Ostatnimi czasy atmosfera w rodzinie się zagęściła. Święta generalnie rozjechały się po śmierci nestorki rodu- mojej babci (dwa lata temu). Teraz skłócony jest każdy z każdym. No, może nie skłócony, ale chyba nie mamy na siebie ochoty i na szopkę sielanki rodzinnej. W każdym razie ja nie mam chęci spotykać się z moim bratem i jego rodziną, z moim ojcem... I z bezczelną mamusią pani bratowej (mojej). Wymyśliłyśmy z mamą, że w tym roku ominiemy święta, czyli spakujemy dzieci i gdzieś wyjedziemy. Ale dzieci chcą mieć choinkę i cały ten entourage. Popatrzyłam w internet i ceny mnie zmroziły.
Czy kiedyś wyjeżdżałyście na Święta poza domem? Macie jakieś miłe miejsca (byle nie Tatry)? Podzielicie się?
Dzięki