Dodaj do ulubionych

"codzienne góry prania"

01.11.15, 14:27
Temat sprowokowany głosami z różnej strony, że przy małym dziecku/dzieciach pralka chodzi codziennie. U nas pranie robi się w weekend, jedno jasne, drugie ciemne i czasem jakieś dodatkowe (pościel, ubrania z pracy męża). Nawet jak młoda w żłobku zabrudzi 2 komplety ubrań i wraca w trzecim (rzaaaadko), jak starsza jest przebrana w przedszkolu (jeszcze rzadziej), ja i mąż dorzucamy koszulę/bluzkę + bieliznę to za chiny nie uzbieram nawet 1/3 na codzienne pranie. Pralka bez szału - 6 kg. A jak jest u Was? Jak często pierzecie?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 14:33
      Codziennie, jak nie piorę, bo jest brzydka pogoda, to potem pralka chodzi pół dnia od 5.

      Pewnie, że to nieprawda, że przy maluchach jest dużo, takich koszulek wielkości chusteczki sporo trzeba, żeby pralkę zapełnić.
    • lucy-luka Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 14:38
      Mam 3 małych dzieci, pralka chodzi 3-4 razy w sobotę, czasem dodatkowo 1 raz w tygodniu jak zdarzą się wymioty, itp. Latem mam wrażenie piorę ciut częściej niż zimą. Ubranek mam sporo, mogłabym nie prać nawet 2-3 tygodnie, ale nie lubię jak góry prania zalegają. Suszę na strychu, także zimą, więc pranie nie wisi w domu wink
    • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 14:39
      Pralka chodzi tylko w weekend, kilka razy małe wsady, bo segreguje kolorami. Codziennie? W życiu.
    • kalina_lin Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 14:44
      U mnie chodzi odziennie. A to młodszy uleje, pampers przepuści. A to starszy się w nocy posiusia. Albo czymś poleje w przedszkolu. Wolę to na bieżąco przeprać niż kisić w koszu do weekendu.
      • dziennik-niecodziennik Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:30
        i to w pralce pierzesz takie pojedyncze rzeczy?...
        • kalina_lin Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 20:32
          A w czym mam prać?
          • madzioreck Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 23:34
            No chyba chodziło o to, że w ręcach wink
          • dziennik-niecodziennik Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 08:15
            ja takie pojedyncze rzeczy lekko zapierałam (żeby zszedł organiczny brud i smród) i zostawiałam do prania "planowego". troche glupio by mi bylo puszczac pralke z dwoma bodziakami i trzema parami skarpetek.
            ale ok, nie czepiam sie, kazdy robi jak lubi smile
            • kalina_lin Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:39
              Coś tam zawsze staram się dorzucić. Zresztą - młodszy się przesika w czasie drzemki, już jest body, spodenki i prześcieradło. Starszy wróci z przedszkola - jest jego bluzka. Czasem ze dwie pary spodni jak zapomni pojśc do toalety. Bielizna. Zawsze jeszcze jakaś piżamka się znajdzie do przeprania albo domowy dres. Pusta pralka nie chodzi. Jasne, zdarzają się dni kiedy się żaden nie posika, nie poleje itp, to wtedy ubrania trafiają do kosza na pranie, ale częściej mam kumulacje wink
    • kropkaa17 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 14:51
      Podobnie jak u autorki, w weekend jedno jasne, jedno ciemne i dodatkowe ( posciel , reczniki czy co tam jeszcze trzeba).
    • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 14:51
      Niestety prawie codziennie. Mam malego smarkacza na stanie, ktory smarkami wiecznie uwala a to bluze ojca, a to moje spodnie uncertain do tego kupy wali po pachy i takie straszne, ze nie mam sumienia trzymac jej w tak "pachnących" ubraniach. Czyli czesto do prania idzie piżama po jednym użyciu i często dwie pary ubrań dziennych (body, spodnie, rajstopy). Drugie dziecko jest bardzo ekspresyjne artystycznie, więc rzadko kiedy jest szansa na zalozenie tych samych spodni. Ja cwicze, mąż biega. Pocimy sie przy tym strasznie. Do tego dochodzą ostatnie choroby i zapocona, nieświeża, zasmarkana pościel lub "mamo, jem kanapkę z miodkiem u mnie w łóżku" i to wystarcza, ze mam czasem wrazenie chodzącej non stop pralki uncertain
    • marcelina4 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 14:57
      ja piorę trzy razy w tygodniu, jedno pranie z jasnymi rzeczami, jedno z ciemnymi, w sobotę dodatkowo ręczniki, ścierki i drugi wsad z pościelą
      • hugo43 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:03
        Z 5 pralek po 6 kg mam na tydzień,rodzina 2+2.rytm prania zależy od możliwości suszenia smilena suszarkę elektryczną miejsca brak
    • melancho_lia Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:11
      2-3 prania na tydzień. Pralka 7 kg. Dwoje dorosłych, dwoje dzieci w wieku szkolnym.
      • czarna_kita Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:25
        Piorę codziennie 2 prania. Niedziela wolne. 3 dzieci wczesnoszkolnych + mąż i ja. Dzieci codziennie zmieniaja ubranie ( a to od farbek albo od długopisu albo od jedzenia ), mąż codziennie przynosi ciuchy z pracy do prania i tez codziennie sie przebieramy.
    • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:15
      Pralka chodzi u mnie codziennie od kilku lat. Codziennie z mojej rodziny 2+3 schodzi gora ciuchow i nie przesadzam. Portki, tshirty i bluzy moich starszych synow zajmuja pol pralki, do tego odzienie moje, meza i najmlodszego i juz jest wsad. Jesli trafi sie dzien przezrwy to jest to wlasnie weekend bo moze nas po prostu nie byc w domu. Za to po przyjezdzie trzeba nadrabiac z tym praniem od poniedzialku poczawszy a w poniedzialek wieczor tez juz jest pelny wsad z poniedzialku. gratuleje sobie wtedy, ze pranie robilam na biezaco. A to tylko ubrania, gdzie reszta? Nie wyobrazam sobie gromadzenia wszystkich brudow na sobote. gdzie wy to trzymacie? ja mam 2 duze kosze na brudy i zapelniaja sie blyskawicznie.
      • tryggia Ale o czym jest ten wątek? 01.11.15, 22:16
        O byciu eko, o niebrudzeniu(się) lub też o abnegacji?
        Co to za temat jak często ktoś pierze, ten wątek musi mieć jakąś tezę.
        I jakakolwiek by nie była - proponuję wyprać trolla w 90stopniach. Z wybielaczem.
    • elle-hivernale Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:15
      A bielizny nie bierzecie czy nie zmieniacie?
      • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:26
        Ubrań i bielizny mamy tyle, ze jak apelowano w czasie upałów apelowano o oszczędzanie prądu i wody, to ponad 2tyg pralki nie włączyłam...
        • elle-hivernale Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:38
          Mniam.
          Ja jednak nie chcę kisić dwudziestu par tygodniowych gaci, tyluż skarpetek i moich biustonoszy w koszu na pranie.
          • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:42
            A ja wole przekisić kilka dni i zrobić porządne pranie raz w tyg ;p po to sa kosze łazienkowe. A ja staram sie żyć ekologicznie.
            • kai_30 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:03
              mia_siochi napisała:

              > A ja wole przekisić kilka dni i zrobić porządne pranie raz w tyg ;p po to sa ko
              > sze łazienkowe. A ja staram sie żyć ekologicznie.

              Wyjaśnij mi, bo nie rozumiem - w jaki sposób bardziej ekologiczne jest zrobienie pięciu prań w sobotę zamiast jednego prania codziennie od poniedziałku do piątku?
              • minor.revisions Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:51
                > Wyjaśnij mi, bo nie rozumiem - w jaki sposób bardziej ekologiczne jest zrobienie pięciu prań w sobotę zamiast jednego prania codziennie od poniedziałku do piątku?

                ma więcej ubrań jednego rodzaju, który pierze na określonym programie. Inaczej albo musialaby robić kilka małych prań (nieekonomicznie, bo pralka szłoaby kilka razy dłużej), albo musiałaby mieszać ubrania (gorzej dla ubrań, bo albo się nie dopiorą, jeśli program za delikatny i trzeba powtarzać, albo się szybciej zniszczą, jeśli program do mocniejszych tkanin).

                U're welcome.
                • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:00
                  Dziękuje wink
                  Duża ilośc ubrań jednego typu/koloru=pełen wsad pralki=pełen wsad suszarki.
                  Nie bawię sie w pranie dwóch ręczników czy 5par majtek
                  • kai_30 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 08:14
                    mia_siochi napisała:

                    > Dziękuje wink
                    > Duża ilośc ubrań jednego typu/koloru=pełen wsad pralki=pełen wsad suszarki.
                    > Nie bawię sie w pranie dwóch ręczników czy 5par majtek

                    Ja też nie, ładuję zawsze do pełna. A piorę w tygodniu (znaczy w weekend też) wink To nie pranie w weekend sprawia, że pierzesz ekologicznie - możesz prać wyłącznie w weekend, bo generalnie pierzesz dość mało. Ja, piorąc dużo (bo duża rodzina itp.) piorę równie ekologicznie w tygodniu. Żeby prać tylko w weekend musiałabym mieć ze cztery duże kosze na pranie smile
                    • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 08:28
                      Piorę oszczędnie nie dlatego,ze w weekend, ale dlatego, ze piorę pełnymi wsadami, a nie po 5 par majtek.
            • przeciwcialo Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 21:08
              Naładowana na fula pralka wyklucza porzadne wypranie.
          • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:44
            Gacie jak gacie ale po dwoch tygodniach to ja bym chyba utonela w tonie skarpet.
            • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:03
              Przypominam, ze apele o oszczędzanie były w czasie upałów, ani ja ani dziecko skarpet wtedy nie nosiliśmy smile
        • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:42
          No widzisz - najwidoczniej masz tez miejsce, zeby te brudy trzymac, a potem powiesic 5 pran po kolei. Ja mam niewielki kosz na pranie i jedną suszarkę.
          • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:01
            Mam elektryczna suszarkę, nie muszę sie przejmować rozwieszaniem.
            • little_fish Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:48
              bardzo ekologicznie i oszczędnie big_grin - jedno Twoje pranie + suszenie to dwa zwykłe prania suszone na strychu lub dworze
              • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:51
                Nie mam strychu, a przy kilku stopniach na dworze średnio schnie ;p mam energooszczędna suszarkę z pompa ciepła, jedno suszenie to koszt ok 1 zł. Wodę z suszenia wykorzystuje do żelazka lub może służyć do spłukaniu toalety.
              • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:54
                Suszenie chyba pożera więcej prądu niż pranie, więc jedno pranie+jedno suszenie to być może 3 prania i suszenie w domu.
                • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:01
                  Wolałam zainwestować w energooszczędna suszarkę, niż obijać sie ciagle o porozwieszane prania. Suszarka ciągnie mniej prądu niż konsola mojego chłopa wink
                  • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:05
                    Spoko, tylko twoje teksty o ekologii są w tym przypadku trochę nie na miejscu, nie uwazasz? Jedno pranie to ok 50 gr. Za twoje jedno+suszenie inni mają trzy prania.
                    • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:18
                      fin-dus napisała:

                      > Spoko, tylko twoje teksty o ekologii są w tym przypadku trochę nie na miejscu,
                      > nie uwazasz? Jedno pranie to ok 50 gr. Za twoje jedno+suszenie inni mają trzy p
                      > rania.

                      A mogliby miec jedno gdyby niemieli syndromu raz uzytego recznika i raz wlozonych spodni dzinsowych.
                      • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:22
                        Mogliby wcale nie prać. Przecież wielu bezdomnych nie pierze. Czekają aż sie rozpadnie z brudu i starości i wtedy zakładają jakieś "nowe".
                    • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:39
                      Zapominasz o dość istotnym czynniku w przypadku prania, jakim jest woda wink ja piorę na max wsadu, a nie 3 pary majtek. W dodatku ja wodę odzyskuję, a twoja idzie w ściany. A jako bonus mam to, ze praktycznie nie muszę prasować ubrań z suszarki, wiec oszczędzam i prąd, i swój cenny czas, który mogę poświecić na przyjemności smile
                      • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:46
                        No ale co z tego?? Serio? Upralam dzisiaj dziecięce siki i wymioty. Ile mialam czekac, zeby spelnic standardy i byc fajną?
                      • little_fish Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 10:05
                        większość nowych pralek ma system ważenia prania i odpowiedniego doboru ilości wody, więc jak pierzesz mniej, to i wody mniej zużywa. Ja tez praktycznie nie prasuję - odpowiednio dobrany program prania/wirowania plus właściwe rozwieszenie minimalizuje konieczność prasowania
              • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:15
                little_fish napisała:

                > bardzo ekologicznie i oszczędnie big_grin - jedno Twoje pranie + suszenie to dwa zwyk
                > łe prania suszone na strychu lub dworze

                Zima to koniecznisc, nie wyobrazam sobis zbytnio zawilgocac dom suszacym sie praniem. Przez 3/4 roku susze na zewnatrz ale zima w suszarce elwktrycznej.
                • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:19
                  Akurat zimą najlepiej suszyć pranie w domu. Przecież zimą się grzeje, a to wysusza powietrze. Po to ludzie kupują nawilżacze powietrza i inne cuda do domu, żeby nie było sucho. Nie wiem, o jakim zawilgoceniu piszesz... Chyba, że mieszkasz w jakimś zagrzybiałym, starym domu.
                  • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:32
                    fin-dus napisała:

                    > Akurat zimą najlepiej suszyć pranie w domu. Przecież zimą się grzeje, a to wysu
                    > sza powietrze. Po to ludzie kupują nawilżacze powietrza i inne cuda do domu, że
                    > by nie było sucho. Nie wiem, o jakim zawilgoceniu piszesz... Chyba, że mieszkas
                    > z w jakimś zagrzybiałym, starym domu.

                    Nie mam wilgoci w domu dlatego ze wietrze ale jest 1.11 i jeszcze w tym.sezonie ogrzewania nie wlaczalam bo nie bylo potrzeby. Gdy jest zimno to wlacza sie ogrzewanie 1h przed naszym przyjsciem czyli ok 2 a wylacza o 4, gdy jest bardzo zimno ogrzewa sie wg potrzeb ale gdybym suszyla pranie to mialabym duzo wilgoci i musialabym otworzyc okna a nie mam zamiaru ogrzanego powietrza wypuszczac przez okno. Nie mieszkam w bloku w ktorym jest 27 st i suche powietrze wysuszajace sluzowke gardla. Nie wlaczam tez ogrzewania na noc bo byloby zbyt cieplo i zle by sie spalo. Pomijam juz estetyke suszacego sie w mieszkaniu codzienni prania. Dlatego zima elektryczna suszarka to podstawa.
                    • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:34
                      A ja mam inaczej.
                      • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:40
                        fin-dus napisała:

                        > A ja mam inaczej.

                        Nie tylko ty, wiec nie pisz ze zima pranie powinno sie suszyc w domu bo kazdy ma suche powietrze. Nawet jesli ktos ma to moga mu nie odpowiadac rozstawione a domu suszarki z praniem. Nie masz miejsca na suszsrke to ty suszysz na suszarkach, a jamam miejsce wiec tego nie robie.
                        • little_fish Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 10:42
                          ja suszę w pralni. Zakup suszarki elektrycznej mam w planach, ale nie powiedziałabym, że to bardziej ekologiczne od "swobodnego"suszenia
                          • najma78 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 14:37
                            little_fish napisała:

                            > ja suszę w pralni. Zakup suszarki elektrycznej mam w planach, ale nie powiedzia
                            > łabym, że to bardziej ekologiczne od "swobodnego"suszenia

                            Nie twierdze ze to bardziej ekologiczne. Sysze swobodnie na zewnatrz, ale zima nie schnie, suszaka elektryczna to dla mnie koniecznosc.
            • przeciwcialo Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 21:09
              No to super ekologicznie big_grin
    • heca7 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:22
      Codziennie albo 6 razy w tygodniu. Piorę oddzielnie ciemne rzeczy typu dżinsy, kolorowe ale w miarę jasne, czerwone oddzielnie i białe oddzielnie. Dodatkowo oddzielnie piorę ścierki bo w większości są lniane i wymagają wyższej temperatury.
      • heca7 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:23
        No i jest na pięcioro.
      • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:26
        2+2 nigdy nie mialam wystarczajaco duzo prania zeby prac codziennie, nawet wtedy gdy dzieci byly male. Obecnie wiadomo dzieci juz niemale,prawie 13 i 8, piore raz w tyg 2 prania jedno 40st drugie 30 st i czasem dodatkowo np reczniki, posciele albo biale, musi sie uzbierac. Pralke mam 9kg.
        • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:41
          A jak mozna posciel uzbierac. U mnie jak zmienie posciel na moim lozku to juz jest prawie pelna pralka. Recznikow z tygodnia plus obrus i scierki tez mam pelny wsad. Pralka 9 kilo.
          • eliszka25 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:50
            no wlasnie tez tego nie wiem. jak zdejmuje posciel, to jedna pralke zapelniaja poszewki z lozek chlopakow, a druga pralka zapelnia sie poszewkami z naszego lozka. jak chce kompletnie zapelnic pralke, to dorzucam ze 2-3 duze reczniki i mam 2 prania z samej poscieli.
          • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:53
            franczii napisała:

            > A jak mozna posciel uzbierac. U mnie jak zmienie posciel na moim lozku to juz j
            > est prawie pelna pralka. Recznikow z tygodnia plus obrus i scierki tez mam peln
            > y wsad. Pralka 9 kilo.

            A ja nie mam i musze uzbierac. Jesli uznam ze posciel jest do prania to piore. Po tygodniu nie musi byc prana. Scierki w kuchni mam 2-3wrzucam je w weekend, sa gotowe w tym samym dniu. Nie wycieram nimi soku z pomidoroq itp, do tego uzywam eqentualnie recznikow papierowych. Reczniki zwykle tez ich nie piore co kilka dni bo nie ma potrzeby, oszyszamy nimi czyste cialo a potem rozwieszam w ogrodzie zeby wyschly lub zimna susze a suszarce elektr. Nie mam obrusow. Bez przesady. Mam zasade ze piore rzeczy ktore tego nie wymagaja.
            • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:02
              Mam chyba podobne podejście. Nie mam ochoty zmieniać pościeli 2razy w tyg, nie wyciągam codziennie nowego ręcznika, bez przesady, nic sie nie stanie jak ktoś sie dwa razy nim wytrze. Bieliznę i ręczniki piorę w wysokiej temp, wiec staram sie maksymalnie pralkę wypełnić, zeby niepotrzebnie nie tracić prądu na pół wsadu.
              • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:31
                ja tez nie zmieniam poscieli 2x w tygodniu a recznikiem sie wycieram wiecej niz dwa razy a i tak mam w tygodniu pelna pralke 9kg recznikow.
                • mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:33
                  Nas jest 2+1, może w tym tkwi sekret smile
                  • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:42
                    Mozliwe, jednak Najma ma 2 dzieci i to juz duzych, wiekszych niz moje. Nas jest 5 ale najmlodszego nie bardzo biore pod uwage bo mimo ze brudzi sporo to jednak te jego ubranka sa malutkie ze we wsadzie ich az tak nie widac.
                    • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:48
                      A jeszcze sobie przypomnialam ze sa przeciez ciuchy po sportach. Z calej rodziny wyjdzie tego pelen wsad w tygodniu zwlaszcza zima kiedy dres jest dluzszy i bluza. Do tego zbiorka harcerska najstarszego, po ktorej tez wszystko idzie do pralkitongue_out I nie pierz tu czlowieku codziennie.
                      Gdyby naprawde byl jakis dluzszy brak pradu to ja bym autentycznie zginela w tonach brudnych ciuchow.
                      • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:33
                        franczii napisała:


                        > Gdyby naprawde byl jakis dluzszy brak pradu to ja bym autentycznie zginela w to
                        > nach brudnych ciuchow.


                        Gdybys musiala prac na tarze albo nawet we 'frani' to bys pranie zredukowala 😈
                        • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:20
                          a to pewnie, jakbym musiala to bym sie kapala tylko raz w tygodniu w balii po dzieciach i wlosy myla raz na miesiac ale nie musze
                          • jan.kran Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:38
                            Nam zycie ratuje taki wynalazek :

                            megaflis.no/trend-elektrisk-torkestativ.html

                            Przy codziennym praniu nieocenionasmile

                            • jan.kran Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:43
                              Ja lubie czytać takie watki porównawczesmile DOwiaduje sie niekiedy ze nie tylko ja mam tak słabowink Plusem mojej sytuacji jest to ze syn wiesza i zbiera 80 % prania i prasuje procent sto.
            • przeciwcialo Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:10
              O higienie jamy ustnej sie wymadrzałas a teraz lepsze kwiatki.
          • heca7 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:59
            Też mam 9 kg pralkę. Ale jak zdejmę pościel w całym domu to dwie pralki są pełne.
            • przeciwcialo Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:12
              Może te co w domu nie pirą to nosza do pralni.
              posciel z 4 łożek zapewnia mi dwa prania. Reczniki, scierki jedno. Ubrania sportowe kolejne pranie. Oprócz tego ubrania z pieciu osób.
              • landora Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:49
                U mnie pościel z jednego dużego, podwójnego łóżka zapełnia pralkę 7kg. Prześcieradło, dwie poszwy, dwie poszewki na duże poduszki, 3 poszewki na małe poduszki z IKEA i dwie poszewki na jaśki. Może mamy za dużo poduszek? wink
    • eliszka25 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:27
      nie piore codziennie, bo nie mam takiej mozliwosci, zwlaszcza zima. latem wieszam na balkonie, ale zima musze pwiesic w blokowej suszarni i wtedy robie pranie srednio raz w tygodniu i piore wszystko na raz. srednio mam 4-5 pralek tygodniowo, jak dojda reczniki i posciel, to i z 8 sie uzbiera, ale to rzadko. zwykle jest 5 max 6. wiecej prania mam zima, bo co jakis czas wrzucam do pralki zimowe kurtki, no i grube spodnie, bluzy, bluzki z dlugim rekawem zajmuja w pralce wiecej miejsca niz krotkie spodenki i t-schirty letnie.

      jedna pralke tygodniowo zajmuja tez ciuchy sportowe - wf w szkole, plus kazdy z chlopakow ma treningi po 2x w tygodniu, do tego meza i moje i co tydzien pralka sportowych jest. zima tez wiecej, bo dochodza bluzy, dlugie spodnie, bielizna narciarska itd.
    • mynia_pynia Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:28
      U mnie jedna pralka w pt, jedna w sobotę i na wieczór w niedzielę.

    • mruwa9 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:33
      u nas schodzi ok. 10-12 pralek w tygodniu. Rodzina 5-osobowa. Codziennie moze nie piore, ale co najmniej 3 razy w tygodniu na pewno. Ciuchy zlobkowicza sa mniejsze, niz ciuchy nastolatka o wzroscie prawie 190cm.. Jedne jego spodnie czy jedna bluza zajmuja w pralce wiecej miejsca, niz calotygodniowe ciuchy twojego zlobkowicza, a u nas juz prawie sami nastolatkowie. A jesli do tego dojdzie jakas zmiana poscieli, obrusy, reczniki po basenie, stroje z wf, sporo sie robi objetosciowo.
      • mondovi Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:39
        Ano właśnie. U mnie mniej, bo jest nas trójka, ale dwa prania w tygodniu - opcji nie ma, właśnie ze względu na to, że bluza i dżinsy zajmują tyle miejsca, co "tygodniówka" żłobkowiczki.
      • eliszka25 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:46
        dokladnie. jak dzieci byly malutkie i jeszcze nie chodzily do szkoly, to mialam zdecydowanie mniej prania, niz teraz. ciuchy takiego roczniaka to musialabym ze 2 tygodnie zbierac, zeby mi sie pelna pralka nazbierala. teraz w tygodniu kazdy przynosi srednio po 3 komplety ciuchow sportowych i juz samo to daje mi pol pralki. poza tym spodnie bojowki na rozmiar 150 zajmuja tyle miejsca, ile z 5 par spodni na rozmiar 86.
        • kandyzowana3x Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:51
          ale tych ubrań dla malucha jednak jest ograniczona ilość. moja 1.5 roku potrafi być 3, 4 razy dziennie przebierana i w końcu czyste spodnie jej się skończą.
          piore prawie codziennie oprócz weekendów, osobno białe, ciemne, czerwone, welna, pościel i szmaty. nie czekam na pełne pralki.
          • eliszka25 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 20:12
            no oczywiscie, ze tak. jak bym miala czekac, az mi sie pralka zapelni ciemnymi ciuchami roczniaka, to bym sie nigdy nie doczekala, bo tyle nie mial big_grin. chodzi o to, ze ciuchy takiego malego dziecka zajmuja w pralce mniej miejsca niz ciuchy nastolatka, ktory zdejmie z siebie ciemne spodnie, bluze i t-shirt i juz jest prawie pol pralki.
    • kozica111 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:55
      Ciekawe czy u niektórych by obsesja wygasła i zaleczony zostałby syndrom "ręcznika jednego dnia" gdyby prądu nie było tak ze 3 miesiące....
      • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:56
        kozica111 napisała:

        > Ciekawe czy u niektórych by obsesja wygasła i zaleczony zostałby syndrom "ręczn
        > ika jednego dnia" gdyby prądu nie było tak ze 3 miesiące....

        😊👍
    • princy-mincy Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 15:57
      Ja mam mała pralkę, zaledwie 4,5 kg. Kupiona była 10 lat temu, gdy jeszcze panna byłam.
      Teraz dla 4 osobowej rodziny zwyczajnie jest zbyt mała, bym prała 2-3 pralki tygodniowo.
      Piorę albo 3 X po dwie pralki dziennie (na tyle mam miejsca do rozwieszenia i suszenia) albo codziennie.
      U nas pranie segregowane na białe (zazwyczaj 2 razy w tyg), kolorowe (fiolet, róż, czerwień itp- zazwyczaj 2-3 w tyg), ręczniki x1, pościel x1, do tego dochodzą jeszcze ubrania jeansowe.
      Gdybym miała większa pralkę to moze bym dała radę prac rzadziej, przy obecnej nie ma rady.
      Aa, dodam, ze my praktycznie codziennie zakładamy świeże ubrania (czasem jeansy nosimy po 2 dni), dochodza do tego jeszcze ubrania sportowe moje i męża (w sumie 4 komplety tygodniowo).
    • dziewczyna_bosmana Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:03
      Fakt że małe dzieci mają małe ubrania a moje córki brudzą niewiele - 1 max 2 komplety dziennie. Dżinsów nie pierzemy codziennie, bluz i ręczników też, ścierkę wymieniam co drugi dzień, pościel nawet jak zmienię nam i dziewczynom jednego dnia to w pralce jeszcze dużo miejsca. Codziennie zbieram tylko bieliznę, koszulki i rajtki. Awarie typu przesiąknięta pielucha czy zwymiotowane/zasmarkane zdarzają się niezwykle rzadko. Kosz na pranie mam jeden mały - sześcian 45x45x45cm.
      • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:15
        No a ja awarie typu zasmarkane, przesiąknięte, śmierdzące kupą mam prawoe codziennie. Dzieci są różne i różne potrzeby dorosłych osób. Mój syn jako niemowlę tak ulewał, że pralka chodziła non stop. A córka nie ulewala w ogole. Za to sadzi takie kupy, ze codziennie ze zlobka przynosze ubrania do prania uncertain poza tym - są osoby, ktore nie uprawiają sportu. Ja cwicze prawie codziennie, moj mąż też. I to tak, ze sie pot ze mnie leje. Ubranie po tym cale idzie do prania.
        • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:37
          Moj najmlodszy jak zrobi kupe, to nawet jesli nic na zewnatrz z pampka sie nie wydostanie to i tak wszystko jest do wymiany bo po prost smierdzi.
    • mikams75 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:04
      niby mam duza pralke, ale piore nieekonomicznie, sortuje dokladnie kolorami no i mam kilka ulubionych ciuchow, ktore potrzebuje na juz wink
      A wiec piore czesto - w zaleznosci od planu tygodnioweg czy weekendowego - srednio co drugi dzien albo kilka pralek w weekend. Czesto korzystam z krotkich programow, szczegolnie do moich ciemnych rzeczy, ktore nie sa szczegolnie zabrudzone, po prostu troche nieswieze i dlugie pranie jest niepotrzebne.
      Ale zdarza mi sie np. 2 tygodnie nie prac wcale i tez jest ok, ale wowczas duzo sie zbiera i jak dojda reczniki, posciele to mam wrazenie, ze piore non stop.
      • azja-od-kuchni Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:51
        Kurcze to ja chyba prowadze pralnię dla bezdomnych, bo piorę codziennie czasem 2 razy dziennie ... Jest nas trójka (My i dzieciak lat 13 ).
        --
        azjaodkuchni.blogspot.com/
        amerykaodkuchni.blogspot.com/
    • kwietniowka2011 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:20
      tak, u nas 2+3, piorę właściwie codziennie, a jak nie codziennie to potem nadrabiam
      małe dzieci mają małe ubranka, nawet jak brudzą to tak dużo nie wychodzi
      ale ja jestem duża, mój mąż bardzo duży i jeździ do pracy rowerem przez cały rok, jego spodnie, bluza i 2 koszulki to cała pralka
      • kai_30 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:37
        U nas też 2+3, przy czym mój mąż i dwaj synowie mają ponad 1,85m wzrostu, trzeci też już podrośnięty szkolniak. Nasze ciuchy z jednego dnia nie mieszczą mi się do pralki naraz (jeśli chciałabym wyprać wszystko, bieliznę, spodnie, koszulki i bluzy). 6 kg niemowlęcych ciuszków ma się nijak do 6 kg ubrań dorosłych.
    • pulcino3 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:30
      Piorę codziennie, nawet w niedzielę wieczorem nastawiam pralkę na noc. Nie lubię kosza zapełnionego. A jak jest chwilowy przestój w praniu ubrań, to piorę pościele, poduszki, koce..i tak się kręci na okragłosuspicious
      Często czyszczę filtr pralki i jakoś tfu-tfu tfu pralka hula 7 rok bez zarzutu, poprzednia miała11 lat, nadal sprawna była, tyle że przy remoncie łazienki wymieniałam wszystkie sprzęty to i pralkę nową kupiłam.
    • 3-mamuska Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:35
      czasem jakieś dodatkowe (pościel,

      Pościel pierzesz czasem?
      No to nie mam pytań ze masz mam prań.

      U nas 1x mundurki szkolne , 2x jasne ( białe i jasne kolorowe) 2-3x ciemne, ręczniki, pościel , koce.
      Pralka 8kg.
      • dziewczyna_bosmana Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:41
        Pościel piorę tak często jak tylko jest potrzeba, nie liczę ile dni była założona, brudna/nieświeża - zmieniam. W lecie częściej w zimie rzadziej. Chodzi o to że nawet jak zdejmę z 3 łóżek to i tak mam za mało na jedno pranie. Jest po kilka kompletów na łóżko i jak zdejmę brudne i założę czyste to nie muszę prać natychmiast żeby szybko wyschło. Do czekającej pościeli dorzucam inne rzeczy i wtedy mam pełną pralkę.
    • lauren6 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 16:39
      Prawie codziennie. Osobno rzeczy niemowlaka, osobno koszule do pracy. Do tego ręczniki, pościel, bielizna nocna, prana w wyższej temperaturze i nasze ubrania jasne i ciemne.
    • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:12
      W ogóle jaka durna licytacja, tak jakby ktoś jako hobby wybrał sobie pranie. Bo to takie ciekawe i zajmujące - wsadzić do pralki, wstawić, wyjąć, rozwiesić, uprasować, powkładać do szaf i jeszcze międzyczasie użyć sporo wody, prądu, proszku do prania i płynu do płukania. Każdy (lub większość) pierze tyle, ile musi i zależy to od wielkości dzieci, stopnia brudzenia się dzieci (są takie, które z zajęć z ceramiki wychodzą jak nówki sztuki, i takie, które wychodzą jakby na zajęciach zajmowały się głównie wycieraniem rąk o ciuchy), wielkości mieszkania (gdzieś to trzeba suszyć), wielkości łazienki (żeby zmieścić większą pralkę), przemiany materii u dzieci, panowania nad pęcherzem u dzieci, ilości pościeli (jedna para śpi pod jedną kołdrą, inna potrzebuje dwóch kołder) i uprawiania sportów (kółko szachowe raczej generuje mniej prania niż codzienne biegane i tabata). I jeszcze od tego, jak się spędza weekendy. Moje dzieci akurat chore, więc ten weekend wyjątkowo w domu, ale normalnie co tydzień lub dwa gdzieś wyjeżdżamy. Trudno mi więc spędzać całą sobotę na praniu, jeśli mnie nie ma w domu.
      • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:17
        Dodam, że ilość prania zależy nawet od tego, jakiej płci ma się dzieci (leginsy a dżinsy), rodzaju chorób, które dzieci najczęściej dotykają (rotawirus a kaszelek), posiadanych zwierząt w domu itd. Nie ma to jak jedna miarka do wszystkich, nawet w kwestii prania uncertain
        • kk345 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:25
          Do tej wyliczanki trzeba jeszcze dodać przyzwyczajenia rodziny- zmiana ręczników codziennie, czy co kilka dni, sposób segregowania prania-np. w kilku wypowiedziach rozróżnione są rzeczy ciemne i czerwone, itp, itd. Wątek, jak wszystkie tego rodzaju, pokazują tylko i wyłącznie to, ze różni ludzie maja różnie.
      • franczii Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:13
        Ja sie nie licytuje. Pranie a raczej wieszanie, sciaganie juz wysuszonego, sortowanie, skladanie itp to chyba najbardziej znienawidzona przeze mnie czesc domowych obowiazkow. Ja bym bardzo chciala moc tylko 3 pralki tygodniowo wstawiac.
        • fin-dus Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:21
          Chodzi mi raczej o te, ktore się licytują w dół. Gdybym mogła, to w ogole bym nie prala. A aktualnie powiesilam kołdrę syna, bo w nocy się zsikał.. Pościel uprałam wczesniej, razem z dziecięcą piżamą walącą kupą, moją piżamą z glutem i prześcieradłem z mlecznym rzygiem. Taka niedziela to marzenie, hehe.
    • beverly1985 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:13
      Piore w weekend, wole poczekac i potem moc lepiej posegregowac pranie- kolorami i wytrzymaloscia ubran. Kiszenie ich w koszu przez tydzien mnie nie przeraza, w przeciwienstwie do codziennego prania, wieszania i zdejmowania ubran.
      • truscaveczka Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:16
        Masz suszarkę/80m sznura w ogrodzie? Ja w mieszkaniu mam suszarkę stojącą, pojemność jednej pralki i muszę codziennie prać.
        • najma78 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:48
          truscaveczka napisała:

          > Masz suszarkę/80m sznura w ogrodzie?

          A to jest bardzo przydatne,ja mam linki w ogrodzie plus linki pod zadaszonym patio. Nie mam stojacej suszarki w domu, bo mam suszarke elektryczna,uzywam zima, inaczej ciezko z suszeniem by bylo. Dzis bylo 20 st i piekne slonce, powiesilam pranie a ogrodzie i wyschlo. Jednak zazwyczaj od listopada do konca lutego susze w suszarce, bo nie schnie zbytnio na zewnatrz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka