manala 31.10.15, 09:58 Dzieci, które poszły jako 6-latki? Co będzie z nimi? Będą powtarzać którąś klasę? Bo szczerze mówiąc, jeśli ta reforma ma być cofnięta, to nie chcę aby moje dziecko szło dalej tym trybem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
roodolff Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 10:07 Dlaczego? Mam 6-letnią pierwszoklasistkę (2009) i prawdę mówiąc nie mam żadnych obaw. Powinnam mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 10:13 Nie masz obaw o co? Powiem Ci tak, w pierwszej klasie było spoko - mało pracy domowej, łatwe rzeczy ale w drugiej klasie jest zdecydowanie trudniej. Długie działania, ortografia, pisanie po angielsku. Moje dziecko ma głównie "piątki" ale nie należy do jakichś szczególnie zdolnych dzieci. Jak sobie pomyślę, że w czwartej klasie będzie się musiała zmierzyć z tym z czym większość 10 latków ma problem to zwyczajnie wolałabym aby miała ten dodatkowy rok - jak inne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
roodolff Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 10:19 No właśnie o nic nie mam obaw. Wierzę, że sobie poradzi. Dla mnie nie musi być najlepsza w klasie Ja też nie byłam i żyję. Ale na przyzwoitym poziomie powinna dać radę. W pierwszej nie ma absolutnie żadnych problemów, poza tym, że jej zdaniem zadania matematyczne są za łatwe i trochę się nudzi. Wiem, że to minie i zaczną się wyzwania. Ale dlaczego nie miałabym wierzyć, że sobie z nimi poradzi? Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 10:25 Mnie by zależało jednak aby poradziła sobie dobrze i myślę, że w przypadku mojego dziecka ten rok robiłby różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 11:02 Zgadzam się. Mam 6 latkę w 1 klasie i nie mam żadnych obaw. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 10:51 Mam 9 latka w 4 klasie. Radzi sobie bez problemu. Nie trzęś sie tak nad własnym dzieckiem - da sobie radę. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 11:34 Kto mówi, że się trzęsę? Po prostu widzę, że dojrzewa do różnych rzeczy stopniowo i jestem przekonana, że jako 10 latka miałaby w IV klasie lepsze wyniki niż jako 9 latka. To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 12:55 manala napisała: > Jak sobie pomyślę, że w czwartej klasie będzie się musiała zmierzyć z > tym z czym większość 10 latków ma problem to zwyczajnie wolałabym aby miała ten > dodatkowy rok - jak inne dzieci. a z czym te dzieci maja taki problem straszny? Moja już podstawówkę skończyła a poszła jako sześciolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 17:52 Boisz sie na wyrost. Moje dwie córki posłane jako 6-latki do szkoły, w IV klasie odżyły wręcz. Córka, która nie przepadała za matematyką w klasach I-III nagle w IV twierdzi, że matematyka, to jeden z jej ulubionych przedmiotów, a to, czego sie uczą jest, cytuję, fajne i łatwe. Oceny potwierdzają jej słowa. A jest to dziecko, które z zadań matematycznych w klasach młodszych nie miewało na sprawdzianach 100%, raczej 70-80%. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 18:08 Może na wyrost. Przed pierwszą klasą też miałam obawy i to właśnie o aspekty "naukowe" a nie emocjonalne. Pamiętam jak w przedszkolu memu dziecku trudno przychodziło uczenie się na pamięć - nic jej nie wpadało samo, trzeba było wyćwiczyć. Teraz zapamiętuje bardzo szybko. W przedszkolu było zawsze - aby szybciej. Dokładność wykonania pozostawiała wiele do życzenia. W szkole nadal ma pozaginane rogi kartek ale np. pismo na bardzo przyzwoitym poziomie. Rysunki też już raczej nie odbiegają od rówieśniczej średniej ; ) W każdym razie wydaje mi się, że młoda potrzebuje czasem więcej czasu by do pewnych spraw "dojrzeć". Poza tym wszystkim córka w trafiła w szkole na fajną panią i to pewnie jej też zawdzięczamy tak pozytywny start edukacyjny. Moja też twierdzi, że w szkole jest lepiej niż w przedszkolu bo w przedszkolu były "nudy". Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 21:37 To że mało pracy domowej to wina wychoawawczyni a nie tego, że była w pierwszej klasie. Wymagać trzeba było od pani żeby więcej zadawała. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 12:13 Mnie załamuje w tym roku ilość dzieci choćby w kontekście ilości osob która będzie stratowała potem do liceum(no może do gimnazjum już nie) czy na studia czy do innych szkoł i jak te sensowniejsze beda oblegane i jaka będzie konkurencja...na każdym z tych etapów te dzieci będa miały trudniej i nie chodzi mi o 6 latki konkretnie bo i 7 latków to dotyczy-po prostu ilośc dzieci w tym rocnziku jest ogromna i dzieciom które rozpoczęły / rozpoczną nauke w innym będzie zwyczajnie luźniej i prościej. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 12:46 O, mnie to też martwi. Ciekawe czy w stosownym momencie gimnazja, licea, szkoły wyższe przygotują nabór na podwójny rocznik czy dzieci zostaną pozostawione samym sobie - "nie dostałeś się, to idź kopać rowy"? Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 14:58 To jest kolejna rzecz. Będzie duża konkurencja więc jednak sporo będzie zależało od wyników różnych testów a tu jak się okazało przeciętny 6-latek wypada gorzej od tych którzy rozpoczęli naukę w wieku lat 7. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 15:01 manala napisała: > a tu jak się okazało przeciętny 6-latek wypada gorz > ej od tych którzy rozpoczęli naukę w wieku lat 7. a gdzie tak sie okazało? Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 18:10 Gdzieś mi się ostatnio przewinęły artykuły. pierwszy lepszy: www.solidarnosc.org.pl/en/dialog-spoleczny-3/europejski-dialog-spoleczny/item/11748-szesciolatki-nie-radza-sobie-w-szkole Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 21:20 zofijkamyjka napisała: > manala napisała: > > > a tu jak się okazało przeciętny 6-latek wypada gorz > > ej od tych którzy rozpoczęli naukę w wieku lat 7. > a gdzie tak sie okazało? > > ciekawe, czytalam dokladnie odwrotne badania Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 09:09 Zawsze mi sie wydawało, ze wyniki badań, jak to 6latki radzą sobie lepiej od 7latkow to propagandowe bzdury wyssane z palca. Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 19:48 Niekoniecznie, co już ileś razy wyjaśniano na forum - tutaj i na starszym dziecku. Kilka lat temu do klas I szły głównie te lepiej przygotowane 6-latki, bardziej rozwinięte, które czasami byłoby grzechem pozostawiać w przedszkolu czy zerówce. Jeżeli zbadano wyniki testów 6- czy nawet 3-klasisty w klasach złożonych z takich dzieci, to pewnie, że wyniki będą świetne. A jak radzą sobie 6-latki en masse, zobaczymy, kiedy całe roczniki będą kończyć klasę VI - a jeszcze lepiej, kiedy skończą cały cykl edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: A rocznik 2008, 2009? 02.11.15, 10:47 Rzepa pisała o ukrywaniu danych: www4.rp.pl/artykul/1150641-MEN-chowa-dane-o-6-latkach.html i manipulowaniu niewygodnymi wynikami raportu CBOS: www4.rp.pl/artykul/1026161-Minister-poprawia-fakty.html www4.rp.pl/artykul/1039252-Co-ukrywa-MEN.html Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: A rocznik 2008, 2009? 02.11.15, 16:45 No właśnie. Tak jak PiS-u szczerze nieznosze, tak jesli niosą obowiązek szkolny dla 6 latków to spojrzę na nich ODROBINĘ przychylniej. Reforma która ma tak małe społeczne poparcie nie może się udać. Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 18:57 Moj szesciolatek radzi sobiepierwszorzednie i edukacyjnie i spolecznie i emocjonalnie. Krzywde bym mu zrobila zostawiajac w zerowce. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 10:39 Trzeba było myśleć o tym wcześniej. Mamunie, które teraz nagle boją się o to że może jednak ich zdolniaczki będą mieć trudności zwyczajnie mnie śmieszą. Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 19:49 A czy autorka przypadkiem nie MUSIAŁA już posłać 6-latki do szkoły? Jak to jest z tymi rocznikami? Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 10:49 Mam syna, który poszedł jako sześciolatek, obecnie jest w klasie 4. Radzi sobie bez problemów. Córka poszła jako 6 latka, obecnie w klasie 2 i tak samo świetnie sobie radzi. Mam nadzieję, ze nikt nie wpadnie na idiotyczny pomysł zmuszania dziecka do powtarzania klasy i straty czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 11:51 Tyle że zawód będą musiały wybrać w wieku 13-14 lat. Moja kończąc 8 klasę będzie miała 13... Żeby to jeszcze chłopak był, to wybór konkretny, mój 13-latek od dawna wie, gdzie pójdzie. A z dziewuchami gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 11:57 Oj tam, będzie się uczyła tylu rzeczy w liceum, że spokojnie zda egzaminy na dowolnie wybrane przez siebie studia jako 18latka. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 12:06 No właśnie, liceum. Czyli podstawówka przedłużona do 12 lat Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 12:06 Liceum nie determinuje jeszcze zawodu. Bez przesady. A pewne predyspozycje widac juz wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 14:55 Może nie determinuje zawodu ale wybierając klasę w liceum wybierasz sobie od razu rozszerzenia maturalne co poniekąd wpływa na wybór studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 16:12 No ale w wieku lat 13 czy 14 to juz raczej wiadomo czy człowiek bardziej umysł ścisły czy humanistyczny. Do LO nic wiecej nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 21:09 > Żeby to jeszcze chłopak był, to wybór konkretny, mój 13-latek od dawna wie, gdz > ie pójdzie. A z dziewuchami gorzej... Co z "dziewuchami gorzej"?? Jak kobieta może takie pierdoły wypisywać? O sobie piszesz, o swoich córkach, swojej matce. Jak ci babo nie wstyd? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 21:17 No gorzej. Bo rzadziej dziewczęta mają sprecyzowane zainteresowania i odpowiednie do nich zdolności. Bo typowe kobiece zawody niestety wymagają wykształcenia. Kobieta po zawodówce czy technikum może iść najwyżej do kuchni. A facet? Mnóstwo możliwości. Pewnie, nie ma przeszkód, żeby dziewczyna została elektrykiem, hydraulikiem, mechanikiem czy murarzem. Ale kto zatrudni? Jednak delikatniejsze są i sił mniej mają. I czego się mam wstydzić? Tego, że kobiety mają gorzej na rynku pracy? Powaliło cię? Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 21:29 Kobiety mają gorzej na rynku pracy dzięki takim idiotycznym stereotypom jakie rozpowszechniasz! Ja w wieku 12 lat wiedziałam, że chcę być fizykiem i pracować naukowo. > Bo typowe kobiece zawody niestety wymagają wykształcenia. a jakie to są "typowo kobiece zawody"? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 21:41 Lekarka, pielęgniarka, nauczycielka, księgowa, bibliotekarka. Podaj mi zawód, poza kelnerką, kucharką, ekspedientką i fryzjerką, który w obecnych czasach nie wymaga studiów i jest powszechnie uprawiany z wyboru przez kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 21:56 To są sfeminizowane zawody bo są nisko płatne i o niskim statusie społecznym. Kobiety godzą się na wykonywanie takiej pracy, za tak niska płacę z wielu powodów. Jednym z nich jest wciskanie im do głów, od małych dziewczynek, że są gorsze od chłopców, mniej zdolne i mniej zdecydowane w swych planach i dlatego powinny się godzić na byle co. > Podaj mi zawód, poza kelnerką, kucharką, ekspedientką i fryzjerką, który w obec > nych czasach nie wymaga studiów i jest powszechnie uprawiany z wyboru pr > zez kobiety. Nie rozumiem, co znaczy z wyboru? Jak dziewczynce matka kładzie do głowy, że jest gorsza od chłopca bo z racji posiadania żeńskich narządów rozrodczych nie ma wcześnie sprecyzowanych planów zawodowych, to to jest z wyboru czy z prania mózgu? Podaj mi zawód, poza śmieciarzem, kanalarzem i murarzem, który w obecnych czasach nie wymaga studiów i jest powszechnie uprawiany z wyboru przez mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 22:03 Murarz, hydraulik, elektryk, elektronik, zbrojarz, stolarz, kierowca, motorniczy, fliziarz, malarz pokojowy, monter, cieśla, dekarz, zootechnik. I znacznie łatwiej facetowi zostać cukiernikiem, kucharzem, fryzjerem czy kelnerem, niż dziewczynie zdobyć (poza kierowcą i motorniczym może) wymienione przeze mnie zawody. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 22:06 I oczywiście wspomniany wcześniej mechanik, blacharz, ślusarz i wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 08:51 Aha, czyli szeroko pojęta budowlanka, do której wystarczy zawodówa. Też mi godna pozazdroszczenia ścieżka kariery.... Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 13:22 Nie każdy ma zdolności do zrobienia kariery. A szeroko pojęta budowlanka daje możliwości utrzymania się na niezłym poziomie. O kucharkach i ekspedientkach tego powiedzieć nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 19:52 Zakładasz czy wiesz, że Twoja córka nie jest w stanie wyjść poza poziom szkoły zawodowej? Bo jeśli tak jest, to warto pomyśleć już teraz o fajnym zawodzie i zapleczu na otwarcie kiedyś własnej działalności. A jeśli tak nie jest, nie podcinaj dzieciakowi skrzydeł... Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 09:58 co do niepodcinania skrzydeł to 100% racji, ale nie kumam tej pogardy dla prostych zawodów - one są jak najbardziej potrzebne, i brak dobrych szkół zawodowych się zemści. pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 12:14 To nie żadna pogarda, tylko żelazna logika. W "prostych" zawodach często masz bardzo szybko zrąbany kręgosłup, ręce (kucharka, fryzjerka, sprzedawczyni w mięsnym, budowlaniec). W wypadku "prostych zawodów kobiecych" zarobki nie są porywające, no chyba, że jesteś jakąś tam Jagą Hupało czy Nigellą Lawson . Wbrew pozorom mało kobiet nadaje się do budownictwa czy hydrauliki, bo tam nieraz potrzeba czystej fizycznej siły. Jeśli masz sensowne i konkretne wykształcenie wyższe, pracujesz jednak w o wiele bardziej komfortowych warunkach i uzyskujesz zdecydowanie wyższe dochody. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 13:47 Wizja wg której _wszystkie_ kobiety mają sensowne i konkretne wykształcenie jest może i pociągająca, tylko że nierealna. Mozna zaszkodzić podcinając skrzydła i można zaszkodzić pchając na studia w Wyższej SzkoleGotowania na gazie komuś, kto może niekoniecznie zostałaby Jagą czy Nigellą, ale np ma spore szanse zostać najlepszą fryzjerką na dzielni pozdr mi Odpowiedz Link Zgłoś
mag1_k Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 20:02 Budowałaś dom? Bo ja właśnie skończyłam i widzę, ile zarabiają panowie w budowlance. W życiu nie wyciągnę takich stawek w biurze, w mojej całkiem pokaźnej i znanej w regionie firmie mniej zarabiali pracownicy na kierowniczych stanowiskach, niż tacy m.in. pracownicy od wykończeniówki, tynków wewnętrznych, ogrzewania podłogowego. A terminy rezerwuje się z parotygodniowym wyprzedzeniem dosłownie u każdego z nich. Miałam podejście podobne do Twojego, ale naprawdę otwarły mi się oczy Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 19:50 Ale ubolewasz nad tym, że córka nie może zostać murarzem i musi się kształcić? Bo ja tu czegoś nie rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 20:05 Ubolewam nad tym, że zwiększono wymagania odnoście wykształcenia w zawodach, gdzie to wykształcenie nie jest do niczego potrzebne (na takim poziomie), bo praca opiera się głównie na praktyce i umiejętności pracy z ludźmi, a tego żadne studia nie uczą. Przez to stają się niedostępne dla osób może mniej sprawnych w liczeniu, ale mających inne przydatne umiejętności i cechy. Dotyczy to głównie dziewcząt. Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 12:15 Ależ jest pełno kierunków studiów, na których nie trzeba liczyć - pierwszy z brzegu "szacowny" kierunek: prawo . Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 20:20 Raczej nad tym, że facet nie kończąc szkoły wyższej może mieć konkretny dobrze płatny zawód w którym raczej nie widuje się kobiet, kobieta nie kończąc tej szkoły ma problem ze znalezieniem pracy sprzedawczyni(do której teraz wymaga się często gęsto ukończonych studiów)a która raczej jest gorzej opłacana niż dekarz czy stolarz...a konkurencja do dobrej szkoły będzie większa. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: A rocznik 2008, 2009? 01.11.15, 20:23 To też, o czym pisałam powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 09:53 a fryzjerka, masażystka, makijażystka ? owszem coś _trzeba_ umieć, zdobyć jakies uprawnienia, ale bez przesady że albo sprzedawczyni za nędzne grosze albo wyższe studia.... pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 10:44 idę o zakład, ze fryzjer i masażysta zarabia więcej...fryzjerzy u mnie w mieście tylko w wypasionych salonach...jasne, ze są i lepiej płatne zawody "kobiece" ale najczęściej trzeba mieć do nich jakieś zdolności, predyspozycje, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 12:22 Słonko, w tych salonach zazwyczaj jest właścicielka + ewentualnie wspólniczka i dziewczyny, które płacą jej za wynajem przestrzeni - fotela. Niezależnie, ile zarobiły. Jeśli masz własny lokal, jesteś panią - jeśli nie, no cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 18:52 Ja to wiem ale chodzi mi o fryzjerów facetów, bo jak słyszę ile się płaci u nich to sorry ale fryzjerka to mało która tyle zarabia...ja chodzę teraz do właścicielki salonu i zostawiam u niej połowę albo nawet 1/3 tego co krzyczy sobie pan Jacek K za tą samą usługę a kolejki i terminy ma facet z kosmosu.... Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 12:21 Myślisz, że naprawdę dużo zarobisz, jeśli nie jesteś wziętą specjalistką - albo lokal nie jest Twoją własnością? Fryzjerki, kosmetyczki itp. sporo płacą za fotel w lokalu, niezależnie, ilu mają klientów w danym miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 12:19 Słonko, za "naszych czasów" też była konkurencja, przynajmniej w moim roczniku, w dodatku liceów było zdecydowanie mniej niż teraz. Uczelni było mniej niż teraz. Dostawali się faktycznie ludzie z przyzwoitymi wynikami egzaminów. W tej chwili masz kilkanaście liceów, jakieś tam technika, kilkanaście uczelni - przykład z naszego miasta. A przykładowo - naprawdę moja informatyka na uczelni płatnej jest co najmniej tyle samo warta albo i więcej niż np. na naszym uniwersytecie . Szkół, do których napływają teraz uczniowie, nikt nie pozamyka - już dawno nie słyszałam o wygaszeniu liceum (poza tym morskim chyba), a na pewno nie o zamknięciu szkoły wyższej z akredytacją MEN . Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 18:49 Nie przekonuje mnie tych kilkanaście uczelni bo ich jakość jest bardzo marna niestety, podobnież z innymi szkołami, nie ma sensownego liceum nie ma dobrych studiów o ile w ogóle u nas w mieście jakaś porządna uczelnia "nie kształcąca" bezrobotnych pozostała... Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 19:00 Wstydź się i bój boga . PUM to jedna z najlepszych uczelni medycznych w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
natalie_rushman Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 19:03 A poza tym, nie czarujmy się, i dobre uczelnie nie pomogą, kiedy rynek pracy słaby, a główni inwestorzy to firmy świadczące usługi call center i przeróżne centra handlowe . W usługach związanych typowo ze sprzedażą produktów konsumpcyjnych czy wyłącznie ze znajomością języka generalnie za dużo się nie zarabia jako pracownik. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 19:25 No, no i trzeba się na ten PUM jeszcze dostać a nie ma na to więszych szans po kiepskim liceum, kiedyś AM była bardzo szanowana i gwarantowała świetną pracę teraz już chyba nie aż tak a reszta...cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 15:05 No coz - zemsci sie zanizenie programu w klasach 1-3 - same widzicie - pierwsza klasa to zupelna dziecinada jak w przedszkolu, druga klasa - wreszcie cos sie ruszyło z "nauką". z tego co wiem - przeskok do czwartej sie odczuwa, oczywiscie poza dziecmi ematek, ktore ze spiewem na ustach i tanecznym krokiem przechodza wszystkie szczeble edukacji. dlatego jestem za tym, zeby podstawowke wydluzyc - dzieciaki sa w stanie jedne drugie dogonic, jest czas, zeby powtorzyc i dopracowac wszystko co trzeba z kazdym dzieckiem. nastepnie wszystkie ida do liceum, reprezentujac podobny poziom, i nie trzeba "wyrownywac szans" a w praktyce rownac do slabszych. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: A rocznik 2008, 2009? 31.10.15, 15:30 Wszystkie dzieci mają iść do liceum? Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: A rocznik 2008, 2009? 02.11.15, 09:02 chyba wiadomo o co chodzi, jedne do liceum inne do zawodówek, inne na zmywak, inne do technikum, czy liceum profilowanego, czy cholera wie co tam wymyśla po drodze Odpowiedz Link Zgłoś
kwietniowka2011 Re: A rocznik 2008, 2009? 04.11.15, 20:40 moja z listopada 2009 w pierwszej klasie, raczej idzie jej słabo, miała wskazania do odroczenia, ale nie miałam co z nią zrobić... zerówek brak zobaczymy jeszcze, ale myślę o tym żeby powtórzyła pierwszą klasę, lepiej teraz niż później, zwłaszcza w "kontekście" rodzeństwa - brat poszedł jako 7,5-latek, siostra pewnie też tak pójdzie jeśli będzie wybór Odpowiedz Link Zgłoś