Dodaj do ulubionych

Zajecia dodatkowe

04.09.15, 13:19
Jedna z forumek napisala,ze jej dziecko jezdzi konno,gra w pilke nozna,gra w siatkowke,gra w koszykowke przy czym jest przyprowadzane jako pierwsze i odbierane jako ostatnie.Zastanawiam sie jak to realnie jest do ograniecia,nie przez rodzicow,a przez dziecko.Czasowo i fizycznie?wasze dzieci tez maja tyle zajec dodatkowych?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:23
      Nie wiem, może jak się z domu wychodzi o 6 a wraca o 20, albo na zajęcia wozi dziadek lub opiekunka, albo częśc z nich odbywa się w szkole.... ja nienawidzę września po prostu i tego ustalania, dopasowywania i jęczenia dzieciaków co by chciały a czego my nie damy rady ogarnąć...
    • kurdesz35 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:28
      Dzieci emam są ponadprzeciętnie rozwinięte fizycznie i intelektualnie. Odziedziczyły to w genach.
      • annajustyna Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 00:01
        Taa i Bozia dala laske doby trwajacej 48 h wink.
    • niktmadry Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:30
      Może uprawia te sporty w domu na X-boxie?
      A tak na serio strasze to jest w naszych czasach, że łatwiej dzieciaka zawieźć na zajęcia (pierdylionowe) niż pograć z nim w planszówkę, poczytać.... Ciekawe czy rodzicom po pracy chciałoby się uprawiać te wszystkie sporty....
    • aamarzena Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:30
      Nie wiem, może to mitomania forumki, albo dziecko ma większość zajęć w szkole (szkoła sportowa?).
    • stacie_o Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:31
      Moje dziecko jest w ogonie, jeśli chodzi o liczbę zajęć dodatkowych, jak sobie porównuję ze znajomymi. Ma dodatkowy angielski i basen oraz zajęcia sportowe. Powyższe odbywają się w czasie przeznaczonym na świetlicę, czyli pomiędzy lekcjami a czasem wolnym, gdy go odbieramy. Nie odczuwamy tego, ani on. Bo np w środę ma tylko 3 lekcje (nie chodzi na religię). Rano przed lekcjami ma basen, o 14 odbieramy już po angielskim. Terapię si i bf ma raz na 2 tygodnie w soboty. Hurtowo załatwiamy z córką.
      I tak, jako koszmar wspominam 1 klasę, jako niekończącą się historię odprowadzania i zaprowadzania na zajęcia. Powiedziałam basta i teraz mówię tak zajęciom, ale tym na które chce chodzić syn i nie są zbytnio obciążające logistycznie. Pozostałym mówimy nie.
    • mama.nygusa Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:38
      Tylko basen
    • flo-bo Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:47
      A ile zajęć dodatkowych w tygodniu jest ok dla pierwszoklasisty? 2-3 razy w tygodniu, mniej/więcej?
    • kocianna Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:51
      Moje dziecko CHCE chodzić na angielski, rosyjski, łucznictwo, basen, hip hop i zajęcia teatralne. Rozważała powrót do szkoły muzycznej i pozostanie w harcerstwie. MUSI chodzić na reedukację.
      Moje możliwości logistyczno-finansowe pozwalają na jeden język i ewentualnie jakiś sport (raczej pływanie czy taniec, bo to w naszej dzielnicy), zajęcia teatralne są bezpłatne w szkole bezpośrednio po lekcjach, więc mogą się ostać.

      Przy czym będę się starała, żeby rzeczy dodatkowe odbywały się zaraz po lekcjach, wczesnym popołudniem, i mnie nie angażowały. Tak Młoda miała w poprzedniej szkole: odbierałam ją o 16.45 i miała odrobione lekcje, zjedzony obiad, była co najmniej 2 godziny na dworze i była po szkole muzycznej.
    • kura17 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 13:53
      moj 2-klasista chodzi do "calodziennej" szkoly - 8-16, zajecia "dodatkowe" odbywaja sie w tym czasie.
      w tym roku chodzi do klubu tanecznego oraz ma do wyboru: joge, mini-idol (spiewy wink) oraz "zajecia plastyczne z materialami (takimi do szycia".
      ma chodzic na co najmniej 2 rzeczy, wszystko w ramach lekcji.

      w soboty na 3 godziny jezdzimy do dodatkowej polskiej szkoly (mieszkamy w niemczech).

      sportow ma mnostwo w ramach szkoly, ale jeczy, zeby go zapisac na pilke nozna ze starszym bratem.
      mamy watpliwosci, bo treningi sa 2 razy w tygodniu po 2-3 godziny i mecze/zawody bardzo czesto w weekend, po wiele godzin.
      mlody chce tez, zeby go zapisac na kurs chinskiego (wtf???).
    • myelegans Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 14:03
      Syn zawsze mial sporo pozalekcyjnych zajec, na ktore chetnie chodzil i ogarnial. W tym roku treningi plywackie 5 razy w tygodniu 1.5godziny (18:30-20), raz w tygodniu lekcje perkusji, i zuchy w co 3 weekend. Plywanie jest jego miloscia wielka, wcale nie chce nam sie robic za szoferow codziennie, wymieniamy sie z innymi rodzicami.
      Im mniej ma czasu, tym jest bardziej zorganizowany i ma czas na przyjemnosci. Ze szkoly wraca codziennie o 2:45
    • e-kasia27 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 14:10
      Nasza w zeszłym roku w I kl chodziła tylko na balet, ale teraz oprócz baletu zażyczyła sobie też gimnastykę artystyczną i taniec nowoczesny, przeszła eliminacje i się na oba dostała, więc nie mamy sumienia zabraniać.
      Na dodatek chodzi do szkoły, gdzie ma 3x w tyg.7 lekcji, a 2x 6 lekcji, więc prosto ze szkoły trzeba jechać na zajęcia dodatkowe. Na razie to jest poniedziałek, czwartek i piątek, bo balet na szczęście w sobotę, ale jeszcze marzy o tym, aby chodzić na zajęcia muzyczne, bo kocha śpiewać, a ja mam duuuże wątpliwości, czy to nie za dużo, na tak małe dziecko.
      Żeby jeszcze to śpiewanie w sobotę było, to OK, ale jest tylko w tyg.2x, więc wyszło by na to, że codziennie będzie miała coś oprócz szkoły.
      A kiedy będzie lekcje odrabiać, skoro codziennie będzie w domu najwcześniej o 19-tej?

      No, ale jak dziecko bardzo chce i bardzo się do tych zajęć przykłada i jest przeeeeszczęśliwa, że może ćwiczyć, to co robić?
      Zabronić?

      Sama miałam do mojej mamy wieli żal przez całe życie, że mi zabroniła chodzić na treningi judo, bo były trzy razy w tygodniu po 3 godz., a mama uznała, że będę miała za mało czasu na naukę, chociaż i tak miałam same 5 w szkole.
      No ale wtedy miałam 13 lat, a ten kajtek ma dopiero 7.
      • butch_cassidy Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 14:31
        Zauważyłam właśnie, że to dzieci chcą chodzić na zajęcia dodatkowe, a nie rodzice je pchają.

        Moja uparła się (to właściwe słowo) na balet. Właśnie jej tłumaczyłam, że w związku z tym 2 razy w tyg. nie będzie jej w domu 12 h, ale chyba nie dotarło (ma 6 lat). Cóż, może zrezygnuje po miesiącu... wink
        Jest też temat koni, ale tu nie jest aż tak uparta i odwlekam, choć to jeszcze względnie rozsądne, bo sobota wchodzi w grę i stadnina blisko.
        A ona by jeszcze najchętniej na jogę, capoeirę i warsztaty plastyczne poszła... Wyperswadowałam smile

        Do tego do 16 w szkole ma basen, angielki i kółka zainteresowań (jeszcze nie zdecydowała, na które pójdzie, ale mają być dwa).

        A może nie powinnam się dziwić, bo sama chodziłam w jednym roku np. na judo, dwa języki, dwa kółka pozaszkolne... Także chyba to nic nowego. Jednak fakt - też byłam starsza. Chyba ok. 10-12 lat zaczęłam sama sobie te zajęcia wyszukiwać.

    • joa66 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 15:31
      Moje dziecko miało w podstawówce bogatą ofertę zajęć dodatkowych, opróćz świetlicy i podwórka. Bez względu na to z czego korzystał, odbierałam go około 16.00.

      Na początku zapisał się z zachwytem chyba na wszelkie możliwe zajęcia (karate, instrument klawiszowe, kółko kucharskie, szachy I chyba coś jeszcze - nie pamiętam) Stopniowo zajecia się wykruszały, w czwartej klasie nie chodził już na żadne.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 15:37
      Mój ma aikido i angielski. Moze sie uda na sobote basen wlozyc, ale jeszcze nie wiem. lekcje w szkole ma od 8 do 11:30 i nie siedzi w swietlicy smile
      • zuleyka.z.talgaru Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 15:38
        No i w szkole jakieś kółka mają być - ale jeszcze nic nie wiadomo.
    • jatojagodnik Częściowo powołujesz sie chyba na mnie... 04.09.15, 15:54
      Dzieciaki konno jeżdżą w wakacje - ale od wielu lat. W tym roku zaliczaliśmy już kilkugodzinne rajdy po plazy.
      W czasie roku szkolnego:
      poniedziałek - 2 godziny plastyki
      wtorek - 1 godzina judo
      środa - wolna (odwiedziny taty)
      czwartek - judo
      piatek - wolny
      weekand - po około 3-4 gdziny zajęć siatkówka, basen, koszykówka.
      Oprócz tego kilka razy w tygodniu, w ramach wspólnej aktywności ze mną: bieganie (dystans minimum 5 km), fitnessy typu tbc, rowery, basen/jezioro. To jest oczywiście nieobowiązkowe, ale jak widzą, że ja się zbieram, to i oni chcą... co mnie wcale nie zawsze cieszy, bo muszę się do nich dostosowywać, nie moge biec w swoim tempie...
      Córka koniecznie chce w tym roku wpasować w grafik dodatkowy angielski.
      Syn - 1 klasa gimnazjum o profilu sportowym.
      W szkole mogli by się lepiej uczyć, ale jak dla mnie średnia pomiędzy 3,5 a 4 jest ok. Nie mam ambicji na czerwony pasek, wolę, żeby rozwijali zainteresowania.
      • edelstein Re: Częściowo powołujesz sie chyba na mnie... 04.09.15, 16:26
        Czyli jednak nie trenuje.Zapomnialas napisac o pilce noznej,kiedy ona?tongue_out
    • eliszka25 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 16:30
      no ja tego nie ogarniam rozumowo smile. moj pierwszoklasista zajecia dodatkowe ma dwa razy w tygodniu i sa to takie ogolnorozwojowe zajecia sportowe (calkiem fajnie u nas prowadzone) we wtorek po poludniu i basen w piatek wczesnym wieczorem. weekend jest na leniuchowanie. wiecej sobie w tym wieku nie bardzo wyobrazam.

      starszak tez ma zajecia dodatkowe 2 x w tygodniu. chodzi na te same zajecia sportowe, co mlodszy, ale do starszej grupy i na pilke reczna, wiec ma zajete popoludnia we wtorki i czwartki. raz w tygodniu w sobote ma tez spotkania jubli, takiej szwajcarskiej organizacji mlodziezowe, od biedy mozna porownac do harcerstwa, choc roznia sie w sumie bardzo.

      jak dla mnie to w zupelnosci wystarczy. nie wyobrazam sobie, zeby mieli miec jakos specjalnie wiecej. wtedy czasu na zabawe nie mieliby prawie w ogole.
      • edelstein Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 17:33
        Moj syn ma w sumie 3 zajecia pozalekcyjne.Z tym,ze jedne sa w szkole I zostaly wybrane,bo cos trzeba wybrac bylo.Powinno sie dwa w ramach swietlicy,ale zaparlam sie lapami,ze dziecko nie da rady,juz wystarczy,ze mu dochodzi wf,nie potrzebuje jeszcze extra zajec sportowych,a szachami,chorem to on zainteresowany nie jest.I bez tego ma 5dni w tygodniu sport.Ogolnie to mi pada jak kawka kazdego dnia.
        Dziecka uprawiajacego 4dyscypliny sportowe niee jestem w stanie sobie wyobrazic,ani ogarnac jak te treningi musialby byc rozplanowane,by ogarnac to czasowo.
        • eliszka25 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 17:44
          czterech roznych dyscyplin sportowych tez sobie jakos nie wyobrazam. poza tym takie multitalenty zdarzaja sie niezmiernie rzadko, wiec jak dziecko uprawia pierdylion rzeczy na raz, to najczesciej z niczego nie jest naprawde dobre, wiec nie bardzo widze sens. no, chyba, ze jako dyscypliny sportowe liczyc tez wyjscia rekreacyjne z rodzina, to moje dzieci uprawiaja rowniez plywanie, kolarstwo gorskie, plywaja na sup-ie, jezdza na nartach zjazdowych i biegowych oraz konno i jeszcze pare dyscyplin by sie znalazlo wink. tylko, ze rodzinnych wypadow na narty czy nad jezioro nie licze jako treningi, a dyscyplin uprawianych przy okazji wakacji nie uznaje za dyscypliny "trenowane".
          • zuleyka.z.talgaru Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 18:44
            A nie można po prostu czerpać przyjemności z uprawiania paru dyscyplin bez bycia z czegoś NAPRAWDĘ dobrym? O losie...
            • e-kasia27 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 19:22
              O, to samo chciałam napisać...
              • najma78 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 19:32
                Syn 8 lat, ma raz w tyg lekcje plywania, raz tyg lekcje gry na piano, i dzis wlasnie pojechal na lekcje spiewu. Mialo byc w tym samym dniu alw sie pokomplikowalo (ze winy szkoly) i jest piano we srode a spiew w piatek ale beda sie starali przeniec spiew na srode wiec beda tylko dwa dni xzyli czwartki plywanie i srody muzyczna. Corka 12 konie ale to raz w tyg i ona tam najczesciej jezdzi rowerem. Ma za to sporo dodatkowych zajec w szkole w tym dwa dni obowiazkowo. Noe wyobrazam sobie aby mialo byc tego wiecej.
                • kj-78 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 21:28
                  Juz ktorys raz piszesz "piano" zamiast "pianino". Ja mieszkam za granica 17 lat, ale zdanie "gram na piano" nie przeszloby mi przez palce. Tak mnie to razi, ze az musialam dac temu upust. Dlaczego tak piszesz?
                  • najma78 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 22:18
                    kj-78 napisała:

                    > Juz ktorys raz piszesz "piano" zamiast "pianino". Ja mieszkam za granica 17 lat
                    > , ale zdanie "gram na piano" nie przeszloby mi przez palce. Tak mnie to razi, z
                    > e az musialam dac temu upust. Dlaczego tak piszesz?
                    >

                    Mam nadzieje ze juz ci lepiej, peklabys jeszcze 😈
            • eliszka25 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 21:13
              nie no teoretycznie mozna. my tez uprawiamy "dorywczo", ze tak powiem, kilka roznych sportow. kilka z nich nawet wymienilam. jednak nie wierze, ze dziecko z czystej przyjemnosci uprawia ochnascie dyscyplin sportowych na regularnych, calorocznych treningach, a gdy maja chwile czasu dla siebie, to ida pobiegac sobie z mamusia. moze jestem dziwna, ale jakos ciezko mi w to uwierzyc, choc moi synowie jezdza konno (w wakacje), plywaja, jezdza na nartach, rowerach, starszy gra w pilke reczna, a w tegoroczne wakacje nauczyl sie plywac samodzielnie na stand up paddle. na regularnych treningach uprawia jednak jedna dyscypline sportu. reszte robi okazjonalnie, dla przyjemnosci wlasnie.
              • szarsz Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 21:35
                > ochnascie dyscyplin sportowych na regularnych, calorocznych treningach

                Bez przesady. Sporo z tego "uprawiania" to treningi raz w tygodniu. Jak przyjdzie październik, listopad z bardzo szybko zapadającym zmierzchem, to po podwórku nie poganiają. I mój tak właśnie zapisuje się, aby przetrwać zimę i gdzieś rozładować nadmiar energii. Wiosną z części rezygnuje.

                A jak mamusia idzie biegać, to zawsze chcą iść z nią. Tylko mamusia miga się jak może i nie może od zabierania potomków.
                • eliszka25 Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 03:32
                  piec roznych dyscyplin z treningami raz w tygodniu, to juz jest trening 5x w tygodniu, czyli codziennie trening sportowy i do tego jeszcze jakies inne zajecia. jak dla mnie to zdecydowanie za duzo. przynajmniej dla moich chlopakow. jesli jest to regularnie i przez caly rok, to uwazam za przesade.

                  moje dzieciaki maja podobnie jak twoje, tzn. tez uprawiaja czesc sportow sezonowo. plywanie na sup-ie ciezko jest uprawiac w naszym klimacie zima, a jazde na nartach latem. jednak tego nie uwazam za regularne, caloroczne treningi, bo sa to sporty uprawiane okazjonalnie dla przyjemnosci wlasnie. zima moim dzieciakom nie przeszkadza ciemnosc w szalenstwach na podworku, gdy jest snieg. gorzej, jesli go nie ma, ale mieszkamy na takiej wysokosci, ze raczej mamy nadmiar niz braki smile.
    • ana119 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 19:30
      Konie to drogie hobby. Jeśli dołoży się inne to wychodzi poważna kwota. Co do chęci uprawiania kilku dyscyplin w tyg nie wierzę w żywe zainteresowanie. To na pokaz. Znam jedna rodzinę gdzie dzieci omijają treningi a w sporcie cienko to wychodzi bo dziecko odstaje od grupy, złości trenera.
      Mój syn ma basen angielsk (w domu) i harcerstwo. Na więcej nie ma czasu po południu ani dziadków w roli pomocników.
      • chocolate_cake Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 19:44
        Moja córka jeździła konno 6 lat. Teraz jest w lll klasie gimnazjum i zrezygnowała. Teraz dzieci mam duże ale w czasie podstawówki i wczesnego gimnazjum chodziły na dodatkowe zajęcia zwykle tylko raz w tygodniu, ewentualnie dwa.
    • klubgogo Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 21:18
      Jasne, i co jeszcze? Bo mnie tu basenu brakuje, ze dwóch języków i pianina. Znam wprawdzie 2 takich dzieci, ale one wstają bardzo smutne o 6 rano, a ich dzień kończy się smutkiem o 23.00 nie mają czasu na zabawę, więc się już od dłuższego czasu nie uśmiechają nawet.

      7-latce organizuję 3 dni zajęć dodatkowych - szkoła 8-16, zajęcia do 19 i jest to dużo, 2 dni są wolne plus wolny weekend.
    • 18lipcowa3 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 21:29
      edelstein napisała:

      > Jedna z forumek napisala,ze jej dziecko jezdzi konno,gra w pilke nozna,gra w si
      > atkowke,gra w koszykowke przy czym jest przyprowadzane jako pierwsze i odbieran
      > e jako ostatnie.]


      Biedne dziecko.
    • arwena_11 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 22:30
      Moje dzieciaki mają szkołę od 8,30 do 16-17, i to są lekcje. Zajęcia dodatkowe więc siłą rzeczy ograniczone do niezbędnego minimum - syn siatkówka 3 razy w tygodniu 1,5 godziny, córka jazda konna 2 razy w tygodniu - weekendy 1h ( ale spędza wtedy w stadninie pół dnia ).
      Angielski załatwia szkoła - 5h w tygodniu + jedna z nativem
    • figrut Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 22:31
      Moje dzieci nie dałyby rady z braku czasu. Po powrocie ze szkoły muszą odrobić lekcje, później bawią się z kolegami na dworze, a wieczorem zwykle chodzą na orlik grać w nogę. Nie wiem skąd jeszcze czas na zajęcia dodatkowe chyba, że kosztem czasu spędzanego z kolegami na podwórku.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 22:45
        Zależy też jakie długie są zajęcia.
    • mikams75 Re: Zajecia dodatkowe 04.09.15, 23:33
      da sie ogarnac jesli zajecia sa w szkole/obok szkoly ew. autobus szkolny dowozi dzieci i odbywa sie to zaraz po lekcjach i zjedzonym w szkole obiedzie, w granicy kilku minut pieszo od domu.
      Niektore zajecia u nas to nie na wieki to np. cykl spotkan w jednym semestrze, poznej mozna wybrac cos innego badz nic.
      Ale z dowozeniem gdzies wieczorem i poznymi powrotami do domu to tez tego nie widze.

    • tatrofanka Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 04:10
      Syn chodzi do 1 klasy.
      Zajęcia dodatkowe: szachy - sponsorowane przez jego szkole ma w pon po ostatniej lekcji. Cala klasa je ma.

      -dwa razy w tyg ang i karate
      - no i basen raz-musi chodzić ale lubi na szczęście.
      To jest najb upierdliwe bo dojazd godzinny.

      Karate i ang 5 min autem od domu
    • jusiakr Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 05:05
      Z zajęć zorganizowanych - Tylko basen. Musi robić prace domowe i przerabiam z nim program polskiej zerówki. Zastanawialiśmy sie nad piłka nożna, ale wole by miał czas na zabawę.
      Co do zasady nie organizujemy mu zajęć dodatkowych w weekendy - ten czas spędzamy razem.
    • mid.week Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 07:16
      jeśli każde z tych zajęć ma 1x w tygodniu to wychodzi optymalna porcja ruchu dla człowieka.
      • edelstein Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 08:57
        Zapominasz,ze dzieci maja jeszcze wf w szkolach 2x w tyg.
        • eliszka25 Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 10:20
          moj pierwszoklasista ma wf 3x w tygodniu. poza tym gdy bawi sie z kolegami na podworku, to jezdza na hulajnogach, rowerach, wspinaja na zjezdzalnie i drzewa (zjezdzalnia stoi tak, ze najpierw trzeba wbiec na dosc stroma gorke, a potem wdrapac na ponad 2-metrowa drabine), biegaja, skacza na trampolinie, hustaja sie na hustawkach, wiec ruchu im zdecydowanie nie brakuje.
          • memphis90 Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 13:19
            Moja pierwszoklasistka ma 1 x wf, 2 x religię.... uncertain
            • zuleyka.z.talgaru Re: Zajecia dodatkowe 06.09.15, 10:00
              Ale to w polskiej publicznej szkole? Przecież chyba ilość lekcji wf jest ustalana odgórnie przez ministerstwo?
        • mid.week Re: Zajecia dodatkowe 05.09.15, 16:56
          Nie, nie zapomniałam. Policzyłam nawet 3 lekcje WF i wychodzi 1x dziennie porcja ruchu. Zakładam, że każde z zajęć trwa do 1 godziny - to odpowiednia dawka ruchu. Obrazując - minimalna zalecana dawka ruchu dla człowieka to 10 tys kroków - czyli spacer na dystans ok 5-7km, czyli własnie ok 1-1,5 h ruszania się. Wysiłek przy siatkówce jest oczywiście intensywniejszy niż przy spacerze, ale nie zabójczy wink
          • eliszka25 Re: Zajecia dodatkowe 06.09.15, 13:11
            te to tys. krokow, to jest zalecenie dla czlowieka doroslego, nie 7-latka. przy czym moj niespelna 6-latek robi dziennie z pewnoscia wiecej niz te 10 tys. krokow i to w dni, kiedy nie ma zadnych zajec sportowych, bo ciagle jest w ruchu. jakies 4 tys. krokow, to sama droga do i ze szkoly, bo chodzi pieszo. jesli czyjes dziecko rusza sie tylko i wylacznie wtedy, kiedy ma wf badz jakis trenign, to faktycznie, zapisywalabym na tyle zajec, zeby ruch byl codziennie. moje dzieciaki ruszaja sie duzo. starszak nawet, gdy gra na playstation, to podskakuje smile

            mnie nie chodzi o to, ze godzina gry w siatkowke czy noge kogos zabije. oczywiscie, ze nie. jednak dzieciaki, ktore pedza z jednych zajec dodatkowych na drugie (bo zajecia sportowe zwykle nie sa jedynymi) nie maja czasu na spontaniczna zabawe i uwazam ze w wieku kilku lat to nie jest zdrowe.
            • eliszka25 Re: Zajecia dodatkowe 06.09.15, 13:13
              "te 10 tys. krokow" mialo byc na poczatku wypowiedzi, a wyszlo cos dziwnego smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka