Dziewczyny biegłe w dietach, poradźcie mi co ja mam robić. Mam w domu faceta po operacji kardiologicznej. Posypała mu się morfologia, każde kolejne badanie wykazuje coraz większą anemię. Teoretycznie wiem, czym go karmić i poić, żeby uzupełnić braki żelaza. Ale niestety przyjmuje leki na rozrzedzenie krwi i musi pilnować witaminy K i współczynnika INR. A wpływ na ten współczynnik ma dieta. Mnóstwo produktów jest zabronionych lub niewskazanych. Wyniki badań wczoraj wyszły złe. Wydrukowałam sobie tabele, porównałam i kurcze - to co ma dużo żelaza, ma też zazwyczaj witaminę K. Czym ja mam go karmić, żeby podratować anemię i nie podwyższyć równocześnie tego INR??? Lekarze nie udzielają wskazówek, każą samodzielnie szukać informacji