Dodaj do ulubionych

Święta poza domem

29.09.15, 16:07
Ostatnimi czasy atmosfera w rodzinie się zagęściła. Święta generalnie rozjechały się po śmierci nestorki rodu- mojej babci (dwa lata temu). Teraz skłócony jest każdy z każdym. No, może nie skłócony, ale chyba nie mamy na siebie ochoty i na szopkę sielanki rodzinnej. W każdym razie ja nie mam chęci spotykać się z moim bratem i jego rodziną, z moim ojcem... I z bezczelną mamusią pani bratowej (mojej). Wymyśliłyśmy z mamą, że w tym roku ominiemy święta, czyli spakujemy dzieci i gdzieś wyjedziemy. Ale dzieci chcą mieć choinkę i cały ten entourage. Popatrzyłam w internet i ceny mnie zmroziły.
Czy kiedyś wyjeżdżałyście na Święta poza domem? Macie jakieś miłe miejsca (byle nie Tatry)? Podzielicie się?
Dzięki big_grin
Obserwuj wątek
    • berber_rock Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:13
      No jesli zabierasz sie za to TERAZ, to rzeczywiscie ceny beda Cie wbijac w fotel.

      Tegorocznych swiat rowniez nie bede spedzac z rodzina, ale o zabbokowaniu wyjazdu to pomyslalam jakies pol roku temu. Chociaz tez ze wzgledu na okres nie byla to standardowa cena.
      • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:23
        Czyli pozostaje sprawdzona już przeze mnie opcja: chore dziecko (wrobię mlodego- to dobry symulant big_grin) U brata będzie niemowlę, więc chociaż ich będę miała z głowy big_grin
        • zona_mi Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:49
          A nie bezpieczniej, i zdrowiej, byłoby na ewentualne pytania odpowiedzieć zgodnie z prawdą - chcę te święta spędzić tylko z dziećmi i mężem i zostać sobie w domu, bez gości i bez kosztownych wyjazdów?
          Bo na Wielkanoc, a potem za rok znów będziesz kombinować, jak okłamać innych, zamiast pokazać, że odtąd robisz inaczej i uczynić to.
          • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 18:01
            Oczywiście, że zdrowiej dla wszystkich. O, moja mama mowiąca: słuchaj synu, mam lekko dość twojej żony, a twoja siostra dostaje juz białej gorączki na jej widok. Nie chcemy spędzać z nią Świąt- my dwa podludzie (znaczy mama i ja- przyp. aut.). I, sorki, ale twoja córka traktuje mnie jak babcie drugiej kategorii. Ty wpadnij, ale nie ciągnij ich ze sobą, ok?
            Ja: Bracie, starałam się 11 lat. Naprawdę się starałam. Lepiej będzie, jak nie spotkam sie z twoją żoną i jej mamą. I waszą wiecznie wyjącą, sfochowaną, zmanierowaną, rozpieszczoną córeczką.

            Miodzio
            • anka_z_lasu Re: Święta poza domem 29.09.15, 20:28
              Jeśli nie da się powiedzieć prawdy bez awantury to może lepiej ją po prostu ominąć? Metodą zdartej płyty: Spędzamy święta sami bo tak zdecydowaliśmy. Ale jak to sami? Bo tak zdecydowaliśmy, itd., itp.
            • froshka66 Re: Święta poza domem 01.10.15, 10:52
              Prawdę można mówić, byle grzecznie. To do napisałaś jest jak rozumiem prawda ale jest dalekie od grzeczności.
            • attiya Re: Święta poza domem 05.10.15, 20:16
              a może właśnie tak powiedzcie, takie coś czasem otwiera ludziom oczy smile
        • froshka66 Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:50
          kłamstwa , kłamstwa, kłamstwa
          polecam cały watek...

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,158374786,158380178,klamstwa_klamstwa_klamstwa_.html
          • zona_mi Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:59
            I to głupie kłamstwa, bo owocują w kolejne - z założenia.
            Nie chciałoby mi się tak kombinować.

            A za jakiś czas powstanie wątek: moja córka mnie okłamuje!
    • pitahaya1 Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:22
      purchawkapuknieta napisała:

      Ale dzieci chcą mieć choinkę i cały ten entourage. Pop
      > atrzyłam w internet i ceny mnie zmroziły.

      To zależy na czym dzieciom zależy.
      My wynajęliśmy w Zakopanem mieszkanie. W pełni umeblowane na świątecznie, czyli była choinka, jakieś stroiki i dużo różnych naczyń z myślą, gdybyśmy chcieli gotować.
      Parę rzeczy przywiozłam ze sobą (w okresie świątecznym w sklepach jest to co w sklepach..., czyli różnie bywa). Wzięłam te rzeczy, które nie wiążą się ściśle ze świętami (nie brałam jakichś placków i innych jajek w majoneziesmile, żeby było co w razie czego zjeść, gdyby wszystko było wykupione i wszystkie miejsca zajęte.
      I tu zależy, co byś chciała tam mieć i jak bardzo świętować.
      W Zakopanem (co pewnie różni się od innych miast w tym okresie) knajpy były bardzo oblegane, więc w porze obiadowej było różnie.
      Ja założyłam, że śniadania zjemy na miejscu a potem na mieście. I jakoś daliśmy radę. Raz pojechaliśmy dalej od tłumu, żeby spokojnie zjeść w porze obiadowej.

      Jeśli bardzo chcesz, prezenty i opłatek możesz zabrać ze sobą a resztę wigilii uprościć do minimum smile
      Na mieście w wigilię od ok. 16-18 większość knajp się zamykała lub miała wigilie z rezerwacją miejsc. Tak więc albo rezerwujesz wcześniej, albo musisz być przygotowana na swoje jedzenie. Ostatecznie rzeczy typu pizza na wynos, czy inne cuda.
      Z głodu nie umarliśmy.
      • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:25
        Myślałam o jakimś pensjonacie, czy innej agroturystyce.
        • pitahaya1 Re: Święta poza domem 29.09.15, 17:04
          OK. Jeśli jednak chcesz mieć święta na miejscu, czyli pakiet świąteczny, z reguły za niego słono zapłacisz. Kupowałam, dzwoniłam i wiem. Można połasić się na tańszą wersję świąt organizowanych, ale to taki półśrodek, bo niby świątecznie a możesz na miejscu mieć niezłą prowizorkę.

          Wersji, że masz święta przez kogoś zorganizowane i nie będzie chciał zedrzeć z Ciebie skóry, nie znam. A przynajmniej nie TERAZ, gdy teoretycznie do świąt daleko a praktycznie wszystkie oferty dawno się sprzedały. Poza tym tam, gdzie jest fajnie, ludzie lubią przyjeżdżać co rok.

          Dlatego m.in. ostatnio wykupiłam sam pobyt, bo taki wyjazd dla kilku dorosłych osób kosztował niewiele mniej niż jakiś last za granicą. I to z reguły za 3-4 dni a nie za tydzień.
    • berdebul Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:26
      O ile nie mieszkacie wszyscy razem, to powiedz że wyjeżdżacie a zostańcie w domu i spędźcie tak jak chcecie. wink Z choinką, domem pachnącym piernikami itd. Bo znalezienie teraz czegoś w sensownej cenie będzie trudne.
      • hanka20074 Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:34
        Też mi się marzą takie święta na wyjeździe ale te ceny.... sad
      • froshka66 Re: Święta poza domem 29.09.15, 16:52
        wyprodukowanie uczciwego stwierdzenia :
        "W tym roku nie planuje naszego spotkania w święta" - nie wchodzi w grę????
        • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 17:49
          nie
          • kubekwkropki Re: Święta poza domem 29.09.15, 17:58
            Od wielu lat poza domem. Wyłącznie. Zwykle na nartach albo w ciepełku ale od czasu do czasu też w PL (żeby dzieci wiedziały co to polska wigilia). Pomysł popieram z całego serca. Z agroturystyką ani pensjonatem nie pomogę ale gdybyś rozważała też hotele to polecam Erisową w Polanicy. Zeszłoroczne Święta były przygotowane bajkowo.
            • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 18:06
              No faaajne, ale ponad 6 tys. za trzy doby to troche sporo jak na mnie smile
    • nenia1 Re: Święta poza domem 29.09.15, 17:57
      Poszukaj na booking.com, my jedziemy zaraz w pierwszy dzień po świętach aż do 02 stycznia grupą ze znajomymi i coś tam jeszcze niedawno było, ale oferty generalnie już przebrane, życie mnie nauczyło szukać wcześniej, w tym roku sami dość późno zaczęliśmy przeglądać oferty, bo trudno było wybrać miejsce, w końcu padło do Kudowę, bo też nam się Tatry znudziły smile
    • maadzik3 Re: Święta poza domem 29.09.15, 18:06
      akurat wyjazdowe święta najlepiej pamietam z górskiej scenerii właśnie big_grin
    • cauliflowerpl Re: Święta poza domem 29.09.15, 18:13
      Jeśli ceny Cię porażają, to przecież nie musi być "kurort".
      Nie wiem, skąd jesteś, ale święta śmiało można spędzić w mieście (Kraków, Gdańsk, Wrocław są piękne podczas Bożego Narodzenia a i coś tańszego się znajdzie, choćby i kawalerka wynajmowana na kilka dni, turystycznie).
      Pierwsze święta spędzone poza domem to był spontaniczny, studencki wypad na Wielkanoc do Krynicy w góry. No ale wiadomo, Wielkanoc to nie to samo.
      Pierwsze Boże Narodzenie - spędzone w Hiszpanii na Erazmusie.
      Odkąd wyjechałam na stałe, nigdy jeszcze nie pojechałam na święta do domu rodzinnego - relacje z rodziną mam bardzo dobre, ale podróż ode mnie do rodziców to 20 godzin i milion przesiadek, naprawdę w zimie to ponad moje siły.
      • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 18:38
        Sytuacja jest taka: ja + 2 dzieci + moja mama. Mama forsować się nie chce już za bardzo, dzieciaki chcą poszaleć, a mnie jest wsio ryba smile My chcemy odpocząć od świątecznej gorączki, a one chcą mieć szalone święta. Stąd jakieś coś zorganizowanego, przynajmniej szykowanie nam odejdzie. Bo w domu co rok obiecujemy, że nic nie szykujemy i wiadomo jak wychodzi: utyrane w Wigilię rano mamy już serdecznie dość. Do tego stopnia, że nawet nie zostaję u mamy na noc, tylko wracam do siebie, a w pierwszy dzień na śniadanie przyjeżdżam. Generalnie święta są super, jeśli jesteśmy tylko we czwórkę. Jakoś reszta rodziny to już za dużo. Jesteśmy borsukami.
        • kino.mockba Re: Święta poza domem 29.09.15, 18:44
          Olej góry, jedź nad morze;p

          Ja się czaję na sylwestra w miejscu bez ludzi, ale jeszcze nic nie zaczęłam organizować.
          • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 20:57
            Morze zimą jest super. Kiedy zaszłam w drugą ciąże, musiałam się zresetować i wyjechać gdzieś dalej (zostawiałam pierwszy raz mloda na dłużej, miała rok i 10 mies.). Byłam w Świnoujściu. Wtedy sobie powiedzialam, że nad Bałtyk jeżdżę tylko zima i tego sie trzymam. Jej, jak było super! A w pensjonacie byłam tylko ja i właściciel smile Chyba zmieniam kierunek z jury krakowsko- częstochowskiej na północ.
            • butch_cassidy Re: Święta poza domem 01.10.15, 16:58
              Zgadzam się. Bałtyk skuty lodem widziałam raz. Przepiękny! Ale nawet jak jest zwykła niby brzydka pogoda, to jest fajnie. I ludzi nie ma smile
            • kino.mockba Re: Święta poza domem 05.10.15, 19:45
              Wczoraj wróciłam z rejsu i po sezonie nawet Mazury są supersmile Pogoda jak na początek jesieni trafiła nam się super.
        • cauliflowerpl Re: Święta poza domem 29.09.15, 18:53
          A dzieciaki nie dadzą się nabrać na kupne uszka i barszcz z paczki? wink
          • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 20:58
            Im wystarczą pierogi z kapustą i grzybami oraz tradycyjna (hehehe) wigilijna sałatka jarzynowa. Ale powiedz to mojej mamie smile
            • pade Re: Święta poza domem 30.09.15, 15:51
              no to albo prowizoryczna wigilia w świetnej atmosferze, albo święta z "rodzinką"
              niech mama wybiera
        • nenia1 Re: Święta poza domem 29.09.15, 19:30
          purchawkapuknieta napisała:

          > My chcemy odpocząć
          > od świątecznej gorączki, a one chcą mieć szalone święta. Stąd jakieś coś zorgan
          > izowanego, przynajmniej szykowanie nam odejdzie. Bo w domu co rok obiecujemy, ż
          > e nic nie szykujemy i wiadomo jak wychodzi: utyrane w Wigilię rano mamy już ser
          > decznie dość.

          Powiem tak, jechać oczywiście można, czemu nie, ale nie potrafię zrozumieć uciekania od świątecznej gorączki. Przecież to czy będzie gorączka czy nie będzie zależy od was. Nie wiem dlaczego jest taki problem w tylu domach przełamać tę dziwaczną tradycję zaharowywania się w święta. W imię czego? Udanych świąt? No i jak one są udane jak połowa domowników pada na pysk a druga połowa ma poczucie winy, że ktoś dla nich się zaharował? Ileż zresztą można zjeść? Bo jaką cholerę te uginające się od jedzenia stoły? U mnie święta oczywiście nieco różnią się od innych dni, ale głównie dlatego, że spotykamy się w rodzinnym gronie, ale wigilia jest dość skromna, ileż można jeść, każdy coś przynosi do jedzenia ze sobą i cieszymy się spotkaniem, tym że wszyscy żyją, choinka pięknie przystrojona, pachnie, a nie wypucowanym na tip top domem i uginającym się stołem w komplecie z przewracającymi się ze zmęczenia gospodarzami.
          • pitahaya1 Re: Święta poza domem 29.09.15, 22:54
            nenia1 napisała:

            Przecież to czy będzie gorączka czy nie będzie z
            > ależy od was. Nie wiem dlaczego jest taki problem w tylu domach przełamać tę dz
            > iwaczną tradycję zaharowywania się w święta.

            No nie do końca się zgodzę. Jeśli święta to ja+mąż+dzieci to ok, mogę sobie przełamywać tradycję stania przy garach od 5 rano.
            Jednak z reguły wyjeżdżaliśmy do rodziny i tam kociokwik zaczynał się długo przed świętami. Mięso musiało być swoje, wędzone osobiście. Placki w ilości hurtowej, sałatki jak dla wojska, ogórki kiszone tylko swoje ...
            I nie, że gospodyni zaharuje się a Ty przyjedziesz na gotowe. One po prostu narzucały takie tempo i taką ilość, że bokiem wychodziło.
            Pierwszy dzień i pobudka skoro świt, bo trzeba dla pułku wojska śniadanie szykować a wiadomo, że chłopy odsypiają, więc baby do garów, baby do talerzy, baby do zmywania....
            Jako baba z tej rodziny (nie synowa, nie czyjaś teściowa) zostałam siłą włączona do tych, które nie mają wyjścia, bo inaczej nie wypada, bo w końcu święta...
            Inni jakoś mogli wpaść na gotowe, ale ktoś musiał przy garach stać.

            Jeśli uważasz, że można z każdym siąść i przegadać, żeby tego jedzenia było mniej a chłopów wysłać do zmywania to mówię Ci, że nie w każdej rodzinie to przejdzie.

            Jeśli sądzisz, że można ich bieganinę olać i robić po swojemu to mówię Ci, że to będą ostatnie Twoje święta. Albo kraczesz jak i one, albo...

            Raz ktoś nie wytrzymał i powiedział głośno co o takim szaleństwie myśli i nagle znikły rodzinne święta.
        • d.wludyka Re: Święta poza domem 29.09.15, 20:25
          Popatrz na stronę www.airbnb.pl, można tam wynająć mieszkanie w jakimś fajnym miejscu na kilka dni.
          Nie wiem jaki rejon Was interesuje, spojrzałam na szybko np. Kudowę Zdrój i okolice, są wolne apartamenty w niewysokich cenach.
          Część jedzenia możecie przygotować w domu, częściowo zdać się na jakieś gotowce.
          A zamiast padać ze zmęczenia w święta wybrać na fajny spacer.
        • arwena_11 Re: Święta poza domem 30.09.15, 11:12
          a tak z ciekawości, dlaczego takie utyrane jesteście? Większość jedzenia można przygotować wcześniej i na 4 osoby nie muszą to być kosmiczne ilości.

          Piernik piekę min 3 tygodnie przed świętami, pierniczki podobnie, makowiec z tydzień wcześniej.
          Zakwas na barszcz mam nastawiony w listopadzie, więc 2 dni przed wigilią mam barszcz gotowy. Pierogi piekę ze dwa tygodnie wcześniej i mrożę. Śledzie - 2 dni przed wigilią żeby się przegryzły. Sałatki dzień wcześniej. Dzień wcześniej szykuję łososia do pieczenia. Piekę w wigilię przed podaniem w piekarniku, więc musze tylko włożyć i wyjąć.

          W wigilię gotuję jajka do jajek w majonezie, kroję chleb wykładam przystawki. Ale tu już pomagają wszyscy

          Od momentu kiedy sobie prace rozłożyłam na miesiąc, nie padam na twarz w wigilię i mogę spokojnie się do niej przygotowaćsmile
    • broceliande Re: Święta poza domem 29.09.15, 19:11
      Kilka lat temu byliśmy w domu wczasowym w Karkonoszach, Z jednym dzieckiem. Pełna oferta świąteczna.
      Nigdy tego nie zapomnę, było wspaniale!
      Była choinka, tradycyjne potrawy, kolędy, cały entourage.
      Za oknem pokoju szumiące ośnieżone świerki.
      Cudowne.
      • neptunka Re: Święta poza domem 30.09.15, 06:14
        broceliande-a podasz namiary? smile
        • broceliande Re: Święta poza domem 30.09.15, 14:02
          "Górnicza strzecha" w Szklarskiej Porębie.
          Muszę jednak dodać, że wiele z jej czaru łączyło się ze wspomnieniami. Byłam tam kilka razy z rodzicami, w tym także w czasie świąt. Sentyment.
    • agiq Re: Święta poza domem 29.09.15, 19:32
      Dawno temu jeździliśmy z rodziną do pensjonatów lub nawet do kwater gdzie nie było nic świątecznego organizowanego a wręcz nawet dziwiono się że w Święta ktos chce przyjechać wink Było fajnie ale całość świątecznego żarcia na jakie mieliśmy chęć trzeba było zrobić w domu i przywieźc ze sobą....Ale nam tak naprawdę zależało na zmianie otoczenia i nartach przede wszystkim.
      Teraz zdarza nam się jeździć na Święta do hoteli - jest fajnie i jest wszystko zorganizowane łącznie z całkiem dobrym jedzeniem, Mikołajem itp. Ceny sa różne, da się znaleźć coś nie zbijającego z nóg- chociaż oczywiście zależy co kogo zbija z nóg....
      NA pewno mogę polecić dwa miejsca- Hotel Jan Szczawnica Jaworki oraz Hotel Pegaz w Krynicy Zdroju.
    • estragonka Re: Święta poza domem 29.09.15, 19:46
      w Wielkanoc pojechałyśmy z córką w Bieszczady, do schroniska (ale takiego z prądem i ciepłą wodą, żaden hardkor) - okazało się że na miejscu spotkałyśmy międzynarodową, ale kameralną i naprawdę niesamowitą ekipę. zapłaciliśmy jak na święta symbolicznie. a lepienie bałwana na Smolniku w Niedzielę Wielkanocną w mega atmosferze - bezcenne wink
      • purchawkapuknieta Re: Święta poza domem 29.09.15, 21:00
        Bieszczady biorę pod uwagę. A przez ciebie zupełnie poważnie smile
        • estragonka Re: Święta poza domem 30.09.15, 09:37
          ja jestem może nieobiektywna bo najchętniej większość wolnych chwil bym spędzała w Bieszczadach smile ale polecam naprawdę. niestety tam gdzie my byliśmy teraz jakieś rewolucje (zmiana właścicieli itd), ale myślę że gdziekolwiek pojedziecie do schronu prowadzonego przez normalnych ludzi, to będzie super
    • ola_dom Re: Święta poza domem 30.09.15, 09:48
      purchawkapuknieta napisała:

      > Ostatnimi czasy atmosfera w rodzinie się zagęściła.
      > Teraz skłócony jest każdy z każdym. No, może nie skłócony, ale chyba nie mamy na siebie
      > ochoty i na szopkę sielanki rodzinnej.

      Skoro taka jest atmosfera, to dlaczego pewność, że rodzina będzie chciała święta spędzać z Wami?
      Pewnie, że lepiej znasz swoją rodzinę i możesz przeczuwać, że będą chcieli, bo na przykład "tak trzeba i już" - ale może akurat jak powiesz, że spędzacie te święta w małym gronie (u mamy, albo u Ciebie), to ochoczo i z ulgą na to przystaną?
    • julita165 Re: Święta poza domem 30.09.15, 10:12
      Ja wiele razy wyjeżdżałam w święta w Alpy na narty, ale to zawsze w I lub II dzień świąt. Nie wyobrażam sobie Wigilii poza domem. W każdym razie jeśli na narty polecam Ischgl, Soelden i Val Gardenę smile
    • tedesca Re: Święta poza domem 30.09.15, 16:21
      My już trzy razy święta spędziliśmy na zamku w Rynie. Mogę z całego serca polecić.
      • dabea Re: Święta poza domem 30.09.15, 21:50
        Agroturystykę polecam! Zależy skąd jesteś - z dziećmi byłam wiele razy w terminie od drugiego dnia świąt do sylwestra(bo same święta woleliśmy w domu, ale myślę,że termin to nie problem). Polecam okolice Świeradowa, Lądka, Lubuskie, Polesie i Pojezierze Drawskie.Tam narty, tu lesniczówka, tam zwierzaki, tu Quady, zwiedzamy czy wpadamy w naturę.. Zawsze inaczej. Jest naprawdę duzo ofert, tylko koncepcję trzeba wybrać.
    • marta715 Re: Święta poza domem 01.10.15, 11:37
      Mogę Ci dac namiar na fajne miejsce, gdzie byłam w zeszłym roku, Teraz tez patrzyłam na oferte BN i dla nas 2+2 wychodziło ok 2000.
    • annaiwika Hotel Spa Faltom 01.10.15, 20:10
      Polecam hotel Spa Faltom w Gdyni. Uciekaliśmy tak 3 razy od świąt rodzinnych, za którymi nie przepadamy. W tym roku niestety zostajemy w domu sad
    • attiya Re: Święta poza domem 05.10.15, 20:14
      suwalszczyzna
      i taka najlepiej gdzie wrony zawracają tongue_out
      znajdziesz coś fajnego i niedrogiego
    • czekoladazkremem Re: Święta poza domem 26.11.18, 06:19
      Parę lat temu postawiłam sprawę jasno - żadnych świąt nie obchodzę, proszę mnie nie zapraszać, na żadne imprezy rodzinne też nie, bo nie lubię, nie jestem towarzyska, poświęcałam się i chodziłam x lat, mam dosyć, chcę wreszcie zrobić coś dla siebie. Powtarzałam jak mantrę i nauczyli się. Mąż i syn chodzą, ja nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka