Dodaj do ulubionych

Znany lekarz.

16.09.15, 19:52
Wygadać sie muszę.
Wybrałam sie do ginekologa, o którym wiem, że najprzyjemniejszy nie jest, więc przez lata unikałam go jak ognia. Kawał chama. Facet 55-60 lat. Dość znany. Pomyslałam, zacisnę zęby i dam radę. Wchodzę do gabinetu, ten wyciąga kartę, grzebie i... z mordą na mnie. Że byłam zapisana na wizytę (uwaga) w styczniu 2012 i się nie stawiłam i nie odwołałam. Mnie szczęka opadła. Być może tak było, ale ni chuchu nie pamiętam, co było 3,5 roku temu! Może dziecko mi sie rozchorowało, może sie dodzwonić nie mogłam. (Zwykle odwołuję, jestem przyzwoita i tak, jak nie lubię, kiedy mój czas się marnuje, tak sie staram nie marnować czasu innych.) Jak tak można, mówi. Po co pani w ogóle do mnie przyszła. Ja juz kompletnie zbita z tropu, że cytologię chciałam zrobić. To ja będę decydował, nie pani! A czemu niby cytologia? To mówię co się dzieje. A kiedy ostatnio była robiona cytologia? Mowię, że dwa lata temu w luxmedzie i nie mam jej, gdzieś posiałam. To po co w ogole przychodzę? I warca do tej nieodwołanej wizyty. Mi już z nerwów zaczęły łzy lecieć. Zapytałam grzecznie, czy on jest tak idealny i nigdy nie zdarzyła mu się taka sytuacja? A on, że jeśli nawet, to przynajmniej przeprosi. Ja: to przepraszam bardzo i dziękuję, juz właściwie nic od pana nie chcę. I wyszłam. I jak tak wyszłam, to sie odblokowałam i z płaczu aż spazmów dostałam.
Kurka. Wciąż mi sie to w glowie nie mieści! No jestem nieodporna, od 7 lat leczę depresję. Facet potraktował mnie jak natrętnego petenta! Jak śmiecia. Mam 36 lat i dwójkę dzieci!
Czy ja powinnam jakąś skargę napisać? Wiem, że nic nie zdziałam, bo skoro takie bydle wciąż pracuje (m.in. w szpitalu na Inflanckiej), to co ja mogę?
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Znany lekarz. 16.09.15, 20:11
      W takiej sytuacji - złożyłabym skargę.
    • ulla_cebulla Re: Znany lekarz. 16.09.15, 20:12
      Raz napisałam skargę do Izby Lekarskiej (sprawa była nieco grubszego kalibru). Lekarz dostał pouczenie i musiał się wytłumaczyć. Po tym zdarzeniu raz jeszcze byłam zmuszona mieć z nim kontakt. Facet był pomocny i słodki jak miód. Moim zdaniem było warto.
    • melancho_lia Re: Znany lekarz. 16.09.15, 20:17
      Skargę napisz koniecznie.
      A na marginesie jakoś mnie nie dziwi jego miejsce pracy, które podałaś.
      • lauren6 Re: Znany lekarz. 16.09.15, 20:23
        Mnie też nie.
    • marzeka1 Re: Znany lekarz. 16.09.15, 20:23
      Też uważam, że warto złożyć skargę albo "pójść w media"- dać namiary na takiego lekarza.
    • purchawkapuknieta Dzięki za wsparcie. 16.09.15, 20:42
      Dzięki dziewczyny, właśnie się zbieram do napisania skargi. Świadkiem była polożna w pokoju obok (bez drzwi), ale wiadomo, ze nie będzie po mojej stronie.
      Szpital na Inflanckiej to miernota, wiem, ale sam fakt, że on ma pracę, to skandal.

      Nie ma co ukrywać nazwiska buca
    • angeika89 Re: Znany lekarz. 16.09.15, 21:09
      Mogę Cię tylko pocieszyć, że takie buraki są wszędzie.
      Kiedyś trafiłam do ginekologa będąc w ciąży.
      Baran od początku zapewniał, że wszystko jest ok, nie ma powodu do niepokoju, ale jakby się pojawiło krwawienie to mam sobie pewne tabletki zakupić. Ogólnie też nie był zbyt miły.
      I tak szczęśliwa, że z dzieckiem wszystko ok sobie poszłam. Gdy pojawiło się krwawienie nie odbierał tel tylko smsa napisał "o co chodzi?bo on nie może rozmawiać". Napisałam, że pojawiło się krwawienie, to mi powiedział, że mam nie panikować i nie latać po szpitalach, bo to często występuje, mam brać te tabletki co mi przepisał i tyle..
      No i w końcu trafiłam do szpitala i ciążę straciłam w ponad 10 tyg.
      Potem na wizycie kontrolnej u innej lekarki ( w innym mieście) pokazałam tylko zdjęcie usg z tamtej wizyty i stwierdziła że od początku było coś nie tak, a pan doktor albo ślepy albo kłamca...

      Także widzisz, że paprochy nie lekarze są wszędzie. Tobie radzę złożyć skargę, mi zabrakło na to sił, ale zawsze każdej kobiecie odradzam wizyty u owego doktorka.
      Pozdrawiam.
      Trzymaj się.
    • mayaalex Re: Znany lekarz. 16.09.15, 21:28
      Ufff... co za cham sad
      Teraz po pierwsze idz zrobic te cytologie gdzie indziej, nie odkladaj tego.
      Po drugie napisz skarge - dla siebie samej, bo jak sobie popiszesz to Ci ulzy, i dla innych pacjentek. Akurat Twoja skarga moze byc ta, ktora zadziala.
    • asiuulkaaa Re: Znany lekarz. 16.09.15, 21:54
      Polecam forum prawne forumprawne.org/dyskusja-ogolna/262655-jak-formalnie-zglosic-skarge-na-lekarza.html
    • angiz Re: Znany lekarz. 16.09.15, 22:55
      Oczywiście, że napisz skargę, i nie zakładaj, że nic nie zdziałasz bo to już nie te czasy, że lekarze mogli być jak święte krowy . Trzeba tych chamów skutecznie wychować.
    • lileczka121 Re: Znany lekarz. 17.09.15, 12:18
      A ja się dziwię, że nie zrypałaś tego lekarza. Traktujecie lekarzy jak "święte krowy". To tylko ludzie, a jak cham to traktuję jak chama.
      • purchawkapuknieta Re: Znany lekarz. 17.09.15, 14:44
        Generalnie jestem pyskata (choć z tym walczę, bo w życiu przyniosło mi to więcej szkód niż pożytku) Po prostu sie nie spodziewałam. Wizyta u ginekologa sama w sobie nie nalezy do przyjemności. Skupiłam sie na tym, żeby jakoś przetrwać, a on wziął mnie z zaskoczenia. Dostałam na dzień dobry obuchem! Gdybym wiedziała, że mam mieć oczy dookoła głowy i być w każdej sekundzie na podwyższonej czujności, to bym może nie pękła. Pewnie skończyło by sie też trzaśnięciem drzwiami, ale z wielkim hukiem.
    • purchawkapuknieta Skarga napisana 17.09.15, 14:50
      Jutro składam ją u dyrektora placówki. Jeśli tym nic nie wskóram, składam zażalenie jednocześnie do NFZ, Rzecznika Praw Pacjenta i Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Nic mnie to nie kosztuje, a może uchronię kilka kobiet przed sukinkotem.

      Dzięki za pomoc i wsparcie. Faktycznie, jak nie pokażemy im, że oni są dla nas, to nic sie nie zmieni.
      • feliz_madre Re: Skarga napisana 17.09.15, 15:38
        Trzymam kciuki, żeby facet poniósł jakieś konsekwencje.
        Jesteś super, że się zdecydowałaś coś zrobić smile
      • angeika89 Re: Skarga napisana 17.09.15, 22:53
        Brawo!
        Mam nadzieję, że facet beknie za swoje chamstwo.
    • katnip Re: Znany lekarz. 17.09.15, 23:23
      To on jeszcze pacjentów przyjmuje?
      O rany...
      Lata, lata temu u niego byłam, prywatnie. Nienajlepsze wspomnienia, oj nie.
      • katnip Re: Znany lekarz. 17.09.15, 23:27
        A, przepraszam. Sprawdziłam. Zbieżność nazwisk chyba tylko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka