zetka50 10.10.15, 23:15 w sasiednim watku piszemy,ze lubimy to i tamto, a co z wagą? no która z was napisze ile tam ma kg? Ostatnio udało mi się schudnąć 10 kg, ale te pajde ze smalcem musialam połknąć ))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aankaa Re: a.... chodzi o jedzonko :D 10.10.15, 23:38 ile tam ma kg znaczy w d.. ? Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas_new Re: a.... chodzi o jedzonko :D 10.10.15, 23:43 Ja na szczęście mogę jeść wszystko bez większych konsekwencji wagowych (ale przyznaję się bez bicia, że słodyczy nie lubię, objadać się też nie lubię, czyli mózg dość szybko wysyła sygnał "najadłaś się"), gorzej z alergią pokarmową. Z dwojga złego wolałabym większy tyłek niż wiecznie złażącą skórę z twarzy i rumień na policzkach . Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 00:46 46 aktualnie co jest mega sukcesem,bo znaczy to ze jestem blizej niz dalej w terapi a bylo 10kg mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 02:59 Sorrki ale Ciebie Jola to ktoś powinien normalnie wziąć (teapia)- chyba / lub przetargać tak solidnie. Sztuczne życie, sztuczne cycki i tysiąc problemów. A gdzie w tym wszystkim jesteś TY jako TY? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 03:24 Wszystko ma swoja cene chcesz miec takie a nie inne zycie,placisz za to. Nie ma nic za darmo. Dostosowujesz sie do pewnego poziomu. Moje problemy maja tez podloze z dziecinstwa. Ja jako ja,w domu gdy jestem tylko z mezem. Forum. Nigdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 10:20 ale ty chcesz mieć TAKIE życie? grać kogoś innego przez naście godzin dziennie? i ci się to opłaca w całościowym sensie? serio pytam, ale chyba głupio. nie bez przyczyny ta terapia. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 16:30 Oplaca sie,wiekszosc ludzi opuszczajac mury swoich czterech scian nie jest do konca soba. Nie oszukujmy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 16:15 jola-kotka napisał(a): > 46 aktualnie co jest mega sukcesem,bo znaczy to ze jestem blizej niz dalej w terapi a bylo 10kg mniej. Przy jakim wzroście? Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 16:54 Ano faktycznie, powinnaś ważyć więcej. Moja młodsza waży ok. 37 kg, ale jest niska. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 12.10.15, 13:09 Myślałam ze te 46 to rozmiar.... Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 01:02 obecnie 55 kg. w ciagu ostatniego roku schudlam 14 kg. od czasu do czasu na cos niezdrowego sobie pozwalam. wlasnie stygnie ciasto ze sliwkami Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 01:03 pieczesz po nocach czy mieszkasz w innej strefie czasowej ? Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 01:40 hehe, pieke po nocach. do piekarnika ciasto o polnocy wstawialam . naszla mnie chec i se ciasto zrobilam. chlopa nie ma w domu, wraca dopiero jutro, dzieciaki spia, to mi sie nudzi . Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 03:07 Obecnie 51kg i codziennie mam więcej. Połamałam się i zamiast spędzać godziny dziennie w klubie fitness, na spacerach i innych, leżę i kwiczę. I jem jak zawsze, czyli kolosalne ilości. Żebym jeszcze się jakoś poważnie połamała... A tu tylko głupi duży palec u nogi poszedł. I kość ogonowa. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 09:22 Mam cudowną przemianę materii, mogę jeść wszystko, nie przekraczam 50 kg przy 170 cm wzrostu i odkąd dobiłam do tych prawie pięćdziesięciu, już tak zostało. Inna sprawa, że jakoś instynktownie zdrowo się odżywiam, nie lubię słodyczy, nie lubię tłuszczu (poza serami), jem głównie ryby, warzywa, makarony, pizze, ryże, kasze, strączkowe... Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 09:32 Nigdy nie schudłam 10 kg, chyba że po ciąży, jednej i drugiej. Trzymam tą samą wagę od lat a jestem po 40. Nie przejmuję się wzrostem wagi o 1-2-3 kg bo nie ma czym. Nie wiem ile teraz ważę ale pewnie nie więcej niż 54-55kg. Lubię czasami zjeść coś słodkiego Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 09:45 O, ematki jak zawsze szczuplutkie i wyglądające na niepełnoletnie he he. Jak któraś pisze, że waży powyżej stu kilogramów, to obowiązkowo zmienia nick. Odpowiedz Link Zgłoś
salinas Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 09:51 agrypina6 napisała: > O, ematki jak zawsze szczuplutkie i wyglądające na niepełnoletnie he he. Jak kt > óraś pisze, Zapomniały dodać, że w monopolowym proszą je o dowód i koniecznie rozmiar 36, w porywach 38, bo 40 to już namiot ... 42 to mongolska jurta, mieszcząca kilkunastoosobową rodzinę Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 09:53 Trudno żebym w moim wieku wyglądała na niepełnoletnią Ale wagę trzymam od osiemnastki. Nie wiem jak. Po prostu. Nic specjalnego nie robię. Nie ćwiczę, jeżdżę wszędzie samochodem. Jem wszystko ale po trochu. Może pomaga mi ten kieliszek wina z lidla na noc? Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 10:42 No wiesz, przyznawanie się do bycia chudą bez wysiłku jest politycznie niepoprawne. Można w czambuł zarobić. Takie kobiety nie istnieją, więc na bank kłamiesz Jedyna opcja by być chudą to katowanie się dietami i ćwiczeniami i narzekanie na wymienione w każdej możliwej sytuacji. Wtedy jesteś cool. Geny - sreny, nikt w takie bajki nie wierzy No chyba, że się nimi otyłość usprawiedliwia, wtedy na bank odpowiedzialne są właśnie geny. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 10:54 Sporo jadu, jak na zadowolonego ze swojej figury szczuplaska... Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 11:00 I tam jad, zwykłe wnioski z wieloletnich obserwacji okraszone nutką ironii Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 11:00 Nawet nie wiem czy to geny. Nie wyglądam idealnie, mam grube uda i wystający brzuch Mam to gdzieś szczerze mówiąc. Faktycznie wagę trzymam od lat nic specjalnego nie robiąc. Chociaż jak oglądam programy o odchudzaniu to dopiero widzę jakie ludzie mają nawyki żywieniowe. Może o to chodzi? Nie jem co drugi dzień pizzy ani chipsów, nie piję w zasadzie wcale coli itp. Pewnie że wypiję raz na kilka miesięcy i zjem pizzę raz na dwa miesiące. Nie dlatego że to niezdrowe i tuczące. Nie lubię po prostu. Czasem zrobię domową ale rzadko bo mi się nie chce. Nie jem zdrowo. Normalnie chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 11:05 Do chudości to mi daleko. Bardzo daleko. I szczerze mówiąc mam to w d.upie Wydaje mi się że łatwiej jest trzymać wagę i nie tyć niż spróbować schudnąć 2 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 09:51 Ostatni raz ważyłam się dobrze ponad rok temu i nie mam w domu wagi. Terror z kilogramami, których zwykle jest za dużo, nawet jak ich jest zupełnie mało, albo są nie tam, gdzie trzeba, albo właśnie za mało ich jest- jest chyba jeszcze gorszy niż ten ze zmarszczkami, których nie powinno być nawet, jak jesteś na emeryturze. Bądź tak dobra i nie promuj szkodliwych obsesji Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 09:56 Ja jestem w 30 tyg. ciąży. Nie będę pisać ile ważę bo Wam forumowe statystyki popsuję. Ale przed ciąża wazylam jakies 10 kg wiecej niz podawane tu wartości Odpowiedz Link Zgłoś
gragi_tara Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 11:08 Też byłam kiedyś taka mądra i nie miałam wagi w domu Twierdziłam,że po ciuchach bede czuła,że przytyłam W miedzyczasie parę ciuchów się zmniejszyło w praniu, streczowe spodnie leżały nieźle, coś tam się dokupiło, wygodnego i szerszego. Całe dorosłe życie ważyłam 60 - 64 kg/170 cm i myślałam,że jak troszkę przytyłam to pewnie z 67 ważę. Jakie było moje zdziwienie jak waga pokazała 85kg To było jak policzek. Udało mi się zrzucić 20 kg. Ważę się codziennie, od roku utrzymuję wagę. Nie jest łatwo dużo mnie kosztuje, ale obiecałam sobie,że już nigdy się nie zapuszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 16:20 Sorry ale wmawianie ludziom że muszą się ważyć codziennie bo na bank nie zauważą zmiany wagi z 60 na 85 przy 170cm jest idiotyczne i chyba tylko ty w to wierzysz. Ja mam 170 cm i ważę 60 kg i bardzo dobrze wiem że przybył mi kg lub dwa bez obsesyjnego ważenia się Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: a.... chodzi o jedzonko :D 12.10.15, 13:45 No wybacz, ale piszesz totalne bzdury. Można nie zauważyć 20 kg, pod warunkiem, że się waży 150. Na normalnej figurze nawet 5 kg jest mocno zauważalne, nie chodzi o ciuchy, ale o pojawiające się wałki. Nigdy w lustro nie patrzyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 11:41 Schudłam 2 kg przez wakacje i mam 47 kg Odpowiedz Link Zgłoś
dobrochna00 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 12:16 49, ale jestem niska, więc nie jestem szczególnie chuda, raczej normalnie szczupła. Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 15:49 Ja w sezonie letnim 54 a w zimowym dobijam nawet do 56- czyli w ematkowej sredniej sie mieszcze chyba Ale przez to,ze lubie sport i jedzenie tez mam za bardzo umiesnione nogi-uda szersze niz tylek to dobrze nie wyglada te nogi to tez prezent od mamy,wszystkie babki z tej strony rodziny maja takie sekwoje zamiast sarnich nozek. Odpowiedz Link Zgłoś
mila04 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 19:46 51 - zawsze byłam szczupła, do tej wagi wróciłam w 4 miesiące po urodzeniu drugiego dziecka. Jem zdrowo, choć ograniczać się nie muszę, mam bardzo dobra przemianę materii. Aaa, noszę rozmiar xs i czasem kupuję na działach dziecięcych ubrania dla siebie 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 20:05 Na wadze ostatni raz stalam 5 lat temu przy rutynowej kontroli w czasie ciazy. A nie, kilka miesiecy temu na wizycie lekarskiej bylam wazona, ale nie bardzo w glowie zanotowalam wynik. Wiec nie wiem, ile, ale sadzac po ubraniach waze wiecej niz 3 lata temu, ale nie az tak duzo by wpadac w rozpacz. Wagi w domu nie mam i nigdy nie mialam. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 20:12 Tylko waga ma srednio przelozenia na figure. Majac 65kg nadal miescilam sie w 36-38,a nie jestem wysoka.Najlepiej wygladam gdy wazne 60kg. Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: a.... chodzi o jedzonko :D 11.10.15, 21:57 Ja całe życie jestem chuda, mam 41 lat i ważę aktualnie 45 kg, największą wagę osiągnęłam 56 kg ale to w 9-tym miesiącu ciąży, chuda jest moja mama, siostra, chuda była babcia (mama mojej mamy), moja córka i córki siostry też chudzielce. U nas to nic innego jak geny. Wiele bym dała żeby dobić chociaż do 50 kg, ale u mnie to nierealne, często rozmiar 34 jest dla mnie za duży, trudno jest mi kupić ciuchy, nie wspominając o butach bo nie dość że noga mała to i bardzo szczupła, o dopasowanych kozakach to mogę tylko pomarzyć, zazwyczaj buty kupuję w Zara kids Odpowiedz Link Zgłoś
mag1982 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 12.10.15, 12:33 Nie wiem dokładnie ale myśle, że koło 53 kg. Ale ponieważ jestem dość niska to wyglądam normalnie a nie jakoś super szczupło. Zauważyłam, że po 30 zwolnił mi metabolizm (a może po ciążach) bo jeszcze parę lat temu ważyłam parę kilo mniej a jadłam tak samo czyli bez ograniczeń. Inna sprawa, że gdy będę w średnim wieku chciałabym jeszcze trochę przytyć bo wtedy zmarszczki mniej widać Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 12.10.15, 15:22 Ważę 63, schudłam 12 kg. Cel przez zimę to osiągnięcie 54 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
mona_mayfair Re: a.... chodzi o jedzonko :D 12.10.15, 17:12 Schudłam 25kg w przeciągu roku. Planowałam 20, ale jakos tak z rozpędu Ważę 55kg przy 167cm. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: a.... chodzi o jedzonko :D 12.10.15, 18:58 68 czyli 2 kg nadwagi od kilku miesięcy, ale znowu wzięłam się za reżim😊 Odpowiedz Link Zgłoś