Dodaj do ulubionych

Konfetti a... zasady

05.01.16, 16:03
Na sylwestra byli u nas znajomi. Była to typowa spokojna nasiadówka nad planszówkami.
Znajomi byli z dzieciakami.
Dzieciaki dostały ode mnie po torbie confetti i informacje że mogą sie bawić praktycznie bez ograniczeń - prosiłam o lekkie zbastowanie w kuchni choć i tak jedzenie było udekorowane..
cały dom był zasłany papierem na wysokość centymetra. Zabawa była przednia- my dorośli też się doskonale bawiliśmy z dzieciakami i ze soba nawzajem.
ostatnio rozmawiam z mamą i smieje się że od sylwestra minął tydzień a ja codziennie znajduje w domu konfetti np na żyrandolu- i że pewnie będzie tak co najmniej do wakacji. Ale zabawa była doskonała i było fajnie.
Na to mama ze śmiechem - rodzice dzieci pewnie cie teraz przeklinają - weź tu naucz dziecko by nie śmiecić a potem taka ciotka Beata przyjdzie i to nie dość że pozwoli to jeszcze zapakuje twojemu dziecku garść konfetti pod bluzę i do butów.
Pomyślałam Ups faktycznie - do głowy mi nie przyszło że to może być problem. Ale zapytam fachowca. W końcu na ematce problemem zwykle sa rzeczy o których nie pomyślałabym że sa problematyczne.

Wychowawcze to czy nie. Takie worki konfetti i całkowita swoboda w rzucaniu nim w domu i brak dbałości o porządek?

PS znajomi problemu nie mają (pytałam) choć jak powiedziała kumpela - znalezienie konfetti we własnych gaciach to ciekawe przeżycie...
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:07
      Dziecko łatwo rozumie różnicę pomiędzy konfetti w sylwestra i sprzątaniem na co dzień. Głupie ględzenie.

      Nie da się popsuć konsekwentnie wychowywanego dziecka sporadycznymi szaleństwami u dziadków, ciotek czy kolegów.
    • beata985 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:10
      konfetti jak konfetti, ja serpentyne w spreyju to i 2 mce po sylwestrze namierzałam, no ale to u siebie w domu, przez osobiste dzieci ozdobione.....
      • xyxzza Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:51
        Przez serpentyne w sprayu malowalam dwie sciany ....
    • oqoq74 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:12
      Zabawa to zabawa.
      To jak z piaskiem, po wyjeździe nad morze, który długo po powrocie jeszcze można znaleźć w różnych zakamarkach. Luzsmile
      • 3-mamuska Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:16
        E tam nie miałabym problemu.
        Wazne ze dzieci swietnie sie bawiły.
        Jedny moj autysta miałby problem ze zrozumieniem czemu juz nie moze robic tego w domu, i pewnie by sie dopominał. Hehe
        Sama by poszalała wink
    • kandyzowana3x Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:14
      juz dwulatki bez problemu łapią różne zasady w różnych miejscach i to, ze co wolno u cioci Beaty w noc sylwestrowa niekoniecznie jest mile widziane w domu na codzień.
      co innego jakbyś te torby confetti u nich w domu rozdała smile
    • memphis90 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:15
      Confetti to nie śmieci! Śmiecić nie wolno.
    • lady-z-gaga Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:30
      Naprawdę masz problem, czy tylko chwalisz się, jaka jestes fajna? wink tongue_out
      To chyba normalne, że w pewnych miejscach i okolicznościach coś wolno, a w innych - nie.
      Wychowanie dziecka to nie to samo, co układanie psa - zawsze zostaje spory margines na tłumaczenie smile
      • beataj1 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 16:42
        Fajna... Bywam smile
        Problemu nie mam. Bardziej ciekawość odpowiedzi ematek. Jak już napisałam często zaskakuje mnie tu że ludzie miewają problemy z rzeczami które dla mnie problemem nie są. Nawet zaczęłam się zastanawiać czy nie jestem za mało problemowa. Dlatego zapytałam ciekawa odpowiedzi.
    • scarlett74 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 17:19
      A jak to działa w drugą stronę,przychodzą do was znajomi z uzbrojoną w konfetti bandą, konfettowymi armatkami obdarowują wasze latorośle i w całej chałupie latają kolorowe papierki smile ( wszystko spontanicznie, bez waszej wiedzy i zgody). Jedyne co mi przychodzi do głowy to słodka zemsta przy najbliższej okazji, aby wiedzieli jak to fajnie jest ze sprzątaniemwink
    • asia_i_p Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 17:27
      Ja bym nie miała żalu. Dywanów nie mam, na panelach to nie problem.
      Natomiast gdybyś sprezentowała moim dzieciom brokat albo księżycowy piasek z brokatem, to bym ci ten dar odwzajemniła z nawiązką. wink
      • beataj1 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 17:45
        Księżycowy piasek powiadasz. Pierwsze słyszę...
        Ale się dowiem smile
        • asia_i_p Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 19:50
          https://merlin.pl/Cobi-Moon-Sand-Piaskolina-trikolor-brokatowy_Cobi,images_zdjecia,16,SPIN-9728_1.jpg

          Możesz odkurzać i odkurzać, a te drobiny wciskają się w kąty i świecą. Trzy małe kubeczki i rok mi się mieszkanie świeciło.
          • beataj1 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 20:50
            Super. Na pewno kupie. Zabawa dla mnie i dla corki smile
            • mia_siochi Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 22:17
              Super jest zwłaszcza, jak sie ktoś zapomni i przypadkiem potrze oko. Zdarza sie i dorosłym. Masakra.
              Po jednej akcji wprowadziłam zakaz nawet spojrzenia na ten wynalazek.
    • jola-kotka Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 18:19
      Ciocia Beata wyluzujsmile,grunt to dobra zabawa. Raczej dzieci nie odbiora tego jako przyzwolenia na caloroczne rzucanie smieci na podloge,dzieci to myslace istoty.
    • scarlett74 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 18:24
      Młoda jest maniaczką rękodzieła wszelakiego brokatu posiadam aż nadto we wszelkich kolorach tęczy, księżycowy piach również (sama bym tego cuda nie kupiła, jest masakryczny...do pozbierania), i jeszcze coś pomiędzy księżycowym piachem(też taki miękki) a ciastoliną (można robić figurki).Ale the best jest właśnie ten piach. ach, konfetti było de lux kolo0rowa ślizga folia, która nijak nie chciała się odczepić od podłogi...wink
      • mika_p Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 20:43
        Brokat... na szczycie moich wspomnień jest szósta rano w pewien okołoświąteczny dzień, bombka spadła i się stłukła. Już pomijam modlitwy o wyrozumiałość sąsiadów za odkurzacz o tej porze, ale człowiek szura tą rurą i szura, co chwila coś błyska spomiędzy wlosków wykładziny i diabli wiedzą, czy to jeszcze szkiełko i trza szurać aż zniknie, czy tylko brokat i można zignorować, bo mając przedszkolaczkę na stanie i tak ma się chalupę w brokacie, ciuchy w brokacie i siebie w brokacie.
    • eliszka25 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 19:11
      spokojna glowa. dzieciaki glupie nie sa i doskonale wiedza, ze na codzien nikt sie konfetti w domu nie obrzuca, jesli wychowywane sa normalnie i w domu panuja jakies zasady. moje dzieciaki tez raz w roku, a wlasciwie dwa, w trakcie szwajcarskiego karnawalu maja ubaw w konfetti. raz obrzucaja siebie i innych na karnawalowej paradzie, a drugi raz szaleja w konfetti i z konfetti ile dusza zapragnie na fasnachcie dla dzieci. dostaja wtedy wory konfetti, odgrodzona czesc sali wypelniona jest konfetti na wysokosc pol metra i dzieciaki maja uzywanie. szaleja tak co roku, odkad stali sie wystarczajaco kumaci i samodzielni (czyli mniej wiecej od wieku 2 lat). po takim karnawale konfetti maja wszedzie, za koszula i w majtkach tez. w domu tez jest pelno konfetti, ktore wypada im przy rozbieraniu i znajduje je czasem nawet do nastepnego karnawalu.

      mimo tego nigdy dzieciakom nie przyszlo do glowy zarzucac mieszkania smieciami, a nawet jak po karnawale zostanie im konfetti, to tez go w ciagu roku nie ruszaja.
      • bei Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 19:41
        Supersmile
        dzieciaki co najwyzej maja pozniej zal do rodzicow, ze im w domu to juz NIIIIIC nie wolnosmile
    • stokrota113 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 20:49
      Nam mama pozwoliła raz.... później nawet w lipcu jeszcze znajdowała je....to był pierwszy i ostatni raz.
    • anika772 Re: Konfetti a... zasady 05.01.16, 21:05
      Bez przesady, większość dzieci na szczęście ogarnia odstępstwa od reguł w sytuacjach wyjątkowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka