Dodaj do ulubionych

Lęki i fobie

13.11.15, 18:44
Znacie osoby opanowane przez różne lęki i fobie?
Sama mam lęk przestrzeni i wysokości i bardzo mnie to denerwuje, bo utrudnia zycie- coraz wiecej problemów sprawia mi prowadzenie samochodu na trasie(w miescie ok) i mysle jakby sie z tym uporac.Czyli wiem ze to faktycznie nie wymysł i nie zwalczy sie tego ot tak po prostu.Traktuję to jako ułomnosc i nie podaje po publicznej wiadomosci (w realu).
Nie mogę jednoczesnie strawić osób, którymi takie lęki zawładnęły i maja ich od groma.I wszedzie widzą problem, dodatkowo tymi swoimi fobiami zatruwając otoczenie.Tego nie zjem, tam nie pojde, tu nie pojade.Kazda propozycja jest bombardowana z miejsca.Tego nie lubie, tego się brzydzę, tego się boje.Patrze i mam ochotę potrzasnąc z całych sił i nawrzeszczec,zeby się taki osobnik otrząsnął.Bo on uwaza, ze ma prawo je posiadać i dodatkowo wszystkich wkoło o tym informowac uzasadniajac przez całym otoczeniem swój strach przed zyciem tak naprawde.Denerwuje mnie taka postawa- mam leki i nic z tym nie zrobie, musicie to akceptowac.Odrzucana kazda propozycja skorzystania z fachowej pomocy.To chyba w sumie jest wygode- ma sie alibi i mozna zycie spedzic w domu.
Słusznie mnie to wkurza czy jestem po prostu niewyrozumiała?
Obserwuj wątek
    • nanuk24 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 18:52
      mam leki i fobie, ktore jedynie dokuczaja mi, natomiast nie rzutuje to jakos na moja rodzine. I staram sie nie zawracac im gitary moimi foabiami, ani ich nie ograniczac.
      • mamaemmy Re: Lęki i fobie 13.11.15, 19:13
        Ja mam lęki ,że coś zgubiłam sad Często w torebce jak nie moge znalezc portfela/komórki to to się nasila..masakra sad Ma to podloze w dzieciństwie...mama juz mnie za to przepraszała,ale coż ,dalej to jest tongue_out
        i Trypofobia od lat- -wrr -ale raczej nie przeszkadza to innym smile
        • grave_digger Re: Lęki i fobie 13.11.15, 20:21
          Mam dokładnie te same rzeczy, co ty.
          • grave_digger Re: Lęki i fobie 13.11.15, 20:21
            aha, że 'zgubię' dziecko też mam lęk.
    • angeika89 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 19:33
      Ja mam lęki, lecz nie mam ataków paniki, czy coś w tym stylu. Na przykład mam lęk wysokości i nie zbliżam się do krawędzi, żeby nie patrzeć w dół. Ale windą na 20 piętro pojadę.
      Często mam lęk że coś zgubiłam, lub że coś się stanie komuś z moich bliskich (jak syn był noworodkiem to ciągle sprawdzałam czy oddycha jak spał). Ale moim zdaniem to chyba normalne wink
    • pade Re: Lęki i fobie 13.11.15, 20:02
      Mama?smile
      • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:05
        Ona główniesmile.
        • pade Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:40
          Może nie akceptujesz swojego lęku i dlatego tak wkurza Cię u mamy?
          Jasne, że lepiej nie mieć lęku przestrzeni, to utrudnia w jakiś sposób życie, ale walką z lękiem niczego nie osiągniesz. Łatwiej sobie z nim poradzisz gdy go zaakceptujesz i zaczniesz oswajać.
          A co do mamy Lola, przyjrzyj się sobie. Tak szczerze. Najbardziej u ludzi wkurzają nas te cechy, których sami u siebie nie chcemy widzieć.
          No i przyjmij, że każdego człowieka czasem dopada lęk. Ujawnia się w różnoraki sposób, Czasem jako lęk przed pająkami, windami czy wysokością. Ale często to przeniesienie. Za fobią może się kryć nierozwiązany konflikt wewnętrzny albo lęk przed przemijaniem, śmiercią.
          Albo przed życiem.
          I tego się nie da zwalczyć. Nie da się ogarnąć i pozbyć. Trzeba go po prostu zaakceptować, przeżyć i próbować działać pomimo lęku.
          • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 23:52
            Najbardziej u ludzi wkurz
            > ają nas te cechy, których sami u siebie nie chcemy widzieć.

            To tez biore pod uwage.
            Ale np moja córka boi sie pająkow.I biore to na luzie, bo ona nie robi z tego cyrku.Tzn. moze i cyrk jest,ale jak juz tego pająka zobaczy.Ale nie przemeblowuje chałupy i nie zmusza innych, by temat pająków analizowac.
            Moja mama zas uklada sobie zycie pod cykl rozwojowy nagiego slimakasmile i mnie zmusza do podejmowania walki z nimi, podczas gdy mnie one nie przeszkadzaja, o ile nie ma ich za wiele i nie żra mi roslin w nadmiarze.Doszło do tego ze urzadzalam polowanie po ciemku z latarka w reku i workiem soli w drugiej -no cyrk.Slimaków garstka, a akcja jakbym dzikie zwierze miała łowić.W końcu czlowiekowi sie udziela i sam zaczyna wszedzie widziec wroga.Paranoja.
            • pade Re: Lęki i fobie 14.11.15, 00:25
              Daj mamie łopatkę czy co tam trzeba i niech się sama zajmie tymi slimakamismile
              • lola211 Re: Lęki i fobie 14.11.15, 00:27
                A w zyciu, umarłaby(jak sama twierdzi).
                • pade Re: Lęki i fobie 14.11.15, 00:46
                  Aha, to już kumam o co chodzibig_grin
                  A współczujesz jej, że jest taka biedna, chora itp a wokół czyha na nią tyle niebezpieczeństw?
                  • lola211 Re: Lęki i fobie 14.11.15, 08:40
                    Absolutnie nie.
                    Staram sie przemilczac,zmieniac temat.Wysłuchuję,ale wspólczucia z mojej strony nie ma.
                    • pade Re: Lęki i fobie 14.11.15, 09:33
                      No i to może być przyczyna.
                      Mama pewnie potrzebuje współczucia i zrozumienia dla swoich lęków.
                      To musi być trudne dla Ciebie. I nie dziwi mnie, że wywołuje u Ciebie irytację.
                      • lola211 Re: Lęki i fobie 14.11.15, 10:10
                        Tu nie chodzi tylko o mnie, ale i postonnych.Jesli od nich oczekuje rowniez wspolczucia i zrozumienia, to sie go jednak nie doczeka, bo jedyne co wzbudzi to zdziwienie,a za chwilę irytację własnie.
                        • pade Re: Lęki i fobie 14.11.15, 10:24
                          Obawiam się, że potrzeba uwagi i troski ze strony innych jest u niej silniejsza od rozsądku czy też wyczucia kiedy przegina.
                          Nie bierz odpowiedzialności za samopoczucie innych. Oni mogą sami o siebie zadbać.
                          Weź odpowiedzialność za swoje samopoczucie, włącznie ze wstydem za zachowanie mamy.
    • karmelowa_bombonierka Re: Lęki i fobie 13.11.15, 21:27
      A może zastanów się skąd u Ciebie taka reakcja na osoby które mają fobie?
      Sama je masz, wiesz że życie utrudniają, wiesz że nie zwalczy się ich prosto i samym chceniem.
      Ty masz akurat takie nad którymi spokojnie panujesz i nie musisz ich ujawniać.
      I nie widać ich.
      Osoby które mają fobie które trudniej ukryć - już tak łatwo nie mają.
      Z drugiej strony - dlaczego mają się z tym kryć?
      Ja się boję pająków. I co z tego?
      Mam iść na terapię?
      Jak zobaczę pająka nagle przed sobą mam zwariować z przerażenia i zamrzeć w bezruchu z błogim uśmiechem na twarzy zamiast odskoczyć z piskiem?
      Bo mi tak całe moje jestestwo nakazuje?
      Nie boję się krwi, nieboszczyków, w najbardziej traumatycznych okolicznościach zachowuję zimną krew - ale na widok pająka odskoczę z wrzaskiem.
      No i co z tego?
      Komu się z tego powodu krzywda dzieje?
      Na widok krewetek na talerzy mi mdło i obrzydzenie mnie bierze?
      Mam iść na terapię?

      Co to znaczy że chcesz kimś potrząsać bo uważa że ma prawo mieć fobię?

      Czy nie jest tak że to Ty masz fobię przed fobiami innych?
      Boisz się ludzi którzy się boją?

      I powiem Ci - że nie musisz się tak z marszu tego wypierać.
      Osoba z fobią gdy spotka swojego stracha - wydziela masę hormonów stresu - także przez skórę, jako zapach, ale także charakterystyczne zachowanie, dla osób empatycznych obcowanie z taką osobą w tej chwili może być traumatyczne, nawet na podświadomym poziomie.
      I z tego też można przy pewnych skłonnościach piękną fobię wyhodować.
      Łatwiej o to przy pewnym dodatku zawiści - że oni się z tym nie kryją a mnie kosztuje tyle wysiłku ukrywanie moich fobii przed światem.

      Dla mnie fobia to żaden wstyd.
      Po prostu coś co się ma albo nie. Często otoczeniu mniej szkodzi (o ile szkodzi) fobia o której wiedzą i która jest traktowana bez żadnego szczególnego namaszczenia (po prostu - boję się pająków, wysokości, jazdy samochodem, odrzuca mnie od brokuła i na jego widok dostaję zimnych potów - i co z tego? ) niż taka pozornie kontrolowana, ale zatruwająca umysł, odbierająca spokój, ukrywana, traktowana jako coś wstydliwego.
      • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:03
        Chodzi mi o przekroczenie pewnej granicy, gdy czyjes lęki zatruwaja innym zycie i sa powodem stresu oraz sytuacji kłopotliwych.
        Mozna sie bac pająków.Tylko czy np. odmawiasz wyjazdu, bo wiesz ze tam mozesz je spotkac albo jak juz jednak pojedziesz to szukasz wlasciciela przybytku i kazesz mu tonem nie znoszacym sprzeciwu przejrzec wszystkie kąty i usunąc wszystkie pająki? I kazdego koniecznie usiadamiasz,ze sie ich boisz?Robisz z tego sensacje i temat dnia?
        Wsiadasz do samochodu i cała droge nawijasz jak ci duszno albo boli cie głowa oraz robi ci sie słabo na zakretach?
        Odmawiasz jedzenia w barze(bo sie brzydzisz i wszyscy musza sie o tym dowiedziec),z obrzydzeniem patrzysz na jezioro, bo woda brudna i sa w niej rozne zyjatka.
        Histeryzujesz?
        Itepe itede.

        I czy nagromadzenie leków i fobii nie bierze sie na wlasne zyczenie? Nic z tym nie robiac człowiek sam sie pogrąża, a przeciez mógłby spróbowac leczenia?
        • helka.z.porcelany Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:28
          Ale to zależy o czym mówimy. Jesli o prawdziwych fobiach, to osoba, która nie może wyjsć z domu, zjeść w barze, pojechać windą, wejść na schody, boi sie owadów, psów, kotów i ludzi, a także bakterii i glonów- to chyba jednak w pewnym momencie powinna się leczyć, a osobom postronnym kłopotu nie sprawia - bo się ich boi i ich wokół siebie nie mawink.

          Wydaje mi się jednak, że nie piszesz o ludziach z fobiami, a o wiecznych malkontentach, którzy wszystkim dookoła obrzydzają przyjemności i zatruwają życie. To faktycznie jest nie do zniesienia, wiec należy zwyczajnie unikać.

          A fobia, to fobia. Nie boję się szczurów, myszy, niebiszczykow, w ogóle mało co mnie obrzydza. Za to Boję się pająków panicznie (raz przy spotkaniu z takowym wpadłam w stan szoku, cos na kształt katatonii), więc faktycznie chłop wszelkie wakacyjne miejsca przetrząsa w poszukiwaniu pajęczyn zanim postanie w nich moja noga. On nie narzeka, tylko szuka, ja się cieszę, że chłop-bohater. Wszyscy zadowoleni. Co dziwne, wzrok mam słaby, ale to cholerstwo zawsze pierwsza wypatrzę.

          Mały, jak był malutki bal się panicznie motyli. na szczęście mu przeszło.
          • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:38
            Te osoby twierdza,ze maja fobie i bardzo obrazowo potrafią to przedstawic.
            Może fobie mają rózne nasilenie?
            • pade Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:42
              Może mama cierpi na deficyt uwagi?
              • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 23:40
                Ona chyba cierpi na jakis zespólsmile, bo tego jest tak duzo, ze przestalam juz ogarniac.W tym moze i byc ten deficytsmile
    • paloma_blauwinder Re: Lęki i fobie 13.11.15, 21:49
      Postawa "tego się brzydzę, tam nie pójdę, tego nie mogę" itd. nie musi wynikać z fobii. Może wynikać np. z:
      zaburzeń ze spektrum autyzmu
      problemów sensorycznych
      depresji
      ataków paniki
      jakiejś nasilonej psychozy
      Ty masz akurat szczęście, że u ciebie to wynika z fobii i spokojnie sobie z tym żyjesz, ba, nawet jesteś w stanie to ukryć. Doceń to.
      • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:04
        Skoro tak, bo moze nalezaloby zaczac od diagnozy w celu ewentualnego leczenia? Czy się myle?
        • paloma_blauwinder Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:10
          Jeśli to np. depresja to trzeba tę osobę umówić do lekarza, zawieźć, a potem przez pewien czas przypilnować brania leków, aż nabierze trochę zdolności do organizowania sobie życia.
          "Wziąłbyś się w garść, bo wstyd" to radykalnie za mało.
          • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:14
            To akurat depresja nie jest.
    • 18lipcowa3 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:09
      lola211 napisała:

      > Znacie osoby opanowane przez różne lęki i fobie?


      Znam,sporo ematek i sporo osób w realu.
      najbardziej śmieszą mnie to co mają pie....ca na punkcie nie odbierania połączen nieznanych.
      • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:13
        Ale to z leku się bierze? Chyba nie.Raczej z postawy- nie ujawniasz sie ,to masz coś do ukrycia, więc spadaj.
        • pade Re: Lęki i fobie 13.11.15, 22:44
          Pewnie i z lęku. Nieuświadomionego.
          Mnóstwo postaw, zachowań bierze się z lęku.
          Ba, pod złością też często kryje się lęk. O niezaspokojenie potrzeb na przykład.
          • ninka0205 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 23:40
            Ja się boję Wszystkiego co pełza, a najbardziej dżdżownicy nawet chodzę jak pada to tak żeby nie nadepnąć, no nie ma takiej siły która by mnie zmusiła żeby to wźiąć do ręki nie i już. Wiem nie gryzie, nie jest jadowite, ale ma w sobie taki rodzaj obrzydliwości że nie jestem w stanie.
            • lola211 Re: Lęki i fobie 13.11.15, 23:43
              Ale drzesz sie jak zobaczysz?Uciekasz? Gadasz ciągle o tym? Jak widzisz ze pada, to planujesz szlak, zeby nie przechodzic koło zielonych terenów?
              Ja z dzdzownicami rozmawiam i bardzo je przepraszam,jak którejs zakłoce spokój wbijajac łopate.To bardzo pozyteczne stworzenia i jestem bardzo szczesliwa ,ze mam ich całe mnóstwo na działcesmile.W glebie rzecz jasna, na wierzch nie wyłaża.
              • ninka0205 Re: Lęki i fobie 14.11.15, 09:21
                Jak znienacka na nią wlecze to potrafię się rozedrzeć, nie gadam o tym w kółko ale też tego nie ukrywam, większość ludzi ma jakieś fobie większe lub mniejsze i dopóki to nie zatruwa im życia i nie urasta do rangi problemu nie widzę w tym nic dziwnego
                • lola211 Re: Lęki i fobie 14.11.15, 09:31
                  A jesli zatruwa zycie innym? Chodzi o skale zjawiska i jego wpływ na postronnych.
    • po-trafie Re: Lęki i fobie 14.11.15, 01:17
      Jesli dobrze rozumiem:
      - Ty masz fobie, ktore utrudniaja ci zycie;
      - traktujesz je jako ulomnosc;
      - nie dzielisz sie ich tematem z otoczeniem;
      - ale nie leczysz sie, nie podejmujesz terapii tylko "myslisz, jakby sie z tym uporac".

      Jednoczesnie nie mozesz strawic osob, ktorych zachownie rozni sie od Twojego jedynie aspektem "dzielenia sie". Czy dobrze rozumiem?

      Jesli tak, to mocno to niesprawiedliwe. Przechodzilam terapie z powodu PTSD, stanow lekowych i atakow paniki. Powiedzenie o tym osobom, z ktorymi sie przebywa, jest jednym ze sposobow radzenia sobie, rozminowywania sytuacji, dlugofalowo mogacym prowadzic do zupelnego zaprzestania.
      Zwroc uwage, ze ty w sobie te leki dusisz i problemow robi sie coraz wiecej. Nie twierdze, ze jestem pewna ze to ciag przyczynowo-skutkowy, ale przy wiekszosci tego typu problemow szukania oparcia w najblizszych, oparcia w swojej grupie spolecznej, swiadomosci ze nie jest sie samemu, ze jesli sie zemdleje, albo zacznie hiperwentylowac to ktos ci pomoze.. to wszystko bardzo pomaga.

      Ba, zdarzalo mi sie musiec prosic o pomoc zupelnie obce osoby. Np prosic zeby ktos chwile ze mna porozmawial, kiedy robilo mi sie slabo. Ludzie reagowali bardzo pozytywnie i z wyrozumialoscia, za co jestem do dzis wdzieczna.
      Nie spiesz sie do potrzasniecia i narzeszczenia.
      Wydaje mi sie (choc moge sie mylic), ze moze tak naprawde to soba chcialabys potrzasnac. Chcialabys zeby tych problemow i napiecia nie bylo, zeby od potrzesniecia przeszly. Stany lekowe nie sa ulomnoscia, sa problemem, ktory sie leczy. Nie przejdzie od potrzasniecia.
      Mam nadzieje, ze wkrotce poczujesz sie lepiej.
      • lola211 Re: Lęki i fobie 14.11.15, 08:45
        Tak, na razie nie podejmuje zadnych krokow, bo nie utrudnia mi to zycia na tyle, bym widziala koniecznosc.A moim bliskim nie utrudnia wcale.To nie rzutuje na otoczenie.
        Zupełnie inaczej jest w sytuacji, gdy osoba opanowana przez rózne lęki tak naprawde terroryzuje nimi inych.Bo do tego to sie sprowadza.Wywołuje dyskomfort, sieje konflikty.
        Ty poszłas na terapie.
        Ja chciałąbym,zeby osoby które maja z tym juz naprawde duzy problem zrobiły to samo.
        Ale one nie chca i uwazaja, ze tak jak jest jest ok.To znaczy, ze im z tym dobrze.Nie chca sie tego pozbyc.
        • pade Re: Lęki i fobie 14.11.15, 09:39
          Lola, to, co napisałaś to jest wręcz klasyka. Ty chcesz, żeby mama się wyleczyła, pozbyła fobii. Obie wiemy, że na terapię nie pójdzie. Niespełnione oczekiwania rodzą złość. Twoje niespełnione oczekiwania.
          Mama się nie zmieni. To Ty musisz zmienić podejście albo postawić jej granice.
          • lola211 Re: Lęki i fobie 14.11.15, 10:08
            >To Ty musisz zmienić podejście albo postawić jej granice.

            I jak te granice w takim razie postawic? Zeby obyło sie bez obrazy i płaczu?
            Zmiana mojego podejscie na zasadzie pelnej akceptacji nie wchodzi w gre.To by ja utwierdzilo w przekonaniu, ze jest ok i wyrzadzilo jej krzywde.
            • pade Re: Lęki i fobie 14.11.15, 10:17
              Przyjrzyj się sobie, swojemu samopoczuciu, swojemu ciału. Ono da Ci znać, co możesz odpuścić a czego nie.
              Granice stawia się osobiście. Czyli: mamo, kiedy robisz to i to, czuję się tak i tak, w związku z tym proszę się, żebyś tego nie robiła. Potem w skrócie to samo metodą zdartej płyty.
              Obawiam się jednak, że dojdziesz do kolejnego etapu czyli: "jeśli zrobisz to kolejny raz..np. wyjdę".
              Czasem tak trzeba. U mnie zadziałało.
              Aha, płacz i obraza są pewnie nieuniknione. Jeśli się tego obawiasz, warto się przyjrzeć co za tą obawą stoi.
    • ladnyusmiech Re: Lęki i fobie 14.11.15, 09:09

      > I wszedzie widzą problem, dodatkowo tymi swoimi fobiami zatruwając otocz
      > enie.Tego nie zjem, tam nie pojde, tu nie pojade.Kazda propozycja jest bombardo
      > wana z miejsca.Tego nie lubie, tego się brzydzę, tego się boje.

      Czyjeś fobie notorycznie przewijające się mogą być wkurzające. Ograniczają wiele ciekawych możliwości w towarzystwie. Ale to co napisałaś powyżej to nie są fobie. Nie lubię, brzydzę się - gdzie tu fobia? Nie pójdę, bo nie lubię. Nie zjem czegoś tam bo się brzydzę. Nie rozumiem, wszyscy mają udawać że wszystko lubią i nic nie wzbudza reakcji wstrętu czy obrzydzenia?

      A może TY masz jakiś problem z akceptowaniem różnorodności u ludzi?
      • lola211 Re: Lęki i fobie 14.11.15, 09:30
        >Tego nie lubie, tego się brzydzę, tego się boje.

        To nie sa fobie, ale lęki.Dlatego watku nie ograniczyłam tylko do fobii(uwazam nota bene ze tego terminu sie naduzywa, a robia to głownie osoby odczuwajace strach przed pewnymi sytuacjami wyolbrzymiajac swoj problem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka