieszym wymagajacym opieki wink)

                                                    4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 30.06.15, 20:45
                                                    isa wcześniej linkowała , ze dzieco pow.7 lat moze jechac sciezka rowerową pod opieka ale sie nie natknełam nigdzie wiecej...
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 30.06.15, 21:06
                                                    zalinkowana strona jest napisana przez .. amatorawink

                                                    Nie może samodzielnie poruszać się po drodze - aby to robić, musi posiadać kartę rowerową, a takiej nie otrzyma. Dziecko w wieku do 7 lat może samodzielnie poruszać się częścią drogi przeznaczoną wyłącznie dla pieszych (chodnik). Ograniczenia nie obowiązują również w strefie zamieszkania.

                                                    Jakie ograniczenia nie obowiazuja rowniez....?
                                                    Chyba obowiazuja rowniez...

                                                    Dziecko w wieku 7-10 lat
                                                    Może korzystać z drogi jedynie pod opieką innego rowerzysty w wieku powyżej 10 lat (osoba ta musi posiadać kartę rowerową, prawo jazdy lub być osobą pełnoletnią).

                                                    i dalej..

                                                    Opiekun dziecka w wieku poniżej 10 lat:
                                                    może jechać drogą po jej lewej stronie;

                                                    Chyba komus pomylila sie droga z jezdnia.

                                                    W Kodeksie Drogowym..

                                                    2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
                                                    (dziecko do lat 10 kierujace... jest pieszym)

                                                    7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1–3, jeżeli opiekuje się on osobą kierującą rowerem w wieku do lat 10.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 01.07.15, 09:13
                                                    Poszperałam trochę. Do niedawnej zmiany przepisów była jakas luka prawna odnosnie dzieci 7-10 lat ale teraz dokładnie to sprecyzowano i owszem do 10 lat traktowany jak pieszy i może sie poruszać rowerem wyłącznie po chodniku pod opieka , chyba że nie ma takiej możliwości-wtedy po ulicy po lewej stronie.

                                                    Przy okazji sprecyzowano też pojęcie ustąpienia pierwszeństwa na przejeździe rowerowym i owszem kierowca ma obowiązek ustąpić także nadjeżdżającym rowerom to pierwszeństwo a nie tylko wjeżdżającym na jezdnie-nie jest to nowośc bo wynikało to i tak wczesniej z jakiejś konwencji(szwajcarskiej chyba) ale w naszym kodeksie nie było jasno sprecyzowane i kierowcy mieli problem z interpretacją.
                                                • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:23
                                                  slonko1335 napisała:

                                                  > no jak sie nie zachowuje ostrożności to się nie widzi to jasne..

                                                  Ostrożności nie zachował ojciec puszczając na ulicę dziecko, które ma problem z hamowaniem, ze zrozumieniem trajektorii ruchu pojazdów. I pewnie do końca życia będzie miał to poczucie w sobie.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:30
                                                    a od kiedy to trzeba hamowac przed skrzyżowaniem jadąc prosto na zielonym świetle,od kiedy trzeba stawać przed przejściem dla pieszych majac zielone światło i ustępować pierwszeństwa niedowidzącym kierowcom?

                                                    Z niedopilnowaniem przez ocja się zgadzam.
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:31
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > a od kiedy to trzeba hamowac przed skrzyżowaniem jadąc prosto na zielonym świet
                                                    > le,

                                                    Do momentu, kiedy nie ma się prawa na nie wjechać.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:36
                                                    jadący na wprost rowerzysta czy przechodzący na tym przejściu pieszy miał prawo na nie wejść/wjechać na zielonynm świetle a wjeżdżający na nie pojazd miał OBOWIĄZEK ustąpić mu pierwszeństwa bez rozkimnianai czy moze dzieciaka przejechac bo byc może nie skończył 7 lat...
                                                    gdyby facet potrącił 12 latka byłaby jego wina czy nie? nie wiem czmeu usiłujesz komuś wmówić, że kierowca nie złamałby dokładnie tego samego przepisu....odnośnie tego dziecka na ścieżce można czepiać sie ojca, odnośnie spowodowania wypadku i wymuszenia piewrszeństwa tylko i wyłącnzie kierowcy.
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:40
                                                    Czy Ty wiesz jak działa prawo??? Jeżeli 13 latek zabije kogoś jest chyba inaczej sądzony niż gdyby miał 18 lat i nieważne, że może to zrobił bardziej brutalnie.
                                                    Liczy się to co jest zapisane w kodeksie i jakie zasady zostały złamane i na tej podstawie wydaje się wyrok.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:47
                                                    Liczy się to co jest zapisane w kodeksie

                                                    brawooo, ciesze się, że tez doszłaś wreszcie do tych światłych wniosków bo w kodeksie jest baaardo wyraźnie napisane co powinien kierowca skręcając i kto ma pierwszeństwo na pasach i na ścieżce i na zielonym świetle...
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:52
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > brawooo, ciesze się, że tez doszłaś wreszcie do tych światłych wniosków bo w ko
                                                    > deksie jest baaardo wyraźnie napisane co powinien kierowca skręcając i kto ma p
                                                    > ierwszeństwo na pasach i na ścieżce i na zielonym świetle...

                                                    Czyli według Ciebie prawa i obowiązki dotyczą tylko kierowców? A piesi i rowerzyści to święte krowy??? W kodeksie nic na ich temat nie napisali???
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:54
                                                    A piesi i rowerz
                                                    > yści to święte krowy???
                                                    na zielonym świetle na przejściu dla pieszych lub przejeździe rowerowym jak najbardziej najświętsze...
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:56
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > na zielonym świetle na przejściu dla pieszych lub przejeździe rowerowym jak naj
                                                    > bardziej najświętsze...

                                                    Świętej Pamięci.
                                                  • zofijkamyjka Re: winny ojciec 29.06.15, 22:42
                                                    prawdopodobieństwo, że 12 latek wjeżdża między osie betoniarki jest niewielkie to raz, po drugie prawdopodobnie byłby w pełni widoczny na rowerze przeciwieństwie do pięciolatki.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:44
                                                    spytam po raz kolejny skąd tyle wypadków spowodowanych i "wejchanych" przez osoby dorosłe na skutek czyjegoś wymuszenia pierwszeństwa skoro prawdopodobieństwo takie niewielkie?
                                                  • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 22:43
                                                    Slonko, w zasadzie masz racje, ale..
                                                    nie korzysta sie ze swojego prawa (wejscia) za wszelka cene.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:49
                                                    baltycki ja się z Tobą we wszystkim w zasadzie zgadzam i tak winę ojca też widzę niestety...
                                        • araceli Re: winny ojciec 29.06.15, 22:11
                                          slonko1335 napisała:
                                          > nie maił prawa jej nie widzieć

                                          Zdecydowanie najbardziej ynteligentne zdanie tej dyskusji big_grin big_grin big_grin I ta ślpea wiara że 'ostrożność' załatwia wszystko...
                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 19:08
                                    lola211 napisała:

                                    > Jesli nie była na pasach w momencie gdy wjezdzał, to nie miał takiego obowiazk
                                    > u.Skoro dziecko wjechało w pojazd to znaczy,ze ten pojazd był na pasach pierwsz
                                    > y.

                                    Nie ma znaczenia kto był pierwszy w danym miejscu. Ważne komu przysługiwało pierwszeństwo z racji przepisów. Jeżeli rowerzysta musi użyć hamulca to znaczy, że betoniarka wymusiła na nim pierwszeństwo.
                                    Ta konkretna sytuacja jest jednak o tyle sporna, że 5 letnie dziecko nie powinno przejeżdżać przez ulicę na rowerze. I to może być jakaś obrona dla kierowcy betoniarki.
                                    W innym przypadku miałby zapewne pozamiatane o ile rowerzysta by go nie przepuścił.
                      • isa1001 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:35
                        Wina kierowcy, bo powinien być bardziej czujny. I wina ojca, bo nie dopilnował dziecka. Ta mała nie powinna była przed nim wjechać na to skrzyżowanie. Ale, niestety, rodzice bywają bezmyślni. Ostatnio przejeżdżałam rowerem przez duże skrzyżowanie - takie ze ścieżką rowerową, światłami, wysepką pośrodku, bardzo ruchliwe. Z doświadczenia wiem, że trzeba tam uważać, bo kierowcy pchają się do skrętu w prawo i mają w uchu rowerzystów i pieszych. I nagle naprzeciwko mnie wyjeżdża na ścieżką na oko 2-latek na malutkiej hulajnodze. I zasuwa po tej ścieżce od prawej do lewej. A bezstresowy tatuś szedł kilka metrów dalej po przejściu dla pieszych. Jakoś go nie ruszało, że dziecko może wpaść pod samochód albo pod rozpędzony rower. Widziałam też rodziców, którzy wypuścili na przejście bez świateł dwójkę dzieci na rowerkach biegowych a potem w ostatniej chwili je dogonili i tylko dzięki temu dzieciaki nie wpadły pod samochód, który z piskiem opon ruszył spod pobliskich świateł. I tatusia rowerzystę, który z dziećmi na rowerkach sunął na czerwonym świetle też widziałam. I tatusia, który z dzieckiem na rękach przebiegał slalomem między samochodami, bo mu się nie chciało iść do przejścia dla pieszych, które było jakieś 30 m dalej.
              • czar_bajry Re: winny ojciec 29.06.15, 00:46
                I co w związku z tym że dziecko miało przejechać przez pasy? Ciężarówka już na tych pasach była to nie Harry Potter i auta nie znikają na życzenie.
              • berdebul Re: winny ojciec 29.06.15, 10:06
                Na scieżce, po której nie miało prawa jechać. uncertain
                • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 10:21
                  a kierowca nie miał prawa na nią wjechać wymuszając pierwszeństwo, nie miał rozkminiac ile lat ma dziecko jadące na rowerze, miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu pieszym i jadącym rowerom

                  "Prokuratura badania okoliczności wypadku. Najpewniej kierowca usłyszy zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu do ośmiu lat więzienia."

                  www.tvp.info/20637682/pieciolatka-zginela-pod-kolami-betoniarki-na-warszawskiej-pradze
                  • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 10:28
                    > miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu pieszym i jadącym rowerom

                    Przeciez to takie oczywiste..
                    Co prawda, niektorzy uwazaja, ze pierwszenstwo ma ten, kto pierwszy wjechal big_grin
                    • lola211 Re: winny ojciec 29.06.15, 11:33
                      Miałam na mysli sytuacje braku sciezki rowerowej.Doiero pozniej doczytalam,ze tam byla sciezka,co zmienia cala sytuacje.Mea culpa.
                      • isa1001 Re: winny ojciec 29.06.15, 11:38
                        To dziecko na ścieżce nie miało prawa się znaleźć. Znalazło się, bo ojciec bez wyobraźni i znajomości przepisów.
                        • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 11:54
                          Kierowca betoniarki nie powinien tam się znaleźć jeżeli nadjeżdżał jakikolwiek rower, miał obowiązek ustąpić mu pierwszeństwa przejazdu, wiek dziecka nie ma tu znaczenia. Owszem pięciolatek nie powinien był jechać tą ścieżką ale wypadek spowodował kierowca który wymusił pierwszeństwo. Jakby jechał tym rowerem 11 latek-to czyja by była wina nieustąpienia pierwszeństwa? na rowerze ejchała 5 latka ale przepisy odnośnie ustąpienia pierwszeństwa pieszym i rowerom się w związku z tym nie zmieniły na chwilę...
                          • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 19:13
                            slonko1335 napisała:

                            > Jakby jechał tym rowerem 11 latek-to czyja by była wina nieustąpienia pierwszeństwa?

                            Myślę, że 11 latek miałby większą szansę na wyhamowanie. 5 latka nie ma jeszcze takiej wyobraźni, takiej sprawności dlatego rower powinien być przez nią przeprowadzony.
                            • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 20:51
                              > Myślę, że 11 latek miałby większą szansę na wyhamowanie.
                              ale jednastolatek jechałby z pierwszeństwem i skoro musiałby hamować to oznaczałoby tylko jedno, ktoś wymusił na nim pierwszeństwo i wymuszenie tego pierwszeństwa miało tak samo miejsce gdy jechała 5latka, mimo, że znajdować się na tej ścieżce nie powinna.
                              • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 21:37
                                slonko1335 napisała:

                                > ale jednastolatek jechałby z pierwszeństwem i skoro musiałby hamować to oznacza
                                > łoby tylko jedno, ktoś wymusił na nim pierwszeństwo i wymuszenie tego pierwszeń
                                > stwa miało tak samo miejsce gdy jechała 5latka, mimo, że znajdować się na tej
                                > ścieżce nie powinna.

                                Zanim 5latka zeszłaby z roweru i wkroczyła na jezdnię to jest szansa, że kierowca betoniarki by odjechał.

                                Trzeba pamiętać, że wyroki nie opierają się na domysłach i przypuszczeniach co by było gdyby. Wyroki opierają się na konkretach i może być też tak, że kierowca zostanie zwolniony z najgorszego zarzutu jakim jest spowodowanie śmiertelnego wypadku. A obciążony zostanie ojciec jako ten, który nie dopilnował dziecka i doprowadził do wypadku.
                                • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 21:47
                                  A obciążony zostanie ojciec jako ten, który nie dopilnował dziecka i
                                  > doprowadził do wypadku.
                                  coś ci sie pomyliło, do wypadku doprowadził kierowca nie ustępując pierwszeństwa przejazdu....
                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 21:56
                                    slonko1335 napisała:

                                    > > doprowadził do wypadku.
                                    > coś ci sie pomyliło, do wypadku doprowadził kierowca nie ustępując pierwszeństw
                                    > a przejazdu....

                                    Kto doprowadził do wypadku zdecyduje sąd po przeprowadzeniu wszelkich ekspertyz. My możemy jedynie dyskutować co nam się wydaje. W tym konkretnym przypadku wina kierowcy nie jest oczywista, dlatego, że wiele rzeczy obciąża rowerzystów.

                                    Kierowca np może się bronić tym, że on widział dziewczynkę i zgodnie z obowiązującymi zasadami założył, że przeprowadzi rower przez ulicę. Więc w żadnym wypadku nie wymusiłby pierwszeństwa. Że on zakładał, że ona nie wiedzie na ulicę, bo nie miała takiego prawa itp itd
                                    My emamy możemy uznać, że zmyśla, aby się bronić. Że pewnie jej nie zauważył itp
                                    Ale sąd nie wnika w domysły, a opiera się na konkretach. Dziewczynka na rowerze naruszyła obowiązującą w ruchu drogowym zasadę, wjechała rowerem na jezdnię.

                                    Trzeba jednak pamiętać, że w tym wszystkim jest jedna wielka ofiara - 5 latka. Która, jeżeli zrobiła coś źle to zrobiła to nieumyślnie. Mając dzieci trzeba mieć olbrzymią wyobraźnię i kontrolę nawet, gdy nam się wydaje, że nasze dziecko jest najmądrzejsze, najsprawniejsze i najbardziej odpowiedzialne. To tylko dziecko.
                                    • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 21:57
                                      > ku nie wymusiłby pierwszeństwa. Że on zakładał, że ona nie wiedzie na ulicę, bo
                                      > nie miała takiego prawa itp itd

                                      * "wjedzie" miało być
                                    • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:03
                                      >założył, że przeprowadzi rower przez ulicę.
                                      Że on zakładał, że ona nie wiedzie na ulicę, bo
                                      > nie miała takiego prawa itp itd

                                      wow to na pewno będzie świetna linia oborny...Ty czytasz to co piszesz?


                                      Dziewczynka na rowerze
                                      > naruszyła obowiązującą w ruchu drogowym zasadę, wjechała rowerem na jezdnię.
                                      pierdu, pierdu, na przejeździe rowerowym rowerzyści wjeżdżaja rowerem na jezdnię majac do tego całkowite prawo a kierujący pojazdem taki przejazd rowerowy przecinający maja obowiązek ich przepuścić a kierowca nie ma rozkimniać na ile lat wygląda dziecko i czy ma prawo wjchać tylko ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu nadjeżdżającmu dwuśladowi czy przechodzacemu pisezemu, choćby ten pieszy nie wyglądał na 7 lat według neigo bo z tego co pisze to kierowca może walić w dzieicak jeśli mu sie tylko wydaje, że jest młodsze niż ileś tam i mieć taką linie obrony...a ustępować tylko tym starszym bo a nuż skończyli 7 lat i będą musieli odpowiadać.....

                                      > Ale sąd nie wnika w domysły, a opiera się na konkretach
                                      no tu jest bardzo konkretna wina kierowcy, niczego nie trzeba sie domyślać, kierowca załamał podstawową zasadę ruchu drogowego...
                                      • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:09
                                        slonko1335 napisała:

                                        > wow to na pewno będzie świetna linia oborny...Ty czytasz to co piszesz?

                                        Zapominasz chyba, ze wyrok nie opiera się na domysłach.

                                        > pierdu, pierdu, na przejeździe rowerowym rowerzyści wjeżdżaja rowerem na jezdni
                                        > ę majac do tego całkowite prawo a kierujący pojazdem taki przejazd rowerowy prz
                                        > ecinający maja obowiązek ich przepuścić a kierowca nie ma rozkimniać na ile lat
                                        > wygląda dziecko i czy ma prawo wjchać tylko ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa
                                        > przejazdu nadjeżdżającmu dwuśladowi czy przechodzacemu pisezemu, choćby ten pi
                                        > eszy nie wyglądał na 7 lat

                                        Ale to dorośli, nie dzieci. Zapominasz o jednej podstawowej zasadzie. Wyrok to konkrety.
                                        5 latka złamała zasadę i wjechała na jezdnię. Gdyby miała 15 to by jej nie złamała.
                                        Liczy się jej metryka urodzenia, bo ojciec który jechał doskonale wiedział ile jego dziecko ma lat.
                                        • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:16
                                          Gdyby miała 15 to by jej nie złam
                                          > ała.
                                          ze tak Ciebie zacytuję:
                                          > Zapominasz chyba, ze wyrok nie opiera się na domysłach.

                                          wyrok opiera się na konkretnach-kierowca nie ustąpił pierwszeństwa na przejściu dla pieszych i przejeździe rowerowym chociaż miał taki obowiązek-to jest konkret. Wumuszanie/nieustępowanie przestępstwa to jedna z częstszych przyczyn wypadków i biora w nich udział zazwyczaj ludzie starsi niż 15 lat i jakimś cudem wjeżdżają w te wymuszjące lub nieustępujące pierwszeństwa samochody, jakimś cudem pod kołami samochodów giną cąłkiem pełnoletni piesi bo jakiś debil postanowił nie ustąpić im pierszeństwa na psach...
                                          • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:25
                                            slonko1335 napisała:

                                            > Wumuszanie/nieustępowanie przestępstwa to jedna z częstszych przyczyn wypad
                                            > ków i biora w nich udział zazwyczaj ludzie starsi niż 15 lat i jakimś cudem wje
                                            > żdżają w te wymuszjące lub nieustępujące pierwszeństwa samochody, jakimś cudem
                                            > pod kołami samochodów giną cąłkiem pełnoletni piesi bo jakiś debil postanowił n
                                            > ie ustąpić im pierszeństwa na psach...

                                            Piszemy o tym przypadku, a nie milionie innych. Sąd też nie będzie brał pod uwagę też tylko ten.
                                            • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:32
                                              > Piszemy o tym przypadku, a nie milionie innych.
                                              dokładnie tak i zarzuty w tym wypadku wobec kierowcy są jasne, były cytowane wcześniej.....
                                              • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:37
                                                slonko1335 napisała:

                                                > dokładnie tak i zarzuty w tym wypadku wobec kierowcy są jasne, były cytowane w
                                                > cześniej.....

                                                Gdzie znalazłaś te zarzuty wobec kierowcy? Zostały sformułowane przez prokuratora czy przez Super Express? Proszę o link.
                                                • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:43
                                                  nie pamiętam, gdzieś były cytowane jakie dostanie najprawdopodobniejatk wiem tylko najprawdopodobniej a nie na pewno)...póki facet jest w szoku w szpitalu i go nie przesłuchaja pewnie mu żadnych nie postawią-to raczej logiczne..
                                                  • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:47
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > nie pamiętam, gdzieś były cytowane jakie dostanie najprawdopodobniejatk wiem ty
                                                    > lko najprawdopodobniej a nie na pewno)...póki facet jest w szoku w szpitalu i g
                                                    > o nie przesłuchaja pewnie mu żadnych nie postawią-to raczej logiczne..

                                                    Na razie to pełno jest wyroków "wydawanych" przez najróżniejsze pisemka. Wypowiedzi prokuratora jeszcze nie słyszałam.
                                                  • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:50
                                                    dobrze, poczekamy....
                                    • filipianka Re: winny ojciec 29.06.15, 22:05
                                      > Kierowca np może się bronić tym, że on widział
                                      dziewczynkę i zgodnie z obowiązu
                                      > jącymi zasadami

                                      powinien jej (jakkolwiek pokonującej skrzyżowanie) ustąpić pierwszeństwa
                                    • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 22:08
                                      > Że on zakładał, że ona nie wiedzie na ulicę, bo nie miała takiego prawa itp itd
                                      Cytuje nizej, ze dziecko do lat 10 jadace rowerem prawo tarktuje jako pieszego, nie obowiazuja go przepisy dotyczyce rowerzystow.
                                  • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 22:04
                                    > coś ci sie pomyliło, do wypadku doprowadził kierowca nie ustępując pierwszeństwa..
                                    Owszem, nie ustapil.. Oni mieli zielone, a kierowca opuszczal skrzyzowanie..

                                    Ale..

                                    Użyte w ustawie określenia oznaczają:

                                    18) pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;.

                                    Rozdział 1 - Ruch pieszych

                                    Art. 14.
                                    Zabrania się:

                                    1. wchodzenia na jezdnię:
                                    a. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

                                    I tego powinien dopilnowac ojciec tego dziecka.
                                    • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 22:11
                                      Tzn. temu wejsciu bezposredniodniemu.... powinien zapobiec smile
                                    • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:11
                                      baltycki ja się zgadzam z niedopilnowaniem ze strony ojca całkowicie ale bezpośrednio przed jadący pojazd to to dziecko nie weszło bo by ją zmiótł swoim przodem, gościu wymusił pierwszeństwo i dlatego dziewczynka wylądowała miedzy osiami..
                                      • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 22:22
                                        > ale bezpośrednio przed jadący pojazd to to dziecko nie weszło
                                        Ustawodawca nie przewidzial, ze jakis pieszy bedzie wchodzil w srodek pojazdu.
                                        • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:24
                                          pamiętaj jeszcze, że nie ma nigdzie przepisu nakazującego stanąć pieszemu albo zwolnić rowerzyście gdy ma zielone światło i nie przecina innych kierunków jazdy czy ruchu...
                                          • araceli Re: winny ojciec 29.06.15, 22:56
                                            slonko1335 napisała:
                                            > pamiętaj jeszcze, że nie ma nigdzie przepisu nakazującego stanąć pieszemu albo
                                            > zwolnić rowerzyście gdy ma zielone światło i nie przecina innych kierunków jazd
                                            > y czy ruchu...

                                            No tak - nie zapominajmy, że zachowanie szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu dotyczy tylko 'tych wrednych kierowców samochodów'. Piesi i rowerzyści mogą sobie robić co chcą big_grin
                                            • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 23:04
                                              "Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża."

                                              "Kierujący musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście przy jego sygnale zielonym."


                                              "Kierowca samochodu musi ustąpić pierwszeństwa pieszym przechodzącym przez przejście oraz pojazdom mającym zielone światło , czyli znajdującym się na drodze posiadającej pierwszeństwo przejazdu, w tym także pojazdom zawracającym ."

                                              "W przypadku przejść dla pieszych, na których ruch jest regulowany za pomocą sygnalizacji świetlnej, pieszy powinien przechodzić podczas nadawania sygnału zielonego."

                                              "Skręcając w drogę poprzeczną, kierujący pojazdem zobowiązany jest ustąpić pierwszeństwa pieszym przekraczającym jezdnię tej drogi, nawet gdy nie poruszają się oni na przejściu dla pieszych."

                                              Mało?
                                        • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 22:30
                                          baltycki napisał:

                                          > Ustawodawca nie przewidzial, ze jakis pieszy bedzie wchodzil w srodek pojazdu.

                                          Dlatego też miał prawo z tej jezdni zjechać.

                                          Jeżeli na środku przejścia dla pieszych zapalą się nam czerwone światła to ruszające samochody muszą nam umożliwić opuszczenie jezdni.
                                        • zofijkamyjka Re: winny ojciec 29.06.15, 22:38
                                          baltycki napisał:

                                          > Ustawodawca nie przewidzial, ze jakis pieszy bedzie wchodzil w srodek pojazdu.
                                          dokładnie bo ustawodawca nie przewiduje, że to będzie pięcioletnie dziecko.
                      • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 11:50
                        www.google.pl/maps/@52.246116,21.10565,3a,75y,339.25h,70.64t/data=!3m6!1e1!3m4!1sNAVOEPc6XA4uSp36l3PlcA!2e0!7i13312!8i6656


                        To jest to skrzyzowanie, dziewczynka jechala prosto, kierowca skrecal w prawo..
                        Nawet swiatla takie, jak podczas wypadku.
                        Rowerzysci maja zielone, nie ma zadnej strzalki ani sygnalizatora kierunkowego, ktory pozwolilby kierowcy przypuszczac, ze ma droge w prawo wolna.. zreszta, musial widziec, ze rowerzysci i pieci maja zielone.
                        Zastanawiaja mnie jedynie, te podwojne swiatla dla jednego pasa ruchu, czy to nie moze byc mylace, czy nie mozna pomyslec (mimo braku strzalki w prawo), ze prawe swiatlo jest dla skretu w prawo
                        • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 11:56
                          No przynajmniej nikt nie może teraz napisać, że dzieciak z krzaków wyskoczył i był niewidoczny..
                          • lola211 Re: winny ojciec 29.06.15, 12:02
                            Dla kierowcy betoniarki dziecko mogło byc niewidoczne,zdarza się.
                            • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 12:05
                              ee no jasne, ze się zdarza...i potem się odpowiada za te zdarza się tak jak odpowie kierowca betoniarki-szkoda tylko, ze nie wraca to życia tym których się nie zauważyło podczas gdy powinno zachować szczególną ostrożność i zauważyć........
                              • araceli Re: winny ojciec 29.06.15, 12:12
                                Życia nie wraca ale zlinczowanie kierowczy ciężarówki nie sprawi, że takie rzeczy nie będą się zdarzać. Fizyki nie przeskoczysz - nawet jeśli ktoś ma obowiązek Ci ustąpić, to nie zrobi tego jeżeli Cię nie widzi. Warto o tym pamiętać.
                                • iwoniaw Jeżeli ktoś ma takie problemy ze wzrokiem 29.06.15, 12:29
                                  że nie widzi rowerzystów na ścieżce biegnącej równolegle do jezdni, gdzie nie ma żadnych krzaków, ekranów czy innych "zasłaniaczy" (vide fotka z google maps linkowana przez baltyckiego), a on siedzi w dodatku w kabinie betoniarki - więc wyżej niż przeciętny kierowca osobówki, to zdaje się, że nie powinien w ogóle prowadzić pojazdów mechanicznych na drodze publicznej.
                                  A tłumaczenie, że lepiej nie korzystać z zielonego światła, bo może "ktoś nas nie zauważy" (np. skręcając z podporządkowanej drogi (znów vide znaki) w główną i jednocześnie przecinając drogę ludziom mającym zielone) to już chyba wymyślane jest tu tylko dla idei, żeby się uprzeć jak osioł, iż to przenigdy kierowca auta nie jest tym winnym, wszystko to przez pieszych, rowerzystów i przepisy pozwalające poruszać się komukolwiek nie będącym w pojeździe opancerzonym (wszak każdy może się zabezpieczać, a nie liczyć na to, że inni przestrzegają przepisów, w tym zawodowi kierowcy, prawdaż...) uncertain
                                  • araceli Re: Jeżeli ktoś ma takie problemy ze wzrokiem 29.06.15, 12:33
                                    No Ty masz problemy z rozróżnieniem równoległy od prostopadły więc nie wiem czemu się tak oburzasz big_grin
                                    • iwoniaw Re: Jeżeli ktoś ma takie problemy ze wzrokiem 29.06.15, 13:05
                                      Nie kompromituj się dłużej - nie umiesz czytać czy rozróżniać kierunków?
                              • zofijkamyjka Re: winny ojciec 29.06.15, 21:58
                                kierowca siedzący przecież po lewej stronie dużej ciężarówki mógł tego małego dziecka nie widzieć. To dziecko nie powinno tam jechać !
                            • kropkacom Re: winny ojciec 29.06.15, 19:53
                              To betoniarki nie powinny uczestniczyć w ruchu. Skoro się zdarza. No ale to nie twoje dziecko...
                        • araceli Re: winny ojciec 29.06.15, 12:08
                          baltycki napisał:
                          > ktory pozwolilby kierowcy przypuszczac, ze ma droge w prawo wolna.. zreszta, m
                          > usial widziec, ze rowerzysci i pieci maja zielone.

                          Mógł widzieć, że mają zielone ale nie zakuważyć rozpędzonej 5-latki. Ciężko gdybać - fakt jest taki, że dzicko wbiło się w pojazd, który (z uwagi na masę) zapewne nie brał zakrętu z zawrotną prędkością a droga jest wąska więc w momencie rozpoczynania skrętu kierowca mógł w ogóle nie widzieć dziecka. Wszysckim pieszo-rowerowym oszołomom się wydaje, że kierowca to WSZYSTKO musi NA RAZ widzieć, i WSZYSTKO przewidzieć tudzież zatrzymać rozpędzony pojazd w miejscu. Tyle, że niestety 'kierowca powinien' czasem nie zbiega się z prawami fizyki.
                          • antyideal Re: winny ojciec 29.06.15, 12:23
                            Powinien zachowac ostroznosc, wtedy prawa fizyki nie przeszkodzilyby jego dobrym checiom.
                            Jak wiekszosc kierowców duzych pojazdów jechal ze swiadomoscia, ze nikt mu nie podskoczy i to wszyscy wokol powinni byc ostrozni dla wlasnego bezpieczenstwa.
                            Juz widze jak ta 5latka jak i reszta rodziny pedzila z predkoscią swiatła i znikad pojawila sie w miejscu, z ktorego kierowca nie mogl ich zobaczyc.
                            Wymusil pierwszenstwo i stalo sie.
                            • araceli Re: winny ojciec 29.06.15, 12:24
                              antyideal napisała:
                              > Powinien zachowac ostroznosc, wtedy prawa fizyki nie przeszkodzilyby
                              > jego dobrym checiom.

                              Blushit.
                              • antyideal Re: winny ojciec 29.06.15, 12:31
                                Aha, to juz wiem, ze i Ty nalezysz do grupy bogów za kólkiem, ktorzy maja gdzies
                                odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo innych.
                                Pomijajac, ze nie wiem co to ten "blushit" ;D
                                • araceli Re: winny ojciec 29.06.15, 12:32
                                  Nie - nie jestem. A idiotów na chodnikach i ścieżkach rowerowych nie brakuje.
                                • iwles Re: winny ojciec 29.06.15, 13:07

                                  Nie bronie kierowcy absolutnie, tragedia stała się straszna, ale...
                                  jest taki jeden podstawowy przepis, który nakazuje zachowanie szczególnej ostrożności przy przejściach dla pieszych od wszystkich uczestników , czyli od kierowców, rowerzystów i pieszych.
                                  Niestety, ale widzę m.in po tym wątku, że wiele osób przestrzegania tego zapisu wymaga tylko i wyłącznie od kierowców samochodów.
                                  • antyideal Re: winny ojciec 29.06.15, 13:21
                                    Oczywiste, ze zasada ograniczonego zaufania obowiazuje obydwie strony i w tym wypadku
                                    nikt nie jest bez winy - ojciec dziecka tez nie popisal sie wyobraznią
                                    Jednak to kierowca betoniarki byl zobowiaxzany dac pierwszenstwo zblizajacej sie do przejscia grupie rowerzystow, a tlumaczenia, ze wszystkie sily sprzysiegły sie przeciwko niemu sa glupie, bo prawda jest taka, ze zachowal sie jak typowy polski kierowca, ktory ma swiadomosc swojej przewagi w starciu z pieszym czy rowerzystą i bezwglednie to wykorzystuje.
                            • slonko1335 Re: winny ojciec 29.06.15, 12:27
                              Dokładnie....
                    • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 29.06.15, 19:11
                      baltycki napisał:

                      > Co prawda, niektorzy uwazaja, ze pierwszenstwo ma ten, kto [b]pierwszy [
                      > /b]wjechal big_grin

                      Hehe. Patrząc na nasze polskie drogi to często ten kto ma lepszą, szybszą i droższą furę big_grin
            • zofijkamyjka Re: winny ojciec 28.06.15, 17:20
              może mała się wyrwała ojcu, może miała problem z hamulcami.... straszne. Ludzie myślę, że na ścieżce rowerowej jest bezpiecznie. Guzik prawda, nie dla pięciolatka!
          • rosapulchra-0 Re: winny ojciec 28.06.15, 17:07
            Na czym polegało wymuszenie pierwszeństwa przez kierowcę, jeśli dziecko wjechało między drugą a trzecią oś ciężarówki?
            • agnieszka77_11 Re: winny ojciec 28.06.15, 18:00
              rosapulchra-0 napisała:

              > Na czym polegało wymuszenie pierwszeństwa przez kierowcę, jeśli dziecko wjechał
              > o między drugą a trzecią oś ciężarówki?

              Pierwszą a drugą.

              Pojazd, który jedzie na wprost na pierwszeństwo przed pojazdem skręcającym. Jeżeli musiała hamować i przepuścić betoniarkę to znaczy, że betoniarka wymusiła na niej pierwszeństwo.
              Zapewne kierowca betoniarki chciał zjechać jak najszybciej ze skrzyżowania i nie tamować ruchu. Nie zakładał chyba, że dziewczynka może go nie puścić i nie zacząć hamować.
              • wioskowy_glupek Re: winny ojciec 28.06.15, 23:40
                Na litość boską, jeżeli tam było zielone światło to ewidentna wina kierowcy, bo nie miało go prawa być na psach. Natomiast jeśli była strzałka, to ma prawo wjechać na pasy jeśli nie ma tam pieszych. Skoro wjechała pomiędzy części ciężarówki, to chyba logiczne, że kiedy wjeżdżał na pasy to dziecka tam nie było ! Nie wymusił więc pierwszeństwa. Dziecko 5 letnie nie powinno być na ścieżce rowerowej, powinno być też pilnowane przez rodzica.

                Tak czy inaczej, straszna tragedia.
                • baltycki Re: winny ojciec 29.06.15, 00:11
                  > Na litość boską, jeżeli tam było zielone światło to ewidentna wina kierowcy,
                  Tam, tzn. gdzie? Kto mial zielone?

                  > Natomiast jeśli była strzałka, to ma prawo wjechać na pasy jeśli nie ma tam pieszych.
                  Zacytuj przepis ktory tak mowi.

                  > kiedy wjeżdżał na pasy to dziecka tam nie było !
                  Moglo zblizac sie, majac zielone mialo pierwszenstwo.
              • lola211 Re: winny ojciec 28.06.15, 23:42
                On jej nawet nie musiał widziec z kabiny takiego auta.Wymusilby pierwszenstwo, gdyby ona juz była na pasach,a nie w sytuacji gdy do nich dojezdzała.
              • lizavieta1 Re: winny ojciec 28.06.15, 23:44
                To dziewczynka z warszawskiego Grochowa. Jak donoszą lokalne fora chodziła do jednego przedszkola z bohaterem innej, podobnej historii, gdzie jedna strona liczyła, że druga coś zrobi wiadomosci.onet.pl/forum/rozpoczal-sie-proces-kierowcy-quada-ktory-potracil,2,876539,0,czytaj-najnowsze.html
                Gdzieś, kiedyś usłyszałam, że prawie każdy wypadek drogowy wynika z tego, że jedna strona zakłąda, że druga powinna coś zrobić - najczęściej to czego ona oczekuje. A nuż się uda...
    • gazeta_mi_placi Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 07:52
      Biedna rodzina, niestety winy kierowcy ciężarówki tu nie widzę, ojciec będzie miał traumę i poczucie winy do końca życia, kierowca pewnie też chociaż nie jego wina.
      • nisar Wczoraj usłyszałam taką wersję: 29.06.15, 09:51
        jestem kierowcą, nie rowerzystą. Nawet jeśli jest ścieżka rowerowa obok przejścia dla pieszych i rowerzysta nie ma obowiązku przeprowadzenia roweru, to: jeśli uderzę go autem (maską) to wina jest moja; jeśli wbije mi się np. w przednie drzwi, to wina jest jego. Podstawy prawnej nie znam, więc nie wiem na ile to prawda, ale brzmi rozsądnie.

        Tu ścieżki rowerowej nie było, kierowca nie musiał się liczyć z tym, że gwałtownie pojawi się ktoś na rowerze, bo rowerzysta powinien był rower przeprowadzić. Mała musiała nieźle zasuwać, skoro uderzenie ją zabiło. Winy kierowcy nie widzę.
        • lola211 Re: Wczoraj usłyszałam taką wersję: 29.06.15, 09:59
          Pisza,ze jechala po sciezce rowerowej.
        • baltycki Re: Wczoraj usłyszałam taką wersję: 29.06.15, 10:04
          > Tu ścieżki rowerowej nie było,
          Oczywiscie, ze byla.
          • agnieszka77_11 Re: Wczoraj usłyszałam taką wersję: 29.06.15, 19:24
            baltycki napisał:

            > > Tu ścieżki rowerowej nie było,
            > Oczywiscie, ze byla.

            Ścieżka była. Tylko 5 latka nie powinna była z niej korzystać, ani przejeżdżać rowerem przez ulicę.
    • feliz_madre Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 12:49
      Z niego wynika, że to dziewczynka mogła być pierwsza na pasach - jak wjeżdżała na przejście, to betoniarka dopiero zaczynała skręcać - czyli powinna się zatrzymać choćby nie wiem co. Dziewczynka wjechała w nią po przejechaniu ponad połowy szerokiej ulicy - może po prostu nie mogła wyhamować...

      m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,106541,18259514,Piecioletnia_dziewczynka_wpadla_pod_betoniarke__Zmarla.html
      • isa1001 Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 12:59
        Prawda jest taka, że gdyby ojciec pilnował należycie tego dziecka, to nie znalazłoby się ono pod tą betoniarką.
        • slonko1335 Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 13:04
          Gdyby kierowca betoniarki stosował się do przepisów ruchu drogowego-także....
          Ojciec jest winien temu, że 5 letnie dziecko znalazło się na ścieżce rowerowej, za wypadek odpowiada kierowca który nie zastosował się do przepisu i wymusił/nie ustąpił pierwszeństwa..
          • iwoniaw Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 13:10
            Oczywiście, że tak.
          • agnieszka77_11 Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 19:28
            slonko1335 napisała:

            > Gdyby kierowca betoniarki stosował się do przepisów ruchu drogowego-także....
            > Ojciec jest winien temu, że 5 letnie dziecko znalazło się na ścieżce rowerowej,
            > za wypadek odpowiada kierowca który nie zastosował się do przepisu i wymusił/n
            > ie ustąpił pierwszeństwa..

            Ojciec też może oberwać za to, że 5 letnie dziecko jechało ścieżką, a nie chodnikiem. Ścieżka rowerowa nie jest dla 5 latków.
            • slonko1335 Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 20:48
              > Ojciec też może oberwać za to, że 5 letnie dziecko jechało ścieżką, a nie chodn
              > ikiem. Ścieżka rowerowa nie jest dla 5 latków.
              ależ ja to dokładnie napisałam, sama zresztą zacytowałaś.... co nie zmienia faktu, że sprawcą wypadku jest kierowca który nie ustąpił pierwszeństwa i wiek dziecka tutaj nie ejst żadną łagodząca okolicznością. Facet nie zastosował się do podstawowych zasad ruchu drogowego.
              • agnieszka77_11 Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 21:42
                W tym przypadku jest bardzo duże pole dla obrońcy kierowcy. Dużo obciąża niestety ojca.

                W wyrokach istotna jest zasada domniemanej niewinności, a nie to co nam (emamom) może się wydawać.

                • slonko1335 Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 21:55
                  > W wyrokach istotna jest zasada domniemanej niewinności,

                  helloł...o jakim domniemaniu niewinności ty piszesz? facet wjechał betoniarą na skrzyżowanie nie zachowując ostrożności i wymuszając pierwszeństwo.....tu nie ma czego domniemywać, zarzuty już zresztą podano...
                  • agnieszka77_11 Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 22:01
                    slonko1335 napisała:

                    > helloł...o jakim domniemaniu niewinności ty piszesz? facet wjechał betoniarą na
                    > skrzyżowanie nie zachowując ostrożności i wymuszając pierwszeństwo.....tu nie
                    > ma czego domniemywać, zarzuty już zresztą podano..

                    Nie powiedziałabym w 100%, że wymusił pierwszeństwo. Oczywiście, gdyby na miejscu 5latki był dorosły rowerzysta to bez dwóch zdań wymuszenie. Tutaj kwestia dyskusyjna.
      • baltycki Re: Zobaczcie to zdjęcie 29.06.15, 13:07


        Ze zdjec wynika, ze wjechala z tej strony..
        • babcia.stefa Re: Zobaczcie to zdjęcie 01.07.15, 12:19
          Na zdjęciu widać, że facet ledwo na przejście zaczął wjeżdżać, więc obliczu faktu, że kilkudziesięciotonowa ciężarówka nie zatrzymuje się w miejscu (gruszka z betonem może ważyć ponad 30 ton), po prostu nie widział dziecka albo zobaczył je za późno.

          Mam nadzieję, że go oczyszczą ze wszelkich zarzutów, bo już mdło mi się robi od erotycznych fantazji lobby rowerowego na temat tego, jakoby co to jest zobowiązany widzieć kierowca i jak szybko jest zobowiązany reagować.
    • claudel6 Re: 5-latka zginęła na przejściu dla pieszych 29.06.15, 22:39
      ojciec zachowal sie jak ostatni kretyn. jak można jechac rowerem (będąc samemu na rowerze!) po ścieżce rowerowej z 5-latką! sama mam 5-latke i była dziś z ojcem na rowerze. ona była na rowerze, nie on! ale ojciec za ten kretynizm został ukarany najgorszą karą, jaka moze się zdarzyć człowiekowi, który ma dziecko - jest odpowiedzialny za jego śmierć. wspólczuję mu bardzo. jego normalne życie niniejszym się skończyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka