Dodaj do ulubionych

Emigrantki - wigilia w różnych krajach

18.12.15, 16:31
Zainspirowana wątkiem suellen mam pytanie do forumek żyjących w innych krajach: jak u was wygląda wigilia i przede wszystkim jakie potrawy królują na waszych stołach? Tradycyjne polskie czy raczej wolicie kuchnie krajów w których przyszło wam żyć?
U mnie w wigilę będą przede wszystkim frutti di mare, które uwielbiam i które niestety wyparły tradycyjne polskie świąteczne potrawy, które średnio lubiałam (za wyjątkiem karpia w galarecie i kutii). Polskim akcetem będzie natomiast sernik oraz jakieś słodycze przysłane przez rodziców z Polski (te akurat wolę bardziej niż te włoskiesmile) a jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 16:38
      Napisze ogolnie- taki trend widze ze na Zachodzie,ze nie jest sie przykutym do kuchni albo stolu, ludzie wyjezdzaja- lotniska a potem kurorty wypoczynkowe pekaja w szwach. Kolacja wigilijna jest zrobiona przez kogos i podana a nie wypracowana w nerwach i pocie czola . Swiat nie spedza sie przez TV ale zwiedzajac nowe miejsce. Z politowaniem patrzy sie na tych co uparcie kultywuja tradycje i siedza w domu, ale kto co woli.
      • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:10
        Smutne, że ludzie choć raz w roku nie chcą się spotkać ze swoją rodziną i koniecznie muszą jechać nad ciepłe morze, zapewne ich rodzice nie żyją albo są tak toksyczni i źli, że faktycznie wypad do SPA to lepszy pomysł niż wspólnie spędzane chwile. Tym bardziej im współczuję.
        • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:16
          Wlasnie rodzice pierwsi sa chetni do takich wyjazdow, w zyciu nie widziam w kurorcie tylu osob o kulach i z balkonikami w wieku 90 + jak w swieta wink
          • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:11
            asmarabis napisała:

            > Wlasnie rodzice pierwsi sa chetni do takich wyjazdow, w zyciu nie widziam w kur
            > orcie tylu osob o kulach i z balkonikami w wieku 90 +
            jak w swieta wink

            Zastanawiam się, ile ty masz lat? Bo z tego, co piszesz wyłania się obraz jakiejś nieogarniętej nastolatki, która jest zupełnie nieświadoma faktu, że osoba 90-letnia najczęściej jest na tyle niedołężna, że jakiekolwiek dalekie podróże, czy aktywny wypoczynek nad ciepłym morzem, bo dla kogoś tak wiekowego jest to aktywny wypoczynek, jest po prostu zabójstwem. No ale, żeby to wiedzieć, to trzeba mieć choć minimalną wiedzę i doświadczenie w tym temacie, czego zdecydowanie się po tobie nie spodziewam.
            • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:16
              iadoma faktu, że osoba 90
              > -letnia najczęściej jest na tyle niedołężna, że jakiekolwiek dalekie podróże, c
              > zy aktywny wypoczynek nad ciepłym morzem, bo dla kogoś tak wiekowego jest to ak
              > tywny wypoczynek, jest po prostu zabójstwem.

              Wybaczam ci bo wiem ze nie podrozujesz i nic nie wiesz, naprawde bys sie zdziwila w jakim stanie mozna ludzi z Europy zobaczyc w kraju typu Maroko. Poruszanie sie z balkonikiem to najmniejszy problem. Wiem ze ty bys ich zamknela w szpitalu, ale zakladam ze oni chca jeszcze pozyc i chociaz PO SEZONIE kiedy nie ma upalow skorzystac z zycia....
              • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:17
                Nie trzeba wyjeżdżać w egzotyczne kraje, nierzadko z florą bakteryjną szkodliwą dla młodego, zdrowego człowieka, aby cieszyć się życiem.
                • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:29
                  Ale im to powiedz nie mi, moze oni nie potrafia w miejscowej florze.
                  • kamyk.w.skarpecie Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:45
                    60+, owszem widywałam, natomiast na gariatrię 90+ nigdy się nie natknęłam, widać bywałaś w specjalistycznych sanatoriach, ja jeździłam do zwykłych hoteli big_grin
                    • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:55
                      Może tamtejsze hospicja część pokoi podnajmują turystom by dorobić i ona trafiła do takiego miejsca.
                      • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:01
                        Eh, jak wy swiata nie znacie, wyjedz gdzies wreszcie za granice to pogadamy.
                        • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:05
                          Byłem, ludzi powyżej 80 lat i więcej malutko, w zasadzie garsteczka, jedna, góra dwie osoby na cały turnus.
                          • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:07

                            > Byłem, ludzi powyżej 80 lat i więcej malutko, w zasadzie garsteczka, jedna, gór
                            > a dwie osoby na cały turnus.

                            Trzeba bylo pojsc zobaczyc do hotelu dla Niemcow, tam te 80 latki by byly w grupie juniorow.
                          • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:12
                            kaz_nodzieja napisał(a):

                            > Byłem, ludzi powyżej 80 lat i więcej malutko, w zasadzie garsteczka, jedna, gór
                            > a dwie osoby na cały turnus.

                            TURNUS???
                          • 21mada Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 11:19
                            Bo to byly ematki. Maja po 90 lat ale wygladaja na 70.
                        • kamyk.w.skarpecie Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:05
                          Hotele dla niemieckich staruszków? W ramach polityk unijnych dopłacają do senior tourism w low season. Musiało ci tanio wyjśc big_grin
                          • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:10
                            To ze ceny niemieckie za taki sam wyjazd sa o polowe nizsze to kazdy wie i ameryki nie odkrylas wink.
                            A jesli wedlug ciebie Boze Narodzenie to low season to tylko moge pokiwac glowa wink
                      • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:03
                        Tia.. Na pewno w hospicjum widziała śmigających na balkonikach 90-latków..
                    • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:00
                      60 + to taki zaawansowany wiek ze wyjazd na wczasy jest wedlug ciebie czyms sensacyjnym?
                      • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:01
                        Tak. Dla wielu schorowanych ludzi w tym wieku to jest wydarzenie. Kiedy byłaś ostatni raz w szpitalu?
                        • 21mada Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 11:20
                          Dla schorowanych ludzi w kazdym wieku to wydarzenie. Zdrowy 60-latek jest jeszcze zdolny do podrozy i porusza sie bez balkonika, juz nie przesadzajcie.
                          • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 11:48
                            Ja nie przesadzam, tylko smarobis.
                            • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 13:45
                              Ja przesadzam?
                              To ty twierdzisz ze ci ludzie powinni wegetowac i sie ukladac w trumnie zamiast miec fajne swieta za granica.
                              • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 14:42
                                Zniedołężniali 90-tkowie?? Ci, którzy nie mają siły wstać i pójść do toalety? Którzy mają problem z samodzielnym jedzeniem? Boże! Widzisz i nie grzmisz!
                                • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 14:47
                                  Nie pisz juz cialge o tym co cie czeka. Ematki ktore nie pala i prowadza zdrowy tryb zycia beda smigac szybiciej niz ty teraz.
                                  • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 14:55
                                    Tia.. Znam kilka przypadków osób, które nigdy papierosa w ustach nie miały, nie piły, część z nich było wegetarianami, a poumierali na raki różnych narządów, więc nie wal takich trollowskich smutów, bo robisz się coraz bardziej żałosna.
                                    • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:29
                                      rosapulchra-0 napisała:

                                      > Tia.. Znam kilka przypadków osób, które nigdy papierosa w ustach nie miały, nie
                                      > piły, część z nich było wegetarianami, a poumierali na raki różnych narządów,

                                      Tak sie pocieszaj bo coz ci pozostalo....
                      • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:05
                        Pisałaś o wieku 90 plus.
              • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:28
                Łżesz okrutnie. I tym samym coraz bardziej się kompromitujesz.
            • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:22
              Na pewno jakiś malutki procent 90-latków jest w wystarczająco dobrym stanie zdrowia by jechać w egzotyczne kierunki, ale niestety zdecydowana większość ma problemy nawet z samodzielnym wyjściem do najbliższego kiosku. Zwykła biologia niestety, okrutna nader często na stare lata, wiem coś o tym. Też mamy w rodzinie takich seniorów. Ostatnią zagraniczną podróż odbyli 8 lat temu, potem pozostały wycieczki niestety tylko do dość bliskiej górskiej miejscowości, teraz niestety problemem jest nawet podróż trwająca dwie godziny. Okropna jest starość i zaklinanie rzeczywistości kilkoma procentami osób nic nie pomoże pozostałej większości.
              • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:32

                > Na pewno jakiś malutki procent 90-latków jest w wystarczająco dobrym stanie zdr
                > owia by jechać w egzotyczne kierunki, ale niestety zdecydowana większość ma pro
                > blemy nawet z samodzielnym wyjściem do najbliższego kiosku.

                Widocznie zachodni emeryci sa w lepszym stanie, w koncu nie doswiadczyli rzadow PO, wiec to mozliwe.
                • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:37
                  Biologia wszędzie jest nieubłagana. A średnia wieku jest w Polsce podobna do krajów UE, dla kobiet wynosi ona 85 lat.
                  • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:41
                    To sa jakies zafalszowane statystyki, niemozliwe zeby przy takim zrujnowanym systemie opieki zdrowotnej i czekaniu po 20 lat na operacje zyc tyle samo co na Zachodzie.
                    • kamyk.w.skarpecie Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:47
                      A widywałaś kaukaskich górali? Oni to co jeden 100 i więcej big_grin
                      • morgen_stern Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:55
                        Znowu udajesz kobietę?
                        • kamyk.w.skarpecie Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:02
                          O psychofanka się przyplątała ;D

                          Znowu udajesz matkę?
                          • morgen_stern Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:04
                            Nigdy jej nie udawałam, ty za to uparcie od lat pod różnymi nickami zgrywasz kobietę. Musisz mieć dużo kolegów tongue_out
                            • kamyk.w.skarpecie Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:07
                              A ty koleżanek...forumowych, biorąc pod uwagę statystyki big_grin

                              Taka dola słoika big_grin
                              • morgen_stern Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:15
                                Cóż, ja przynajmniej obracam się w gronie własnej płci, w przeciwieństwie do ciebie, masz jakieś problemy z tożsamością płciową?
                                A co do statystyk, to wliczyłeś wszystkie swoje nicki? Ja znam przynajmniej kilka, więc lepiej juz się nie licytuj.
        • cauliflowerpl Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 18:24
          Istnieje jakiś zakaz spotykania się z rodzicami na przykład w sierpniu, gazeciarz?
          • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:17
            Proszę mnie nie nazywać Gazeciarzem, pozdrawiam.
    • najma78 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 16:40
      Wigili nie celebrujemy specjalnie, mamy kolacje, w tym roku bedzie kurczak, ziemniaki pieczone, bagietka, salata, a jako przekaski sery, orzechy, owoce, dipy, krakersy itp. Clelebrujemy dzien 25.12, w tym roku idziemy do bliskich znajomych, tam beda jeszcze inni tez ich znamy i w tym gronie spedziliamy duzo czasu. Z polakich potraw wigilijnyc nie ma nic. Nikt z nas zreszta nie teskni za tym jedzeniem bo nam nie smakuje, oprocz pierogow z kapusta i barszczu (ten lubi maz) ale to nie na swieta jedzenie.
      • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:08
        >kurczak, ziemniaki pieczone, bagietka, salata

        Nie licząc bagietki to tak jak mój wczorajszy obiad.


        • najma78 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:22
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > >kurczak, ziemniaki pieczone, bagietka, salata
          >
          > Nie licząc bagietki to tak jak mój wczorajszy obiad.
          >
          >
          Gazeciarzu po tym co juz napisales to o gotowaniu pojecia nie masz wiec twoj kurczak to nawet nie namiastka mojego, o tym jestem przekonana.😂
          • rosapulchra-0 Najma, OT 18.12.15, 21:14
            najma78 napisała:

            > Gazeciarzu po tym co juz napisales to o gotowaniu pojecia nie masz wiec twoj ku
            > rczak to nawet nie namiastka mojego, o tym jestem przekonana.😂

            A masz jakiś fajny przepis na kurczaka? Bo mam dwa, właśnie na święta i się zastanawiam, jak je przyrządzić. Na karkówkę mam pomysł, generalnie całe menu już mam ułożone, tylko z kurakami mam problem. Z góry i z dołu dziękuję.
            • najma78 Re: Najma, OT 18.12.15, 21:54
              rosapulchra-0 napisała:


              > A masz jakiś fajny przepis na kurczaka? Bo mam dwa, właśnie na święta i się zas
              > tanawiam, jak je przyrządzić. Na karkówkę mam pomysł, generalnie całe menu już
              > mam ułożone, tylko z kurakami mam problem. Z góry i z dołu dziękuję.

              www.bbcgoodfood.com/recipes/12331/roast-chicken-with-pancetta-and-ricotta-stuffing-b
              Kilka razy robilam ten i jest naprawde niezly.
              • rosapulchra-0 Re: Najma, OT 18.12.15, 21:58
                Dziękuję pięknie. Mam już jednego kuraka zaplanowanego na święta smile
                Brakuje mi jeszcze przepisu na drugiego.
                • najma78 Re: Najma, OT 18.12.15, 22:00
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Dziękuję pięknie. Mam już jednego kuraka zaplanowanego na święta smile
                  > Brakuje mi jeszcze przepisu na drugiego.

                  Szkaj na bbc good food lub na allrecipes
                  • rosapulchra-0 Re: Najma, OT 18.12.15, 22:02
                    Już sobie zapisałam tę stronę do zakładek. Lubię też przepisy z asdy i tesco, w tych ichnich książeczkach. Z jednej takiej kiedyś zrobiłam pyszne ciasto bez mąki.
                  • mayaalex Re: Najma, OT 19.12.15, 08:36
                    bbc good food ma przepisy, ktore zawsze wychodza super. Nawet w moim wydaniu smile
                    • najma78 Re: Najma, OT 19.12.15, 09:09
                      mayaalex napisała:

                      > bbc good food ma przepisy, ktore zawsze wychodza super. Nawet w moim wydaniu smile
                      >
                      Fakt. Moja corka (13) uczy sie na nich gotowac, juz calkiem dobrze sobi radzi ale bywalo ze 'namieszala' a potrawe i tak dalo sie uratowac.
    • kropkacom Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 16:58
      Nie mamy własciwie tradycyjnej Wigilii. Ani polskiej, ani czeskiej. Nie chodzimy do kościoła. Za to bardzo lubię oglądać czeskie bajki w okolicy świąt big_grin
      • kropkacom Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:00
        Drugi dzień świąt spędzimy pewnie poza domem.
        • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:26
          U nas kolacja wigilijna w okrojonym gronie, bo najstarsza właśnie jest w drodze do Polski i wróci dopiero po nowym roku. Idealna babcia, niestety istnieje takie prawdopodobieństwo, spędzi święta w szpitalu, a jeśli będzie w domu, to już nam zapowiedziała, że nie będzie uczestniczyć w wieczorze wigilijnym.
          Co zrobię do jedzenia? Konwalkowe śledzie w cynamonie na pewno, również takie z cebulą i w śmietanie - po prostu bardzo je lubimy. Ryb w ogóle mam kilka w planach, ostatnio dziewczyny mi podpowiedziały kilka fajnych przepisów, pieczone ziemniaki, tzw. baby potates - uwielbiam je. Kilka sałatek, włącznie z tą znienawidzoną przez forum sałatką jarzynową tongue_out. No i pierogi. Ale te akurat moja koleżanka zrobi, więc tu mam problem z głowy. No i owoce morza - krewetki z czosnkiem i masłem oraz sałatka z owoców morza w sosie również morskim wink Ze słodkości owoce, ciast nie przewiduję. Może lody.
          Aha! To menu nie tylko na okres świąt, ale czas od wigilii do sylwetra.
          • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:34
            Idealna babcia, niestety istnieje tak
            > ie prawdopodobieństwo, spędzi święta w szpitalu,

            To w UK tez sie oddaje starsze osoby na przechowanie w szpitalach?
            • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:47
              Ależ z ciebie obrzydliwe trollisko uncertain
              Moja teściowa ma raka. W poniedziałek poznamy plan leczenia. Podczas ostatniej biopsji lekarz mnie uprzedził, że może w przyszłym tygodniu zostać w szpitalu.
              • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:55
                Pisalas o niej tak negatywnie, ze nie wiem co o tym myslec i jak to skomenowac. Ale nie chce juz drazyc, temat zamykam.
                • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:59
                  To że ma paskudny charakter i źle się wobec mnie zachowuje nie oznacza, że nie dbam o nią i nie pilnuję jej leczenia, a twoje komentarze są potwornie chamskie i obraźliwe. EOT.
      • jak_matrioszka Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 20:54
        Ta o Kopciuszku i trzech orzeszkach tez? Jak ja tego filmu nie cierpie tongue_out !
        • kropkacom Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:57
          Tak, tą też. smile W tym roku roku nakręcono bardzo dobra bajkę. Jeśli ktoś lubi i będzie miał okazję zobaczyć to polecam:

          www.youtube.com/watch?v=QsbFDXz6dk8
          • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:01
            kropkacom napisała:

            > Tak, tą też. smile W tym roku roku nakręcono bardzo dobra bajkę. Jeśli ktoś lubi i
            > będzie miał okazję zobaczyć to polecam:
            >
            > www.youtube.com/watch?v=QsbFDXz6dk8

            Można to cudo znaleźć z polskim lektorem lub napisami? Bardzo chętnie obejrzę.
            • kropkacom Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 09:19
              Teraz pewnie nie. Nie wiem w jakich krajach i czy w ogóle film będzie wyświetlany.
              • kropkacom Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 09:24
                W kazdym razie aktorka i aktor grający główne role są boscy. Ich postacie wydają się takie niesztampowe.
    • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:07
      Bardzo smutne, że dałaś się wynarodowić.
    • obrus_w_paski Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:16
      - U mnie przede wszystkim nie swietuje sie Wigilii- to w teorii, bo w praktyce kazda okazja do swietowania jest dobrasmile
      - 25/12 dzieci, ekhm bija patykami kawalek drzewa, zeby ow drzewko im...zrobilo kupe z prezentow (zazwyczaj sa to slodkosci)
      wyglada to mniej wiecej tak (troche przerazajaco):

      https://mystoryofhistory.files.wordpress.com/2013/12/cagatio.jpg
      https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQv3OlBUNXLqMLr3Ni0Iw3X5kxNCmxRz_5M_0v05IvV7d3V18Wv

      "wieksze prezenty" daje sie w nocy miedzy 5/6 stycznie, trzech kroli je przynosi.
      - jesli ktos stawia szopke, to musi tam byc rowniez "caganer", wyglada to tak:
      https://www.super3.cat/tags/multimedia/jpg/5/8/1293191266285.jpg

      ogolnie jak widzicie dziki krajtongue_out albo przynajmniej region

      - z jedzenia to glownie te canelones, owoce morza w roznej postaci (rowniez zupa z owocow morze)
      - na deser niesmiertelne turrons
      - duzo ludzi tez wykorzystuje ten okres na podrozowanie
      - ale bardzo popularne jest tez chodzenie cala rodzina do restauracji tego dnia; nie trzeba sprzatac ani gotowac...My np juz kolejny raz jedziemy do SPA w gorach, hotel organizuje kolacje 24-26
      • cauliflowerpl Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 18:18
        Aaaa, bo Ty w Katalonii big_grin
        O cagatío dowiedziałam się niedawno i mnie urzekł big_grin
        • obrus_w_paski Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 12:12
          urzeka ale i lekko przeraza, te dzieci bijace konar drzewa i czekajace na kupe..tongue_out

          U Was tez bardzo fajne zwyczaje!
    • melmire Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:27
      Stety/niestety moj maz nie znosi organicznie : ryb, grzybow, kapusty i burakow, wiec tradycyjna polska wigilia odpada. W ramach polskosci beda pierniczki smile
      Dostalam nakaz nieurabiania sie w swieta, wiec kupimy jakiegos luksusowego gotowca i bedziemy sie byczyc, a w pierwszy dzien swiat idziemy na wyzerke do tesciowej, he he he.
    • elske Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 17:28
      W mojej rodzinie tradycyjnie : 3 rodzaje pierogow (ruskie ,z kapusta i grzybami ,z miesem ), uszka i barszcz ,salatka ziemniaczana (ziemniaki ,por ,majonez i przyprawy), smazony dorsz, sledzie pod pierzynką, sledzie w oleju ,sledzie w smietanie (po troche z kazdego rodzaju ),owoce ,ciasta i kompot z suszu. Mamy dodatkowe nakrycie ,dzielimy sie oplatkiem. Dzieciom taka Wigilia odpowiada. Nie spinamy sie ,kazdy je tyle ile chce.
      W pierwszym dniu swiat idziemy z dzieciakami do kina na premierę nowej bajki.
      Drugiego dnia swiat zapraszamy znajomych na obiad. Wtedy piekę dodatkowo tynnribbe .
      Tak wygladaja nasze swieta w Norwegii.
    • cauliflowerpl Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 18:23
      Nie gotujemy, w wigilię jemy obiad w restauracji (menu wedle uznania) a wieczór idziemy na pochód Olentzero, który schodzi z gór i przynosi dzieciakom prezenty. Ciepło jest w miarę, więc się na ulicy stoi, pije wino i prowadzi życie towarzyskie.
      https://aboutbasquecountry.eus/wp-content/uploads/2012/12/Olentzero-Pamplona.jpg

      https://static.noticiasdenavarra.com/images/2013/12/26/olentzeroubn_2380.jpg_20131224213210_11.jpg

      https://static.noticiasdenavarra.com/images/2015/11/27/ubn_1139.jpg_20141224214459_19924_1.jpg
      • cauliflowerpl Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 20:00
        Północ Hiszpanii, prowincja Navarra.
        • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 20:22
          Że prowincja to akurat nie musiałaś dodawać bo to widać.
          • cauliflowerpl Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 20:57
            Durny jesteś jak zawsze, gazeciarz.
          • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:49
            kaz_nodzieja napisał(a):

            > Że prowincja to akurat nie musiałaś dodawać bo to widać.

            Akurat w twoim przypadku to żadne miasto nie pomoże. Prymitywizm i chamstwo pełną gębą.
            • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:50
              rosapulchra-0 napisała:

              > kaz_nodzieja napisał(a):
              >
              > > Że prowincja to akurat nie musiałaś dodawać bo to widać.
              >
              > Akurat w twoim przypadku to żadne miasto nie pomoże. Prymitywizm i chamstwo peł
              > ną gębą.

              Rosa! Krakow? wink
              • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:53
                Nie, Zielona Góra.
                • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:54
                  kaz_nodzieja napisał(a):

                  > Nie, Zielona Góra.

                  Myslalam, ze Pszczynabig_grin
                  • langsam Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:27
                    A nie Nowa Huta?
              • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:16
                Gazeciarz wielokrotnie się chwalił, że jest w Krakowa.
                • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:17
                  kaznodzieja również nieraz pisał, że jest z Krakowa.
          • pade Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:36
            big_grinbig_grinbig_grin
      • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:44
        Ale fajnie smile
    • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 18:28
      Ja dzięki moim anglosaskim przyjaciołom polubiłam ..brukselkę (być może podam ją na święta - nie na Wigilię). Moi znajomi, wbrew temu co napisała asmacostam , spędzają święta w domu (z jednym wyjątkiem pare lat temu) i jedzą tradycyjnie (zgodnie ze swoja tradycją) czyli indyk (lub gęś) , szynka, ziemniaki pieczone, brukselka, na deser pudding, mince pies. Wiek od 20 do 70 lat.
      • najma78 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 18:44
        joa66 napisała:

        Moi znajomi, wbrew temu co napisała asmacostam , spędzają święta w domu (z jednym wyjątkiem pare lat temu) i jedzą tradycyjnie (zgodnie ze swoja tradycją) czyli indyk (lub gęś) , szynka, ziemniaki pieczone, brukselka, na deser pudding, mince pies. Wiek od 20 do 70 lat.

        Ale wiele osob wybiera inne potrawy zwlaszcza rodzaje miesa. Popularne sa np wieprzowina gammon/shoulder czy baranina, a takze kaczki czy dziczyzna. Sporo osob nie lubi xmas pudding, spotkalam juz wiele razy. Mieso,pieczone ziemniaki, brukselka z boczkiem i kasztanami, czerwona kapusta z porto, cynamonem, pomarancza odpowiada wiekoszosci. Wiele osob wybiera tez opcje xmas dinner w reastauracji, sporo wyjezdza tak w kraju jak i zagranice. Nie siedzi sie tyle za stolem, swietuje sie glownie 25.12. Na stole nie ma tak wiele dan, jest obiad, deser i przekaski czyli orzechy, sporo serow (na swieta sa apecjalne rodzaje), wina.
        • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 18:53
          Ależ oczywiście. Podobnie jak u nas, niektórzy wolą narty niż karpia.

          Ale tradycja jest wciąż silna. I też można pęknąć z przeżarcia. (I ciekawostka, moi znajomi to w większosci ateiści wywodzący się z domów protestanckich, ale święta to święta).

          btw ponieważ u mnie w rodzinie nie ma żadnej tradycyjnej potrawy na 25 grudnia, czasami robię obiad 'angielski" (niektóre składniki/potrawy sobie przywożę) i niczym się nie różni od tego "anglosaskiego"
          • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:14
            Na 25 grudnia nie ma tradycyjnych dań, daje się albo resztki z Wigilii jak zostały (u nas zwykle zostaje karp) albo robi się normalne dowolne danie obiadowe.
          • najma78 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:37
            joa66 napisała:

            > Ale tradycja jest wciąż silna. I też można pęknąć z przeżarcia. (I ciekawostka
            > , moi znajomi to w większosci ateiści wywodzący się z domów protestanckich, ale
            > święta to święta).

            Wiekszosc (juz chyba) British jest agnostykami, swietuja ale nie religijnie. W uk zyje sporo Katolikow ( Irish, Italian w pierwszym i kolejnym pokolrniu) czesto sa to rodziny mieszane ale i tu niekoniecznie swieta maja wymiar religijny wiec ta tradycja swiat jest dosc uniwesalna co mi sie bardzo podoba.

            > btw ponieważ u mnie w rodzinie nie ma żadnej tradycyjnej potrawy na 25 grudnia,
            > czasami robię obiad 'angielski" (niektóre składniki/potrawy sobie przywożę) i
            > niczym się nie różni od tego "anglosaskiego"

            Chyba wszystkie skladniko mozna dostac w pl?
            • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:49
              Chyba wszystkie skladniko mozna dostac w pl?

              Poza netem - i tak i nie. Christmas pudding i mince pies chyba tylko w M&S (ale pewna nie jestem) - akurat ta wersja nie bardzo mi odpowiada. Nie widziałam (ale moge się mylić) Christmas cake. Oddzielna historia to szynka (ale już znalazłam polskiego "producenta" , który z kolei znalazł rzeźnika, itd), ale jeden raz wiozłam big_grin
            • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:52
              P.S. Naturalnie w rodzinach mieszanych świeta moga odbiegać od tradycji, ale w tych "zwykłych" angielskich tradycja specjalnie nie umiera.
              • najma78 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 20:25
                joa66 napisała:

                > P.S. Naturalnie w rodzinach mieszanych świeta moga odbiegać od tradycji, ale w
                > tych "zwykłych" angielskich tradycja specjalnie nie umiera.

                Generalnie jest podobnie, z tym ze indyk nie jest wcale tak czesto glownym daniem i wcale nie w calosci. W sklepach jest chyba wiecej oddzielnych czesci jak uda i piersi. Moj maz nie lubi uda z indyka wiec u nas jest piers, z tym niekoniecznie na xmas dinner, czesto pozniej. U wielu znajomych podobnie albo obok innego miesa. Ostatnio rozmawialismy wlasnie co kto na obiad przygotuje i sporo osob (white British jak najbardziej ) ani indyka ani xmas pudding ani xmas cake miec nie bedzie a sernik (tutejsze sa inne niz polskie i pyszne) millionaire cake itp. Sporo osob stwierdzilo ze xmas pudding nie lubi.
                • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:56
                  Millionaire cakes są dla mnie tak słodkie, że nie do przełknięcia, ale angielskie cheese cakes uwielbiam.
                  • najma78 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:59
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Millionaire cakes są dla mnie tak słodkie, że nie do przełknięcia, ale angielsk
                    > ie cheese cakes uwielbiam.

                    Angielskie serniki sa swietne. Millionaire cake robi corka i nie jest bardzo slodki, cukier tak, bo to ma byc slodkie ale bez przesady.
                • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:38
                  ale to normalne. Tak jak u nas wiele osób nie lubi karpia. Co nie zmienia faktu, że tradycja świątecznego obiadu nie umiera, i podobnie jak w przypadku Wigilii można dyskutować "które udko bardziej" ale klasyka się trzyma nieźle.

                  p.s. przed chwilą został zakupiony makowiec, który pojawi się na pewnym angielskim stole w tym roku. Kolega zastanawiał się czy opłatek czy makowiec i w końcu wybór padł na makowiec)big_grin
    • sfornarina Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 18:41
      > jakie potrawy królują na waszych stołach? Tradycyjne polskie czy raczej wolicie kuchnie krajów w których przyszło wam żyć?

      Ani takie, ani takie smile
      Mąż szykuje na kolację pieczoną kaczkę z jabłkami w piwie, do tego podamy piwo pszeniczne.

      A Wigilia? Leniwy poranek, zabawy w śniegu, a o zmroku spacer z wypatrywaniem puchacza w pobliskim lesie:

      https://friendsofsherwoodisland.org/main/uploads/AJH-gho-mom-owlet.jpg

      I przy kolacji oczywiście dobra muzyka w głośnikach, zapach pomarańczy z goździkami i otwieranie ręcznie przyszykowanych prezentów. Uwielbiam leniwe, spokojne święta.
      • 3-mamuska Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 18:52
        Odkąd jestesmy w Londynie to co niemal co roku obchodzimy Polska tradycyjna wigilie.
        Z10 Lat temu wigilie spędziliśmy z angielskimi znajomymi w pięknym pubie , był kominek tak dużym ze dorosły facet na stojąco wejdzie. Prawdziwy ogień i wielka pachnąca choinka, było kilkanaście osob plus dzieci.
        Tradycyjne angielskie jedzenie , zabawa śmiech bilard dzieci sie bawiły fajnie spędzone kilka godzin.
        A okna były opryskane sztucznym śniegiem i wyglądało jakby było mega duzo śniegu za oknem.
        W tym roku chcemy jechać na wycieczkę ,wieczorem kolacja w restauracji ,po powrocie otwarcie prezentów.
        Na święta wogole nic specjalnego nie robię.
        Chce tylko zrobic porządki bo ostatnio wszystko odkładam na potem.
      • sfornarina Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:40
        zgodnie z prośbą drinkit
        > Wątek b.ciekawy, ale piszcie gdzie mieszkacie, niestety, nie kojarzę za bardzo po nickach

        Spędzamy wszędzie podobnie: UK, Szwajcaria, a w tym roku USA.
    • dzoaann Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:02
      Mieszkamy w Irlandii i od 10 lat tu spedzamy swieta. Wigilia jest typowo polska, chyba ze zapraszamy szwagrostwo. Wtedy jest mieszana, bo szwagierka jest z Peru. Jest indyk, pieczone ziemniaki, brukselka, casua, a na deser panettone i sangria obok naszych potraw.
    • fifka02 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:09
      Ja w UK. Tutaj akurat nie obchodzi się uroczyście wigilii, tylko pierwszy dzień świąt, więc pod względem kulinarnym Polacy mogą spokojnie pogodzić obie tradycje nie rezygnując z niczego.

      Tak więc u nas:

      24/12 polska tradycyjna wigilia. Z opłatkiem, siankiem pod obrusem, kolędami w tle, tradycyjnymi polskimi potrawami. Nie będzie dwunastu,ale tak z dziesięć się uzbiera. Chyba, że kompot liczymy, i osobno barszcz a osobno uszka - to sie uzbiera i ze siedemnaście.
      Jedynym angielskim akcentem będzie, że prezenty pojawią się pod choinką w nocy i będą rozpakowywane nastepnego dnia rano. To wynika z faktu, że dzieci wieczorami zmęczone są i byłby płacz i marudznie.

      25/12 Wczesnym popołudniem tradycyjny angielski Christmas Dinner.
      • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:15
        Jedynym angielskim akcentem będzie, że prezenty pojawią się pod choinką w nocy i będą rozpakowywane nastepnego dnia rano.

        Jesteś pewna, ze to angielski zwyczaj? Tak było w mojej rodzinie od pokoleń (Mazowsze)
        • fifka02 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:18
          Coż, nie jest to wyłącznie angielski zwyczaj, ale w Polsce się z nim nie spotkałam nigdy. Jestem z południa Polski, podbeskidzie.
          • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:26
            Ja do tej pory pamiętam (a najmłodsza nie jestem) próby czuwania w nocy i przyłapania Mikołaja / rodziców na gorącym uczynku big_grin Oczywiscie razem z siostrą padałyśmy ze zmęczenia i w końcu zasypiałyśmy. Ale rano budziłyśmy się przed 6 rano i biegłyśmy do choinki.
            • fifka02 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:31
              A u nas pojawiały się pod choinką na chwilę przed wigilią i siedziało się całą kolację jak na szpilkach, i zerkało pod choinkę. Rozpakowywanie było zaraz po kolacji. I u wszystkich jakich znałam, tak było.
              Ta "angielska" wersja jest według mnie wygodniejsza organizacyjnie przy malych dzieciah.
              • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:35
                Nie wiem czy wygodniejsza, ale chyba bardziej magiczna ?smile
                • fifka02 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:41
                  smile
                  Mówiąc wygodniejsza miałam na myśli, że dzieci wyspane, podekscytowane, rozpakowują, i bez marudzenia, wyrywania sobie itd, spokojnie się tym wszystkim bawią zanim rodzina się pozbiera i na spacer świąteczny wybierze. Wieczorem po kolacji nie poszłoby tak gładko. Kto ma/miał małe dzieci ten wie, co się dzieje jak dziecko zmęczone jest. smile
                  • najma78 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:45
                    fifka02 napisał(a):

                    Kto ma/miał małe dzieci ten wie, co się dzieje jak dziecko zmęczone jest. smile
                    >
                    Prawda,dzieci w nocy jednak spia, rano podekscytowane ale wypoczete. Moje zawsze sie budza bardzo wczesnie i zgodnie zbiegaja na dol prezenty otwierac.
              • ann.38 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:24
                fifka02 napisał(a):

                > A u nas pojawiały się pod choinką na chwilę przed wigilią i siedziało się całą
                > kolację jak na szpilkach, i zerkało pod choinkę. Rozpakowywanie było zaraz po k
                > olacji. I u wszystkich jakich znałam, tak było.
                > Ta "angielska" wersja jest według mnie wygodniejsza organizacyjnie przy malych
                > dzieciah.
                >
                Z mojego rodzinnego domu przejęłam zwyczaj, ze rozpakowujmy prezenty przed kolacją, zeby jeść spokojnie i posiedzieć przy stole. Dla mnie ten nastrój wieczorny jest wyjątkowy, nie chciałabym się przestawiać na wersję angielską. Zreszta moje dzieci juz wyrośnięte wyjechały, tak, ze tez wolą tę tradycję wigilijną.
            • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:51
              Ja też, raz o mały włos nie przydybałem matki. Nad ranem, ale wytłumaczyła się, że wstawała akurat do pracy, zresztą to było akurat prawdą bo do pracy wstawała bardzo wcześniej, wtedy coś zacząłem kojarzyć wink
        • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:24
          U nas zawsze się rozpakowuje w Wigilię, po kolacji.
        • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:45
          Ja też Mazowsze i zawsze, ale to zawsze prezenty były w wigilię wieczorem. Poza tym nie znam nikogo, z Polaków ofkors kto miałby inaczej.
      • jan.kran Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:55
        Dla mnie miejscowe , norweskie specjały na BN sa nie przyjęcia Sporo polskich owszem ale nawet jak nie byłam wege to karp był spora trauma.
        U nas będzie kapusta kiszona gotowana na małym ogniu dwa dni , barszcz z uszkami , zupa pieczarkowa , pierogi z kapusta i grzybami , krokiety , pierogi kimchi i sałatka jarzynowa, trzy ciasta , crumbel z owocami egzotycznymi , ciastko marchewkowe i rumowe.
        Moze jeszcze cos ,zobaczymy.
        Kimchi , uszka i pierogi nabywam gotowe , kapustę robię ja , resztę dzieci.
        • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:58
          a jakie są norweskie specjały świąteczne?
        • berdebul Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 12:55
          Podzielisz się przepisem na crumbel z owocami? I na rumowe?
          • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 14:43
            Też chętnie przygarnie ten przepis.
          • jan.kran Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 12:54
            berdebul napisała:

            > Podzielisz się przepisem na crumbel z owocami? I na rumowe?


            ----------> Ciasta robi corka która przylatuje dzien przed Wigilia , podam przepisy ,bedą na Sylwestrasmile)
            A raczej przepis , to drugie nie rumowe tylko Rotwein Kuchen czyli z czerwonym winem, pomyliło mi sie.
    • 18lipcowa3 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:13
      Przeżyłam kilka świąt BN w UK i wyglądały tak samo jak w Pl , tylko śniegu nie było.
      • sfornarina Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:15
        Nic dziwnego, jeśli spędzałaś je z Polakami smile
        Anglicy na pewno spędzają BN inaczej od nas.
        • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:47
          sfornarina napisał(a):

          > Nic dziwnego, jeśli spędzałaś je z Polakami smile
          > Anglicy na pewno spędzają BN inaczej od nas.
          >
          100% racji.
        • yuka12 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 11:54
          Najczesciej 25 jedza swiateczny obiad a 26 grudnia ruszaja na wyprzedaze.
      • obrus_w_paski Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:42
        Brytyjczycy jedza bigos i pierogi z grzybami?! :o

        18lipcowa3 napisała:

        > Przeżyłam kilka świąt BN w UK i wyglądały tak samo jak w Pl , tylko śniegu nie
        > było.
        • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:48
          obrus_w_paski napisała:

          > Brytyjczycy jedza bigos i pierogi z grzybami?! :o


          Nie znasz licpowej? big_grin
        • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:57
          obrus, znam Brytyjczyka, tak brytyjskiego, ze chyba bardziej nie można być i ...nie tylko uwielbia bigos, ale sam go od czasu do czasu robi. Nawet patrzy się na mnie z wyższością, bo mój "bigos" jest bezmięsny , czyli nie znam się big_grin
          • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:59
            P.S. Lubi też ... karpia big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:08
              Jeden znany przez ciebie Brytyjczyk wiosny nie czyni tongue_out
              Ja również znam Brytyjczyków, którym smakuje polska kuchnia. Tylko co oznacza według ciebie? Że wszystko co polskie jest lepsze od reszty świata?
              • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:16
                rosa:Że wszystko co polskie jest lepsze od reszty świata?

                big_grin Brawo za czytanie ze zrozumieniem.
                • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:40
                  Biorąc pod uwagę wszystkie twoje poprzednie manipulacje, to wszystkiego można się po tobie spodziewać tongue_out
                  • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:44
                    acha ....(biedna rosa)
                    • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 01:19
                      Tia.. Każdy fajny musisz zepsuć swoimi postami. Masz misję?
                      • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 10:10
                        Którym postem zepsułam, rosa? No którym? Nie musisz mnie lubic, ja Ciebie też nie lubię, ale jeżeli sama moja obecność Ciebie drażni to mnie po prostu wygaś smile
                        • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 12:26
                          Tą: forum.gazeta.pl/forum/w,567,159864093,159884633,Re_Emigrantki_wigilia_w_roznych_krajach.html

                          Weszłaś w posta, żeby tonem pełnym wyższości napisać, że Obrus się myli, bo TY ZNASZ JEDNEGO BRYTYJCZYKA, który lubi polski bigos. Bo, jak wiadomo, wszystko co polskie, jest najlepsze na świecie, a reszta to g! Nawet ten znajomy przebrytyjski Brytyjczyk gotuje POLSKI bigos.

                          Za każdym razem podkreślasz wyższość Polski nad innymi krajami i wyższość Polaków nad ich rodakami mieszkającymi za granicą, wyłażą z ciebie kompleksy prowincjusza Europy, co mnie bardzo dziwi, bo Polska prowincją Europy nie jest. I te twoje ciągłe dowalanki nacjonalistyczne, to ciągłe porównywanie do innych państw na zasadzie: u nas może nie jest za dobrze, ale u innych również (typowy poziom gazeciarza, tylko ubrany jak g. w złotko, jak to określiła Edel), a nawet gorzej. Po co to robisz? Kogo i do czego chcesz przekonać? Każda, inteligentna i mająca choć minimum wiedzy o świecie osoba wie, że to, co jest na świecie, dzieje się również w Polsce. Ale nie! Ty musisz rozwalić swoimi zakompleksionymi dowalankami na temat wyższości Polski nad innymi nacjami każdy nawet najbardziej neutralny wątek. Pytam się jeszcze raz - po co?
                          • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:23
                            Lecz sie rosa, serio. Nie dla mnie. Dla dzieci.
                            • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:30
                              p.s. gdybys potrafiła czytać ze zrozumieniem, zapewne zauważyłabyś , że -O Boże, o jejku - napisałam, że miewam "angielskie" obiady świąteczne, , że dzieki nim polubiłam brukselkę, że nawet sobie coś sprowadzam./przywożę , żeby taki obiad mieć, bo umnie tradycje jedzeniowe sa tylk na 24 a nie 25 grudnia. . Napisałam też, że wiele Anglików spędza świeta zgodnie ze swoja tradycją, niekoniecznie podróżując na Malediwy. Na zdziwienie obrusa, że Anglik może jeść bigos, napisałam, że owszem może, bo znam takiego co nawet sam robi. Ty zrozumiałaś z tego co powyższe, ze ja sugeruję, że polska kuchnia jest najlepsza??? Lecz się.
                              • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:36
                                W którym miejscu napisałam o polskiej kuchni? Opisałam ogólne wrażenie, jakie robisz na forum w wątkach emigranckich. Za każdym dosłownie razem stosujesz zasadę: Jakie masz zdanie? Bo ja przeciwne.
                                Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
                                • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:40
                                  rosa: Jeden znany przez ciebie Brytyjczyk wiosny nie czyni tongue_out
                                  Ja również znam Brytyjczyków, którym smakuje polska kuchnia. Tylko co oznacza według ciebie? Że wszystko co polskie jest lepsze od reszty świata?


                                  Naprawdę to przeczytałaś w tym wątku? Czy masz jakąs traumę związana ze mną i dyskutujesz z tym co sobie wyobrażasz, że powiedziałam?

                                  • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:44
                                    Nie schlebiaj sobie. I czasem spójrz krytycznie na siebie i swoje zachowanie, szczególnie wobec osób, które inne zdanie niż ty.
                                    EOT.
                                    • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:48
                                      A ty rzuc wreszcie to palenie.
                                      • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 17:08
                                        A może ty zacznij się leczyć. Może na nogi? Bo na głowę to zdecydowanie za późno.
                                        • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 17:17
                                          Ale nie mam zadnych chorob bo dbam o siebie..
                                          • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 17:18
                                            asmarabis napisała:

                                            > Ale nie mam zadnych chorob bo dbam o siebie..

                                            Tia.. widać to po twoich wypowiedziach.
                                            • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 23:12
                                              Po twoich widac ze mi zazdroscisz i zalujesz ze palisz
                                              • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 00:03
                                                Masz jakiś problem z paleniem, że mi go wmawiasz?
                                                • asmarabis Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 10:19
                                                  Tak, bardzo przeszkadzaja mi palacze ktorzy wydmuchuja na mnie dym
                                                • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 11:25
                                                  rosapulchra-0 napisała:

                                                  > Masz jakiś problem z paleniem, że mi go wmawiasz?

                                                  Rosa! Moze jakies mocne postanowienie na Nowy Rok? wink
                                          • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 17:21
                                            Bo masz szczęście, wiele osób nie miało tego szczęścia, choćby Przybylska, która też dbała o siebie i co pół roku ze względu na podwyższone ryzyko latała na badania. Ja pochodzę z rodziny o dobrych genach, ludzie umierają w późnym wieku i zwykle tylko przez ostatnie tygodnie życia są w ciężkim stanie, ale przynajmniej mam świadomość, że zdrowie to nie moja zasługa.
                                    • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:50
                                      M.in. dlatego nie zgłaszam Twoich postów moderacji -, zeby w dowolnej chwili każdy mógł poczytać jak źli ludzie atakują biedną, niewinną rosę. Amen.
                                      • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 16:48
                                        Wybacz jej, albowiem nie wie co czyni.
                                      • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 17:09
                                        W którym miejscu przekroczyłam regulamin i prawo?
          • obrus_w_paski Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 12:10
            zle sie wyrazilam, chodzilo mi o to, czy Brytyjczycy swietuja Boze Narodzenie z bigosem i pierogami z grzybamismile Lubic wiadomo ze mogasmile
    • drinkit Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:37
      Wątek b.ciekawy, ale piszcie gdzie mieszkacie, niestety, nie kojarzę za bardzo po nickach
      • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 19:54
        Arista - Włochy.
        Najma - Anglia.
      • kasiulka25 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 20:24
        Ja -UK

        Spędzamy święta różnie. W ub roku przyjechali nasi rodzice to było bardzo tradycyjnie, 12 potraw, siano, opłatek, wyjazd na pasterke (chcieli się wybrać więc pojechaliśmy też). Prezenty po kolacji oczywiście. Po pasterce - jeszcze po grzancu i spać bardzo nad ranem.
        Pierwsze święto to leniwe sniadanie, radocha z prezentow, jakiś spacer też był.

        W tym roku wigilia tradycyjnie, za to w pierwsze święto wpadają przyjaciele Anglicy więc porywam się na pieczenie indyka smile mam nadzieję że mi się zmieści do piekarnika wink
      • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:49
        drinkit napisała:

        > Wątek b.ciekawy, ale piszcie gdzie mieszkacie, niestety, nie kojarzę za bardzo
        > po nickach

        UK.
        • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 17:15
          Shefield.
    • malwa51 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:08
      Swiat nie obchodzimy w ogole w sensie kolacji czy choinek, wiec nie robimy nic, ale w Szwecji obiad (kolacja?) swiateczna wyglada dosc przecietnie, tzn podawane produkty sa ddostepne rok caly; kulki miesne (köttbullar), losos, parowki w wersji mini (prinskorv), do tego kartofle zapiekane w smietanie, jakies salatki na majonezie czy smietanie (mdli mnie od samego zapachu, wiec nie badalam sprawy blizej), i julskinka czyli kawal szynki zapiekany w m in. musztardzie, dosc slony. Na deser (jak ktos da rade) cos w rodzaju ryzu czy tez kaszy na mleku z pomaranczami - to ostatnie jedyna zjadliwa dla mnie rzecz po wybraniu pomaranczy, bo kaliber ogolnie jest ciezki ze wzgledu na mieso. Prezenty daje sie w wigilie. Niektorzy podaja rowniez tort kanapkowy, jesli ktos zainteresowany wygladem tegoz to guglowac smörg?st?rta. (Ale smörg?st?rta podaje sie przy roznych uroczystosciach, to zadne swiateczne w sensie christmasowe danie nie jest).
      Zdecydowanie wole karpia smile szwedzkich propozyci swiatecznych nie jadam nawet na co dzien, z wyjatkiem lososia czasami i tego ryzu na mleku bez dodatkow. "Szynka swiateczna" ktorej w sumie na codzien kupic nie mozna jest bardziej slona i wymemlana w musztardzie, wiec zadna strata ze nie sprzedaja . Dzieci szwedzkie bardzo lubia zraziki a.k.a köttbullar.
      A do picia - takie "typowo szwedzkie" - julmust czyli chyba napoj slodowy (mus) z chmielem, w sumie dobry - w zaleznosci od producenta. Sa bardziej i mniej slodkie. No i glögg
      • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:36
        malwa51 napisała:
        szwedzkich propozyci swiatecznych nie jadam nawet n
        > a co dzien, z wyjatkiem lososia czasami i tego ryzu na mleku bez dodatkow.

        Ris á la Malta
        en.wikipedia.org/wiki/Risalamande
        • kamyk.w.skarpecie Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:51
          Dawno temu byłam na przepięknej polskiej wigilii w USA. Kolędy, potrawy, mróz i śnieg za oknem. 30 osób, nawet wnuki urodzone za oceanem śpiewały przepięknie.

          No ale to była powojenna emigracja, a nie forumowe unijne zmywaki big_grin
          • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:52
            big_grin
          • mia2002 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:32
            Powojenna emigracja udawała że ma zamiar wracać, a obecna nie udaje.
            • joa66 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:42
              z ciekawości - to dotyczy tylko polskiej emigracji czy innych też? To, że jak gotują potrawy z kraju pochodzenia to znaczy, że udają, że chcą wrócić?
        • malwa51 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:55
          Niestety, osobiscie nie spotkalam sie z ryzem na mleku z wanilia ani dodatkami procz pomaranczy. A szkoda, bo jakies ciekawe przyprawy mialyby potencjal. Spotykalam sie tylko z dodatkiem w postaci cukru, malej ilosci cukru+cynamonu (zmieszane) - to ostatnie podawano w szkolnej stolowce ostatniego dnia szkoly przed swietami, lub smietany do ubijania, ale w wersji plynnej wink W szkole podawano ten ryz na cieplo, calkiem fajny byl. Pomarancza byla w postaci zagrychy na osobnym talerzu - kto chcial, mogl sobie dobrac. Ku mojemu zdziwieniu niektore dzieci jadly wylacznie zraziki kasze majac w powazaniu i upewniajac sie u mnie kilka razy czy NAPRAWDE moga ja opuscic na rzecz zrazikow wink
          PS Risifrutti jest imo do bani - zdecydowanie przedkladam wersje z ica. Maja nawej z jezynami. A w jesieni dodali agrestowy do kolekcji wink
          • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:00
            malwa51 napisała:

            > Niestety, osobiscie nie spotkalam sie z ryzem na mleku z wanilia ani dodatkami
            > procz pomaranczy. A szkoda, bo jakies ciekawe przyprawy mialyby potencjal. Spot
            > ykalam sie tylko z dodatkiem w postaci cukru, malej ilosci cukru+cynamonu (zmie
            > szane) - to ostatnie podawano w szkolnej stolowce ostatniego dnia szkoly przed
            > swietami, lub smietany do ubijania, ale w wersji plynnej wink W szkole podawano t
            > en ryz na cieplo, calkiem fajny byl. Pomarancza byla w postaci zagrychy na osob
            > nym talerzu - kto chcial, mogl sobie dobrac. Ku mojemu zdziwieniu niektore dzie
            > ci jadly wylacznie zraziki kasze majac w powazaniu i upewniajac sie u mnie kilk
            > a razy czy NAPRAWDE moga ja opuscic na rzecz zrazikow wink
            > PS Risifrutti jest imo do bani - zdecydowanie przedkladam wersje z ica. Maja na
            > wej z jezynami. A w jesieni dodali agrestowy do kolekcji wink

            Malwa, to byl risgrynsgröt smile
            • malwa51 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:22
              r.g.gröt robi sie z ryzu czy kaszy? Bo wyglada toto na cos pomiedzy, i juz sie w tym gubie big_grin Ma to jakis polski odpowiednik?
              • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:51
                malwa51 napisała:

                > r.g.gröt robi sie z ryzu czy kaszy? Bo wyglada toto na cos pomiedzy, i juz sie
                > w tym gubie big_grin Ma to jakis polski odpowiednik?

                Ryz, Malwa, ma bardziej okragle ziarna i dobrze sie rozgotowuje.
              • elske Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:00
                Risgr?t, moje dzieci mowia na to nissegr?t . Czasami kupuje gotowy, trzeba tylko podgrzac . A czasami kupuje ryz w kartonie i gotuje na pelnym mleku tak dlugo, az zrobi sie geste .U mnie w domu jemy z cukrem, cynamonem i maslem. A polski odpowiednik risgr?t ? W Polsce mozna kupic deser ryzowy Czarus .W smaku przypomina risgr?t.
                • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:10
                  elske napisała:

                  > Risgr?t, moje dzieci mowia na to nissegr?t . Czasami kupuje gotowy, trzeba tylk
                  > o podgrzac . A czasami kupuje ryz w kartonie i gotuje na pelnym mleku tak dlug
                  > o, az zrobi sie geste .U mnie w domu jemy z cukrem, cynamonem i maslem. A polsk
                  > i odpowiednik risgr?t ? W Polsce mozna kupic deser ryzowy Czarus .W smaku przyp
                  > omina risgr?t.
                  >
                  Nissegröt = tomtegröt smile

                  "Gröt och skinka, lilla äppelbiten, äppelbiten.
                  Tänk så rart det smakar, Nisse liten, Nisse liten!"


                  "
      • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:53
        Chodzi o to:

        https://cdn.203.se/img.php?u=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com%2F-tCfRMgJDTJ0%2FUEZ6sPAG16I%2FAAAAAAAAF1I%2FSPOyIZ0a8L4%2Fs400%2FPIC_6325.JPG&c=1&w=300&h=245
        • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:16
          Rosa, co to wg. Ciebie jest?
          • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:42
            Zapytałam Malwę.
            • aka10 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 14:51
              rosapulchra-0 napisała:

              > Zapytałam Malwę.

              A ja zapytalam Ciebiesmile
              • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 14:56
                Szwedzki tort kanapkowy.
                • malwa51 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:47
                  Zawartosc na zdjeciu sie zgadza. Najczesciej widuje kwadratowe - o takie:

                  www.laneloge.se/wp-content/uploads/2011/02/IMG_1595.jpg

                  na googlu wyszlo mi duzo torcikow z owocami, np. oklejone palsterkami pomaranczy lub kiwi, ale szczerze mowiac nie widzialam ich w sklepach. Najczesciej sladnikami sa jajka, ogorki, pomidory, zielona salatka, koper, szynka, krewetki, kawalki peklowanego lososia (taki losos jest dostepny w plastrach we wszystkich sklepach spozywczych), kawior.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Gravlax
                  powyzej z wiki slow kilka o lososiu peklowanym

                  Te torciki ludzie wykonuja rowniez w domu, rzecz jasna smile
    • baltycki Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:53
      Kartoffelsalat mit Würstchen ist zu Heiligabend sehr beliebt.
      https://static1.essen-und-trinken.de/uploads/thumbnails/0066/00000000066/560/Kartoffelsalat-mit-Wuerstchen-5c7241545ee7a933ec0c8ec13ed72eb8_fjt2014120971.jpg
      • malwa51 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 21:58
        A wurstchen jakos specjalnie przyrzadzona? smile
        • baltycki Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:08
          Oczywiscie.
          Z wody na cieplowink
      • kamyk.w.skarpecie Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:29
        Coś takiego za 10 ojro dają w imbissie na lotnisku we Frankfurcie.

        Jaki dziadek, taka Wigalia big_grin
        • snakelilith Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 01:37
          Bo w Niemczech wigilia u protestantów jest obchodzona tradycyjnie na skromno. Ale kiełbaski z Kartoffelsalat to nie jest jedyna możliwość. Na wigiliny stół podaje się także pieczoną gęś, wieprzową albo wołową pieczeń, a u katolików także ryby, nierzadko też karpia. Śledzi raczej nie. Nie ma jednak potraw obowiązkowych, tradycyjnie znaczy tu z sezonowych produktów. Mnie najlepiej smakuje gęś nadziewana jabłkami i kasztanami z śląskimi kluskami i czerwoną kapustą, którą w Niemczech podprawia się konfiturą z czarnej porzeczki. Ale nie robię gęsi co roku, bo czasem zapominam zamówić. Na świeżą, z wolnego wybiegu z regionu, zamówienia w sklepie trzeba złożyć mniej więcej do połowy grudnia. Zagraniczne, mrożone nie są warte swojej ceny. Dlatego w tym roku będzie u mnie w wigilię Kartoffelsalat mit Würstchen (wygląda jednak inaczej niż u Bałtyckiego), a w następny dzień podam Sauerbraten, czyli nadreńską pieczeń wołową marynowaną przed pieczeniem przez kilka dni w kwaśno- korzennej zalewie. Do sosu dodaje się rodzynków i czasem trochę piernika. Do tego śląskie kluski i brukselka. U mnie jest zawsze też domowa Christstollen, czyli słodka strucla drożdowa z bakaliami. A w niedzielę upiekę też polskiego makowca. Jednego chcę sprezentować ludziom, którzy wszystko już mają i nie chcą żadnych prezentów. Z polskich rzeczy mam oprócz tego tylko ćwikłę z chrzanem, bo mój niemiecki mąż polubił do mięsa i kiełbasy. No i pijemy grzańca z czerwonego wina, ale nie kupuję gotowego, którego żłopie się tu hektalitrami na jarmarkach świątecznych, bo ten jest mi za słodki. Biorę najlepiej dobrego Spätburgundera z regionu Pfalz i przyprawiam sama.
          • ira_08 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 09:02
            >Bo w Niemczech wigilia u protestantów jest obchodzona tradycyjnie na skromno.

            Dorze, ze u polskich protestantów na bogato big_grin
            • snakelilith Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 11:49
              Nie wiem nic o polskich protestantach, bo nie znam ani jednego. Moja odpowiedź dotyczyła wypowiedzi jakoby sałatkę ziemniaczaną z kiełbaskami można dostać już za parę euro i to zawsze i wszędzie. W domniemaniu, co to za (biedna) wigilia. Nie biedna, a skromna. Bez 12 potraw, uginających się stołów i obżarstwa do pękania brzuchów. W tradycji niemieckiej przed Christmette (pasterka) jadło się mało i bardzo prosto. I to zarówno u protestantów, jak i u katolików. Ale nie każdy Niemiec to tradycjonalista, nadziewana kasztanami gęś akurat do skromnych nie należy i do bieda-jedzenia z dworcowej budki też nie. A Würste mit Kartoffelsalat robi się głównie jeszcze w rodzinach, gdzie są dzieci, bo szybko, nieskomplikowanie i nie marnuje się czasu do rozpakowania prezentów.
              • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 17:17
                Oczywiście, że skromna, w Niemczech nie ma nic biednego. Biedny może być tylko Polak i to tylko w Polsce. To oczywistość.
                • snakelilith Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 22:36
                  kaz_nodzieja napisał(a):

                  Biedny może być tylko
                  > Polak i to tylko w Polsce. To oczywistość.

                  Lepiej uważasz co piszesz, bo to może działać jako samosprawdzająca się przepowiednia.
    • mikams75 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:02
      ja robie polska wigilie, ale w okrojonej wersji - nie mam nadmiaru dan tylko moje ulubione wigiijne - sledz, zupa grzybowa, pierogi z kapusta i grzybami, ryba, czasem kutia, makowiec, kompot z suszu, sernik.
      I nie zmienie tej tradycji.
      • malwa51 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:23
        Bardzo rozsadnie smile
      • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 00:06
        mikams75 napisała:

        > ja robie polska wigilie, ale w okrojonej wersji - nie mam nadmiaru dan tylko mo
        > je ulubione wigiijne
        - sledz, zupa grzybowa, pierogi z kapusta i grzybami, ryb
        > a, czasem kutia, makowiec, kompot z suszu, sernik.
        > I nie zmienie tej tradycji.

        Rodziny również? wink
        • mikams75 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 12:59
          lapiesz za slowka, ale rodziny zaproszonej z polski - jak najbardziej smile
          corka jada wybiorczo, jak na co dzien, maz sie dostosowal, nauczyl sie dzielic oplatkiem itd. On nie ma jakis mocnych okolowigilijnych tradycji, wiec jest po mojemu smile
          • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 14:44
            To był żart smile
            • mikams75 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 23:09
              nie no spoko ale jak sie tak glebiej zastanowic, to moje ulubione musialy sie stac ulubionymi meza, dziecko tylko jeszcze stawia opor ale wierze, ze dorosnie wink
    • chocolatemonster Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 22:35
      Mieszkamy w Irlandii. Wigilia zawsze jest tradycyjna (polska -potrawy i zwyczaje z mojego domu i domu meza). W pierwszy dzien swiat idziemy na dluuugi spacer nad morze ,potem obiad ('resztki'z Wigilii),kominek,ksiazki,filmy ,gry i puzzle. Jest bardzo rodzinnie (przed swietami mielismy pare imprez;na najfajniejsza nie dotarlam, niestety ). W drugi dzien swiat bedzie grzybowa i indyk (uklon w strone ichniej tradycji ) ,spacer po miescie obwieszonym swiatelkami a wieczorem kino (starne warsy!).
      Sylwester to juz kulinarne szalenstwo (co roku cos innego )i kameralna impreza z przyjaciolmi . W Nowy rok tvp2 i koncert noworoczny z Wiednia i znow dlugi spacer nad morzem. Szkoda tylko ,ze aura bardziej wiosenna niz zimowa (tesknie za mrozem i sniegiem ). Najwspanialszych swiat wszystkim emamom i eojcom.
      • kropkacom Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 09:34
        Wiesz co? Lepsza wiosenna niż jesienna aura. Późno jesienna. Poniżej dziesięciu stopni i deszcz lub mgła. Jak już nie ma być śniegu to niech chociaż będzie ciepło i słońce smile
    • ann.38 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:17
      Wielka Brytania- świętujemy po polsku, uroczysta wieczerza w Wigilię, potrawy tradycyjne, ale przystosowane do naszych upodobań, np. nie lubimy karpia więc jemy jakąś białą rybę po grecku i łososia, krokiety z kapustą i grzybami, pierogi, barszcz, kluski z makiem, sałatka jarzynowa (uwielbiamy), ciasto m.in marchewkowe, bo lubimy.
      • bi_scotti Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 18.12.15, 23:47
        Tzw. British heritage wink swietuje "po angielsku" czyli dopiero 25 grudnia - uroczysty obiad, indyk, cranberries, szynka, fruitcake etc. etc. etc. Francuska czesc, tradycyjnie Roman-Catholic (choc ta tradycja zdycha nader bystro) blizej polskich zwyczajow - tzw. "skromna" (ale tylko w nazwie!!!) kolacja 24 grudnia teoretycznie bez miesa, tluszczu, cukru, alkoholu ale to tylko teoria big_grin Inne nacje, lacznie z Polakami, zgodnie z tym, co przywiozly zza morza albo sobie poukladaly we wlasnych domach po swojemu. Generalnie kroluje indyk na Christmas dinner, nawet u tych, ktorzy z chrzescijanstwem maja zero wspolnego. No ale indyk tez z chrzescijanstwem chyba niewiele sie laczy big_grin
        Tacy jak moja rodzina czyli ateisci, wpisuja sie jakos w te zwyczaje po swojemu; my np. 24 grudnia zawsze mamy seafood i jakies ryby na kolacje i ... dzielimy sie oplatkiem tudziez jesli jest taka mozliwosc, mamy na stole extra talerz. U nas jak u Galczynskiego "... tyle razem drog przebytych, tyle sciezek przedeptanych, tyle deszczow, tyle sniegow wiszacych nad latarniami ..." - mamy za soba tyle roznych Wigilii w tylu roznych miejscach swiata/pod roznymi niebami i gwiazdami a kazda wazna tyle ile wazni ludzie, z ktorymi siadamy do stolu - jedzenie, oprawa, adres to przeciez detale - nasi ukochani najwazniejsi ... i w ten jeden wieczor, i w kazdy inny tak samo smile Cheers.
    • yuka12 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 11:29
      Bardzo po polsku, chociaz juz dawno zrezygnowalismy z 12 potraw smile. Mamy nawet oplatek. Nie jadamy natomiast karpia, zadne z nas go nie lubi, wolimy halibuta.
      Prezenty tez chowamy pod choinka a nie w skarpetach i otwieramy je 24 grudnia a nie w poranek Bozego Narodzenia.
      Lokalnym akcentem sa ciasta, co roku pieke jakies ciasto z tradycji brytyjskiej.
      • yuka12 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 12:08
        Zapomnialam dopisac, ze tradycyjnie 25 grudnia pieke kaczke z jablkami (cos jak brytyjski swiateczny obiad). Chcialam, zeby nasza, moja rodzina, miala tez swoje male zwyczaje, niekoniecznie wyniesione z domow rodzinnych. Oprocz kaczki jest tez prawdziwa duza choinka i ozdabianie okien czy dekorowanie pokojow oraz pierniki (w tym staropolski), ktore nigdy nie byly na stolach w naszych rodzinach w Polsce.
    • franczii Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 15:16
      Bn we Wloszech to maksi konsumpcja i shopping do poznych godzin w Wigilie i poczawszy od wczesnych godzin 26grudnia. W pierwszych latach nie moglam sie przyzwyczaic, nie ma to nic wspolnego z atmosfera i nastrojowoscia polskich swiat. Rowniez jesli chodzi o stol , jest to po prostu kolacja w wiekszym gronie, z prezentami ale potrawy zarowno w Wigilie jak i na bozonarodzeniowy obiad sa zupelnie zwyczajne.
      W wielu prowincjach nie obchodzi sie uroczyscie Wigilii tylko zamawia pizze i inne bufetowe przekaski ktore sie zjada w wiekszym gronie i nie wyciaga z tej okazji rodzinnych sreber i porcalanowych serwisow. Obiad w dzien Bn jest obfity i trwa do poznego popoludnia ale nie ma zadnych niecodziennych specjalow, ot zwyczajowe niedzielne potrawy. Spedzalam kilkakrotnie bn na samym poludniu i rzeklabym, ze bardziej specyficznie i huczniej obchodza tam Ferragosto czyli 15sierpnia. Za to nie zaobserwowalam, zeby ludzie spedzali Wigilie i Bn na wyjazdach. Wazne jest spedzic swieta w jak najliczniejszym rodzinnym gronie. Masowo ludzie wyjezdzaja 27 grudnia co i tak pozwala na 10 dni wakacji bo swiateczna przerwa trwa do 6 stycznia i prawie wszyscy siena nia lapia.
      • arista80 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 16:07
        W moich okolicach (Umbria, mamy też rodzinę w Toskanii) Wigilia jak najbardziej jest uroczysta, Obiad jest zwykle bardzo skromny (zresztą wtedy jeszcze zwykle się pracuje), za to kolacja syta.. Co prawda nie ma ona aż takiego wydźwięku religijnego (nie ma opłatka, kolend, modlitw), tylko bardziej rodzinno - towarzyski (przychodzi najbliższa rodzina i znajomi), jest jednak bardziej uroczsyta niż zwyczajny obiad. Zazwyczaj króluje frutti di mare (najpier sałatka insalata di mare, potem spaghetti z owocami morza, na drugie jakieś homary lub tzw. grigliata lub frittura di pesce) lub ogólnie potrawy rybne. Na deser panettone i obowiązkowo spumante lub prosecco. O północy idziemy na pasterkę. 25 grudnia - pierwszy dzień - świąt - idziemy do rodziny i wtedy zazwyczaj jest lasagna i krwisty befsztyk, na deser znowu jakieś słodkie ciasto z włoskim szampanek spumante lub prosecco. 26 grudnia jest już u nas traktowany jak zwykły dzień i nie robi się jakiś uroczytych posiłków, tylko dojada resztki i odpoczywa, co niektórzy wybierają się na jakieś wycieczki. I rzeczywiście przerwa świąteczna zwykle trwa do 6 stycznia (święto trzech króli a do dzieci przychodzi czarownica befanasmile)) i ten dzień uznany jest za koniec okresu świątecznego.
        • bi_scotti Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 23:19
          Wlasnie chcialam napisac, to chyba zalezy od regionu Italii smile Kilka lat temu spedzalismy Christmas Eve & Christmas na Sycylii, w okolicy Noto i tam jak najbardziej bylo bardzo tradycyjnie-swiatecznie. 24 grudnia byla tradycyjna kolacja z 7 gatunkami ryb + rozne seafood, wybitnie tradycyjne wypieki etc. Rowniez obiad 25 grudnia byl bardzo specjalny i ewidentnie wszyscy lokalni wiedzieli czego sie spodziewac, jakich potraw, ktora po ktorej etc. Zdecydowanie bylo zero pizza big_grin Z kolei w czasie innych swiat, tym razem na Sardynii, zaskoczeni bylismy totalnie na prywatnym party u pewnych lokalnych ludzi wlasnie 24 grudnia, bo podawane byly wlascwie wylacznie miesa wszelkiego rodzaju. I tez wszyscy zdawali sie dokladnie tego oczekiwac i wiedziec "co jest grane" od babci staruszki poczynajac a na kilku-letnich szkrabach konczac. Ale to sa w ogole takie nasze doswiadczenia z wloskich podrozy - w kazdej wsi inne tradycje wink Dobrze chociaz, ze jedna Befana odwiedza zgodnie wszystkie wloskie dzieci big_grin Ciao!
          https://www.buzzinrome.com/wp-content/uploads/2012/01/befana1.jpg
          • franczii Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 12:57
            Befana tez nie wszystkich odwiedza i rozmiar prezentow tez zalezy od regionu a nawet prowincji. Sa prowincje, gdzie Befana przynosi zabawki i spore podarunki, sa takie, gdzie przynosi tylko skarpete ze slodyczami a sa jeszcze gdzie nie przynosi nic.
            W prowincji, w ktorej ja mieszkam prezenty przynosi sw Lucja w nocy z 12 na 13 grudnia i sa to te njwazniejsze prezenty swiateczne, potem tylko symbolicznie.
            W sasiednich prowincjach tego samego regionu Lucji sie nie swietuje. O tym, ze akurat tu Lucja przynosi prezenty to nawet malo ktory Wloch z innych regionow wie.
            W niektorych gminach w Alpach obchodza sw Mikolaja jak w Polsce a wiekszosc Wlochow w ogole nie wie kto to sw Mikolaj.
        • franczii Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 13:20
          U nas jest ze 30 osob na Wigilii, pod tym wzgledem tez jest uroczyscie ale brak jest jakichs typowo wigilijnych potraw, sa to potrawy z tradycyjnej kuchni regionalnej. U nas tez jest cala kolacja rybna, menu podobne jak u was czyli salatka z osmiornicy, soaghetti allo scoglio, zupa rybna , scampi, frittura.
          Sa tez slodycze charakterystyczne salentynskie: marcepanowe ciasto, purcidduzzi (smazone kuleczki w miodzie, croccante, torrone.
          • kropkacom Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 13:28
            Torrone to u nas turecki miód. Zawsze biorę dla męża z adwentowego jarmarku. smile
          • kaz_nodzieja Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 17:07
            Raczej nic bym nie tknął z tych specjałów.
            • snakelilith Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 18:46
              Nikt cię do tych ludzi nie zaprasza.
          • bi_scotti Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 17:39
            franczii napisała:

            > Sa tez slodycze charakterystyczne salentynskie: marcepanowe ciasto, purcidduzzi
            > (smazone kuleczki w miodzie, croccante, torrone.

            smile Wszystko do kupienia no problem w GTA (Greater Toronto Area) i konsumowane zgodnie przez wiekszosc mieszkajacych tu nacji niezaleznie od wyznawanej religii, pochodzenia, jezyka ojczystego etc. Dodaj jeszcze panettone sprzedawane doslownie wszedzie lacznie z Costco smile Ciekawe jest to, ze najwieksza imigracja wloska to lata 50-60te i jak wspominaja ci, ktorzy wtedy przybyli, wlasciwie do wczesnych lat 80tych trudno bylo kupic nawet glupia oliwe z oliwek as coz dopiero torrone, wiekszosc takich "specialow" imigranci sprowadzali sobie indywidualnie od rodzin z "home country" (to samo dotyczylo Portugalczykow, Hindusow, Polakow etc. etc. etc. i ich ulubionych potraw, przypraw). Ale gdzies tak od poczatku lat 90tych tzw. ethnic foods, m.in. wlasnie wszelkie dobra wloskie z roznych prowincji Italii, sa dostepne bez zadnych problemow, w rosnacej rozmaitosci i ogolnie popularne niezaleznie od czyichs indywidualnych "roots". Ot, taka ciekawostka odnosnie np. torrone, ktorego wielorakosc smakow, wielkosci opakowan i cen zaskakuje szczegolnie tych, ktorzy sa tu juz tyle lat. A biscotti to pieka nie tylko znajome Wloszki tongue_out Cheers.
    • vanilia_1 Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 16:06
      We Francji jest tylko jeden dzien swiat 25 grudnia.Swiatecznie to znaczy nie codziennie,nie liczy sie ilosc lecz jakosc ,wiec to co jest nalepsze ,najwyzszej jakosci,scharmonizowane gustatywnie i wizualnie .A wiec trunki odpowiednio dopasowane de danego dania,(kazdy wyciaga nalepsze wina ), w kazdym daniu liczy sie najmniejszy szegol ,dozowane przyprawy, odpowiednie pieczywo do odpowieniiego dania,kolejnosc dan wg pewnego ustalonego schematu,zakonczone tradycyjnym sekaczem ,lampka szampana a nie wina musujacego,potem mala kawa i kieliszkiem czegos mocniejszego na trawienie.Stol przygotowany ze szczegolna dbaloscia o szczgoly,obowiazuje harmonia,dobry gust,innowacja i kreatywnosc.Obiad swiateczny trwa bardzo dlugo,,czasami 2-3 godziny albo i dluzej.Prezenty swiateczne najczesciej sa rano.Tak robi wiekszosc ludzi ale sa tez tacy ,ktorzy jedza swiateczny obiad wieczorem i prezenty tez sa wieczorem rozdawane,sadze jednak, ze to zdecydowana mniejszosc do ktorej moja rodzine nie nalezy..
      • zum.zum.zone Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 19.12.15, 22:31
        Stopien dbalosci o szczegoly i jaosc zalezy od rodziny, zastanowil mnie wspomniany tradycyjny sekacz - w jakim regionie? Bo normalnie tradycyjnym ciastem jest buche de Noel.
    • black_halo Re: Emigrantki - wigilia w różnych krajach 20.12.15, 12:24
      Belgijskie swieta i wigilia sa calkiem inne chociaz Belgia to tez katolicki kraj. Mam wrazenie, ze jednak swieta tak mocno sie zalicyzowaly, ze zostala tylko choinka, prezenty i wyzerka. W Belgii nigdy nie bylo tradycji jedzenia wigilii bezmiesnej wiec wigilia to najwieksza impreza: wypasiony obiad plus morze alkoholu, glownie piwa i wina. Moja belgijska rodzine przyuczylam do picia wodki, nawet i posmakowala wiec to jest polski akcent jesli na swieta zostaje w Belgii. Srednio co drugi rok jezdzimy do Polski na Boze Narodzenie i co roku na wielkanoc ja sama.
      Kolacja wigilijna to zazwyczaj cztery dania, przwystawka, zupa, danie glowne i deser. Full wypas i w ogole.
      Pierwszy dzien to zazwyczaj kurowanie kaca. Wszyscy juz spedzaja wedle swojego widzimisie, my zazwyczaj wracamy do domu i wtedy jest swiateczny obiad troche po polsku - barszcz i paszteciki, na przystawke pierogi z kapusta i grzybami, kutia na deser a danie glownie zwykle cos fantazyjnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka