freemarcin899
11.10.15, 11:51
Melanżowaliśmy z moim w piątek, wczoraj tylko we dwóch spokojnie w domku, winko, jakiś film, całujemy się, chcemy iść dalej, a tu nagle telefon. Dzwoniła koleżanka (ta, której seks kiedyś widziałem) i pyta, co robimy. Ja na to, że nic specjalnego, a ona, że w takim razie wbija z ekipa. No i przyjechało 5 osób, siedzieli do 3 rano, z seksu nici, ale kupa zmywania w zlewie...
Tak się wyżalić chciałem...