wilowka
28.11.15, 20:10
Taki mam plan, bo to i finansowo i czasowo będzie korzystne. Wigilia składkowa (jedzenie przynosimy) i na kilka osób a mnie w tygodniu przed 24.12 czeka praca od świtu do nocy i mimo, że lubię to robić - nie będę miała kiedy.
Piernik staropolski nastawiony pierwszy raz w życiu - zamiaruję upiec koło 20, zawinąć w ścierkę i modlić się żeby był smaczny
Mogę wcześniej zrobić farsz do pasztecików, robię w cieście drożdżowym, wyrobi maszyna, ja ponadziewam - dużo czasu chyba nie zajmie
Znalazłam dziś przepis na keks do upieczenia i od razu do zamrożenia - nie wiem czy dobre by to było
Znalazłam też przepis na piernik "żydowski" który jest przeciwieństwem dojrzewającego na surowo staropolskiego. Tzn piecze się teraz i w ścierkę zawija upieczony - on się przegryza do świąt (zastanawiam się czy to nie będzie po prostu sucha twarda bryła do łupania i rozmiękczania herbatą) Robiłyście coś takiego kiedyś?
No i co jeszcze mogę uczynić?