Dodaj do ulubionych

Kretyni na drogach

12.10.15, 09:35
Stoję na przystanku czekając na autobus, droga wojewódzka po 1 paśmie w każda stronę, ruch spory. Jakieś 200m dalej widzę że samochody się zatrzymały, a za chwilę te z tyły zaczynają omijać w miarę możliwości jeden stojący. Myślę sobie, że ktos skręca do posesji i zwolnił, ale nie, ten blokujący ruch tak postał na chwilę na 1 pasie a później pojechał dalej. Zatrzymał się niedaleko mnie, z boku drogi ale częścią samochodu na jezdni. W miejscu gdzie na ulicy jest podwójna ciągła, zakręt i wzniesienie poważnie ograniczające widocznośc a dodatkowo prostopadle dochodzi podrzędna ulica. Stanął przy wjeździe na tę ulicę, zasłaniając widok samochodom z niej wyjeżdżającym oraz chcacym skręcić, zmuszając samochody jadące po głownej do przekraczania podwójnej ciągłej tuż przed zakrętem, itd...
Rejestracja obca zaczynająca się na SZ, jakaś toyota, chyba yaris czy coś podobnego.
Myślę sobie, ktoś się zgubił, pewnie przyjdzie zapytać o drogę i pojedzie.
A co moje piękne oczy widzą??
Wysiada z miejsca pasażera paniusia po 50tce, idzie sobie spacerkiem po dojazdowej ulicy i..... robi zdjęcia widokom, bo ładna jesień... Samochody kombinują jak ich ominąc bez wypadku a ona wolnym kroczkiem chodzi i se zdjęcia pstryka...
Olśniło mnie, że wcześniej też zablokowali ruch zatrzymując się po prostu na środku ulicy żeby sobie zdjęcia popstrykać...
Paniusia wróciła do samochodu, myślałam, że odjadą, ale nie... weszła na ulicę po drugiej stronie (przypominam zakręt, wzniesienie, podwójna ciągła, możliwe 70km/h) no i stojąc na środku asfaltu pstryka widoki z ujęciem samochodu na tle jesieni...
Upewniłam się czy mi autobus nie nadjeżdża i poszłam głupie babsko opierniczyć, pytam czy mają dobrze z głową żeby w takim miejscu się zatrzymywać? czy mam policję wezwać?
spieprzali w te pędy....

Bosz...!
Sprawdźcie panie drogie czy ktoś od was z takim autem wczoraj po południu nie podróżował. I wytłumaczcie idiocie kierowcy i tej pańci że przez takie zachowania może kogoś zabić.
Obserwuj wątek
    • default Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 09:57
      Dobre.
      Żeby było sprawiedliwie wink opiszę kretyna płci męskiej. Droga szybkiego ruchu, trzy pasy w każdą stronę, w pewnym momencie jeden pas danego kierunku się oddziela (skręt w prawo i dalej pod wiaduktem w lewo), dwa pozostałe prowadzą łukiem na wiadukt i dalej prosto. No i na tym łuku prowadzącym do wiaduktu pan nagle zwalnia, po czym rozpoczyna manewr ZAWRACANIA. Uśmiechając się głupkowato macha do wszystkich rączką i przeciska się pod prąd do owego przeoczonego skrętu (dobre 100 m)... Chyba tylko dlatego nie spowodował kolizji, że wszyscy tak zbaranieli, że się po prostu zatrzymali i z opadem szczęki śledzili poczynania kretyna.
      • stoijedna Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 10:03
        Ja nie wiem kto kierował tym autem bo nie widzialam. Może pańci mąż.

        Ale jak można być tak bezmyślnym idiotą ktory widzi tylko koniec własnego nosa i nikogo poza tym wokoło?

        U ciebie też niezły, ale przynajmniej machał rączką :p , u mnie oni nawet NIE WIEDZIELI że cokolwiek niewłaściwego robią... nie wiem kto im prawo jazdy dał.
    • morgen_stern Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 10:01
      Mistrzowie oboje, razem z kierowcą, bo głupia pasażerka może dużo chcieć, od myślenia na drodze jest prowadzący pojazd.
      • stoijedna Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 12:41
        No ciekawa jestem czy ten kierowca to był pani mąż który jeździ na co dzień do kościoła i z powrotem że taką wiedzę ma o przepisach, czy może to niedzielne paniusie psiapsiółeczki się na wycieczkę krajoznawczą wybrały a już zapomniałay kiedy prawo jazdy robiły.
        Za daleko stali żebym kierowcę dobrze oblukała.
    • quelquechose Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 11:41
      Ja ostatnio mialam nissana jadacego pod prad na bardzo ruchliwym rondzie smile Az sie w glowe popukalam big_grin
      • stoijedna Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 12:42
        Do jeżdżenia po polskich drogach trzeba sporo melisy wypić tongue_out
    • inguszetia_2006 Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 12:50
      Witam
      Moje oczy kiedyś widziały coś innego. Stoję na czerwonym, przede mną samochód, na obcych rejestracjach. Zielone - stoi wciąż. Nie ma pasa lewego, nie mogę objechać. Trąbię, trąbię, stoi. Znowu czerwone. Wychodzę i idę "bić się". Patrzę, a tam siedzi sobie facet i je kanapkę;-D
      Pzdr.
      Ing
      • stoijedna Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 13:12
        Hahahahaha, no co, przerwę śniadaniową miał! Ma prawo big_grin
        • nota_bene0 Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 13:19
          Jadę kiedys za autem i zatrzymuje się przede mną widząc znak nakaz skrętu w prawo. Wysiadł po chwili facet i się pyta, czy może skręcić w...lewo.smile Ja na to, że zabronić panu przeciez nie mogę, ale niech pan weźmie pod uwagę skutki takiego pomysłu. Facet dojrzały wyglądal na rozwiniętegosmile
        • stoijedna Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 13:19
          aha, pewnie jak było zielone to smarował masłem bułkę i nie zauważył zmiany światla wink
      • default Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 13:39
        Przypomina się historia, którą słyszałam od koleżanki. Podjechała do drogi z pierwszeństwem przejazdu, przed nią stał inny samochód - też oczekujący na możliwość przejazdu, jak pomyślała. Tymczasem samochód stoi i stoi, droga pusta w obie strony, a on stoi dalej. Ponieważ zauważyła, że kierowca to starszy człowiek, zaniepokoiła się, że może coś mu jest. Wysiadła, podeszła, zapukała w szybę i spytała grzecznie: "Przepraszam, czy wszystko w porządku, dobrze się pan czuje ?"
        Dziadek popatrzył na nią ze złością i wysyczał: "Sp...laj stara ku..wo!"
        big_grin
        • solejrolia Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 15:33
          big_grin big_grin big_grin
    • woman_in_love zapewne absztyfikant wiózł panią poznaną w ciechoc 12.10.15, 13:23
      inku, a że motylki w brzuszku, zachody słońca, piękno przyrody....
    • landora Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 13:29
      Ostatnio skręcam w lewo na skrzyżowaniu. Jest jeden pas w lewo i jeden pas w prawo/prosto. Po skręcie mam 3 pasy do wyboru, chcę zająć skrajny prawy... Nagle kątem oka widzę po mojej prawej samochód. Jakiś idiota skręcał w lewo z prawego pasa.
      • default Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 14:05
        O, to notorycznie się zdarza, ja prawie co dzień przejeżdżam przez takie skrzyżowanie i już nauczyłam się lukać w prawo skręcając, i sprawdzać czy jakiś cwaniak się nie "wpasowuje" cichaczem. Przyczyna prosta: na pasie do skrętu w lewo na ogół jest kolejka, pas "prosto/w prawo" jest luźniejszy, więc czemu sobie nie skrócić oczekiwania smile
    • premeda Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 15:26
      Mój chłop ostatnio miał taką debilkę, jechała szarpanego, bo jak nie było samochodów to szybciej, a jak się auto pojawiło to hamowała jak głupia i przez 10km nie użyła ani razu kierunkowskazu. Dopadł ją pod sklepem i się zapytał czy jej nie obowiązują przepisy, a babsko bezczelnie że nie. Miała małpa szczęście, że nie trafiła na mnie.
      • quelquechose Re: Kretyni na drogach 12.10.15, 16:18
        Pewnie Belgijka big_grin Tu kierunkowskazów używa jakieś 50% społeczeństwa. Czasem mam ocheta im je powyrywać z samochodu, skoro i tak nie stosują...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka