Bo ja normalnie wymiękłam. Zamówiłam serwetki bawełniane bo stare nie pasują. Wczoraj koło poludnia. Lekko zestresowana, że nie dojadą i w święta skonczymy z papierowymi czyli nie tak jak sobie wymarzyłam

. Dokupiłam też pare drobiazgów do dekoracji stołu- wszystko w amazonie. Zamówiłam wczoraj koło 10:00 - wszystko przyszło przed 18:00. Wieczorem przypomniałam sobie jeszcze o jednej rzeczy - dziś obudziło mnie pukanie do drzwi - dostarczone! Jak oni to robią??