drosetka
07.09.15, 14:04
oglądałam własnie sablewskiej sposób na modę i przyznać trzeba ze z niektórych szarych myszy makijaż, wlosy i ciuchy robią gwiazdy, ale ja np"na gwiazdę " robię się na specjale okazje, na co dzień chyba dziwnie by patrzyli jakbym córkę rano do przedszkola odwoziła w szpilach i pełnym makijażu...choc pewnie to zależy od natury czlowieka, znam kobiety co w pełnym rynsztunku chodzą po chleb do żabki. Jak to jest z wami? bo ja na co dzień rzucam tylko krem , puder i tusz na rzęsy, reszta nie tknięta, a mój ulubiony strój to dres i tenisówki, ale ubolewam nad tym, czasem zazdroszczę tym "zrobionym"