Dodaj do ulubionych

letnisko :)

23.07.15, 21:24
od zawsze spedzam część wakacji "na letnisku"- czyli nic super atrakcyjnego, nie jakies luksusy- najczesciej góry, trawa, las, czyste powietrze, jakis domek czy pokój- byle byl zieleniec i przestrzeń
co tam robię? NIC big_grin czytam tysiące stron, haftuję, piwo piję, z ludzmi gadam, gotuję, gram w siatkę/badmingtona/frisbee, monopoly, remika, kanastę. o odpoczyyyyywam. mój mąż gardzi i najczęsciej pracuje wtedy, dzieci uwielbiają tę część wakacji, między obozami i wyjazdem właściwym z rodzicami.
tak, mam dużo urlopu (4 tygodnie), więc mnie na to "stać".
własnie na chwilę z letniska zjechałam- wyyypoczęta.
lubicie takie wczasy pod gruszą?
Obserwuj wątek
    • klamkas Re: letnisko :) 23.07.15, 21:59
      Uwielbiam. Aktualnie mam dyżur w pracy, ale spędzam go za miastem (od niedawna mam taką możliwość). W razie co mogę dojechać w ciągu niecałych 2h do domu/pracy. Dziecię na wczasach z dziadkami. Mąż w delegacji. Zabrałam kociska i zamiast kisić się w mieście kiszę się na wsi ;p (i przy okazji kiszę ogórki w strasznych ilościach).
    • heca7 Re: letnisko :) 23.07.15, 22:08
      Nie mam czegoś takiego. Ale w domu, w lato kiedy przynajmniej jedno dziecko wyjedzie mam podobnie wink A w tym roku kupiłam hamak i jedynym moim zmartwieniem jest , że wiewiórka upodobała sobie tą samą sosnę. I zrzuca mi na włosy lepkie ogryzki szyszek. Bardzo to lubię , podobnie z basenem na ogródku- właściwie mogę go dopisać do swoich zabawek wink Spokój , cisza, sąsiedzi wyjechali. Aż za spokojnie.
      • hemp_plant Re: letnisko :) 23.07.15, 22:13
        hmm, problem polega na tym, ze ja prawie w śródmieściu krakowa mieszkam- choc w spokojnym miejscu, nie powiem
        więc zieleniec, rzeka, góry- cieszą mnie i inne otoczenie
        • heca7 Re: letnisko :) 23.07.15, 22:22
          Moje przedmieście było przed wojną letniskiem. Ojciec wspomina, że nawet w latach 60 ludzie jeszcze przyjeżdżali tu na lato.
    • milka_milka Re: letnisko :) 23.07.15, 23:05
      Nie znoszę. Zanudziłabym się.
      • chocolate_cake Re: letnisko :) 24.07.15, 12:15
        Mam tak w domu 😊
        Czytam, spaceruję itp. Mieszkam w takiej okolicy że czuję się jak na letnisku. Z tym że ponieważ mam długie wakacje to więcej robię w domu, gotuję codziennie itp. Ale lubię też wyjechać gdzieś gdzie można pozwiedzać.
    • jehanette Re: letnisko :) 24.07.15, 12:23
      Doceniłam gdy przeprowadziłam się do miasta - jadę na 2 tygodnie pod namiot nad morze wink
    • volta2 Re: letnisko :) 24.07.15, 13:22
      serdecznie nie znoszę
      wolę swoje komfortowe mieszkanko, z którego jeśli się ruszam, to musi być to o wiele bardziej od mieszkanka w mieście atrakcyjniejsze. i wtedy chętnie wyjeżdżam.

      przez parę lat mieszkałam w mieszkaniu z widokiem na morze, na tarasie miałam wygodny fotel, wiffi, to złapałam się na tym, że przestałam jeździć na plażę. po tygodniu minęło, bo szkoda mi było dzieci, te kisiły się w domu. gcyby nie one, to mogłabym zalegać na fotelu cały tydzień a na plażę raz w tygodniu mogłoby być.
    • julita165 Re: letnisko :) 24.07.15, 13:32
      Dla mnie może być chociaż nie jestem ich fanką ale pod dwoma warunkami: musi być jakas woda do kąpieli bo bez kąpania to dla mnie nie wakacje i jakieś fajne większe towarzystwo bo tak sama posiedzieć, poczytać to owszem lubię ale bez przesady. No i bez gotowania smile jakaś jadłodajnia też musi być.
    • mamusia1999 Re: letnisko :) 24.07.15, 13:43
      tez tak chętnie robię. wyjeżdżam gdzieś donikąd (np. pod Krosno Odrzańskie), i się byczę przed intensywniejszą częścią wakacji. tzn. byczyłam się. seniorzy nam się na prawdę zestarzeli i w tym roku na letnisko do mnie przyjeżdża teściowa, żeby szwagierka odetchnęła. może nawet fajnie ze moja 16latka ma fazę kanapową wink to ja będę okupować pobliski potok i odhaczać szlaki turystyczne.
    • wegatka Re: letnisko :) 24.07.15, 13:56
      Mam takie własne letnisko 25 km od mieszkania w mieście. Gdy tylko zaczynają się wakacje, pakuję rzeczy i kota i przenoszę się na głuchą wieś. A na wsi mam ciszę od miejskiego zgiełku, drugiego kota, świergot ptaszków, mnóstwo zieleni, basen, w którym można się ochłodzić, a za płotem sarny, jelenie, zające i bażanty. Z żalem we wrześniu przenoszę się z powrotem do miasta. Potem spędzam na wsi już tylko weekendy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka