Dodaj do ulubionych

chusta - pomóżcie

03.11.15, 23:01
Jako, że mój mały terrorysta lubi być noszony, pomyślałam, że warto może spróbować z chustą. Weszłam na stronę sklepu i zgłupiałam, pomocy!
Nie dość, że są różne rodzaje, to i rozmiary. Doradźcie jaką kupić, taką zwykłą, czy taką z kółkiem i jaki rozmiar wybrać? Młody jest duży i szybko rośnie. Jestem kompletnie zielona w tym temacie, bo jakoś mnie temat chusty nigdy nie pociągał.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: chusta - pomóżcie 03.11.15, 23:24
      forum.gazeta.pl/forum/f,44603,Kawalek_szmaty_chusty_i_.html
      • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 03.11.15, 23:40
        Tamto forum lekko zdechłe jest wink
        W sumie myślę o chuście bawełnianej, tkanej splotem skośno krzyżowym, bo taką internety polecają na początek, ale nigdzie nie mogę znaleźć, jak dobrać długość.
        • glicynia15 Re: chusta - pomóżcie 03.11.15, 23:56
          Nie jestem wielka fanka FB ale akurat w dzieciowych tematach polecam. Jest kilka grup zamknietch np o chustach, rowiesnicze, laktacyjne itp. Sporo info mozna znalezc i dziewczyny pomocne sa. Tak wiec wyszukaj grupe i masz skarbice wiedzy smile
          • lauren6 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 06:05
            Pójdzie na forum czy fb chustowego i się dowie, że dziecka NIE DA się wychować bez 5 różnych chust.

            Przy pierwszym dziecku kupilam elastyka rozmiar L i nosilismy w tym dziecko na zmianę z mężem przez rok. Teraz dokupilam sobie zwykłą wiązana, ale póki co jej jeszcze nie używam, bo elastyk łatwiejszy w obsłudze.

            Kolkowa i kieszonkę testowałam i są niewygodne. Jak brać jakaś chustę to wiązana i imo elastyczna na początek lepsza.
            • glicynia15 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 08:56
              E bez przesady. Swoj rozum ma smile
              ja mam jedna i jest ok ...
    • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 00:07
      Jak masz absorbujacego niemowlaka który rosnie jak na drożdżach, to polecam chustę wiązaną, tkaną - w każdej innej na dłuższą metę będzie ci niewygodnie. Odnośnie dobrania rozmiaru (czyli długości) i właściwości różnych gatunków włókien możesz poczytać na stronach producentów (polecam polskich, nie ustępują zagranicznym, a mają konkurencyjne ceny). Jutro mogę ci napisać więcej, jak masz jakieś pytania to pisz.
    • mayaalex Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 00:13
      jak masz mozliwosc to najpierw sprawdz chusty i nosidla ergonomiczne u kogos. Bo moj starszak owszem, lubil byc noszony, ale na rekach. w chuscie czy nosidle darl sie straszliwie. Jego siostra uwielbia nosidlo, mamy manduke.
      • kalina_lin Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 08:32
        A czy ktos wie czemu na Allegro używane manduki są droższe od nowych? To jakies inne modele są?
        • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 23:47
          Możliwe że te nowe to podróby ściągane z Chin. Allegro dawno nie przeglądałam, ale na ebayu jest tego zatrzęsienie, Chińczycy bezczelnie podrabiają najróżniejsze nosidła i to na tyle skutecznie, że podróby są często trudne do odróżnienia od oryginału.
    • kaz_nodzieja Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 08:39
      Szykuj kasę na ortopedów.
    • kandyzowana3x Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 08:48
      na początek polecałabym elastyczna, najłatwiejsza. a później nosidlo, my mamy manduke.
      • rulsanka Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:26
        też miałam taki zestaw i się sprawdziło
      • zuleyka.z.talgaru Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:17
        Elastyczna jest ok dla noworodków a nosidło dla samodzielnie siedzących dzieci. Więc błagam...
        • kandyzowana3x Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 18:59
          elastyczna mi spokojnie do 8 miesiaca wystarczała.
          • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 19:18
            Elastyczna statystycznie wystarcza gdzieś na pół roku, jak dziecko jest z tych filigranowych to może starczyć znacznie dłużej (nawet do roku), i w drugą stronę - jak dziecię z tych wyjątkowo dużych i ciężkich to już w okolicy 2-3 miesiąca robi się niewygodne. W większości elastyków nosi się wygodnie do osiągnięcia przez dziecko wagi ok. 7-8 kg, powyzej tej wagi zazwyczaj zaczyna szwankować rozłożenie masy dziecka na ciele noszącego rodzica i pojawia się wkurzające sprężynowanie. W tkanej można ponieść i 15 i 20 kg jak się ma potrzebę (np. sporego roczniaka na lotnisku/dworcu, czy dwulatka któremu odnóża odmówiły posłuszeństwa pod koniec długiej wycieczki).
            • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 19:23
              No mój w weekend skończy 3 miesiące a już 7 kilo waży. Jest szczupły i długi.
            • kandyzowana3x Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 21:57
              z moich doświadczeń do 10 kg nie było problemem, z tym ze przy 10 kg to nie było noszenie non stop bo i dziecko raczej zainteresowane bardziej światem niż tylko noszeniem przez mamę. co lubiłam w elastycznej to to, że raz dobrze związana mogła zostać na mnie nawet jak dziecko wyjęłam na zmianę pieluchy itd a później dzieciaka można było włożyć, poprawiać trochę i juz. no i łatwość obsługi. z tym ze moje obie gdzieś tak od 6 miesiecy nie wymagały aż tak dużo noszenia.
              manduke wykorzystywalam za to z uwielbieniem codziennie, poza brakiem kieszeni jest fantastyczna.
              IMO trzeba popróbować, chusty jednak nie są dla każdego. mnie obwiazywanie się metrami materiału jednak wkurzalo i z ulgą przechodziłam na nosidlo.
              • ichi51e Re: chusta - pomóżcie 05.11.15, 17:00
                powyzej 10kg nosisz na plecach i wszyscy zadowoleni
    • aurinko Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 08:56
      Poszukaj w swoim mieście klubu kangura czy coś w ten deseń, bardziej doświadczone dziewczyny doradzą Ci, nauczą wiązać. Ja trenowałam najpierw na specjalnej lalce wink Polecam tkaną (ja miałam Hoppediz ale może być tańsza, ja akurat konkretną kolorystykę chciałam) tylko musisz rozmiar (długość chusty) dostosować do swojego wzrostu. Zazdroszczę Ci smile Mój mały niestety nie pokochał chust (żeby chociaż polubił) a później okazało się, że absolutnie nie wolno go pakować w chustę (nie był zdrowy), chyba sam instynktownie odrzucił. A mi było żal uncertain
    • moofka Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 09:06
      o grupach parentingowych mam swoje zdanie wink
      tam siedza wtajemniczone i tak podstawowe pytanie odesla do faq
      z doswiadczenia chust kilku i dwojki dzieci noszonych - nie polecam elastyka - zreszta, to samo twierdzi moja kolezanka, aktywna doradczyni, mnie sie nie sprawdzil, a wiazaniu wcale latwy nie jest
      ja nie mam korby i nie zbieram stosikow za ciezkie pieniadze, oraz cenie wygode wozka, wiaze 3 podstawowe wiazania
      wiec dla mnie zwykla tkana w uniwersalnym (4,6) rozmiarze zalatwia wszystko co ma zalatwic
      dla malenstwa mialam littlefrog polska, mieciutka, cienka i swietna do nauki wiazan, ladne kolory i przyjemna cena
      ale juz wieksze dziecko ciezar troche oddaje
      mam tez inna, ale duzo grubsza, trudniejsza w obsludze, ale jak juz przywiazesz, to na beton i wagi nie czuc wcale
      musisz sama poczukac w czym ci najwygodniej
    • kozica111 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 09:08
      Chusty sa przereklamowane, nie wydawaj na nią za dużo kasy.
      • moofka Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 09:17
        kozica111 napisała:

        > Chusty sa przereklamowane, nie wydawaj na nią za dużo kasy.

        nie sa
        dobra wygodna chusta jest zdecydowanie w pierwszej piatce must have dla matki, jesli ma duzo obowiazkow, chce byc mobilna i nie zamierza sobie ukladac najblizszych 3 lat wokol becika li i jedynie
        • edelstein Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:33
          Bylam Mobilna bez chusty,ta byla mi absolutnie zbyteczna.Szanuje swój kregoslup.
          • moofka Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 12:24
            no wiesz, ty nie jestes najlepszym przykladem
            ja mowilam o naprawde zajetych matkach smile
            • aneta-skarpeta Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 13:09
              To zależy od trybu życia. My mamy tkanka i używamy ale nie ciągle. Zdecydowanie więcej wózka używam i do mojego trybu życia łatwiej mi wyciągać co chwile parasolke z auta niż np motac w kolko chustę na 10 min, bo jadę na pocztę, do firmy, na bazarek etc.

              Ale na wczasach w górach nosiłam dużo. Niestety ja, bo mąż jest w zaawansowanej ciąży i dziecku nie bylo wygodnie
              • moofka Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 13:15
                Niestety ja, bo mąż jest w zaawansowane
                > j ciąży i dziecku nie bylo wygodnie

                ot, pamietam Twoj watek, nie powiodl sie plan odchudzenia malzonka?
                • aneta-skarpeta Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 20:50
                  no jak widaćbig_grin... ale teraz się jakoś trzyma i nie chcę zapeszać więc nic nie mówię


                  a za moją cierpliwość to będzie mi musiał kiedyś pomnik przed domem postawićwink
            • edelstein Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:18
              Co oznacza wg ciebie b.zajeta matka?
        • kozica111 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 12:58
          Są.
    • z_pokladu_idy Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 09:09
      Ja zaczynałam od tzw. storczyka (Storchenwiege) - grubo tkana, idealna dla dużego dziecka. Miałam najdłuższą, bo myślałam, że spróbuję różnych wiązań, ale na plecaku z przodu i na plecach się skończyło. Myślę, że średnia by w zupełności wystarczyła.
      Od kiedy młody zaczął chodzić przestawiliśmy się na nosidełko, które wydaje się bardziej praktyczne zimą, zwłaszcza kiedy dziecko zaczyna chodzić i chce co chwilę się wydostać tylko po to, żeby po chwili znów chcieć na ręce.
      Obecnie mój dwulatek sam mi nosidełko przynosi, kiedy chce się poprzytulać, a widzi, że jestem zajęta. smile
      Aha, w chuście potomka nosiłam parę godzin dziennie ponad rok, później w nosidle. Ortopedy nie potrzebuję ani ja, ani młody.
    • kotradykcja Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 09:38
      Miałąm chustę wiązaną Azimi (mają stronę internetową i aukcje na allegro) bardzo polecam. Po kilku próbach wiązania nabywa się wprawy, a noszenie dziecka w chuście jest super wygodne.
    • dzoaann Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 09:51
      Wiazana, tkana z vawelny, dluga. Taka jest najlepsza na poczatek, najbardziej uniwersalna. Mozesz kupic uzywana, bedzie bardziej miekka i latwiejsza do wiazania. Moja trojka byla bardzo absorbujaca, chuste mialam tylko dla najmlodszej i uwazam to za najlepszy zakup okolodzieciowy. Po prostu dala mi wolnosc, a dziecku tyle noszenie ile potrzebowalo. Moj kregoslup tez bardzo chuste lubil.
      Tyle, ze z moich obserwacji wynika, ze jesli nie jestes na 100% zakrecona i zdecydowana, to poczatki i nauka wiazania moga cie zniechecic. Dziecko i siebie trzeba do chusty dobrze usposobic i przyzwyczaic. Powodzeniasmile
    • kawka74 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 09:54
      Znajdź kogoś, kto nosi, albo wypożyczalnię chust (sama z takiej korzystałam), względnie jakieś warsztaty chustowe w pobliżu.
      Jeśli jednak chcesz od razu kupić, to nie daj się nabrać na pseudochusty z tkaniny pościelowej, tylko kup porządną tkaną dobrej firmy. Jeśli jesteś szczupła, wystarczy 4,6 m, jeśli nie, wybierz większą.
    • princesswhitewolf Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 10:30
      >Jako, że mój mały terrorysta lubi być noszony,

      auuu kregoslup. wspolczuje
      • ichi51e Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:06
        naprawde nie ma czego big_grin zeby nosic bez bolu trzeba miec silne miesnie brzucha - wiec mozna najwyzej brzucha zazdroscic big_grin
    • lady_mary Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:09
      Znajdź na FB grupę Chusty Polska, tam poszukaj lokalnej grupy i idź na spotkanie - dziewczyny dadzą Ci poprzymierzac chusty - bo moze się okazać, że dziecko chusty nie znosi.Nawet jesli grupa lokalna nie ma spotkań, to jak poprosisz to moze znajdzie się dobra dusza, która się spotka z Tobą indywidualnie. Poszukaj warsztatow w swojej okolicy - tam tez bedziesz mogla popróbować roznych chust.
      Z nowych chust polecam Little Frog - w kazdy ostatni weekend miesiąca maja wyprzedaż outletu (znizka 20%), ryzykujesz małą kwotę, nawet jesli dziecko nie polubi, to wykorzystasz na hamak wink W dobrej cenie sa tez almelle - na allegro - widziałam na żywo - duzo ładniejsze niż na zdjęciu.
    • dzikafoka Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:15
      Zamotani.pl - napisz maila do tej dziewczyny. Siedzi w temacie i jest bardzo pomocna.
    • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:18
      Odpowiem zbiorczo.
      Chusta potrzebna mi jest tylko w domu, bo na spacerach młodemu jak najbardziej odpowiada wózek. Generalnie mam dziecko bezproblemowe, ale za to towarzyskie, nie ma mowy o pozostawieniu samego w łóżeczku jak nie śpi smile Specjalnie dla gazeta vel kaznodziei, próbowałam go przetrzymać, ale im bardziej nikt nie reagował, tym bardziej i głośniej się darł, jednak nie zaryzykuję wezwania przez sąsiadów policji i MOPSu big_grin poza tym szkoda mi dziecka. Lubi być noszony na rękach, faktycznie chusta może mu się nie spodobać, bo ograniczy mu ruchy. W domu jak chcę coś porobić, pacyfikuję go w foteliku samochodowym (takim 0-11 dla najmłodszych), zdaję sobie sprawę, że to też nie jest za dobre dla jego kręgosłupa, ale on ten fotelik uwielbia i to jedyne miejsce gdzie daje się odłożyć, ja mogę spokojnie robić swoje, a on się gapi i zaciesza.

      Nie chcę wchodzić na fora czy grupy tematyczne, bo nie mam odchyłu w tym temacie, nie chce mi się wgłębiać, interesuje mnie sama najprostsza podstawa. Nie chcę też wydawać na początek dużo, bo istnieje spore ryzyko, że młodemu się ta opcja zupełnie nie spodoba.

      Pomyślałam, na początek o chuście tkanej LennyLamb, są stosunkowo niedrogie i ładne, takiej L 5,2 m, bo stary jak usłyszał o moim pomyśle, to on tez oczywiście chce, a jest dosyć przypakowany wink

      Ewentualnie faktycznie bardziej by mi przypadło do gustu nosidło ergonomiczne, ale szkoda mi 5 stów na eksperyment, bo mniej więcej po tyle są. Ale odkryłam nosidła polskiej firmy Womar, cena fajna bo ok 250 PLN, ma ktoś jakieś doświadczenia? Bo przyznam, że kusi mnie to, cena taka jak chusty, a wiązać nie trzeba wink Możecie polecić jakiś konkretny model?

      Aha i możecie zarzucić linkiem do jakiegoś sprawdzonego, niedrogiego sklepu internetowego?

      Nosidło by było dla mnie zbawieniem, na szybkie odsikiwanie psa, bo teraz muszę małego pakować w karetę i cały ten majdan zabierać, na krótki spacer.
      • kawka74 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:28
        Ewentualnie faktycznie bardziej by mi przypadło do gustu nosidło ergonomiczne,
        > ale szkoda mi 5 stów na eksperyment, bo mniej więcej po tyle są. Ale odkryłam n
        > osidła polskiej firmy Womar, cena fajna bo ok 250 PLN,

        Nosidło ergonomiczne jest z zasady dla dzieci siedzących. Niby są jakieś wkładki, które umożliwiają noszenie bardzo małego dziecka, ale raczej nie są polecane.
        Ja bym kupiła tkaną chustę. Jeśli będzie dobrej firmy, możesz ją potem sprzedać i kupić nosidło albo, jeśli będziesz miała taki kaprys, z chusty uszyć nosidło ergo: własnymi rękami albo rękami jakiejś zdolniachy.
      • edelstein Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:38
        Skoro lubi fotelik to polubi i to:

        www.otto.de/p/babyschaukel-fisher-price-422437880/#variationId=422437883
        Moj syn uwielbial i jesli kiedykolwiek bede miala jeszcze dziecko to bedzie to zakup Nr 1.dzieciak sie buja,ty robisz co tam chcesz czy musisz.
        • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:43
          Leżaczek bujaczek smile Też o tym myślałam.
          • edelstein Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 11:57
            U mnie to bylo wybawienie.
          • aneta-skarpeta Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 13:13
            Ja mam podobne dziecko do marcowe i u nas leżaczek się sprawdził . Szczególnie w kuchni. Ale nie tylko. U nas się wtsluzyl. Teraz młody po prostu siedzi na podłodze i jeszcze bardziej nie ma mowy By on siedział w pokoju a ja w kuchni
            • moofka Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 13:17
              mamy rowiesnikow chyba?
              moj mial lezaczek w pogardzie
              owszem na 2 minuty, zanim mu sie znudzilo
              ani melodyjki, ani bujanie, ani efekty swietne
              jeden z wielu gadzetow, bez ktorych doskonale bym sie obyla smile
              tera za to animuje sie sam, trzeba tylko patrzec zeby nie zaszedl gdzie nie powinien i nie jadl tego czego nie nalezy
              w kuchni najchetniej wchodiz do szuflad i zmywarki, a nie sadze, zeby byly wygodniejsze od lezaczka smile
              • aneta-skarpeta Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 20:57
                no rówieśnicy

                mój jest leniwy masakrycznie i nie raczkuje- jak do czegoś nie sięgnie to zachowuje się jakby myslał " phi trudno nie dosięgnę pobawię się własnym palcem"
                ale od poczatku dziecko nienawidzące leżenia na brzuchu

                wiec moj siedzi i ma etap rozrzucania wszystkiego, ew na spółkę jedzenia herbatnika z ... psem

                no i stoi oparty o coś i to mu się podoba, ale dopiero zaczyna odklejać stopy

                masakryczny typsmile
      • lauren6 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 12:09
        Kup matę edukacyjną. Ja mojego niemowlaka odkładam na matę, gdy idę krzątać się po domu. Macha łapkami w kierunku zabawek i mam święty spokój na jakiś czas, bez dźwigania. Fotelik jest wygodny, ale na dłuższą metę nie jest zdrowy dla kręgosłupa dziecka i lepiej kłaść je na płaskim.

        Chustę polskiej firmy Nati kupowałam na Allegro. Cena rozsądna, jakość też ok, żadna pościelówka.
        • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 12:17
          Mata odpada, bo on jak nie śpi, nie da się odłożyć na płasko, jeżeli już, to leżaczek bujaczek jaki linkowała edel, ale dla kręgosłupa, to chyba nie różni się od fotelika, bo też pozycja półsiedząca.
          • aamarzena Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 12:36
            Bujaczek to tak jak fotelik - na chwilę, odłożysz, mieszasz w garach gorącą zupę. Poza tym jak młody towarzyski, a wiadomo, że jak coś się robi w domu to chwilkę tu, chwilkę tam, człowiek cały czas się kręci i maluch będzie chciał cię widzieć. Będziesz go z tą huśtawką nosić? No nie wyobrażam sobie ciągać takie koromysło wszędzie za sobą.

            Co do chusty - tkana najlepsza. Elastyk przy cięższym dziecku może sprężynować, do tego masz w zasadzie tylko jeden rodzaj wiązania - na maluchu są 3 warstwy materiału, niezbyt fajnie w gorącym mieszkaniu zimą. Jak chłop chce nosić to rozmiar 5,2 lub 4,6 - wtedy zamota wszystkie wiązania. Dla początkującej mz najłatwiejszym wiązaniem jest kieszonka. Jak się podszkolisz to wrzucisz małego na plecy - mi osobiście w chuście 5,2 ciężko było motać na plecach, te ogony jakoś mi sie tak plątały, w 4,6 nie miałam tego problemu.
            Chustę możesz kupić używaną - w sumie lepsza, bo "złamana" czyli od początku miękka. Na olx czy allegro, da się upolować np. Nati do 120-150 zł. Jak młodemu nie podpasuje to sprzedasz bez straty.
            • lauren6 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 13:30
              Leżaczek bujaczek też mamy. Jest o tyle fajny, że można w nim później karmić dziecia, zanim jeszcze zacznie siedzieć bez podparcia i można go wsadzać do krzesełka. Jest wygodniejszy od fotelika samochodowego, bo przy karmieniu na pewno się ubrudzi, a łatwiej go uprać. Można go też ustawić w pozycji bardziej leżącej, zdrowszej od takiej fotelikowej półsiedzącej. Dodatkowo ma wibracje, które działają usypiająco.

              Matę dalej będę polecać, bo jednak w foteliku czy w chuście dzieciak siedzi sztywno, a na macie będzie ćwiczyć obroty, chwytanie, przemieszczanie się, więc imo jest to najbardziej sensowny zapychacz czasu dla niemowlaka. Na początku po 3 minutach się znudzi, ale z czasem zabawki na dłużej zaczną przyciągać jego uwagę, zacznie kombinować jak się przemieszczać do ulubionej zawieszki itd.
          • leni6 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 12:43
            Jest jeszcze Marsupi, dobra pozycja dziecka, bardzo łatwo się zakłada. Wadą jest ograniczenie do 15kg i noszenie tylko z przodu.
            • kandyzowana3x Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 13:37
              większość dzieci o ile nie wszystkie przy 15 kg będą już swobodnie chodzić , wiec jeśli nie zakłada się chustowania na dłużej to raczej pomijalna wada. wygooglalam to marsupi i wygląda jak manduka.
              dla mnie nosidlo było zdecydowanie bardziej wygodne, wiec od kiedy młode zaczęły siedzieć przerzucalam się na manduke. do tego momentu elastyczna sprawdzała się doskonale. przyznam, że mnie wiązanie się metra mi materiału bawiło średnio.
              • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 14:24
                Ja myślałam o tym:
                www.odnarodzin.pl/nosidelko-niemowlece-eco-design-2-womar-dla-niemowlat-od-4-5-miesiaca-zycia.html
                I niech mi ktoś wytłumaczy, skąd taka różnica w cenie między tym:
                www.odnarodzin.pl/nosidelko-niemowlece-eco-design-2-womar-dla-niemowlat-od-4-5-miesiaca-zycia.html
                a tym:
                www.odnarodzin.pl/nosidelka-dla-niemowlat-womar-zafirro-n14-butterflay-od-3-miesiaca-zycia.html
                • julka.82 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 14:56
                  O tych womar niestety nie słyszałam nic dobrego. Wybieraj tylko ergonomiczne.
                  A a propos przodem: pediatria.mp.pl/lista/show.html?id=75717
                  Zresztą wpisz w gugle 'noszenie dziecka przodem do świata' wyskoczy Ci maasa linków.
                • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:00
                  Co do nosideł:

                  To z pierwszego i drugiego linka jest ok, bo jest ergonomiczne - dziecko jest przodem do rodzica, ma zaokrąglony kręgosłup i nóżki ułożone w fizjologiczną żabkę (całe uda podparte i kolanka wyżej od pupy), ale noworodka tylko starszego niemowlaka (tak jak pisze producent). Aczkolwiek, jak wsadzisz w to np.dwumiesięczne niemowlę NA CHWILĘ - żeby, dajmy na to, przemiescić się z mieszkania do auta, wyskoczyć po bułki do sklepu pod klatką albo odsikać psa - to też krzywdy dziecku nie zrobisz.

                  Na dłuższe noszenie po domu małego niemowlęcia (takiego które jeszcze nie siedzi, czyli z grubsza do 6m) raczej wybierz chustę - takie małe dziecko ma jeszcze bardzo słabe mięśnie pleców, a nosidło nie utrzymuje tułowia w na tyle stabilnej pozycji, żeby dla takiego malucha było to wygodne i bezpieczne przy długotrwałym noszeniu. Tkana wiązana jest najbardziej uniwersalna, możesz w niej nosić z przodu, na plecach i na biodrze. Rozmiar dobierz tak, żeby był idealny dla osoby, która będzie częściej nosić, jeżeli np wg rozkiarówki producenta dla ciebie jest odpowiednie 4.6 m a dla męża 5.2, a to ty będziesz nosić więcej, to bierz 4.6 (bo inaczej będziesz przy każdym wiązaniu kombinować co zrobić z za długim ogonem żeby się o niego nie potykać) - mąż w 4.6 też się zmieści, tyle że nie zawiąże wszystkich możliwych wiązań a tylko niektóre, te mniej "chustożerne". Z polskich firm fajne są natibaby, little frog i lennylamb. Z zagranicznych m.in. didimos, storchenwiege, hoppediz, amazonas, girasol. Możesz kupić używaną, chusty tkane są wykonane z tkanin bardzo wysokiej jakości i w trakcie eksploatacji nie tracą na urodzie i właściwościach nośnych.
                  • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:06
                    Dzięki, pomogłaś smile
                    • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:10
                      Cała przyjemność po mojej stronie smile Jakbyś jeszcze miała jakieś pytania albo wątpliwości to służę radą.

                      Miłego noszenia smile
              • leni6 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:41
                Marsupi nie jest jak Manduca. Może podobnie wygląda z dzieckiem w środku. Manduca, podobnie jak inne nosidła ergonomiczne ma swój własny kształt. Marsupi to jest po prostu odpowiednio wycięty kawałek materiału i dlatego lepiej nadaje się dla młodszych, nie siedzących dzieci. Jest też znacznie tańsze.
          • lady_mary Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 20:02
            W lezaczku bujaczku plecy są prawie na plasko, ja mam fisher price - taki z malpami i dla mnie to była podstawa egzystencji w pierwszych miesiącach. Polecam bardzo. Jak dziecko nie lubi byc otulane to i chusty nie polubi - moje dziecko lubilo tylko w kolkowej, bo wtedy więcej widzialo, ale ja pozno zaczelam, bo po 5 m-cu. Taraz juz nosze w nosidle, ale nie na spacery, tylko jak wiem, że gdzieś wozkiem nie wjadę albo żeby malego potwora uśpić wink W innych sytuacjach nie mogę dlugo nosić w nosidle, bo sie wkurza, że nie moze sie swobodnie ruszać.
      • zuleyka.z.talgaru Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:19
        KOTA!!!!! Nosidła ergonomiczne są dla SIEDZĄCYCH dzieci. Nie wsadzaj teraz bąbla w takie ustrojstwo. A już wisiadła sobie odpuść....
      • rasowa_sowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 18:56
        A nie myślałaś o leżaczku? Ja ostatnio zakupiłam bo panicz nie lubi za długo leżeć i też za często lądował w foteliku.
        Młody jest zachwycony, leży i matja nogami i może wodzić oczami za matką karmicielką.
        • rasowa_sowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 19:33
          A, widzę że się ten pomysł już pojawił. Dodam tylko, że leżaczek można regulować i ustawić bardziej płasko niż fotelik. Zresztą w foteliku dziecko jest skulone, a w leżaczku nie.
          Oczywiście to nie jest miejsce na wielogodzinne leżenie, ale na jakiś czas można spokojnie odłożyć.
      • ela.dzi Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 19:30
        Ja bardzo lubię i polecam Tulę.
    • magia Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 13:31
      Miałam tkaną didymos, mejtaja i kółkową.
      kółkowa kompletnie isę nei sprawdziała.
      Tkaną używałam ok. 3 lat.
      Mejtaj był wykorzystywany, gdy nosiłam jednocześnie dwoje dzieci - chusta tył, majtaj przód.
      Bardzo polecam tkaną. Ja się bez niej nigdzie nie ruszałam.
    • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 14:49
      Tą chustą to jeszcze bardziej dzieciaka przyzwyczaisz do noszenia. Szkoda małego. Leżaczek/kanapa/podłoga z gadżetami cokolwiek - przyzwyczai się. Ja miałam też wózek z fotelikiem w domu i łóżeczko turystyczne rozłożone. Później chodzik.
      • zuleyka.z.talgaru Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:22
        Chodzik? Gratulacje....
        Widziałaś kiedyś 5-6-nastolatka, którego trzeba nosić, bo jest przyzwyczajony? Bo ja nie.
        • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 16:02
          Tak chodzik, sama bym nie kupiła, ale że dostałam od koleżanki....
          Ja zaczęła raczkować a trzeba było ugotować, posprzątać czy wykąpać się bezstresowo, bardzo pomógł. Szybko zaczęła chodzić, więc nie długo "więziłam".
          • zuleyka.z.talgaru Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 21:23
            Chodziki są naprawdę niezdrowe dla dziecka. W przeciwieństwie do prawidłowo zamotanej chusty.
      • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:35
        Zarzucić komuś, że "przyzwyczaja niemowlę do noszenia" to tak, jakby zarzucić, że "przyzwyczaja dziecko do jedzenia/spania/oddychania". Bycie noszonym jest fizjologiczną potrzebą noworodka i malutkiego niemowlęcia. U jednych dzieci jest bardziej nasilona (do tego stopnia, że odłożenie ich gdziekolwiek na minutę jest po prostu niemozliwe), u innych prawie niezauważalna (to te, które potrafią godzinami leżecna macie i gruchać do zabawek). Potrzeba noszenia wynika głównie z dwóch czynników:

        W wyniku uwarunkowań ewolucyjnych zdrowy noworodek, który leży na wznak, na nieruchomym podłożu zachowuje się jakby został przez matkę zgubiony gdzieś na sawannie, gdzie grozi mu śmierć z głodu/zimna/pożarcie przez dzikie zwierzęta - więc woła o ratunek, tzn. drze się aż do skutku, aż ktoś go na tej "znajdzie" i podniesie (nie daj boziu żeby spróbował znowu "zgubić", tj. odłożyć). Niektóre dzieci dość szybko zaczynają kumać, że mieszkanie to nie sawanna i nic im nie grozi, a do poczucia bezpieczeństwa wystarcza im " domowy" zapach i znajome odgłosy codziennej krzątaniny, innym zajmuje to nieco dłużej. Jest pewna prawidłowość - czułe zaspokajanie potrzeby bliskości zwiększa u dziecka poczucie bezpieczeństwa i przyspiesza moment, kiedy niemowlę jest gotowe na ten pierwszy krok w samodzielność. I w drugą stronę - trenowanie niemowlaka naraża go na permanentny stres i opóźnia ten etap rozwoju, kiedy potrzeba bezustannej fizycznej bliskości z rodzicem stopniowo wygasa.

        Kolejna sprawa: duża część noworodków i malych niemowląt na skutek niedojrzałości przewodu pokarmowego ma objawy fizjologicznego refluksu (którego najbardziej dostrzegalny objawem jest ulewanie). U dzieci, które dodatkowo mają jakiekolwiek kłopoty związane z jedzeniem (np. ssą bardzo łapczywie, albo mama ma nawał pokarmu i mleko tryska pod ciśnieniem, albo jest problem z doborem mieszanki, itd) dolegliwości związane z tym fizjologicznym refluksem magą być bardzo dotkliwe (częste i obfite ulewanie, ulewanie kwaśną treścią żołądka, bolesne odbijanie). Dla tych dzieci pozycja leżąca jest torturą, a noszenie w pionie przynosi im ogromną ulgę.
        • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:57
          Już kiedyś rozmawiałyśmy na ten temat. Ja nadal obstaje przy swoim.
          Zaspokoić bliskość można również leżąc przy dziecku lub kładąc na brzuchu bez trzęsienia/kołysania/bujania. Szkoda mi dzieci które zostają do tego przyzwyczajone a później nawet normalnie nie potrafią zasnąć. Mówię o dzieciach po 4 miesiącu życia. Rozumiem, że są wyjątki.
          • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 17:36
            > Zaspokoić bliskość można również leżąc przy dziecku lub kładąc na brzuchu bez t
            > rzęsienia/kołysania/bujania.

            Tutaj pełna zgoda - noszenie (na rękach/w chuscie/nosidle) to tylko jeden z wielu sposobów zapewnienia dziecku bliskości. W przypadku rodziciw dzieci, które tę potrzebę bliskości maja bardzo nasiloną, boszebie zwykle wygrywa wygrywa z innymi sposobamu na bliskość, bo -w przeciwienstwie do polegiwania z dzueckiem - nie przykuwa rodzica do kanapy, pozwala w miarę normalnie funkcjonować, przygotowywać posiłki i je jeść, korzystać z toalety, wychodzić z domu, robić zakupy, a nawet prowadzić jakieś tam życie towarzyskie wink Dla dziecka nie ma zwykle różnicy, czy przytula się do mamy siedzącej na kanapie, czy jest noszone w chuście. Dla mamy - zwłaszcza mamy niemowlęcia typu "high need baby" - to może być ogromna różnica, jak pomiędzy: "jak go odłożę to się obudzi i znowu będzie się darł przez trzy godziny, a mnie szlag trafi, a jak go nie odłożę to się zaraz zsikam w gacie i umrę z głodu" a "zjadł, to teraz go przewinę, zachustuję, pójdę siku, zrobię sobie kawę i kanapkę, zjem, zrobię makijaż, pomaluję paznokcie i poczytam książkę".

            Szkoda mi dzieci które zostają do tego przyzwyczaj
            > one a później nawet normalnie nie potrafią zasnąć. Mówię o dzieciach po 4 miesi
            > ącu życia. Rozumiem, że są wyjątki.

            Wszystkie dzieci mają swoje rytuały potrzebne do zasypiania, pewne warunki które muszą być spełnione. Fakt - sytuacja, gdy dziecko zna i akceptuje tylko jeden jedynie słuszny sposób na uśnięcie, może być problematyczna. Ale noszenie nie wyklucza wprowadzenia innych sposobów usypania (tak samo jak nie wyklucza tego usypanie przy piersi, Lublanie w kołysce czy bujanie w wózku), jak najbardziej jest to wykonalne i bardzo przydatne, można potem różne sposoby na uśpienie malucha stosować naprzemiennie, dostosowując je do okoliczności, albo stopniowo wyeliminować ten, który jest dla rodziców upierdliwy na korzyść tego, który jest wygodniejszy. Wystarczy uważnie obserwować dziecko i postępować w zgodzie z jego możliwościami na danym etapie rozwoju, wtedy wprowadzenie jakichkolwiek zmian jest banalne.

            Natomiasta malo co mjie tak wkurza, jak wszelkie rady sugerujące, że nadwrażliwe i absorbujące niemowlę to tak naprawdę przebiegły terrorysta, któremu nie wolno ulegać a któego po prostu trzeba "przyzwyczaić" że ma spokojnie sobie leżeć gdzie się go położyło i nie zawracać matce głowy. Ignorowanie potrzeby bliskości malutkiego dziecka, przyzwyczajanie go na siłę by leżało na macie, kiedy ono domaga się wzięcia na ręce, przeczekiwanie płczu aż do skutku, aż wdrukuje się dziecku, że mama nie przyjdzie gdy ono płacze ze strachu i samotności, jest szkodliwe dla rozwoju dziecka (skutkuje przedłużającymi się skokami kortyzolu które mają fatalny wpływ na rozwój mózgu i układu nerwowego) i potencjalnie szkodliwe dla psychiki matki (jako działanie sprzeczne z instynktem może narobić grochu z kapustą w równowadze hormonalnej).
            • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 19:25
              Moje dziecko nigdy nie było zaniedbane emocjonalnie. To co robiłam było dla jej dobra. W dzień zasypiała przy normalnych odgłosach, gościach, rozmowach telefonicznych. Między drzemkami była noszona powiedzmy 10 min. i odkładana do leżaczka, jak się jej znudziło znów noszenia 10 min. i odłożenie np. do łóżeczka turystycznego i tak dalej i tak dalej. Kiedy ja chciałam odpocząć to leżałyśmy, bawiłyśmy się razem w ślizgawkę np. zjeżdżała sobie na moich nogach. Noszeniu mówiłam stanowczo nie - ni to bezpieczne przy sprzątaniu/gotowaniu/wywieszaniu ciuchów, jak nosiłam to byłam tylko dla dziecka żeby pogadać, coś pokazać ....tak to widzę ja. Wiedziałam że jak kiedyś trzeba będzie wyjechać czy pobyć w szpitalu dziecko mi zaśnie bezproblemowo w każdych warunkach, chcę powiedzieć że to było bardziej dla dziecka niż dla mnie.
              • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 19:53
                Czy miałaś kiedykolwiek pod opieką noworodka, który w zasadzie od urodzenia drze się jak patroszony żywcem w momencie położenia w łóżeczku/wózku/kołysce/na macie i NIE PRZESTAJE dopóki go znowu nie weźniesz na ręce? Takiego, który na rękach śpi, albo obczaja otoczenie, odłożony wyje, innego stanu NIE MA, chocbyś się, za przeproszeniem, zesrała - możesz do woli nucić kołysanki, masować brzuszek, głaskać plecki, pokazywać zabawki, robić miny, szumieć suszarką, biegać po suficie, stawać na rzęsach i klaskać uszami, zawijać w kocyk albo w rożek, włączać pozytywnie i misie szumisie - a dziecię drze się az do skutku, tzn. aż je w końcu weźmiesz na ręce, jak zaśnie z wyczerpania to góra na półtorej minuty, a potem się obudzi i będzie się drzeć nadal, przy okazji wyrzygując posiłek którego konsumpcja zajęła mu czterdzieści minut, albo zanosząc się, tracąc oddech i siniejąc?

                Jak nie, to może przystań udzielać rad matkom trudnych niemowlaków?
                • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 20:17
                  A o takim jest tu mowa czy może chusty sprzedajesz?

                  Od kiedy żyje to takiego nie widziałam o ile dietę ma odpowiednią bez kolek/wzdęć itd.

                  Nie znam kobiet w tych czasach co mają takie dzieci no chyba że te przyzwyczajone do piersi i bujania- taka szczera prawda. Nie denerwuj się ....
                  • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 20:40
                    > A o takim jest tu mowa czy może chusty sprzedajesz?
                    >
                    Autorka wątku nie pytała CZY nosić dziecko, tylko poinformowała że ma potrzebę nosić i potrzebuje pomocy w wyborze sprzętu. Czego nie zrozumiałaś?

                    W której z moich wypowiedzi znalazłaś ofertę sprzedaży czegokolwiek?

                    > Od kiedy żyje to takiego nie widziałam o ile dietę ma odpowiednią bez kolek/wzd
                    > ęć itd.

                    Cóż, masz jedno dziecko, wnosząc z opisów egzemplarz "promocyjny", a oprócz niego zapewne widziałaś z bliska datę niemowląt na krzyż (dzieci koleżanek i rodziny), uważasz że to reprezentatywna próba do tworzenia jakiejkolwiek statystyki?

                    > Nie znam kobiet w tych czasach co mają takie dzieci no chyba że te przyzwyczajo
                    > ne do piersi i bujania- taka szczera prawda.

                    Wybacz, ale powyższy tekst to już są durne urojenia matki jedynaka, która jest swięcie przekonana że jej dziecko jest wzorcem wszelkich norm, a to że jakieś dziecko nie pasuje do tego wzorca uważa za dowód niekompetencji rodziców.

                    --
                    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden
                    www.trageschule-dresden.de
                    • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 21:12
                      Znowu to samo - jako matka trójki dzieci jesteś wyrocznią - charakter matki, metody wychowawcze pal licho liczy się ilość wychowanego potomstwa. Pani już dziękujemy ....
                      • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 22:47
                        Nie liczba wychowanego potomstwa jest twoim problemem, tylko niezdolność ogarnięcia rozumem, że dziecko autorki wątku jest INNE niż twoje i autorka wątku wybrała INNY sposób na zaspokojenie jego potrzeby bliskości niż ty. Sugerowanie matce trudnego w obsłudze niemowlęcia że sama sobie dzieciaka popsuła jest kopaniem po nerach.

                        --
                        doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden
                        www.trageschule-dresden.de
                        • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 22:59
                          Autorka jak dla mnie nic nie napisała o problematycznym dziecku tylko ironicznie o małym terroryście którego chętnie nosi (jak to mama) . No, fajnie tylko ile można i na ile to dobre rozwiązanie dla obu stron .... Dobra gadajcie sobie, noście do ..przedszkola! Wisi mi to!
                        • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 23:00
                          O jejku ale się dyskusja ostra wywiązałasmile
                          Młody jak śpi, to sobie grzecznie śpi w łóżeczku, czy w łóżku z nami, noce przesypia, naprawdę nie mogę narzekać. Jedynie jak nie śpi, to nie chce leżeć na płaskim (może w poprzednim wcieleniu faktycznie go matka na tej sawannie zgubiła big_grin ) no i chce być w pomieszczeniu z opiekunem i sobie patrzeć, piszę opiekunem, bo nie musi to być koniecznie mamusia smile Mogę go trzymać w tym bujaku, w takiej pozycji nie będzie płakał, ale lubi byc noszony (dokładnie, jak każde dziecko) i nie widzę powodu, żebym go w tej chuście nie mogła poprzytulać, jednocześnie zajmując się swoimi sprawami. Nie sądzę, żeby to mu miało zepsuć charakter na resztę życiawink
                          • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 23:14
                            Dodam jeszcze, że moja bliska koleżanka miała naprawdę problemowe niemowlę, gdzieś tak do roku miewało noce 15 minut snu i godzina darcia, podczas którego musiało być na rękach i to tylko na rękach, wszystkie bujaczki mogła sobie w tyłek wsadzić, gdybym jej wtedy dała radę połóż i przeczekaj, to by mnie chyba pobiłatongue_out
                            Moje dziecko miało jeden dzień darcia maksymalnego, nie darło się tylko jak trzymałam je na rękach w pozycji pionowej i się kiwałam w rytm muzyki, przecież nie robiło tego złośliwie, zapewne coś mu dolegało, a ja nie potrafiłam zgadnąć co, co było dodatkowo frustrujące. Po całym dniu miałam ochotę go zostawić i wyjść i iść przed siebie, byle tylko nie musieć juz słuchać tego wrzasku, gdybym miała coś takiego mieć na co dzień, to miałabym głęboko w tyłku, czy się dzieciak aby za bardzo do chusty nie przyzwyczai.
      • aurinko Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 17:01
        Świetna rada, rzeczywiście, kanapa i chodzik big_grin
        • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 17:37
          Ta - kanapa/łóżko, bo w leżaczku nie lubiła na podłodze. Musiała być wysoko. A chodzik, rewelacja gdy nie ma szans żeby dzieciak pierwsze skrzypce grał. Jeden drugi raz i kuma że nie ma wymuszania.
          • aurinko Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 18:07
            Kota napisała
            Jako, że mój mały terrorysta lubi być noszony,

            ma nosić z kanapą czy w chodziku ?;D
            • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 18:27
              Lubi, ale oddając sprawiedliwość kalipso, niżej napisałam, że lubi tez siedzieć w foteliku samochodowym, dlatego rozważam kupno leżaczka bujaczka smile
              Natomiast co do noszenia, to wolę go nosić, mając obie ręce wolne przy tym smile
              Nienawidzi za to leżeć na płaskim (dlatego np mata edukacyjna odpada), pozostawienie w łóżeczku w celu "przyzwyczajenia" skończyłoby się chyba nalotem policji, bo on im bardziej się drze i im dłużej się go ignoruje, tym głośniej wrzeszczy i bardziej się nakręca. Nie mam serca tak tresować dziecka.
              • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 18:40
                Nie martw się, zanim się obejrzysz młody będzie raczkował jak torpeda eksplorował mieszkanie, a ty będziesz wspominać z rozrzewnieniem ten okres, kiedy mogłaś sobie ponosić ciepłą, różową kluseczkę.

                Bujaczek/huśtawkę też w sumie polecam. Dla mnie przez długie tygodnie to była jedyna opcja żeby wziąć prysznic jak chłopa nie było w domu. Co do maty - na nią też prędzej czy później przyjdzie pora, jak dziecię dojrzeje do tego żeby czerpać radość z polowania na zabawki i robienia wygibasów.


                --
                doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden
                www.trageschule-dresden.de
            • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 18:36
              A które dziecko nie lubi być noszone?! Powoli to trzeba odzwyczajać a nie przyzwyczajać.
              • run_away83 Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 18:46
                Nie, nie trzeba maleńtwa odzwyczajać od noszenia, bo samo traci tym zainteresowanie kiedy tylko zaczyna się turlać, siadać i raczkować. Tak samo jak nie trzeba niespełna roczniaka odzwyczajać od raczkowania i na siłę uczyć go chodzić, jak będzie gotowy to sam stanie na dwóch nogach i pójdzie. Przyśpieszanie rozwoju dziecka jest niepotrzebne i szkodliwe.
            • zuleyka.z.talgaru Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 21:21
              W chodziku niech nie nosi, bo rozpieprzy dzieciakowi niepotrzebnie stawy. smile To już lepiej nosić z kanapąbig_grin
          • zuleyka.z.talgaru Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 21:22
            Jak bardzo musisz być skrzywdzona przez swoich rodziców, żeby twierdzić, że niemowlę ma wiedzę psychologiczną na temat WYMUSZANIA. Jebuam.
            • kkalipso Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 21:31
              Dobrze ty się czujesz ...zostaw moich rodziców w spokoju. Ok. O głupią chustę chodzi a widać co sobą reprezentujesz ....
              • zuleyka.z.talgaru Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 21:35
                Chyba Ty. Jak piszesz, o głupią chustę chodzi a Ty robisz pseudopsychologiczne wywody na temat tego, że niemowlęta są w stanie wymuszać cokolwiek. Żałosne.
    • zuleyka.z.talgaru Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 15:16
      Ja mam Little Frog, 100% bawełna, 4,6. Jest fajna, mięciutka i nie trzeba jej za bardzo łamać. Kółkowa jest fajna jak na chwilę musisz bobasa zamotać. W ogóle to na FB jest grupa: Chusty, POLSKA! - nosimy, wiążemy, motamy - chustujemy! - wbijaj, tam się wszystkiego dowiesz smile
    • z_pokladu_idy Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 16:20
      Jak chcesz przetestować chustę i nie przeszkadza Ci róż, to daj znać. Pożyczę Ci smile
      • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 04.11.15, 16:40
        Dzięki, nie trzeba, ale miło z twojej strony smile
        • black_magic_women Re: chusta - pomóżcie 05.11.15, 12:28
          To ja jestem chyba jedyna, która lubiła elastyka. Nosiłam synka jakieś 6mcy, potem przesiadł się do spacerówki. Za to nigdy nie mieliśmy wózka głębokiego. A nie, był od znajomej, użyty 3 razy. Nie bez znaczenie, jest, że synek był z września, bo gdybym miała go nosić w lipcu, to pewnie szukałabym tkanej.
    • kota_marcowa Re: chusta - pomóżcie 05.11.15, 16:50
      Póki co zakupiłam leżaczek bujaczek, właśnie tatuś usiłuje go złożyć wink
      Zobaczymy czy się sprawdzi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka