Dodaj do ulubionych

Cioci przykro

25.07.15, 23:25
2,5 latek.
Od paru dni głosno wyraza swój sprzeciw.
Ciocia chce wziac go na rece- on jej mówi pa pa- po swojemu komunikuje idz sobie.Cioci przykro.
Próbuje dalej.Maly ja uderza rączka.Nie chce.
Zaskoczył mnie,bo tak sie zachował po raz pierwszy.Znaczy sie wyskoczył z rękoczynami.Wyraziłam głosny sprzeciw,udzieliłam reprymendy.
Ciocia -dorosła osoba- moim zdaniem powinna odpuscic sobie,skoro widzi, ze mlode nie chce.
Ma mały człowiek prawo do sprzeciwu czy nie ma?
Jestem niewydolna wychowawczo?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:30
      Ma prawo. Jego ciało i niech sam decyduje kto może go dotykać, a kto nie. Wkurzają mnie dorośli, którzy tego nie rozumieją i na siłę próbują brać na ręce itd
      • pade Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:34
        Podpisuję się. Jak mnie wkurzają durni dorośli, którzy traktują dzieci jak zabawki.
    • dziennik-niecodziennik Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:34
      ma prawo.
      Ciocia moze go przekonać do siebie, a nie brac pomimo sprzeciwu.
    • myszkowa Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:38
      Ma prawo.
      Każdy, takie małe dziecko też, ma prawo do zaznaczania granic swojego ciała i kwestii dotykania.
      Nie tylko należy na to pozwalać, ale też wzmacniać, bo to ważna rzecz na przyszłość.
      Oczywiście nie bicie cioci, ale jasne wyrażanie sprzeciwu.
      Ciocię wychować trzeba, nie dziecko.
    • iwoniaw Daj spokój 25.07.15, 23:39
      Mało co mnie tak osłabia, jak dorosłe baby (chłopy też, ale oni rzadziej takie akcje uskuteczniają), które od kilkulatka wymagają większej empatii, inteligencji i dobrych manier niż od siebie, jednocześnie zachowując się, jakby same miały 2 lata.
      • moofka Re: Daj spokój 26.07.15, 09:47
        iwoniaw napisała:

        > Mało co mnie tak osłabia, jak dorosłe baby (chłopy też, ale oni rzadziej takie
        > akcje uskuteczniają), które od kilkulatka wymagają większej empatii, inteligenc
        > ji i dobrych manier niż od siebie, jednocześnie zachowując się, jakby same miał
        > y 2 lata.
        >

        pieknie ujete smile
      • natalie_rushman Re: Daj spokój 26.07.15, 18:58
        Zacne wink.
    • klamkas Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:39
      Ma prawo nie chcieć. Nie ma prawa bić. Trzeba uczyć, że sprzeciw można wyrazić inaczej niż rękoczynami. Osobno można rozmawiać z ciocią i tłumaczyć, że dziecko nie lubi, nie chce, nie musi.
      • lola211 Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:47
        Wyraził sprzeciw inaczej.Ale nie zadziałało.
        Jakos nie bardzo potrafie sobie wyobrazić jak mam go uczyc wyrazania we wlasciwy sposób emocji.Mogę pochwalić albo zganić jak sie jakos juz zachowa.
        • klamkas Re: Cioci przykro 26.07.15, 00:06
          To jak uderzy z łapami, to krytykuj. Przed spotkaniem przypominaj, że musi się godzić i może to wyrazić tak lub tak, ale nie biciem (zanim to nastąpi należy np. wezwać mamę albo kogokolwiek innego).

          Z ciocią rozmawiać i tłumaczyć tak czy inaczej.
          • lola211 Re: Cioci przykro 26.07.15, 00:13
            Przed spotkaniem przypominaj, że musi się
            > godzić i może to wyrazić tak lub tak, ale nie biciem (zanim to nastąpi należy n
            > p. wezwać mamę albo kogokolwiek innego).

            Sorry, ale on tego nie zakuma.Za skomplikowane.
            • klamkas Re: Cioci przykro 26.07.15, 00:19
              W końcu zakuma. Jeśli konsekwentnie będzie miał zakaz używania łap.
              • ichi51e Re: Cioci przykro 26.07.15, 07:37
                To rownie dobrze mozna po prostu nie naruszac jego granic a na tlumazenia poczekac az bedzie w stanie zakumac. Tak samo jak nie powinno sie bic tak samo nie nalezy naruszac cudzych granic - reakcja jest tu zupelnie usprawidliwiona.
              • lola211 Re: Cioci przykro 26.07.15, 09:15
                Zakuma jak bedzie juz w stanie.Do tego czasu wypadałoby zapobiegac takim sytuacjom.Tu widze role dorosłych-przede wszystkim nie zmuszac dziecka, jesli nie chce.
                • run_away83 Re: Cioci przykro 26.07.15, 10:33
                  I masz rację. Zdaje się, że czeka cię pogawędka z ciocią na temat prawa dziecka do decydowania o tym, czy ma ochotę na kontakt fizyczny z innym człowiekiem.

                  Jedna z ciotek mojego męża miała w zwyczaju traktować nasze dzieci jak pieski kanapowe i wpadała w rozpacz jakie te nasze dzieci "niedotykalskie" i "niewychowane", bo wrzeszczą i uciekają jak ciocia próbuje poprzytulać, pocałować i pogilgotać. Mąż uświadomił cioci, że intencjonalnie wychowujemy synów tak, by wiedzieli i tym, że mają prawo być "niedotykalscy" odmawiać dorosłym i bronić się, nawet agresywnie, przed tymi, którzy odmowy nie nie respektują - w nadzieji, że gdyby ktoś kiedyś próbował wziąć któregoś z nich na ręcę i wynieść z placu zabaw, wziąć za rączkę i pociągnąć w krzaki, albo wsadzić łapsko w majtki to będą wiedzieli, że wolno im wrzeszczeć, uciekac, gryźć, kopać i drapać; tak samo jak wolno wrzeszczeć, uciekać i bronić się przed upierdliwą ciocią narzucającą się z niechcianymi pieszczotami.

                  Dotarło.
                  • wredna1zmija Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:32
                    to wyjątkowa ciotka! Do większości ludzi coś takiego nie dotrze. "Ty stawiasz mnie na równi ze zboczeńcem?" Dla większości ciotek i babć one same są równiejsze.
            • dzikka Re: Cioci przykro 27.07.15, 09:16
              czytam i nie wierzę, dziecko przecież nie biło tylko zachowało się jak typowy dorosły, który opędza się od muchy, macha łapą. Dziecko na swój sposób zakomunikowało cioci, że nie chce aby brała go na ręce. Wyczerpał wszelkie sposoby komunikacji jak na swoje możliwości. A ciocia jak ta natrętna mucha nie daje mu spokoju.

              Może jeszcze autorka wątku powinna go nauczyć regułki: Ciociu, bardzo mi przykro, ale nie chce abyś mnie dzisiaj brała na raczki.....Pewnie gdyby umiał, to tak by powiedział.

              dziecko ma prawo chcieć lub nie kontaktu z dorosłym a wyraża to tak jak potrafi. Jak dorosły nie rozumie to ma problem.
          • klamkas Re: Cioci przykro 26.07.15, 00:18
            *nie musi się godzić
        • disco-ball Re: Cioci przykro 26.07.15, 00:26
          Przeciez wyrazil wlasciwie: "idz". Od 2,5latka chyba sie nie oczekuje "droga cioteczko, czuje sie niekomfortowo, kiedy mnie chcesz przytulic, nie rob tego, prosze"
          Za drugim razem byl bardziej stanowczy.
        • lauren6 Re: Cioci przykro 26.07.15, 16:12
          lola211 napisała:

          > Wyraził sprzeciw inaczej.Ale nie zadziałało.
          > Jakos nie bardzo potrafie sobie wyobrazić jak mam go uczyc wyrazania we wlasciw
          > y sposób emocji.

          Naucz go gestu ze środkowym palcem, który jest adekwatny do sytuacji, gdy pół obca osoba upiera się by położyć na tobie łapy. Ciocia powinna zrozumieć przekaz.

          Dziecko właściwie dla wieku wyraziło emocje. Naucz ciotkę, żeby była mniej natarczywa to może dziecko ją polubi i da się dotknąć.
          • snakelilith Re: Cioci przykro 26.07.15, 19:26
            lauren6 napisała:

            > Dziecko właściwie dla wieku wyraziło emocje. Naucz ciotkę, żeby była mniej nata
            > rczywa to może dziecko ją polubi i da się dotknąć.


            Ja bym powiedziała, że to dziecko jest nawet bardzo dobrze wychowane i doskonale już wie, że przemoc nie jest rozwiązaniem pierwszego wyboru. Przecież jego pierwszą reakcją był werbalna odmowa w formie "pa pa", ale jak do dorosłego agresora nie dotarło, to nie było innego wyboru. Wszystkie zamartwiania autorki wątki dotyczące ewentualnej agresywności dziecka są nie na miejscu. Ono wie jak się zachowują kulturalni ludzie i nikogo nie chciało bić.
            • dzikka Re: Cioci przykro 27.07.15, 09:18
              Dokładnie, dziecko nie atakowało, dziecko się broniło.
    • run_away83 Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:45
      Dziecko na prawo do sprzeciwu i to sobrze, ze uczy się wyrazać sprzeciw w różbej formie i że jest w ttm wytrwałe.

      W uzasadnionych wypadkach rodzic (czy inny opiekun) ma prawo sprzeciw dziecka ignorować i robić swoje np. kiedy dziecko sprzeciwia się zażyciu leków albo za pięciu pasów w samochodzie - czyli, kiedy jest to uzasadnione koniecznością i dobrem dziecka.

      To co opisujesz, to na moje oko nie jest sytuacja, kiedy można olać sprzeciw dziecka i robić co się uważa. Dziecko to żywy człowiek, nie zabawka. Jak nie ma ochoty być przez kogoś trzymane na rękach (a to trzymanie na rękach nie wynika np. z konieczności zapewnienia mu bezpieczeństwa w określonej sytuacji) to dorosły powinien się łaskawie odczepić. A "przykrość" cioci pachnie brzydko szantażem emocjonalnym, takie na emocjach kogokolwiek to świństwo, a w przypadku małych dzieci to IMHO strasznie perfidne.
      • lola211 Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:50
        Ciocia chce dobrze,ale jej nie wychodzi.Oczekuje od niego zachowań własciwych starszym dzieciom.
    • hukop [...] 25.07.15, 23:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lola211 Re: Cioci przykro 25.07.15, 23:52
        Musze uprzedzic ciocie.
      • ichi51e Re: Cioci przykro 26.07.15, 07:39
        Stuknij sie w glowe. Rownie dobrze mozna powiedziec ze dzieci nie bronia sie przed gwaltem bo i tak sa przyswyczajone ze ludzie ich granice naruszaja - dorosly wie przeciez lepiej nie?
    • nangaparbat3 Re: Cioci przykro 26.07.15, 00:39
      > Jestem niewydolna wychowawczo?

      Raczej Twoja (albo męża) babcia (albo mama - nie wiem, czyja "ciocia") była niewydolna wychowawczo, skoro ciocia dotąd nie dorosła sad
    • ichi51e Re: Cioci przykro 26.07.15, 07:35
      Normalne. Dziecko sie rozwija i nabiera swiadomosci ze moze powiedziec nie i ze moze mu sie nie podobac naruszanie jego granic - to dobrze bo znaczy ze rozwija sie swiadomosc ze te granice posiada.
      Zrozumiale ze doroslemu przykro sle nie nalezy tego brac do siebi to nic osobistego. Ale z doswiadczenia powiem ze jakos mniej sie lubi te dzieci niedotykalskie - czlowiek glupi jest big_grin
    • feniks_z_popiolu Re: Cioci przykro 26.07.15, 07:52
      Dwulatek ma prawo do protestu. Mądra ciocia powinna uszanować tę decyzję. Ale mama powinna zareagować na bicie i niestety metodą zdartej plyty powtarzać, że tak robić nie wolno. To się nazywa wychowanie do życia w społeczeństwiesmile
    • whitney85 Re: Cioci przykro 26.07.15, 10:21
      Moja wowczas 2-ena corka przywitala tak kiedys babcie - tzn nie chciala sie przywitac i powiedziala "papa". Do tej pory mam to przez mamusie wypominane, ze nastawialam dziecko przeciw babci. Takze ten.
      • whitney85 Re: Cioci przykro 26.07.15, 10:21
        2-letnia oczywiscie
    • blond_suflerka Re: Cioci przykro 26.07.15, 10:28
      Brakuje mi tutaj Twojej reakcji i wsparcia dla dziecka. Bo ono pokazało, że nie chce i żeby nie pokazało tego drugi raz w formie uderzenia to wlasnie Ty powinnaś za nim stanąć. Dziecko zawsze z dorosłym przegra-w takich sytuacjach więc jeśli on pokazał również Tobie, że tego nie chce to Ty powinnaś dać mu wsparcie i powiedzieć cioci, że on teraz sobie tego nie zyczy. A tak uderzył. No bronił się jak umiał. Tłumaczyć jemu, że nie wolno oczywiscie trzeba ale sobie też-ze trzeba bronić swoje dziecko wtedy kiedy ono samo nie moze.
      • lola211 Re: Cioci przykro 26.07.15, 10:51
        Ze sobie nie zyczy to było wiadome i dla mnie i dla cioci.Mimo tego próbowała dalej.
        • blond_suflerka Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:05
          No właśnie o tym napisałam. Było wiadomo ale żadna z Was nic z tą informacją nie zrobiła. Ciocia dalej swoje a Ty biernie się przyglądałaś. W tym sensie jego winy tu jest najmniej.
          • lola211 Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:17
            Przeciez to sa sekundy.Ja wiedzialam, ze ona wie, ze on nie chce.Nie musialam jej tłumaczyc co oznacza jego zachowanie.Ponowna próba i reakcja mlodego to były sekundy,gdzie tu miejsce na moją reakcje?
            • pade Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:28
              Nic się nie stało Lola, ciocia będzie miała nauczkę.
    • glicynia15 Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:09
      moze nie doczytalam ale co Ty zrobilas gdy dziecko nie chcialo isc na rece do cioci? dziecko ma prawo dac znak ze nie ma ochoty a mama powinna ten znak wzmocnic...
      • lola211 Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:19
        Powiedzialam,ze "nie chce na rece" oraz ze od kilku dni głosno prostestuje jak cos mu nie pasi.Jasny komunikat.
        • glicynia15 Re: Cioci przykro 26.07.15, 12:31
          no to przekaz byl jasny i ciocia nie powinna miec pretensji
          nie przejmuj sie... wszystkim nie dogodzisz
        • dzikka Re: Cioci przykro 27.07.15, 09:21
          nie martw się, ciocia pewnie i tak w rodzinie rozpowie, że masz niegrzeczne dzieckosmile należy się uodpornićsmile jak ciocia nie rozumie to raczej nie zrozumie.
    • mikams75 Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:25
      maly czlowiek ma prawo nie chcec byc obsciskiwany i moze to nieudolnie wyrazic a twoim obowiazkiem jest wytlumaczyc cioci w kulturalny sposob, zeby tego nie robila jak dziecko nie chce.
      Dziecku tez tlumaczyc jak powinien odmawiac.

      Moje dziecko nigdy nie lubilo zaczepiania, zagadywania, obsciskiwania - zawsze uciekala, chowala sie za mnie i zawsze mowilam - zostawic dziecko w spokoju, bedzie chcialo, to samo przyjdzie. I zazwyczaj corka jak juz poobserwowala doroslych z boku ( w spokoju, nie zaczepiana co chwila) to sama przychodzila nieco odwazniej. Namolnie zaczepiana - uciekala.
    • wredna1zmija Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:36
      wybacz ale to ciotka pierwsza użyła przemocy. To ona zastosowała rękoczyny. Wzięła na ręce dziecko które, na swoim poziomie umiejętności, powiedziało że nie chce. Owszem, jesteś niewydolna wychowawczo: chcesz by dziecko nie potrafiło się bronić.
      • lola211 Re: Cioci przykro 26.07.15, 11:49
        chcesz by dziecko nie potrafiło się
        > bronić.
        Chce by NIE BIŁO.
        Anajbardziej to chce by dorosli szanowali zdanie dzieci.W tym tych najmniejszych.
        • blond_suflerka Re: Cioci przykro 26.07.15, 12:14
          No ale słuchaj-tutaj bicie było jedyną możliwą opcją. Jeśli powiedzialas cioci, ze on nie chce a ona mimo to dalej chciala wziąć go na ręce to znaczy, że wina jest po jej stronie. Dzieciak niewinny. Radził sobie jak umiał. Bo ciocia miała jego komunikat gdzies a Ty jak piszesz, nie zdazylasz zareagowac. Reprymenda nalezala się cioci a nie jemu. Bicie nie jest dobre, oczywista sprawa ale czasem trzeba się obronić.
          Ale-kazdy z nas się uczy na wciążwink na przyszłość pewnie będziesz miała szybszy odruch reakcji albo już wczesniej będziesz o tym mowic ludziom, którzy przebywają z dzieckiem. Że trzeba szanowac jego granice i nie mozna takch rzeczy robić na siłę. Ot, kolejna lekcja, żeby stac się lepszym rodzicem.
        • snakelilith Re: Cioci przykro 26.07.15, 15:20
          lola211 napisała:

          > Chce by NIE BIŁO.

          No dobrze, a jakie pokojowe zachowanie proponujesz dziecku w zamian? Jak ma sobie niby radzić w takiej sytuacji, gdy werbalne próby obrony nie działają? Jak ciebie jakiś facet w knajpie złapie za biust i przyciśnie do ściany, to będziesz się zastanawiać, jak rozwiązać sprawę kulturalnie i elegancko, czy pozwolisz sobie wyjątkowo na danie mu w pysk? Owszem, niedostosowaną do sytuacji agresję należy piętnować, na przykład bicie w celu przeforsowania jakiegoś focha, ale akurat w tej sytuacji agresywne zachowanie dziecka jest więcej niż usprawiedliwione.
          • marina2 Re: Cioci przykro 26.07.15, 15:51
            lola Twóje dziecko zachowało się tak po raz pierwszy .byłaś zaskoczona.teraz juz wiesz,że Najmłodszy ma wąskie granice,nie chce kontaktu i ma do tego święte prawo.Dobrze go rozumiem ,bo sama /jako dorosła/ nie lubię,zeby mnie całoać w policzki na przywitanie.nie i koniec.
            Następne razy raczej na pewno nastąpią.Spróbowałabym opracować na Twoim miejscu jakis gest odgraniający dziecko od osoby nachalnej.Dorzucałabym jasnym spokojnym głosem komentarz typu:teraz mamy na tapecie wlasnie takie zachowania ,ale cóz wszystko zgodnie z normą rozwojową.dwulatki tak mają i my to szanujemy/akceptujemy albo tekst teraz jakis czas tak będzie.i murem stanełąbym za dzieckiem nie pozwalając na obściskiwanie wbrew woli potomka.
            gdyby samo bicie wystąpiło pomimo braku prób obściskiwania "bicie bo tak" złapać za ręke i stanowczo nie wolno,nie pozwalam.
    • 18lipcowa3 Re: Cioci przykro 26.07.15, 18:08
      Oj znam to. Moja córka, w wieku twojego syna jest zdaje się, pamiętam że urodziłaś a ja czekałam chyba miesiąc jeszcze.
      Ma to samo, nie mozna paczeć, nie mówić, nie zaczepiać, nie daje się brać innym i strzela fochy.
      Pozwalam na to , uprzedzam by jej nie zaczepiano, to sama przyjdzie.
      Mały człowiek ma prawo do tego, nie jestes niewydolna wychowawczo.
    • princy-mincy Re: Cioci przykro 26.07.15, 23:00
      W ogóle bym sie tym nie przejmowala, ze 2,5-latek tak sie zachował. On sie bronił przed rękoczynami ze strony ciotki.

      Ja dzis musiałam dorosłym babom tłumaczyć, ze maja moje dziecko zostawić w spokoju.
      Impreza rodzinna, było 8 dzieci (tym moj 1,5- roczny) i chyba ze 12 dorosłych osob.
      Dziecko widzi twarze, których nie widziało prawie od 3-4 mcy czyli dla niego wieczność (wyłączając moich rodziców), dopiero co sie z drzemki obudził, jest w nieznanym sobie miejscu, chce tylko do mnie a tu jedna i druga ciotka nad nim tiutiaja. Mowie, zeby dały mu czas, niech sie oswoi, odwracam sie od nich plecami i za chwile znow to samo.
      I jeszcze usłyszałam, ze dzieciak jest dziki i złośnik, bo nie chce do nich na rece i jeszcze wrzeszczy, jak go próbują tarmosić. Kurde. Stare a głupie.
    • angiz Re: Cioci przykro 27.07.15, 11:22
      Martwi mnie, że krytykujesz dziecko gdy się broni przed napastliwością ciotki. Dziecko to nie zabawka dla cioci, ma prawo nie chcieć by go dotykała. Czego go tym uczysz?? Powinnaś raczej zwrócić ciotce uwagę by na siłę go nie zaczepiała, bo papa znaczy, że teraz nie chce kontaktu i już. A dziecięciu wytłumaczyć ewentualnie, żeby mówił nie/nie chce, a nie od razu rękami. Dziecko zareagowalo prawidłowo, obroniło się. Szkoda, że go skrytykowałaś zamiast objaśnić mu sytuację by w niej się rozeznał bez wpędzania go w poczucie winy.

      Obecnie jestem ciocią dwulatka. W życiu by mi nie przyszło do głowy go zaczepiać/brać na ręce jak sygnalizuje wyraźnie mową ciała lub słownie, że tego ode mnie nie chce. I często było tak, że po początkowej niechęci do kontaktu, po poczekaniu kilku minut, gdy skończył jakąś swoją zabawę, to sam przychodził i był gotowy na kontakt ze mną . Robić dziecku sceny, że "o jak mi przykro bo się właśnie nie dałeś wziąć na ręce!" jest bezdennie głupie.

      • lola211 Re: Cioci przykro 27.07.15, 21:28
        Ja nie ma pretensji do dziecka.Nie chce,by biło,ale to nie znaczy ze uwazam iz zle postąpił.
        Mimo wszystko uwazalam za słuszne skarcic go za rekoczyny.
        Co do tłumaczenia to on jest moim zdaniem za mały i jeszcze nie zrozumie mojego przekazu.
        Albo okazuję aprobate i chwale albo dezaprobate i ganię w nadziei, ze załapie co moze a co nie.
    • lady-z-gaga Re: Cioci przykro 27.07.15, 11:34
      a dlaczego właściwie ta ciocia taka namolna?
      • lola211 Re: Cioci przykro 27.07.15, 21:30
        Bo chyba chce byc postrzegana jako ukochana ciocia.A młody nie pojmuje intencji i robi jak mu sie chce- bez zabawy w wersal.
        • angiz Re: Cioci przykro 28.07.15, 11:04
          Nadal w Twoich wypowiedziach wyczuwam, że cioci dajesz więcej praw niż swojemu dziecku. Ciocia chce być postrzegana jak ukochana ciocia- czyli ciocia ma problem ze swoim niedowartościowaniem. I chce sobie użyć twojego dziecka do poprawienia sobie nastroju. Dziecko nie jest od tego! I dobrze, że mały nie wyczuwa jeszcze szantażów cioci i nie poddaje się im tylko reaguje naturalną niechęcią. Ma do tego prawo, a ty go nie wpędzaj w poczucie winy że cioci nie zadowolił.
          • lola211 Re: Cioci przykro 28.07.15, 11:38
            Niewlasciwie interpretujesz.
            Mnie wkurza zachowanie cioci, która wbrew woli dziecka chce zrealizowac swoje postanowienia.
            To nad nia musze popracowac, ale nadal nie dam przyzwolenia synowi na uderzenie.
    • lelija05 Re: Cioci przykro 28.07.15, 11:46
      Wyobraź sobie, że jakiś wielki oblech cię łapie i nie chce puścić, chce się poprzytulać. Dajesz mu w pysk, a stojący obok mąż robi ci awanturę, bo byłaś niegrzeczna.
    • mamolka1 Re: Cioci przykro 28.07.15, 14:34
      Jechałam kiedyś z moim wtedy niespełna dwulatkiem autobusem. I pewna starsza pani zaczęła do niego " ciuciać". Młodemu się to nie podobało i powiedział : nie mów do mnie. Pani dalej swoje - znowu poprosił.. A do kobiety wciąż nie docierało 😠.. W końcu moje dziecko już rozeźlone wypaliło : nie rozumiesz, nie mów do mnie babo! Bardzo się pani nadęła ale w końcu odczepiła. A ja - cóż, sama bym tego lepiej nie załatwiła smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka