Dodaj do ulubionych

Gazele i mój mąż ;)

30.06.15, 19:36
Lubię się lampić na zgrabne kobiety.
Nie lubię jak to samo robi mój mąż, który raczej tego nie robi (przynajmniej nie przy mniewink )

Dzisiaj: jedziemy sobie przez sąsiednią wieś i idą trzy nastolatki chodnikiem wzdłuż ulicy. Zgrabne, ale ubrane w sposób tzw.niedorobiony czyli teoretycznie ok, a praktycznie bez ładu składu i gustu (tak, wiem, zawiść ciężarnej lochy przeze mnie przemawia).

Mówię na głos: gazeeeeleeee
Mąż: nie widziałem, mogłaś pokazać
Ja: a szły chodnikiem, ale ubrane nie w twoim stylu (mąż ma dość mocno wyśrubowane wymogi estetyczne jeśli chodzi o ubranie kobiet)
Mąż: nawet ta w tych dżinsowych szortach? big_grin
Ja: buty miała niepasujące (czarne obleśne adidaski)
Mąż: a to nie dojrzałem, bo jak tylko szorty zobaczyłem, to się odwróciłem, żeby nie było że się patrzę
Faceci....
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Gazele i mój mąż ;) 30.06.15, 23:55
      Ale co chcialas nam tym wpisem przekazac?
      • zuleyka.z.talgaru Re: Gazele i mój mąż ;) 30.06.15, 23:56
        Żebyś się następnym razem lepiej ubrała big_grin
        • jola-kotka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 00:09
          Albo,ze shell nie moze nosic szortow bo maz nie lubi ))))
          ja jej mezowi nie musze sie podobac to i ubierac sie pod jego gust nie musze,mam swojego dla ktorego im mniej mam na sobie tym lepiej rowniez poza domem))))
          • bei Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 00:19
            smile
          • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:14
            Szorty lubi smile te papcie były koszmarne
      • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 05:43
        Ze niby nie patrzy a widzi i ze wie ze nie ma patrzyc i sie stara? I ze to mnie rozsmieszylo?
      • attiya Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 07:10
        autorka chciała nam przekazać jaka to niby ona jest " na czasie", "trendy", jak się zna na tym i na tamtym, i że ma smak, gust itepe
        a pokazała "wiochę" - z całym szacunkiem dla wsi
        i te jej: "gazeeleeeee" ...
      • dyzurny_troll_forum Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:27
        jola-kotka napisał(a):

        > Ale co chcialas nam tym wpisem przekazac?

        ...że tygrys w klatce!
    • rosapulchra-0 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 06:54
      big_grinbig_grinbig_grin za całokształt big_grinbig_grinbig_grin
    • mid.week Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 07:15
      jakie szczęście, że jestem nietrendy i chodzę w trampakch. Nie ma obawy, że jakaś locha na rowerze rzuci na mój widok gazelą, a jej mąż będzie mnie musiał unikać wzrokiem wink
      • niutaki mid.week 01.07.15, 07:53
        A skad wiadomo, ze na rowerze? Z ciekawosci pytam, bo nie moge w tekscie nigdzie znalezc.
        • rosapulchra-0 Re: mid.week 01.07.15, 08:01
          Tym bardziej, że shellerka w ciąży jest przeca.
        • mid.week Re: mid.week 01.07.15, 09:33
          a nie wiem - jakoś tak... "Jedziemy" było, a samochód wydał mi się za szybki aby miec czas na lookanie za gazelami. Ja w ciązy też jezdziłam rowerem.
          • shell.erka Re: mid.week 01.07.15, 09:42
            Na wsi ograniczenia predkosci sawink
    • moofka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 08:18
      chcialabym tego meza zobaczyc
      laski punktuja, a sami brzuchaci janusze smile
      • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:12
        To ja punktowalam... Nie monsz...
    • lady-z-gaga Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 08:34
      (mąż ma dość mocno wyśrubow
      > ane wymogi estetyczne jeśli chodzi o ubranie kobiet)

      Czy to nie Ty pisałaś kiedyś o wielkim brzuchu swojego męża? wink
      • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:07
        Rozumiem, ze skoro jestem teraz w 9 mcu i wygladam jak namiot, automatycznie nie mam prawa podziwiac lub skrytykowac cudzy wyglad? smile
        Rozumiem ze to prawo do posiadania gustu i poczucia estetyki nalezne jest jedynie w momencie posiadania rozmiaru 36? big_grin

        Oj laski... Te gazele to byly licealistki maks.. Na takie stare dupy jak wy czy ja w szortach czy nawet bikini nie patrzęwink poza tym jak mniemam macie jako i ja mam na tyle wyrobione poczucie estetyki, ze do jasnych spodenek zalozycie nieco bardziej pasujacy but niz czarnego buta sportowego ( toz to juz martens by tam lepiej pasowal)
        • kropkacom Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:08
          Na dzieci się gapicie tylko? big_grin
          • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:11
            Takie powyzej 16 r.ż. wink
        • lady-z-gaga Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:35
          przeciez ja nie o Tobie pisałam, tylko o Twoim mężu
          Ty urodzisz, a on nie
          nadal będzie miał brzuszysko i "wyśrubowane standardy estetyczne"
          dokładnie tak, jak pisała Moofka
          • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:43
            On sie odchudza z efektami nawet nawet, to jaaak? Moze juz oceniac, czy jeszcze nie? big_grin
            • lady-z-gaga Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:59
              no przeciez wiesz sama, że każdy facet może oceniać, obojętnie, jak wygląda i ile ma lat
              to tylko kobietom nie wolno, bo ani chybi robią to z zazdrości smile
          • mallard Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 11:57
            lady-z-gaga napisała:

            > nadal będzie miał brzuszysko i "wyśrubowane standardy estetyczne"

            No ja bardzo przepraszam, ale fakt, że kogoś dopada "zwieprzenie" nie ma przecież wpływu na jego gust, prawda?
            • morgen_stern Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 12:12
              Na gust może nie ma, ale głośne komentarze krytyczne wobec kobiet w wykonaniu brzuchatego i zapuszczonego Zdzicha są jednak deko bezczelne. Na brzydkiej, zapasionej kobiecie, która wybrzydza na mijanych na ulicy mężczyzn nie zostawilibyście suchej nitki.
              • mallard Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 12:38
                morgen_stern napisała:

                > Na gust może nie ma, ale głośne komentarze krytyczne wobec kobiet w wykonaniu
                > brzuchatego i zapuszczonego Zdzicha są jednak deko bezczelne.

                No są są, a tak prawdę mówiąc, to nie wiem skąd się bierze u większości facetów to mocne przekonanie o wysokim poziomie urody własnej.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 12:40
                  Jakby kobiety miało tak samo wysokie przekonanie na temat swojej urody to świat byłby piękniejszy smile
                • morgen_stern Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 12:45
                  Wrodzony większości panom tupet oraz pewność siebie. Uszczknęłabym jej trochę kobietom, bo te przeginają w drugą stronę.
                • karola1008 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 12:54
                  mallard napisał:
                  > No są są, a tak prawdę mówiąc, to nie wiem skąd się bierze u większości facetów
                  > to mocne przekonanie o wysokim poziomie urody własnej.
                  Mąż kuzynki strasznie na nią narzekał - na jej wygląd. A to mogłaby schudnąć, a to mogłaby włosy inaczej obciąć, a to jeszcze co innego. Kuzynka ładna i zadbana, ale o typie urody zupełnie innym niż wychwalana przez niego przy tej okazji Magda Mołek. No to go w końcu zapytałam:
                  -R., a ty myślisz, ze jesteś taki bez skazy?
                  A on spojrzał na mnie jak na idiotkę i powiedział:
                  _ Wiesz, tak właśnie myślę.
                  Zatkało mnie bo to było zupełnie, ale to zupełnie serio. Nawet cienia autoironii. A facet ma koszmarnie krzywe nogi. Jak to mój dziadem mawiał -na beczce prostowane.
                  • mallard Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 13:30
                    karola1008 napisała:

                    > wychwalana przez niego przy tej okazji Magda Mołek.

                    Nijaka twarz, taka bez wyrazu jak dla mnie wink
                    • karola1008 Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 09:17
                      Mallard, ja osobiście też wolę urodę bardziej wyrazistą, ale nie to ładne co ładne, tylko co się komu podoba smile.
                • maslova Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 14:03
                  > a tak prawdę mówiąc, to nie wiem skąd się bierze u większości facetów to mocne przekonanie o wysokim poziomie urody własnej.

                  Też mnie to zastanawia u takiego Kalisza na ten przykład...
                  • ichi51e Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 15:52
                    Patrza po laskach jakie na nich leca...
              • mallard A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 12:44
                Że jeśli portfel faceta jest równie obleśnie gruby jak jego brzuszysko, to jest on postrzegany jako tzw "słodki miś", natomiast gdy rzeczony portfel jest cienki jak polsilver, to gościu niepostrzeżenie zmienia się w zapasionego wieprza? tongue_out
                • morgen_stern Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 12:49
                  Taaak, brakło mi tego "argumentu". Naprawdę, nie wszystkie kobiety są interesownymi blacharami, duży chłopiec powinien już tę wiedzę przyswoić.
                  • dyzurny_troll_forum Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 13:04
                    morgen_stern napisała:

                    > Taaak, brakło mi tego "argumentu". Naprawdę, nie wszystkie kobiety są interesow
                    > nymi blacharami,

                    Wszystkie! Z wyjątkiem tych, które same są w stanie zapewnić sobie portfel grubszy od portfela misia.
                  • mallard Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 13:37
                    morgen_stern napisała:

                    > Taaak, brakło mi tego "argumentu". Naprawdę, nie wszystkie kobiety są interesownymi
                    > blacharami

                    A no widzisz Gwiazdo, użyłaś magicznego zwrotu "nie wszystkie". Także samo nie wszyscy zwieprzeni faceci pozwalają sobie na krytykę kobiecej urody.

                    duży chłopiec powinien już tę wiedzę przyswoić.

                    aткyдa знaеш, że nie przyswoił? wink
                    • morgen_stern Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 13:39
                      Ale nie użyłam słowa "wszyscy brzuchaci faceci", więc czepiasz się kompletnie bez sensu. Napisałam, że jeśli się tak dzieje, to jest to bezczelne.
                      • mallard Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 13:43
                        morgen_stern napisała:

                        > Ale nie użyłam słowa "wszyscy brzuchaci faceci", więc czepiasz się kompletnie bez sensu.

                        No dobra - bez sensu!


                    • rosapulchra-0 Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 16:47
                      mallard napisał:
                      >
                      > aткyдa знaеш, że nie przyswoił? wink
                      >
                      >
                      >

                      Piękne!
                • karola1008 Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 12:57
                  mallard napisał:

                  > Że jeśli portfel faceta jest równie obleśnie gruby jak jego brzuszysko, to jest
                  > on postrzegany jako tzw "słodki miś", natomiast gdy rzeczony portfel jest cien
                  > ki jak polsilver, to gościu niepostrzeżenie zmienia się w zapasionego wieprza?
                  > tongue_out
                  No, no, nie oceniaj wszystkich po sobie.
                  • mallard Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 13:25
                    karola1008 napisała:


                    > No, no, nie oceniaj wszystkich po sobie.

                    Ale że co po sobie?
                    • karola1008 Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 13:34
                      No, może Ty tak masz, że atrakcyjność faceta jest wprost proporcjonalna do grubości portfela?
                      • mallard Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 13:40
                        karola1008 napisała:

                        > No, może Ty tak masz, że atrakcyjność faceta jest wprost proporcjonalna do grubości
                        > portfela?

                        Jakby Ci to powiedzieć Karola, - atrakcyjność facetów nie rusza mnie w ogóle... wink
                        • karola1008 Re: A nie jest to tak, miłe Panie 02.07.15, 09:20
                          mallard napisał:

                          > Jakby Ci to powiedzieć Karola, - atrakcyjność facetów nie rusza mnie w ogóle...
                          > wink
                          big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin O.K. big_grin big_grin big_grin
                      • morgen_stern Re: A nie jest to tak, miłe Panie 01.07.15, 13:41
                        Ci, którzy tak twierdzą mieszczą się w dwóch opcjach - albo jest mocno nadziany i zazwyczaj kręcą się koło niego blachary śliniące się na kasę, a on w takich gustuje (więc tylko takie zna), albo jest biedny, brzydki i nieciekawy a jego partnerki są w formacie jpg. Jeśli siedzi od lat na ematce obstawiam drugą wersję.
                        • mallard Morgen! 01.07.15, 13:53
                          No z tym jpg, to żeś tera pojechała! wink
                          • karola1008 Re: Morgen! 02.07.15, 09:22
                            Partnerka w formacie jpg big_grinbig_grinbig_grin. Spadłam z krzesła big_grinbig_grinbig_grin
        • memphis90 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 21:26
          Idąc po mojej wsi miewam założone do szortów (których obsolutnie nie wypada mi nosić ze względu na dodatkowe 2kg, ktore nabyłam zamiast zgubić) zielone crocsy, a kiedy jestem na swojej ulicy, to zdarza mi się i na bosaka biegać.
    • kropkacom Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 08:42
      Zagrał w twoja grę po prostu. Chyba nie myślisz, że z niego taki znawca mody i estetyki ubioru? "Kontrola lotu do majora Toma. Proszę zażyć swoje proteinowe tabletki i włożyć hełm" wink
    • lilly_about Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 08:52
      Wytresowany, w tym, co ma mówić. Bo który zdrowy nie luknąłby na zgrabne szorty smile
      • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:01
        No raaaaczeeejwink
        • lilly_about Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:02
          W sumie to zdrowa kobieta też ha ha
          • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:09
            znaczy ze zdrowa jestem wink
    • morgen_stern Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:49
      To jednak jesteś ty... nikt inny nie mógłby wysmażyć takiego durnego wątku big_grin
      • rosapulchra-0 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:52
        Kuźwa, same siwieniente na tym forum uncertain
      • marychna31 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 09:55

        > To jednak jesteś ty... nikt inny nie mógłby wysmażyć takiego durnego wątku big_grin

        dokładnie to samo pomyślałam

        I jeszcze pomyślałam, że w jakimś wieku to ludzie się już niczego nie uczą ( a może tylko niektórzy się niczego nie uczą?).
        • morgen_stern Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 10:00
          Od razu mi się przypomniały wątki z kartą w sklepie i paleniu w zepsutym samochodzie na skrzyżowaniu, czy jakoś tak wink podobny poziom autoprezentacji i autorefleksji wink
          • 18lipcowa3 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 12:59
            morgen_stern napisała:

            > Od razu mi się przypomniały wątki z kartą w sklepie i paleniu w zepsutym samoch
            > odzie na skrzyżowaniu, czy jakoś tak wink podobny poziom autoprezentacji i autore
            > fleksji wink
            >


            a anal za sukienkę ?
            • morgen_stern Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 13:33
              No tak, zapomniałabym big_grin
              • mid.week Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 20:51
                są chwile gdy bardzo sobie cenię moją krótką pamięć...
            • ichi51e Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 13:34
              Mnie tez sie ten przypomnial uncertain
            • maslova Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 14:05
              > a anal za sukienkę ?

              Zapodajcie linka
              • morgen_stern Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 16:36
                Proszę smile
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,127220505,127245520,Re_czy_to_juz_prostytucja_P.html
              • gazeta_mi_placi Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 16:52
                Tą sukienka poszła na Allegro wink Widać nie spodobała się na dłuższą metę.
                • karola1008 Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 09:38
                  Dobra. po przeczytaniu zalinkowanego wątku stwierdzam, że Shellerka i Shell.erka to ta sama osoba.
                  • gazeta_mi_placi Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 10:20
                    Nie, nawiązuje do sytuacji dawnej Shellerki (dom pod Poznaniem, trzecia ciąża), ale to nie ona.Inny całkowicie styl pisania, Shelerka prędzej czy później by napisała coś faktycznie w swoim stylu (pisania - nie tematyki). I nie miałaby problemu z odpowiedzeniem na moje pytanie smile Troll zaś ma bo nie wie o jakie zdjęcie chodzi i pewnie nawet nie wie czy w ogóle jakieś było wink Stąd odmowa odpowiedzi smile
          • nanuk24 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 21:48
            i wibrator tesciowej.
        • gazeta_mi_placi Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 16:53
          Moim zdaniem to nie jest prawdziwa Shelerka, jeśli jest niech udowodni, Shelerko raz wysyłałaś mi pewne zdjęcie na priv, opisz mnie więcej jakie to było zdjęcie, wystarczy jeden charakterystyczny szczegół.
          Dziękuję
          • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 17:09
            Goń się tongue_out
          • anorektycznazdzira Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 17:13
            Gazecia, już dawno dziewczyny zdiagnozowały, że to "farbowany kaban" jest a nie Shelerka
            • elle-hivernale Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 09:33
              Niby dlaczego? Pasuje jak ulał.
              • stacie_o Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 10:54
                Zupełnie inny styl wypowiedzi. Tematyka ta sama, poziom wypowiedzi też, ale styl.
                • elle-hivernale Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 11:08
                  E tam. Szelerka.
    • anorektycznazdzira Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 17:12
      Ale serio raportujesz mężowi, że zgrabne lasęcje na horyzoncie???
      Nie teges jakby trochę... to jakaś gra w wielokąty czy coś?
      • kropkacom Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 17:40
        Taka gra, że jak pan poczuje się pewnie i w końcu uzna, że można swobodniej, to panią szlag trafi big_grin
        • shell.erka Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 21:22
          Ty jak mniemam zaslaniasz mezowi oczy na widok ladnych kobiet co by czasem sie swobodniej nie poczul? smile
          • kropkacom Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 09:21
            Skąd wniosek?
      • nanuk24 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 21:46
        widac troche strasze dzieci lubiawink
    • memphis90 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 21:23
      > Ja: a szły chodnikiem, ale ubrane nie w twoim stylu (mąż ma dość mocno wyśrubow
      > ane wymogi estetyczne jeśli chodzi o ubranie kobiet)
      > Mąż: nawet ta w tych dżinsowych szortach? big_grin

      ... i tak właśnie teoria o wyśrubowanych wymogach estetycznych męża odnośnie doboru obuwia do kusych szortów poszła się paść... big_grin

      No litości- facet przesmradzający na estetyczne walory kobiecych łaszków?
    • nanuk24 Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 21:29
      Kolejna ciaza, latka leca, a ty nic nie zmadrzalas. A mowia, ze madrosc przychodzi z wiekiem.
      • gazeta_mi_placi Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 08:14
        To nie prawdziwa Shellerka tylko troll, być może wcale nie w ciąży i w wieku 22 lata, może nawet innej płci. Gdyby była prawdziwą Shellerką nie miałaby problemów z odpowiedzią na moje powyższe pytanie.
    • mynia_pynia Re: Gazele i mój mąż ;) 01.07.15, 21:57
      Znam kilku panow ładnie mowiac, którzy z gory na dół bez zadnego skrepowania ogladaja dziewczyny/kobiety. Mnie szlak trafia i zawsze komentuje takie zachowanie bo czesto dotyczy to mnie osobiście i nie dla tego ze jestem super laska ale natura tu i owdzie dobrze mnie obdarzyla w dodatku mam dość ladna buzie i jestem bardzo kontaktowa osoba. Praktycznie kazdy facet +50 sie na mnie ślni i tak odkad skończylam lat 16. Naprawde po 20 latach to nadal mnie wq... tylko teraz mowie w twarz co mysle albo komplementuje facetow jak oni mnie i ich to krepuje wink
      • potworski Słusznie! 02.07.15, 00:14
        =to oburzające!
        Mam nadzieję, że po tej bulwersującej obserwacji powiadomiłaś już cały świat o konieczności interwencji. W razie czego ja to już zrobiłem i zbieram na Facebooku, Naszej Klasie, Instagramie i Gadu-Gadu podpisy pod wnioskiem o utworzeniu przy ONZ specjalnej agendy o nazwie UNWPAMS (United Nations Woman Protection Against Male Staring) oraz odnogę tej agendy, czyli United Nations Mynia-Pynia Protection, na czele której stanie specjalnie oddelegowana komisja złożona z głów państw całego świata. Dwa razy do roku w Akwizgranie odbywać się będą zjazdy, na których będziesz specjalnym gościem i będziesz referować czy jakiś facet popatrzył na ciebie lub (o zgrozo!) powiedział coś na temat twojego boskiego oblicza. Wtedy też zapadną błyskawiczne decyzje czy należy takiego faceta zesłać na dwudziestoletni obóz reedukacyjny na Kołymę czy też posłać na niego dywizję piechoty morskiej.

        mynia_pynia napisała:

        > Znam kilku panow ładnie mowiac, którzy z gory na dół bez zadnego skrepowania og
        > ladaja dziewczyny/kobiety.
        • kropkacom Re: Słusznie! 02.07.15, 09:27
          Bez przesady. Faceci się gapia na dupy? Wiadomo. Jednak trochę kultury by się przydało. Nie?
      • karola1008 Re: Gazele i mój mąż ;) 02.07.15, 09:26
        mynia_pynia napisała:

        Praktycznie kazdy facet +50 sie na mnie ślni i tak o
        > dkad skończylam lat 16.
        O, serio? Mnie też natura hojnie obdarzyła w samych właściwych miejscach big_grin, a jakoś nie zauważyłam, żeby nawet co drugi facet +50 się na mój widok ślinił. Ale to pewnie przez ten mój pysk big_grin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka