Dodaj do ulubionych

Pytanie do palaczek, byłych?

30.06.15, 11:10
Czy któraś z Was rzucała bądź rzuciła papierosy, bo są drogie? Albo - bo nie było kogoś stać?

Kupiłam dzisiaj znajomemu paczkę fajek. Nie byłam świadoma ich ceny. Paczka papierosów kosztuje 15 złotych. Paczka dziennie -> ponad cztery stówy miesięcznie. Nożkurde, pewnie są tańsze, jakieś tytonie, czy coś, ale do ilu się zejdzie przy takim paleniu? Do połowy? Do dwóch stów miesięcznie? To kupa forsy przecież.
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 11:14
      Palacz nie zeżre, dziecku nie kupi czekolady ale fajki kupi.
      • aankaa Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 11:22
        czekolada jest niezdrowa !! gorzej jakby na marchewkę lub brokuły żałował
      • ina_nova Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 11:29
        ja paliłam 10 lat i często wolałam kupić sobie czekoladę niż paczkę fajek.
      • drinkit Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 11:55
        > Palacz nie zeżre, dziecku nie kupi czekolady ale fajki kupi.

        Będzie chudy i dziecko też, to chyba dobrze
    • menodo Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 11:28
      Czy któraś z Was rzucała bądź rzuciła papierosy, bo są drogie?"

      Ja.
      Była wtedy jakaś znacząca podwyżka cen fajek, co bardzo mnie zmotywowało. Rzuciłam z dnia na dzień i tak trwam dobrych kilka lat w czystości big_grin
      A byłam naprawdę hardcorowym palaczem, bo paczka dziennie spoko mi schodziła a bywało, że i dwie.
      • rosapulchra-0 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 15:26
        Co ty wiesz o hardkorze? big_grin Gdy jeszcze mieszkałam w Polsce, paliłam 4 (słownie: cztery) paczki dziennie. I pojechałam do UK.. Tutaj są masakarycznie wysokie ceny papierosów.

        W Polsce papierosy, w porównaniu z angielskimi są bardzo tanie. Kwitnie przemytnicza turystyka tytoniowa - ludzie zwożą całymi bagażnikami papierosy i je sprzedają najczęściej drobnym sklepikarzom, którzy znowu sprzedają te fajki zwykłym ludziom za połowę ceny angielskich.
        • asmarabis Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 11:19
          rosapulchra-0 napisała:

          > Co ty wiesz o hardkorze? big_grin Gdy jeszcze mieszkałam w Polsce, paliłam 4 (słownie
          > : cztery) paczki dziennie.

          Az sie boje pomyslec jak wyglada twoja skora......
        • sid_15 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 17:20
          > Co ty wiesz o hardkorze? big_grin Gdy jeszcze mieszkałam w Polsce, paliłam 4 (słownie
          > : cztery) paczki dziennie.

          Autentycznie zastanawiam się, jak to jest fizycznie możliwe. smile Ja najwięcej paliłam 10-15 papierosów dziennie, raczej tylko w sytuacjach stresowych lub przy okazji typu impreza + alkohol, a i tak miałam wrażenie, że odpalam jednego od drugiego.
        • enita2 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 20:26
          Rosa,jesteś moją idolką!. 3 paczki mi się zdarzały ale 4, to mistrzostwo.Obecnie jestem na etapie -nie więcej niż 1 paczka ,a jak u Ciebie ?
          • akalaka Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 21:19
            4 paczki dziennie!
            Specjalnie obliczyłam, bo aż trudno sobie wyobrazić coś takiego, trzeba właściwie nic nie robić, nie pracować, tylko palić.
            4 paczki to jest mniej więcej papieros zapalany co 12 minut. Licząc, że papierosa palimy kilka minut, to jest praktycznie odpalanie fajki od fajki. I to nie wzięłam pod uwagę czasu posiłku, czy jakieś mycie, nie mówiąc o pracy. Nie wiem czy to możliwe, nie możesz się po tyłku podrapać, bo cały czas jarasz. A na dłuższa metę to już w ogóle nie jest możliwe.
            • rosapulchra-0 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 23:46
              Odpowiadam - tak, odpalałam papierosa od papierosa. A gdy miałam przerwę dłuższą niż godzinę w paleniu, to dostawałam jawnej ..icy. Gdy pracowałam, to średnio co godzinę wychodziłam zapalić i potrafiłam w ciągu 15 minut wypalić 4 papierosy.
              Przestałam palić tylko dlatego, że leżałam ciężko chora w szpitalu i nie miałam siły zwlec się z łóżka, dojść do windy, zjechać na parter i wyjść przed szpital na peta. A leżałam pół roku, więc czasu na rzucenie miałam aż nadto.
              Moja skóra na pewno wiele na tym straciła, jednak nie aż tak, jak niektóre sobie to wyobrażają.
        • jola-kotka Re: Pytanie do palaczek, byłych? 24.07.15, 01:55
          Wow szacun, hihi ja pale wszędzie w domu,samochodzie,firmie, itd. Ale więcej niż 2 paczek nie udało mi sie wypalić w ciagu doby nigdy.
    • makumi Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 11:31
      Facet u mnie w pracy kiedyś stwierdził, że rzuca bo na fajki wydają z żoną 1000 zł miesięcznie (!!!!!!!) i stwierdzili, że pojadą sobie za to na wypasione wakacje. Nie rzucił, nie wiem jak żona.
      • aankaa Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 11:37
        a na wakacje pojechali ? smile
        • makumi Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 11:57
          nie smile
    • redheadfreaq Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 12:02
      Ja, poniekąd. Widziałam, ile ubywa mi z konta i po prostu przestałam palić (wcześniej potrafiło mi zejść pół paczki dziennie, do całej w okolicznościach imprezowych). Paliłam z dłuższymi lub krótszymi przerwami od 16 roku życia, ostatnio trochę mnie ciągnie, ale tak samo kusi mnie czekolada, więc "chcenie" olewam.
    • solejrolia Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 12:05
      wuika napisała:

      > Czy któraś z Was rzucała bądź rzuciła papierosy, bo są drogie? Albo - bo nie by
      > ło kogoś stać?
      >
      Patrząc tylko na CENĘ, to tak, próbowałam kilka razy rzucić, nie było mnie za bardzo stać na palenie, i niestety nie udawało się. dlatego raczej wtedy ograniczyłam ilościowo fajki, do paczki-dwóch na tydzień.
      i to faktycznie było z oszczędności.

      A rzuciłam, bo mi lekarz powiedział, żebym rzuciła, a ja powiedziałam DOBRZE.
      No i stało się to faktycznie w tej jednej sekundzie. (coś mi się w mózgu przestawiło, czy jakwink) Nie palę ponad 2 lata ,
      (ale miałam motywację, chciałam zajść w ciążę. dziecka wprawdzie nie mam, za to nałóg za mnąsmile)
    • kalina_lin Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 12:36
      NIe, cena nie była kryterium.
      Rzuciłam, bo chciałam rzucić.
      Jeślibym wróciła kiedyś do palenia (moooże na starość wink to tylko do ulubionych, dość drogich fajek.
    • marzeka1 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 13:47
      Dla mojej koleżanki w pewnym momencie impulsem była kasa, do tego kupiła sobie skarbonkę, gdzie dokładnie wrzucała tyle, ile wywalała na papierochy- i potem pojechała na świetną wycieczkę z kasy ze skarbonki big_grin Nie pali już parę lat.
    • kamunyak Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 14:12
      mój kolega z pracy rzucił, tez chyba jakaś podwyżka była a żona właśnie powiła, czy też w ciąży była, więc wydatki się szykowały.
      Rzucił z dnia na dzień. Co ciekawe, on, dotad miłośnik papieroska tuz po wejsciu do pracy, zaczął mocno tępić palaczy w swoim towarzystwie.
      Ja poniekąd też. Tzn chciałam przestać palić i uzywałam pastylek z nikotyna "zamiast'. Brałam je tak przez kilka lat a one coraz droższe były więc kiedy spadły moje zarobki to sie wkurzyłam i rzucilam również pastylki.
    • jotde3 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 14:19
      Ja pszeszedlem na epapierosy i gumy z nikotyna ale paczka mi starczala na 3 dni wiec jakos strasznie duzo nie palilem . teniej i podobno zdrowiej . ja czuje to z rana smile
    • saszanasza Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 14:21
      Palenie to nałóg. Finanse, moim skromnym zdaniem, nie są absolutnie żadnym narzędziem motywacyjnym do rzucenia palenia. Nie masz kasy - jarasz tańsze, albo kupujesz tytoń i skręcasz, albo żebrzesz, ale jarasz dalej.
    • default Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 14:56
      Mogę sobie wyobrazić taką sytuację (że rzucam, bo mnie nie stać), ale teraz mnie stać, więc jeśli bym rzucała, to raczej nie z powodów finansowych. Ewentualnie dodałabym ten aspekt jako dodatkową motywację - np. odkładając kwoty niewydane na papierosy do skarbonki. Taki chwyt psychologiczny smile
      • kamunyak Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 15:20
        > Ewentualni
        > e dodałabym ten aspekt jako dodatkową motywację - np. odkładając kwoty niewydan
        > e na papierosy do skarbonki. Taki chwyt psychologiczny smile

        o właśnie, słusznie gadasz.
        To zwykle jest dodatkowa motywacja, często przysłowiowa kropka nad "i".
        Główna motywacja to zdrowie, wygląd - dla kobiet.
    • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do palaczek, byłych? 30.06.15, 15:29
      Ja pamiętam swój szok jak się dowiedziałam ile kosztuje paczka papierosów, dowiedziałam się przypadkiem bo sama nie palę i nie mam w otoczeniu palaczy, a ceny papierosów nie są wyeksponowane w sklepach. Wydawało mi się, że z kieszeni wypadł mój paragon więc podniosłam i schowałam. W domu się okazało, że przypadkiem wzięłam cudzy paragon i tam był koszt jednej paczki papierosów, w szoku byłam. Całe 13 zł. Biorąc pod uwagę, że palacz najczęściej jest uzależniony od paczki dziennie to wychodzi spokojnie z 350-400 zł.
      • jola-kotka Re: Pytanie do palaczek, byłych? 24.07.15, 02:02
        Jakiies marne ten ktoś kupił 😀 vogue 15,30zl i to sa dobre fajki oprócz tego to jeszcze malboro nadaje sie do palenia reszta to śmieci.
    • triismegistos Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 11:34
      Straszna kupa forsy. Zmotywowało mnie to do rzucenia półtorej roku temu, ale nie wyszło. Ponownie się rzuciłam pół roku temu, i chyba się udało, chociaż przy drinkowaniu zdarza mi się popalać...
    • dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 11:53
      czynnik ekonomicny ZAWSZE jest jakis czynnikiem decyzji.
      z tym ze rzadko "nie stac mnie", a raczej "ilez innych pieknych rzeczy mogłabym za to kupic".
    • koronka2012 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 16:18
      Wydaje się, że cena jest bardzo słabym motywatorem dla nałogowca. Tak samo z alkoholem - popatrz na meneli - jeść nie mają co, na grzbiecie dziurawe łachy - a na flaszkę zawsze się znajdzie tongue_out
    • mia_siochi Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 20:04
      Moja matka rzuciła z tego powodu.
    • aagnes Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 20:17
      Znam pare ktora rzucila fajki i codziennie wrzucali do świni rownowartosc dwoch paczek. pozniej pojechali na wypasione wakacje z tych pieniedzy, mieli tylko problem z wymiana kilku kilogramow bilonu na banknoty smile
      ja niestety pale, ale paczke na tydzien, wiec ze wzgledow finansowych nie bardzo mi sie oplaca rzucuc. poza tym, rowniez niestety, bardzo lubie zapalić.
    • gulcia77 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 20:27
      Wydajemy z chłopem na papierosy (ja)/tytoń (chłop) około 500 PLN miesięcznie. Stać nas. Myślę jednak, że gdyby mi brakło dla dziecka, to rzucilibyśmy. Jak na razie, poza naszym zdrowiem, niczego nam nie brakuje, więc jakoś i motywacji brak. Wiem, że to cholernie niepopularny pogląd, ale ja po prostu lubię zapalić.
      • enita2 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 21:21
        Gulcia, ty chyba wyznajesz zasadę-"mam silną wolę"-postanowiłam sobie że,będę palić to palę.
        To również moje credo ale, niestety coraz bardziej czuję jego efekty. Gdybym,40 lat temu miała ten rozum co dzisiaj to bym nie zapaliła.
      • turzyca Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 23:33
        Wiem, że to cholernie niepopularny pogląd, ale ja po prostu lubię zapalić.

        Ja od lat powtarzam, że gdyby papierosy nie były takie szkodliwe, to bym paliła z wielką przyjemnością. Marzę o tym, żeby móc sobie zrobić w pracy przerwę na papierosa - taka pięciominutowa prawie medytację, zapalić, gdy jestem wkurzona, żeby na chwilę zająć się czymś innym, zanim wyjdę z siebie i stanę obok, czy po prostu stanąć koło upatrzonego rozmówcy i po prostu wspólnie palić, czekając aż rozmowa się sama wykluje.
        • gulcia77 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 23:53
          Dawno, dawno temu, kiedy gulcia była jeszcze studentką, a w knajpach można było normalnie palić, namówiliśmy panią doktor, żeby zamiast męczyć się w pracowni (upał był straszny) na ostatnich zajęciach przed egzaminem, to skoczymy na kawkę i lody do jazz clubu. Pani doktor się zgodziła, ale poprosiła, żeby palacze siedli na końcu stołu. Wywiązała się bardzo ciekawa dyskusja - niestety, między panią doktor, a palaczami. Stwierdziła wtedy, że na naszym roku inteligencja i zaangażowanie w studia dotyczy prawie wyłącznie palących big_grin
          Wiem, że to niezdrowy nałóg, ale nobody's perfect. tongue_out
    • viridiana73 Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 21:48
      Tak, dokładnie z tego i tylko z tego powodu rzuciłam. I powiem tak: czuję wręcz fizyczną przyjemność, gdy widzę kogoś wywalającego na fajki 13- 15 zł i mam świadomość, że ja NIE MUSZĘ. A jak mi się zachce tej ślicznej bluzeczki, którą dziś widziałam w sklepie, to ją sobie kupię bez wyrzutów sumienia- w końcu nie palę, stać mniesmile
    • fafar.afa Re: Pytanie do palaczek, byłych? 23.07.15, 22:10
      ja rzucilem ze wzgledu na cene
      po przebiciu 10 euro za paczke powiedzialem dosc
    • kolter Nie 23.07.15, 23:18
      wuika napisała:

      > Czy któraś z Was rzucała bądź rzuciła papierosy, bo są drogie? Albo - bo nie było kogoś stać?

      po prostu uznały ze nie warto tak małego brać do buzi ....
    • jola-kotka Re: Pytanie do palaczek, byłych? 24.07.15, 01:53
      Ja nie była ale moze warto wspomnieć,ze to jest nałóg, potrzebuje półtorej paczki dziennie i gdybym kiedyś nagle stała sie biedna to jestem gotowa zrezygnować z bardzo wielu rzeczy ale nie z fajek. Nie cztery stówy na cos co sprawia ci przyjemność to nie jest duzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka