Wątek lajtowy na niedzielę

Starszy syn miał urodziny, zaprosił dziadków i ciotkę - siostrę mojej mamy. Ja jej nie lubię, ale syn tak, więc się zgodziłam.
Juz pod koniec wizyty rozmowa zeszła na czystość moich okien - bez bicia przyznaję się że myte były hmmmmm.... dawno. Ciocia stwierdziła, że myte były chyba niedawno, bo takie czyste. Powiedziałam, że dawno. Ciocia na to że niemożliwe, bo takie czyste, podniosła żaluzję i przejechała palcem po ramie okna... Zatkało mnie. Naprawdę. Prawie jak test białej rękawiczki
Pomijam standardowe teksty, że kwiatki zasuszone, że inaczej by cos ustawiła, a tu obrazek by się przydał...
Macie w takich sytuacjach jakies cęte riposty?