Dodaj do ulubionych

Pobudka po 5:00

26.08.15, 08:09
Syn wstał tuż po 5ej,po ciuchu rozsypał cukier po całej kuchni,narozbijał jajek,narozlewał... Wie,ze tak nie wolno.Nie mam już czasem do niego siłysad Czekam na początek roku szkolnego,oj czekam...
Obserwuj wątek
    • ewa-ef Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:11
      A ile ma lat?
      • hedna Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:12
        5, autysta
        • 1matka-polka Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:24
          To czemu nie zamykacie na klucz? Ja przy zdrowym dziecku wszystko zamykałam, w każdej szafce blokada, żeby się ciągle nie szarpać, bo dziecko nadzwyczaj ciekawskie i aktywne. Teraz mamy już tylko jeden pokój zamknięty.
          • hedna Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:29
            A widzisz ,tu jest problem bonie mamy drzwi do kuchni. Mieszkanie w bloku,remontując zrównaliśmy ścianę kuchni z przedpokojem
            • eliszka25 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 10:49
              ja tez nie mam drzwi do kuchni, ale pozakladalam blokady na szafki. dzieciaki nie potrafily otwierac. na niektorych szafkach jeszcze wciaz sa, bo czesto mam u siebie corke przyjaciolki, ktora ma 4 lata i tez wszedzie wlazi i wszystko wyciaga, choc nie ma autyzmu. blokady sa rozne, ale mozna tez trafic porzadne. ja mam dwa rodzaje. jedne zamykane na taki zatrzask jak plecak, tylko trudniej to otworzyc. 8-latek daje rade bez problemu, ale 5-latek do tej pory umie tylko zamknac. drugie sa jeszcze bardziej nieporeczne (czyli lepsze) i nawet ja potrzebuje sily, zeby je otworzyc. moj 8-latek nie daje rady. moze czegos takiego poszukaj? przynajmniej z szafek nie bedzie ci wyciagal. zawsze to jakies ulatwienie dla ciebie.
    • v-mummy Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:36
      Mój ma 9 miesięcy. Wstał przed 5 - nie to żeby po cichu - się rozdarł w niebogłosy - i trzeba było się z nim bawić i nosić inaczej ryk. Teraz szczerzy szczerbata paszcze i jest w doskonałym humorze. Courage !
      • hedna Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:44
        Krzyki,foch i pisk u mnie też jak najbardziej...
        • 3-mamuska Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:55
          Normalne, po prostu nie ma czym denerwować.
          Nerwy nie pomogą. A tylko wykańczają.

          Ja zdrowa i tez mieszkałam mąkę z kasza i sola. I to w czasach kiedy wszystko było na kartki i cieżko dostępne.

          Moja autysta w sobotę zalał z 5/6 razy łazienkę.
          Ma takie dni ze ma manie robienia czegoś. wystarczy mu kilka sekund zeby wyciągnąć prysznic położyć na podłodze odkręcić wodę i wyjsć.
          Jak nie zorientuje sie ze tam był, zeby isc sprawdzić, to wiem dopiero jak woda jest w przedpokoju.
    • katnip Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:51
      Mój nieautysta przedwczoraj w ciągu dnia dwa razy wymknął się do łazienki i nasypał kociego żwiru do toalety. Dwa razy w takiej ilości, że woda się prawie wylewała (żwir drewniany, całe szczęście). Za pierwszym razem zastanawiałam się, czy z rur tego nie wybiło, za drugim razem miałam pewność, że to on. Kiedy? Nie wiem. Długa rozmowa, dluga, uświadamianie, że tak nie wolno.
      Wczoraj podczas kąpieli wylał połowę wody do kuwety, żeby "kot miał gdzie się kąpać". Czekam na przedszkole, oj czekam.
      • 3-mamuska Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 09:12

        > Mój nieautysta przedwczoraj w ciągu dnia dwa razy wymknął się do łazienki i nas
        > ypał kociego żwiru do toalety. Dwa razy w takiej ilości, że woda się prawie wyl
        > ewała (żwir drewniany, całe szczęście). Za pierwszym razem zastanawiałam się, c
        > zy z rur tego nie wybiło, za drugim razem miałam pewność, że to on. Kiedy? Nie

        Moj kiedyś wymieszał mi białe nauczone przed praniem ciuchy, ze żwirkiem z kuwety tez (drewniany żwirek) zaczął sie rozpadać, zrobilam sie maź.uncertain
        Masakra.
        Juz nie wspomnę ze do oleju wlał żółtego płynu do naczyń.
        Dobrze ze zawsze czekam ,az olej sie rozgrzeje bo inaczej cały obiad poszedłby do kosza. A tak pięknie pachniałowink
        Mogłabym tak wymieniać.
    • rosapulchra-0 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 08:58
      To ja się pochwalę. Miałam pierwszą przespaną ciurkiem noc. Całe 7 godzin. Znaczy się o 4 mąż się tłukł po chałupie, ale starał się to robić bardzo cicho. Za to ja mogłam sobie leżeć i pachnieć i nie biegać z żadnymi herbatkami, kanapkami i innymi -ami..
      • 3-mamuska Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 09:14
        To ja się pochwalę. Miałam pierwszą przespaną ciurkiem noc. Całe 7 godzin. Znaczy się o 4 mąż się tłukł po chałupie, ale starał się to robić bardzo cicho. Za to ja mogłam sobie leżeć i pachnieć i nie biegać z żadnymi herbatkami, kanapkami i innymi -ami..

        Nie ma to jak dowalić autorce wątku , i porównywać siebie do dziecka. Masakra.
        • misterni Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 12:44
          Dowalania nie widzę. I w którym miejscu Rosa siebie do dziecka porównuje?
        • wioskowy_glupek Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 13:37
          3-mamuska Ty w ogóle rozumiesz co piszesz ???
      • arwena_11 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 14:50
        Rosa teściowej się pozbyłaś wink ?
        • rosapulchra-0 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 18:53
          arwena_11 napisała:

          > Rosa teściowej się pozbyłaś wink ?

          Nie-e.. Dostała nowy lek na sen smile
          • arwena_11 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 20:41
            znaczy się skuteczny jestsmile Pilnuj żeby nie zginął smile
    • kandyzowana3x Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 09:17
      Dla pocieszenia moja dorwala kiedys gorzkie kakao, rozsypala po calym domu I dokladnie wtarla w dywany. wink
      • 3-mamuska Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 09:25
        Moj sie wysmarował cynamonem, i ooooo zaczęło byc gorąco hihi
    • sonia-3 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 09:33
      O 4 rano nasz kotek zdjął ubranko , które musi nosić, jako zabezpieczenie szycia po sterylizacji. Bardzo go nie lubi, oj bardzo. Wstaliśmy, ubraliśmy na nowo. Położyliśmy się, a kotek ze złości, nasikał na łóżko. Zasikał mnie, kołdrę moją, męża i prześcieradło. Mąż poszedł do pracy na 5, zamiast na 6, bo i tak nie miał już gdzie spać.
      • hedna Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 09:48
        wink
    • hedna Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 09:49
      Jest mega,dawno nie było takiego dnia,tyle szkody narobił,tyle bałaganusad Niczym się nie zajmie,nie pobawi
      • 3-mamuska Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 10:35
        Nie ma co sie smucić, zrobił i juz to tylko jajka i cukier.

        Naucz sie tego. Ze nerwy nie sa potrzebne.
        Ja wiem ze sprzątnąć ktoś musi, ale staraj sie zeby sprzątał razem z toba.
        Ja ratuje sie 500 sztuka kartek do drukarki, i zmywalnymi flamastrami.
        I około godzinny dziennie, oglądanie na telefonie filmików dotyczących napraw w domu.
        Wcześniej byli sąsiedzi, wiec tematyka podobnawink
      • eliszka25 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 11:06
        oj wspolczuje. wprawdzie to tylko maka i jajka, ale wyobrazam sobie, ze sprzatania masa. moje nieautystyczne, a tez potrafia miec niezle pomysly. starszy kiedys wylal tesciowej w korytarzu ze 3 l wody na parkiet, bo podlewal kwiatki na dywanie, a mlodszy przejechal ciezarowka-zabawka najpierw kilka razy przez farbe, ktora rozlal w spizarni, a potem objechal wszystkie sciany w domu moich rodzicow. dziadek go pilnowal i nic nie zauwazyl big_grin
      • v-mummy Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 11:15
        Wiemy jak to jest. Ja jestem na etapie zwymiotowała na świeżo umyte włosy,oblanie właśnie zmienionego body+spodenki+koszulka+sweterek i nieludzkiego wrzasku na spacerze bo chce na ręce ( to wszystko ostatnie tygodnie)

        Trzymaj sie.
      • la_dolce_vita Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 12:23
        A dlaczego Ty sie z nim nie pobawisz albo czyms sie wspolnie nie zajmiecie?
        • misterni Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 12:48
          O piątej rano człowiek chciałby jeszcze ciut pospać, a nie wymyślać zabawy.
          • la_dolce_vita Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 12:57
            Pewnie uciekl Ci wpis w ktorym Hedna narzekala na temat reszty dnia, ze dziecko sie nie pobawi, niczym nie zajmie...
            • wegatka Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 13:11

              • wegatka Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 13:13
                Sądzę, że są takie momenty w ciągu dnia, kiedy autorka musi zająć się też innymi rzeczami, a nie tylko bawić się z dzieckiem i pewnie o te chwile jej chodziło.
                • kandyzowana3x Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 13:50
                  Tudziez miec 15 min dla siebie. Mam taki egzemplarz nie autystyczny I prawie 4 letni z nadzieja ze wyrosnie.
            • misterni Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 14:51
              Nic mi nie umknęło.
              Każdy ma prawo do gorszego dnia i ponarzekania, nawet jeśli niewiele z tego wynika.
              Dziewczyna jest zwyczajnie zmęczona.
        • wegatka Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 13:10
          Nie no, spoko, powinna całą noc siedzieć na krześle i czuwać, na wszelki wypadek, gdyby synek zechciał się bawić big_grin Wszak wiadomo, że porządna matka snu nie potrzebuje.
        • hedna Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 13:38
          Bawię się,układamy układanki,puzzle,śpiewam mu,tańczymy,masuję go i różności inne
          • hedna Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 13:39
            odpowiadałam dolce-vita,źle podpięłam
    • bergamotka77 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 11:40
      Wspolczuje dziewczyny i zycze sily i cierpliwosci. Mam znajomoa parke autystycznych blizniakow i wiem jakie to wyzwanie pobawic sie z nimi raz na jakis czas, a co dopiero opiekowac sie na co dzien, jestescie bohaterkami ze dajecie rade. Dla mnie chyba najgorszy bylby brak snu bo dzieci autystyczne czesto maja z tym problem sad
      • eliszka25 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 14:22
        tu sie podpisze. tez uwazam, ze opieka nad takim dzieckiem wymaga ogromego wysilku, niezmierzonych pokladow cierpliwosci, niewyczerpywalnych zapasow pomyslow na wlasciwie wszystko i calego mnostwa innych rzeczy, o ktorych matki zdrowych dzieci nie maja nawet zielonego pojecia. mam takie samo zdanie - jestescie bohaterkami!
    • kjut Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 11:44
      Cukier,jajka,rozlewanie... Powinnas sie cieszyc! On Ci ewidentnie sniadanie chcial zrobic! big_grin

      Moj kiedys wyjal z lodowki i wylal nna podloge cala smietane. A potem maczal paluszek i oblizywal big_grin ale zebyscie widzialy jaki zadowolony!

      Innego razu,po wyjsciu spod prosznica zastalam taki to obrazek - maly dumny siedzi na krzesle przy stole (stolu ledwo siega) i lyzeczka miesza w kubku po kawie (fusiastej - wiem,.moja wina, kawa wszedzie ofc), wsypuje do kubka z cukierniczki cukier (cukier wszedzie ofc) i udaje,ze pije smile

      Mlodziez 22 miesiace,opisane historyjki z osstatnich 8 mies gdzies smile wierzcie mi,wygladalo to zabaeniej niz sie czyta big_grin
      • eliszka25 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 14:25
        hehe, niezle smile. takie male dzieci, to wysmienici obserwtorzy. moj starszy kiedys chcial chyba ugotowac obiad, jak mama. z szafki, w ktorej trzymam wszelkie plastiki, powystawial na kuchenke (plyta ceramiczna) ile dal rade i poodkrecal wszystkie kurki. na szczescie ja bylam tylko w ubikacji, wiec mial na to jakies 5 minut. zdazylam wrocic, zanim kuchenka sie rozgrzala i jednym ruchem zgarnelam wszystko na podloge. jeszcze tego samego dnia maz zwolnil sie wczesniej z pracy i pojechal po zabezpieczenie na kuchenke big_grin
    • tereska.z.bombaju Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 16:57
      a mój idealny, zawsze śpiący w nocy kot (zresztą już starszy, dystyngowany pan} dostał w nocy pie...a- biegał, skakał, polował, szczekał, buczał i warczał. chodniczki z przedpokoju rano były w kuchni, ciasto z talerzyka rozniesione po całym mieszkaniu. po tym wszystkim obudził się jak nigdy o 6 rano i zaczął wszystko od nowa tongue_out
      ponoć wczoraj cały dzień był taki pobudzony.
      teraz wreszcie odpoczywa a ja dziś idę wcześniej spać.
    • melancho_lia Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 17:26
      Moja kiedyś bladym świtem postanowila nakarmić małe rybki (mieliśmy odłowione do małego z dużego akwarium by podrosly). Wsypała całe jedzenie jakie znalazła. Ryby miały zapasy jedzenia na rok wink
    • bei Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 19:36
      Wiem, ze takie esperymenty są uciążliwe.
      Przytulam.
      Ale pomyślalam też, ze moze te zabawy są etapem drogi wyjścia do naszego swiata?
      Cukier, który przesypuje sie miedzy palcami, jajka, które oblepiają bialkiem palce- aż chce sie powiedzieć fuj!
      Cos kulistego toczy sie, gladkie, gdy upada rozpryskuje się...krysztalki, które mienia się w świetle...toż dla kazdego to magia. Zobacz, ile doznań doswiadczyl w tej kuchni.
      Czy mozna go zachęcic do wspolnego do sprzątania? Zamiatanie zmiotką tej mazi moze byc zabawne. Albo obrzydliwesmile i po prostu trudne techniczne. Zmywanie wodą ciepłą, ktora jest taka przyjemna. Wiem, ze piąta rano to nie moment, by zachwycać sie tym. Ale jak już Cie obudzil, jak juz narozrabial, to po krotkim tlumaczeniu ze nie wolno- trzeba wyciągnąć ze zlego to co dobre. Nie wiem, czy pocieszy Cię informacja, ze dzieci nieautystyczne , nawet starsze od Twojego synka tez robią najrozniejsze glupawkismile
      Moj A chodzil juz do szkoly gdy w kuchni podpalil zaslonki ( odciąl upalone części nozyczkami i jego rodzice dopiero wieczorem zauwazyli szkody) , podpalil tez jakies wieszaki w szatni ( dla efektu kapania plastikiem)
      Swietnie sie uczyl i byl przykladnie grzeczny, a wyglupy w porownaniu do Twojego malucha to hardcorowe.
      Szybkiego dobrego
    • 18lipcowa3 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 20:03
      hedna napisała:

      > Syn wstał tuż po 5ej,po ciuchu rozsypał cukier po całej kuchni,narozbijał jajek
      > ,narozlewał... Wie,ze tak nie wolno.Nie mam już czasem do niego siłysad Czekam
      > na początek roku szkolnego,oj czekam...

      ile ma lat? 1,5 ? 2 ?
      • aka10 Re: Pobudka po 5:00 26.08.15, 20:27
        18lipcowa3 napisała:


        >
        > ile ma lat? 1,5 ? 2 ?

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,158540676,158540695,Re_Pobudka_po_5_00.html
        • 18lipcowa3 Re: Pobudka po 5:00 28.08.15, 23:36
          aha to wiele wyjaśnia
          wspolczuje
    • zebra12 Re: Pobudka po 5:00 27.08.15, 07:54
      No weź, 5 to nie jakaś kosmiczna godzina. Ja tak wstaję do pracy od kilkunastu lat, a dzieci zaraz po mnie są zdzierane z łóżek, żeby zdążyły się ogarnąć i dojechać do szkół.
      Dziecko z czasem przywyknie. O której chodzi spać?
    • truscaveczka Re: Pobudka po 5:00 27.08.15, 08:41
      Wychodzi na to, że jestem odmieńcem, bo budzę się, jak któreś z dzieci się budzi i nie umiem spać, mając wizje tego, co robiła moja młodsza siostra, lubiąca od 4-5 sobie pobuszować w domku wink
    • hedna Re: ............ 27.08.15, 16:08
      Przechodzi sam siebiesad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka