Dodaj do ulubionych

Jedynka z matematyki

02.12.15, 14:40
Co byście zrobiły w takiej sytuacji: córka (V klasa SP) dostała przedwczoraj (do zrobienia na dziś) pracę domową: ok.70 przykładów do rozwiązania.Przykłady były na skserowanej kartce.Córka siedziała wczoraj ponad dwie godziny, zrobiła wszystkie.Dziś okazało się,że większa część klasy (w tym moja córka) pomyliło się i zadania rozwiązało w zeszycie a Pani życzyła sobie na kartce.W związku z tym nauczycielka wszystkim postawiła jedynki.Słusznie, Waszym zdaniem?Nie chodzi mi tak bardzo o tę ocenę jak o sprawiedliwość: ten, który nie kiwnął palcem, dostał taką samą ocenę, jak ten, który włożył w to dużo wysiłku ale zapisał to w niewłaściwym miejscu.Jedynka nie zaważy raczej na średniej córki, bo dotychczas ma same piątki i wychodzi jej średnia 5,0.
Obserwuj wątek
    • babunia_wygodka Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 14:52
      Albo macie matematyczkę do leczenia, albo musisz wymyślać bardziej prawdopodobne historie do trollowania.
      • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 14:54
        Nie jestem trollem, istnieję na forum od 11 lat, może rzadko się wypowiadam ale istnieję smile
        • wtop.ek Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 14:56
          rozumiem, że najważniejsza jest ostatnia linijka wpisu big_grin
          • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:01
            Jeśli chodzi Ci o średnią, to nie, nie jest najważniejsza.Raczej chodziło mi o podkreślenie,że córka nie jest leserem , lekceważącym swoje obowiązki tylko stara się bardzo odpowiedzialnie do tego podchodzić.Może niepotrzebnie napisałam o średniej ale chodziło mi o to,że ta jedna jedynka raczej jej nie zepsuje ( a dziecku na niej zależy, bo jest ambitne).Czy nauczycielka ma rację, niszcząc cały zapał w dziecku?:
            • froshka66 Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 21:22
              Może niepotrzebnie napisałam o średniej ale chodziło mi o to,że ta jedna jedynka raczej jej nie zepsuje ( a dziecku na niej zależy, bo jest ambitne).

              Ambitnemu dziecku szybko i logicznie wytłumaczysz, że jej wiedza jest niezależna od średniej, która o niczym szczególnym nie świadczy.

              Niech panią oleje, sama ją pochwal za włożoną prace.

              Jak tobie zależy na średniej to masz pecha, popracuj nad soba.
              • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 21:36
                Nie musisz się wyzłośliwiać.Mnie na jej średniej nie zależy,nie kazałam jej poprawiać pracy.Szkoda mi się tylko dziecka zrobiło trochę bo włożyła w to sporo pracy.To ja hamuję córkę,kiedy się martwi,że dostała słabszą ocenę itp.Dzieci w szkole nakręcają się wzajemnie.Córka miała koleżankę,która gdy tylko córka powiedziała: dostałam piątkę,wiesz?,mówiła: to kiepska jesteś,jak byłam w tej klasie co ty to miałam z tego szóstki.Dziecko chce doskoczyć do takiego poziomu i się nakręca.Córka jest w miarę zdolna i na naukę nie poświęca dużo czasu-ponieważ dobrze odpowiada i pisze sprawdzian,dostaje dobre oceny.To chyba nic złego?
                • froshka66 Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 21:44
                  Moim zdaniem trochę źle
                  Wpiątej klasie już powinna wiedzieć ( nauczona z domu) ze to co się nauczy w szkole jest dla jej wiedzy i umiejętności a nie ocen, a porównywanie się koleżankami do niczego nie prowadzi ( tj prowadzi - do nerwicy)
                  Zawsze znajdzie kogoś, kto ma lepsze oceny od niej.
                  „ Jeśli chcesz zabić w sobie optymizm i motywację, porównuj się z innymi. Zawsze znajdzie się ktoś, przy kim blado wypadniesz. Zamiast porównań lepiej skup się na swoim dążeniu do założonych celów. „

                  Pokaz jej swoim przykładem, ze ważne to co w głowie i w umiejętnościach, a oceny byle przeszła do następnej klasy są OK
                  • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 21:51
                    Ja jej tłumaczę,że oceny nie są najważniejsze ale ona na razie się jeszcze trochę przejmuje.I tak olała sprawę z jedynką,powiedziała,że nie zamierza przepisywać w czym ja poparłam.Ona ma całkiem luzackie podejście wyłącznie do sprzątania 😉
          • mallard Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 09:27
            wtop.ek napisał(a):

            > rozumiem, że najważniejsza jest ostatnia linijka wpisu big_grin

            Długo wd.upek nad tym myślał?
        • babunia_wygodka Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:25
          agnesgie napisała:

          > Nie jestem trollem, istnieję na forum od 11 lat, może rzadko się wypowiadam ale
          > istnieję smile

          Oj tam, oj tam. A co to, trolle są jednoroczne i trzeba co wiosnę sadzić nowe?
          A ze sprawą idź do wychowawczyni, bo jakaś dziwna jest.
      • nangaparbat3 Re: Babuniu droga 02.12.15, 22:23
        Przykro mi niezmiernie, jednak wierzę w każde slowo - co i raz to dochodzą mnie podobne opowieści o metodach nauczycielek SP. Juz nawet pytałam szefowej naszego centrum szkolenia nauczycieli, czy to ich robota, ale sie wyparła.
        Siostra mojej córki (klasa IV SP) dostala palę z wypracowania, bo przepisując temat opuściła "wg punktow ze str. 228" - po prostu napisala opowiadanie wg tych punktów.
        Drugą pale dostała z deklinacji - popelniła jeden (JEDEN) błąd - zamiast "Celownik" napisala "Celnik" dziecko ma opinie o zagrożeniu dysleksją.
        wiem, że trudno w to wszystko uwierzyć, ale sprawdzilam, opowiedziane historie i parę innych, podobnych.
    • oqoq74 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 14:58
      70 zadań z dnia na dzień, uważam, za średni pomysł.
      Ocena niedostateczna, za rozwiązanie w zeszycie, a nie na kartce, za głupotę.
      • edelstein Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:24
        Na Kartce a4 jest u mojego pierwszaka okolo 40zadan do rozwiazaniatongue_out
        • oqoq74 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:26
          Co innego 1 co innego 5 klasa.
          A język schowaj, bo to brzydko tak wystawiać.
          • edelstein Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:31
            Nie,bo pziom trudnosci jest dostosowany do wieku dziecka,wiec ilosc zadan ma taka sama wage.Moj syn ma dzien w dzien 2strony A4
            • olga727 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 17:49
              edelstein napisała:

              > Nie,bo pziom trudnosci jest dostosowany do wieku dziecka,wiec ilosc zadan ma ta
              > ka sama wage.Moj syn ma dzien w dzien 2strony A4

              Ale Tutaj chodzi o długość zadania,a nie o poziom trudności odnośnie wieku.
              • edelstein Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 19:15
                Dlugosc zadan jest rowniez dostosowana do wieku.Dlatego 1klasisci maja 3liczby,a nie 10.
                • olga727 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 20:35
                  edelstein napisała:

                  > Dlugosc zadan jest rowniez dostosowana do wieku.Dlatego 1klasisci maja 3liczby,
                  > a nie 10.
                  Nadal nie widzisz różnicy w ilości poświęconego czasu na jedno zadanie piątoklasisty ?
                  • edelstein Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 21:07
                    Przecietne dziecko wlasnie tyle czasu spedzi.
                    • olga727 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 21:12
                      Jak zawsze na temat. uncertain
                      • edelstein Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 00:08
                        Jak zwykle nie masz argumentow
                        • olga727 Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 15:35
                          edelstein napisała:

                          > Jak zwykle nie masz argumentow

                          Trudno znaleźć argumenty na taką demagogię,jak ty uprawiasz. uncertain
        • iza232 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 18:40
          edelstein napisała:

          > Na Kartce a4 jest u mojego pierwszaka okolo 40zadan do rozwiazaniatongue_out

          Bardzo na temat.
    • natalia.nat Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:00
      Nie ma znaczenia gdzie przykłady zostały rozwiązane, jeżeli są rozwiązane prawidłowo ocena jest niesprawiedliwa.
    • iwles Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:00

      w tym wypadku wstawiłabym się za dzieckiem. Rozumiem "minus", ale jedynka ?
      • zuzi.1 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:05
        Zglosic sprawe jutro do wychowawczyni, gdy ona nie przemiwi matematyczce do rozumu, to pociagnac temat dalej w obecnosci dyrektorki. Kuriozalne sa dwie sprawy tyle zadan na raz z dnia na dzien plus jedynki za niewlasciwe miejsce wpisu. Zenujaca nauczycielka. Jezeli zostawisz ta sprawe bez echa, to mozesz sie spodziewac kolejnych takich przypadkow.
        • zuzi.1 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:09
          Doczytalam, 70 zadan do zrobienia w ciagu 2 dni to tez przegiecie. Chyba, ze sa to pojedyncze przyklady, wtedy ew. ok.
    • ichi51e Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:05
      Niesłusznie. Następnym razem nie warto odrabiac
      • kanga_roo Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:12
        powiedziałabym dziecku, żeby następnym razem wyrwała kartkę z zeszytu i dała pani tongue_out
    • ga-ti Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:13
      Jako uczeń robiący w zeszycie poczułabym się baaardzo niesprawiedliwie potraktowana.
      No można dyskutować, że nie słuchałam poleceń nauczyciela, ale niesprawiedliwość bym czuła i złość wink
      • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:20
        Wiem,że to wygląda nie słuchanie poleceń nauczyciela, ale coś jest na rzeczy, bo źle zapisała większość klasy.To były pojedyncze przykłady ale dość rozbudowane, zawierały po kilka działań, więc wymagały czasu i koncentracji.Wydaje mi się,że dwie godziny na odrabianie jednego przedmiotu to chyba lekka przesada.Córka przyszła ze szkoły po 7 godzinach, zjadła coś, odpoczęła pół godziny i wzięła się za matematykę.Pani powiedziała podobno,że można poprawić ocenę tylko jak się wszystko znów przepisze na kartkę.
        • jatojagodnik Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:36
          Byłabym jutro u dyrektora szkoły. To jest dręczenie uczniów!
        • aka10 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 22:24
          agnesgie napisała:

          Pani powiedziała podobno,że można poprawić ocenę tylko jak si
          > ę wszystko znów przepisze na kartkę.

          Skonczona idiotka z tej pani. Takie egzemplarze skutecznie zniechecaja dzieci do nauki. Idz do niej i powiedz, co o tym sadzisz. Z zadan zrob kopie z zeszytu i niech odda bez przepisywania. Strata czasu.
    • lady-z-gaga Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:15
      Sprawa kwalifikuje się do interwencji rodzicielskiej wink
    • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:17
      Masakra z tymi nauczycielami. Oczywiście, że pani racji nie ma, powinno się liczyć to, jak praca jest wykonana a nie to, że dzieci źle zrozumiały szczegóły. Skoro większa część klasy źle zrozumiała, to znaczy pani źle się określiła. Ja by poszła do dyrektora, to jest n iepedagogiczne zachowanie i podcina skrzydła dzieciom.

      Moje dziecko bardzo lubi angielski, chodzi na dodatkowe lekcje, już zaczyna mówić. Razem w domu ćwiczymy, mówimy. Ona siedzi z koleżanką w ławce, i czasami tamta dziewczynka do nas przychodzi i robimy takie angielskie seanse. Tamta koleżanka jest na wiele niższym poziomie, nie zna wielu słówek, nie rozumie co się do niej mówi. No i nasze dziecko ma 3 na półrocze, a koleżanka 5. Dlaczego? Bo koleżanka ma ładne pismo, śliczne zeszyciki i chodzi na lekcje dodatkowe które pani prowadzi. A nasze dziecko to patałach, czasami odrobi nie te ćwiczenia które trzeba itd. No i ma 3. Ja jej powtarzam, że nikt, żadna pani ani żadna trója czy nawet pała nie odbierze jej tej wiedzy którą ma.
      • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:23
        No i masz rację ale taki nauczyciel niszczy w dziecku chęć do pracy.Córce też ta jedynka nie zaszkodzi ale gdzieś tam jest pytanie: po co się uczyć, jeśli i tak zostanie to niedocenione?
        • hermenegilda_zenia Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 22:20
          Po to, żeby umieć?
      • babunia_wygodka Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:24
        tarkawodna napisała:

        > ani prowadzi. A nasze dziecko to patałach, czasami odrobi nie te ćwiczenia któr
        > e trzeba itd. No i ma 3. Ja jej powtarzam, że nikt, żadna pani ani żadna trója
        > czy nawet pała nie odbierze jej tej wiedzy którą ma.

        Tylko co jej przyjdzie z wiedzy, której nie będzie umiała wykorzystać prawidłowo? Jak się genialnie, z nawiązaniami do Szekspira dogada z kontrahentem, tylko okaże się że miała zamówić śruby, a przyjechały nakrętki?

        • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:46
          Ja się nie obawiam, bo nic nie zastąpi mowy i umiejętności czytania, pisania. A pani powinna starać się ocenić umiejętności językowe, a nie schludność zeszytu. Ładne pismo, szlaczki można oceniać w zerówce, ale potem to już nie powinno być na pierwszym planie, Dla mnie ta trója niewiele znaczy, i dziecko to wie. Może jest roztrzepana, ale wytrwała, z czasem nauczy się systematyczności i odróżniania nakrętek od śrub wink
          • iwles Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 19:22
            No tutaj to niestety, ale nauczycielka ma troche racji. Ocenia sie nie tylko wiedze, ale i stosunek ucznia do przedmiotu, a twoja corka ma lekcewazacy, skoro nie odrabia prac domowych (robienie innych cwiczen niz zadane mie jest odrobieniem pracy domowej)
            • morekac Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 22:02
              (robienie innych cwiczen niz zadane mie jest odrobieniem pracy domowej)

              Heloł, zrobiła je w innym miejscu, niż pani sobie życzyła. Czyli w zeszycie, tam, gdzie odrabiali prace domowe dotąd. I jako uczennica ,i jako rodzic byłabym wku...ona.
              Człowiek siedzi godzinami nad pracą domową, a ocena jest taka, jakby przez te dwie godziny grał sobie na kompie. Bardzo zniechęcające do przedmiotu i bardzo demotywujące do robienia czegokolwiek.
              -------------------------------------------------------------
              "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
              • babunia_wygodka Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 22:54
                morekac napisała:

                > (robienie innych cwiczen niz zadane mie jest odrobieniem pracy domowej)
                >
                > Heloł, zrobiła je w innym miejscu, niż pani sobie życzyła. Czyli w zeszycie, ta

                Heloł, to nie to dziecko i nie to zadanie. Uprasza się o nie czytanie po łebkach.
            • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 08:50
              Matko jedyna, gdzie ja napisałam, że nie odrabia? Odrabia, czasem nawet się zapędzi i odrobi do przodu i to też pani nie pasuje. Pani sobie zażyczyła teczki na kserówki, ponieważ książki i ćwiczenia są be, pani preferuje kserówki. (!?!?!) Moja córka wzięła z domu teczkę plastikową przezroczystą, a pani powiedziała, że ma być papierowa. No i dziecko dostało nieprzygotowanie w dzienniku!!

              I właśnie pójdę do dyrektora, po tym wątku jestem bardziej wkurzona na takie działania nauczycielki i widzę, że nie ona jedna. Nie będę tolerować oceniania mojego dziecka na podstawie bzdetów i nie będę tolerować wymysłów pani, bo ona sobie chce kserówki w papierowej teczce. Jak sobie chce, to niech sobie zakupi, bo ja już raz zapłaciłam za książki i ćwiczenia!

              Jak czytają to nauczycielki, to weźcie panie/panowie czasami popatrzcie w lustro i się zastanówcie, gdzie się podziała dobra wola i chęć nauczania? Bo moim zdaniem bardzo często wasze nauczanie to przerost formy nad treścią i kompletny brak pedagogicznego przygotowania.
              • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 08:58
                I jeszcze jedno. Jakim to cudem pedagogicznym bardzo łatwo jest dostać pałę (nieprzygotowanie i jest jedynka) a niemożliwym jest dostać szóstkę? Po co tak skala wobec tego? Pałę dostaje się za głupoty. Żeby dostać szóstkę, trzeba się wykazać wiedzą ponad program, praktycznie nikt szóstek nie dostaje.

                Szkoła podcina skrzydła i pokazuje miejsce w szeregu. Masz się nie wychylać i z nabożną czcią słuchać nauczyciela, kropka. Wiedza jest mniej ważna, liczy się musztra i subordynacja, jak w wojsku, masz wykonać nawet najdurniejsze polecenie wymamrotane przez sklerotyczną nauczycielkę.
                • iwles Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 11:41

                  no to teraz przestałam się dziwić, po kim córka odziedziczyła ten lekceważący stosunek do szkoły/nauczycieli.
                  Tak, szkoła nie tylko uczy wiedzy, ale i stosunku do wypełnianych obowiązków.
                  Wyobrażasz sobie, że ty jako dyrektor wydajesz polecenie X, a podwładny wykona coś zupełnie innego ? Pochwalisz go, że posiada szeroką wiedzę, czy raczej opierdzielisz, bo nie zrobił tego, co powinien ?
                  • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 11:47
                    A ty rozumiem pochwalasz przerost formy nad treścią? Tak, uczę córkę nieprzejmowania się niektórymi wymysłami nauczycieli, a jednocześnie uczę ją szacunku do wiedzy a także do ludzi. Nauczyciel nie jest wyrocznią i moje dziecko to wie.
    • paniusiapobuleczki Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:45
      Jasne najlepiej od razu naskarżyć dyrekcji. A może lepiej byłoby po prostu zapytać nauczycielkę dlaczego wstawiła jedynki. Bez znajomosci szerszego kontekstu trudno ocenić czy pani jest nie halo czy może jednak dzieci po raz kolejny nie wykonały polecenia i pani postanowiła dać nauczkę. To, ze większość klasy miała w zeszycie wcale nie świadczy o tym, ze pani niejasno powiedziała, ale np o tym, ze dzieci, kiedy nauczycielka tłumaczyła zajęte były czym innym i nie słuchały. Uwierzę mi, można powtarzać rzeczy trzy raz, a i tak padnie czwarte i piąte pytanie o to samo. Poza tym jeśli chciała na kartce to znaczy, ze planowała zebrać i sprawdzić w domu.
      • babunia_wygodka Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 16:16
        paniusiapobuleczki napisała:

        > Jasne najlepiej od razu naskarżyć dyrekcji. A może lepiej byłoby po prostu zapy
        > tać nauczycielkę dlaczego wstawiła jedynki. Bez znajomosci szerszego kontekstu
        > trudno ocenić czy pani jest nie halo czy może jednak dzieci po raz kolejny nie
        > wykonały polecenia i pani postanowiła dać nauczkę. To, ze większość klasy miała

        Do d*py taka nauczka.

        > w zeszycie wcale nie świadczy o tym, ze pani niejasno powiedziała, ale np o ty

        Owszem, świadczy. Polecenia trzeba przekazywać jasno i wyraźnie, to wiedzą nawet trepy w wojsku.

        > m, ze dzieci, kiedy nauczycielka tłumaczyła zajęte były czym innym i nie słucha
        > ły. Uwierzę mi, można powtarzać rzeczy trzy raz, a i tak padnie czwarte i piąte

        Nooo, nie. Tak to nie ma. Nauczyciel jest odpowiedzialny za przekazanie poleceń tak, żeby do wszystkich dotarły. Inaczej może po prostu pomamrotać coś w dziennik i następnego dnia hurtem wpisać pały, bo go nie dosłyszeli.

        > pytanie o to samo. Poza tym jeśli chciała na kartce to znaczy, ze planowała ze
        > brać i sprawdzić w domu.

        To powinna była jasno to zapowiedzieć. Jeżeli prawie cała klasa źle wykonała polecenie, to znaczy to że polecenie zostało źle przekazane.
      • olga727 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 18:07
        paniusiapobuleczki napisała:" Uwierzę mi, można powtarzać rzeczy trzy raz, a i tak padnie czwarte i piąte pytanie o to samo"
        Mogła napisać na tablicy:"Zadania TYLKO na Kartkach" Chyba,że w sali nie ma tablicy do ścierania ?!
    • antyk-acap2.0 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:47
      Pani jest gupia i śmierdzi,. Proponuję posmarować jej klamkę w drzwiach do klasy tuszem kreślarskim. Schodzi po kilku miesiącach.
    • ewa_mama_jasia Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 15:58
      Pani zrobiła świństwo. Gdyby wytknęła, ze źle zrobili i nakazała przepisać na kartke, byłoby w miarę ok. Dziś jedynki powinni dostać ci, którzy pracy nie zrobili a jutro ewentualnie ci, którzy nie przepisali (choć tu się nie upieram).
      • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 16:12
        Ale ja nie twierdzę,że dzieci nie zawiniły.Źle coś zrozumiały i zrobiły pracę w niewłaściwym miejscu.Ale zrobiły, włożyły w to dużo czasu i pracy,Wydaje mi się,że od razu jedynka to trochę przesada.Nie zamierzam od razu lecieć do Dyrekcji itp. ale wyjaśnienie sprawy by się przydało.To jest komunikat na przyszłość; po co robić, czy zrobisz czy nie, dostaniesz ocenę niedostateczną.Raczej chodzi o niszczenie motywacji do nauki.Gdyby chodziło o 10 przykładów-ale tam było blisko 70, więc rozwiązanie ich wysiłku kosztowało niemało.
        • ewa_mama_jasia Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 17:28
          To właśnie chciałam napisać. Ze absolutnie nie powinno być jedynek dla dzieci które zadanie zrobily, tylko w złym miejscu. Pani albo powinna prace uznać, albo kazać przepisać.
          • black.emma Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 07:47
            Tylko po co przepisywać te zadania? Najważniejsze, że dzieci zrobiły i się nauczyły. Co za różnica, gdzie te zadania rozwiązały? Nauczyciele chyba mają za mało roboty, skoro się skupiają na takich pierdołach.
        • zuzi.1 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 17:41
          Takie sprawy zglasza sie wychowawcy, jest to najmniej bolesny sposob na zalatwianie tego typu problemow z nauczycielem. Wychowawca moze wplynac na pania matematyczke i poprosic o anulowanie nieslusznie wstawionych jedynek.
        • paniusiapobuleczki Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 18:41
          Taka reakcja nauczycielki jeśli jest jednorazowa nie zniszczy motywacji do nauki. Możliwe, ze następnym razem dzieci zapamiętają tę lekcję i będą się same dopytywac lub uważnie słuchac. Ja też jedynki nie postawiłabym, każę przepisac lub zrobic ksero i dostarczyc do końca dnia. A przepisac 70 zadań nie jest tak łatwo i troche to też strata czasu. Tak, jak napisałam wcześniej, zapytaj nauczycielkę. A Ty jak ukarałabyś dzieci?
          • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 18:49
            Za co karać dzieci? No za co? Skoro ponad połowa dzieci zrobiła zadanie niezgodnie z pani poleceniem, to chyba pani niewyraźnie lub niejasno sformułowała to polecenie. Skoro ma być kara dla dzieci to pani też powinna sobie zadać pokutę, bo to w dużej mierze jej wina.
          • oqoq74 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 18:49
            A po co karać?
            Czego chcesz dzieci nauczyć? Rozwiązywania zadań poprawnie, czy żeby było na odpowiedniej kartce?
            • paniusiapobuleczki Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 18:57
              Jesu kobiety. W moim pierwszym poście napisałam, że być może to nie pierwsza taka sytuacja i nauczycielka straciła cierpliwość. Naprawdę wydaje się wam, ze jak nauczyciel powie głośno i wyraźnie to wszystkie dzieci zrozumieją? Co do odpowiedniej kartki to nie chodzi przecież o białą, niebieską, dużą czy małą, ale o kartę lub zeszyt. Kartki można zebrać po to żeby sprawdzić , zeszytów nauczycielka nie chce nosić. Pytam się, jak mogłaby według ematek wyciągnąć konsekwencje?
              • nangaparbat3 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 22:30
                A może by podziałało, gdyby nauczycielka, zamiast stawiać te jedynki, wyjasniła dzieciom, że cięzko jej dźwigać z soba 30 zeszytów, a może 100, bo przecież uczy w kilku klasach zapewne?
                • minor.revisions Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 00:18
                  > A może by podziałało, gdyby nauczycielka, zamiast stawiać te jedynki, wyjasniła dzieciom, że cięzko jej dźwigać z soba 30 zeszytów, a może 100, bo przecież uczy w kilku klasach zapewne?

                  ale wtedy by wystarczyło, żeby dzieci skserowały to, co mają w zeszycie, anie przepisywały od nowa.
                  • nangaparbat3 Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 18:30
                    Pewnie że tak. I dobrze smile
          • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 19:02
            Wiem,że to różnie wygląda z punktu widzenia ucznia i nauczyciela.Tylko,że czasem ci spokojniejsi obrywają za hałasujących.Ze swoich doświadczeń szkolnych pamiętam sytuacje, kiedy szum w klasie była tak duży,że nie słyszałam co nauczyciel zadaje do domu.I nie oznacza to,że ja wtedy gadałam.Wystarczyło 4-5 uczniów,żeby rozwalić całą lekcję a jak nauczyciel był za delikatny to sobie z nimi nie radził.Posłuch miał jedynie nauczyciel muzyki, który posłuszeństwo wymuszał kijem.Pewnie,że wina dzieci (w tym mojej córki),że nie zrozumiały dokładnie ale jak napisałam wcześniej, w sąsiedniej klasie była taka sama sytuacja.Nie wiem, może nauczycielka ma trochę racji i chce sobie dyscyplinę w ten sposób wypracować, ale mimo wszystko trochę szkoda tylu godzin pracy dziecka.Nie miałabym żadnych zastrzeżeń, jeśli pracy by nie zrobiła lub zrobiła źle.Absolutnie nie jestem zwolenniczką "jechania na opinii".
    • berdebul Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 16:36
      A nie mogła tych kartek wyrwać z zeszytu?
      • bei Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 17:13
        Echsad
        Ja bym przepisala sama smile i odciazyla corke, w raze kolejnej draki powiedzialabym pani, ze przeciez juz raz odrobila te zadania.
        • little_fish Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 17:53
          a ja bym skserowała big_grin
    • olga727 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 17:53
      agnesgie napisała:.Dziś okazało się,że większa część klasy (w tym moja córka) pomyliło się i zadania rozwiązało w zeszycie a Pani życzyła sobie na kartce.
      Zrobili to w zeszycie przedmiotowym,czy jakimś dodatkowym ? Tak czy inaczej,nie należała się jedynka za te zadania. Mogła im chociaż ocenę obniżyć,za "gapiostwo" a nie karać oceną niedostateczną. sad Porozmawiajcie o TYM z wychowawczynią - niech interweniuje.
      • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 17:57
        W zeszycie przedmiotowym.Zobaczę chyba, co będzie jutro i w razie czego powiadomię wychowawcę.Kartek nie mogła wyrwać, bo zaczęła robić pracę w połowie strony, na górze był inny temat.Poza tym, była już za środkiem i zeszyt by jej rozleciał.Podobno w równoległej klasie nauczycielka zrobiła to samo.
        • maurra Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 19:12
          ręce opadają
          baba nie ma pojęcia, CO podlega ocenie czyli nie ma podstawowej wiedzy nt. tego, co jest istotą jej pracy
          ocenianiu podlegają WYŁĄCZNIE wiadomości i umiejętności zawarte w podstawie programowej

          niech więc Ci pokaże, gdzie w podstawie z matematyki (podstawowy dokument ktory ma obowiązek znać!) jest zapisana umiejętność rozwiązywania zadań wyłącznie na wybranym przez nauczyciela materiale
        • minor.revisions Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 00:23
          > była już za środkiem i zeszyt by jej rozleciał.

          Przecież wtedy się bierze nożyk albo zyletkę i obcina kartkę przy samym brzegu, tak, żeby ta częśc, która trzyma zszywki, została.

          > Kartek nie mogła wyrwać, bo zaczęła robić pracę w połowie strony, na górze był inny temat.

          Trzeba było obciąć tę połowę i "latającą resztę" zwyczajnie skleić z następną kartką.
          A odciętą połowę też nakleić na inną kartkę.
          Chyba, że coś było po drugiej stronie - no to wtedy, kurde, przepisać te pół strony, a resztę zadania (pozostałe strony) wyciąć.

          • szamanta Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 01:20
            KIEDY miala zabrac sie za te obcinania kartki przy samych brzegach NOZYKIEM i ZYLETKĄ? w szkole na lekcji mat . kiedy nauczycielka zaczela zbierac prace domowe na kartkach? w szkole ma miec dzieciak przy sobie noz i zyletki? przeciez w domu to jzu po ptokach, pala juz wstawiona., autorka opisuje sytuacje jaka miala miejsce na lekcji wiec twoja rada to sie ma do czego?
            • minor.revisions Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 05:55
              Nie po ptokach, bo można poprawić pałę przez przyniesienie zadania jeszcze raz, na kartce. A moja rada jest dla każdego, kto mówi "olaboganiedasie bo jest za połową zeszytu" - standardowo połowa notatek i zadań szkolnych jest za połową zeszytu.
              • szamanta Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 10:47
                Po ptokach , bo jest już ocena wystawiona sugerująca ,ze zadanie domowe nie zostało odrobione ,lub całkowicie zle rozwiązane a nie było takiej sytuacji.
                Autorka odpisala kilku osobom na ich pytanie czemu corka w tej sytuacji kiedy pani sprawdzala/ tzn zbierala prace domową na lekcji nie wyrwala kartek i nie oddala jej na kartce, odpowiedziała czego corka tego nie zrobila i stąd ta lufa.
                Bawić w wyrywanki, sklejanki, kserowanki, przepisywanki to się już można wdomciu, ale to nie zmienia sytuacji , ze ocena totalnie nie mająca zadnego podloza racjonalnego już została uwieczniona w dzienniku i jej niby poprawa jest czyms dla mnie niezrozumiałym.
                Jak można poprawić cos jesli zostało bezprawnie wystawione co nie określa ani wiedzy ani umiejetnosci programowej? a tak było i tyle. Nie jestem przekonana ,aby latac jak pies z jezorem az do zadyszki ,bo niekompetentne babsko swoje jakies cuda wianki realizuje nieadekwatne do sytuacji ,ani zasad oceniania
                • minor.revisions Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 13:39
                  > Po ptokach , bo jest już ocena wystawiona sugerująca ,ze zadanie domowe nie zostało odrobione ,lub całkowicie zle rozwiązane a nie było takiej sytuacji.

                  "Pani powiedziała podobno,że można poprawić ocenę tylko jak się wszystko znów przepisze na kartkę."

                  > Bawić w wyrywanki, sklejanki, kserowanki, przepisywanki to się już można wdomciu,

                  tak, wymyślaj dalej problemy. W szkole można to nożyczkami wyciąć, nożyczki to chyba ludzie mają? choć - fakt - trudniej to ładnie zrobić, ostatecznie też można było kartkę wyrwać, a w domu tę, co wyleciała z drugiej strony, podkleić paskiem papieru. Zajęłoby znacznie mniej czasu, niż przepisywanie 70-ciu zadań.
                  • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 15:18
                    Tak, można wyrwać, wyciąć itp. a potem dostać ochrzan albo uwagę za lekceważenie nauczyciela.Nie każdy nauczyciel przyjmie takie naderwane świstki a i wyrazem szacunku to nie jest.Chociaż przepisywanie uważam za nie najlepszy pomysł.Najdziwniejsze jest to,że 3/4 źle zrozumłało polecenie
                  • szamanta Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 20:41
                    Kobieto przecież mowa caly czas jest o wstawionej jedynce ,ktora zostala wstawiona zupelnie nieslusznie, a nie temat o poprawie jak dziecko jakim sposobem powionnop poprawic, bo poprawa moim zdaniem tutaj nie ma zadnego juz sensu.
                    To ty zaczelas pomysly o nozach,. zyletkach jak dziecko moglo poodcinac kartki z wypisanymi zadaniami i mogla oddac to pani na lekcji i wtedy by pani niby pryjela wtedy tą kartke wykrojoną nozem ,zyletką.
                    Autorka jasno pisala o sytuacji jaka zaszla na tej lekcji i dlaczego corka nie dala wyrwanych kartek z zeszytu, ty zaczelas tutaj wypisywac co corka powinna wtedy zrobic. Dostala pale ? za co? wiec co dziecko ma poprawiac jesli dziecka wiedza i umiejetnosci nie zostaly ocenione a widzimisie niekompetentnej nauczycielki
    • fin-dus Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 19:11
      Zawsze szczerze życzę takim nauczycielom pomyłeczki w wypełnianiu PIT lub innego ważnego formularza urzędowego. I żeby byli konsekwentnie traktowani tak, jak traktują swoich uczniów.
      Z mojego doświadczenia jednak wynika (znam kilka nauczycielek), że swoje pomyłki uznają za coś, co się przecież każdemu zdarza i oczekują, że nagle wszyscy powinni je traktować z ogromną pobłażliwością.
    • gaskama Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 19:50
      Nauczycielka nowa czy uczy klase od 1,5 roku? To jej pierwszy taki wybryk? Moze cos sie dzialo na lekcji? Moze dzieci jej przeszkadzaly i dlatego zle wykonaly zdanie? Staram sie znalezc jakies racjonalne przyczyny zachowania nauczycielki. Bo z opisanej sytuacji wynika, ze jest kretynka. A dizeci nie protestowaly? To juz 5 klasa, powinny umiec dyskutowac i negocjowac. W klasie syna bylby chyba bunt. Poruszylabym ten temat na najblizszym zebraniu/dniu otwartym albo w rozmowie z wychowawca/pedagogiem ... Macie chyba jakies procedury postepowania w sytuacjach konfliktowych.
      • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 20:05
        Nauczycielka nastała w tym roku.W ubiegłym roku mieli inną,z którą lepiej się dogadywali.Córka twierdzi,że jak uczeń stał przy tablicy i nie rozumiał omawianego tematu,to na niego wrzeszczała.Ja akurat z córką nie mam problemów jak na razie,bo jest dość zdolna i dobrze sobie radzi.To właściwie druga jedynka w jej życiu.Pierwszą dostała w ubiegłym roku za brak pracy domowej po kilkutygodniowej chorobie,o której nie wiedziała.Jest ambitna,odpowiedzialna i nie poszłaby do szkoły nieprzygotowana.Dlatego jestem zdziwiona dzisiejszą akcją.
        • morekac Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 22:16
          Moje dziecko miało w podstawówce nauczycielkę, która notorycznie mamrotała pracę domową w trakcie dzwonka, potem zaś żaliła się, że dzieciaki lekcji nie odrabiają - nawet najpilniejszym uczniom zdarzało się nie odrobić jakiegoś zadania. A że jakiekolwiek braki skutkowały obniżeniem oceny końcowej (i nie miało większego znaczenia, czy nie odrobiło się pracy domowej raz czy też nie odrabiało się notorycznie) , to po pewnym czasie do odrabiania tej matematyki skłaniałam dzięcię groźbami karalnymi i szantażem, tak była zdemotywowana. (i nie była takim jedynym przypadkiem) .
    • morekac Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 21:06
      przeszłabym się do pani jutro z rana.
    • beata132 Re: Jedynka z matematyki 02.12.15, 23:15
      Nauczycielka jest kretynką.
      1. Nie zadaje się tylu zadań nawet najlepszym uczniom (chyba, że sami o to błagają wink ).
      2. Wg rozporządzenia o ocenianiu nawet za brak zadania domowego nie nauczyciel nie może wstawić jedynki. Zadania domowe wchodzą do oceny z zachowania. Nauczyciel ma oceniać WIEDZĘ. Jedynkę uczeń może dostać wtedy , gdy nie ma zad. dom. i nauczyciel poprosi go aby je rozwiązał na tablicy. Umie, ok. nie umie wtedy ndst.
      3. Nigdy, no dobra, b. rzadko zadaję coś do domu. Jestem przeciwniczką prac domowych. W dobie internetu, pomocy rodziców nie mam pewności czy dzieciak sam wykonał pracę. Poza tym staram się tak uczyć, by dzieciaki dużo wynosiły z lekcji i zajęć pozalekcyjnych, które prowadzę. W domu mają odpocząć, a nie ślęczeć nad zeszytami, czy ćwiczeniami. Więcej się nauczą ganiając po parku niż odmieniając rzeczowniki przez przypadki
      wink

      Moją "zmorą" wink są niektórzy rodzice, którzy ze zdziwieniem pytają. Jako to pani nie zadaje???!!! Ano nie, bo nie!!! wink
      • ewa_mama_jasia Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 09:18
        Poważnie nauczyciel nie może wstawić jedynki za brak pracy domowej? Mogłabyś podac aktualną podstawę?
      • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 09:21
        Gdzie mona sobie znaleźć do poczytania to rozporządzenie? Ja bym chciała widzieć jak nauczyciel może oceniać i za co.
        Z moich obserwacji wynika, że większa część nauczycieli robi samowolkę. Najgorsi są tej starej daty. Pan od historii podał tematy na sprawdzian, potem nie było go miesiąc, jak wrócił to zrobił sprawdzian z zupełnie innego materiału i było 90% pał. Czyż to nie wspaniała historia? wink
        • beata132 Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 21:25
          Fragment z ROZPORZĄDZENIA MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ
          z dnia 30 kwietnia 2007 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych
          § 2. 1. Ocenianiu podlegają:
          1) osiągnięcia edukacyjne ucznia;
          2) zachowanie ucznia.
          2. Ocenianie osiągnięć edukacyjnych ucznia polega na rozpoznawaniu przez
          nauczycieli poziomu i postępów w opanowaniu przez ucznia wiadomości
          i umiejętności w stosunku do wymagań edukacyjnych wynikających z podstawy
          programowej,
          określonej w odrębnych przepisach, i realizowanych w szkole
          programów nauczania uwzględniających tę podstawę.

          [...]
          § 15. 1. Śródroczna i roczna ocena klasyfikacyjna zachowania uwzględnia
          w szczególności:
          1) wywiązywanie się z obowiązków ucznia;
          2) postępowanie zgodne z dobrem społeczności szkolnej;
          3) dbałość o honor i tradycje szkoły;
          4) dbałość o piękno mowy ojczystej;
          5) dbałość o bezpieczeństwo i zdrowie własne oraz innych osób;
          6) godne, kulturalne zachowanie się w szkole i poza nią;
          7) okazywanie szacunku innym osobom.


          Przypominam. Nauczyciel ma oceniać WIEDZĘ ucznia, a zadania domowe wchodzą w punkt 1. zachowania wink
          To nam na radzie powiedziała babka z kuratorium, więc wiem o czym piszę.
    • szamanta Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 01:28
      Przy najblizszej okazji przypomniec matematycy ,aby łaskawie zapoznala sie czemu ma sluzyc ocena niedostateczna i za co ją sie wystawia , co jest w niej uwzględniane, jakie braki- wiedzy programowej . Ale to tuman jak obecnie coraz czesciej spotykany w polskim szkolnictwie , wiec nie dziwota ,ze dzieciak musi sie użerac z pustakiem z latka " pedałoga".
      Zeszyt od matematyki lezy w zakresie OBOWIAZKOWEGO wyposazenia na lekcje , dziecko bylo przygotowane. Pocieszyc dziecko, mieec w nosie osobnika, ktory totalnie nie jest kompetenty do wykonywania wlasnego zawodu swiadczy o tym brak wiedzy u tego nauczyciela lamago za co nalezy sie ocena niedostateczna. Naduzyl swojej swawoli , samowolka belferska jak sie patrzy
    • zebra12 Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 06:28
      Sami sobie na to pozwalacie. Gdyby moje dziecko dostało takie zadanie domowe, to by go po prostu nie zrobiło za moim przyzwoleniem. Szkoła jest od uczenia, dziecko ma mieć czas dla siebie po lekcjach, a nie ślęczeć nad kserówkami.
      Za brak zadania nie można dac jedynki.
      Zadanie było - telefon do kuratorium. Ja bym tak zrobiła i ta robię. Głupich nauczycieli nalezy eliminować.
      • agnesgie Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 07:34
        Co do wyrwania lub wycięcia kartek z zeszytu: córka jest zbytnią legalistką na taki numer.Zaraz by bała,że pani na nią nakrzyczy albo postawi jej kolejną jedynkę za zniszczenie zeszytu.To wrażliwe dziecko,przejmujące się lekcjami i zawsze do nich przygotowane.Zawsze wie co jest zadane,kiedy jakieś wyjście w szkole itp.Jeśli się zdarzy,że nie jest pewna,dzwoni po koleżankach i się upewnia.To ja ją hamuję,zeby się tak bardzo nie przejmowała ocenami.Dlatego byłam zdziwiona,że przyniosła jedynkę za pracę domową,której odrobieniu poświęciła dużo czasu.Córka stwierdziła,że nie zamierza przepisywać tej pracy.Powiedziała,że jedynka jest niskiej wagi,bo tylko za pracę domową a ona ma dwie piątki ze sprawdzianów,więc średniej jej to nie obniży za mocno.
      • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 09:10
        Zebra, ty jesteś nauczycielką? Jak to za brak zadania nie można dostać jedynki? Pani od angielskiego mojego dziecka wali jedynki za zgłoszone nieprzygotowanie. Ja zamierzam interweniować, nie będę dłużej na to patrzeć. I jeszcze jedno, lepiej do kuratorium czy jednak do dyrektora ze skargą na nauczycielkę? A jeszcze mam wątpliwości, czy nauczyciel może zawyżać/zaniżać oceny za udział lub jego brak na zajęciach dodatkowych? Tak robi kilku nauczycieli. Pani od muzyki obniżyła mojej córce ocenę, bo przestała chodzić na chór. Pani z angielskiego lepiej ocenia tych chodzących na zajęcia dodatkowe. Moim zdaniem zajęcia dodatkowe nie powinny mieć wpływu na oceny z lekcji.
      • szamanta Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 10:57
        Za brak zadania mozna dostac jedynkę i w sumie nawet powinno , bo nie odrobienie pracy domowej jest czyms totalnie rozbieznym od sytuacji rozwiązania zadan w zeszycie,a zeszyt do matematyki zalicza sie jak najbadziej do obowiazkowego wyposażenia na lekcji. .Dziecko bylo przygotowane do lekcji w kazdej podstawie, za to kobicie brak jakiegokolwiek przygotowania do zawodu
    • joaaa83 Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 09:26
      Z tym przepisywaniem, to pojechała grubo. Uważam, że ktoś powinien trochę "utemperować" nauczycielkę za takie wymagania. Powinna obniżyć o pół oceny, czyli dać minus tym, którzy zadania odrobili w zeszycie. Przepisywanie to całkowity bezsens, strata czasu.
      • grzalka Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 11:26
        U nas była podobna historia z przyrodą- pani kazała zrobić wykres na osobnej kartce i kolorowy- większość zrobiła w zeszycie, część na kartce, ale nie kolorowy- wszyscy dostali pały. Ja nie poszłam wyjaśniać, bo uważam, ze nie należy się kopać z koniem i jak ktoś postępuje w w/w sposób to ma lekko nierówno pod sufitem i nie ma sensu się z nim droczyć. Jako, że moje dzieci ocen nie celebrują, a widzą już, że ludzie bywają różni i nikt nie ma patentu na racje, to się nie przejęły. Ale inni rodzice byli wyjaśniać- pani z uśmiechem wyjaśniła, że chciała nauczyć dzieci dokładnego wykonywania poleceń. Ocen nie zmieniła.
        • mysiaapysia Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 18:17
          pani z uśmiechem wyjaśniła, że chciała nauczyć dzieci dokładnego wykonywania poleceń

          To musiał być chyba uśmiech triumfu, jaką to ona ma władzę absolutną... Nie, nie wystarczyło po prostu obniżyć oceny o jeden stopień...
          Szok, jaką samowolkę uprawiają nauczyciele.
          U mojego starszego dziecka jedna z nauczycielek stawia minusy (trzy minusy to pała) CAŁEJ KLASIE jedenastolatków w następujących sytuacjach:
          - dzwoni czyjś telefon - nie ma czasu szukać winnego
          - jedno z dzieci wstało od stolika, żeby zatemperować ołówek nad kubłem na śmieci
          - jedno z dzieci odezwało się do pani bez uprzedniego podniesienia ręki.
          Zaiste, merytoryczne oceny. Równolegle ujemne punkty z zachowania dla CAŁEJ KLASY.
          • olga727 Re: Jedynka z matematyki 03.12.15, 18:24
            "Brawo dla pani" ! Pięknie pokazują,kim dla nich są uczniowie (podstawa ich pracy) ! tongue_out
    • mami2 Re: Jedynka z matematyki 04.12.15, 00:10
      Dajcie znać jak to jest z tymi jedynkami w końcu za brak zadania- można czy nie? U syna w szkole to stosują nagminnie (np. brak trzech zadań domowych to ocena niedostateczna). Aż mam ochotę o to zapytać na następnym zebraniu i powołać się na to rozporządzenie...

      Dodatkowo ktoś wyżej pytał też o obniżanie oceny za brak uczęszczania na kółko u danego nauczyciela- też mnie to bardzo interesuje. Właśnie dzisiaj córka oznajmiła, że jej wychodzi ze średniej 6.0 z plastyki, ale nie dostanie, bo Pani jej powiedziała, że nie przyniosła żadnej pracy na konkurs w którym szkoła brała udział i nie chodzi na szkolne kółko z plastyki w soboty (chodzi na zajęcia plastyczne pozaszkolne i zdarza się wygrać jakiś konkurs ogólnopolskiwink. Z nauczycielką wf-u u syna podobnie. Żeby dostać 6.0 syn musiał się zapisać na zajęcia dodatkowe w szkole, mimo że chodzi 3 razy w tygodniu po 2 godziny na treningi do klubu i dodatkowo gra mecze w sezonie w każdą niedzielę, a drużyna awansowała do wyższej ligi. Paranoja... Dla kogo są te szóstki ja się pytam.
      • tarkawodna Re: Jedynka z matematyki 04.12.15, 09:56
        nauczyciele mają obowiązkowe godziny do wyrobienia, chyba nazywane "karciane". I dyrekcja często rozlicza z tych godzin. Jakby to wyglądało, jakby na zajęcia nikt nie przychodził? Nauczyciele chcą żeby tam ktoś przychodził, ale dzieci i tak są zawalone lekcjami i zajęciami pozalekcyjnymi. Dlategotak trudno przyciągnąć dzieciaki i to są takie nielegalne zachęty, faworyzowania chodzących, obniżanie ocen niechodzącym. Moim zdaniem skandal. Trzeba zgłosić do dyrekcji. Albo do kuratorium jak ktoś pisał niżej, nie wiem co lepsze.

        Do stawiania pał to są pierwsi, a żeby dostać szóstkę trzeba przekroczyć wszelkie możliwe poziomy i jest to prawie niemożliwe. Żeby nie było, są też rozsądni nauczyciele, jakoś nie słyszę od córki sensacji na temat pani od matmy, zawsze jest OK i na poziomie kobieta, córka chętnie matematyki się uczy. No ale niestety tacy nauczyciele są w mniejszości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka